Youtube wciąż walczy z dezinformacją


 

W zeszłym tygodniu ministerstwo cyfryzacji w Rosji ogłosiło, że platforma nie zostanie stale zamknięta. Mimo to strona już nie pozwala na reklamowanie się na terenach agresora ze wschodu, a także zablokowała możliwość dodawania filmów rosyjskim stacjom propagandowym. Wciąż pomimo podjętych działań, na Youtube dalej trafiają filmy ukazujące błędne informacje nt. inwazji.

Według dyrektora ds. produktu — Neala Mohana serwis ma politykę usuwania treści błędnie ukazujące wydarzenia związane z przemocą (tj. Holokaust). Do tego typu wydarzeń ma zostać podpięta obecna agresja Rosji na terenie Ukrainy.

Pierwszym i prawdopodobnie najważniejszym obowiązkiem jest upewnienie się, że ludzie, którzy szukają informacji o tym wydarzeniu, mogą uzyskać dokładne, wysokiej jakości, wiarygodne informacje na YouTube. Konsumpcja autorytatywnych kanałów na naszej platformie znacznie wzrosła, oczywiście w Ukrainie, ale także w krajach otaczających Ukrainę, w Polsce, a także w samej Rosji.

Neal Moha, Dyrektor ds. produktu Youtube dla The Guardian

Obecnie usunięto już 70 tys. filmów, a 9 tys. kanałów zostało permanentnie zablokowanych. Przeciwko Rosji wystąpiły już wcześniej popularne portale. Użytkownicy mają ograniczony dostęp do Twittera, a aplikacje Meta (Facebook, Instagram) zostały kompletnie wyłączone.

 

Rosjastickytemat dniaUkrainayoutube