Esport przyciąga kibiców sportu

Fot. Eleven Sports, Digital Motorsport
120

Stan zagrożenia epidemicznego wydatnie „podbił” trajektorię wzrostu popularności esportu. Jednym z powodów jest społeczne dystansowanie, ale z nieoczekiwaną pomocą przyszły też media tradycyjne.

Telewizje stanęły przed olbrzymim dylematem programowym, gdy z dnia na dzień straciły możliwość transmitowania wydarzeń sportowych. A przecież to unikatowy kontent sportowy pokazywany na żywo jest jedną z największych wartości w biznesie telewizyjnym.

Ta nieoczekiwana sytuacja jest dla esportu wyborną okazją do zaistnienia i umoszczenia się w nowej domenie. Przykładów nie trzeba szukać daleko – włączając polski Eurosport, nSport bądź Eleven Sports telewidzowie mają bardzo dużą szansę by załapać się na zmagania wirtualne. Takie serie, jak F1 Esports Virtual Grand Prix, Race at Home Challenge Formuły E, NBA2K Players Tournament, Mistrzostwa Polski Digital Motorsport, GT3 Sim Racing, czy Zwift Tour For All prowadzone przez najlepszych komentatorów tych stacji przestają być ciekawostką.

Canal+ Sport
Fot. Canal+ Sport, NBA2K game

Część z nich ma dużą szansę na antenową kontynuację po powrocie świata do (nowej) normalności. Transmisje esportowych odpowiedników tradycyjnych dyscyplin wiele osób zaskoczyły znakomitą oprawą wizualną i dużym realizmem rozgrywki. Otworzyły też oczy wielu marketerom, którzy dostrzegli jak duże dają możliwości ekspozycji sponsorów.

Eurosport, e-kolarstwo
Fot. Eurosport, e-kolarstwo

Wiele tradycyjnych klubów sportowych na długo przed pandemią koronawirusa zauważyło, że warto poszerzyć swoją bazę kibicowską dzięki esportowi. W społecznościach cyfrowej rozrywki nikogo nie dziwią takie marki jak FC Schalke 04, AS Monaco, Valencia, Golden State Warriors, czy Manchester City, które prowadzą drużyny nie tylko w elektronicznych odpowiednikach swoich głównych sportów.

Manchester City utworzył swoją drużynę esportową w 2019 roku. Zespół ten rywalizuje w chińskiej Online Star League. Jego dość oczywistym zadaniem było zwiększenie rozpoznawalności marki na jednym z największych rynków świata. Okazuje się, że budowanie drużyn esportowych może być jednak celem samym w sobie.

W Ultimate Quaran-Team – charytatywnym turnieju FIFA 20, który zakończył się miesiąc temu wzięło udział 128 drużyn sportowych, między innymi, z Wielkiej Brytanii, Holandii, Grecji, Turcji i Rosji. Włodarze piłkarscy na pewno nie przeoczyli oglądalności i tego, jak wiele zawarto zakładów bukmacherskich dotyczących spotkań w ramach tego przedsięwzięcia.

Do tej pory wydawało się, że kluby i organizacje sportowe inwestowały w elektroniczną rozrywkę by poszerzać bazę kibicowską. Niespodziewanie okazało się, że esport nie pozostaje tradycyjnemu sportowi dłużny, udowadniając przy tym, że jest jedną z dziedzin, która potrafi błyskawicznie zaadaptować się do nowej rzeczywistości i … czerpać z niej profity.

Zachęcamy również do zapoznania się z przeglądem esportowych wydarzeń tygodnia

W tym tygodniu w esporcie: K1CK Neosurf, EU Masters, Alior Bank, Śląsk Wrocław, Esport Pro Tour

Komentarze
Ładowanie...

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies. AkceptujęDowiedz się więcej