Nadchodzą zmiany w Google+

4 622

Portal społecznościowy Google + od początku swojego istnienia boryka się z problemami. Najnowsze wieści dotyczące tego serwisu mogą sugerować, że gigant z Mountain View podejmuje kolejne próby rozkręcenia go. Pytanie brzmi, czy efekt ogłoszonych zmian zadowoli tych, którzy je zainicjowali?

Początek marca przyniósł dwie ważne informacje dotyczące zmian w Google+. Zgodnie z wieściami opublikowanymi przez serwis TechCrunch, David Brisbane nie pełni już roli osoby zarządzającej medium społecznościowym firmy Google. Jego funkcje przejął Bradley Horowitz, od wielu lat piastujący stanowisko wiceprezesa ds. Google+. Powód, dla którego Brisbane opuścił zajmowaną przez niecały rok pozycję nie jest jasny. Nie zostało również powiedzane, czy Horowitz pozostanie na tym stanowisku dłużej, niż jego poprzednik, czy też jest to rozwiązanie tymczasowe. 

Z punktu widzenia użytkowników portalu ciekawsza zmiana dotyczy samej formy serwisu. Chociaż ta informacja nie została jeszcze oficjalnie potwierdzona przez Google’a, można odnieść wrażenie, że serwis pod nazwą Google+ może wkrótce powoli odejść w zapomnienie na rzecz dwóch nowych, a właściwie wydzielonych z portalu, części – Google Photos i Google Streams.

Pierwsza z nich będzie zawierała tylko zdjęcia, a w ramach drugiej gromadzone będą informacje z profili obserwowanych przez poszczególnych użytkowników. Co ciekawe, nowy prezes Google+ w wypowiedzi, w której potwierdził krążace plotki o zmianach personalnych w portalu, nie wspomniał o trzecim produkcie, również będącym podstawą serwisu – Google Hangouts. 

W obliczu tych zmian warto wspomnieć o wywiadzie z Sundarem Pichaiem, starszym wiceprezesem Google do spraw produktów, który w lutym tego roku ukazał się na łamach magazynu Forbes. W tej rozmowie Pichai podkreślił, że firma Google powinna osobno skupić uwagę na komunikacji, treściach i zdjęciach. Wydaje się, że ogłoszone przez Horowitza zmiany wpisują się w nakreśloną przez Pichaia strategię firmy.

Można również odnieść wrażenie, że Google planując kolejne zmiany w zakresie mediów społecznościowych patrzy na jednego ze swoich najpoważniejszych konkurentów – Facebooka. Już od jakiegoś czasu zarządzający tym największym portalem społecznościowym dzielą oferowane przez niego usługi na poszczególne aplikacje, takie jak Messanger czy Instagram. Czas pokaże, czy to, co wydaje się dobrze działać w przypadku Facebooka, będzie również rozwiązaniem problemów Google+. 

 

fot. Charlie Wollborg/Flickr/CC BY-SA 2.0

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };