Rzucili korporacje – robią stoły

10 223

Łączy ich pasja i zamiłowanie do unikatowych wyrobów. Są nie tylko rzemieślnikami, ale przede wszystkim wizjonerami, projektantami, oferującymi produkt skrojony na miarę – niczym najdroższy garnitur, w którym komfort klienta jest najważniejszy. Trebord to dwoje ludzi i wielkie chęci tworzenia.

Czy produkcję i sprzedaż stołów wykonywanych ręcznie z wyselekcjonowanych kawałków drzewa można uznać za nowatorski pomysł? Czy to biznes, którego prowadzenie opłaca się na tyle by rezygnować z pracy na etacie?

Dla Jacka Augustyniaka największą pasją jest marketing. Studiując ten kierunek, miał możliwość poznać jego teoretyczne podstawy, natomiast późniejsza praca w zawodzie, w jednej z bardziej znanych poznańskich spółek, pozwoliła wypracować odpowiednią praktykę i zyskać doświadczenie. – Mimo że praca była ambitna, a samo stanowisko – wymagające, pewnego dnia coś się we mnie zmieniło. Od zawsze lubiłem tworzyć i mieć wpływ na otaczającą rzeczywistość. Chyba właśnie dlaczego zaczęła mnie męczyć korporacyjna klatka oraz ukryta ambicja, by zrobić coś więcej – mówi z uśmiechem Jacek. Do zmiany trybu życia przez długi czas namawiał go jego przyjaciel, a zarazem wspólnik, ogromny pasjonat drewna Tomasz Jęsiek. Razem zapragnęli zerwać z otaczającą wszystkich masową produkcją mebli. Tomasz od zawsze niespokojny duch, pełny pasji do drzewa, które jak sam podkreśla – stanowi materiał nieograniczonych możliwości.

Początki studia Trebord wcale nie były łatwe: – Musiałem podejść Jacka sposobem i postawić przed pewnego rodzaju wyzwaniem; pokazać, że prawdziwe drewno to nie meble z masowej produkcji – opowiada Tomasz Jęsiek. Sukces studia Trebord to powrót do korzeni, do rzemiosła, ręcznej produkcji i małej manufaktury, w której każdy oddaje cząstkę siebie, by wykonać produkt indywidualnie dostosowany do oczekiwań klienta.

Tym, co wyróżnia Trebord jest wyjątkowość, i unikatowość produktu, niedostępnego wcześniej na polskim rynku. Jacek i Tomasz to rzemieślnicy, z autorską pracownią, która stawia na indywidualne podejście do klienta i personalizowane zamówienia. To twórcy, którzy podchodzą do każdego stołu jak do małego dzieła sztuki, wkładając w nie duszę i dbając by produkt, którego najdrobniejszy element wykonywany jest ręcznie, posiadał należycie wysoką jakość i co najważniejsze – niepowtarzalność.

– Spod naszych rąk nigdy nie wyjdą dwa identyczne stoły, ponieważ ich kształt tworzy sama natura – dodaje Jacek. Właśnie to powoduje, że powstały biznes wpisał się w istniejącą na rynku niszę, niszę produktów sfokusowanych na wyrafinowanego klienta, otwartego na unikalne rozwiązania i uciekającego od powtarzalnej masowości.

Twórcy Trebord postawili na mało znany w Polsce trend, produkcję ekskluzywnych stołów jadalnianych i kawowych, z wyższej półki cenowej, wykonywanych całkowicie ręcznie. O luksusie tych propozycji stanowi przede wszystkim blat, niezwykle widowiskowy element, o nieregularnym kształcie, zachowujący naturalne pęknięcia, a jednocześnie o cudownie gładkiej i przyjemnej w użytkowaniu fakturze. Jak mówią projektanci: – Zbliżamy naszego klienta do natury, zachęcamy do stworzenia we własnym zaciszu domowym miejsc wyjątkowych, miejsc ze stołem w roli głównej.

Do 10 tysięcy – tyle można zapłacić za stół jadalniany Trebord wykonany z takich gatunków drzew jak np.: dąb, akacja, olcha, orzech czy nawet sekwoja. Każdy stół to efekt starannej obróbki ręcznej, która trwa nawet do 4 tygodni. Wydłużony czas rekompensuje produkt – wyjątkowy stół, o indywidualnym charakterze, w którego tworzeniu liczy się człowiek, jego talent oraz miłość do drewna. A to zawsze będzie miało swoją cenę.

 ::

Źródło: www.trebord.com

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };