Showrooming z telefonem w dłoni: szanse i zagrożenia dla tradycyjnych sklepów

3 055

Zdaniem Łukasza Chmury, senior research executive’a z TNS Polska – Rozwój urządzeń przenośnych i internetu mobilnego, wraz z coraz popularniejszymi zakupami online, mogą stwarzać pewne zagrożenie dla tradycyjnego handlu.

Dzieje się tak dlatego, że coraz więcej osób odwiedza sklepy bez zamiaru zrobienia w nich zakupów. Celem wizyty jest jedynie obejrzenie, przymierzenie czy przetestowanie produktów. Zakupy realizowane są następnie w innym miejscu – najczęściej w tańszym sklepie internetowym. Zjawisko to, nazywane showroomingiem, zyskuje na popularności i stanowi coraz większy problem dla sprzedawców.

Mobile Life 2013 to globalne badanie zachowań, motywacji i postaw przeprowadzone na próbie 38 000 konsumentów z 43 krajów, realizowane cyklicznie przez firmę badawczą TNS. Z raportu wynika, że co trzecia osoba na świecie przyznaje się do showroomingu, a 21 proc. spośród nich korzysta wtedy z telefonu. Zjawisko w największej skali występuje w rozwiniętych krajach Azji, na drugim miejscu jest Ameryka Północna, a następnie Europa.

 

Showrooming z telefonem w dłoni

Showrooming z telefonem w dłoni

Badanie, które zrealizowano w Polsce, uwzględniło próbę 977 użytkowników telefonów komórkowych. Według TNS, 28 proc. Polaków przyznaje się, że pomaga sobie przy zakupach, wykorzystując telefon. TNS Mobile Life podpowiada marketerom, jak wykorzystać kanał mobilny do nawiązania dialogu z konsumentem i zaangażowania go tak, aby ten podjął decyzję o zakupach w miejscu, w którym aktualnie się znajduje.

Showrooming z telefonem w dłoni

Zdaniem Łukasza Chmury, rozwój urządzeń przenośnych i mobilnego internetu jest jednocześnie szansą dla tych marek, które odpowiednio wykorzystają kanały mobilne. Ma na myśli skuteczne wywołanie zaangażowania konsumenta, umiejętne dopasowanie się do jego potrzeb, stylu i dynamiki robienia zakupów oraz procesu podejmowania decyzji. Wtedy urządzenia przenośne mogą stać się podstawą do budowania relacji o nowej jakości. Planując takie działania, należy oczywiście zwrócić uwagę na specyficzne dla danego rynku postawy oraz poziom otwartości wobec działań marek w obszarze ich telefonu – dodaje.

Karolina Flaht-Soroka, account manager z TNS Polska, wyjaśnia, że polscy konsumenci mają specyficzne potrzeby i oczekiwania. Oznacza to, że rozwiązania w kanale mobilnym stosowane na świecie nie zawsze sprawdzą się na naszym rynku. Przyznaje, że telefon jest bardzo atrakcyjnym środkiem dotarcia do potencjalnego kupującego. Trzeba jednak wiedzieć, jakie formy komunikacji z konsumentem i jakie funkcjonalności telefonu znajdą zastosowanie podczas zakupów Polaków i tym samym będą przez nich wykorzystywane – wyjaśnia.
 
Oglądanie i porównywanie produktów w sklepach jest napędzane przez dwie potrzeby. Konsumenci chcą mieć pewność, że cena produktu jest najlepszą możliwą ofertą oraz że produkt ten spełni ich oczekiwania i jest dla nich odpowiedni. Dlatego też, zdaniem TNS, 16 proc. konsumentów na świecie podczas wizyty w sklepie czyta recenzje i sprawdza media społecznościowe w poszukiwaniu opinii. W Polsce tego typu czynnościami zainteresowanych jest odpowiednio 12 proc. (czytanie recenzji) i 10 proc. (sprawdzanie mediów społecznościowych) konsumentów.

Zdaniem TNS, warto jednak pamiętać, że profesjonalna i pomocna obsługa w sklepie tradycyjnym nadal jest ogromnym atutem. Wyniki badań pokazują, że jedna trzecia konsumentów na świecie i aż 65 proc. w Polsce woli porozmawiać ze sprzedawcą, zamiast szukać informacji przez telefon.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };