Bez kompetencji kreatywnych nie będzie innowacyjnej gospodarki

891

Od zaawansowania współpracy biznesu, nauki i administracji państwowej z przemysłami kreatywnymi będzie zależał stopień innowacyjność polskiej gospodarki. Docenienie kompetencji kreatywnych – zarówno w skali całego państwa, jak i poszczególnych firm, instytucji publicznych czy ośrodków naukowych – staje się niezbędne do uniknięcia pułapki średniego rozwoju. Dlatego tak ważne jest rozwijanie otwartych innowacji, partnerstw kreatywnych oraz nowych modeli inwestycyjnych – twierdzą autorzy raportu Otwarte innowacje na pograniczu przemysłów kreatywnych, nauki i biznesu przygotowanego wspólnie przez firmę doradczą PwC i Fish Ladder (studio projektów specjalnych Platige Image).

Według badań UNESCO, przemysły kreatywne odpowiadają średnio za ok. 3% PKB w rozwijających się gospodarkach, a w najbardziej innowacyjnych, takich jak np. Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Kanady czy Japonii, ten wskaźnik jest znacznie wyższy i wynosi od 4% do 7%. Ta różnica pokazuje, że w najbardziej rozwiniętych gospodarkach wykorzystanie kompetencji kreatywnych nie ogranicza się tylko do przemysłów kreatywnych, ale ma horyzontalne zastosowanie – dotyczy wszystkich sektorów przemysłu, a także nauki, edukacji czy działania administracji publicznej. Nowy raport przygląda się najciekawszym modelom rozwoju zbudowanym wokół kompetencji kreatywnych.

– Z roku na rok zmieniają się narzędzia i platformy komunikacji, z których korzystamy. Podobnie dzieje się z formami dostępu do kultury, rozrywki i edukacji, a także technologiami użytkowymi czy usługami publicznymi. Wpływ przemysłów kreatywnych jest obecny we wszystkich tych dziedzinach. Zwykle nie zdajemy sobie sprawy, jak duży udział branża kreatywna ma w procesach projektowania i produkcji, czy projektowaniu interakcji obywateli z instytucjami publicznymi. A to właśnie od rozwoju kompetencji kreatywnych oraz ich przeniesienia na konkretne potrzeby rynkowe w dużej mierze będzie zależał nasz sukces zarówno na rodzimym, jak i międzynarodowych rynkach – mówi Łukasz Alwast, Project Lead w Fish Ladder / Platige Image.

Do kategorii przemysłów kreatywnych nie zaliczają się tylko agencje reklamowe, telewizje czy wydawnictwa medialne, ale również studia architektoniczne, czy firmy zajmujące się drukiem 3D i prototypowaniem, kreatywnym programowaniem, wirtualną i rozszerzoną rzeczywistością czy user experience.

– Znaczenie przemysłów kreatywnych w nowoczesnych gospodarkach można przyrównać do technologii kosmicznych. Są obecnie wykorzystywane właściwie w każdym sektorze i pozwalają budować prawdziwie przełomowe rozwiązania – od innowacyjnych produktów i usług, do modeli inwestycyjnych odpowiadającym wyzwaniom dzisiejszego świata – dodaje Jan Pomierny, Associate Studio Director w Fish Ladder / Platige Image.

Uświadomienie sobie tych potrzeb to pierwszy krok do wprowadzenia do organizacji mechanizmów otwartych innowacji, stających się następnie filarem ich strategii rozwoju oraz zmian w kulturze organizacyjnej firmy. Autorzy raportu wysnuwają te wnioski z analizy modelu działania organizacji takich jak New Lab, CERN Medialab, Europejska Agencja Kosmiczna czy Dubai Future Foundation.

Najpopularniejszymi narzędziami rozwijającymi otwarte innowacje są laboratoria B+R. Do ich zadań należy praca nad projektami z obszaru prototypowania i projektowania nowych rozwiązań oraz eksperymentowania z nowymi technologiami i modelami biznesowymi. Jak twierdzą autorzy raportu, przedstawiając te zagadnienia na tle międzynarodowych studiów przypadków (m.in. frogdesign, R/GA Ventures, T-Mobile hub:raum), na każdym etapie tego procesu powinny być wykorzystywane kompetencje kreatywne.

– Laboratoria B+R pełnią w organizacjach szczególną rolę. Ogniskując wysiłki organizacji w weryfikowaniu ryzyka biznesowego, pozwalają̨ na równoległe testowanie wielu technologii i rozwiązań́. Jest to szczególnie ważne w organizacjach, w których brakuje zarzadzania projektowego – mówi Mateusz Nowak, menedżer w zespole ds. innowacji i B+R w PwC.

Kolejnymi narzędziami otwartych innowacji są akceleratory przedsiębiorczości. To właśnie w ramach takich programów prowadzony jest mentoring dla współpracujących z organizacją start-upów, jednocześnie ułatwiając lepsze poznanie rynku i otwierając kanały rozwoju nowych kompetencji.

Jak podkreślają autorzy raportu, akceleratory są coraz częściej traktowane przez duże organizacje jako swoisty „okres próbny” dla start-upów przed zainwestowaniem w nie większych zasobów organizacji. Tak dzieje się zarówno w przypadku dużych korporacji, jak i ośrodków naukowych i instytucji publicznych, co raz częściej do takich programów włączających startupy z obszarów przemysłów kreatywnych.

Najbardziej dojrzałą formą otwartych innowacji jest powoływanie funduszy CVC (z ang. corporate venture capital), charakteryzujące najbardziej proinnowacyjne i przyszłościowo zorientowane organizacje.

– Wehikuły CVC są jedną z najbardziej perspektywicznych form przedsiębiorczości organizacyjnej. Oprócz samego mechanizmu inwestycyjnego pozwalają również rozwijać nową kulturę organizacyjną – często niezbędną dla odpowiednio szybkiego rozwoju przedsięwzięcia – mówi Beata Cichocka-Tylman, dyrektor w zespole ds. innowacji i B+R w PwC.

Jak podkreślają autorzy raportu, silniejsze docenienie roli kompetencji kreatywnych przy budowaniu innowacyjnej gospodarki oraz modeli ich wykorzystania w międzysektorowych partnerstwach, powinno być podstawą dla uniknięcia pułapki średniego rozwoju.


::

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze