Pozamiatane.pl, czyli warszawski „Uber dla sprzątaczy”. Rozmowa z Piotrem Boulangé, COO platformy

2 454

Platforma powstała ponad 2 lata temu i na początku działała głównie w stolicy, ułatwiając życie jej zabieganym mieszkańcom oraz zarządcom biur. Po dwóch latach działalności rozwiązania doczekał się również Kraków, a plany dotyczące ekspansji warszawskiego startupu, choć na razie częściowo owiane tajemnicą, są ambitne. Mowa o startupie Pozamiatane.pl, łączącym indywidualnych sprzątaczy z klientami. O idei projektu opowiedział nam Piotr Boulangé, COO Pozamiatane.pl.

Platforma Pozamiatane.pl wystartowała w marcu 2015 r. Jakie są Wasze obserwacje dotyczące pierwszych 2 lat działalności. Czy „Uber dla sprzątaczy” okazał się być trafionym rozwiązaniem dla warszawskich klientów?

Na początku, największym problemem były dla nas dwie rzeczy. Po pierwsze – przekonanie klientów, że jesteśmy bezpieczni i po drugie – przekonanie sprzątaczy, że można zarabiać legalnie, sprzątając. Jeżeli chodzi o klientów, to musieli oni zrozumieć, że przerzucają na nas cały proces weryfikowania sprzątacza. Na nas spoczywa też odpowiedzialność za ostateczny efekt. Usługi sprzątania nie zawsze wykonuje ta sama osoba, ale dzięki naszej weryfikacji klienci nie muszą w ostatniej chwili szukać zastępstwa czy w ogóle nowego sprzątacza. Zgłaszają nam jedynie problem, a potem już nic ich nie interesuje. Z nami, mówiąc kolokwialnie, mają „pozamiatane”.

Ilu sprzątaczy zarejestrowanych jest obecnie na platformie? Jak wyglądają liczby dotyczące klientów?

Obecnie miesięcznie mamy ponad 100 sprzątaczy aktywnie świadczących usługi na naszej platformie, ale rzeczywista ich liczba jest ponad dwukrotnie wyższa. Cześć sprzątaczy pracuje z nami tylko co któryś miesiąc, a niektórzy, szczególnie obcokrajowcy, co kilka miesięcy wyjeżdżają na pewien czas do swojego kraju. Jeżeli chodzi o klientów, aktualnie zbliżamy się do ponad 100 nowych klientów tygodniowo, z czego prawie połowa decyduje się na cykliczne sprzątanie. To gwarantuje im niezmienność cen i stosunkowo małą rotację sprzątaczy.

Jakie znaczenie platforma Pozamiatane.pl ma dla sprzątaczy pracujących dotychczas „na czarno”? Czy osoby te chętnie zmieniają formę swojej działalności przy pomocy aplikacji?

Mimo, że kwestia „szarej strefy” jest dla nas największym wyzwaniem, to jednak osoby dotychczas pracujące, jak to nazwałaś, „na czarno”, po pewnym czasie doceniają pracę dla nas. Pomijam już kwestie ubezpieczeń na wypadek choroby czy pobytu w szpitalu. Nasi sprzątacze cenią u nas to, czego nie mają w pracy „na czarno”: zadowolonego klienta, który ma poczucie, że za sprzątaniem stoi konkretna firma, a nie anonimowa osoba. Istotna jest też pewna stabilność, którą zapewniamy i stosunkowo duża liczba zleceń, co rekompensuje niższe zarobki. W ostatecznym rozrachunku nasi sprzątacze zarabiają po prostu więcej.

Platforma dotychczas działała wyłącznie na terenie Warszawy. Czy w planach są również inne polskie / zagraniczne miasta?

Aktualnie rozpoczęliśmy też działania w Krakowie, w planach mamy również kolejne miasta, nie tylko w Polsce. Na razie nie mogę jednak zgradzić więcej szczegółów dotyczących naszej ekspansji.

Kto najczęściej korzysta z platformy? Wśród jakiej grupy klientów platforma wzbudziła największe zainteresowanie?

Bardzo dokładnie sprofilowaliśmy naszego klienta pod względem cech demograficznych, płci, wieku, wykształcenia oraz zawodu. Zaskoczeniem nie jest więc fakt, że naszymi klientami, ogólnie rzecz biorąc, zostają najczęściej osoby ciekawe technologicznych nowinek.

Jakie są plany dotyczące rozwoju Pozamiatane.pl na najbliższe miesiące, lata?

Rosnąć dalej w tempie dwucyfrowym oraz rozwijać się na kolejnych rynkach i w kolejnych miastach.

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };