Zagwozdki e-mail marketera – jak sobie z nimi radzić?

196

Według badania przeprowadzonego przez Ascend2 i Research Partners, 45% marketerów ocenia e-mail marketing jako najbardziej skuteczny sposób pozyskiwania nowych klientów, a dla 28% z nich stanowi on trudność. Jak sprawić, by e-mail marketing przy możliwie najmniejszym wysiłku przyczynił się do wzrostu wskaźników?

Eryk Bocheński, Solution Consultant w Optivo, an Episerver Company oraz autor bloga o marketingu http://niiu.pl, podpowiada, co zrobić, by e-mail marketing sprawiał jak najmniej problemów i pomagał efektywniej prowadzić komunikację z klientami.

Dlaczego e-mail marketing jest skutecznym narzędziem pozwalającym dotrzeć do klienta?

W badaniu przeprowadzonym przez Econsultancy i Adestrę, 73% marketerów w 2017 roku oceniło e-mail marketing jako najbardziej efektywny sposób na zwiększenie wskaźnika ROI. W 2008 roku podobnie odpowiedziało 66% respondentów. Wzrost ten pokazuje, że mimo rozwoju nowych kanałów komunikacji, e-mail marketing jest wciąż liderem wśród różnych form działań marketingowych. Daje on bowiem nie tylko możliwość precyzyjnego dotarcia do klientów, ale jest także w stanie zbudować ich lojalność. Dzięki personalizacji treści, dialog z klientem staje się osobisty i w pełni zindywidualizowany – komentuje Marek Włodarczyk, Country Manager Poland w Optivo an Episerver Company

 

 

E-mail marketing wyróżnia także elastyczność. Na podstawie analiz prowadzonych w czasie rzeczywistym, można szybko wprowadzić zmiany w sposobie komunikacji z konkretną osobą czy grupą odbiorców, zmodyfikować całą kampanię lub jej określony element. Pozwala nam to na bieżące odpowiadanie na potrzeby i oczekiwania poszczególnego odbiorcy. Co więcej, profesjonalne narzędzia do e-mail marketingu umożliwiają automatyzację prowadzonych działań. Wysyłanie automatycznych kampanii sprzedażowych, powitalnych, wiadomości transakcyjnych, e-maili porzuconego koszyka czy kampanii reaktywacyjnych jest więc na wyciągnięcie ręki. Jeśli chodzi zaś o wysyłane treści i oferty – należy pamiętać, że powinny być one każdorazowo dopasowane do indywidualnego odbiorcy i zachęcać go do wykonania określonej akcji. Na pewno pomaga w tym rozwój technologiczny narzędzi do e-mail marketingu oraz możliwość integracji z innymi narzędziami, jak CRM czy strona www. Bazując na historii użytkownika i jego akcji, można przygotować newslettery zawierające np. dynamiczne rekomendacje produktów. Hiperpersonalizowana treść to przyszłość komunikacji z klientami, która przyczyni się do jeszcze lepszych wyników kampanii e-mail marketingowych – dodaje Marek Włodarczyk.

Jak radzić sobie z zagwozdkami e-mail marketera?

Ukierunkowana dostarczalność

Problem: Cztery lata temu Gmail wprowadził sortowanie wiadomości, dając tym samym użytkownikom możliwość korzystania z folderów: Społeczności, Oferty, Powiadomienia oraz Fora. Zakładki można także wyłączyć i kierować wszystkie wiadomości do folderu głównego. Zgodnie
z badaniem przeprowadzonym przez Return Path, ponad 90% respondentów potwierdza, że Gmail prawidłowo sortuje wiadomości, co sprawia, że rozwiązanie to jest sporym ułatwieniem dla odbiorców. Co robić, by newsletter znalazł się w odpowiednim folderze?

Rozwiązanie: Dla providera z Doliny Krzemowej zaangażowanie jest głównym wyznacznikiem dającym obraz jakości wysyłanej korespondencji. Wtedy, gdy odbiorcy są pozytywnie nastawieni do wiadomości, jest ona lepiej traktowana tzn. umieszczana w zakładkach, a nie w folderze spam. Przenoszeniem wiadomości pomiędzy zakładkami dajemy Gmailowi znać, w której zakładce powinna znaleźć się wiadomość od danego nadawcy. Dlatego warto zachęcić najwierniejszych subskrybentów do przenoszenia wiadomości do określonej zakładki, co wpłynie na filtrowanie wiadomości. Dla Gmaila, wiadomość, która trafia do głównej zakładki nie powinna nosić znamion tradycyjnego masowego newslettera. Wiadomość powinna być jednak przede wszystkim interesująca dla odbiorcy. Okazuje się, że zakładki nie są takie złe – badania wskazują, że wskaźniki po wprowadzeniu zakładek spadły o około 1%. Dlatego też, raczej nie ma powodów do paniki.

