Jak zdobyć serca millenialsów?

Aneta Świderska, Account Executive Mobile Rockets

267

O millenialsach, czyli pokoleniu osób urodzonych między 1980 a 2000 rokiem, mówi się często jako o straconej generacji. Są to ludzie, którzy śmiało wchodzą w dorosłość i potrafią idealnie dopasować się do zmieniającego się świata. Co ważne, stanowią aktualnie najsilniejszą grupę nabywczą. Skoro pokolenie Y tak chętnie kupuje, warto zastanowić się nad tym jak do nich trafić? Jakie reklamy wywierają na nich wpływ i przekładają się na zakupy?

Millenialsów przedstawia się jako osoby nieodpowiedzialne, nielojalne, żyjące chwilą oraz takie, które nie chcą poddawać się sztywnym ramom i są przekonane o swojej wyjątkowości. Te dosyć silne stereotypy niszczą opinię o ludziach, którzy przecież posiadają też wiele zalet i wartościowych umiejętności. Należy pamiętać, że to obywatele „globalnej wioski”, potrafiący bardzo szybko i sprawnie komunikować się ze swoimi przyjaciółmi i rodziną w skali masowej. Często mają znajomych na całym świecie, z którymi rozmawiają, odwiedzają ich i czerpią od nich inspiracje. Pokolenie Y to osoby, które czują potrzebę zmian, nowych wyzwań, dlatego też zazwyczaj nie mają problemu z przeprowadzką z jednego kraju do innego, np. w celach zawodowych. Potrafią również, jeśli istnieje taka potrzeba, sprawnie się przekwalifikować. Millenialsów cechuje również chęć poznawania nowych ludzi i kultur.

Czy należy zatem doszukiwać się rychłego upadku pokolenia młodych? Wręcz przeciwnie. Są to ludzie, którzy śmiało wchodzą w dorosłość i potrafią idealnie dopasować się do zmieniającego się świata. Co ważne, stanowią obecnie bardzo dużą grupą nabywczą. Gdyby zapytać millenialsa na co wydałby 20 tys. złotych, to większość kwoty (ok. 75%) przeznaczyłby na konsumpcję, czyli samochód, podróże, imprezy, a resztę na oszczędności.

Po pierwsze social media

Komunikacja reklamowa powinna być oparta głównie na przekazie wizualnym online oraz kierowana zwłaszcza do serwisów społecznościowych. Millenialsi korzystają w pierwszej kolejności z Facebooka, Instagrama i Snapchata, ale nie należy zapominać też o Tinderze, Twitch’u, YouTubie czy Spotify. Tradycyjne media, takie jak tv, radio i prasa powinniśmy pozostawić jedynie jako tło.

Komunikacja marketingowa powinna być wiarygodna – szczerze oddawać cechy usług czy produktów i wskazywać na ich wartość. Koloryzowanie ofert nigdy nie jest dobrym rozwiązaniem, a w tym przypadku szczególnie. Pokolenie Y to smart konsumenci, którzy przed zakupem robią wnikliwy research w Internecie, pozwalający podjąć im decyzję. Aż 94% wyraża w sieci zarówno swoje pozytywne, jak i negatywne opinie związane z zakupami. Warto więc zadbać o rekomendacje, które jak wiadomo są potężną dźwignią sprzedaży.

Rekomendacja osoby

Istotny jest też dobór właściwego influencera, czyli osoby, która jest autentyczna i ma imponujące osiągnięcia w danej dziedzinie. Tylko takie „gwiazdy” mogą wpływać na zachowania konsumenckie millenialsów. Celebryci z mainstream’u, wymuszona kontrowersja czy fake newsy w ogóle na nich nie działają. Aby zdobyć uwagę i szacunek, należy wsłuchać się w ich głos, problemy i potrzeby. A to czego potrzebują, to głównie zaskoczenie i możliwość utożsamienia się z przekazem, osobą lub ideą.

Shockvertising również pozostaje obojętny pokoleniu Y, odpornemu na kontrowersje. Sztucznie spreparowaną medialną aferę odbierają jako tanią manipulację. Tworzenie szokujących materiałów reklamowych jest sposobem na krótkotrwałe zapamiętanie przez odbiorców i nie przekłada się na chęć zakupu czy długofalową, pozytywną relację z klientem. Zamiast szokować, lepiej skoncentrować się na emocjach, wrażeniach i customer experience. Dla przykładu, jedną z najlepiej ocenianych przez millenialsów kampanią reklamową jest spot Coca-Coli z udziałem blogerki Maffashion i Czarka z Grupy Abstra.

Zaoferuj coś w zamian

Ciekawym sposobem na zaangażowanie klientów w życie marki są konkursy. Najbardziej atrakcyjne to te, które nawiązują do pasji. Jeśli konkurs angażuje millenialsów do pokazania tego, w czym są najlepsi, np. taniec, kręcenie filmów, jazda na longboardzie, itd. to chętnie pochwalą się tymi umiejętnościami w sieciach społecznościowych i będą udostępniać swoje treści. Kluczową kwestią jest trafienie w ich zainteresowania. Jeśli wymaga się od nich zaangażowania, czasu i kreatywności, to nagroda w konkursie – zarówno materialna, jak i emocjonalna powinna być odpowiednio wysoka.

Niestandardowość i zaproszenie do współtworzenia marki szczególnie działają na przedstawicieli pokolenia Y. Pozwala im to na bycie częścią historii oraz poczucie się kimś ważnym.

Idealnym przykładem nieszablonowego działania jest marka Converse, która zachęca do przedstawienia historii swoich znoszonych, podziurawionych trampek. Bardziej liczy się opowieść klienta, jego wspomnienia, które są związane z butami, niż promocja nowej kolekcji. Mechanizm działania jest prosty. Wystarczy zrobić zdjęcie swoich zużytych trampek i podzielić się ich historią, która być może trafi później na billboardy lub do internetowych spotów reklamowych marki. Takie działanie może wydawać się absurdalne – po co promować brudne i zniszczone trampki. Jednak ten sposób komunikacji działa – Convers’y znają wszyscy, a millenialsi przyjęli je do grona swoich ulubionych brandów.

Szczerość przede wszystkim

Warto zapamiętać hasło, które trafnie odzwierciedla sposób życia pokolenia Y: „Make it social, make it personal!”. Po pierwsze, stała obecność w social mediach, które są naturalnym środowiskiem millenialsów. Należy w nich uwzględnić dialog, ekspresową reakcje na komentarze, zaskakujący i niestandardowy, ale prosty przekaz reklamowy. Po drugie, należy traktować każdego klienta z tej generacji jako indywiduum, zwracać się personalnie oraz pozwolić mu współtworzyć produkty, usługi i historię marki. A co najważniejsze, należy być wiarygodnym. Wówczas marka zdobędzie zaufanie nie tylko millenialsów, ale wszystkich konsumentów.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };