Sztuka promocji i promocja sztuki w mediach społecznościowych

2 359

Dawno sztuka nie miała tak dobrego i skutecznego marszanda. Media społecznościowe świetnie spełniają oczekiwania artystów, pośredników i nabywców w procesie sprzedaży dzieł sztuki.

Nie tak dawno media donosiły o artyście, który za bagatela 100 tys. dolarów sprzedawał grafiki stworzone z cudzych zdjęć, umieszczanych na Instagramie. Wspomniany artysta – Richard Prince – do zrzutów z ekranu fotografii prywatnych użytkowników dodawał własny komentarz, a następnie stworzył z całości wystawę pt. Nowe portrety. Już wtedy można było domyślić się, że Instagram może mieć znaczący wpływ na sprzedaż dzieł sztuki.

Jednak lepiej przyjrzeć się roli tego medium społecznościowego z mniej kontrowersyjnej strony. A taką z pewnością jest możliwość promocji obrazów czy grafik różnorodnych artystów wśród użytkowników aplikacji. A jest do kogo docierać. Instagram, który do tej pory zgromadził już ponad 300 mln aktywnych użytkowników i jest wraz z Facebookiem uważany za najważniejszy kanał promocji sztuki w Internecie. Zgodnie z danymi raportu Art Online Trade, opracowanego przez firmę Hiscox, zajmującej się m.in. ubezpieczeniami dzieł sztuki, aż 69 proc. badanych, którzy od co najmniej trzech lat są kolekcjonerami, używa Instagrama właśnie do realizacji celów związanych ze swoim zamiłowaniem do sztuki.

Ten trend doskonale wychwyciły liczne galerie, które prężnie działają na Instagramie, prezentując tam dzieła artystów, wystawione na sprzedaż. Dzięki temu, kolekcjonerzy mogą dotrzeć w łatwy sposób do obrazów, grafik czy rzeźb, których wcześniej, ze względu chociażby na odległość galerii, mogliby nigdy nie znaleźć.

To także dobry sposób na promocję młodych artystów. Dzięki mediom społecznościowym, galerie czy indywidualni sprzedawcy, bez dużych nakładów finansowych mogą promować, a także sprzedawać dzieła nieznanych jeszcze twórców. Dodatkowo w ten sposób promują się także same galerie. Użytkownicy social media w dużej mierze właśnie w ten sposób odkrywają liczne galerie internetowe. W badaniu przeprowadzonym przez Hiscox 41 proc. ankietowanych wskazało, że właśnie poprzez media społecznościowe odkryło nieznane dotąd źródła poszerzania swoich kolekcji.

Patrząc na zjawisko z mniej materialnej strony, można zauważyć kolejny pozytywny akcent. Media społecznościowe pozwalają miłośnikom sztuki zajrzeć za kulisy powstawania dzieł. Często bowiem sami artyści wrzucają do sieci zdjęcia, prezentujące proces powstawania ich prac. A tego nie oferował do tej pory chyba żaden marszand.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };