Henrykowie – konsumenci 3.0?

414

HENRY – High Earners Not Rich Yet – to określenie, które na zachodzie znane jest już
od dawna, w Polsce – dopiero się z nim zapoznajemy. To grupa osób plasująca się
między pokoleniem Y a Millenialsami. Charakteryzuje osoby w wieku od 25 do 45 lat,
które – choć dobrze zarabiają – wciąż nie są bogate. W Polsce określani są mianem
swojskich „Henryków”. Ile zarabiają i na co wydają swoje oszczędności? Jakie mają
podejście do nowych technologii i innowacyjnych rozwiązań finansowych? Co stoi na
przeszkodzie do bycia bogatym? Czy istnieją dla nich wartości ważniejsze, niż chęć
wzbogacenia się? I w końcu – czy Ty jesteś jednym z przedstawicieli pokolenia
HENRY?

Henrykowie – kim oni właściwie są?
Na potrzeby badań Instytutu GfK Polonia oraz agencji Clue PR przyjęto, iż pokolenie
Henryków charakteryzuje osoby, których zarobki wynoszą minimum 3000 zł netto, lecz nie
pozwalają one na zakup wszystkiego, czego owy Henryk mógłby sobie zażyczyć. To także
osoby, które nie mają zbyt dużych oszczędności, ponieważ ich styl życia, a więc niekiedy z
rozmachem, ale jednak rozważnie i nie rozrzutnie – nie pozwala im na to.
Dość dobre zarobki są wynikiem ich dużej aktywności zawodowej i wysokiego wykształcenia.
Henrycy zajmują zazwyczaj wysokie posady (85 proc. badanych pracuje na pełen etat) lub
prowadzą własną działalność gospodarczą. Są mocno skoncentrowani na sobie i swoim
sukcesie, jednocześnie nie zważając na aprobatę społeczną. Co ciekawe, znaczna część z
nich, bo aż 66 proc. sądzi, że sukces nie jest wcale wynikiem ich ciężkiej pracy. Dla
niespełna 60 proc. z nich najważniejsze jest życie w zgodzie z samym sobą, dla 30 proc. –
znacznie ważniejsze niż uznanie ze strony środowiska.
Henryk to osoba ciekawa świata, której bardziej niż na stabilnym życiu, zależy na
kolekcjonowaniu przeżyć, wspomnień, ale też korzystaniu z dóbr współczesnego świata. Dla
rynku są również ważni pod względem ich wydatków, których znaczną część stanowią
najnowsze technologie oraz produkty finansowe. Nic dziwnego – stały dostęp do Internetu i
nowych technologii to dla nich podstawowe narzędzie pracy i komunikacji. Luksusem nie jest
też dla nich prywatna opieka medyczna, posiadanie własnego samochodu, karty kredytowej
czy funduszy inwestycyjnych.

Henrykowie uwielbiają technologie
Technologie to znak rozpoznawczy Henryków. Można powiedzieć, że wokół technologii kręci
się ich życie. Współczesny konsument 3.0 musi być na bieżąco z wszelkimi nowinkami
technologicznymi. 54 proc. respondentów lubi tego typu gadżety, a 66 proc. uważa, że
znacznie ułatwiają one życie, podczas gdy dla 30 proc. przeciętnych Polaków, niebędących
Henrykami, nabywanie gadżetów technologicznych stanowi próbę „zabłyśnięcia” i chęci
bycia zauważonym. Co ciekawe, niespełna 40 proc. Henryków sądzi, że nowoczesne
technologie są domeną „otwartych umysłów”, a więc ludzi ciekawych świata, żądnych wiedzy
i bycia „na bieżąco”. Marki, które są najpopularniejsze wśród Henryków to Apple,
Endomondo czy Linkedin.

Fintechy – chleb powszechni Henryków
To samo dotyczy fintechów – nowoczesnych innowacji finansowych, bez których
współcześni Henrycy nie wyobrażają sobie życia. Choć 42 proc. z nich deklaruje, iż
bezpieczniej jest unikać takich produktów finansowych jak kredyty i pożyczki, to
jednocześnie prawie tyle samo (44 proc.) posiada takie zobowiązanie. Aż 67 proc. obywateli
HENRY ma kartę kredytową co oznacza, że przy ponad 2 mln kart kredytowych wydanych przez banki liczebność Henryków wynosi około 1,5 mln osób. 100 proc z nich posiada i korzysta z konta bankowego. Eksperci pozyczkaportal.pl szacują, że blisko 60 proc. HENRY-ków zaciąga zobowiązania finansowe za pomocą smartfona.

