Coolhunter – nowy zawód czy synonim dobrego PR-owca?

256

W 2010 roku do Polskiej Klasyfikacji Zawodów i Specjalności trafiła nowa profesja: analityk trendów rynkowych (z ang. coolhunter). Chociaż już 7 lat temu został on uznany za oficjalny zawód, wciąż mało kto wie kim jest i czym zajmuje się polski coolhunter.

Zarówno badania OBOP, jak i European Trusted Brand, przeprowadzane przez Readers Digest, pokazują z roku na rok spadek zaufania konsumentów do tradycyjnych przekazów marketingowych. Ponad 4/5 Polaków twierdzi, że główny wpływ na ich decyzje marketingowe mają rekomendacje i opinie innych. Stąd marketingowcy i specjaliści od PR-u postanowili wykorzystać te dwa główne narzędzia i sięgnęli po trendsetterów i influencerów jako bardziej skuteczne sposoby promowania marek. Tu nastąpiło pierwsze pomieszanie pojęć, a także celów marketingowych i PR-owych.

Trendsetter, influencer czy lider opinii?

Nazwy te nie powinny być używane zamiennie. Nie są to bowiem synonimy. Chociaż trendsetter, a więc ten który ustala trendy, kojarzony jest głównie z celebrytami i blogerami – może nim być każdy, wyróżniający się charyzmą oraz posiadający szeroki zasięg oddziaływania na innych. Metodą działania trendsettera jest spontaniczność, a narzędziem – opinia i rekomendacja. Matka czwartego dziecka o znacznym gronie odbiorców wyznaczająca trendy w wychowaniu – to przykład współczesnego trendsettera.

Influencer działa głównie w obszarze social media, nawiązując relację zainteresowania z użytkownikami Internetu. Tu najczęściej bloger czy vloger buduje swój wizerunek, a za wynagrodzenie (w postaci barterowej lub pieniężnej) może stać się ambasadorem danej marki, pozycjonując ją w świadomości swojej grupy odbiorców. Na tej samej zasadzie, ale poza światem internetowym, działają liderzy opinii, którymi w 90% są osoby publiczne jak politycy, sportowcy, dziennikarze i celebryci. Wyszukiwaniem zarówno trendsetterów, influencerów i liderów opinii oraz nawiązywaniem z nimi relacji zajmuje się właśnie coolhunter, czyli analityk trendów rynkowych.

Coolhunting – czy rzeczywiście nowość?

Chociaż pojęcie to na rynku polskim wciąż brzmi świeżo, coolhunting jako osobna profesja narodził się jeszcze w ubiegłym wieku. Początkowo będąc standardowym elementem działania każdego specjalisty od marketingu, ze względu na wciąż rosnącą dynamikę rynku, stał się osobnym zawodem polegającym na obserwacji rodzących się trendów, w celu wykorzystania ich przy projektowaniu i wdrażaniu nowych produktów.  

Na polskim podwórku pisze się o coolhunterze jednak niemal wyłącznie jako połączeniu przyjemności z zarobkiem. Opiewa się zalety pracy, która podobno ma się opierać na odwiedzaniu kawiarni, knajp, klubów czy kin, obserwowaniu młodzieżowych środowisk i zmieniających się wśród nich mód. W rzeczywistości coolhunting to jednak nie beztroskie spędzanie czasu poza biurem, ale profesjonalne zbieranie danych o docelowej grupie odbiorców danej marki. Następnie rzetelna analiza i wyciąganie wniosków, które znajdują syntetyczne ujęcie w raporcie – taki powinien być efekt pracy prawdziwego coolhuntera.

Coolhunter a PR-owiec

Działy marketingu w większych firmach coraz częściej zlecają badania rynku coolhunterom, aby przy ich pomocy zwiększyć sprzedaż produktu. Jednak specjalista od PR-u, który codziennie obserwuje poczynania grupy docelowej danej marki i zmieniające się trendy na rynku, śledzi reakcje ludzi na produkt a także kontaktuje się z trendsetterami, influencerami i liderami opinii – to przykład prawdziwie profesjonalnego, codziennego coolhuntingu, zanim jeszcze został on uznany za osobny zawód. 

– Specjalista do spraw PR-u to marketingowiec, psycholog i coolhunter w jednym. Najważniejsza jest tu wszechstronna wiedza oraz dobry research – nie chodzi o to, by nawiązywać współpracę z każdym kto posiada bloga czy konto na Instagramie, ale by poznać influencera pod kątem grupy odbiorców i specyfiki działania – mówi Anna Dziedzic, Managing Director 365 agencja, krakowskiej agencji zintegrowanego marketingu i PR-u. – Influencer i trendsetter muszą być dopasowani do marki. Celem PR-u nie jest bowiem zwiększanie sprzedaży, ale budowanie świadomości istnienia marki, wypracowanie trwałych relacji z odbiorcami i pozyskiwanie partnerów biznesowych. Dlatego bum coolhuntingu w świecie marketingu nie jest dla nas niczym nowym. W strategię działań PR-owych był on wpisany od początku, niemalże z definicji – dodaje ekspert. 

Specjalista ds. public relations okazuje się zatem coolhunterem w znacznie szerszym zakresie niż ten, o którym mówi oficjalna definicja tego zawodu: nie tylko nakierowuje on swoje działania na odbiorców, ale i na influencerów, by następnie działać poprzez nich, a w końcu wraz z nimi. 

:

Informacja prasowa/opracowanie: Anita Florek

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };