Codzienny #ComingOutDay…

242

Dziś #ComingOutDay. Z racji mojej profesji być może ten wpis powinien być o komunikowaniu szanującym każdego bez względu na przekonania, rasę, płeć, orientację seksualną itp. Będzie raczej opisem przypadku.

Zostałam wywołana do tablicy kilkoma komentarzami pod artykułami o Przemku Staroniu, nauczycielu, który kilka dni temu otrzymał tytuł Nauczyciela Roku. Otrzymał tytuł i zrobił swój kolejny #ComingOut. Kolejny, ponieważ ten właściwy, pierwszy, miał miejsce dwa lata temu. Ten był dla mnie równie mocny, ponieważ miał miejsce w bardzo oficjalnej sytuacji.

Zostałam wywołana do tego wpisu, ponieważ znaczna część internautów – niestety znaczna, choć na szczęście nie większość – w komentarzach pytała o tych „ponad trzystu palantów”, którzy udzielili Przemkowi rekomendacji.

Dziś więc mój ComingOut. Jestem jedną z tych trzystu osób, jednocześnie nie uważam się za palanta. Więcej, jestem dumna z tego, że udzieliłam rekomendacji, a w momencie, gdy dowiedziałam się, że tytuł Nauczyciela Roku jedzie z Przemkiem do Sopotu, moja radość była wielka. Łzy wzruszenia wywołał sam Przemek swoim zachowaniem podczas ceremonii.

Zastanawiam się, gdzie jest granica komunikowania opartego o wartości? Dlaczego inna orientacja seksualna potrafi wywołać tak ogromną agresję? Czy gdyby na miejscu Przemka stał inny nauczyciel, na przykład o innym kolorze skóry, czy też byłoby podobnie?

Myślę, że byłoby. Najłatwiej uderzyć w cechy, które widać lub te, które sami zakomunikujemy.

Idąc za głosem rozsądku można byłoby mówić, że nie warto – na miejscu Przemka – przejmować się. Wiadomo, hejter wali po to, aby zabolało i przeważnie robi to celnie. A gdy w świecie online jest armia hejterów, to nie jest już kwestią gorszego nastroju przez kwadrans. Ale życie z w ukryciu boli jeszcze bardziej.

Moja rekomendacja dla Przemka dotyczyła wartości, które reprezentuje jako Człowiek i Nauczyciel. Doceniam go za szacunek dla innych i mądrość. Paradoksalnie, gdy dziś czytam słowa mojej rekomendacji, okazuje się, że wskazałam u Niego wartości, których zabrakło u innych.

Moja rekomendacja…

Popieram kandydaturę Przemka na Nauczyciela Roku, ponieważ styl Jego pracy i wartości, które przekazuje podczas swoich działań, są pozytywnym dzieleniem się wiedzą, zarażaniem myśleniem i poszukiwaniem odpowiedzi na pytania kluczowe, o których czasami wolimy nie pamiętać, bo tak wygodniej.

Przemka Staronia poznałam kilka lat temu. Uwagę zwrócił  komentarzem na Facebooku, który zostawił pod jedną z dyskusji toczących się na moim wallu. Dlaczego zwrócił uwagę? Ponieważ czytając jego kilkuzdaniową wypowiedź zobaczyłam Człowieka myślącego, pełnego pasji, a przede wszystkim otwartego i wyrażającego szacunek dla innych ludzi. Nawet tych o odmiennych poglądach, co w dobie zaniku dyskusji na rzecz hejtu i innych form agresji jest niewątpliwą wartością. Wtedy też dowiedziałam się, że jest nauczycielem, co bardzo mnie ucieszyło, bo wyobraziłam sobie, że kiedyś Jego Uczniowie mogą być moimi Studentami. Obserwowałam też dyskusje Przemka z Uczniami, tymi młodymi i starszymi, i opisy sytuacji przytrafiających się podczas zajęć. Były tam wartości i zasady unikatowe – równość, partnerstwo, wspomniany szacunek, mądrość i poszukiwanie jej, bycie przewodnikiem, ale zobaczyłam też osobę, która mówi ”tego nie wiem, sprawdźmy, poszukajmy tej odpowiedzi wspólnie”.

Gdy poznawaliśmy się w kolejnych dyskusjach, wymienialiśmy poglądy, ścieraliśmy się, wiedziałam, że to nie nauczyciel, ale Nauczyciel. Taki na wzór mojego ulubionego Johna Keatinga ze „Stowarzyszenia Umarłych Poetów”, o którym Uczniowie myślą per „nasz Kapitan”, choć wszyscy znający Przemka Staronia wiedzą, że wolałby dla siebie inny odpowiednik pochodzący ze świata Szkoły Magii i Czarodziejstwa w Hogwarcie 🙂

Jest mi źle, gdy czytam komentarze pod tekstami o sukcesie Przemka. Tym bardziej źle, że w części z nich widzę głosy rodziców i nauczycieli. Tym bardziej, że anonimowe, pochodzące od ludzi bez odwagi. Przykre, że świetna praca i bycie autentycznym Autorytetem dla młodych ludzi ma mniejsze znaczenie niż Jego orientacja seksualna. Płaskie, niskie, bolesne.

Boli też zachowanie części mediów, które piórami swych dziennikarzy (chociaż określenia dziennikarz nie jestem pewna) już na poziomie tytułu wskazywały na cechę totalnie niezwiązaną z nagrodą. Na orientację seksualną. Na szczęście mediów, które pokazywały Przemka jako Nauczyciela Roku było znacznie więcej.

Na świecie #ComingOutDay wyglądana przykład tak: https://www.hbs.edu/mba/blog/post/coming-out-stories-on-national-coming-out-day?cid=sm-li-sf93607284&sf93607284=1

 

Czy będzie nas kiedyś stać na tak pojmowaną normalność?

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };