Do 2020 roku sztuczna inteligencja w każdej aplikacji

506

Eksperci z firmy analitycznej poinformowali właśnie, że do końca bieżącej dekady elementy AI implementowane będą w niemal każdej aplikacji udostępnianej zarówno jako produkt, jak i usługa.

AI hasłem przewodnim

Rosnące zainteresowanie rozwojem sztucznej inteligencji jest widoczne nie tylko w głośnych akwizycjach największych technologicznych gigantów, inwestujących znaczące środki w opracowywanie rozwiązań bazujących na AI. Jeszcze w styczniu 2016 roku termin „sztuczna inteligencja” nie znalazł się nawet wśród stu najczęściej wyszukiwanych haseł w serwisie www.gartner.com. W maju bieżącego roku zajmował już siódme miejsce.

Zapoznanie się ze statystykami popularności hasła „sztuczna inteligencja” w największej wyszukiwarce świata prowadzi do bardzo podobnych wniosków. Od początku 2016 roku liczba zapytań o ten termin w Google zaczęła dynamicznie rosnąć – pierwszy raz od pięciu lat. Pomijając krótki okres spadkowy w połowie minionego roku, skala wyszukiwań tego terminu w ujęciu globalnym notuje co najmniej dwukrotnie większe wartości niż w okresie 2012-2015.

Smart-aplikacje w natarciu

Coraz częstsze poszukiwanie wiedzy na temat AI przez internautów idzie w parze z biznesowym wykorzystaniem tej technologii. Już dziś nie brakuje przykładów oprogramowania opartego na mechanizmach sztucznej inteligencji. Warto także wspomnieć, że są one opracowywane do wspierania wielu obszarów zarządzania przedsiębiorstwem. W przypadku HR jest to aplikacja o nazwie Restless Bandit, udostępniana w modelu SaaS, która została stworzona do automatyzacji procesów rekrutacyjnych. Najpierw samodzielnie dobiera do istniejących wakatów właściwych kandydatów z bazy osób poszukujących pracy. Następnie ocenia stopień ich kompetencji i wysyła do menedżerów HR obszerne raporty zawierające m.in. wygenerowany ranking kandydatów na poszczególne stanowiska. Ostateczny wybór pozostaje oczywiście w rękach ekspertów do spraw zarządzania kapitałem ludzkim, jednak Restless Bandit znacznie skraca czas potrzebny na analizę wszystkich zgłoszeń, ponadto aplikacja umożliwia nawet automatyczne umawianie rozmów kwalifikacyjnych.

Innym przykładem może być księgowość i zarządzanie firmowymi wydatkami. – To bardzo obfity w dane obszar zarządzania przedsiębiorstwem, o dużym potencjale analitycznym. Samo gromadzenie cyfrowych informacji mija się z celem, gdy nie można ich przekształcić w cenne biznesowe spostrzeżenia. W związku z tym nie wystarczy bezpieczne miejsce do przechowywania danych: profesjonalne centrum danych lub chmura obliczeniowa zaufanego dostawcy. Aby coraz większa ilość danych gromadzonych przez firmy mogła być wykorzystana efektywnie, z pomocą przychodzi sztuczna inteligencja automatyzująca wydobywanie z nich przydatnych informacji ułatwiających zarządzanie wydatkami, w dodatku podanych w przystępnej formie – tłumaczy Robert Mikołajski z Atmana, lidera polskiego rynku data center.

Powyższy opis odpowiada opartej na chmurze platformie zakupowej SMART by GAP, wykorzystującej sztuczną inteligencję. Aplikacja analizuje wszystkie firmowe wydatki na bieżąco (real-time), „śledzi” oszczędności, zarządza umowami czy wreszcie przejmuje obsługę zaopatrzenia firmy, samodzielnie poszukując dostawców mogących zaoferować produkty w optymalnej cenie. Ponadto jest wyposażona w moduł predyktywny, którego zadaniem jest przewidzenie z odpowiednim wyprzedzeniem rezygnacji danego kontrahenta z dalszej współpracy i zainicjowanie działań zmierzających do pozyskania kolejnego.

Nie sposób pominąć także obsługi klienta – obszaru, którego znaczenie systematycznie rośnie. Jak wynika z zeszłorocznego badania Microsoftu, 60% klientów zniechęca się do konkretnej marki po zaledwie jednym negatywnym doświadczeniu z nią. To także jeden z najbardziej obiecujących obszarów szerokiej adaptacji rozwiązań bazujących na sztucznej inteligencji, takich jak chatboty, wirtualni doradcy czy systemy automatyzujące obsługę wielokanałową (omnichannel). Gartner przewiduje, że do 2020 roku już 85% interakcji na linii konsument – obsługa klienta zachodzić będzie przy użyciu rozwiązań opartych na AI.

Przykład może stanowić aplikacja NanoRep, która rozpoznając oczekiwania klienta, inteligentnie prowadzi go bezpośrednio do najszybszego rozwiązania problemu. To znacznie skraca drogę – więc i czas – od zgłoszenia do uzyskania satysfakcjonującej odpowiedzi, która w przypadku klasycznej formy obsługi bywa czasochłonna i prowadzi przez szereg różnych kroków i wymaga połączeń z różnymi konsultantami. Smart-obsługa, jak można ją określić, zdążyła już zainteresować nawet największych rynkowych gigantów, z RBS, Vodafone, FedEx, ING czy Ikeą włącznie.

Technologia brana na poważnie

Opublikowany w połowie lipca br. raport KPMG donosi, że aż 76% globalnych technologicznych liderów zamierza zwiększyć zatrudnienie w kadrze IT, przygotowując się do wdrażania systemów i aplikacji wykorzystujących sztuczną inteligencję. Z kolei wydatki na nie, zdaniem IDC, mają jeszcze w tym roku osiągnąć 12,5 miliarda dolarów, co będzie stanowić niemal 60-procentowy wzrost względem minionego roku. W 2020 roku nakłady ponoszone na ten cel przez przedsiębiorstwa na całym świecie wzrosną już do ponad 46 miliarda dolarów

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };