Zapomnijcie o niższym podatku VAT na e-booki

3 064

Jedną z największych bolączek rynku e-booków jest stawka VAT. Wydawcy i dystrybutorzy od lat podnoszą, że elektroniczne książki są takim samym dobrem jak książki papierowe, więc powinny być objęte niższą stawką podatku od wartości dodanej. Niestety, europejski trybunał orzekł, że e-booki to usługa, więc najwyższa stawka VAT jest jak najbardziej stosowna.

TSUE wydał wyrok w sprawie Komisja Europejska przeciwko Francji i Luksemburgowi. Te dwa państwa uznały, że e-booki należy traktować tak samo jak książki papierowe, czyli objąć je niższą stawką VAT – we Francji wynosi ona od 2012 roku 5,5 proc., a w Luksemburgu 3 proc. Zdaniem Komisji Europejskiej to błąd i TSUE przychylił się do tej opinii.

– Trybunał stwierdził, że dyrektywa VAT wyłącza jakąkolwiek możliwość zastosowania obniżonej stawki VAT do „usług świadczonych drogą elektroniczną. Według Trybunału dostawa książek elektronicznych stanowi takąTrybunał odrzucił argument, zgodnie z którym dostawa książek elektronicznych stanowi dostawę towarów (a nie świadczenie usług). Jedynie nośnik fizyczny umożliwiający lekturę książek elektronicznych może być bowiem zakwalifikowany jako „rzecz”, nie jest on jednak obecny podczas dostawy książek elektronicznych – tak brzmi treść informacji prasowej dotyczącej tego wyroku TSUE.

Pisząc w skrócie, trybunał uznał, że e-booki to usługa, a nie dobro, więc obowiązuje je najwyższa stawka VAT. Francja i Luksemburg muszą zatem podnieść VAT na elektroniczne książki oraz zapłacić karę.

– Ten wyrok traktuje treść książki przedmiotowo. Może to być bardzo niesprawiedliwe wobec osób, które uwielbiają konkretną książkę za to jakie wartości im dała, co zmieniła w ich życiu. A podobno książki nie powinno oceniać się po okładce, tylko po tym, co zawiera w środku. Ten wyrok jest bardzo niesprawiedliwy i nakłada karę w postaci droższego dostępu do książek dla osób, które chcą ją kupić z legalnego źródła – komentuje dla „Briefu” wyrok TSUE Marcin Łukiańczyk, twórca serwisu Upolujebooka.pl.

Niedawno szerokim echem odbiły się wyniki badań czytelnictwa w Polsce. Pokazują one, że aż ponad 6,2 mln Polaków żyje całkowicie poza kulturą pisma, czyli w ogóle nie czyta, a 19 mln Polaków w zeszłym roku nie przeczytało nawet skromnego fragmentu książki.

Cóż, e-booki są szansą na to, żeby pobudzać czytelnictwo. Mogą być tańszą i łatwiej dostępna alternatywą dla wydań papierowych. Ale nie spełnią w pełni swojej roli, jeżeli władze UE nadal będą je postrzegać jako „usługę” i forsować dla nich najwyższą stawkę podatku VAT.

 

© georgejmclittle– Zobacz portfolio

 

 

 

Komentarze
var __collector_config = { publisher: '62CD5834-C757-4F9F-A4EA-7451478E0D3C', };