„Pij polskie soki” – nowy program promocji polskich produktów na stacjach Orlen

W tekście komentarze ekspertów: Jarosława Górskiego, Piotr Lutka i Roberta Stępowskiego

212

Czy regionalne i krajowe produkty najskuteczniej promują miejsce ich pochodzenia? Ilu konsumentów wybiera rodzime towary? Rozmowa z Adamem Burakiem, Dyrektorem Wykonawczym ds. Komunikacji Korporacyjnej PKN ORLEN.

W jaki sposób zrodził się pomysł programu „Pij polskie soki” i czy będą też promowane inne polskie produkty?

Naturalnym kierunkiem rozwoju naszej oferty jest zwiększanie liczby polskich produktów. Już na chwilę obecną możemy pochwalić się ich znaczącym, bo ponad 50% udziałem. Program „Spiżarnia Regionów”, w ramach którego rozpowszechniamy różne regionalne, polskie wyroby w naszej sieci detalicznej, jest właśnie platformą do promowania nie tylko soków, ale i innych rodzimych towarów. Dostrzegamy ten olbrzymi potencjał produktów pochodzących od polskich producentów, a przede wszystkim reagujemy na zapotrzebowanie rynku. Polskie soki to wyrób, który klienci stacji paliw chcą kupować, a my chętnie odpowiadamy na to zapotrzebowanie. Nie bez znaczenia jest dla nas również trudna sytuacja polskich sadowników. Jako Koncern zaangażowany społecznie nie jesteśmy obojętni, chcemy pomagać.

Wiemy, że kampanię poprzedziły badania na temat preferencji zakupowych, komu zleciliście przeprowadzenie tych badań oraz jakie są ich najważniejsze wyniki?

Obecnie mamy do czynienia z bardzo dużą świadomością konsumencką. Nie możemy naszym klientom oferować „byle czego” i oczekiwać, że będą zadowoleni. To wiązałoby się z ryzykiem ich utraty, a jak wiemy – konkurencja nie śpi. Dlatego sprzedaż każdego nowego produktu staramy się poprzedzić szczegółowymi badaniami rynku. W ten sposób najlepiej identyfikujemy potrzeby naszych klientów detalicznych. Szczegółowy sondaż zleciliśmy instytutowi Kantar TNS. Wyniki nie były ogromnym zaskoczeniem, raczej utwierdziły nas w przekonaniu, że idziemy w dobrym kierunku. Do najważniejszych wniosków należy niewątpliwie informacja o tym, że fakt krajowej produkcji danego towaru zachęca do zakupu prawie dziewięciu na dziesięciu Polaków! Konsumenci kierują się również ekologicznym pochodzeniem wyrobów, lokalną czy też rodzinną produkcją. Stąd właśnie narodził się pomysł na współpracę z regionalnymi przetwórcami, którzy zaopatrują się w owoce u swoich sąsiadów – sadowników.

Brief od kilkunastu już lat prowadzi program „Brief for Poland”, jego główna tezą jest przeświadczenie, że regionalne i krajowe produkty najskuteczniej promują miejsca ich pochodzenia… Czy zgadza się Pan z tą tezą?

Oczywiście, że tak! Nasz społeczno-biznesowy program „Pij polskie soki” doskonale wpisuje się w taką tezę. Jak potwierdzają nasze badania, Polacy doceniają walory regionalnych produktów, a co za tym idzie, zdecydowanie częściej sięgają po takie właśnie wyroby. W naszej kampanii „Pij polskie soki” uczestniczą producenci z bardzo ciekawych regionów, na przykład z najwyżej położonych sadów w Polsce, czy też z malowniczego Podkarpacia. Dla nich to również dobra okazja do promocji.

Czy działania zapoczątkowane w sierpniu będą kontynuowane, a jeśli tak to jaki są plany na przyszłość?

Obrana przez nas droga wprowadzania do sprzedaży coraz to większej ilości produktów wyprodukowanych w Polsce działa. Widać to po rekordowych wynikach w obszarze detalicznym za ostatni kwartał. Powiedzieć, że działania te będą kontynuowane to za mało. Zamierzamy je mocno rozwijać, tak aby nie tylko zadowolić konsumenta, ale i aktywnie wspierać polską gospodarkę.

