Kim się stajesz, gdy zabijasz smoka?

Jak legenda z Tybetu wspiera myślenie zachodniej kultury

54

To historia dla ludzi o dużej wyobraźni i szerokich horyzontach, tych, którzy dążą do tego, by swoje życie przeżyć według własnego pomysłu. Na chwilę opuścisz znaną Ci cywilizację, by przenieść się w odległy świat, który doskonale pomaga zrozumieć świat, który właśnie teraz Cię otacza.

Pewnego dnia smok zrobił swoje gniazdo na źródle, z którego woda zaopatrywała całe miasto. Aby przetrwać, mieszkańcy codziennie musieli wypędzać smoka z jego gniazda, na czas, gdy nabierali wodę. Każdego dnia oferowali smokowi owcę lub kobietę. Ofiara była wybierana przez losowanie. Aż pewnego razu wypadło na księżniczkę.

Jej ojciec, zamożny i potężny monarcha żebrał o jej życie. Bez rezultatu. W dniu w którym księżniczka miała być złożona w ofierze smokowi, do miasta przybył święty Jerzy. Dalszej części możesz się domyślać lub ją dobrze znasz. Święty Jerzy pokonał smoka włócznią.

Ta legenda reprezentuje bohatera i sposób myślenia naszej zachodniej kultury. Zatem, czy poprzez zabicie smoka jesteś bliżej siebie? Czy to najlepszy wzorzec działania? A jak podobna legenda może brzmieć we wschodniej kulturze? I kto zostaje bohaterem na przykład w Tybecie?

Zanim zaczniemy, żebyś dobrze odebrał i zrozumiał sens przekazu, słowo daimon z greckiego oznacza posłańca, ducha przewodnika, boską istotę i opiekuna któremu możesz zaufać. Już wiesz, więc zaczynamy.

Przenieśmy się zatem tam, gdzie będziesz mógł poznać Maczig Labdron, tybetańską joginię z XI wieku, która wraz z kilkoma siostrami duchowymi otrzymała inicjację od swojego nauczyciela Lamy Sonama. W tym czasie, w stawie mieszkał naga, obdarzony wielką mocą wodny duch. Wierzono, że mityczne, kapryśne istoty powodują zamęt i wywołują choroby, gdy tylko ktoś naruszy ich spokój.

Ten akurat naga był tak przerażający, że okoliczni mieszkańcy nie śmieli nawet na staw spoglądać! Otóż duch wodny uznał przybycie młodej Maczig za otwartą konfrontację i zaczął jej grozić, jednak ona się nie zlękła. Duch wpadł w złość, zebrał wielką armię nagów z okolicy, żeby pokazać Maczig swoją siłę.

Na widok przerażających zjaw, Maczig zamieniła swoje ciało w pożywienie składane w ofierze i jak mówi jej biografia zjawy nie mogły jej pożreć, gdyż była wolna od ego. Nagowie nie tylko wyzbyli się agresji, ale złożyli Maczig obietnicę, że nie będą krzywdzić ani jej, ani innych istot, przysięgli ją chronić, służyć jej i każdemu, kto podąży drogą jej nauk.

Zamiast wypowiadać demonom walkę, Maczig ofiarowała im z niewzruszonym współczuciem własne ciało i w ten sposób zamieniła je w swoich sprzymierzeńców, jak możesz przeczytać w fascynującej książce Lamy Tsultrim Allione  „Nakarmić swoje demony”.

Wracając do naszych czasów muszę dodać, że nagowie żyją dziś także w górach Asamu, jako prymitywne plemiona, do niedawna łowców głów.

Zastanawiałeś się nad tym, jakie nierozwiązane problemy [demony, cienie] niesie ze sobą kultura zachodnia? Nadwaga, bieda, sukces jako wyznacznik szczęścia?

Uważaj. Skłonność do zabijania problemów bez wchodzenia z nimi w interakcje, sprawia że nie możesz ich poznać i zamienić w sprzymierzeńców. Walczysz ze stresem, złością, niską samooceną. Mamy walkę z biedą. Wojnę z terroryzmem. To tabletka na ból bez zrozumienia przyczyny.

Kiedy jedzenie staje się Twoją obsesją, kiedy tęsknisz za idealnym partnerem albo nieustannie myślisz o zapaleniu papierosa, dodajesz swoim demonom sił, gdyż tak naprawdę nie poświęcasz uwagi potrzebom, które się pod nimi kryją. Ale

W chwili jednak, gdy je zauważysz i usłyszysz wołanie wydobywające się spod Twoich pragnień, będziesz mógł nauczyć się zaspokajać prawdziwe potrzeby demona, zamiast ulegać jego zachciankom lub z nim walczyć. Nasycony demon znika. [Tsultrim Allione, Nakarmić swoje demony]

[Zadanie na dziś]

To bardzo mocny i emocjonujący temat. Zrób listę 3 swoich problemów, których przyczynę chcesz zrozumieć, poznać i zaakceptować. Takich, z którymi walczysz już od dawna i teraz wiesz, że walka nie przynosi pożądanych rezultatów. Może dziesiąty raz rzucasz i walczysz z paleniem? Z zaciekłością stajesz kolejny rok z rzędu na wadze?

Zamiast tego spróbuj zrozumieć przyczyny i źródło problemu. Jakie emocje są pod spodem? Dlaczego tak naprawdę palisz lub się objadasz? Co sobie w ten sposób dajesz? Jaki głód dzięki temu nasycasz? Na początku zobaczysz subtelne emocje, ale po kilku dniach dojdziesz do wprawy i zrozumiesz więcej. Daj sobie czas. Powoli. Zapytaj siebie o prawdziwe potrzeby. Odpowiedzi przyjdą z czasem.

I teraz najważniejsze na dziś.

Bycie sobą to nie walka. Bycie sobą to akceptacja i zrozumienie. Tak, aby zyskiwać sprzymierzeńców, tam gdzie do tej pory widziałeś wrogów i słabości. Twój smok może być Twoim największym przyjacielem.

Materiał pochodzi z 4 dnia z cyklu #100dniByciaSoba, który dodaje mocy w dążeniu do życia, jakim naprawdę chcesz żyć, przy założeniu, które stawiam, że bycie sobą oznacza:
– poczucie dumy
– poczucie szczęścia
– poczucie spójności
– poczucie spełnienia
– poczucie odwagi
w życiu prywatnym i zawodowym w obszarach: biznes, miłość, przyjaźń, zdrowie, pasje i misja życiowa.
Znajdziesz tu przykłady ludzi znanych, zasady różnych szkół i filozofii, ćwiczenia do praktykowania i moje własne case’y, którymi chcę się z Tobą podzielić. Wszystkie DniByciaSobą dostępne są na: https://www.facebook.com/joanna.janowiczstrzyzewska

Pozdrawiam i zapraszam <3
Joanna

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };