Opracowano miniaturowy aparat fotograficzny wielkości ziarnka soli


Miniaturowy aparat fotograficzny posiada tzw. technologię metapowierzchni (ang. metasurface). Co więcej, urządzenie pozwala rejestrować kolorowe zdjęcia  jakości podobnej do jakości zdjęć wykonywanych za pośrednictwem profesjonalnych obiektywów. Czyli około pół miliona razy większych niż ten konkretny aparat.

 

Ziarnko soli służące ludziom

Urządzenie o niewielkim rozmiarze może znaleźć również wiele zastosowań w sektorach zawodowych i naukowych, np.: medycynie, robotyce, badaniach laboratoryjnych itp.

W poruszanym miniaturowym aparacie wspomniana metapowierzchnia zastąpiła zwykłe plastikowe lub szklane soczewki obiektywów. Szerokość tego innowacyjnego materiału wynosi zaledwie pół milimetra i pokryty jest szeregiem 1 600 000 cylindrycznych, mikroskopijnych słupków. Każdy z nich został zaprojektowany tak, aby uchwycić praktycznie każdy detal znajdujący się przed obiektywem.

Miniaturowy aparat nie mógłby robić tak spektakularnych zdjęć, gdyby nie sztuczna inteligencja, a dokładnie technologia uczenia maszynowego, która pozwala urządzeniu redukować rozmycia, zniekształcenia i odbarwienia gromadzące się przed kamerą o tak małym rozmiarze.

Rewolucja na wyciągnięciu ręki

Specjalnie zaprogramowane algorytmy mogą być użyte nie tylko do poprawienia jakości uchwyconego obrazu, ale również do automatycznego wykrywania wszelakich obiektów, np.: śladów chorób na ludzkim ciele, przebarwień skórnych itp.

Niewielki rozmiar aparatu rysuje także ciekawą przyszłość dla rynku smartfonów i tabletów, które wkrótce mogą stać się jeszcze mniejsze i szybsze w stosunku do tegorocznych mobilnych urządzeń. Z pewnością tego typu urządzenia będą w przyszłości wyglądały zupełnie inaczej.

Współautor projektu miniaturowego aparatu — Felix Heide z Uniwersytetu Princeton powiedział, że tego typu miniaturowa technologia ma zastąpić wielkie aparaty, które są używane w nowych smartfonach, np.: iPhone 13.

Moglibyśmy zamieniać całe powierzchnie w aparaty o ultra wysokiej rozdzielczości. Nie potrzebowałbyś zatem trzech kamer z tyłu swojego smartfonu, gdyż całe jego plecy mogłyby być jednym, wielkim aparatem.

 

 

AIAparatyObiektywystickytechnologie