O samopoczuciu w firmie, w po-covidowych realiach


 

Okiem szefa
Do jednego z ostatnich papierowych numerów miesięcznika Brief popełniłam analizę dotyczącą wellness w środowisku zawodowym i pomysłów firm na wspieranie pracowników. Jak zawsze w podtekście miało to związek z zapobieganiem rotacji dobrych pracowników, ich wypalenia, podniesienia wydajności w pracy i lojalności wobec firmy. A przy okazji jakże często dawało się to dobrze opakować w ramach komunikowania działań employer brandingowych, coraz bardziej pożądanych (o ile rzetelnych, a nie szacowanych na wizerunkowy efekt).

Wówczas konkluzją z analiz cases z firm z różnych branż było szereg jedynie markowanych działań, z których wielu pracowników nie korzystało czy pomysły na uszczęśliwianie ludzi na siłę (jak zajęcia ruchowe po godzinach pracy, w których wielu nie chciało brać udziału). Dziś nawet najatrakcyjniej zaaranżowana „przyjazna” przestrzeń biurowa już nie skłania do zostawania w firmie przez pół doby, a wiele działów HR przekonało się, że nie tyle trzeba się sugerować tym, co modne czy stosowane na zachodzie, a warto poznać realne problemy i potrzeby ludzi – i umiejętnie obserwować, co się dzieje w organizacji. Wszak wiele firm, gdzie od lat istnieje choćby problem mobbingu, nierozwiązywany i od lat marginalizowany, komunikuje swoje propracownicze działania i stawia na employer branding. Podobnie zajęcia firmowej jogi nie są remedium na wiele problemów w ramach kultury organizacyjnej i toksycznych relacji.

Sięgnij po psiego psychologa
Pandemia i zmiana trybu pracy zmieniły wiele. Dostrzeżono problem pracy bez limitów godzinowych w ramach home office, potrzebę wsparcia psychologicznego inicjowanego przez pracodawców, po które chętnie sięgają szczególnie najmłodsi pracownicy w teamie firmowym.
Ostatnie badania przeprowadzone dla Medicover pokazują, że tego rodzaju wsparcie jest skuteczne tylko wówczas, gdy odbywa się bez pośrednictwa HR (co jest traktowane przez pracowników jako element kontroli i wkraczania w sferę osobistą przez pracodawcę) – HR ma jedynie zorganizować takie wsparcie i udostępnić namiary o specjalistę, opłacanego przez firmę, ustalić zakres usług, jaki jest fundowany. Okazuje się też, że spokojny i dobrze zorganizowany pracownik powracający z home office do biura po pandemicznych ograniczeniach może spokojnie skupić się na pracy i efektywnie pracować przez 7-8 godzin, gdy jest spokojny m.in. o swojego psa, który nagle musi zostać sam w domu, zatem wsparcie pracodawcy w postaci zezwolenia do przychodzenia do pracy z pupilem czy potrzeba konsultacji z psim psychologiem i przeszkolenia ludzi, jak nauczyć psa pozostawania solo w domu jest jedną z kluczowych potrzeb w dzisiejszych realiach.

Jedno nie zmienia się od lat – mając własną firmę, szczególnie na etapie jej rozwoju, pracuje się niemal w nielimitowanym wymiarze godzin. Także gros zawodów (w mediach informacyjnych, ochronie zdrowia itp.) niezmiennie trudno mówić o work-life balance, gdy oczekuje się maksymalnej dyspozycyjności; w sytuacji pogłębiającego się braku lekarzy, pielęgniarek czy ratowników medycznych obciążenie pracą i konieczność brania nadgodzin jest codziennością w tych zawodach, wydawać się może, że nierozwiązywalną. Mimo że wszelkie badania dotyczące pokolenia Millenialsów (w tym ogólnoeuropejskie badania Philipsa dot. najmłodszych pracowników ochrony zdrowia) pokazują, że work-life balance i konkretne oddzielenie życia prywatnego od zawodowego jest dla nich znacznie bardziej istotne niż dla starszych pokoleń, nie wszędzie pracodawcy są w stanie spełnić te oczekiwania. Jednak zmiany dokonują się tu i teraz. Począwszy od branż kreatywnych po szereg wzorców osobowych – dzisiejsi idole młodzieży to już nie dekadenci, nadużywający alkoholu i twardszych używek, a propagatorzy biegania, pływania i zdrowych diet.
Dziś dostęp do wiedzy czy specjalistów jest naprawdę łatwy, wyzwaniem jest zaś niezmiennie umiejętność autorefleksji nad swoim stylem życia, dostrzeżenia problemów z przepracowaniem zanim doprowadzimy do wypalenia, czy na drugim biegunie – skuteczną pracą nad prokrastynacją, którą pogłębiła u wielu specyfika pracy home office. Nad nadmiarem bodźców, którą warto zamienić na coraz częstsze i dłuższe kontakty z naturą. Nowe nawyki dla zdrowia – ale i prawdziwej frajdy z życia, o którą trzeba dbać w każdym wieku.

 

Zobaczcie relację oraz pełen zapis śniadania EKSPERTÓW.

TUTAJ

 

50kreatywnychsticky