 

Komentarz Roberta Stępowskiego

Stacje Orlen, to ogromna sieć dystrybucyjna, dlatego dobrze, że władze tego polskiego koncernu, zdecydowały się promować i lepiej wyeksponować w swoich placówkach sprzedaży, produkty spożywcze, pochodzące od rodzimych produktów. Coraz więcej Polaków poszukuje zdrowych, polskich owoców, warzyw i przetworów. Renesans przeżywają wszelkiego typu bazarki i targi, na których często handlują sami producenci. Wiele osób też odwiedza zaprzyjaźnionych rolników, sadowników i plantatorów, aby bezpośrednio od nich kupić produkty. Jest to jednak tylko mikrosprzedaż. Większość z nas, nie wkłada tyle wysiłku w poszukiwanie polskich produktów i najczęściej robimy zakupy w najbliższym markecie, a tam bardzo często trafiamy na produkty pochodzące z innych krajów. Dlatego tak ważne jest, abyśmy, jako konsumenci, mieli Polskie produkty „w zasięgu ręki”, wówczas częściej będziemy po nie sięgać i wierzę, że z czasem uda się stworzyć dobrze pojmowany snobizm na to co Polskie.

Robert Stępowski, ekspert ds. marketingu terytorialnego i personal brandingu, propagator wiedzy marketingowej, doradca, konsultant i szkoleniowiec. Twórca platformy MarketingMiejsca.com.pl (2008r.). Autor kilku książek m.in.: „Marketing terytorialny. Jak zbudować i wypromować markę miejscowości?”, „Promocja marki. Poradnik dobrych praktyk”, „Video marketing w mediach społecznościowych”, „Jak wygrać wybory samorządowe 2018?”, „Smaki Polski. Zwiedzaj Polskę ze smakiem”.

Komentarz Jarosława Górskiego

Program „Spiżarnia Regionów” jest interesującym przykładem wykorzystania w marketingu efektu miejsca pochodzenia, jak również akcji w zakresie marketingu odpowiedzialnego społecznie. Firma Orlen oferując na swoich stacjach paliw wysokiej jakości produkty, dopasowane do – zdefiniowanych w wyniku badań rynkowych – preferencji swoich klientów, stara się dostarczyć dodatkową wartość. Jest nią wspieranie polskiej gospodarki i promocja marek regionalnych wytwórców, oferujących wyróżniającą jakość produktów spożywczych.

Warto wspomnieć, że za wysoką jakość oferty gastronomicznej na stacjach paliw, w czerwcu tego roku Orlen otrzymał prestiżowe godło „Teraz Polska” w kategorii „Najlepsze Produkty i Usługi”. Nagrodzone zostały stop.cafe oraz format sklepowy O!Shop. Sądzę, że kierunek, który obrał Orlen dowodzi również tego, że krajowe pochodzenie produktów, a zwłaszcza pewne ich walory wynikające z regionalnych tradycji wytwórczych, są coraz bardziej cenione i poszukiwane przez konsumentów – stają się coraz ważniejszymi atrybutami jakości.

dr Jarosław Górski – adiunkt na Wydziale Nauk Ekonomicznych Uniwersytetu Warszawskiego, członek zarządu Fundacji Best Place – Europejski Instytut Marketingu Miejsc, doradca prezesa Fundacji Polskiego Godła Promocyjnego. Specjalizuje się w marketingu terytorialnym, w szczególności w tematyce strategii marek miejsc oraz etnocentryzmu konsumenckiego.

 

 

 

Komentarz Piotra Lutka

Decyzję PKN Orlen o wprowadzeniu polskich soków należy ocenić jednoznacznie pozytywnie. Powody są co najmniej dwa: owoce i ich różne formy przetworzenia to jeden z zasobów o najbardziej wyróżniającym i charakterystycznym dla Polski charakterze, stacje benzynowe zaś jako kanał dystrybucji pozwalają nie tylko zwiększyć ich dostępność, ale też ułatwiają realizację celów promocyjnych w odniesieniu do segmentu turystycznego. Niemniej jednak to zaledwie mały krok do przodu. W kolejce stoi cała masa kategorii spożywczych, które również zasługują na ekspozycję, a ze względu na swój manufakturowy, regionalny format nie mają szans na szerszą prezentację. Liczę, że dobry odbiór przez konsumentów zachęci do rozszerzenia tej oferty.

Absolwent Szkoły Głównej Handlowej na kierunku Zarządzanie i Marketing oraz The Chartered Institute of Marketing. Przez blisko 15 lat związany z międzynarodowymi i krajowymi firmami z różnych kategorii jako menadżer marketingu, dyrektor sprzedaży i doradca.

Założyciel i Prezes Zarządu Synergia Sp. z o.o., firmy doradczej specjalizującej się w budowaniu i pobudzaniu marek produktów, usług i miejsc. Kierownik ponad 30 projektów doradczych w zakresie marki i jej komunikacji dla klientów samorządowych i przedsiębiorstw. Autor kilkudziesięciu publikacji dotyczących marketingu, marki i komunikacji promocyjnej. Współzałożyciel firmy badawczo-doradczej BlueFox integrującej zaawansowane metody pomiaru deklaratywnych i niedeklaratywnych danych o zachowaniach konsumentów..

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };