Główne przyczyny niepowodzeń sklepów internetowych

2 686

Jeśli sięgnąć do danych gospodarczych, okazuje się, że po dwóch latach od startu działalności tylko 20 proc. podmiotów nadal funkcjonuje na rynku. Dane te możemy przenosić na e-commerce, jednak myślę, że na tym podwórku jest to nawet mniej niż 20 proc. Z moich doświadczeń wynika, że są trzy główne przyczyny niepowodzeń polskich e-sklepów.

Brak wiedzy o e-commerce

10 lat temu do założenia sklepu wystarczyło kilkaset złotych, pomysł, trochę asortymentu, podstawy szablon graficzny i mała szczypta wiedzy o rynku. Teraz zadanie domowe musimy odrobić już na samym początku. Według „Internet Retailer” jeszcze przez kilka lat możemy spodziewać się w Polsce dwucyfrowych wzrostów rynku. Branża się cieszy, jednak musimy pamiętać o tym, że konkurencja wzmaga się w podobnym tempie, a większość z owego wzrostu konsumuje przede wszystkim czołówka – niezależnie od branży i asortymentu. Na rodzimym rynku nadal spotykam wiele podmiotów, które są przekonane, że do odniesienia sukcesu wystarczy trochę kapitału, osoba właściciela, trochę działań reklamowych i poprawna obsługa klientów. Lekarstwem na ten stan rzeczy jest konsekwentne akumulowanie jak największej ilości wiedzy i praktycznych doświadczeń. Służa temu szkolenia, studia i targi, których forma i poziom stoją na coraz większym poziomie. Mamy także coraz więcej specjalistycznej i fachowej wiedzy dostępnej przez internet.

Brak zawansowanej analizy, optymalizacji i testów

W porównaniu do działań w innych mediach, kampanie prowadzone w internecie są doskonale mierzalne. Ich skuteczność możemy weryfikować na bieżąco, dzięki czemu możliwa jest poprawa aktualnie prowadzonych działań jeszcze w trakcie kampanii. Wciąż jednak wiele sklepów o tym zapomina. Podstawowa analiza danych z zakresu ruchu i konwersji strony nie dostarczy nam informacji o tym, kim są nasi klienci i jakie mają preferencje. Poznajmy ich, zapraszając do udziału w ankietach na stronie WWW lub mailowo. Dodatkowo wiele sklepów nie magazynuje wiedzy pozyskiwanej przez kontakty telefoniczne i mailowe. Drugą sprawą są testy A/B, które można przeprowadzać praktycznie w przypadku każdego typu prowadzonych działań. Mowa tutaj o testach użyteczności sklepu, poczynając od strony głównej, kończąc na opisach produktów.

Wiedza, analiza i optymalizacja – te trzy aspekty można w praktyce odnieść do każdego typu e-biznesu, w którym chcemy odnieść sukces. Na pewno sprawdza się to w przypadku w e-commerce.

:: ::

Więcej na temat e-commerce można przeczytać w majowym wydaniu miesięcznika „Brief”!

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };