Jak było na Vigilant Fight Club?

Już po wejściu do ESPORT SPOT dało się poczuć, jaką wagę ma całe wydarzenie. Dziesiątki graczy zebranych przy komputerach, wszystkie miejsca przy głównym ekranie zajęte, a to był dopiero początek eventu.  Na początku wszystko rozpoczęło się od fazy eliminacyjnej, kiedy to równolegle na wielu komputerach na raz najlepsi gracze rozgrywali spotkania gwarantujące im udział w głównej drabince turnieju.

Cieszę się, że zjechało się mnóstwo graczy z całego świata. Nie jesteśmy tylko reprezentacją z Polski, mamy też ludzi z Francji, Korei, Anglii i do tego to bardzo mocni zawodnicy. Fajnie, że organizatorom udało się dogadać z takimi graczami jak Super Akouma, który jest aktualnym Mistrzem Europy i reprezentuję nas [Europę] na całym świecie i naprawdę nie musimy się wstydzić, kiedy występujemy w Azji czy w Ameryce. Jest z kim grać, jest się od kogo uczyć. Klimat jest naprawdę super. Lokal jest na tyle duży, że mimo obecności 80 zawodników, to nie ma problemu żadnego z miejscem. Myślę, że wszyscy mogą się czuć komfortowo. Na razie wygrałem dwie gry, jestem dobrej myśli, może coś się nawet uda wygrać.

– Maciek “Why” Stegienko, zawodnik IHG

Po fazie grupowej czekała nas krótka przerwa, w której swoje pokazy mieli reprezentanci zaproszonych szkół walki. Okazało się to fantastyczną odskocznią od turnieju. Pierwszy wyszedł Michał Malinowski z akademii Kung Fu Pro, pokazujący tradycyjne ruchy Wushu, wykorzystywane również przez niektóre postacie w serii Tekken. Następnie serca fanów skradła Maja Ostrowska, wcielająca się w postać Lidii Sobieskiej (postaci z gry). Pokazała ona jej ruchy w formie choreografii przypominającej walkę z Tekkena 7.

Nigdy nie interesowałam się grami dopóki nie padła propozycja wzięcia udziału w turnieju. Od razu jak zobaczyłam Lidię to się zauroczyłam! Stworzenie takiej choreografii to nie była łatwa rzecz. Tyle treningów, a to było ciągle za mało.

– Maja Ostrowska-Gralka, Centrum Sportu i Usług Prozdrowotnych “Pro-Health”

Po pokazach szkół walki czekała nas główna część eventu, czyli faza play-off. Najlepszym na turnieju okazał się Polak, Maciek “Why” Stegienko. Reprezentant organizacji Illuminar po drodze pokonał Super Akoumę, a w finale, po zdecydowanie najbardziej widowiskowym pojedynku na turnieju, uległ mu Joka (3:2).

Turniej VFC okazał się wielkim sukcesem. Nie wiedzieliśmy że społeczność dość niszowej gry przyjmie organizacje turnieju z takim entuzjazmem. Odczuwam wielką dumę. Przede wszystkim to co nas cieszy to obecność ekipy międzynarodowej. Zawodnicy przyjechali z ponad dziesięciu krajów, żeby uczestniczyć w turnieju. Co więcej, jest to prawdopodobnie największy i najpopularniejszy stream e-sportu sztuk walki.

Turniej jest trzecią edycją. W ciągu nich udało nam się uzyskać tytuł lidera pod względem organizacji w Polsce. W przyszłym roku planujemy zrobić kolejne cztery edycje, i piąty event specjalny. Planujemy zrobić z tego regularną ligę. 

– Wojciech Krzemień, współwłaściciel ESPORT SPOT i Illuminar Gaming

 

 

 

e-sporteventihgIlluminar Gamingstickysztuki walkitekken 7vigilant fight club