„Henrykowie to idealna wręcz grupa konsumentów jeśli chodzi o produkty finansowe. To
konsumenci dojrzali, którzy wiedzą jakiego typu usług potrzebują. Są dobrze zorientowani na
rynku, znają najnowsze trendy, a niejednokrotnie, dzięki wysokim stanowiskom, po prostu
korzystają z pewnych rozwiązań na co dzień, w pracy zawodowej. Rozwiązania finansowe,
które w znacznej mierze można obsługiwać online stanowią dla nich spore ułatwienie w życiu
codziennym oraz pozwalają na przyspieszenie pewnych procesów czy decyzji finansowych.
Henrykowie to także grupa ludzi, którzy jako klienci lubią być w centrum zainteresowania.
Chętnie ufają markom, które patrzą na świat tak samo jak oni, a do tego oferują nowe,
świeże rozwiązania.” – komentuje Maciej Suwik, ekspert Loando.pl
Osoby powyżej 40 roku życia, której znaczną częścią są właśnie Henrykowie, stanowią
ponad 30 proc. klientów firm z sektora fintech. Ponad 87 proc. konsumentów z tej grupy
wiekowej terminowo spłaca zaciągnięte zobowiązania finansowe. Mają też zupełnie inne
przyzwyczajenia niż ich młodsi koledzy, bowiem 59 proc. z nich decyduje się na zaciągnięcie
pożyczki za pomocą Internetu, a ich zdolność kredytowa jest o ponad połowę wyższa w
porównaniu do pokolenia Y. /1/

„W zasadzie od początku naszej działalności przedstawiciele tzw.
pokolenia HENRY są dla nas, jak i dla znacznej większości firm pożyczkowych jedną
z głównych grup docelowych. Mamy tutaj do czynienia z ludźmi, który doskonale
rozumieją nowe technologie i internet. Jest to znaczące ułatwienie całego procesu
zakupowego dla obu stron i pozwala to na tworzenie innowacji. Młodych HENRY-ków
cechuje wciąż wzrastający apetyt na konsumpcję, co spowodowane jest świadomość
bycia w produktywnym wieku, w którym można pozwolić sobie np. na spontaniczne
podróże czy zakup gadżetów technologicznych. Pomimo tego, zakupowego
szaleństwa, Ci młodzi ludzie mają świadomość, że zobowiązania finansowe muszą
być płacone na czas i są raczej odpowiedzialni w tej kwestii, co pokazują nasze
analizy i spłacalność pożyczek w tej grupie wiekowej” – komentuje Rafał Gibczyński,
ekspert Solven Finance.

Pieniądze szczęście dają
Henrykowie to specyficzna grupa osób, która nie do końca zgadza się z tradycyjnym
powiedzeniem, że pieniądze szczęścia nie dają. I otwarcie o tym mówią. 45 proc. Henryków,
czyli o 7 proc. więcej niż przeciętnych Polaków twierdzi, że bez odpowiedniej ilości środków
pieniężnych nie można być szczęśliwym, a 27 proc. z nich deklaruje, że życie na
odpowiednim poziomie jest dla nich bardzo ważne.
Tylko 20 proc. "Henryków" przyznaje, że lubi posiadać to, co ma większość ludzi, reszta –
aspiruje raczej do posiadania rzeczy bardziej luksusowych, na które nie każdego stać. W tym
celu są oni skłonni oszczędzać (deklaruje to aż 61 proc. Henryków w porównaniu do 57 proc.
ogółu Polaków). Nie są to jednak oszczędności „na czarną godzinę”, ale raczej zakupy,
wyjazd wakacyjny czy gadżety. Jednocześnie ponad połowa z nich nie chce być definiowana
przez pryzmat tego, co posiada.

Wygląda więc na to, że Henryki mają większą skłonność do beztroski finansowej, niż
przeciętny obywatel, bowiem 23 proc. z nich zupełnie nie przywiązuje uwagi do
kontrolowania domowego budżetu. Systematyczne oszczędzanie deklaruje zaledwie 44
proc. badanych w porównaniu do 75 proc. ogółu „przeciętnych”, oszczędzających Polaków.
Ogólnie rzecz biorąc Henrykowie kierują się podejściem, iż warto wydawać pieniądze, jeśli
się je po prostu ma

/1/ https://kpf.pl/pozyczkobiorca-powyzej- 40-roku- zycia-czy- to-klient- idealny/

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };