Paweł Marchewka – 5 szybkich pytań do jednego z najbogatszych Polaków [SPECJALNIE DLA BRIEF.PL]


 

Jest laureatem wielu nagród, w tym Nagrody im. Jana Wejcherta przyznawanej przez Polską Radę Biznesu za wybitne osiągnięcia w biznesie. Jest miłośnikiem sportów wodnych i biegowych, trenował Krav Magę. W ostatnich dniach mieliśmy szansę zadać kilka szybkich pytań twórcy firmy Techland o jego pasje, plany na przyszłość i pozycję polskiego gamingu na arenie międzynarodowej.

Wywiad z jednym z polskich miliarderów zaczęliśmy pytaniem o źródło jego fascynacji światem gier i technologii.

Przyszłość Techlandu zastanawia wszystkich fanów tego studia, co dalej czeka firmę Marchewki po sukcesie jakim był Dying Light 2? Już teraz Techland jest globalnie znanym i ważnym producentem gier AAA. A polisą na przyszłość firmy i jej dzieł ma być specjalizacja w grach open-world, które gwarantują wiele godzin rozrywki i realny wpływ na świat gry.

 

BRIEF: Dlaczego wszedłeś w gaming?

Paweł Marchewka: To pasja jeszcze z dzieciństwa. Jako nastolatek, robisz to co lubisz. A że chciałem też szybko się usamodzielnić, to połączyłem te dwa elementy.

 

BRIEF: Dlaczego Polacy są w tym dobrzy?

PM: Prosta odpowiedź, to nasze wysokie umiejętności IT. Ale w gamingu to za mało – tutaj trzeba też wielkich pokładów kreatywności, otwartej głowy, szukania nowych dróg.

 

BRIEF: Plany na Techland, co dalej?

PM: Dalej więcej tego samego, tylko jeszcze lepiej. Jesteśmy liczącym się globalnie producentem w branży gier AAA. Nasze gry to open-world, czyli wielogodzinna rozrywka i maksymalny wpływ graczy na kształtowanie świata i zadań.

 

BRIEF: Co robisz, że Ci się ciągle tak chce?

PM: Pasja. Od tego się zaczęło i to mnie dalej trzyma. Bardzo mocno.

 

BRIEF: A co po pracy?

PM: Po pracy rodzina, sport i szukanie sposobów na relaks. Bo praca w gamingu to bardzo dużo wyzwanie i ważne, żeby „głowa” też miała czas odpowiednio odpocząć.

 

gamingMarchewkastickyTechland