Niewidoczny design

1 370

Janusz Kaniewski – projektant, doradca prezydenta Gdyni ds. estetyki miasta, jeden z 50 najbardziej kreatywnych wg „Briefu” w polskim biznesie i nasz felietonista

Coraz częściej i intensywniej pracuje Pan dla polskich marek. Czy podejście takich firm, jak Koło czy PKN Orlen, jest zbliżone do tego, jak do roli projektowania w biznesie podchodzą klienci za granicą?

Janusz Kaniewski: Te dwie wymienione firmy to wielkie, nowocześnie zarządzane przedsiębiorstwa, a ich wypracowane procedury nie różnią się zasadniczo od tych zagranicznych… Jeśli chodzi o rolę projektanta, to, o ile drobni i starsi przedsiębiorcy podchodzą do niej z ostrożnym przymrużeniem oka, o tyle duże korporacje traktują go jako jedno ze skutecznych narzędzi biznesowych, jak marketing czy reklamę.

Może tylko z zastrzeżeniem, że w Niemczech brief dla projektanta przygotowywany jest, a następnie wręczany przez zarząd kolektywnie i definitywnie, a w Polsce ewoluuje w trakcie pracy nad projektem i uzależniony jest od personalnych, zmiennych decyzji kolejnych członków zarządu, co wydłuża proces projektowania.

Czy w każdej branży istnieje potrzeba współpracy z projektantami? Jesteśmy przyzwyczajeni do tego, że projekt dotyczy wyglądu lodówki, telefonu czy samochodu. A jak myślimy na polskim rynku o innych aspektach projektowania, jak np. doświadczenia związanego z marką, opakowania czy tzw. usability produktu bądź usługi?

Każda branża korzysta z usług projektanta. Nawet tak abstrakcyjna dla Kowalskiego firma, jak Grupa Azoty postarała się o zmianę logo i kampanię na billboardach, by w jego oczach ocieplić arcyważną, ale kompletnie niezrozumiałą akcję konsolidacji Grupy. Boeing nie dopuszcza designerów do projektowania zewnętrznej powłoki Dreamlinera, aby ich fantazje nie zepsuły efektu wypracowanego przez inżynierów od aerodynamiki. Ale już we wnętrzu „zabarykadowali się” designerzy i wymusili na inżynierach większe okna.

Fotele w pociągu muszą być nie tylko ładne, ale przede wszystkim ergonomiczne, trwałe, łatwe do czyszczenia, „wandaloodporne”, lekkie, tanie, modularne, łatwe do składowania w magazynie, a elementy konstrukcji powinny uniemożliwić umieszczenie ładunku wybuchowego. To wszystko to jest design, choć niewidoczny dla konsumenta. Paradoksalnie, na rynku polskim najbardziej świadome są te właśnie „niewidoczne” firmy, najkrócej zaś żyją efemeryczni bohaterowie jednosezonowego hitu.

Janusz Kaniewski – projektant, doradca prezydenta Gdyni ds. estetyki miasta, jeden z 50 najbardziej kreatywnych wg „Briefu” w polskim biznesie i nasz felietonista.

 :: :: 

Cały wywiad mozna przeczytać w lutowym wydaniu „Briefu” dostepnym w wersji tradycyjenj oraz na tablety.

Darmowe wydanie można pobrać stąd:

https://play.google.com/store/apps/details?id=air.com.optizenlabs.brief

oraz

http://itunes.apple.com/pl/app/brief/id413694021?mt=8

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };