Modele biznesowe agencji marketingu mobilnego

2 375

Stopniowo rośnie udział mobile marketingu w kampaniach promocyjnych, wykorzystujących wiele kanałów komunikacji. Nic dziwnego – telefon z dostępem do internetu towarzyszy nam przez niemal całą dobę – aż 25 proc. Polaków posiada smartfona z możliwością instalowania aplikacji.

Coraz więcej marek widzi korzyści w posiadaniu aplikacji mobilnych czy zamieszczaniu reklam na urządzeniach mobilnych. Wprost proporcjonalnie rośnie też liczba agencji chcących się specjalizować w marketingu mobilnym. Rynek powoli się zapełnia, co sprawia, że konkurencja jest silna. Jaką zatem drogę obrać, aby nie zostać w tyle? Na jaki model biznesowy się zdecydować?

Pierwszy model biznesowy to szukanie klientów i przygotowanie aplikacji odpowiadających ich potrzebom. Zaletą jest możliwość budowania portfolio i jego powiększanie z każdym wykonanym projektem. Niestety musimy być przygotowani na to, że przez pierwsze miesiące nie będziemy zarabiać. Zerowe portfolio nie zachęci potencjalnych klientów, nawet jeśli zatrudnimy bardzo dobrego sprzedawcę (któremu też trzeba zapłacić). Nie możemy też przesadzać z ceną za swoje usługi ponieważ istnieje ryzyko, że zlecenia padną łupem tańszych freelancerów.

Drugi model biznesowy to praca jako podwykonawca dla innych, większych agencji. Nie zarobimy dużo, nie powiększymy portfolio, ale za to zapewnimy sobie w miarę regularny przypływ gotówki, który jest niezbędny do funkcjonowania. Agencje czy domy mediowe żyją na krawędzi asap i rzeczywistości więc od podwykonawcy oczekują terminowości i sumienności. Zawiedziesz raz i na twoje miejsce wskakuje inna agencja. Minusem jest też to, że najczęściej dostajemy już gotową koncepcję, którą musimy wykonać i nie mamy za bardzo szans na pokazanie naszej kreatywności. No chyba, że nasz zleceniodawca wierzy nam na tyle, że pyta nas o zdanie.

Trzecim modelem dającym możliwość osiągnięcia sukcesu jako podmiot specjalizujący się w marketingu mobilnym to tworzenie aplikacji (w modelu płatnym bądź freemium) i zamieszczanie ich w sklepach aplikacji takich jak App Store czy Google Play. Niewątpliwą zaletą jest to, że nie musimy szukać klientów – musimy mieć tylko pomysł. Najlepiej kilkanaście, bo nikt nie da nam gwarancji, że pierwsza aplikacja będzie strzałem w dziesiątkę i dzięki niej zarobimy. Większym problemem jednak jest to, że nawet najlepsza aplikacja nie zostanie wysoko wypozycjonowana w sklepie bez odpowiedniej promocji i dużej liczby ściągnięć w krótkim okresie po jej opublikowaniu w sklepie.

Podsumowanie

W praktyce wygląda to tak, że większość agencji czy domów produkcyjnych zajmujących się aplikacjami mobilnymi stosuje mieszany model działania. Jest to najlepsze rozwiązanie – zwłaszcza dla małej lub średniej firmy. Oczywiście powinno się dążyć do trzeciego modelu, w którym jesteśmy niezależni od zleceń zewnętrznych, a zarabiamy wyłącznie na sprzedaży aplikacji (lub zawartych w nich dodatkowych funkcjonalności). Jednak, aby wspiąć się na ten poziom niezbędne jest przejście przez dwa poprzednie lub duży budżet na start firmy.

Może ci się spodobać również Więcej od autora

Komentarze

var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };