ICO na celowniku

Artur Granicki, Partner Zarządzający z Kancelarii Snażyk Granicki

254

Ostatnio bardzo popularnym i budzącym wiele dyskusji tematem są kryptowaluty. Finansowanie za ich pomocą (Initial Coin Offering) to nowa metoda crowdfundingu, która szturmem wchodzi na rynek. Na czym dokładnie polega ICO, z jakimi korzyściami i zagrożeniami się wiąże oraz jaka przyszłość przed nim stoi – o to zapytaliśmy Artura Granickiego, Partnera Zarządzającego z Kancelarii Snażyk Granicki.

Czym dokładnie jest ICO i jak działa?

Artur Granicki (A.G.): Aktualnie nie ma legalnej definicji ICO. Ma ono na celu zebranie kapitału od większej lub mniejszej liczby osób zainteresowanych danym projektem, w ramach którego organizowane jest ICO. Bardzo często ICO ma na celu wsparcie finansowe takiego projektu, tak więc organizowane jest na bazie pomysłu, draftu i samego konceptu działalności, którą ma wykonać organizator ICO.

W ramach ICO emitowane są tokeny, które tworzą sporo zamieszania w świecie prawników – a przez które ICO może zostać uznane właśnie za IPO (Initial Public Offering), czyli pierwsze publiczne proponowanie nabycia określonych papierów wartościowych. Dzieje się tak dlatego, iż tokeny możemy podzielić na utility i security tokens. Utility to te, które mają dawać użytkownikowi jakąś korzyść np. bezpłatny dostęp do konta premium na platformie, natomiast security mogą być instrumentem finansowym.

 

Jakie są wady i zalety takiej metody finansowania? 

A.G.: Głównymi wadami wzięcia udziału w ICO są z pewnością możliwość finansowania projektu, który może nigdy nie wystartować. Każda osoba zainteresowana ICO powinna wziąć pod uwagę ewentualną utratę środków, które wpłaci organizatorowi. Nie tylko ze względu na możliwe ryzyka, ale także ze względu na niewykluczone błędy technologiczne.

Wadą dla organizatorów ICO jest także brak uregulowań prawnych, które narzucałyby procedury stosowane bezpośrednio w ramach ICO. Przez wzgląd na brak takich przepisów, organizatorzy ICO muszą liczyć się z ewentualnym przymusowym kontaktem z organem nadzorczym np. Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów, czy Komisją Nadzoru Finansowego.

Podstawową zaletą ICO jest niski koszt uruchomienia takiej metody finansowania, szybkość otrzymania środków oraz, co również istotne, budowanie zasięgów i społeczności, której zależy na rozwoju projektu danego organizatora.

 

Jaka jest skala finansowania projektów w drodze ICO?

A.G.: Według informacji i statystyk tworzonych przez redakcje internetowe, które zakresem swojego zainteresowania obejmują blockchain, można wywnioskować, że skala finansowania jest bardzo duża i w zeszłym roku przekroczyła nawet 800 mln dolarów miesięcznego finansowania projektów w ramach ICO. Przewidywania na rok 2018 mówią nawet o dofinansowaniu na poziomie 1 miliarda dolarów miesięcznie w ramach ICO. W Polsce z tego co wiemy to kwota ta sięga kilkudziesięciu milionów, jednak są to ICO przeprowadzane poza polską, z tego co wiemy to nasza Kancelaria jest jedyną w Polsce która pomogła klientowi w przeprowadzeniu ICO pod polskim prawem.

 

Jakie startupy i projekty w Polsce i na świecie wykorzystują tą metodę?

A.G.:  Jest bardzo szeroki zakres projektów, które będą lub są już finansowane przez ICO. Projekty te spotykane są w każdej branży, gdzie technologia ma wpływ na to środowisko. ICO pojawia się wśród projektów medycznych, edukacyjnych, czy big data. ICO organizowane są także dla projektów, które mają rozwijać wyłącznie branżę blockchain, poprzez usprawnienie systemów działania.

Jako kancelaria, wspieraliśmy prawnie projekt, który poprzez ICO przeprowadzone pod polskim prawem uzyskał finansowanie na rozwój własnej kryptowaluty oraz w dalszej kolejności wymieniarki i giełd kryptowalut. Projekt ten stale rozwija się o nowe funkcjonalności.

 

Od czego zależy sukces finansowania przez ICO?

A.G.:  Każdy projekt finansowany przez ICO może odnieść sukces. Wszystko zależy od wielu czynników, takich jak np. plan rozwoju, biznesowy, marketingowy, czy chociażby zaangażowanie projektodawców w rozwój społeczności. Finansowanie ICO pozwala na skalowanie i globalny rozwój biznesu już od samego jego początku – tak więc projekty, które będą miały w DNA wpisane działanie ponad państwami, mogą w ramach ICO zdobyć największą popularność.

 

Obecnie brak regulacji prawnych dot. ICO – czy będzie się to zmieniać?

A.G.:  Jak wiemy, prawo nie jest dostosowane do nowych technologii, a w szczególności do blockchaina, czy ICO. Pomimo tego, należy swoją działalność dostosować do aktualnie obowiązujących przepisów na tyle, ile to jest możliwe. Zależnie od tego, jakie tokeny będziemy oferować, należy wziąć pod uwagę szereg przepisów np. Prawo finansowe, AML, Ustawę o świadczeniu usług drogą elektroniczną, Prawa konsumenta, przepisy Kodeksu cywilnego, Ustawę o ochronie danych osobowych i RODO.

Jeżeli naszego ICO nie będziemy opierać na utility tokenach, nasze tokeny mogą dodatkowo zostać uznane za instrumenty finansowe. W takim razie ICO będzie podlegało przepisom o ofercie publicznej.

 

Jaka jest przyszłość ICO, szanse i zagrożenia wynikające z jego popularyzacji?

A.G.:  Tak jak wspomniałem wcześniej, ICO ma swoje wady i zalety. Wszystko zależy od środowiska i szybkiej weryfikacji tych ICO. Środowisko blockchainowe weryfikuje już i sygnalizuje zagrożenia, jakie płyną z udziału w ICO na poziomie ogólności, ale także i w stosunku do konkretnych projektów, które w ocenie środowiska mogą być oszustwem i lub powodować dodatkowe ryzyka dla uczestników ICO.

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };