Przedsiębiorca na krańcu świata. Coraz więcej Polaków wybiera cyfrowy nomadyzm

611

Gdy do pracy potrzebny jest jedynie dostęp do Internetu, biurem może stać się cały świat. Technologia zmieniła już rynek pracy. 47% amerykańskich millenialsów pracuje jako freelancerzy, a samozatrudnionych jest 4,8 milionów Brytyjczyków. Również nad Wisłą coraz więcej młodych ludzi rozpoczyna karierę jako cyfrowi nomadzi, pracując zdalnie w różnych zakątkach świata. E-migracja Polaków to rosnące w siłę zjawisko, które postanowili zbadać naukowcy z Muzeum Emigracji w Gdyni oraz fundacja PLUGin.

Wolni strzelcy podbijają rynek

Siłą napędową zmieniającego się rynku pracy jest generacja Y, nastawiona na zmiany i globalny rozwój. Z raportu „Freelancing in America”, przygotowanego przez Upwork i Freelancing Union wynika, że w pokoleniu millennialsów swobodę zatrudnienia (freelance) wybiera już 47% mieszkańców USA, z czego największą grupę (47%) stanowią osoby w wieku 18-34 lata. W Polsce ten trend również dynamicznie się rozwija.

Na freelancing decyduje się też coraz więcej młodych ambitnych Polaków, działających w branży nowych technologii czy mediów. Posiadają specjalistyczną wiedzę, obycie i międzynarodowe kontakty. Freelancerów zajmujących się elektronicznymi usługami dla biznesu jest obecnie ok. 120 tysięcy. To w większości samozatrudnieni specjaliści – programiści, graficy, projektanci czy tłumacze. Ich liczba do 2021 roku wzrośnie do co najmniej 200 tys. osób, a rynek urośnie do wartości 14 mld zł, prognozują autorzy raportu „Freelancerzy w Polsce 2018” przygotowanego przez portal Useme.eu.

Zdaniem futurologa Martina Forda „zawody przyszłości to zawody wyspecjalizowane. Ludzie z fachem w ręku nie muszą bać się o przyszłość, […] bo świat będzie potrzebował kreatywności.” Widoczne zmiany na rynku pracy wyselekcjonują jednostki budujące relacje z otoczeniem i posiadające pożądane na rynku unikatowe umiejętności. To właśnie potrzeba specjalizacji i wyróżnienia się na tle innych sprawia, że młodzi ludzie coraz częściej rozpoczynają działania jako freelancerzy i cyfrowi nomadzi, łącząc pracę zdalną z podróżowaniem po świecie.

Zmiana to ich drugie imię

– Biorąc pod uwagę limitowaną ilość czasu, która pozostała mi przed wylądowaniem w trumnie wychodzę z założenia, że ciągłe przebywanie w jednym miejscu i brak kontroli nad trybem własnej pracy jest prostą drogą do szaleństwa. Do tego bardzo nie lubię śniegu i jestem w ciągłym poszukiwaniu miejsca, które mógłbym nazwać moim zimowym domem. Jednym z moich ulubionych miejsc, które mają pozytywny wpływ na moją produktywność jest Medellin w Kolumbii – opowiada jeden z cyfrowych nomadów Paweł Borkowski, programista specjalizujący się w aplikacjach mobilnych. Pracuje nad zleceniami, które trwają od 6 do 12 miesięcy. Przerwy między kontaktami wykorzystuje na podróże.

Magdalena Daniluk jest marketerem on-line, rozwija marki Holistica i FlipFlop.mobi. Od prawie półtora roku żyje pomiędzy Polską a Meksykiem.
Od kiedy pamiętam, chciałam podróżować, lubię się przemieszczać, a zmiana miejsca pobudzała u mnie kreatywność, motywowała do nowych projektów i inspirowała do zmiany perspektywy. Wyjechałam na kilka tygodni, a prowadziłam wtedy firmę marketingową i szkolenia… stacjonarne. Powoli z grafika znikały wydarzenia stacjonarne organizowane w Polsce, a klienci stopniowo wymieniali się na tych, którzy akceptują system pracy zdalnej w innej strefie czasowej! Wyjeżdżałam kilka razy, poprzednią firmę zamknęliśmy, a ja przestawiłam się całkowicie na działania on-line. Pomimo tego, że sama budowałam moim klientom biznes w sieci przez 18 lat, to jednak współpraca wcześniej była w dużej mierze osobista połączona ze spotkaniami w realu. Sama z początku nie wiedziałam, czy będę w stanie pracować z nimi w taki sposób. Jak się okazało, klienci, którzy ze mną są teraz, szanują i nawet popierają ten styl działania, a ja skupiłam się głównie na działaniach mierzalnych, pracy na efekt opowiada o początkach swojej pracy Magdalena.

Elastyczni i wyspecjalizowani

W przypadku cyfrowych nomadów nierzadko decyzją o zmianie pracodawcy lub podjęciu działań na własny rachunek jest brak poczucia rozwoju w pierwszych latach kariery. Według badań przeprowadzanych cyklicznie przez portal LinkedIn osoby w wieku 20-30 lat zmieniają pracę aż trzykrotnie w ciągu 5 lat. Cyfrowi nomadzi, reprezentowani głównie przez pokolenie millenialsów, nastawione jest na poszukiwanie szerokich perspektyw zawodowych i inspiracji. Kierują się potrzebą dynamicznego rozwoju i ciągłych zmian. Są nastawieni na elastyczne podejście do pracy w wyspecjalizowanych dziedzinach takich jak: branża IT, grafika komputerowa, dziennikarstwo czy e-marketing. Te zawody łączy jedno – mogą być wykonywane z dowolnego miejsca na ziemi, a do realizacji zleceń potrzeby jest jedynie laptop i dostęp do internetu. Zlecenia mogą znaleźć na dedykowanych dla nich stronach z ofertami pracy jak remoteok.io czy workingnomads.co.

– Mamy social media, a dzięki nim mogę znaleźć każdego klienta. To jest naprawdę możliwe i wygodne. Cały proces sprzedaży i współpracę można oprzeć o maile, messenger, WhatsApp. Dzięki eliminacji czasochłonnych spotkań, wyjazdów do klienta, odzyskałam 80% czasu, który mogę z czystym sercem poświęcić na relaks, plażę, naukę nowych rzeczy i własne projekty, a nawet przyjmowanie gości z Polski – mówi Magdalena Daniluk

Poszukując szerokiej perspektywy i nowych wyzwań, młodzi specjaliści coraz chętniej decydują się na wykorzystanie możliwości pracy zdalnej i wyruszenie w e-migracyjną podróż zawodową poza granice kraju. Chcą pracować i zwiedzać świat. Młodzi kreatywni przedsiębiorcy pewni swoich możliwości chcą, by ich innowacje miały szanse zaistnieć na rynku globalnym, a przystępność wielu zagranicznych rynków tylko umacnia ich w postanowieniu.

Sebastian Schabowski prowadzi platformę e-learningową 1000-slow.pl, która uczy zabieganych, dorosłych Polaków 1000 najczęściej używanych angielskich i niemieckich słów, by mogli szybko zacząć rozumieć te języki. Prowadzi również swój kanał na YouTube jednoslowo.pl. – To zaczęło się już na studiach, biznes internetowy dobrze łączy się z podróżami. Można go prowadzić studiując dziennie, odbywając praktykę czy intensywnie podróżując po świecie. Zamiast siedzieć w biurze, można pracować i jednocześnie robić kurs nurkowania w Panamie, skakać ze spadochronem w Argentynie czy też nagrywać filmiki w parku w Singapurze – przekonuje Sebastian.

Przyjaciele (i konkurencja) z całego świata

Sebastian w pracy cyfrowego nomada ceni wolność podróżowania i organizowania sobie czasu. – Dzięki temu nie trzeba czekać na emeryturę, by zacząć korzystać z życia. Osobiście lubię testować skrajności – spróbować najdroższych i najtańszych restauracji w jakimś mieście, pobyć przez jakiś czas w luksusowym apartamencie w centrum, a potem skontrastować to z wynajęciem pokoju w akademiku na obrzeżach miasta. Poczuć całe spektrum opcji, jakie są dostępne w danym miejscu. Ostatnio wielką wartością jest też społeczność nomadów – można spotkać niesamowicie ciekawe osoby i wiele się od nich nauczyć.

Codzienność cyfrowego nomady wbrew pozorom nie jest usłana różami. Niestety przenoszenie się w kolejne miejsce wymaga zawsze wielu pożegnań. Praca zdalna oznacza konkurencję nie tylko z ludźmi we własnej okolicy ale też z całej strefy czasowej albo całego świata. Rynek dla zdalnych kontraktów czy zleceń freelance jest dużo mniejszy – twierdzi Paweł Borkowski

Kim są polscy nomadzi i e-migranci?

Cyfrowy nomadyzm jako produkt digitalizacji i współczesnego rynku pracy kusi młodych ludzi, i wciąż ciekawi badaczy takich jak analityczka trendów Natalia Hatalska, która opisała to zjawisko i sylwetki współczesnych nomadów. Jak wynika z „Wędrowcy. Raport o współczesnych nomadach” stworzonego przez Infuture Hatalska Foresight Institue, współcześni nomadzi to osoby stosunkowo młode, to nowocześni obywatele świata. Aż 70% biorących udział w badaniu zgadza się ze stwierdzeniem, że „świat jest globalną wioską, mój dom jest tam, gdziekolwiek będę”.

Teraz próbę zbadania polskich e-migrantów i cyfrowych nomadów podjęło Muzeum Emigracji w Gdyni i fundacja PLUGin. Projekt “E-migracja. Polska Diaspora Technologiczna” to pierwsze kompleksowe badanie społeczności polskich profesjonalistów zatrudnionych w innowacyjnych sektorach gospodarki. – Chcemy zidentyfikować i zbadać społeczność polskiej „diaspory technologicznej” na świecie, czyli osób o polskich korzeniach i Polaków, którzy wyemigrowali. Badanie kierujemy także do coraz liczniejszej grupy cyfrowych nomadów, a także profesjonalistów, którzy realizują swoje kariery globalnie. Interesuje nas czym się zajmują, gdzie mieszkają, co stało za ich decyzją o emigracji. Pierwszy etap badania to ankieta składająca się z 30. pytań dotyczących różnorodnych emigracyjnych doświadczeń – mówi dr Rafał Raczyński, kierownik działu historyczno-badawczego w Muzeum Emigracji. Partnerem i inicjatorem badania jest fundacja PLUGin, która buduje globalną społeczność liderów środowiska innowacji i technologii związanych z Polską. Zdaniem Macieja Halbryta, współzałożyciela fundacji PLUGin w Polakach pracujących za granicą tkwi niewykorzystany potencjał. – Dzisiaj niewiele wiemy o Polakach w sektorze innowacji, którzy pracują za granicą. Nie wiemy, jakie mają problemy, przed jakimi wyzwaniami stają czy też co ich skłoniło do wyjazdu i trzyma poza Polską. Badanie “E-migracja. Polska Diaspora Technologiczna” pozwoli nam i całemu społeczeństwu lepiej to zrozumieć, co będzie podstawą do tworzenia lepszych programów, zachęt i sposobów współpracy z tymi ludźmi gdziekolwiek się znajdują.

Szczegóły projektu E-MIGRACJA. Polska Diaspora Technologiczna oraz ankietę dla e-migrantów można znaleźć na stronie E-migracja.eu

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };