Multiverse, Metaverse, ecommerce…Expo 2020


W sumie, przyzwyczaiłam się do tego. Ale jednak są miejsca, wydarzenia i inicjatywy, które zaprzeczają temu, że możemy przejść nad tym do porządku dziennego. Wirtualna rzeczywistość nie zastąpi nam realnych doznań. Mogłam się o tym przekonać osobiście, bo na zaproszenie Polskiej Agencji Inwestycji i Handlu , byłam gościem EXPO Dubai 2020 oraz Polsko-Afrykańskiego Forum Gospodarczego
Przed wyjazdem usłyszałam, że Expo to przeżytek a targi to archaiczna formuła. Otóż nic bardziej mylnego. Naprzeciw tej tezie staje EXPO, gdzie tłumy gości poznają oferty państw, kultur i gospodarek całego świata . Nieprzypadkowe wydaje się być też miejsce tegorocznej wystawy. Dubaj – najwyższe budynki, najdłuższe autostrady, najbardziej ekskluzywne hotele. Miejsce, w którym technologia ściera się z naturą w jakże ważnym momencie trwającej rewolucji technologicznej i walce o zdrowie naszej planety.

Wszyscy uczestnicy podróży czuli się jak w ogromnym wesołym miasteczku. Disnayland dla dorosłych. Fantastyczna organizacja, mnóstwo atrakcji, Ponad 4,5 km2 powierzchni, 5 lat przygotowań, 182 dni wystawy, 216 pawilonów z różnych krajów. Expo to świat w pigułce, swoisty Multiverse narodów. Ogrom tego miejsca pozwala myśleć, że żadna wirtualna rzeczywistość nie jest w stanie nam zastąpić prawdziwego kontaktu z cywilizacją.

Różnorodność wystawców jest imponująca

Jedni przedstawiali najnowocześniejsze technologie , inni tradycję, jeszcze inni pokazywali, jak najlepiej można się bawić i cieszyć życiem. Odwiedziny Expo to jak podróż dookoła świata. Możemy poznać większość zakątków naszego globu, ich kulturę i plany na przyszłość. Zaskakujące jest to, że dość często to czym dane Państwa dzisiaj chcą się pochwalić, jest rozbieżne z naszym stereotypowym myśleniem o nich.
Warto tutaj wspomnieć o Polskim pawilonie, który z zewnątrz, dzięki swojej konstrukcji przyciągał wzrok i pokazał, połączenie natury i kreatywności Polaków, zgodnie z hasłem „Polska. Kreatywność inspirowana naturą.”
Ta drewniana konstrukcja, której istotną częścią jest kinetyczna rzeźba, przywodząca na myśl wielkie wędrówki ptaków pomiędzy Polską i światem arabskim. To co dla mnie, marketera, było najważniejsze, to doszukanie się w poszczególnych pawilonach, tej myśli przewodniej, USP, dzięki któremu, jesteśmy w stanie w parę minut znaleźć ten wyróżnik, jasny i klarowny przekaz. Różne kraje mają różne cele, jedni starają się o turystów, inni o inwestorów, jeszcze inni, chcą inwestować. Ale każdemu przyświeca wspólne dążenie do rozwoju.

PAiH w polskim pawilonie zorganizował 20 wystaw czasowych we współpracy m.in. z regionami, instytucjami, artystami; około tysiąc eventów, które odbyły się w samym pawilonie lub na Expo.
Na podsumowanie dla Polski i pokazanie planów na przyszłość, musimy jeszcze poczekać, ale mam nadzieję, że wykorzystaliśmy ten czas, najlepiej jak się da.
Do zobaczenia w Japonii w 2025 roku. Nie ominę tego wydarzenia.
Exposticky