Dress code, czyli indywidualizm i wygoda

180

Choć biznesowy dress code zagościł w polskich firmach wiele lat temu, to nadal budzi szereg pytań i wątpliwości. Niezmienne jest jednak przekonanie, że odpowiedni strój wpływa na profesjonalny wizerunek pracownika i firmy, którą reprezentuje. W ostatnich latach sposób ubierania się do pracy przechodził liczne modyfikacje, a na jego zmiany wpływ miały w dużej mierze oczekiwania zatrudnionych oraz sytuacja rynkowa i otoczenie biznesowe. Obecnie brak wymogu noszenia stroju biznesowego każdego dnia jest cenny dla wielu profesjonalistów, a co za tym idzie – może wpłynąć na decyzję o wyborze nowego miejsca zatrudnienia, szczególnie przez przedstawicieli najmłodszych pokoleń.

BLUZA DO PRACY? NIEKONIECZNIE

W rezultacie ubiór, który do niedawna był domeną wyłącznie pracowników branży kreatywnej i IT, obecnie coraz częściej akceptowany jest także w firmach reprezentujących „tradycyjne” sektory rynku. I chociaż w wielu organizacjach dżinsy wciąż nie są i prawdopodobnie nigdy nie będą akceptowane jako standardowy element stroju do pracy, to firmy wykazują się pod tym względem coraz większą elastycznością, otwierając się na indywidualizm i dbając o wygodę swoich pracowników.

Pracodawcy są świadomi, że strój galowy najlepiej sprawdza się podczas spotkań z klientami i branżowych konferencji, ponieważ jest elementem budowania profesjonalnego wizerunku firmy na rynku. Pracownikowi ubranemu w garnitur łatwiej jest zdobyć zaufanie i szacunek kontrahentów, a bardziej swobodny ubiór byłby odebrany jako brak profesjonalizmu. Pod tym względem firmowe wytyczne raczej nie zyskały większej elastyczności. Mimo to pracodawcy coraz lepiej rozumieją, że w innych sytuacjach, kiedy dzień pracownika spędzony jest na wewnętrznych spotkaniach roboczych i pracy przy komputerze, strój biznesowy jest nie tylko zbędny, ale może wręcz szkodzić produktywności.

Wiele organizacji liberalizuje zasady regulujące kwestie ubioru, polegając przede wszystkim na rozsądku pracowników. Firmy akceptują odstępstwa od firmowych wytycznych, o ile swobodniejszy strój jest schludny, stonowany i nie budzi kontrowersji. Jednocześnie oczekują, że pracownik będzie przygotowany na nieoczekiwane spotkanie z klientem i będzie miał w zanadrzu okolicznościowy zestaw (np. koszula i marynarka), który w razie potrzeby szybko założy – mówi Aleksandra Tyszkiewicz.

Zamiast przygotowywać długą listę wymagań i zaleceń związanych z profesjonalnym wizerunkiem w miejscu pracy, firmy coraz częściej ograniczają dress code do określenia minimum wymagań lub nakreślenia zasad ubioru nieakceptowanego w miejscu pracy, np. wcześniej wspomnianych dżinsów. O przestrzeganie zasad szczególnie dbają korporacje. W mniejszych firmach wskazówki są zwykle mniej sformalizowane i dotyczą stonowanej kolorystyki oraz nieeksponowania partii ciała, których pokazanie uchodzić może w środowisku zawodowym za przejaw braku profesjonalizmu.

 

ROZWIĄZANIE UNIWERSALNE?

Mimo wszystko w przypadku niektórych firm i obszarów specjalizacyjnych bardzo trudno jest wprowadzić luźniejsze zasady ubioru. Strój formalny jest domeną m.in. branży bankowej, finansowej, prawnej oraz doradztwa biznesowego i wiele wskazuje na to, że pracodawcy z tych sektorów nieprędko zrezygnują z rygorystycznych wytycznych. Z drugiej strony, trudno też sobie wyobrazić owocną współpracę z prawnikiem czy doradcą inwestycyjnym, który przyjmuje interesariuszy w bluzie i dżinsach. W myśl zasady „jak cię widzą, tak cię piszą” nawet najbardziej profesjonalni i kompetentni eksperci nie zyskają zaufania klientów, jeśli nienależycie się prezentują.

W innych sektorach rynku obserwowana jest zupełnie odmienna sytuacja – dress code po prostu nie funkcjonuje. Pełną dowolnością w ubiorze najczęściej cieszą się informatycy oraz pracownicy firm technologicznych i start-upów, eksperci branży reklamowej, a coraz częściej także osoby zatrudnione w centrach nowoczesnych usług dla biznesu, które na co dzień zajmują się zdalną obsługą klienta. Zdarza się, że w jednym biurze – w zależności od zajmowanego stanowiska i rozkładu dnia – jednocześnie funkcjonują osoby w stroju sportowym, jak i pracownicy ubrani w elegancki garnitur.

Zbyt sztywny dress code może wpływać na relacje między współpracownikami – jednakowo ubranym, w krępujących garniturach i garsonkach trudno jest nawiązać relacje wychodzące poza sferę zawodową. – Dobrą praktyką jest wyznaczenie kluczowych wytycznych obowiązujących wszystkich pracowników, ale pozostawiających im margines umożliwiający skomponowanie stroju zgodnie ze swoją osobowością i preferencjami. Takie rozwiązanie może pozytywnie wpłynąć na zadowolenie i zaangażowanie pracowników w pracę, a co za tym idzie – także poprawić wyniki biznesowe – dodaje Aleksandra Tyszkiewicz.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };