A co dalej? Jak mierzyć efekty kampanii z influencerami | Materiał partnera

377

Kampanie z influencerami zawsze wiążą się z podjęciem pewnego ryzyka. Mimo tego według raportu Grapevine*, aż 25% przeciętnego budżetu reklamowego w 2017 roku było przeznaczone właśnie na te działania. Większość czynników, które decydują o efektywności danego wpisu, zależy przede wszystkim od twórcy – dobranie odpowiedniego autora do realizacji jest kluczowe, ale o tym pisaliśmy już w poprzednich artykułach. W tym zaprezentujemy kilka sposobów przewidywania i mierzenia efektów kampanii, z których korzystamy na platformie REACHaBLOGGER.

1. Nie kupuj kota w worku

Zanim rozpoczniesz akcję, powinieneś znać przeszłe statystyki i dane demograficzne blogera. Jeśli takich informacji nie ma w zakładce „współpraca”, warto poprosić o nie autora. Porównaj najważniejsze dane:

-częstotliwość postów,

-zaangażowanie czytelników (ilość komentarzy, udostępnień, itd.)

-aktywność odbiorców w social mediach (to, czy bloger prowadzi również działania w mediach społecznościowych oraz jaki jest współczynnik zaangażowania),

-unikalni użytkownicy – gdy prosimy influencera o wgląd do google analitycs najbardziej miarodajnym współczynnikiem są unikalni użytkownicy. Najlepiej, warto porównać te dane na przełomie roku/miesiąca/dnia. Można wyciągnąć z tego informacje, np. o tym, kiedy najlepiej zaplanować publikację artykułu.

-parametry SEO – jeśli celem kampanii z influencerami jest lepsze pozycjonowanie naszej strony, warto zaznajomić się z współczynnikami takimi jak TrustFlow, CitationFlow, itp. Służy do tego np. Majestic, ale w sieci znaleźć można wiele innych darmowych narzędzi przeznaczonych do SEO.

2. Określ cele

Jeśli Twoja kampania ma być nastawiono na sprzedaż, warto zawrzeć w artykułach linki z kodami UTM. Są to parametry śledzenia ustalone przez Google. Dzięki nim, Google Analytics dokładnie rozpoznaje, skąd pochodzi ruch. Przy współpracy z kilkoma blogerami jednocześnie, dzięki tagom UTM dodanym do linków, od razu można odróżnić, który wpis był najbardziej efektywny. Tym sposobem można testować, z którymi influencerami współpraca będzie najkorzystniejsza dla naszej marki. Kody UTM sprawdzają się, gdy nasza kampania jest nastawiona na konkretne akcje czytelnika na naszej stronie, dlatego sprawdza się doskonale np. dla e-commerce’ów.

Natomiast jeśli celem kampanii jest rozpoznawalność i świadomość marki wśród odbiorców, warto posłużyć się innymi narzędziami. Najprostszym do mierzenia rozwiązaniem jest np. stworzenie dedykowanego hashtagu kampanii lub frazy kluczowej, których wzrost popularności można mierzyć przez wiele narzędzi, np. Unamo lub Brand24. O pierwszym wspominaliśmy już w poprzednim artykule – jest to aplikacja łącząca monitoring SEO i mediów społecznościowych, za to Brand24 oferuje monitoring Internetu i mediów społecznościowych.

3. Resztę ustal z blogerem

Oprócz działań, które możesz przeprowadzić sam, warto ustalić z blogerem – przed rozpoczęciem współpracy – sposób raportowania kampanii. Poproś influencera, aby określił przewidywany czas popularności wpisu, a następnie, po wskazanym okresie, aby twórca przesłał Wam statystyki artykułu.

Np. Bloger X pisze posty z częstotliwością 2 wpisów miesięcznie. Dzięki temu, możemy założyć, że post sponsorowany będzie na stronie głównej przez ok. 90 dni. Przez ten czas, popularność i poczytność artykułu powinna być największa. Klient w tym okresie dostaje od influencera statystyki – np. z dnia publikacji, po 7, 30 oraz po 90 dniach.

Współprace z influencerami doskonale sprawdzają się jako uzupełnienie kampanii reklamowych. Odbiorcy, przez natłok informacji, odrzucają większość agresywnych przekazów marketingowych, natomiast ufają poleceniom innych osób, w szczególności swoich autorytetów. Z badań Grapevine Logic wynika, że średni współczynnik klikalności CTR w kampaniach influencerskich wynosi około 2%, a średnia konwersja ze sprzedaży oscyluje w granicach 2-3%. To wbrew pozorom bardzo wysoki wynik, przypomnijmy, że średni CTR tradycyjnych kampanii banerowych jest na poziomie niższym od 0,5%! Dlatego też, choć influencer marketingu nie jest jeszcze idealnie dopracowany w kwestii raportowania, jest on dobrą alternatywą do mierzalnych, ale już nie tak efektywnych rodzajów tradycyjnego marketingu.

Autor: Anna Maria Frejtag, www.reachablogger.pl

*Raport Grapevine:

http://tiny.pl/gnvfk
http://tiny.pl/gnvf8