Klienci na pierwszym miejscu

Problem: Pozyskiwanie nowych klientów i przywracanie tych, którzy zrezygnowali z zakupu jest jednym z najczęściej deklarowanych problemów e-mail marketerów. Połączyć z tym można także kwestię zwiększenia wskaźnika otwarć newsletterów, czyli podwyższenia zaangażowania subskrybentów. Jak budować bazę lojalnych użytkowników?

Rozwiązanie: W pozyskaniu nowych subskrybentów pomoże umieszczenie przycisku rejestracji
w widocznym miejscu na stronie, a także podzielenie się z użytkownikami contentem np. w formie
e-booka czy poradnika. Dobrym sposobem na rozwiązanie problemu pozyskiwania nowych subskrybentów jest jasne określenie korzyści, jakie mogą odnieść odbiorcy zapisując się na newsletter oraz wytrwałe i spójne wywiązywanie się z obietnic. Natomiast zapewnienie informacji na temat aktualnych ofert i promocji, bieżące wsparcie w przypadkach, w których klient może poczuć się nieco zagubiony, czy też przesyłanie przydatnych rekomendacji może sprawić, że klienci, którzy zapisali się na newsletter, nie będą chcieli z niego zrezygnować. Konwersja subskrybenta w klienta to kolejne wyzwanie, które należy sobie postawić. W tej kwestii pomagają specjalne limitowane oferty dla subskrybentów i trafnie dobrane produkty (np. w formie predykcyjnych rekomendacji). Nie zapominajmy również o porzuconych koszykach i kampaniach reaktywacyjnych.

ROI w górę

Problem: Wyzwaniem dla e-mail marketerów jest także zwiększenie wskaźnika ROI, czyli zwrotu
z inwestycji. Według badania przeprowadzonego przez The Campaigner, ponad 1/4 respondentów twierdzi, że problem ten będzie w 2017 roku największą bolączką specjalistów ds. marketingu, a 1/5 uważa, że będzie to drugi najistotniejszy problem, z którym przyjdzie im się borykać.

Rozwiązanie: Jest szereg sposobów na to, by zwiększyć zaangażowanie klientów podczas ich interakcji z kierowanymi do nich treściami, a tym samym zachęcenie ich do konwersji. Tutaj wyróżniamy dwa aspekty. Pierwszym z nich, na który warto zwrócić uwagę jest temat, jako że jest pierwszym punktem styczności pomiędzy marketerem a subskrybentem. Stworzenie tematu wiadomości, który nie pozwoli odbiorcom przejść obok niego obojętnie, to spore wyznanie wymagające dużej dawki kreatywności. Zwięzły i treściwy, a zarazem zabawny, oryginalny, dopasowany do grupy docelowej i spersonalizowany. Z pomocą przychodzą tutaj testy A/B pomagające poznać grupę docelową. Kolejnym elementem, któremu należy się bliżej przyjrzeć jest content. Nie tylko ciekawa kreacja jest istotna. Wyniki kampanii poprawi także personalizacja treści, nie tylko ze względu na płeć i wiek, lecz także biorąc pod uwagę osobiste preferencje użytkowników, czy najczęściej wyszukiwane produkty. Najistotniejszy jest klarowny przekaz i widoczne call to action.

Marketerzy, z racji rosnącej konkurencji na rynku, stoją głównie przed wyzwaniem stałego przyciągania uwagi potencjalnych klientów, a co więcej, zatrzymania na dłużej tych, którzy przynajmniej raz zdecydowali się na zakup produktu lub usługi. Stosując jednak kilka prostych zasad
i niestandardowych działań, budujących lojalność klienta, można sprawić, że e-mail marketing stanie się głównym narzędziem zachęcającym klientów to interakcji z daną marką.

::

Informacja prasowa/opracowanie: Anita Florek

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };