Od posta na Facebooku do dużej kampanii reklamowej

Jak twórca Hangaru 646 trafił na bilbordy

175

Najpierw Igor Konefał wraz z bratem Marcinem zamienili stary hangar w centrum rozrywki
i akrobatyki, potem udowodnili warszawiakom, że trenować i rozładować energię można,
doskonale się bawiąc. Dziś cała stolica skacze na trampolinach, a Igor został twarzą
najnowszej kampanii T-Mobile, w której operator pokazuje, kim są jego klienci biznesowi.
Swój sukces Hangar 646 zawdzięcza w dużej mierze dialogowi ze społecznością
w internecie.

Nie byłoby parków trampolin w Warszawie, gdyby nie pomysł i doświadczenie Marcina
Konefała, który – prowadząc przez lata aktywny tryb życia – zamarzył o stworzeniu przestrzeni
pozwalającej na zróżnicowane treningi i dobrą zabawę. Do inicjatywy przekonał swojego brata,
Igora, który współtworzył wcześniej znane lokale na mapie stolicy, m.in. 1500 m 2 do wynajęcia
i Warszawa Powiśle. W tym czasie w Warszawie królował crossfit, bracia postanowili więc
zaproponować mieszkańcom miejsce, którego wcześniej w mieście nie było. Zainspirowani
popularnymi za granicą parkami trampolin, zdecydowali się otworzyć własne, wymyślone od
podstaw centrum rozrywki i akrobatyki. Do biznesu dołączył także ojciec, Tomasz Konefał, który
został inwestorem całego przedsięwzięcia.


Pierwszy park trampolin powstał na terenie hangaru będącego częścią zlikwidowanego w 1971
roku lotniska Gocław, zlokalizowanego przy ul. Wał Miedzeszyński 646 – przyjęta nazwa
Hangar 646 wiąże się wiec bezpośrednio z miejscem. Już na samym początku prac Igor zaczął
promować pomysł na Facebooku, a entuzjastyczna reakcja społeczności przerosła najśmielsze
oczekiwania.
– Nie mieliśmy doświadczenia w zakresie projektowania podobnych przestrzeni sportowych,
a w Polsce brakowało przykładów, na których moglibyśmy się wzorować, czy specjalistów
służących wiedzą w tym obszarze. Dlatego bardzo pozytywnym zaskoczeniem było dla nas
doradztwo i wsparcie ze strony osób, które trafiły na nasz fanpage – Hangar 646 nie zaistniałby,
gdyby nie potęga internetu. Prócz szeregu kontaktów cennych w kontekście powstania parku,
sieć umożliwiła nam również wypromowanie pomysłu bez ponoszenia ogromnych nakładów
finansowych – mówi Igor Konefał. – Idąc dalej za ciosem, zdecydowaliśmy się więc na
całkowicie autorski system rezerwacji i sprzedaży przez internet. Do samego końca nie byliśmy
pewni, czy rozwiązanie zadziała prawidłowo, ale udało się! Dziś 70% biletów sprzedajemy
online, dla klientów to duża wygoda.
Zaczęło się jednak od posta informującego o pomyśle na park trampolin, opublikowanego przez
Igora na Facebooku. Wpis już pierwszego dnia zyskał ogromny rozgłos, a informacja została
szybko podchwycona także przez media. W ten sposób w ciągu 24 godzin Hangar 646
zgromadził ok. 4000 fanów na facebookowym fanpage’u. Widząc tak dużą aktywność
internetowej społeczności, Igor i Marcin zdecydowali się na otwartą komunikację opartą na
dialogu. Dzięki opinii użytkowników w parku trampolin na Gocławiu znalazło się więcej ścieżek
akrobatycznych, a do braci zgłosił się Michał Ligocki, snowboardzista i polski olimpijczyk, który
pomógł w stworzeniu projektu rampy.

– Media społecznościowe cały czas stanowią dla nas ważną platformę wymiany opinii. Na
Facebooku regularnie przeprowadzamy głosowanie dotyczące nowego wzoru na skarpetkach
antypoślizgowych. Udało nam się dotrzeć do firmy z Łowicza, która produkuje je w cenie ok. 5
zł, tyle samo kosztują potem w Hangarze, jest to więc nie tylko element stroju zapewniający
bezpieczeństwo, lecz także po prostu fajny, zabawny i niedrogi dodatek, na którego wygląd
każdy może mieć wpływ. Klienci podrzucają nam pomysły również odnośnie projektu
najnowszego Hangaru – pod postem, w którym spytaliśmy ich o zdanie, padło ponad 500
komentarzy! To oni zaproponowali m.in. skonstruowanie kolejki tyrolki do zjazdu na linie, która
ostatecznie znalazła się w obrębie parku. Aby stworzyć jeszcze bardziej dogodną przestrzeń
komunikacji z osobami odwiedzającymi Hangar, 19 października stworzyliśmy grupę
dyskusyjną na Facebooku, do której w ciągu pierwszej doby zapisało się prawie 400 członków –
dodaje Igor.
Firma bez limitów to podstawa
Hangar 646 jest przedsiębiorstwem korzystającym z usług T-Mobile. Właśnie dlatego Igor
zdecydował się wziąć udział w najnowszej kampanii operatora „Firma bez Limitów – masz to
czarno na białym”, która podkreśla rolę przejrzystych zasad oraz nielimitowanego internetu
i rozmów w codziennym prowadzeniu biznesu. Obok Igora w spocie reklamowym pojawiają się
też inni przedsiębiorcy będący klientami operatora, a na bilbordach zobaczymy także Annę
Radgowską z firmy budowlanej JR-SANBUD. Reklama promuje ofertę T-Mobile dla biznesu,
w ramach której otrzymamy rozmowy, SMS-y i MMS-y bez ograniczeń oraz nielimitowany,
stabilny internet LTE do biura i na wybrane urządzenia mobilne, czyli narzędzia stanowiące
realne wsparcie w pracy na co dzień.
Hangar nie zwalnia tempa
Występ w kampanii reklamowej to jednak tylko jeden z elementów odzwierciedlających sukces
firmy. Już wiosną 2018 roku na Targówku pojawi się nowy Hangar.
– Nasz kolejny park trampolin w 70% będzie składał się z zupełnie nowych atrakcji. Cały czas
zmieniamy też i rozwijamy nasze punkty na Mokotowie i Gocławiu – ten ostatni przechodził
metamorfozę już kilka razy. Staramy się nie stać w miejscu, ciągle doskonalimy rozwiązania,
stwarzamy nowe możliwości. Dzięki temu nasi klienci wciąż wracają – komentuje Igor Konefał.
Obecnie Hangar 646 ma niemal 100 tys. fanów na Facebooku, firma zatrudnia około 100 osób,
a inicjatywa Igora i Marcina na zawsze zmieniła sportowe oblicze Warszawy. Ich plany sięgają
jednak jeszcze dalej – po otwarciu parku na Targówku bracia chcą się angażować w rozwój
kolejnych przedsięwzięć sportowych regionie – tam, gdzie Hangar 646 ma swoje korzenie.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };