Polska piątym największym rynkiem e-commerce w UE

234

Grupa Integer.pl szacuje, że wartość rynku e-handlu w Polsce może przekroczyć w 2017 roku 40 mld złotych, a udział sprzedaży przez internet w handlu detalicznym w ciągu 10 lat może sięgnąć nawet 50 proc. Już dziś Polska jest piątym największym rynkiem e-commerce w Unii Europejskiej. Potencjał jest jednak znacznie większy, zwłaszcza biorąc pod uwagę stosunkowo niski udział Polaków korzystających z handlu transgranicznego online. Za kilka lat mamy szansę przegonić Włochy, o ile tempo rozwoju rynku się utrzyma.

– Polacy w internecie wydają coraz więcej. W 2016 roku było to w granicach 35 mld złotych, według naszych szacunków w 2017 roku będzie to ponad 40 mld zł. Choć to nadal 15 razy mniej niż w Wielkiej Brytanii, która ma około 60 mln mieszkańców. To daje olbrzymi potencjał dla firm w Polsce do olbrzymiego wzrostu w najbliższych latach. Gonimy Europę coraz szybciej – powiedział Rafał Brzoska, prezes zarządu Grupy Integer.

Szacuje się, że w 2016 roku na zakupy w internecie Polacy wydali około 35 mld zł. Perspektywy są jednak coraz lepsze, zwłaszcza że e-zakupy stają się coraz popularniejsze.

– Polska jest 5. największym rynkiem e-commerce w Unii Europejskiej po Wielkiej Brytanii, Niemczech, Francji i Włoszech. Jeśli utrzymamy tempo wzrostu, za 3–4 lata przegonimy Włochy i będziemy czwartym największym rynkiem w UE. Jest się o co bić – podkreśla Brzoska.

Obecnie udział zakupów przez internet w handlu detalicznym stanowi ok. 7 proc. W ciągu 2–3 lat może sięgnąć 10 proc., ale to dopiero początek.

– Przy tym szybkim tempie rozwoju, bo rośniemy kilkanaście procent rok do roku, osiągnięcie zakładanych przeze mnie 50 proc. jako takiego naturalnego balansu między handlem fizycznym a handlem w internecie, zajmie moim zdaniem około 10 lat – ocenia prezes Grupy Integer.

Jak wynika z badań Eurostatu, w ciągu ostatniego roku w internecie kupowało 42 proc. Polaków (68 proc. internautów). Co trzecia osoba kupowała w sieci co najmniej raz w ciągu ostatnich 3 miesięcy.

– Kupujemy przede wszystkim ubrania, buty, m.in. dlatego że możemy je stosunkowo łatwo zwrócić, także za pośrednictwem Paczkomatu. Ponadto książki i gry. Szybko rosnącym segmentem jest dom i ogród, małe i duże AGD. Stosunkowo najmniej popularną kategorią online są materiały budowlane – wymienia Rafał Brzoska.

Z danych Integer wynika, że w planach zakupowych na rok 2017 klienci najczęściej wskazują podróże, książki, płyty i filmy. Najmniej popularne wśród e-kupujących są materiały budowlane, artykuły kolekcjonerskie oraz ubezpieczenia.

Polscy konsumenci najczęściej robią zakupy w polskich e-sklepach. Badania E-Commerce Polska i Gemius wskazują, że z takiej możliwości korzysta 10 proc. osób. Podobnie wskazują dane Eurostatu – 12 proc. przy średniej europejskiej na poziomie 40 proc.

Jak jednak mówi Brzoska, w kolejnych latach będziemy obserwować rozwój handlu transgranicznego. Sprzyjać temu będą także próby uregulowania jednolitego obszaru cyfrowego, m.in. zaprzestanie geoblokowania stron, uregulowanie kwestii VAT i prawa do własności indywidualnej czy tańsze sposoby dostawy.

– Online nie ma granic. Polskie firmy mogą sprzedawać do Niemiec, Francji, Wielkiej Brytanii, nie otwierając tam swoich placówek, korzystając z logistyki crossborder, która umożliwia wysyłanie i odbieranie przesyłek w kilkunastu krajach Unii Europejskiej – Rafał Brzoska.

Brzoska podkreśla, że jeszcze do niedawna przy zakupach online cena usługi dostarczenia była jednym z kluczowym kryterium wyboru usługi. Dziś kolejność się zmieniła – najważniejsze są szybkość dostawy, jej koszt i sposób dostarczenia zakupionych produktów. Dlatego coraz większą popularnością cieszą się Paczkomaty, choć wciąż jeszcze częściej korzystamy z kurierów.

Polacy są również nastawieni bardzo ekonomicznie na kupowanie usług. Cena wciąż jest ważna. Jesteśmy drugim najbardziej konkurencyjnym rynkiem usług logistycznych. Wszystkie największe firmy logistyczne są w Polsce, mimo wszystko usługa jest bardzo tania w porównaniu do średniej europejskiej – tam wysyłka paczki kurierskiej kosztuje 4,5 euro, w Polsce – mniej niż 2 euro” – analizuje prezes Grupy Integer.

Udział przychodu biznesu z e-commerce w Polsce stopniowo rośnie. Wśród firm zatrudniających więcej niż 10 pracowników wzrost sięga 14 proc. (przy 8 proc. w 2010 roku), w największych przedsiębiorstwach, powyżej 250 pracowników – 22 proc. (przy 15 proc. w 2015 roku).

– Polscy przedsiębiorcy widzą w e-commerce olbrzymią szansę. Obecnie ok. 11 proc. polskich firm sprzedaje w tym kanale lub z niego żyje. Ten odsetek jest daleki od średniej europejskiej, która wynosi 18 proc. W Wielkiej Brytanii która jest liderem, ponad 30 proc. przedsiębiorstw stawia na e-commerce lub staje się on głównym kanałem ich sprzedaży. To nowe miejsca pracy, większa konkurencyjność, ale też nowe rynki – tłumaczy.

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };