Powrót Alfy Romeo – wielki plan Włochów

2 472

Marka Alfa Romeo to jedna z najjaśniejszych gwiazd motoryzacji. Ma za sobą tradycję sięgającą ponad setki lat. Mimo ogromnej spuścizny pozostawionej po wielu poprzednich modelach, początek tego dziesięciolecia nie wróżył dobrze legendarnej, włoskiej marce. Odeszły modele GT, Brera, 8C i 159, pozostawiając tylko kompaktową Giuliettę i małą MiTo. Mimo małego kryzysu, ktoś wpadł na szalony pomysł, by dogonić najmocniejszych graczy z Niemiec. Rok temu przedstawiono stosowny plan, a teraz Alfa ruszyła do ataku.

Pierwszym mocnym uderzeniem po wcześniejszym wprowadzeniu sportowej 4C miała być Giulia, czyli następca wspomnianej 159. Reszta planu zakłada dalszy ciąg ofensywy w latach 2016 – 2018. W tym okresie Alfa Romeo ma przedstawić łącznie siedem modeli. W tym zawiera się wóz sportowy pozycjonowany ponad 4C, dwa SUV-y, prawdopodobnie rozmiarów Audi Q3 oraz Q5, luksusowy sedan segmentu E oraz kompaktowy następca Giulietty.

Sednem planu napisanego przez Fiat Chrysler Automobiles jest wprowadzenie marki Alfa Romeo do segmentu premium. To oznacza poprawę jakości produktów i nadanie im cech charakterystycznych dla wozów wyższej klasy. Dlatego Alfa Romeo odświeży gamę swoich silników. Teraz pod maski samochodów tej marki będą trafiać motory o mocy dochodzącej do ponad 500 KM w przypadku jednostek benzynowych i znacznie przekraczających 300 KM w dieslach. Wisienką na torcie będą napędy na tylną oś i na wszystkie koła. Alfy Romeo mają się wyśmienicie prowadzić i oferować wszystko to, co sprzedają Niemcy w postaci marek BMW, Audi i Mercedes, ale zapakowane w emocje i charakter typowe dla włoskich samochodów. To czyni pierwszą z wyżej wymienionej trójki firm najważniejszym graczem w bitwie z Alfą Romeo.

Realizacja tego bardzo ambitnego planu ma być możliwa dzięki 5 mld euro, którymi koncern FCA dofinansowuje włoską markę. Jednocześnie gigant ma dać częściowo wolną rękę Alfie Romeo, podobnie jak ma to miejsce w przypadku Ferrari. Co ciekawe, w tej włoskiej ofensywie biorą udział właśnie inżynierowie i osoby zarządzające legendarną sportową marką spod znaku Cavallino Rampante. To wszystko oznacza, że FCA pod wodzami Sergio Marchionne nie tylko postawiło przed Alfą niełatwe zadanie, ale także dało stosowne narzędzia do jego realizacji.

O skuteczności działań Włochów świadczy najnowsze dziecko Alfy Romeo i pierwszy bezpośredni konkurent niemieckich wozów. Jest to model Giulia w wersji Quadrifoglio. Alfa Romeo nie przedstawiła jeszcze odmiany podstawowej tej maszyny. Na początek wytoczyła najcięższe działo i wystrzeliła potężną salwę w postaci 510 KM generowanych przez 3-litrowe V6 z podwójnym turbodoładowaniem. Giulia pokonała tor Nürburgring w 7 min 39 s, m.in. dzięki doskonałemu rozkładowi mas 50:50 i czasowi przyspieszenia do 100 km/h równemu 3,9 s. To techniczne dzieło sztuki Alfa Romeo wyceniła we Włoszech na 79 tys. euro.

W tym momencie w Niemczech zrobiło się gorąco. Alfa Romeo Giulia Quadrifoglio jest znacznie szybsza od konkurentów i mniej kosztuje. Cenowo lepiej wypada tylko 50 euro tańsze BMW M3.

Wygląda na to, że Sergio Marchionne przed odejściem ze stanowiska CEO FCA zostawi po sobie światu motoryzacji piękny prezent. Jeśli ambitny plan dla Alfy Romeo nadal będzie realizowany tak dobrze jak do tej pory, wkrótce w klasie premium pojawi się nowy, bardzo mocny gracz z Włoch.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };