Inicjatorzy Genezy Biznesu II o swojej drodze do sukcesu

143

Świat biznesu pociąga nas co raz bardziej. W dzisiejszych czasach co raz łatwiej jest rozpocząć własną działalność, trudno jednak utrzymać się na rynku, który nieustannie nas zaskakuje i niesie ze sobą nie tylko sukcesy, ale i liczne porażki. Tylko najbardziej wytrwałe, kreatywne i silne osobowości są w stanie przebić się przez niezwykle konkurencyjny rynek oraz… utrzymać swoją pozycję na wysokim poziomie.

Barbara Markiewicz i Wolfgang Dockerill – inicjatorzy innowacyjnych spotkań Geneza Biznesu, właściciele spółki Dock-Pol z Gdańska, opowiedzieli nam o swoim podejściu do świata biznesu: o partnerstwie i wspólnej wizji, która doprowadziła ich do sukcesu.

Fot. Tomasz Zwijacz

Istnieje przekonanie, że kobiecie trudniej przebić się w biznesie. Pani jest dowodem tego, że tak nie jest. Czy to osobowość, wytrwałość czy dobry pomysł pozwala Pani utrzymać tak dobrą pozycję?

Barbara Markiewicz: Nawiązując do samej trudności przebicia się w biznesie – na pewno istnieje ona w dużych korporacjach, urzędach, w polityce. Zaś w firmie prywatnej, takiej którą zakłada się od podstaw, o sukcesie decyduje wiele czynników. Niezwykle istotna jest pracowitość, stawianie dużych wymagań zarówno wobec siebie, jak i pracowników. Dodatkowo wytrwałość, odporność na stres, umiejętność współpracy z ludźmi oraz łatwość nawiązywania kontaktów. Istotna jest otwartość i elastyczność oraz znajomość branży i obowiązujących przepisów.

Fot. Express Biznesu / Olga Kharina

Podobno istnieje recepta na sukces. Czy ma Pani swoją?

Barbara Markiewicz: Uważam,że recepta na sukces nie istnieje. Czasami jest to zbieg okoliczności, przypadek, zrządzenie losu, któremu później należy pomóc. Wykorzystać to co się pojawia. Każde działanie umiejętnie poprowadzone będzie sukcesywnie się rozwijało.

Co poradziłaby Pani młodej kobiecie, która dopiero rozpoczyna swoją drogę w świecie biznesu?

Barbara Markiewicz: Jeżeli jest przekonana, że to co robi daje jej satysfakcję, a dodatkowo szansę na zarobienie niezłych pieniędzy – radzę po prostu nie poddawać się. Jeśli cel, który obiera pomoże jej się rozwinąć, uodpornić na porażki i wyciągać z nich lekcje – powinna stale iść do przodu. Ważna jest umiejętność współpracy z pracownikami, stworzenie zespołu, wzajemny szacunek. Samemu przecież niewiele można zrobić. Istotne jest również stałe dokształcanie się. W dzisiejszych czasach, gdy tempo rozwoju jest tak szybkie należy podążać za innowacyjnością, rozwijać i doskonalić swoje umiejętności.

Z jakimi ludźmi lubi Pani współpracować?

Barbara Markiewicz: Z energicznymi i kreatywnymi. Ważna jest również lojalność i uczciwość.

Inicjatywa organizacji Genezy Biznesu jest wydarzeniem bardzo innowacyjnym i nowym dla Trójmiasta. Całe wydarzenie skierowane jest na wymianę doświadczeń, a tematyka jest niezwykle ciekawa. Domyślam się, że inicjatywa kierowana jest głównie do młodych biznesmanów. Czy uważa Pani, że łatwo w dzisiejszych czasach osiagnąć sukces zaczynając od zera?

Barbara Markiewicz: Nigdy nie było łatwo i wciąż nie jest. Od zera również. Jest to długi i mozolny proces, ale nie ukrywam, że własne rozwijanie biznesu daje dużo większą satysfakcję, daje możliwość uczenia się branży i stopniowego, regularnego rozwoju. Mogę śmiało powiedzieć, iż jest bardziej bezpieczne, daje możliwość wprowadzania odpowiednich korekt, czasami zmiany i strategii. Nie jest to aż tak ryzykowne.

Zwykle, aby utrzymać pozycję w biznesie należy posiadać odpowiednią osobowość. Czy według Pana to prawda?

Wolfgang Dockerill: O wiele trudniej jest oszacować sytuację niż oceniać samego siebie. Właśnie dlatego pozostawiam opinię innym. Być może jednak część moich cech pasuje do wymagań jaki stawia przed nami świat biznesu.

Fot. Lucyna Pęsik

Czy jest Pan optymistą czy też realistą?

Wolfgang Dockerill: Nie należę do tej ani innej kategorii w 100%. Uważam, że mógłbym określić swoje podejście do działań jako optymistyczne, acz poparte realizmem.

Istnieje przekonanie, że pierwszy milion trzeba ukraść. Czy zgadza się Pan z tym stwierdzeniem?

Wolfgang Dockerill: Uważam, że ułatwiłoby to z pewnością rozwój biznesu, ale powierzchownego. Jeśli nie walczymy o finansowy sukces sami, wydamy pieniądze tak łatwo jak je dostaliśmy, oczywiście z odpowiednimi konsekwencjami, które za tym idą.To stwierdzenie jest sprzeczne z zasadami honorowego, hanzeatyckiego kupca i zasadami natury, która rozwija się powoli i organicznie. Nie zgadzam się z tym stwierdzeniem.

W poprzednim wywiadzie wspomniał Pan, że znalazł Pan właściwego partnera biznesowego. Czy powinien kierować się młody biznesman przy wyborze odpowiedniej osoby do współpracy? Skąd wiemy, że mamy do czynienia z właściwą osobą?

Wolfgang Dockerill: Na początku współpracy nigdy nie wiesz czy masz do czynienia z odpowiednią osobą. Wybierając partnera biznesowego powinieneś przyjrzeć się dotychczasowej drodze danej osoby. Po zdobyciu pewnego doświadczenia na stanowisku Twoja wiedza poprowadzi cię do podjęcia właściwej decyzji.Jeśli owa decyzja okaże się niewłaściwa powinieneś ją zmienić. W tym wypadku należy być stanowczym.

Czy ważna jest wspólna wizja w biznesie? Czy różnica zdań jest według Pana przydatna?

Wolfgang Dockerill: Wizja w biznesie jest ważna i dobrze jest dzielić ją z partnerem. Ważne jest, by lokować energię we wspólnym kierunku. Jednak należy pamiętać, że życie nie jest liniowe. Niezwykle istotne jest, aby dostosować kierownicę tak, aby stale poprawiać kierunek jazdy. Uważam, że czasem dobrze jest mieć różne opinie do omówienia i uzgodnienia.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };