Google chowa część statystyk stron WWW

2 791

O tym jak ważne w marketingu internetowym jest źródło z jakiego trafiają do nas odbiorcy nie trzeba nikogo przekonywać. W chwili obecnej Google stanowi aż 40 proc. całego ruchu w Internecie, co stawia marketing w wyszukiwarkach na uprzywilejowanej pozycji w kontekście przeznaczanego na ten cel budżetu. Zmiany wprowadzane w ostatnim czasie przez giganta z Mountain View mocno uderzają jednak w internetowych przedsiębiorców.

Każdy, kto prowadzi własny biznes w sieci oraz korzysta z raportów Google Analytics musiał zauważyć, że w zestawieniu słów kluczowych dominującą pozycję za każdym razem zajmuje fraza ‚not provided’. Koszmar nie tylko specjalistów SEO lecz także działów marketingu czy chociażby blogerów. Całe zamieszanie związane jest z decyzją, która zablokowała możliwość podglądu słów kluczowych, po których użytkownik trafił na naszą witrynę będąc zalogowanym do jednej z usług Google.

W chwili obecnej dla wielu serwisów oraz sklepów internetowych udział ‚not provided’ w ogólnej liczbie wyświetlanych słów kluczowych zbliża się już do 100 proc. i niestety musimy przyzwyczaić się do tej sytuacji. Google postanowiło bowiem lepiej zadbać o politykę ochrony danych osobowych a więc tym samym i naszą prywatność.

Co to oznacza dla właścicieli firm oraz działów marketingu? Od tej pory zdecydowanie utrudniona będzie chociażby analiza skuteczności prowadzonych przez nas działań SEO. Nie jest to co prawda niemożliwe, ale w tej kwestii warto zaufać doświadczonym specjalistom. Monitoring słów kluczowych, po których użytkownik trafiał do naszej witryny pozwala chociażby na optymalizację działań pod kątem długiego ogona, dając nam informacje o dokładnych preferencjach naszych potencjalnych klientów.

W żaden sposób nie zmienia się natomiast informacja dotycząca przekierowań generowanych przez Google AdWords. To obecnie najlepsze możliwe rozwiązanie dla każdej firmy, pozwalające nie tylko na dokładne decydowanie o tym w jaki sposób i z użyciem jakiej frazy kluczowej trafi do nas użytkownik, lecz także dające możliwość dokładnej optymalizacji konwersji, nie tylko w przypadku branży e-commerce, lecz także także w branży usługowej.

Informacja dotycząca całkowitego wyłączenia podglądu słów kluczowych nie jest wielkim zaskoczeniem. Od 2 lat Google skutecznie przyzwyczajało nas do tej możliwości, stopniowo ograniczając dostęp do prezentowanych nam danych. Ciężko oprzeć się jednak wrażeniu, że zamiarem Google było nie tylko zadbanie o naszą prywatność, lecz także naturalne skierowanie reklamodawców ku kampaniom linków sponsorowanych, co jest niejako odpowiedzią na nieopłacalne dla Google pozycjonowanie stron internetowych. Wszystkie wprowadzane w ostatnim czasie zmiany w mechanizmie wyszukiwarki miały bowiem na celu prezentowanie nam jak najbardziej naturalnych, pasujących do zapytania rezultatów.

 

Artur Smolicki – Pasjonat mediów społecznościowych oraz marketingu w każdej możliwej formie. Subiektywny bloger, poruszający tematy związane z biznesem, reklamą oraz szeroko pojętą aktywnością w Internecie (www.newcreative.pl). Prelegent oraz szkoleniowiec, uczestnik konferencji branżowych w Polsce oraz za granicą. Na co dzień współpracujący z wieloma polskimi markami budując ich wizerunek oraz doradzając w kwestii podejmowanych działań marketingowych.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };