Jak budować kreatywne środowisko w małej i dużej firmie?

3 616

Gala Rankingu 50 najbardziej kreatywnych w biznesie za nami. Jej ważną częścią była dyskusja, w której staraliśmy się odpowiedzieć na pytanie w jaki sposób małe i duże firmy mogą skutecznie budować takie organizacje, które sprzyjają pobudzaniu kreatywności pracowników.

W debacie udział wzięli: Agnieszka Zawistowska (dyrektor UPC Biznes), Renata Wiśniewska (VP Chief Talent Officer w Grupie Wirtualna Polska), Marcin Gruszka (rzecznik prasowy Play), Grzegorz Kiszluk (redaktor naczelny magazynu „Brief”), Patryk Strzelewicz (współwłaściciel spółki Games Technologies) oraz Wojciech Szpil, (prezes zarządu Totalizatora Sportowego).

W trakcie debaty jeden z kluczowych wątków dotyczył tego, czego małe firmy mogą się nauczyć od dużych, jeżeli chodzi o proesy wspierające kreatywność. Jak zauważyła Agnieszka Zawistowska, dziś kwestie pobudzania kreatywności i innowacyjności to nie wybór firm, a ich obowiązek. – Kreatywność musi być wpisana w kulturę firmy. Nie może dotyczyć tylko jednej komórki odpowiedzialnej za innowacje – podkreśliła dyrektor UPC Biznes.

Z tą opinią zgodził się Wojciech Szpil prezes Totalizatora Sportowego. Dodał, iż w małych firmach procesy kreatywne mogą być nieco bardziej chaotyczne, natomiast duże organizacje nie mogą sobie na to pozwolić. – Kreatywność jest atutem każdego pracownika, a ta przekłada się na sukces całej firmy – zauważył.

Patryk Strzelewicz zwrócił natomiast uwagę, że kreatywność nie jest wynikiem umów czy procedur, lecz rezultatem panującej atmosfery. – Najlepsze pomysły często pojawiają się, kiedy rozmawiamy w kuchni – wyznał. – Nie dalej jak trzy tygodnie temu jeden z naszych pracowników, który nie ma nic wspólnego z projektowaniem produktów zaproponował pewne rozwiązanie, przeanalizowaliśmy czy jest to wykonalne i okazało się, że niedługo wdrażamy je do produkcji. W większości korporacji jest to nie do pomyślenia – dodał.

Nam jest wciąż bliżej do tego, by być startupem. Przemyślałbym na miejscu małych firm czy chcą iść w kierunku dużych firm, ponieważ to oznacza więcej procedur. Startupowcy, nie zmieniajcie się albo zmieniajcie się z głową – powiedział Marcin Gruszka.

Jak zauważyła Agnieszka Zawistowska, dzielenie świata na kolorowe startupy i szare korporacje nie jest trafne. – Nie ma dwóch biegunów. Wszędzie pracują ludzie innowacyjni, niezależne od wielkości firmy – podkreśliła.

A co poradziłaby małym firmom Renata Wiśniewska z Wirtualnej Polskie? – Patrzeć, obserwować i uczyć się na błędach tych największych. Zawsze mamy więcej pomysłów, planów niż ludzi i możliwości realizacji. Działamy w deficycie zasobów. Wy też – powiedziała.

Nie zmieniaj ludzi, zmieniaj otoczenie – poradził natomiast Grzegorz Kiszluk.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };