Cyfrowa szkoła – cyfrowa rewolucja?

4 002

Współczesny rozwój technologii sprawił, że coraz trudniej wyobrazić sobie życie bez niej. Ułatwia ona naszą pracę, urozmaica rozrywkę i dostarcza całego wachlarza możliwości komunikacyjnych. Technologia zagościła już na dobre w większości sfer naszego życia, co zdecydowanie przyspieszyło proces cyfryzacji społeczeństwa.

Uległy jej relacje interpersonalne, wpłynęła na nasz sposób spędzania czasu, z jednej strony pozwalając nam go zaoszczędzić, ale z drugiej zaczęła „pożerać” go coraz więcej. Szybciej i łatwiej przecież znaleźć to, czego szukamy w sieci. Tyle tylko, że liczba treści, które napotykamy podczas „surfowania” dostarcza nam gigantycznej porcji danych. Musieliśmy nauczyć się filtrowania treści po to, żeby wyodrębnić tylko to, co naprawdę nas interesuje.

Dokładnie na takiej samej zasadzie zaczęła kiełkować w naszym kraju idea cyfrowej szkoły. Z jednej strony faktycznie udostępnienie e-podręczników jest udogodnieniem. Rzeczywiście pozwala to uniknąć przymusu dźwigania całej sterty podręczników i zastąpić je cyfrowymi wersjami na tablecie czy komputerze. Z drugiej strony problem selekcjonowania treści nie znika. Podręczniki w wersji cyfrowej pozostają pod względem liczby danych zwykłymi podręcznikami okraszonymi kilkoma mniej lub bardziej interaktywnymi dodatkami. Oczywiście uczniowie dysponując sprzętem elektronicznym na pewno „zapieją” z radości, bo dzięki niemu nauka stanie się odrobinę bardziej atrakcyjna.

Mimo ułatwień, jakie zapewnia sprzęt elektroniczny, jest on ciągle jedynie nośnikiem danych. Problem cyfrowej rewolucji w szkołach nie jest związany z urządzeniami, ale właśnie z treścią. Uczniowie, którzy na co dzień mają dostęp do całych zasobów internetu, są przyzwyczajeni do łatwego i szybkiego dostępu do wybranych treści. Ich obecność w sieci obraca się wokół portali społecznościowych i rozwiązań dostosowanych do ich potrzeb. Właśnie dlatego świat uczniów potrzebuje czegoś nowego, co zostało stworzone dla nich i przez nich samych.

Kluczem do stworzenia nowoczesnego narzędzia do nauki jest zrozumienie potrzeb i sposobu myślenia młodych ludzi. Czego oczekują po innowacyjnej platformie edukacyjnej? Naszym zdaniem powinno być to cyfrowe narzędzie pozwalające zaplanować proces uczenia się, zdobyć potrzebną, sprawdzoną wiedzę w prostej a zarazem atrakcyjnej formie i… pomyśleć o tym jak spędzić czas wolny. Z perspektywy marketingowej byłaby to mała rewolucja. Tego rodzaju rozwiązanie to zupełnie nowy kanał komunikacyjny, umożliwiający dotarcie do ściśle sprecyzowanych grup docelowych. Dodając do tego możliwość sponsorowania treści trafiających do zasobów wiedzy, marki mogłyby „podpisać się” pod ideą wspierania polskiej edukacji. Kid & Young zdecydowało się dostarczyć właśnie takie narzędzie do nauki. Aktualnie wspólnie z uczniami z całej Polski tworzymy platformę iWiesz, która naszym zdaniem będzie rewolucyjnym rozwiązaniem zarówno dla dzieci, jak i dla marek.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };