Wizerunek Polski nie pomaga rodzimym firmom

3 285

Polskie produkty są postrzegane podobnie do chińskiej, taniej masówki „no name”, nasz kraj często kojarzy się ze Wschodem, z państwem zacofanym gospodarczo, a rząd za słabo dba o budowanie wizerunku Polski, jako kraju, w którym również działają europejscy liderzy – tak uważa Mikołaj Placek, prezes zarządu firmy Oknoplast.

Czy pochodzenie firmy z Polski utrudnia, ułatwia prowadzenie biznesu czy może jest to kwestia neutralna?
Na pewno polskie produkty nie są kojarzone ze szwajcarską precyzją albo niemiecką solidnością. Raczej w ogromnej większości, zwłaszcza w Europie, są postrzegane podobnie do chińskiej, taniej masówki „no name”. Ubolewam nad tym, ale z drugiej strony stanowi to dla nas wyzwanie, by udowodnić, że w naszym przypadku jest inaczej.

Skoro możemy zapomnieć o szwajcarskiej precyzji i niemieckiej solidności, to co nam zostaje? Jakie cechy Polaków są przenoszone na produkty wywodzące się z Polski?
Jest taka jedna cecha, która na pierwszy rzut oka może wydawać się cechą negatywną. To nasza ułańska fantazja – ta jednak, ukierunkowana pozytywnie sprawia, że nie ma dla nas rzeczy niemożliwych. Dzięki niej to, co często zachodnim firmom wydaje się niewykonalne, dla nas jest wyzwaniem. Będziemy myśleć i działać tak, by rzecz zrealizować. Ale jest to raczej myślenie ukierunkowane na filozofię biznesowego działania, niż na same produkty.

Jak Polska jest postrzegana przez kontrahentów z innych krajów?
Tym, którzy nigdy nie mieli do czynienia z Polską, nie byli w naszym kraju, Polska kojarzy się ze Wschodem, z krajem zacofanym gospodarczo. Jednakże już sama wizyta często zmienia ten obraz. W ogromnej większości i w przypadku takich branż, jak np. stolarka otworowa, która jest stosunkowo młoda, nasze zakłady są często dużo bardziej nowoczesne, znacznie bardziej efektywne i mają większą wydajność.

Czy państwo pomaga polskim firmom w zdobywaniu zagranicznych rynków?
Ruszyły w ostatnim czasie różne programy wspomagające polskich eksporterów, także w branży okiennej. Jednakże w mojej ocenie za mało jest aktywności rządowych zmieniających wizerunek Polski jako kraju, w którym również działają europejscy liderzy w produkcji poszczególnych dóbr – jak choćby nasza firma czy Fakro w branży okien dachowych.

 

:: ::

Zachęcamy do przeczytania całego wywiadu z Mikołajem Plackiem w czerwcowym wydaniu „Briefu”.

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };