Wychodząc z gett, czyli nadchodzi nowe w świecie nowych technologii

2 240

Coś się dzieje ze światem tzw. nowych technologii. Posiadacze iPhone’ów będą mogli kupić zegarki z Androidem, które będą współpracowały z ich telefonami, a użytkownicy mobilnego systemu operacyjnego Google’a niedługo będą mogli korzystać z oprogramowania firmy Apple pod postacią aplikacji Music. Czyżby nadchodził kres ery gett, czyli mniej bądź bardziej zamkniętych ekosystemów oprogramowania i urządzeń?

Na oficjalnym blogu Google’a ukazał się szokujący wpis. Otóż, zegarki z Android Wear będą od teraz współpracować ze smartfonami z mobilnym systemem operacyjnym firmy Apple, czyli iOS. Czysta herezja…

Albo nie? W końcu Apple, pokazując światu Apple Music, zapowiedział, że użytkownicy sprzętów z Androidem także będą mogli z niej korzystać. Będzie to pierwsza aplikacja stworzona przez giganta z Cupertino, która będzie dostępna na smartfonach i tabletach z systemem operacyjnym, którego symbolem jest zielony robot. Krytycy iOS-a i Apple’a często złośliwie mówią o rezerwacie, czyli zamkniętym ekosystemie, który pozwala na mniejszą personalizację urządzeń i oprogramowania niż system stworzony przez Google’a. Apple Music w środowisku Androida to zatem ewidentne wyjście z rezerwatu. Czyli jeszcze do niedawna czysta herezja.

Pierwszym „heretykiem” był bodaj Microsoft. Oprogramowanie tego producenta jest dostępne na wszystkich platformach, a nie wyłącznie na należącym do firmy z Redmond Windows Phone (już niedługo Windows 10 Mobile).

Zwolennicy ścisłego powiązania sfery hardware z software i nie dopuszczania w zbytnim stopniu na swoje terytorium firm zewnętrznych, czyli tzw. zamkniętych ekosystemów, zawsze argumentowali, że taki bliski związek i kontrola zapewnią to, że użytkownicy będą mogli mieć jak najlepsze, przemyślane doświadczenia. Ci, którzy są za większą otwartością, podkreślają natomiast, że możliwość manipulowania urządzeniami i modyfikowanie ich na własną rękę to po prostu większa wolność, która zakłada możliwość dopasowania sprzętu, oprogramowania i użytkownika.

I wychodzi na to, że rację mieli ci drudzy. Czyżby jednak zamykanie platform nie opłacało się aż tak bardzo? Teoretycznie, przecież większa kontrola oznacza większe marże, to zaś – większe zyski. Apple, król zamkniętego ekosystemu, to w końcu spółka giełdowa o najwyższej wycenie w historii i największych zasobach żywej gotówki. Ale prawdą jest chyba jednak to, że z czasem trzeba poszerzać portfolio i szukać dróg zarabiania na „obcych terytoriach”.

Ciekawe czasy czekają nas teraz w świecie tzw. nowych technologii. Być może z czasem będziemy mogli kupić iPhone’a z Androidem lub Samsunga z iOS… To dopiero będzie rewolucja. A nie kolejny zakrzywiony phablet czy jeszcze większy, jeszcze cieńszy iPhone.

::

fot. Fotolia/neirfy

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };