Robot na sali operacyjnej? Być może, ale nie w banku

88

Robotyzacja postępuje, ale nie wszędzie w jednakowym tempie. 12 tys. konsumentów badanych przez HSBC nie ma złudzeń: robot może sprawdzić się na sali operacyjnej, ale niekoniecznie w banku. Badani zdecydowanie woleliby się poddać operacji serca z udziałem sztucznej inteligencji, niż powierzyć jej swoje oszczędności.

Wyniki badania mogą wprawić w niemałe zdziwienie. Aż 20% respondentów nie miałoby obaw przed zdaniem się na robota automatycznie otwierającego spadochron po oddaniu skoku, 14% zaufałoby zautomatyzowanym maszynom chirurgicznym dokonującym operacji serca, a 11% pozwoliłoby algorytmom umówić randkę. Jednak tylko 7% badanych nie czułoby żadnych obaw przed zezwoleniem robotom na zarządzanie ich kontem oszczędnościowym. W tym kontekście nieco pocieszające mogą być wyniki dotyczące robo-doradców: 21% respondentów nie miałoby nic przeciwko skorzystaniu z ich usług. Ale zestawiając je z danymi publikowanymi przez Raconteur, trudno uznać je za sukces. Wynika z nich bowiem, że już dzisiaj niemal połowa globalnych instytucji finansowych (47%) aktywnie wspiera swoją działalność przy pomocy sztucznej inteligencji. Skąd ten rozdźwięk?

Europa nie rozumie technologii?

Brak zaufania do sztucznej inteligencji w dużej mierze wynika z niewiedzy – przekonują eksperci. Stopień zaufania odbiorców usług finansowych jest ściśle związany z ich stanem świadomości na temat tego, w jaki sposób procesowane są informacje, jak jest stopień bezpieczeństwa operacji czy wreszcie, jakie wymierne korzyści oznacza dla nich zdanie się, w mniejszym bądź większym stopniu, na sztuczną inteligencję.

Według analizy HSBC 24% respondentów nie rozumie lub nawet nigdy nie słyszało o technologii rozpoznawania mowy, niemal 70% nie zetknęło się nigdy z robo-doradcami, a 80% nie wie, na czym polega rewolucjonizująca płatności technologia blockchain. W związku z tym ciężko popularyzować technologie, których zasada działania nie jest znana, nie wspominając już o świadomości korzyści z ich wykorzystania. Analogiczna sytuacja ma miejsce w przypadku obrotu cyfrowymi danymi personalnymi. Boston Consulting Group informuje, że jedynie 30% konsumentów ma choćby śladowe pojęcie o tym, jakie branże i do jakich celów wykorzystują ich dane osobowe i informacje o pozostawianych w sieci śladach aktywności. Przekonanie internautów do dzielenia się tego typu danymi jest więc wciąż dużym wyzwaniem – dodaje Tomasz Rozdżestwieński z Atmana, lidera polskiego rynku data center.

Edukacja odgrywa znaczącą rolę, co pokazują np. dane HSBC. Okazuje się, że zaufanie respondentów do biometrii w usługach finansowych wzrosło trzykrotnie po zaledwie krótkim wyjaśnieniu sposobu działania tej technologii. W Chinach wykorzystanie skanu odcisku palca w elektronicznej bankowości sięga 40%, podczas gdy w Niemczech czy Francji nie przekracza ono 10%. Doskonale obrazuje to różnicę poziomu świadomości na temat funkcjonalności i bezpieczeństwa tego rozwiązania. Juniper Research prognozuje, że już do końca tego roku wartość globalnych płatności mobilnych autoryzowanych biometrycznie sięgnie 2 miliardów dolarów. Z dużą dozą pewności można zakładać, że jeżeli te przewidywania się sprawdzą, będzie to w głównej mierze zasługa azjatyckich i północnoamerykańskich, a nie europejskich konsumentów.

Przyszłość spod znaku automatyki?

To, że budowanie świadomości jest niezbędne, potwierdzają słowa Charliego Nunna, dyrektora zarządzającego inwestycjami HSBC, który przyznał, że zwiększenie zaufania do robo-doradców i innych usług finansowych bazujących na sztucznej inteligencji możliwe będzie jedynie wtedy, gdy uda się przejrzyście zakomunikować zalety tych rozwiązań zarówno aktualnym, jak i potencjalnym klientom elektronicznej bankowości. To z pewnością duże wyzwanie, choć analitycy firmy doradczej A.T. Kearney pokładają duże nadzieje w jego powodzeniu, prognozując, że do końca dekady aktywa automatycznie zarządzane sięgną już 2,2 biliona dolarów.

– Istotne w walce z nieufnością względem automatyki bankowej będzie także zagwarantowanie bezpieczeństwa coraz większej ilości przetwarzanych przez algorytmy danych osobowych i informacji związanymi z płatnościami klientów. Zdaniem aż 87% badanych przez HSBC ochrona tego typu informacji jest równie istotna, co zabezpieczanie samych środków finansowych przed kradzieżą – tłumaczy Tomasz Rozdżestwieński z Atmana.

:

Informacja prasowa/opracowanie: Anita Florek

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };