...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

„Power Generation”, czyli potencjał rynkowy osób w wieku 50+

Żyjemy dłużej i dłużej jesteśmy młodzi. Wydłużenie aktywności zawodowej pracowników po 50-tym roku życia należy do priorytetowych działań krajów Unii Europejskiej. Zgodnie z założeniami Strategii Lizbońskiej przyjętej przez kraje UE w 2000 r., jednym z celów Unii Europejskiej jest osiągnięcie wskaźnika zatrudnienia osób w wieku 55-64 lata na poziomie nie niższym niż 50%. Margaret Thatcher została premierem Wielkiej Brytanii mając 54 lata, Ray Kroc założył McDonald's mając 52 lata, a Anthony Hopkins rozpoczął karierę jako 54-latek. Według raportu UBS / PwC “Billionaires” opublikowanego w listopadzie ub.r., średni wiek wśród 2101 posiadających większość globalnych dóbr miliarderów z 66 krajów z majątkiem o łącznej wartości 8,5 bln USD netto wynosił 66 lat, a nowo mianowanych na stanowiska sędziego w USA - 50 lat.

Pokolenie 50+ rządzi światem

Z danych Eurostatu wynika, że wskaźnik zatrudnienia osób z tego pokolenia w wielu europejskich państwach przekracza 60 proc., np. w Niemczech wynosi 64 proc., a w Szwecji aż 74 proc. Dojrzali pracownicy w porównaniu z młodszymi stanowią cenny kapitał każdej organizacji. Zrozumieli to już nasi europejscy sąsiedzi, m.in. Niemcy i Finowie, wprowadzając kompleksowe programy wsparcia dla osób 50+ oraz inwestując sporo w profilaktykę prozdrowotną dla tej grupy społecznej.

Analiza przeprowadzona przez Korn Ferry, czołową globalną firmę konsultingową z siedzibą w Los Angeles w Kalifornii, działającą w 52 krajach i zatrudniającą 8678 osób na całym świecie wskazuje, że średni wiek (CEO) dyrektora generalnego lub prezesa w różnych branżach to 58 lat, przy czym najstarszy ma średnio 60 lat w usługach finansowych, a najmłodszy 55 lat w sektorze technologicznym. Natomiast średni wiek CMO (dyrektora marketingu) to 52 lata, przy czym najstarszy średni wiek to 54 lata w sektorach nauk przyrodniczych i usług zawodowych, a najmłodszy 50 lat w sektorze konsumenckim. Dla dyrektorów IT odpowiedzialnych za rozwój i wdrożenia technologii informacyjnych (CIO) jest to średnio 51 lat. Obecnie średnia wieku prawników w Stanach Zjednoczonych wynosi 50 lat, zaledwie trzy dekady temu było to 39 lat. W samym USA tylko 4% praktykujących prawników ma mniej niż 30 lat.

NASA przyjmuje, iż optymalny wiek astronautów do misji to 50 lat. Kosmiczna elita to eksperci wyselekcjonowani spośród najlepszych pilotów wojskowych. Muszą być to bowiem osoby zarówno z dużym doświadczeniem, jak i cechujące się dobrą kondycją psychofizyczną. To niezwykłe wyzwanie dla technologii, ale też ludzkiej psychiki i wydolności fizycznej. … ale, jeszcze pokolenie „wcześniej” w 1969 roku, kiedy Neil Alden Armstrong dotknął powierzchni księżyca, ten optymalny wiek wynosił zaledwie 40 lat. Współczesne osiągnięcia medycyny i prewencja, zdrowy styl życia czy work-life balance „odjął” społeczeństwom +/- 10-15 lat. To olbrzymi potencjał, który warto eksplorować. 

Potwierdzają to również badania przeprowadzone na Wydziale Nauk o Sporcie i Zdrowiu oraz w Centrum Badawczym Gerontologii na Uniwersytecie w Jyväskylä w Finlandii, z których wysuwa się jasny wniosek – osoby starsze funkcjonują obecnie lepiej niż osoby w tym samym wieku trzy dekady temu. Natomiast, jak zbadała – działająca w około 170 krajach i terytoriach- agencja ONZ ds. Rozwoju,  średni wiek posła na świecie wynosi 53 lata, zaś posłanki to 50 lat. Agencja UNDP zbadała wszystkich 46.552 parlamentarzystów na świecie. 

 

A jak jest w Polsce?

Za granicą już dawno zniknął stereotyp o pokoleniu 50+ jako o ludziach, którzy najlepsze lata zawodowe mają za sobą. Nasi pracodawcy wciąż nie doceniają pełnych sił dojrzałych ludzi. CU / Communication Unlimited i Atena Research & Consulting  zaprezentowały raport dot. sytuacji w naszym kraju pt. „Power Generation. Pieniądze seks i władza – co napędza osoby po 50.” Kupują to, co najlepsze. Oszczędzają, ale posiadają tyle, że nie przeszkadza im to w konsumpcji. Mają także silne poczucie, że sobie na to zasłużyli.

Elżbieta Wojtczak, współwłaścicielka i CEO Communication Unlimited
Elżbieta Wojtczak, współwłaścicielka i CEO Communication Unlimited

Pomysł na nasze badanie powstał jako bunt przeciwko stereotypowemu traktowaniu osób 50+. Większość zwłaszcza młodych ludzi myśląc o osobach powyżej 50 roku życia, oczami wyobraźni widzi osoby z siwymi włosami, które zajmują się wnukami, oglądają seriale w telewizji i generalnie nie nadążają za współczesnymi czasami. Kiedy wpiszemy do wyszukiwarki internetowej hasło „pokolenie 50+”, znajdziemy tam zdjęcia nie pięćdziesięciolatków, ale 70-  i 80-latków przedstawionych jako osoby stare, czasem w prześmiewczy sposób np. z nieporadnym wyrazem twarzy przed komputerem. Jedna z firm badawczych opracowała badanie dotyczące pokolenia pięćdziesięciolatków i zilustrowała je rysunkiem dwojga starców poruszających się o laskach. To jest aging w czystej postaci.  Intuicja podpowiadała nam, że pokolenie 50-70 jest zupełnie inne, dlatego postanowiliśmy to sprawdzić i jeśli nasze hipotezy się sprawdzą – odczarować społecznie. Pokolenie milenialsów zostało wielokrotnie przebadane, a prawie w ogóle nie było rzetelnych opracowań dotyczących pokolenia 50+, tak jakby ludzie w tym wieku w ogóle nie istnieli.- Elżbieta Wojtczak, współwłaścicielka i CEO Communication Unlimited najstarszej niezależnej agencji komunikacji marketingowej w Polsce.

Raport obala liczne stereotypy i pokazuje stan rzeczywisty, np. powszechnie uważa się, 
że osoby po 50. to w większości osoby tradycyjne, nie do końca otwarte na zmiany 
i raczej z trudem odnajdujące się we współczesnym świecie. 
Wbrew powszechnemu przekonaniu stanowią oni zaledwie 9% pokolenia.

W ostatnich latach pracodawcy mocno skupiali się na zrozumieniu młodszych pokoleń, sprostaniu ich potrzebom i oczekiwaniom w procesie rekrutacyjnym. A zapomnieli o wartościach, które wnosi do firmy Pokolenie 50+. Wokół tej grupy narosło wiele mitów. Osoba po 50-tce postrzegana jest jako mało atrakcyjny kandydat na pracownika. Dojrzali pracownicy oceniani są jako mniej wydajni, słabsi i pozbawieni umiejętności kreatywnych. Zarzuca im się strach przed zmianami, opory przed nowymi technologiami, a także częste przebywanie na zwolnieniach lekarskich. Powtarzana jest też opinia, że w tym wieku już nic się nie chce i myśli się tylko o emeryturze. 

Agnieszka Brytan-Jędrzejowska – założycielka i CEO ATENA Research & Consulting
Agnieszka Brytan-Jędrzejowska – założycielka i CEO ATENA Research & Consulting

A w rzeczywistości jest zupełnie inaczej.  Jak pokazuje nasze badanie „Power Generation – pieniądze, seks i władza” – ta generacja ma niesłychaną moc, która przejawia się w ich wiedzy, doświadczeniu, chęci do pracy. W 50-latkach widać mocno zakorzeniony etos pracy, są zaangażowani w powierzone obowiązki, sumienni i rzetelni. Praca często jest dla nich pasją. Bardziej niż młodsze pokolenia identyfikują się z firmą, są lojalni wobec pracodawcy często pracując w jednej firmie przez wiele lat. Są dojrzali, odważnie podejmują decyzję. Mają więcej czasu, by skupić na pracy zawodowej, podnoszeniu kwalifikacji i kompetencji. Ale też mają czas, by zostać w pracy po godzinach, bo mają już odchowane dzieci. Swoją wiedzą i doświadczeniem chętnie dzielą się z młodszymi kolegami. Równie chętnie uczą się od młodszych pokoleń. Ta międzypokoleniowa synergia jest szalenie ważna w każdej firmie, czerpanie z tego co najwartościowsze w każdym pokoleniu.

Badanie „Power Generation” zaprzecza stereotypom, że pokolenie 50+ marzy już tylko o emeryturze. Nic bardziej mylnego. Aż 37 proc. lubi poszerzać swoje umiejętności i korzysta z różnych kursów i szkoleń, a 26 proc. deklaruje, że rozpoczęło naukę języków obcych. Wbrew obiegowym opiniom dobrze odnajdują się w świecie nowości i technologii.Warto, aby działy HR pamiętały o tym w procesach rekrutacji i wyszły poza stereotypowe myślenie o pokoleniu 50+. By zobaczyły ogromny potencjał jaki cały czas tkwi w tym pokoleniu. Bo pięćdziesięciolatkowie, to dojrzali eksperci, wspaniali doradcy, mentorzy dla młodszych pracowników, którzy stanowią solidny fundament dla każdej firmy. – Agnieszka Brytan-Jędrzejowska – założycielka i CEO ATENA Research & Consulting.

W ocenie ekspertów dojrzały wiek, to cenny atrybut

Liczba pracujących osób 50+ systematycznie rośnie, ale wśród wszystkich krajów Unii Europejskiej, Polska miała najniższy wskaźnik zatrudnienia pięćdziesięciolatków. Z 16 mln aktywnych zawodowo Polaków, przeszło 25 proc. było powyżej 50 roku życia. W ostatniej dekadzie odsetek zatrudnionych 50+ w Polsce podniósł się prawie o połowę (do 47,4 proc.).

 Zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa wiek (podobnie jak płeć, religia, status rodziny, orientacja seksualną, polityczna, itd.) kandydatów nie może być kryterium, w oparciu o które pracodawcy podejmują decyzję o przyjęciu do pracy.

W rzeczywistości jednak pracodawcy preferują młodszych kandydatów uważając, że młodszy pracownik będzie bardziej energiczny, szybciej przystosuje się do nowych warunków pracy, będzie pracował efektywniej za niższe wynagrodzenie niż osoba z kilkudziesięcioletnim stażem pracy. Na szczęście sytuacja w ostatnich latach uległa korzystnej zmianie.

Zaletą pokolenia 50+ jest przede wszystkim doświadczenie – profesjonalne, ale też i życiowe. Nie do przecenienia są również umiejętność budowania i podtrzymywania relacji, odporność na ponadstandardowe wydarzenia w organizacji, racjonalne reagowanie na stres i efektywne zarządzanie ewentualnym kryzysem. To pokolenie dysponuje szerokim horyzontem analitycznym: doświadczony pracownik widzi konsekwencje danego działania oraz zależność między nim a zaistniałym efektem. Łącząc kropki, dojrzalsi pracownicy dostrzegają szerszy obrazek i strategiczną perspektywę, potrafią też trafnie wyciągać wnioski. O przewadze pokolenia 50+ na rynku pracy stanowi z jednej strony dystans do świata, wynikły z oczywistej perspektywy profesjonalnej i życiowej, ale też i zdrowa lojalność w stosunku do pracodawcy. Ta generacja operuje na rynku pracy mając świadomość nieodległego końca kariery zawodowej, stąd też wynika potrzeba stabilizacji. Dodając do tego obawę o stałość zatrudnienia oraz wzmocnione w ostatniej dekadzie poczucie niedocenienia i marginalizacji, uzyskujemy generację, która na tle innych po prostu daje z siebie więcej.

Paweł Wierzbicki, Partner w firmie rekrutacyjnej Page Executive.
Paweł Wierzbicki, Partner w firmie rekrutacyjnej Page Executive.

W ostatnim czasie wiele organizacji postawiło na młodych, często opacznie rozumiejąc pojęcie diversity w środowisku pracy. Dodatkowo przesadną wagę przyłożono do kompetencji cyfrowych, przeceniając pokolenie, o którym już teraz mówimy cyfrowi tubylcy. Ta strategia zatrudnienia okazała się „ślepą uliczką”, co bardzo szybko zostało dowiedzione przez tegoroczną pandemię. Brak doświadczenia wśród zespołów spowodował, iż wiele firm tej próby nie przetrwało – między innymi ze względu na wadliwą komunikację zewnętrzną i wewnętrzną. Bardzo często zabrakło tu równowagi pokoleniowej, gdzie w efektywnym i płynnym procesie starsi przekazują wiedzę i doświadczenie młodszym. Ten aspekt często był pominięty, a skutki tego zaniedbania pojawiły się błyskawicznie. W ostatnim czasie obserwowano faktyczne mniejsze zainteresowanie pokoleniem 50+ na rynku pracy, ale ten trend się odwraca i pracodawcy oraz menadżerowie HR coraz częściej stawiają na kandydatów reprezentujących realne doświadczenie. Idąca w tym kierunku porada profesjonalnego rekrutera trafia tym samym na coraz bardziej podatny grunt. Ponadto nie zapominajmy, że bezrobocie w kraju, w niektórych branżach i obszarach, wciąż jest niskie, a w dużych ośrodkach miejskich wręcz nie istnieje, często więc mamy do czynienia z sytuacją poważnego deficytu wykwalifikowanych kadr. W tym kontekście pokolenie 50+ stanowi potencjalny rezerwuar kandydatów, do którego na pewno sięgną działy personalne niejednego przedsiębiorstwa.

Paweł Wierzbicki, Partner w firmie rekrutacyjnej Page Executive. 

Dojrzali pracownicy do niedawna często postrzegani byli przez pryzmat powszechnych stereotypów – rzekomych trudności z przyswajaniem wiedzy czy opanowaniem nowych technologii, a także brakiem otwartości na zmiany. Jako powód niskiej aktywności zawodowej dojrzałych osób, często podaje się również obawy firm przed wysokim wskaźnikiem absencji chorobowej. Obserwując liczne procesy rekrutacyjne trudno jednak zgodzić się ze stwierdzeniem, że osoby w wieku 50+ mają trudności w przystosowaniu się do zmian czy opanowaniem rozwiązań technologicznych. Różnorodne badania nie potwierdzają również obaw związanych z rzekomo większą skalą zwolnień lekarskich wystawianych pracownikom w wieku 50+.

Agnieszka Kolenda, Executive Director w Hays Poland
Agnieszka Kolenda, Executive Director w Hays Poland

Rosnący odsetek pracodawców coraz częściej dostrzega zalety zatrudnienia dojrzałych osób. Przede wszystkim są to ludzie bogaci w życiowe doświadczenia, którzy mogą dzielić się swoją wiedzą z młodszym pokoleniem. Posiadają rozwinięte kompetencje miękkie, jak chociażby zdolności komunikacyjne, umiejętność wywierania wpływu czy budowania relacji. Obserwacje rynku pokazują również, że ta grupa zawodowa często charakteryzuje się większą dyspozycyjnością i lojalnością wobec pracodawców. Proces starzenia się społeczeństwa będzie znajdował odzwierciedlenie w aktywności zawodowej dojrzałych osób. Na polskim rynku pojawiają się firmy, które wybiegają wzrokiem w przyszłość, tworząc bardziej zdywersyfikowane środowiska pracy. Coraz częściej dostrzegają też wartość, jaką do organizacji mogą wnieść dojrzali pracownicy – bogate doświadczenie, zdolności interpersonalne i nieco inne podejście do wykonywania obowiązków.

 Agnieszka Kolenda, Executive Director w Hays Poland.

Zmiany demograficzne związane ze starzeniem się społeczeństw, prowadzić będą w najbliższej przyszłości do jeszcze większego spadku liczby osób w wieku produkcyjnym, jeśli nie wzrośnie poziom zatrudnienia osób po pięćdziesiątym roku życia. Szacuje się, że odsetek osób w wieku produkcyjnym w populacji obniży się z 64 proc. w 2007 r. do 50,4 proc. w 2050 r., co przełoży się na znaczący wzrost współczynnika obciążenia demograficznego (z 56 osób w 2011 r. do 98 w 2050 r.) Dla efektywności organizacji ważne jest, aby budować zespoły zróżnicowane wiekowo, dzięki którym w pełni można wykorzystać potencjał młodszych i starszych pracowników. Nawet branża gier wideo mylnie była kojarzona w Polsce z bardzo młodymi twórcami.

Jakże zaskoczony był jeden z dwudziestoparoletnich wówczas twórców sukcesu kultowego CI Games, kiedy w latach 90-tych po raz pierwszy uczestniczył, w najważniejszej w USA imprezie liderów branży gamingowej. Okazało się, że najwięksi twórcy i decydenci sektora to ludzie w wieku 50+ ponieważ w krajach poza „żelazną kurtyną” ten, sektor dynamicznie powstawał dużo wcześniej, bo już od lat 70-tych. Dziś wiek właścicieli najważniejszej w kraju firmy tego sektora CD Projekt Red to 46 lat.

To co charakteryzuje pracowników z pokolenia 50+, to niechęć do ryzyka i lojalność, które naturalnie rosną wraz z wiekiem. Starsi pracownicy wykazują większe przywiązanie do firmy, w której są zatrudnieni. Posiadający duże doświadczenie i pewni swoich kompetencji często nie odczuwają potrzeby, aby rywalizować w zawodowych wyścigach z młodszymi współpracownikami. Nie podejmują decyzji o zmianie pracy pod wpływem emocji, a satysfakcję daje im ustabilizowane życie zawodowe. Są to bez wątpienia korzyści, które pracodawca powinien dostrzec.

Aneta Czernek, Business Unit Manager HRK Financial Markets.
Aneta Czernek, Business Unit Manager HRK Financial Markets.

Taki pracownik jest przewidywalny, rzadko popełnia błędy i może stanowić cenny zasób szkoleniowy pracodawcy. Niestety tacy pracownicy często są stereotypowo traktowani, a czasy kiedy 50+ kojarzyło nam się z emeryturą już dawno minęły. Dzisiaj to energiczni ludzie, którzy w większości nie mają już takich zobowiązań prywatnych, jak 30-latek, a to z perspektywy pracodawcy jest cenne. Uważam, że najtrudniejszym momentem dla takiej osoby jest wejście do firmy, otrzymanie oferty zatrudnienia, gdyż na tym etapie często decydują ludzie młodsi. Wielu rekruterów to osoby po 20 roku życia i to w podejściu tej grupy należy doszukiwać się problemów.

 Aneta Czernek, Business Unit Manager HRK Financial Markets.

Badania wykazują, że wiek wpływa pozytywnie na ogólny poziom zadowolenia z pracy, zaangażowanie i motywację, a także na aktywność zawodową. Natomiast z wiekiem, wzrasta potrzeba bezpieczeństwa, stabilizacji i przynależności, bardziej istotna od samego zawodu staje się np. atmosfera w pracy, zadowolenie z kolegów, przełożonych.

Pokolenie 50 – 70 ma wiele cech wspólnych, ale nie jest jednorodne. Badania etnograficzne pozwoliły nam wyróżnić wśród 50 – 70 latków 7 profili psychograficznych. Na szczęście „dziadersi” są w mniejszości. To pokolenie które ma moc, jest pełne energii życiowej żyje coraz młodziej, zdrowiej i zamożniej. Warto pamiętać, że wśród osób po 50-tce jest najwięcej tych, którzy mają najwyższą siłę nabywczą i to nie tylko dlatego, że pracowali całe życie i teraz mają pieniądze. Również  dzieci opuściły już rodzinne gniazdo i dochód gospodarstwa domowego dzieli się na mniej osób. Z naszego badania wynika, że większość osób w wieku 50–70 lat może sobie pozwolić na więcej. Pracują, zakochują się, uprawiają seks, mają marzenia, chcą dalej korzystać z życia, bo czują się młodzi.

Elżbieta Wojtczak, CEO - Communication Unlimited
Elżbieta Wojtczak, CEO – Communication Unlimited

To pokolenie ma moc! Ponadto warto sobie uświadomić, że  za 20 lat 60% społeczeństwa będzie w wieku 50+ . Mowa więc o grupie z ogromnym potencjałem, który cały czas rośnie w siłę. Pomysł na nasze badanie powstał jako bunt przeciwko stereotypowemu traktowaniu osób 50+. Większość zwłaszcza młodych ludzi myśląc o osobach powyżej 50 roku życia, oczami wyobraźni widzi osoby z siwymi włosami, które zajmują się wnukami, oglądają seriale w telewizji i generalnie nie nadążają za współczesnymi czasami. Kiedy wpiszemy do wyszukiwarki internetowej hasło „pokolenie 50+”, znajdziemy tam zdjęcia nie pięćdziesięciolatków, ale 70-  i 80-latków przedstawionych jako osoby stare, czasem w prześmiewczy sposób np. z nieporadnym wyrazem twarzy przed komputerem. Jedna z firm badawczych opracowała badanie dotyczące pokolenia pięćdziesięciolatków i zilustrowała je rysunkiem dwojga starców poruszających się o laskach. To jest aging w czystej postaci.  Intuicja podpowiadała nam, że pokolenie 50-70 jest zupełnie inne, dlatego postanowiliśmy to sprawdzić i jeśli nasze hipotezy się sprawdzą – odczarować społecznie. Pokolenie milenialsów zostało wielokrotnie przebadane, a prawie w ogóle nie było rzetelnych opracowań dotyczących pokolenia 50+, tak jakby ludzie w tym wieku w ogóle nie istnieli.

 Elżbieta Wojtczak, CEO – Communication Unlimited.

Starość? Jaka starość! Ja dopiero zaczynam żyć!

Na to pytanie odpowiada, także właśnie wydana książka Joanny Pogorzelskiej „Wiecznie młodzi, czyli pokolenie mocy”. Przedstawiciele pokolenia X często biją na głowę pokolenia Y i Z jeśli chodzi o mentalną i fizyczną kondycję, zaangażowanie czy odporność na stres. Również ich wiedza z zakresu technologii jest o wiele większa niż mogłoby się wydawać. Power Generation. Pokolenie mocy. To właśnie oni – polscy pięćdziesięciolatkowie. Silni, energiczni, optymistyczni. Z apetytem na życie i wielkimi planami. Wbrew stereotypom. To ludzie, którzy mają prawdziwy power i udowadniają, że jest ono piękne bez względu na wiek.

Kto za tym stoi?

Communication Unlimited to agencja zintegrowanego marketingu. Oferuje pełny zakres usług: od opracowania strategii marki, poprzez koncepcje kreatywne, ich realizację we wszystkich kanałach komunikacji, po analizę, planowanie i zakup mediów. Od 25 lat współtworzy rynek reklamy w Polsce, pozostając strukturą w pełni polską i niezależną. Założycielem i Prezesem CU jest Paweł Kowalewski, uznany artysta, Profesor Akademii Sztuk Pięknych. Jedyny Polak w strukturach IAA Global (Międzynarodowe Stowarzyszenie Reklamy). Elżbieta Wojtczak to współwłaścicielka i CEO tej agencji. 

Atena Research & Consulting to agencja badawczo-strategiczna, specjalizująca się w dogłębnej analizie rynku, począwszy od zrozumienia potrzeb i insightów konsumenckich, budowania konceptów produktowych i kierunków pozycjonowania, poprzez opracowanie wytycznych do komunikacji i wdrożenia. Realizuje zarówno komercyjne badania marketingowe, jak i projekty o charakterze społecznym. Doceniana na rynku za ambitne, nietuzinkowe podejście do badań i spojrzenie na zagadnienia społeczne. Pokoleniu 50+ przygląda się od dłuższego czasu widząc jak zmieniają się ich postawy, oczekiwania i podejście do życia na przełomie ostatnich lat. To właśnie zainteresowanie tym pokoleniem, a także wielość projektów badawczych Pokolenia 50+ sprawiły, że agencja wniosła nieocenioną wartość do zrozumienia tej grupy społecznej i zaprezentowania oczekiwań tego pokolenia w raporcie „Power Generation”.

Adam Białas
Adam Białas

Autor:  Adam Białas, ekspert rynku, dziennikarz biznesowy, dyrektor w agencji komunikacji Core PR. Od ponad dwóch dekad związany z mediami, skutecznie działa w obszarze PR i marketingu. Autor wielu autorskich projektów PR, e-marketingu i dedykowanych programów partnerskich. Posiada wieloletnie globalne doświadczenie korporacyjne, ekspert w kampaniach i budowaniu wizerunku brandu B2B/B2C. Prowadził też szerokie działania z obszaru zarządzania kryzysowego, współpracując z liderami branży gamingowej, finansów, IT, MICE i deweloperskiej. Agencja, którą kieruje z obsłużyła ponad 650 kampanii (w tym globalne).

Communication Unlimited/Atena Research & Consulting
Communication Unlimited/Atena Research & Consulting

Poznaj też program wyrównujący szanse na rynku pracy dla osób 50+

 

 

 

 

 

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Korzyści z cyfrowej transformacji, czyli praktyczne zastosowanie sztucznej inteligencji (AI) w biznesie

Boty to programy wykonujące pewne czynności w zastępstwie człowieka, umożliwiają cyfrową transformację obsługi klienta poprzez dostarczanie inteligentnych rozwiązań, opartych na AI czy usług w chmurze. Bankowość, ubezpieczenia, opieka zdrowotna, telekomunikacja, produkcja i usługi komunalne już mocno korzystają z automatyzacji procesów, a coraz więcej firm z rozległymi działami HR, księgowości, obsługi klienta lub IT traktuje je jako narzędzie do rozwiązania swoich zadań. Przyszłością technologii opartych na konwersacyjnej sztucznej inteligencji są takie rozwiązania, jak np.: Voicebot, Chatbot, Omni-channel, Video Co‐Browsing czy Live Chat.

Przewiduje się, że już za pięć lat szybko rosnący globalny rynek oprogramowania sztucznej inteligencji (AI), osiągnie wartość około 126 miliardów dolarów. Natomiast rynek chatbot-ów w 2019 roku został wyceniony na 17,17 mld dolarów, a jego predykcja do 2025 roku wskazuje  na 102,29 mld USD. Cyfryzacja gospodarki jest jednym z kluczowych warunków jej konkurencyjności w świecie, a w rezultacie niezbędnym czynnikiem wzrostu znaczenia Polski i dobrobytu jej mieszkańców. 

Ogólny rynek sztucznej inteligencji obejmuje szeroki wachlarz zastosowań, takich jak przetwarzanie języka naturalnego, automatyzacja procesów zrobotyzowanych i maszynowe uczenie. Konwersacyjna sztuczna inteligencja (conversational AI) to rozwiązanie, które umożliwia technologiom sztucznej inteligencji (AI), takim jak chatboty, interakcję z ludźmi w sposób ludzki. Dzięki wypełnieniu luki między językiem ludzkim, a językiem komputerowym komunikacja między nimi stała się łatwa i naturalna. Oprogramowanie wykorzystywane jest zarówno do zautomatyzowanego, jak i wspomaganego przez konsultanta budowania zaangażowania klientów oraz e-commerce, skalowania i stałego ulepszania przyjętych rozwiązań. 

Coraz częściej mamy doczynienie z klientami z tego sektora, wspieramy ich wdrożenia, komunikację z klientami i kampanie B2B dla dostawców technologii. Korzystanie z konwersacyjnych chatbotów opartych na sztucznej inteligencji w podejściu wielokanałowym pozwala nawiązać kontakt z klientami w preferowanych przez nich kanałach w celu uzyskania natychmiastowych odpowiedzi i aktywnego zaangażowania. Liczba wirtualnych asystentów rośnie także z powodu rozwoju głębokich sieci neuronowych, uczenia maszynowego i innych postępów technologiach w obszarze sztucznej inteligencji.

Dzięki konwersacyjnej AI działającej 24 godziny na dobę, 7 dni w tygodniu możesz lepiej zarządzać większą liczbą klientów i popytem. To niezwykle ważne w rozwoju organizacji. Wiele z największych nazwisk w branży technologicznej zainwestowało znaczne środki zarówno w przejęcia sztucznej inteligencji, jak i badania oraz rozwój związane ze sztuczną inteligencją. Giganci technologiczni, jak np. Microsoft, IBM, Google i Samsung złożyli tysiące takich wniosków, a inwestycje funduszy kapitałowych w start-upy związane ze sztuczną inteligencją pochłaniają co roku dziesiątki miliardów dolarów. Np. IBM stworzył chatbota Watson Assistant, który zapewnia interakcję dialogową między systemem konwersacyjnym, a użytkownikami. 

Pierwszym krokiem we wdrażaniu powinien być przegląd procesów biznesowych wraz z rekomendacjami opierającymi się również na wielkości projektów. Po przeprowadzeniu analizy programiści zaproponują rozwiązania automatyzacyjne dostosowane do konkretnego biznesu. Niektóre firmy oferują bezpłatny audyt w celu przygotowania najlepszego rozwiązania dla klienta. Należy jednak pamiętać, aby znaleźć odpowiednią firmę lub zatrudnić ekspertów, których sposób pracy najbardziej nam odpowiada. Warto również zwrócić uwagę na opinie, szybkość, dostępność i możliwości oprogramowania potencjalnych kontrahentów. Narzędzia oparte na opisanych technologiach są coraz bardziej dostępne i coraz tańsze.

Chatboty pozwalają zaoszczędzić czas, automatycznie odpowiadając na typowe pytania klientów. Mogą być również używane do generowania potencjalnych odbiorców, poprawy komfortu użytkowania i zwiększania sprzedaży. Bot to program, który automatycznie wykonuje akcję na podstawie określonych wyzwalaczy i algorytmów. Chatbot to program komputerowy zaprojektowany do symulacji ludzkiej rozmowy. Użytkownicy komunikują się z tymi narzędziami za pomocą interfejsu czatu lub za pomocą głosu, tak jak rozmawiają z inną osobą. Chatboty interpretują słowa podawane im przez osobę i udzielają z góry ustalonej odpowiedzi.

Mariusz Pełechaty, CEO - KODA Bots
Mariusz Pełechaty, CEO – KODA Bots

Rok 2020 był rewolucyjny dla całej branży nowych technologii. Wiele biznesów musiało w znacznej części zmienić lub zmodernizować swoje procesy. To przełożyło się na czterokrotny wzrost zapytań o rozwiązania do automatyzacji komunikacji. Coraz więcej firm z różnych branż poszukiwało w przetargach dostawców, którzy usprawnią wewnętrzne i zewnętrzne procesy.  Pojawiły się nowe potrzeby. To efekt nagłego wzrostu aktywności klientów online oraz przeniesienia budowania relacji i procesów firmowych do sieci. Boty stały się więc sposobem na wsparcie sprzedaży czy obsługi klienta i odciążenie pracowników. Cieszy nas to, że boty przestały być marketingową ciekawostką kojarzoną tylko z Facebookiem i Messengerem.

Wirtualni asystenci stają się rozwiązaniem wspierającym złożone procesy, a klienci mają wobec nich coraz większe oczekiwania. Wzrosła świadomość firm na temat automatyzacji komunikacji i nowych obszarów, w których mogą działać boty. Za tym też idzie coraz większa chęć do ich przetestowania, zrobienia tego pierwszego kroku. Przez cały rok pracowaliśmy nad edukacją specjalistów i zarządów. Opowiadaliśmy o problemach, jakie potrafimy rozwiązywać, o potrzebach naszych potencjalnych klientów z jakimi się spotykamy, o wynikach osiąganych przez nasze rozwiązania w komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej. A dzięki tej rosnącej świadomości klientów i doświadczeniom zbieranym przez dostawców rozwija się cała branża. – Mariusz Pełechaty, CEO – KODA Boss

Czym jest i jak działa konwersacyjna sztuczna inteligencja?

Konwersacyjna sztuczna inteligencja to technologia, która umożliwia technologiom sztucznej inteligencji (AI), takim jak chatboty, interakcję z ludźmi w sposób ludzki. Dzięki wypełnieniu luki między językiem ludzkim a językiem komputerowym komunikacja między nimi jest łatwa i naturalna. To zestaw technologii, które pozwalają komputerom rozpoznawać ludzki język i rozszyfrowywać różne języki, rozumieć to, co mówimy, określać właściwą reakcję i reagować w sposób naśladujący ludzką rozmowę.

Tom Kmiecik, dyrektor generalny G1ANT
Tom Kmiecik, dyrektor generalny G1ANT

Automatyzacja w biznesie to już nie tylko innowacja; stała się koniecznością, zwłaszcza dla sektorów B2B i B2C. Konwersacyjna sztuczna inteligencja i chatboty dają firmom wyjątkowy sposób kontaktu z potencjalnymi klientami. Mogą wysyłać duże ilości spersonalizowanych wiadomości 24/7. Po udzieleniu odpowiedzi przez klientów / użytkowników, mogą oni przekazać komunikację do odpowiedniego działu i usprawnić cały proces. Roboty stają się pierwszą linią komunikacji dla coraz większej liczby firm.

Firmy automatyzujące reagują na trendy i proponują nowe rozwiązania np. RobotIn, obsługiwany przez firmę G1ANT – w tym przypadku dostarczyciela oprogramowania RPA – to rozwiązanie do automatyzacji Linkedin, które umożliwia użytkownikom kontakt z 3000 potencjalnych klientów miesięcznie. Nie jest potrzebne żadne zaangażowanie człowieka. Organizacje chcą usprawnić swój proces i zwiększyć satysfakcję pracowników, pozwalając im skupić się na kreatywnej części swojej pracy – Tom Kmiecik, założyciel i dyrektor generalny założonej w Londynie i działająca globalnie firmy G1ANT

Najprostszym przykładem aplikacji Conversational AI jest bot lub FAQ-bot, z którym mogłeś już wcześniej wchodzić w interakcje. Ponad tysiąc rozmów odbył wirtualny doradca Echo Investment, największego na polskim rynku dewelopera  – Aurelia, która od kwietnia zagościła na stronach internetowych jego inwestycji. W związku z pozytywną reakcją klientów na nowy sposób komunikacji, firma wprowadziła chatbota na wszystkie strony dedykowane swoim projektom mieszkaniowym. Aurelia ma dostęp do pełnej bazy danych o mieszkaniach w ofercie Echo Investment i na podstawie kryteriów podanych przez rozmówców, jest w stanie w ciągu kilku sekund wyszukać lokal spełniający ich oczekiwania. Użytkownicy mogą np. sprecyzować, jaki jest ich limit budżetowy, jakiej powierzchni poszukują, podać liczbę pokoi czy preferowaną ekspozycję na strony świata. Rozmową z nią jest możliwa o każdej porze i każdego dnia tygodnia. 

Aurelia to doradca, który jest dostępny całą dobę, ma imponującą wiedzę na temat naszych inwestycji i nieograniczony zapał do pracy. Jest jednym z udogodnień, które wprowadzamy do naszej komunikacji z klientami, tak by mogli oni sprawdzić naszą ofertę z każdego miejsca na ziemi i o dogodnej dla nich porze. Poszukujący mieszkania marzeń mogą porozmawiać i znaleźć je z Aurelią, szczegóły omówić z naszym doradcą biura sprzedaży podczas spotkania online, a potem dokonać rezerwacji przy użyciu elektronicznego podpisu – Dawid Wrona, dyrektor sprzedaży mieszkań Echo Investment.

Chatbot wykorzystuje rozwijaną przez Google technologię sztucznej inteligencji Dialog Flow. Dzięki autorskim rozwiązaniom programistycznym K2Bots.AI, jej możliwości zostały zintegrowane z systemami informatycznymi Echo Investment, uwzględniając zarówno korzystanie z baz danych o produktach mieszkaniowych, jak i współpracę z rozwiązaniami klasy CRM, Marketing Automation i Business Intelligence. Kolejnym poziomem dojrzałości konwersacyjnych aplikacji AI są wirtualni osobiści asystenci. Przykładami są Amazon Alexa, Apple’s Siri i Google Home. Konwersacyjna sztuczna inteligencja może obsługiwać żądania z większą liczbą zapytań niż ludzie, szybciej dostarczać istotne i poprawne informacje oraz zwiększać dokładność i złożoność w czasie. To interaktywny przekaz marki.

Centrala Credit Agricole Bank Polska we Wrocławiu
Centrala Credit Agricole Bank Polska we Wrocławiu

Na początku grudnia b.r. Credit Agricole Bank Polska uruchomił automatycznego doradcę o imieniu Asia, który odpowiada na najczęściej zadawane pytania przez Internet. Wkrótce Asia wspomoże również pracę doradców w telefonicznym Contact Center. Chatbot korzysta z technologii Google Dialog Flow – odpowiadającej za rozpoznawanie ludzkiej mowy. Na początku 2021 roku Credit Agricole odda też do dyspozycji klientów telebot Asia, którego zadaniem będzie uwierzytelnianie i rozwiązywanie najczęstszych problemów klientów w telefonicznym Contact Center. Bot głosowy to bardzo zaawansowane narzędzie, które jest w stanie rozpoznać i przetwarzać ludzką mowę. 

Technologia ta potrafi rozpoznać słowa i zdania napisane przez klienta na czacie, nawet wówczas, gdy popełnił on błąd lub użyje potocznego słownictwa. Wykorzystanie sztucznej inteligencji sprawia, że bot potrafi rozpoznać synonimy, odmianę wyrazów i dzięki temu doskonale radzi sobie z odpowiadaniem na pytania, a rozmowy brzmią bardzo naturalnie” –  Iga Stępień, Manager Transformacji Bankowości Detalicznej w Credit Agricole Bank Polska.

dr Martin Dahl
dr Martin Dahl

W dzisiejszej wysoce cyfrowej erze chatboty i boty mogą być potężnym dodatkiem do strategii obsługi klienta dla każdej firmy lub centrum obsługi klienta. Jednak podobnie jak każda inna transformująca technologia, firmy będą musiały upewnić się, że wiedzą, jak skutecznie jej używać, jeśli chcą w pełni wykorzystać dostępne im innowacje. Zrozumienie, jak działają chatboty i w jaki sposób są szkolone jest pierwszym krokiem do opracowania skutecznego, ulepszonego cyfrowo planu obsługi klienta. Narzędzia  oparte na AI (sztuczna inteligencja) mają coraz większy wpływ na zmiany społeczno-gospodarcze w toczącej się ewolucji technologicznej – dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

Narzędzia oparte na AI rewolucjonizują rynek sprzedaży i marketingu, ale też dynamiczne rozwija się sektor dostawców tych technologii

Z roku na rok gwałtownie rośnie globalny popyt na automatyzację procesów sprzedażowych i marketingowych we wszystkich sektorach biznesu. Potwierdza to sukces polskiego startupu Growbots, który narodził się w Warszawie w grudniu 2014 roku, a jego celem była zmiany świata sprzedaży. Pierwsza myśl o stworzeniu Growbots pojawiła się w głowie Pietruszyńskiego w styczniu 2014 roku. Kilka miesięcy później wraz z Łukaszem Deką rozpoczął pierwsze prace nad stworzeniem firmy. Panowie poznali się na SGH, a pierwsze kroki ze swoją firmą stawiali w piwnicy ClockWork. W ostatnich latach znaleźli się jako pierwszy polski startup w akceleratorze 500 Startups w San Francisco i pozyskał fundusze od czołowych inwestorów z Doliny Krzemowej i Europy (w tym Gil Penchina i Flashpoint VC). Spełnia się amerykański sen i marzenie Grzegorza Pietruszyńskiego, właściciela firmy Growbots o stworzeniu uniwersalnej maszyny do sprzedaży wychodzącej, jak wyszukiwarka Google, ale też do znalezienia nowych klientów.  Zintegrowane z CRM oprogramowanie automatycznie generuje ukierunkowane leady dla Twojej organizacji, przeszukując ogromną bazę danych setek milionów decydentów, aby znaleźć tych, którzy mają największe szanse stać się klientami, a współczynnik odrzuceń mniejszy niż 10 procent. Obecnie na całym świecie już ponad 500 firm, używa Growbots.

Ewolucja czy rewolucja technologiczna?

Początki współczesnej sztucznej inteligencji można doszukiwać się w próbach opisania przez filozofów klasycznych ludzkiego myślenia, jako systemu symbolicznego, ale dziedzina sztucznej inteligencji została formalnie założona dopiero w 1956 roku na konferencji w Dartmouth College w Hanowerze w stanie New Hampshire, gdzie ukuto termin „sztuczna inteligencja”. Historia chatbotów zaczyna się w latach 60-tych w laboratorium Sztucznej Inteligencji MIT. Joseph Weizenbaum stworzył pierwszy przykład chatbota o imieniu ELIZA. Wykorzystując algorytmy rozpoznawania wzorców, ELIZA była w stanie symulować rozumienie bez faktycznego posiadania możliwości uczenia maszynowego. 

Obecnie oprogramowanie oparte jest na chmurze i stanowi połączenie technologii przetwarzania języka naturalnego (NLP), która umożliwia rozpoznawanie intencji klienta z technologiami zapewniającymi zwiększenie efektywności e-commerce i obsługi klienta. W zasadzie wszystkie popularne języki programowania  umożliwiają  programowanie  narzędzi, które pozwalają tworzyć chatbot– C#, PHP, JS, Python, Ruby, Swift czy Go.

Chatboty, podobnie jak zwykłe aplikacje mają warstwy, bazy danych, konwersacyjne interfejsy użytkownika (CUI) i interfejsy API. Obecnie dostępne są 3 popularne rodzaje chatbota:

  • Chatboty oparte na regułach. Najprostsza opcja, te boty po prostu zapewniają wstępnie zdefiniowaną odpowiedź na bardzo szczegółowe pytania i świetnie nadają się do takich celów, jak kwalifikowanie potencjalnych klientów lub oferowanie klientom interaktywnych funkcji FAQ
  • Inteligentne chatboty. Te inteligentne boty wykorzystują uczenie maszynowe (ML) do przyswajania na podstawie żądań i informacji użytkownika. Intelektualne boty są szkolone, aby rozumieć określone słowa i wyrażenia, które powodują odpowiedź. Z czasem uczą się rozumieć więcej pytań i udzielać lepszych odpowiedzi
  • Chatboty oparte na sztucznej inteligencji. Łączą zalety botów opartych na regułach z mocą intelektualnie niezależnych programów do rozwiązywania problemów użytkowników. Potrafią zapamiętać kontekst rozmów i rozumieć preferencje użytkownika, wykorzystują połączenie przetwarzania języka naturalnego, uczenia maszynowego i sztucznej inteligencji do zrozumienia klientów. Przetwarzanie języka naturalnego sprawia, że interakcje między ludźmi, a komputerami są bardziej naturalne.

Chociaż obecnie chatboty stają się coraz bardziej wartościowe i intuicyjne, wciąż jest wiele do zrobienia, aby udoskonalić te narzędzia, jak np.:

Głos: kolejnym kluczowym elementem rozwoju botów i chatbotów jest zapewnienie, że mają one odpowiedni głos do rozmowy z klientami. Dzisiejsi konsumenci, choć nie chcą dać się zwieść myśleniu, że wchodzą w interakcje z ludźmi, kiedy rozmawiają z botem chcą botów z elementami ludzkimi, takimi jak humor i empatia. 

Zrozumienie: Chatboty muszą rozumieć uczucia i emocje, które odczuwają klienci, aby zapewnić odpowiedni rodzaj usług dla dzisiejszych konsumentów. Obecnie firmy mocno pracują nad wdrożeniem przetwarzania i rozumienia języka naturalnego w chatbot-ach, aby ograniczyć do minimum kompromitujące wpadki kontekstowe.

Bezpieczeństwo: w dzisiejszych czasach ochrona danych i prywatności są kluczowe, aby klienci mogli ufać botom, którym przekazują swoje informacje. Firmy będą musiały zaprojektować chatboty, które będą prosić o odpowiednie dane i je rejestrować. Istotne będzie również zapewnienie bezpiecznego przesyłania i ochrony gromadzonych danych w Internecie.

Sztuczna inteligencja odnosi się do zdolności maszyny, która jest w stanie replikować lub symulować inteligentne ludzkie zachowania, takie jak analizowanie,  wydawanie osądów i decyzji. Sztuczna inteligencja wywodząca się z informatyki i spornej dziedziny filozofii, ewoluowała i rozwijała się szybko w ostatnich dziesięcioleciach, a przypadki jej użycia można obecnie znaleźć we wszystkich zakątkach naszego społeczeństwa: cyfrowych asystentów głosowych, które znajdują się w naszych smartfonach lub inteligentnych głośnikach, chatboty obsługi klienta, a także roboty przemysłowe.

Przeczytaj, też materiał Adama Białasa pt. ” Na co warto zwrócić uwagę w przygotowaniu nowych strategii marketingowych?”

Na co warto zwrócić uwagę w przygotowaniu nowych strategii marketingowych?

 

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Na co warto zwrócić uwagę w przygotowaniu nowych strategii marketingowych?

Marketerzy stali się osobami, które wspierają budowanie głębszych relacji społeczno-biznesowych z klientami, znacznie wykraczających poza pierwszy zakup. Ponad 75% konsumentów postrzega tzw. “cel marki” jako ważny czynnik przy podejmowaniu decyzji o wyborze i zakupie produktu lub usługi. Od lat wzrasta także znaczenie Społecznej Odpowiedzialności Biznesu (CSR) - chociaż istnieją podobieństwa, “brand purpose” to inicjatywy oparte na produktach mają na celu jednoczesne osiągnięcie korzyści dla społeczeństwa i biznesu organizacji. Stanowią one wartość dodaną nie tylko dla życia klientów, ale także dla całego społeczeństwa. Cel marki pomaga zbudować bardziej emocjonalną relację z konsumentem, a unikatowe pomysły odróżnić ją od konkurencji, co z kolei pozwoli zwiększyć sprzedaż, lojalność i przywiązanie. Świadomi konsumenci znacząco zmieniają sposób funkcjonowania rynku i budowania wzrostu wartości marki.

Pandemia zmieniła gospodarkę i zachowania konsumentów. Nasze światy zostały wywrócone do góry nogami. Sektory kreatywne, jakimi są marketing czy PR, mocno odczuły skutki związane z tymi zmianami. Nowe oblicze biznesu a.d. 2020 to rosnące znaczenie komunikacji, PR-u czy rozwój innowacyjnych technologii wspierających sprzedaż oraz analityka. Kończący się rok skłania nas do analiz i refleksji. To również czas  podsumowań widocznych zmian w obszarze marketingu, które mają olbrzymi wpływ na przyszły sukces danej organizacji. COVID-19 zmienił marketing i zachowania konsumentów w sposób, którego nikt się nie spodziewał. W następstwie pandemii standardy zaangażowania klientów dynamicznie się zmieniają, a marketerzy utrzymują się w czołówce innowacji.

Z wyjątkiem kilku branży gospodarki, które znalazły się po właściwej stronie pandemii, wydatki konsumenckie uległy redukcji, zaś budżety marketingowe nadal są napięte i zgodnie z przewidywaniami – spadną. Oczywiście, okres i zakres tej recesji będzie zależał od tego, w jaki sposób rozegrają się scenariusze zwalczania epidemii (leczenia, szczepionek i odporności). W dobrej sytuacji są marki, które wytwarzają lub dystrybuują podstawowe produkty, zwłaszcza te związane ze zdrowiem i bezpieczeństwem, przemysł gier komputerowych, kwitnące przez relokację oszczędności rynek pierwotny i sztuki,  czy przez wzrost znaczenia e-commerce – sektor nieruchomości w obszarze powierzchni magazynowych. Brandy luksusowe i inne branże dotknięte ograniczeniami fizycznymi i ekonomicznymi (przede wszystkim uroda, HoReCa, MICE i turystyka) powinny niestety spodziewać się dłuższego okresu oczekiwania na ożywienie.

 

Sytuacja zmusza organizacje do przyspieszenia ewolucji, wprowadzania innowacji, transformacji cyfrowej i poważnych zmian w modelach biznesowych (ROI)

 

Spersonalizowane, empatyczne zaangażowanie nigdy nie było ważniejsze. Dostarczanie wiadomości i ofert, które odpowiadają indywidualnym potrzebom i oczekiwaniom danej osoby wymaga głębokiej wiedzy. Zmieniamy nie tylko sposób pozyskiwania danych klientów i zarządzania nimi, ale również zwiększamy wykorzystanie technologii, takich jak sztuczna inteligencja (AI) i automatyzacja. Bez względu na branżę lub poziom znajomości technologii cyfrowych wpływ na zachowania konsumentów zmienia się, a większość tych zmian będzie trwała.

 

Kluczowe stają się prognozowanie, analityka, doradztwo, elastyczność oraz gotowość do działań w kilku wariantach

 

Niepewny kierunek rozwoju gospodarki nakłada obecnie na nasz sektor obowiązek planowania wielu różnych strategii i tego, jak każda z nich – od znaczącego ożywienia do spadków – dotrze do wszystkich aspektów działalności organizacji. Musimy być bardzo czujni i elastyczni w ustalaniu różnych opcji, a także musimy być przygotowani z punktu widzenia planowania na to, co robimy w kilku scenariuszach. Stąd istotna jest szersza analityka rynku, wychodząca poza obszar naszego sektora.

 

Praca zdalna pozostanie

 

Firmy marketingowe zdały sobie sprawę, że ich codzienne operacje mogą być w pełni zdalne (lub hybrydowe) i osiągać doskonałe wyniki. Tym bardziej dotyczy to agencji marketingu cyfrowego, które polegają głównie na oprogramowaniu do tworzenia i prowadzenia kampanii reklamowych oraz marketingowych.

 

 

Innowacja i świeże spojrzenie na biznes

 

Koronawirus “zrewolucjonizował” wiele branż na całym świecie, w wyniku czego zmusił je do wprowadzenia poważnych zmian w swoich modelach biznesowych. Firmy marketingowe coraz częściej korzystają z innowacyjnych narzędzi sprzedażowych i marketingowych, przyspieszono transformację cyfrową. Innowacja to najważniejszy priorytet liderów marketingu.

 

Kontynuacja procesu reorganizacji łańcuchów dostaw

 

Firmy rozumieją bardziej niż kiedykolwiek, jak ważne jest posiadanie odpowiednich procedur ryzyka i systemów zarządzania zapasami.  By pomóc dostosować się do szybkiego wzrostu popytu konsumentów, wiele z nich musi zrestrukturyzować swoje operacje w łańcuchu dostaw.

 

Ważne jest śledzenie i optymalizacja wydatków na reklamę

 

Wobec kurczących się budżetów reklamowych w większości firm marketingowych i reklamowych niezwykle ważne jest, aby skutecznie analizowały one wyniki oraz kompleksowo zarządzały całym procesem (KPI+CRM). Nowoczesna analiza danych klienta staje się podstawą dla marketingu opartego na empatii. Ekonomiczny wpływ pandemii przekształcił współczesnego konsumenta w osobę świadomą kosztów. Gwałtownie wzrosło znaczenie handlu elektronicznego. 

 

Przeczytaj też:

8 najnowszych trendów marketingowych, które warto poznać 

 

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Digital Excellence Awards 2020 – poznaliśmy liderów transformacji cyfrowej w Polsce

Podczas uroczystej gali Digital Excellence Awards poznaliśmy organizacje, które otrzymały wyróżnienia w tegorocznej edycji konkursu. Wyróżnienia otrzymali mistrzowie transformacji, których cyfrowe salto odwróciło do góry nogami utarte schematy i wprowadziło wiele pozytywnych zmian w działaniu zarówno organizacji, jak i szeroko pojętego otoczenia biznesowego.

W tym roku do konkursu zgłosiła się rekordowa liczba organizacji. Aż 26 zgłoszeń interesujących transformacji cyfrowych zostało poddanych ocenie Jurorów. 12 firm, liderów cyfrowej transformacji dotarło do finału Digital Excellence Awards.

Digital Excellence Awards 2020
Digital Excellence Awards 2020

Podczas gali po raz pierwszy zostało przyznane wyróżnienie specjalne: Cyfryzacja jest kobietą. W tym roku liderki IT i biznesu były silnie reprezentowane nie tylko w Jury, ale także w konkursowych zgłoszeniach. Organizatorzy Konkursu policzyli dokładnie: we wszystkich konkursowych projektach było aż 96 kobiet. Jurorzy konkursu poprzez to symboliczne wyróżnienie podkreślili, że wszyscy są dumni, że w branży IT coraz częściej inicjatywę przejmują Liderki Kobiety.

W kategorii Digital Strategic Perspective wyróżnienie otrzymał Aion Bank, który przy wsparciu swojej spółki technologicznej Vodeno w 5 miesięcy dokonał „generalnego remontu cyfrowego”. Zespół Aion i Vodeno przeprowadzili kompleksową transformację banku poprzez wymianę technologicznego podwozia przy zachowaniu ciągłości operacyjnej i wprowadzili na rynek nowatorski model subskrypcyjny w bankowości. Nagrodę odebrał CIO Banku, Tomasz Motyl. – Strategiczna perspektywa cyfrowa jest konieczna, żebyśmy nie skończyli na pilotażach. Inaczej pilotów można mieć więcej niż Lufthansa.

Agnieszka Rynkowska Członkini Zarządu T-Mobile Polska, wręczając nagrodę

Digital Excellence Awards 2020
Digital Excellence Awards 2020

Finaliści doskonale odrobili lekcję, jak spotkać swojego klienta w świecie cyfrowym – stwierdził Piotr Bułka, Członek Zarządu w Generali, który zapowiadał kategorię Digital Customer Experience. Wyróżnienie w tym obszarze otrzymała firma Gemini Polska. Ambitny program transformacji i nowy system e-commerce dały Gemini pozycję lidera wśród aptek internetowych. Patryk Dolewa, CIO Gemini Polska odbierając nagrodę podsumował „To jest prawdziwy czas na innowacje.”

Digital Capabilities to kategoria, której zwycięzcą została firma LPP.  Jury doceniło rewolucyjną zmianę w funkcjonowaniu międzynarodowej sieci detalicznej oraz innowacyjne podejście do wykorzystania technologii w organizacji, logistyce i ecommerce. Metki RFID do ubrań pozwoliły zwiększyć sprzedaż, a w pandemii przestawić się na sprzedaż online. Arkadiusz Wróbel, CIO w LPP odebrał statuetkę dla LPP.

 Widzieliśmy u finalistów dobrze zdefiniowane cele i wdrożenia, które budują wartość.

Wojciech Zaskórski z Samsunga przy wręczaniu nagrody

T-Mobile Polska to zwycięzca konkursu w kategorii Transformational Capabilities. Nagrodę w imieniu całego zespołu odebrał Jakub Górnik, Dyrektor Zarządzania Produktami w T-Mobile. Wyróżniona organizacja skupiła się na najbardziej perspektywicznych obszarach i kompleksowo je scyfryzowała, aby osiągnąć w nich znaczące wzrosty. Jury doceniło w tej kandydaturze przeprowadzenie rewolucyjnej, zwinnej przebudowy dojrzałej organizacji, dokonanej z wykorzystaniem cyfrowych technologii.

Transformacja to więcej niż zmiana, to proces który trwale przebudowuje DNA firmy.

Jaromir Pelczarski z BNP Paribas wręczając statuetkę Jakubowi Górnikowi

Krzysztof Dąbrowski, wiceprezes odpowiedzialny za IT i operacje odebrał nagrodę dla mBanku, zwycięzcy konkursu Digital Excellence Awards w kategorii Operational Efficiency. mBank przeprowadził ambitny program digitalizacji back-endu, czyli kompleksową transformację procesów operacyjnych banku z wykorzystaniem nowoczesnych praktyk organizacyjnych i technologii cyfrowych. Tym samym organizacja stała się w pełni cyfrowym bankiem.

To jest nagroda za małe operacyjne zmiany, które robią wielką różnicę.

Magda Dziewguć z Google Cloud przekazując statuetkę Krzysztofowi.

Wielki finał Gali Digital Excellence Awards to jak co roku Nagroda Społeczności CIONET. Za chmurowy system wykorzystujący dane GPS, który automatycznie daje zielone światło tramwajom dojeżdżającym do skrzyżowania statuetkę dla Tramwajów Warszawskich odebrał CIO, Bartłomiej Kahn. Społeczność doceniła innowacyjność i unowocześnianie transportu publicznego. Średnio tramwaj pokonuje trasę tylko o 3 minuty szybciej, ale dla Warszawiaków regularnie podróżujących tramwajami to odzyskany jeden dzień w ciągu roku.

 

Gala Digital Excellence Awards odbyła się w online, jednak chcąc odwzorować klimat zbliżony do tego typu wydarzeń z czasów przed-pandemicznych, zaprosiliśmy gości na scenę warszawskiego teatru Capitol. Transmisja na żywo odbywała się do ponad dwustu uczestników przy wirtualnych stolikach, którzy zostali ugoszczeni specjalnie przygotowanymi i dostarczonymi pakietami degustacyjnymi z warszawskiej restauracji AleWino. Organizatorzy mają nadzieję, że w ten symboliczny sposób mogli przypomnieć o tym, jak ważne jest wspieranie w tych czasach wszystkich usługodawców.

 

I last but not least! Inicjatywa Digital Excellence Awards została zrealizowana dzięki wsparciu  nieocenionych partnerów biznesowych! Organizatorzy dziękują zespołom Google Cloud, Samsung, T-Mobile oraz Cisco i DELL Technologies, za to że ponownie do nich dołączyli i napędzili to prawdziwe święto cyfryzacji! To dzięki tym firmom mogli zrealizować to wydarzenie w tak wyjątkowym formacie.

 

 

Tutaj znajdują się nagarnia z prezentacji Finalistów:

Digital Excellence to wymiana najlepszych praktyk i innowacji w zakresie ery cyfrowej, w dynamicznie rozwijających się firmach i organizacjach. Pokazuje gotowość firm do działania w erze cyfrowej, ich wyzwania i to, jak na nie odpowiadają.
Digital Excellence Model obejmuje pięć kluczowych obszarów gotowości cyfrowej organizacji, które zdaniem ekspertów powinny być punktem wyjścia w procesie transformacji firmy:
  • Otwarta perspektywa strategiczna (Open strategic perspective)
  • Cyfrowe doświadczenie klienta (Digital customer experience)
  • Kompetencje cyfrowe (Digital competence)
  • Potencjał transformacyjny (Transformational capabilities)
  • Efektywna organizacja (Efficient organization)

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Ranking najlepszych portali sprzedających mieszkania dla deweloperów

Zmieniający się rynek, rozwój technologii i narzędzi marketingowych czy PR-owych oferuje nowe sposoby skutecznego dotarcia do klientów. Co ważniejsze, o sukcesie coraz częściej decyduje kreatywność i doświadczenie. Fuzje, przejęcia, atrakcyjne promocje oraz warunki płatności, innowacyjne technologie i narzędzia - wiele sprzedających nieruchomości portali prześciga się w pomysłach na pozyskanie klientów i mocno konkuruje o wysoką pozycję na rynku.

Z drugiej strony, od lat notujące duży wzrost i dysponujące olbrzymimi budżetami firmy deweloperskie łączy konieczność podejmowania działań marketingowych w celu uzyskania jak najlepszej sprzedaży wybudowanych nowych mieszkań (tylko w 2019 r powstało ich 207 tys.) i optymalizacji związanych z tym działaniem kosztów.

Wielokrotnie realizując kampanie dla firm deweloperskich, otrzymuje różne opinie i zapytania dot. rekomendacji współpracy z portalami sprzedającymi nieruchomości. Dyrektorzy marketingu i sprzedaży, a czasem nawet prezesi firm liderów rynku pierwotnego często wyrażają swoje preferencje dot. różnych portali i ich ofert. Zapewne, gdyby zestawić je wszystkie razem  (włącznie z lokalnymi), byłoby ich kilkadziesiąt. Popularne są więc te portale, które wykładają najwięcej na reklamę i dobrą widoczność w internecie (rozpoznawalność). Postanowiłem więc stworzyć ten pierwszy niezależny przegląd ofert kilku z nich wskazujący na możliwości i potencjał dla podjęcia współpracy. Tak jak różne są produkty deweloperskie oraz polityka korporacyjna, inne też są strategie sprzedażowe. Oferowane przez portale modele współpracy mogą być bardzo efektywne, ale w istocie sam deweloper i jego założenia marketingowe oraz polityka sprzedażowa (ROI) decydują o tym, czy dany portal stanowi dla niego wartościową opcję współpracy.

Poprosiłem firmę SEMSTAR, jednego z doświadczonych liderów sektora marketingu cyfrowego o stworzenie niezależnego zestawienia na podstawie przejrzystych kryteriów analitycznych. 

Portale internetowe generują ruch głównie z wyszukiwarki Google wyników organicznych i płatnych. Wspierają swoje kampanie re-marketingiem i reklamą display. Pamiętajmy, że developer takie działania może również prowadzić samodzielnie, wyprzedzając portale i docierając z pełną ofertą do potencjalnego Klienta. Zbierając dane o potencjalnym Kliencie i później wyświetlając mu spersonalizowane reklamy.

Michał Babiak, Prezes SemStar

Uwaga ta ma szczególne znaczenie dla profilu działań B2B, ale należy pamiętać, że portale obsługują też rynek wtórny B2C.  

 

Liderzy sprzedaży nowych mieszkań, czyli najpopularniejsze portale*

 

Ranking portali nieruchomości

Wykorzystując narzędzia SEMRush i SEMSTORM* analizujące miesięczny ruch SEO wśród portali kategorii nieruchomościowych, wynika że liderem jest otodom.pl (3.920.000), który ma ponad dwukrotnie większą liczbę odwiedzin niż kolejne w czołówce: nieruchomosci-online.pl (1.480.000),  gratka.pl (1.410.000)**,  morizon.pl (1.280.000),  rynekpierwotny.pl (500.000),  domiporta.pl (396.000) i obido.pl (57.000). 

**Pamiętajmy, że portal gratka.pl obejmuje również serwisy ogłoszeniowe niezwiązane z rynkiem nieruchomości, ale też z motoryzacją, usługami, ofertami pracy itp. Dlatego w jego wysokim wyniku wliczają się też frazy spoza obszaru kategorii nieruchomości, co jednak w istocie wskazuje na nieco niższą wartość dla kampanii deweloperów.

Ranking portali nieruchomości

Jak poprawić sprzedaż, czyli co deweloperom oferują portale mieszkaniowe?

 

Otodom –  największy udział w rynku

Jest częścią Grupy OLX – międzynarodowej firmy specjalizującej się w ogłoszeniach, co pozwala na prowadzenie szeroko zakrojonych badań i wykorzystywania ich do skutecznego docierania do szukających nieruchomości. Otodom to także wciąż najpopularniejszy serwis z nieruchomościami w Polsce, a według najnowszego, raportu PBI Gemius, tylko we wrześniu odwiedzony został przez ponad 4 miliony realnych użytkowników. Aktywnie współpracuje z 975 firmami deweloperskimi.

Z kolei z danych Similarweb wynika, że we wrześniu Otodom zanotował ponad 18 milionów wizyt. W ofercie serwisu znaleźć można mieszkania i domy, a także działki, nieruchomości komercyjne oraz inne inwestycje z całego kraju. Poza największym ruchem, serwis wyróżnia posiadanie obok ogłoszeń z rynku pierwotnego także ofert z rynku wtórnego, co z perspektywy poszukujących, którzy często nie mają jasno sprecyzowanych oczekiwań w początkowej fazie procesu, jest dużym atutem. W końcu, jak wynika z badań przeprowadzonych przez agencję badawczą Kantar dla Otodom, aż 35% osób, które zdecydowało się na zakup mieszkania z rynku pierwotnego, brało pod uwagę również nieruchomości z drugiej ręki. Portal daje ten wybór i umożliwia poszukującym łatwą migrację pomiędzy dwoma rynkami.

Dodatkowe korzyści klienci otodom.pl czerpią z synergii, która jest wynikiem współpracy z siostrzanym serwisem OLX. Dzięki opcji szybkiego eksportu ofert, mogą oni dotrzeć ze swoją ofertą do nawet 6,45 mln realnych użytkowników miesięcznie (źródło danych: Badanie Gemius/PBI, wrzesień 2020 r.). Jednocześnie portal podchodzi indywidualnie do strategii prezentacji inwestycji. Badane są zainteresowania użytkowników, oceniane możliwości danej inwestycji, a deweloper otrzymuje propozycję konkretnego zestawu działań promocyjnych w uzgodnionym budżecie. Dział ekspertów ds. zarządzania ofertą na bieżąco sprawdza skuteczność tych działań. Jeżeli zajdzie potrzeba, proponują inne działania promocyjne, również takie dotyczące poprawy jakości samych ofert. 

Marcin Kawecki, Head of Primary Market Otodom
Marcin Kawecki, Head of Primary Market Otodom

Otodom to przede wszystkim serwis z największym dotarciem do osób szukających nieruchomości w Polsce. Unikalność naszej propozycji polega na połączeniu wspomnianego zasięgu z oferowaniem wszystkich typów nieruchomości. Dzięki temu stwarzamy deweloperom możliwość dotarcia do szerokiej rzeszy klientów zorientowanych na nowe mieszkania i domy ale również do tych, którzy jeszcze zadają sobie pytanie „wtórny czy pierwotny”. Migracje między tymi rynkami są szansą i źródłem nowej sprzedaży. Jako Otodom dalej stawiamy na zrównoważony rozwój każdego z segmentów rynku, ale warto zaznaczyć, że mocniej rozwijamy propozycję dla deweloperów, czego efektem jest m.in. dedykowany zespół biznesowy oraz zmiany w naszym designie dla rynku pierwotnego, które są dopiero początkiem większej całości. Inne zmiany jakie nas czekają, to pewnością dalsze dostosowanie do realiów pandemii covid19. To przyśpiesza promocję rozwiązań dla sprzedaży bezkontaktowej – intensywniej promujemy oferty ze spacerami 3D oraz firmy umożliwiające zdalną obsługę.

Marcin Kawecki, Head of Primary Market Otodom

Z uwagi na ogólnopolski zasięg serwisu, oferowany jest jednakowy model współpracy dla wszystkich deweloperów. Jest to stały abonament za prezentację oferty w serwisie (369 zł), który zostaje wzmocniony elastycznym, spersonalizowanym doborem innych form promocji inwestycji. Rozliczenia z klientami biznesowymi prowadzone są na podstawie faktur wystawianych co 30 dni. Portal nie stosuje rozliczeń proforma, ani żadnych zaliczek. Klienci płacą z tzw. dołu za publikację swoich inwestycji (post paid).  Rozliczenia dot. publikacji oraz promocji  pojedynczych inwestycji, do których można dodać dostępne w jej ramach lokale. W okresie ostatnich 12 m/c portal wygenerował 920.000 leadów dla ofert z rynku pierwotnego. Obecnie w Otodom znaleźć można ok. 1500 inwestycji deweloperskich z całej Polski, w ramach których mieści się ponad 80.000 mieszkań i domów. 

 

 Nieruchomosci-online, portal rosnący wraz z rynkiem

Michał Kurczycki, dyrektor generalny Nieruchomosci-online.pl
Michał Kurczycki, dyrektor generalny Nieruchomosci-online.pl

Kierunek rozwoju Nieruchomosci-online.pl wyznaczają potrzeby jego użytkowników. Wsłuchiwanie się w nie leży w DNA naszej marki. Portal ułatwia znalezienie idealnie dopasowanej nieruchomości dzięki dopracowanym ścieżkom użytkownika, zastosowaniu algorytmów prezentujących podobne oferty na każdym punkcie styku z marką oraz wprowadzonemu już w 2014 roku standardowi podnoszenia jakości ogłoszeń .

Michał Kurczycki, dyrektor generalny Nieruchomosci-online.pl

Nieruchomosci-online.pl to portal z największą liczbą ogłoszeń nieruchomości w Polsce. Udostępnia poszukującym ponad 350 tys. ofert i co miesiąc odwiedzany jest przez ponad 4 miliony użytkowników, co daje mu drugą pozycję pod względem popularności. W ciągu ostatnich 4 lat ruch na portalu wzrósł o 300 procent, a tylko w ciągu ostatniego roku liczba poszukujących zwiększyła się o 2 miliony. Portal jest liderem pod względem widoczności w TOP 10 w wyszukiwarce Google. Istnieje na rynku od 2008 roku i konsekwentnie pozostaje niezależny od grup kapitałowych.

W ramach współpracy z portalem deweloperzy mają do wyboru trzy pakiety w rozliczeniu abonamentowym zróżnicowane pod względem stopnia zaawansowania możliwości promowania inwestycji, otrzymują m.in.: nowoczesną i kompletną prezentację inwestycji, dostęp do statystyk odwiedzin, mailing do poszukujących nieruchomości, reklamę kontekstową, czyli promowanie inwestycji wśród ofert z rynku wtórnego, wyświetlanie oferty w sekcji ogłoszeń wyróżnionych na listach nieruchomości, pozycjonowanie inwestycji w portalu oraz kampanię remarketingową inwestycji na największych polskich portalach. Nieruchomosci-online.pl umożliwia też skorzystanie z miesięcznego, bezpłatnego okresu testowego. Portal wyróżnia brak reklam na prezentacjach oraz bezpłatne wprowadzenie inwestycji na portal i ich aktualizacja przez doradców klienta. Poza promocją wynikającą z opcji abonamentowej, mogą oni poznać zalety inwestycji, czytając o niej na blogu Nieruchomosci-online.pl, a także na profilu portalu na Facebooku. Koszt abonamentu to Basic+ 180 zł/miesiąc, Standard+ 250 zł/miesiąc, Optimum+ 500 zł/miesiąc. Obecnie dostępna jest także oferta promocyjna – 4 miesiące w cenie 2 (faktura za 1 i 3 miesiąc, zaś 2 i 4 miesiąc jest gratis).

 

Fuzja Morizon i Gratka – synergia kluczem do sukcesu w przyszłości

Apetyt na pozycję lidera ma też inny silny gracz na naszym rynku – RASM. W tym roku Grupa Morizon Sp. z o.o. i Gratka Sp. z o.o  stały się częścią Grupy Kapitałowej Ringier Axel Springer Media AG (RASM) i rozpoczęły proces ścisłej współpracy. Serwisy Morizon.pl i Gratka.pl mają wraz z serwisami RASM zasięg ponad 3,12 mln realnych użytkowników miesięcznie w kategorii nieruchomości (dane za Gemius / PBI, lipiec 2020).

Jarosław Święcicki, Prezes Zarządu Grupa Morizon Sp. z o.o. oraz Prezes Zarządu Gratka Sp. z o.o.
Jarosław Święcicki, Prezes Zarządu Grupa Morizon Sp. z o.o. oraz Prezes Zarządu Gratka Sp. z o.o.

Uruchomienie prowadzonych równolegle kampanii Morizona i Gratki jest dla nas bardzo ważnym wydarzeniem, ponieważ wyznacza początek faktycznej współpracy między naszymi serwisami oraz mediami Ringier Axel Springer Polska. Dzięki rozbudowanej sieci partnerstw z serwisami RASM, Allegro oraz mediami PolskaPress staliśmy się jednym czołowych graczy na rynku nieruchomości w Polsce i mamy możliwość działania na niespotykaną dotąd skalę.

Jarosław Święcicki, Prezes Zarządu Grupa Morizon Sp. z o.o. oraz Prezes Zarządu Gratka Sp. z o.o.

Gratka.pl to jeden najpopularniejszych serwisów ogłoszeniowych w Polsce. Posiada bogatą bazę ponad 500 tys. ogłoszeń w kategoriach nieruchomości, motoryzacja, praca oraz oferty drobne. Natomiast Morizon.pl to jeden z największych w Polsce serwisów nieruchomościowych, posiadający bazę ponad 300 tys. ogłoszeń sprzedaży i wynajmu mieszkań, domów, działek i innych typów nieruchomości. Serwisy Grupy Morizon odwiedza co miesiąc ponad 2,3 mln osób, które szukają mieszkania (dane: Google Analytics, za lipiec 2020 r.) Współpracując z Grupą Morizon trafisz do znacznie szerszego grona użytkowników niż za pośrednictwem serwisów skupionych wyłącznie na rynku pierwotnym. Inwestycję prezentowane są nie tylko osobom szukającym mieszkania wśród ofert deweloperskich, lecz także tym, którzy rozglądają się za swoim M zarówno na rynku pierwotnym, jak i wtórnym.

W ramach współpracy ogłoszenia zostaną wyświetlone również na Noweinwestycje.pl oraz na Allegro.pl – serwisie, który co miesiąc odwiedza aż 18 mln użytkowników. Portal od lat prowadzi także szeroko zakrojone działania marketingowe w najpopularniejszych polskich serwisach internetowych – na Facebooku, Instagramie oraz w sieci reklamowej Google. Dzięki efektywnie prowadzonym kampaniom jest w stanie dotrzeć miesięcznie do ponad 2 mln użytkowników poszukujących domu lub mieszkania i  zdobyć wysokiej jakości leady przy wsparciu o call center – prezentując wybrane inwestycje precyzyjnie dobranym grupom odbiorców, np. z konkretnej lokalizacji lub szukających M w określonej cenie.

Serwis za pośrednictwem działu call center może skontaktować się z wybranymi użytkownikami Morizon.pl i zaproponować im mieszkania z rynku pierwotnego, które mogą ich zainteresować. Gdy Twoja inwestycja znajdzie się już w serwisie, będziesz mógł skorzystać z zestawu skutecznych narzędzi, dzięki którym dodatkowo wzmocnisz widoczność swoich nieruchomości i uzyskasz najwyższe pozycje na listach ofert. W ofercie są też proste w użyciu i skuteczne wyróżnienia, punkty podbić, kampanie display’owe i wiele innych narzędzi pro sprzedażowych. Portal oferuje deweloperom cztery pakiety, które dopasowane są do potrzeb i pozwolą  najskuteczniej zdobyć klientów. W obecnej promocji kwoty wynoszą 500 zł za Standard , 1000 zł za Comfort, 2000 zł za Advanced, zaś pakiet Superior kosztuje teraz 4000 zł. Serwis współpracuje z 298 firmami deweloperskimi z rynku pierwotnego. Po przejęciu przez Ringier Axel Springer Media AG Gratka.pl – jednego z największych i najpopularniejszych serwisów ogłoszeń w Polsce – i zakupie większościowego pakietu akcji MZN Property SA – wydawcy czołowego serwisu nieruchomościowego Morizon.pl, rozpoczął się nowy etap działań mających na celu wzmocnienie pozycji rynkowej obu serwisów. 

 

Rynek pierwotny – ulubieniec deweloperów

Doświadczenie i skuteczność prowadzonych działań. Od ponad 11 lat pomaga użytkownikom znaleźć wymarzone mieszkanie, prowadząc kompleksową obsługę od doradztwa przy wyborze lokalu, przez możliwość pozyskania kredytu, a nawet dostęp do biura projektowego. Przewidujemy, że w 2020 roku z jego usług skorzysta ponad 4,5 mln osób zainteresowanych zakupem „M”. Dzięki unikalnemu algorytmowi, który stworzyli siedem lat temu zbierają informacje o ponad 250 zachowaniach użytkowników. Każde z nich ma swój scoring, który pozwala na idealne dopasowanie oferty do potrzeb danej osoby. RynekPierwotny.pl to portal zawierający obecnie największą ofertę nowych mieszkań, domów, lokali użytkowych i inwestycyjnych od ponad 1000 deweloperów z całej Polski. W jego bazie znajduje się prawie 70000 nowych nieruchomości, co wg  szacunków stanowi ok. 84% ofert z rynku. Serwis co miesiąc odwiedza  ok. 450 – 500 tys. unikalnych użytkowników i  w tym samym okresie  dostarcza deweloperom ok. 60 tys. leadów wysokiej jakości i  aktualizuje prawie 2000 ofert nieruchomości.

Model współpracy z deweloperami uzależniony jest od konkretnych potrzeb i wymagań klientów, które są zbierane podczas pierwszej rozmowy. Portal posiada rozbudowany wachlarz produktów – od rozwiązań dedykowanych, opartych o machine learning, które mają na celu osiągnięcie konkretnego targetu sprzedażowego, po standardowe działania marketingowe, wspierające wizerunek naszych klientów. Forma rozliczenia uzależniona jest od produktu, z którego klient chce skorzystać. Może to być abonament lub rozliczenie za efekt. Każdy z klientów w drodze zapytania otrzymuje kompletną wycenę działań, na które się decyduje.

Grzegorz Kurowski – Prezes Zarządu Property Group Sp. z o.o. wydawcy portalu RynekPierwotny.pl
Grzegorz Kurowski – Prezes Zarządu Property Group Sp. z o.o. wydawcy portalu RynekPierwotny.pl

Oprócz działań dedykowanych i standardowych związanych ze sprzedażą, oferujemy deweloperom również wsparcie PR-owe (ekspozycje w mediach) i SEO-we (nasze wizytówki inwestycji są jednymi z najlepiej widocznych w wynikach wyszukiwania Google) oraz bezpłatne szkolenia marketingowe prowadzone w naszym biurze lub online. Gwarantujemy również stały dostęp do innowacyjnych rozwiązań, które mają na celu jeszcze lepsze dotarcie z ofertą do osób, które będą nią zainteresowane. Od początku istnienia naszego portalu inwestujemy w wiedzę i nowe technologie. Jako pierwsi na szeroką skalę wprowadziliśmy na rynek w 2012 roku wirtualne spacery a rok później usługę pośrednictwa “Znajdziemy dla Ciebie”. Obecnie od kilku lat rozwijamy technologię machine learningową w naszej wyszukiwarce, aby jeszcze lepiej poznać i sprostać wymaganiom naszych użytkowników. Siedem lat temu stworzyliśmy i rozwijamy specjalny algorytm, który bada ponad 250 indywidualnych zachowań osób, które wchodzą na nasz portal. Na ich podstawie tworzymy złożone modele predykcyjne, które pozwalają w ok. 92% dopasować daną nieruchomość do potrzeb użytkownika, tak aby spełniła jego oczekiwania. Dodatkowo, obecnie pracujemy również nad nowymi, niedostępnymi na naszym rynku, rozwiązaniami dla deweloperów, które pozwolą im na skuteczną promocję inwestycji, znajdujących się poza największymi miastami.

Mamy wiele planów – część z nich jest obecnie w trakcie weryfikacji, inne już realizujemy, ale nie chcemy ich jednak jeszcze zdradzać. Szykujemy kilka niespodzianek zarówno dla deweloperów jak i użytkowników. Kierunek jest  dla nas jasny: użytkownik mobilny i jego potrzeby oraz ciągła optymalizacja działań realizowanych dla deweloperów. Kolejne 5 lat to również dalsze prace nad naszym drugim projektem GetHome.pl, którego celem jest zaspokojenie potrzeb użytkowników, którzy szukają lokali na rynku wtórnym. W październiku, 1,5 roku po premierze, ruch organiczny na serwisie przekroczył pułap 100 000 unikalnych wejść. W tym czasie zyskał również zaufanie ponad 950 agencji pośrednictwa nieruchomości. A to tylko początek.

Grzegorz Kurowski , Prezes Zarządu Property Group Sp. z o.o. wydawcy portalu RynekPierwotny.pl

Efektywność serwisu potwierdzają też same liczby: 
  • współpraca z prawie 1000 firm deweloperskich – 92% z nich to wieloletni klienci, niektórzy są z serwisem niemal od samego początku
  • wg badań pracowni PBS – 43% użytkowników korzystających z portalu przyznało, że dzięki niemu znalazło i kupiło mieszkanie od dewelopera
  • tylko w ciągu ostatnich 10 miesięcy tego roku, serwis zrealizował z sukcesem ponad 4050 dedykowanych kampanii dla deweloperów 
  • w 2020 roku dostarczy ok. 695 tys. wysokiej jakości leadów deweloperom

Co ciekawe, portal podjął się inicjatywy stworzenia dedykowanego pisma (kwartalnika) branżowego dla deweloperów “Deweloper&Marketing”, dostarczając przy tym unikalne dane od partnerów merytorycznych, takich jak Nowy Marketing, Senuto, IMM, AdReport (Grupa Stroer) czy Sotrender.

Domiporta wytrwale do celu

Portal integruje wszystkie segmenty rynku mieszkaniowego na jednej platformie cyfrowej, a 51% odwiedzających serwis to kobiety. Łączy nabywców i posiadaczy nieruchomości, deweloperów, najemców, agencje pośrednictwa, banki finansujące zakup mieszkań oraz podmioty świadczące usługi projektowe.

Zakup i sprzedaż nieruchomości w Polsce to wciąż żmudny, wieloetapowy i offlinowy proces. Celem portalu jest jego uproszczenie i dostosowanie do potrzeb wymagających i nowoczesnych użytkowników. Dzięki jego innym markom z sektora wykończeniowo-meblowego – Merkury Market oraz Abra-meble.pl – również aktywnie pomaga tysiącom osób wyremontować i urządzić swoje wymarzone M.

Portal stara się spełniać biznesowe potrzeby klientów, a także reklamodawców podchodząc do każdego podmiotu indywidualnie. Oferuje trzy rodzaje pakietów dla deweloperów – w zależności od prezentacji inwestycji w DP – wyróżnienia, cotygodniowego podbicia ogłoszeń, obecności na stronie głównej w top inwestycje i reklamy w Google – Adwords (liczba kliknięć) kosztujące 450, 650 i 850 zł. Współpracuje z 184 deweloperami.

 

Obido technologie przyszłości

Portal koncentruje się na największych lokalnych rynkach mieszkaniowych w kraju – Kraków, Trójmiasto, Warszawa, Wrocław, oferując użytkownikom poszukującym mieszkań i domów w stanie deweloperskim, najlepiej dopasowanych do ich potrzeb. Oprócz pozostawionych preferencji będących bazą, duży nacisk kładzie na zbieranie danych wykorzystując w tym celu wyspecjalizowany zespół konsultantów i najnowocześniejsze technologie wchodzące w skład laboratorium sztucznej inteligencji. Dzięki tym rozwiązaniom z pracownikami biur sprzedaży kontaktują się osoby faktycznie zainteresowane nabyciem danej nieruchomości, zapoznane z rozkładem, lokalizacją, głównymi atutami i przeważnie ceną, co oprócz oszczędności czasu bardzo często najważniejszego i deficytowego zasobu handlowców, zwiększa prawdopodobieństwo przeprowadzenia transakcji.

W niedalekiej przyszłości obido.pl pojawi się również w Poznaniu, Łodzi i na Górnym Śląsku, gdzie na tę chwilę, podobnie jak w innych miejscach w kraju, realizuje kampanie „obido lite”, z wykorzystaniem sieci partnerskiej. W tym modelu opiera się przede wszystkim na doświadczeniach zebranych z kampanii przeprowadzonych dla ponad pół tysiąca inwestycji deweloperskich. Precyzyjne targetowanie oraz sprawna komunikacja dają przewagę konkurencyjną na zróżnicowanym rynku deweloperskim. Osoby poszukujące nieruchomości zawsze korzystają z obido bezpłatnie, zaś  deweloperom portal oferuje model abonamentowy zaczynający się od 1260 zł miesięcznie.

Marian Bruliński, wiceprezes i dyrektor marketingu OBIDO
Marian Bruliński, wiceprezes i dyrektor marketingu OBIDO

Kilka rzeczy sprawia, że obido jest czymś więcej niż tylko wyszukiwarką mieszkań i wyróżnia się wśród platform rynku deweloperskiego, wymienię tylko trzy najważniejsze aspekty. Po pierwsze, w obido użytkownik dostaje oferty lokali dopasowanych do jego preferencji przez mechanizmy sztucznej inteligencji (posiadamy własne laboratorium sztucznej inteligencji dofinansowane z dotacji) wspierane przez profesjonalny zespół niezależnych ekspertów. To dla poszukujących wielkie ułatwienie w rozeznaniu się na rynku, oszczędność czasu i realna pomoc w podjęciu najlepszej decyzji. Po drugie, każde mieszkanie dostępne na obido.pl ma fotorealistyczny spacer 3D, który znacznie ułatwia wybór mieszkania, wszak na rynku pierwotnym duża część dostępnych nieruchomości nie została jeszcze wybudowana. I w końcu po trzecie, trwa właśnie trzecia edycja konkursu obido i RMF FM, w którym każda osoba, która znalazła mieszkanie na obido i kupiła je, może wygrać 300 tys. zł. Jesienią 2020 r. uruchomiliśmy nową odsłonę serwisu obido.pl, która jest jeszcze bardziej przyjazna dla użytkowników i ma zaimplementowane kolejne rozwiązania technologiczne. O wszystkim opowiedzieliśmy podczas konferencji Proptech Ideas 2020, relację z której można obejrzeć na obido.com.

Marian Bruliński, wiceprezes i dyrektor marketingu OBIDO

Kreatywność i doświadczenie kluczem do sukcesu

Zachowania konsumentów wskazują, że na decyzję – trwającą zwykle od 3 do 6 m/c – dotyczącą zakupu mieszkania, w dużej mierze wpływa dobry marketing i proces komunikacji z klientem (CRM). Konsument przed obejrzeniem oferty „w realu”, analizuje średnio pięć parametrów online. Jeśli trzy z nich będą negatywne, szansa sprzedaży spada o 70 proc. Wśród skutecznych metod dostarczania klientów zainteresowanych zakupem na rynku pierwotnym jest współpraca z ww. portalami mieszkaniowymi. 

Warto zwrócić uwagę na to, że większość portali wypracowała ruch dzięki wyszukiwarkom. Dlatego dają także korzyść w pozycjonowaniu ofert (SEO) deweloperów czy ich kolejnych inwestycji, ponieważ zapewniają pojawienie się w TOP 10 najważniejszych słów kluczowych. Tak samo warto również śledzić rozwijający się rynek sprzedaży online oraz nowe narzędzia i  oferty portali skierowane do klientów B2B. Pamiętajmy jednak, że większość portali, jakie podaliśmy w zestawieniu umożliwia wyświetlanie wewnątrz swoich stron reklam graficznych poprzez ekosystem reklamowy Google. Takie rozwiązanie często daje dużo więcej korzyści niż samo ogłoszenie. Możemy wybrać dużo więcej opcji targetowania i wyświetlać reklamy osobom które weszły w interakcję z naszą firmą albo nawet konkurencją. 

Michał Babiak, Prezes SemStar
Michał Babiak, Prezes SemStar

W dzisiejszych czasach ogłoszenie w portalu nieruchomości to zwyczajna podstawowa czynność jaką może wykonać developer. Istnieje dużo innych skutecznych rozwiązań, jak np.: samodzielne reklama w Google (płatna i bezpłatna), remarketing, kampania na konkurencję (jeżeli np. użytkownik przeglądał strony innych developerów), kampania w mediach społecznościowych czy Wideo w YouTube.  W wszystkich tych kanałach możemy precyzyjnie targetować danych użytkowników, tak że mamy pewność, że widzi reklamę potencjalny klient wykazujący daną aktywność w tym obszarze. Dokładnie możemy badać statystyki jaka reklamy generuje nam najwięcej zapytań i możliwości sprzedażowych.

Michał Babiak Prezes SemStar

Jednak z mojego doświadczenia wyniesionego z kampanii marketingowych i działań sprzedażowych firm deweloperskich, wynika iż w większości są one zainteresowane aktywnością w obydwu wymienionych obszarach, gdyż żaden liczący się na rynku gracz nie pozostawi wolnego pola dla promocji swojej konkurencji. 

Ranking portali nieruchomości

*Do wykorzystanych w materiale analiz i zestawień wykorzystaliśmy dwa najlepsze na rynku profesjonalne narzędzie analityczne:

SEMRush to kompletne narzędzie, które pomaga dokładnie zrozumieć, na jakim etapie jesteśmy i gdzie plasują się nasi konkurenci w wynikach wyszukiwarek. SEMRush wyróżnia się wśród innych narzędzi, tym że jest bardzo dokładne i idealnie pasuje do szczegółowych i wysoko zaawansowanych projektów SEO. 

SEMSTORM pokazuje działania rywali, co znacznie ułatwia budowanie strategii marketingowej. Korzystając z systemu można ocenić w jakiej kondycji są główni rywale i nadzorować, czy na rynku pojawiają się nowi gracze. W SEMSTORM zobaczysz frazy dostosowane do odpowiedniego źródła. Niezależnie czy tworzysz filmy, opisujesz produkt, czy artykuł – zawsze zobaczysz odpowiednie podpowiedzi. Oprócz samych słów SEMSTORM dostarcza informacji także o tym, ile razy są wyszukiwane, ich trendach, średnim CPC i konkurencyjności.

Zapewne, gdyby zestawić wszystkie istniejące na rynku portale (włącznie z lokalnymi), byłoby ich kilkadziesiąt. Serwis Bebroker publikuje ogłoszenia nieruchomości jednocześnie w ok. 100 portalach (jak podaje średnia miesięczna liczba wyświetleń tych serwisów wynosi 600 mil). Jednak wiele z nich obsługuje serwisy dla rynku pierwotnego, jako wąską nisze całości działań generujących ruch.  Zwykle więc analizujemy, te, które były badane w przeszłości – wykorzystując nowe lepsze narzędzia. Dostępne są też zestawienia wg innych instrumentów analitycznych, jednak wszystkie z nich (w TOP 10 Google), w istocie potwierdzają trend. Należy też pamiętać, że portale potrafią dysponować szerszym spektrum ogłoszeń sprzedażowych lub być częścią większej grupy. Dlatego w ocenie eksperckiej często bazuje się na własnym wyborze i opini, odnoszących się do przedstawianego sektora rynku.

Źródła danych SEM STAR XI. 2020 :

najlepsze portale nieruchomości
Źródła danych SEM STAR XI.2020 r.
ranking najlepsze portale nieruchomości
Źródła danych SEM STAR XI. 2020 r.
ranking portali sprzedających nieruchomości
Źródła analitycznie SEM STAR XI 2020 r.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Praca zdalna zmieniła rynek powierzchni biurowych

Adam Bialas rynek nieruchomosci biurowych

Obecnie łączna powierzchnia biur w Polsce wynosi od 11 do 19 mln metrów kw. – w zależności od obliczeń. Oznacza to, że od początku pandemii COVID-19 podaż dostępnej powierzchni biurowej do wynajęcia „od zaraz” zwiększyła się o 300.000 metrów kw. Prewencja oraz bezpieczeństwo zdrowotne w biurach stały się jedną z głównych funkcji w projektowaniu i zarządzaniu nieruchomościami, a dystans społeczny stał się jednym z najważniejszych kryteriów.

Warszawski biurowiec
fot. Marcin Gregorczuk

Już co trzeci pracodawca deklaruje zamiar przejścia na pracę zdalną, a ponad połowa organizacji rozważa utworzenie w przyszłości rozproszonych zespołów. Wzrasta również zainteresowanie hybrydowym modelem najmu, polegającym na połączeniu tradycyjnego biura z przestrzenią coworkingową. Wszystko to powoduje, że część najemców nie potrzebuje już tak dużej przestrzeni i decyduje się na podnajem dotychczasowego biura lub jego części, renegocjacje warunków lub nawet rezygnację z posiadania większej liczby placówek i wypowiadanie umów najmu – co potwierdzają badania Hays Poland. Pamiętajmy również, że nowoczesne biura pełnią także funkcję wzmacniającą więzi społecznie oraz miejsca powiązanych usług serwisowych (od centrum fitness, przez restauracje do usług handlowych).

 

W kolejnych tygodniach niewątpliwe czeka nas duży wzrost zachorowań i związanych z tym problemów. Jednak po tym kryzysowym okresie powinniśmy rozpocząć powrót do normalności. Wg różnych ekspertyz i zmieniających się czynników mający znaczący wpływ na przebieg pandemii, ten proces przypadnie na okres przełomu roku (optymistycznie koniec grudnia). Branża obawia się nie tylko negatywnych skutków drugiej fali COVID-19, ale i  planowanych pod egidą resortu finansów kontrowersyjnych zmiany w podatku CIT mających wejść w życie już na początku 2021 r. Grożą one poważnymi reperkusjami na rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce. Ostrej krytyki proponowanym zapisom nie szczędzi też prof. Bogumił Brzeziński z Katedry Prawa Finansów Publicznych Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. Proponowane rozwiązania byłyby drugim uderzeniem w branżę i tak osłabioną skutkami pandemii.

Warszawa nocaW III kwartale tego roku na stołeczny rynek dostarczono około 131,5 tys. mkw. nowoczesnej powierzchni biurowej w sześciu projektach. Na koniec września wskaźnik pustostanów w Warszawie osiągnął wartość 9,6 proc. co oznacza wzrost o 1,7 p.p. w porównaniu z poprzednim kwartałem i wzrost o 1,4 p.p. w odniesieniu do porównywalnego okresu 2019 roku – podaje Polska Izba Nieruchomości Komercyjnych (PINK). Na koniec września 2020 roku zasoby nowoczesnej powierzchni biurowej w Warszawie wyniosły około 5 822 400 mkw.

Palac Kultury i Nauki w Warszawie
fot. Marcin Gregorczuk

Swoją pozycję na rynku umacniają też projekty wielofunkcyjne. W III kwartale zostało otwartych sześć inwestycji, największy to nowy obiekt Ghelamco – The Warsaw HUB, oferujący 4 800 m² powierzchni handlowej. Projekt o łącznej powierzchni użytkowej 113 000 m² z dominującym komponentem biurowym wkrótce powita również pierwszych gości w dwóch nowych hotelach.

Aby sprawdzić, jak branża nieruchomości komercyjnych jest przygotowana pracy w nadzwyczajnych warunkach, w dniach 28 – 30 października REDD Real Estate Digital Data przeprowadził badanie wśród właścicieli i zarządców ponad 200 obiektów biurowych w Polsce i zapytał o procedury sanitarne i zasady bezpieczeństwa wprowadzone w budynkach w okresie pandemii COVID-19.

 

Odpowiedzi uczestników badania wskazują na zdecydowane reakcje w odpowiedzi na zagrożenie epidemiologiczne:

Obecne trendy na rynku biur:

  • powrót do przestrzeni gabinetowej, koniec dekady „open space” ,
  • wzrost znaczenia bezpieczeństwa sanitarnego i zwiększenia powierzchni przewidzianej na stanowisko pracy i innowacyjne technologie,
  • optymalizacja i szukanie oszczędności,
  • deweloperzy komercyjni, którzy nie byli dotąd aktywni w obszarze rynku pierwotnego,  poważnie myślą o wejściu w ten obszar nieruchomości,
  • elastyczne umowy na krótsze okresy i renegocjacja dotychczasowych warunków,
  • w dłuższym czasie zyskuje coworking i huby oferujące różnorodne aktywności życiowe w elastycznych formach, choć w pierwszej fali konsekwencje zmian spowodowanych pandemią najszybciej odczują operatorzy coworkingowi, którzy bazują na krótkich umowach najmu,
  • migracja części najemców z droższych do tańszych lokalizacji, zyskują parki biurowe na obrzeżach miast. Zmieniający się rynek pracy w wielu sektorach spowodował spadek popytu na  prestiżowe budynki w topowych lokalizacjach,
  • przenoszenie część etatów na home office i tworzenie w biurze miejsc typu hot-desk.

Biura nadal będą kluczowe dla prowadzenia biznesu

wysoki biurowiec Warszawa
fot. Marcin Gregorczuk

Rynek nieruchomości komercyjnych w Polsce wróci do poziomu inwestycji sprzed pandemii za 1,5 roku tj. o ok. 6 miesięcy wcześniej niż inne rynki w Europie – wynika z raportu CBRE „Real Estate Market Mid-Year Outlook 2020”. Jednak wielu ekspertów uważa, tą prognozę za zbyt optymistyczną i twierdzą, iż zauważalny będzie znaczący spadek cen ze względu na upowszechnienie pracy zdalnej i zamknięcie inwestycji otwartych przed pandemią. Z pewnością wiele  zmiennych oraz czas zweryfikują oczekiwania, jak to zwykle bywa w czasach recesji. Eksperci Savillsa zauważają, że odbicie gospodarki i powrót firm do pracy w biurach – co już obserwujemy – dodatkowo połączone z większą ostrożnością deweloperów do rozpoczynania nowych inwestycji, za dwa – trzy lata mogą spowodować kolejną lukę podażową, jaką mieliśmy już w Warszawie w 2018 i 2019 r.

Drastyczna zmiana prowadzenia warunków biznesu spowodowała pojawienie się różnych reakcji i nowych modeli dostosowania do nowej sytuacji na rynku nieruchomości komercyjnych. Zauważalny jest wzrost popytu na podnajmy i umowy krótkoterminowe, co wymaga większej elastyczności od właścicieli budynków. Praca zdalna stała się już naturalną częścią polskiego rynku pracy. Wiele firm wprowadziło rotacyjny tryb pracy np. 2 dni w biurze, a 3 zdalnie.

dwoch mezczyzn pracuje zdalnieKoronawirus przyspieszył również transformację cyfrową, np. wzrost znaczenia pracy zdalnej, ale zarówno digitalizację nieruchomości, jak i innych procesów biznesowych oraz zarządczych. Procesy pracy zdalnej to najistotniejszy czynnik, który wpłynął na wyznaczenie nowych potrzeb konsumenckich widocznych nie tylko w sektorze komercyjnym, ale także na pierwotnym i wtórnym rynku mieszkaniowym. Czas „narodowej kwarantanny” wpłynął na wzrost popytu na domy i duże mieszkania w zielonych rejonach miast oddalonych od centrum. Będące w trakcie budowy biurowce zostaną dokończone, ale inwestorzy analizują nowe przeznaczenie planowanych do budowy jednostek w budynki mieszkaniowe. 

Pandemia zmieniła rynek wynajmu powierzchni biurowych

Zwolnienia oraz praca zdalna, która na pewno się utrzyma, w jakimś zakresie powodują, że część wynajętej powierzchni biurowej stoi pusta, a niepotrzebne już metraże firmy próbują podnajmować. Mniej chętnie wybierane będą przestrzenie typu „open space”. Wiele spółek z pewnością powróci do układu gabinetowego. Zamknięte ścianami pomieszczenia są bezpieczniejsze. Zwiększy się też średnia powierzchnia przypadająca na jednego pracownika. Dziś jest to 7 mkw., a może być 10 – 15 mkw. Pamiętajmy jednak, że praca zdalna jest mało efektywna. Biznes umie liczyć koszty i bez presji pandemii, gdyby było to opłacalne i możliwe, przeniósłby się do pracy online, eliminując koszty najmu przestrzeni biurowej. Jest to jednak niemożliwe właśnie z powodów społecznych, efektywnościowych i psychologicznych. Dlatego obecna sytuacja dużego wzrostu pracy zdalnej jest generalnie jedynie rozwiązaniem zastępczym na czas kryzysu. 

Polski rynek nieruchomości komercyjnych rozwija się bardzo dynamicznie i tym samym staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów. Badania Innogy pokazują, że w 2019 roku Polska znalazła się na 7. miejscu wśród krajów europejskich pod względem liczby zaplanowanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Obroty na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych w 2019 r. osiągnęły 275 mld EUR, co stanowi spadek o 2 proc. r/r. Z kolei obroty polskimi aktywami inwestycyjnymi osiągnęły wartość 7,7 mld EUR, co stanowi wzrost o 6 proc. r/r. 

Według danych Polskiego Stowarzyszenia Budownictwa Ekologicznego Polska jest liderem Europy Środkowo-Wschodniej pod względem liczby certyfikowanych budynków

rower veturilo

Sharing economy, czyli ekonomia współdzielenia, to trend i jednocześnie wyzwanie, przed którym stoi cała branża nieruchomości. Wyraźnie obserwujemy go na rynku powierzchni biurowych, gdzie przestrzenie coworkingowe stają się szczególnie atrakcyjne i przyciągają uwagę zarówno inwestorów, jak i najemców. Klienci coraz częściej poszukują większej elastyczności, wygody i przyjemności z interakcji z innymi. Biuro przestaje być tylko miejscem pracy, a staje się usługą, płaszczyzną, w której wzmacnia się więzi społeczne, wymienia się wiedzą i umiejętnościami.

biurowce w Warszawie
fot. Marcin Gregorczuk

Przestrzenie coworkingowe zyskują na wartości w dobie kryzysu gospodarczego związanego z wybuchem epidemii koronawirusa. Decydując się na taki model, nie trzeba wiązać się długimi umowami, a powierzchnię biurową można szybko dostosować do zmieniających się potrzeb firmy. Co więcej, biura coraz bardziej wzmacniają trend do zacierania granic między rolami zawodowymi, a prywatnymi użytkowników. Dostarczając ułatwienia „human centric” i wspierając pracowników w ich prywatnym życiu (przedszkola firmowe, wydarzenia kulturalne w budynku „po pracy” czy też mobilne kioski medyczne), biura stają się nowymi ośrodkami życia społecznego. Coraz większą popularnością cieszą się projekty typu mixed-use, łączące w sobie funkcje mieszkaniowe, hotelowe, biurowe oraz handlowo-usługowe. Wszystko po to, aby zintegrować wiele aspektów naszego życia, a jednocześnie budować pozytywne skojarzenia z daną przestrzenią.

Nowe zasady gry

Pandemia niewątpliwie zmieniła trendy panujące na rynku biurowym. W krótkim czasie standardem może okazać się zawieranie najmów na 3 lata, a nie jak obecnie na 10, z ewentualną opcją wyjścia lub zmiany w połowie okresu najmu. To z kolei spowoduje, że deweloperzy będą musieli wypracować pewien mechanizm pozwalający im zachować płynność wobec wierzycieli, a jednocześnie pozyskiwać najemców. Wynajmujący mogą również dążyć do precyzyjnego określenia definicji siły wyższej w umowie najmu, jeżeli wcześniej tego nie zrobili. Część z nowo powstających biurowców ma już komplet najemców. Biorąc pod uwagę obiekty budowane w Warszawie, już ponad 60 proc. powierzchni jest zabezpieczona umowami „przednajmu” czy listami intencyjnymi.

szklany biurowiec Warszawa
fot. Marcin Gregorczuk

Najnowsze technologie, umożliwią bezpieczny powrót do biur. – Przebywanie w biurze jest ważne dla zdrowia psychicznego – twierdzi Jeroen van der Toolen, dyrektor zarządzający Ghelamco, jeden z założycieli Fundacji Digital Poland. Brakuje skutecznej metody komunikacji z użytkownikami obiektów w tym kryzysowym czasie. Osiem największych organizacji w Polsce stworzyło wspólną listę propozycji zmian obecnego podejścia do cyfryzacji oraz niezbędnych działań inwestycyjnych w ramach akcji ,,Czas na cyfrową gospodarkę”. W apelu znalazła się m.in. propozycja wykorzystania aplikacji, które pomogą przemieszczać się pracownikom po biurze w trakcie pandemii. 

W miastach regionalnych nie uwidocznił się ogólno-rynkowy trend w zmianach stawek czynszowych. Nieznaczny spadek poziomu czynszu w najatrakcyjniejszych budynkach odnotowano w Katowicach oraz Łodzi, gdzie wynosi on obecnie odpowiednio EUR 13,8/ mkw. i EUR 13,3/ mkw. W części miast zauważono bardziej elastyczne podejście wynajmujących, w szczególności w przypadku projektów, które właśnie zostały lub mają zostać dostarczone na rynek w najbliższym czasie, a nie mają osiągniętego założonego poziomu komercjalizacji, co może skutkować spadkiem poziomu czynszu efektywnego. Najwyższe są czynsze dla najlepszych nieruchomości w centrum Warszawy i wynoszą 18-24 euro za m kw. miesięcznie. Poza centrum jest to ok. 16 euro za mkw. Wiele firm renegocjuje umowy i płaci niższy czynsz w swoich biurach, ale o rzeczywistej reakcji cenowej będziemy jednak mogli mówić za kilka miesięcy – spadki mogą sięgnąć 10%-15%.

Model pracy zdalnej wpływa na rynek wynajmu powierzchni biurowych

biura Warszawa
fot. Marcin Gregorczuk

Najnowszy raporty innogy Polska S.A. (firmy należącej do czołówki największych firm energetycznych w Europie) pt.: „Kierunki rozwoju rynku nieruchomości komercyjnych w Polsce” informuje, że związana z  pandemią w pierwszym półroczu spowodowała wzrost odsetek pustostanów do 10,2% ( z 7,9%), czyli o 2,3 pkt. proc. 

Polski rynek nieruchomości komercyjnych rozwija się bardzo dynamicznie i tym samym staje się coraz bardziej atrakcyjny dla inwestorów. Badania Innogy pokazują, że w 2019 roku Polska znalazła się na 7. miejscu wśród krajów europejskich pod względem liczby zaplanowanych bezpośrednich inwestycji zagranicznych. Obroty na europejskim rynku nieruchomości komercyjnych w 2019 r. osiągnęły 275 mld EUR, co stanowi spadek o 2 proc. r/r. Z kolei obroty polskimi aktywami inwestycyjnymi osiągnęły wartość 7,7 mld EUR, co stanowi wzrost o 6 proc. r/r. 

Myśląc o przyszłości

Pandemia doprowadziła do krótkoterminowego spadku popytu i wzrostu poziomu pustostanów. W transakcjach dotyczących powierzchni powyżej 5,000 mkw. widoczne są oczekiwania firm co do gwarancji elastyczności najmu, zarówno pod kątem ekspansji, jak i redukcji zajmowanej powierzchni. Niemniej jednak takie zapisy w umowach nie są nowością – istniały już dużo wcześniej, przed pojawieniem się wirusa. Ponadto, niemal połowa wolumenu powierzchni w budowie planowanego do oddania w tym roku jest już wynajęta, dlatego wskaźnik pustostanów nie powinien znacząco wzrosnąć. Prognozuje się, że nie przekroczy 12%. Firmy, które mogą sobie na to pozwolić, odkładają w czasie decyzje co do finalizacji najmu lub decydują się na rozwiązania hybrydowe.

W II kwartale 2020 roku na stołeczny rynek dostarczono około 100,1 tys. m2 nowoczesnej powierzchni biurowej w czterech projektach. Popyt w tym czasie osiągnął prawie 334,8 tys. m2, w tym szczególnie wysoką aktywność najemców zaobserwowano w II kw. tego roku — ponad 195,9 tys. m2 wynajętej powierzchni biurowej. Na koniec II kwartału br. w Warszawie wskaźnik pustostanów osiągnął wartość 7,9 proc. (wzrost o 0,4 pkt proc. w porównaniu z poprzednim kwartałem i spadek o 0,6 pkt proc. w odniesieniu do porównywalnego okresu w 2019 roku). Dostępność powierzchni biurowej wynosiła prawie 448 tys. m2. W strefach centralnych współczynnik pustostanów wyniósł 5 proc., poza centrum miasta sięgnął 9,8 proc. W czerwcu PZU podpisało ze Skanską umowę najmu powierzchni na 10 lat za 800 mln zł.

Natomiast, jak dowiadujemy się z raportu CBRE Research Gateway: „Rynek powierzchni biurowych w miastach regionalnych” – w drugim kwartale roku odnotowano wzrost pustostanu o niemal 54 tys. mkw. CBRE to największa na świecie firma doradcza i inwestycyjna działająca w sektorze nieruchomości komercyjnych. Spadek stopy pustostanu nastąpił jedynie we Wrocławiu, Katowicach i Szczecinie. Największy wzrost poziomu pustostanu odnotowano w Lublinie (2,8 p.p.) oraz Trójmieście (2 p.p.), które mimo to utrzymuje najniższy poziom pustostanu ze wszystkich miast regionalnych.

Warszawa Biurowiec
fot. Marcin Gregorczuk


Pod koniec września b.r. „Łódzka Fuzja” – wielofunkcyjny kwartał miejski realizowany przez Echo Investment – wkroczył w kolejną fazę prac. Na terenie pofabrycznego kompleksu Karola Scheiblera rozpoczęła się budowa dwóch nowych biurowców, które stanowić będą integralną część nowej przestrzeni miejskiej zlokalizowanej w samym sercu Łodzi. Budynki, w których swoją siedzibę będzie miało Fujitsu, zaoferują łącznie 19.900  mkw. powierzchni biurowej, zapewniającej dowolną aranżację przestrzeni dostosowanej do indywidualnych potrzeb i komfortu pracy. Fuzja to projekt miastotwórczy, który nada pofabrycznym terenom nowe funkcje wprowadzając jednocześnie najwyższej klasy przestrzenie biurowo-usługowe.

biurowiec Warszawa
fot. Marcin Gregorczuk

Obecna sytuacja na rodzimym rynku mieszkaniowym sprzyja wzrostowi segmentu najmu instytucjonalnego. Obserwujemy też wzmożone zainteresowanie projektami „ready-for-rent” (budynki mieszkalne na wynajem) jak np. Resi4Rent od Echo Investment. Resi4Rent ma w ofercie już ponad 1,2 tys. mieszkań we Wrocławiu, Łodzi i Warszawie, a dziewięć projektów jest obecnie w budowie lub w fazie zaawansowanego planowania. Docelowo, do 2025 roku firma będzie oferować 10 tys. mieszkań w sześciu największych polskich miastach – w Warszawie, Krakowie, Łodzi, Wrocławiu, Gdańsku i Poznaniu. W związku z dużym zainteresowaniem tym segmentem przez fundusze inwestycyjne oraz sukcesami zrealizowanych projektów – deweloperzy, którzy nie byli dotąd aktywni w obszarze rynku,  poważnie myślą o wejściu w ten obszar nieruchomości. Kryzys z jednej strony spowodował, że banki wprowadziły obostrzenia przy udzielaniu kredytów hipotecznych, wzmacniając tym samym rynek wynajmu. Z drugiej strony większa niepewność związana ze stabilizacją dochodów sprawia, że konsumenci często wolą nie ryzykować zaciągania wieloletnich kredytów hipotecznych i chętnie korzystają z tej opcji. 

Jak szacuje JLL Polska, do 2018 r. co roku zakupy mieszkań przez fundusze nie przekraczały kwoty 150 mln EUR, by w 2019 przekroczyć pułap 250 mln EUR, a licząc razem z transakcjami na rynku domów studenckich – ponad 350 mln EUR.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

7 skutecznych sposobów na kryzys wizerunkowy

Bieżący rok za sprawą pandemii zapewne przejdzie do historii także pod względem dużej ilości zleceń dotyczących działań kryzysowych. Zwykle stanowiły one kilka, zaś w tym roku nawet kilkadziesiąt procent zadań agencji PR. Od serii złych opinii, po poważny skandal, czy negatywny incydent, który może mieć potężny wpływ na reputację. Jeśli myślisz, że Twoja organizacja nigdy nie popełni błędu, ani nie doświadczy kryzysu wizerunkowego, skazujesz swoją markę na katastrofę. Kryzys wizerunkowy jest jak pożar - bez wcześniejszego przygotowania trudno skutecznie z nim walczyć oraz szybko i odpowiednio zareagować.

Zwykle wydarzenia kryzysowe „lubią” pojawiać się w czasie, kiedy firmy są zamknięte, jak np. w weekendy, święta czy pory wieczorowe. Wiąże się to z wzmożonym ruchem w aktywnościach  interpersonalnych, medialnych i społecznościowych.  Specyfiką działań kryzysowych jest bieżące reagowanie, zatem zdanych na przypadek, nie czeka nas nic dobrego, a chaos i panika będzie najgorszym doradcą, co zdecydowanie odbije się na nieproporcjonalnie dużych stratach dla organizacji.

Chowanie głowy w piasek i nadzieja, że problem sam zniknie to zwykle duży błąd, czego przykładem mogą być wielkie skandale z Volkswagenem czy FIFA, w których nieodpowiednia reakcja doprowadziła do jednych z największych i najkosztowniejszych katastrof wizerunkowych tej dekady. Przyczyn kryzysów może być wiele: trudny klient, fake news, czarny PR konkurencji, czy pomówienie. Słowem – kryzysem jest wszystko, co może zaszkodzić reputacji Twojej organizacji i spowodować utratę zaufania. Wszelkie ryzyko dla zdrowia, życia lub bezpieczeństwa personelu, klientów, pacjentów, usługodawców lub innych interesariuszy.

Od naruszenia naszych danych na Facebooku, po skargi na molestowanie seksualne przez kierowcę Ubera-a, aż po np. wiodących deweloperów, z których niedawno jeden niejako rykoszetem został negatywnie skojarzony z czarnym PR dotyczący starych kwestii (tak naprawdę ich rozstrzygnięcie mogło jedynie poprawić wynik finansowy), a przez złe zarządzanie kryzysem odnotował gigantyczny spadek sprzedaży. Inny, który nie wdrożył działań CSR oraz osłonowych został niesłusznie zaatakowany przy jednym z nowych projektów i sporo stracił na ogólnym wizerunku swojej marki.  Duża firma z sektora hightech, której nowy produkt został negatywnie przyjęty przez rynek przez błędne zarządzanie kryzysem, straciła zespół mogący w trybie pilnym dokonać jego modyfikacji i wybrnąć zwycięsko z opresji. Celebryta, który oszukał swoich fanów nie będąc przygotowany na reakcje, doprowadził do utraty cennego wizerunku zamiast dynamicznie obrócić sytuację w żart i zyskać na tym pozytywny rozgłos, wobec czego głęboki kryzys spowodował utratę sponsorów. 

gazety

Często, szczególnie w obszarze „trudnych klientów”, ten roszczeniowy i wymagający, agresywny, niecierpliwy, nadmiernie rozmowny i niezdecydowany, utrudniający zaoferowanie wysokiej jakości usługi “klient” wcześniej, czy później pojawi się w każdej organizacji. Bez przygotowania odpowiednich procedur oraz ze źle przeszkoloną obsługą klienta czy działem sprzedaży, firmy ryzykują obniżenie zysków, a nawet zniknięcie z rynku. Takie przykłady można by mnożyć… Prawie 30% konsumentów waha się przed zakupem produktów od marek, które doświadczyły negatywnej prasy.

Doświadczenie pokazuje, że przywództwo organizacyjne często nie rozumie, że w przypadku braku odpowiedniej komunikacji wewnętrznej i zewnętrznej:

  • Reakcja operacyjna załamie się.
  • Interesariusze nie będą wiedzieć, co się dzieje i szybko stają się zdezorientowani, wściekli i negatywnie zareagują.
  • Organizacja będzie postrzegana w najlepszym przypadku jako nieudolna, a w najgorszym jako niedbała z powodu zaniedbań karnych.
  • Czas wymagany do pełnego rozwiązania problemu wydłuży się, często dramatycznie. Wiemy, jak dużo czasu w dużych korporacja wymagają niezbędne akceptacje.
  • Wpływ na wyniki finansowe i reputację będzie znacznie poważniejszy.

7 zasad, jak złagodzić skutki kryzysu i chronić organizację

 

1. Przewiduj kryzysy

Warto być proaktywnym i przygotować się na kryzysy, zebrać zespół ds.komunikacji kryzysowej i zrobić burzę mózgów na temat wszystkich potencjalnych kryzysów, które mogą wystąpić w Twojej organizacji.

To ćwiczenie przynosi co najmniej dwie bezpośrednie korzyści:

  • Możesz zdać sobie sprawę, że niektórym sytuacjom można zapobiec, po prostu modyfikując istniejące metody działania.
  • Możesz zacząć myśleć o możliwych reakcjach i najlepszych / najgorszych scenariuszach, itp. Lepiej opracować to bez presji rzeczywistego kryzysu.

fake news

Oczywiście są też kryzysy kontrolowane, ponieważ sam je planujesz – np. w celu zwolnienia pracowników, dokonania przejęcia konkurencji lub wycinki drzew pod inwestycje. Ten proces oceny powinien prowadzić do stworzenia planu reagowania kryzysowego, który jest dokładnie dopasowany do Twojej organizacji, obejmujący zarówno elementy operacyjne, jak i komunikacyjne. Angażując się na wczesnym etapie, Twoi pracownicy będą lepiej przygotowani do kontrolowania dialogu. Niewłaściwe postępowanie w sytuacji awaryjnej, na którą nie masz wpływu – na przykład podczas huraganu lub przestępstwa – może zmienić sposób postrzegania firmy przez klientów i partnerów. Dlatego ważne jest, aby wykorzystać siłę ludzkich kontaktów podczas każdego kryzysu.

Firmy powinny opracować i aktualizować plany reagowania, aby móc odpowiednio je wdrożyć natychmiast po wystąpieniu kryzysu. Pamiętajmy też, aby dostosować strategię do rodzaju kryzysów, które generalnie dzielimy na trzy kategorie:

  1. Kryzysy pełzające – zapowiadające serię wydarzeń.
  2. Kryzysy powolnego spalania – pewne ostrzeżenie z wyprzedzeniem, zanim sytuacja spowoduje jakiekolwiek rzeczywiste szkody.
  3. Nagłe kryzysy – szkody już wystąpiły i będą się pogłębiać.

Istotne jest dodanie elementu ludzkiego do reakcji na kryzys, wnosząc ciepło i zrozumienie, bo w przeciwnym razie firma mogłaby wydawać się rozległą, pozbawioną twarzy korporacją. Podczas komunikacji i odpowiadania na komentarze, pytania lub skargi zespół powinien zawsze starać się być pozytywny, przyjazny i ciepły. Celem powinno być sprawienie, aby klient lub partner poczuł, że otrzymują osobistą uwagę od prawdziwego człowieka.

 

2. Zachowaj spójność przekazu

Trudno zapewnić, aby organizacja była w stanie szybko reagować i mówić jednym głosem, gdy wiele osób zaczyna mówić w jej imieniu bez odpowiedniego przygotowania.

dziennikarze kamery

Ważne jest, aby cała komunikacja była spójna i oparta na marce. Pomoże to zapewnić poczucie stabilności. Jednym ze sposobów zapewnienia spójności komunikatów jest uzyskanie wstępnej zgody na wszystkie komunikaty kryzysowe, w tym komunikaty prasowe, posty w mediach społecznościowych, aktualizacje witryn internetowych i inne istotne dokumenty lub oświadczenia. Przygotuj dokumenty dla każdej potencjalnej sytuacji awaryjnej, z jak największą liczbą szczegółów. Następnie przekaż je do zatwierdzenia wszystkim zainteresowanym stronom. Gdy nadejdzie kryzys, zespół może dostosować te kluczowe komunikaty do konkretnej sytuacji i reakcji. Jednak rdzeń treści zostanie już napisany i zatwierdzony, co może zaoszczędzić niezliczone ilości czasu. Zespół PR również powinien pomagać w utrzymaniu spójności komunikatów mówionych, takich jak wywiady z kierownictwem czy konferencje prasowe i rozmowy telefoniczne z obsługą klienta. Partnerowi lub przedstawicielowi prasy może być ciężko zrozumieć lub błędnie zinterpretować wypowiedziane oświadczenie. Szkolenie rzeczników, aby pozostali na bieżąco z przesłaniem może pomóc w zachowaniu ogólnego tonu reakcji kryzysowej.

manekin

Wiele zespołów ds. public relations w zakresie zarządzania kryzysowego przeprowadza sesje szkoleniowe zanim nadejdzie kryzys, a następnie przekazuje każdemu rzecznikowi kluczowe punkty, które mogą przejrzeć i odwołać się do nich w razie potrzeby. Dzięki tego typu przygotowaniom, zespół może pomóc w upewnieniu się, że cała organizacja „mówi” dokładnie to, co powinna. Najbardziej efektywne zespoły składają się zarówno z wewnętrznych profesjonalistów, którzy mają wiedzę o firmie, jak i zewnętrznych ekspertów, którzy potrafią spojrzeć na tę sytuację z dziennikarskiej perspektywy.

 

3. Wyznacz zespół reagowania i opracuj strategię komunikacji kryzysowej

Protokół jest niezbędny do prawidłowego zarządzania działaniami w zakresie komunikacji kryzysowej. Oznacza to informowanie wszystkich pracowników, interesariuszy, członków zarządu itp. o tym, kto ma rozmawiać z mediami i jak mają kierować wszelkie zapytania. Dzięki temu firma nie będzie musiała wyjaśniać uwag nieoficjalnych przedstawicieli. Niezależnie od strategii, firma musi przekazywać protokół wszystkim osobom, do których można się zwrócić, aby zabrać głos w ich imieniu.

Należy wyznaczyć niewielki zespół managerów wyższego szczebla, który będzie pełnić funkcję zespołu ds. komunikacji kryzysowej w organizacji. Idealnie byłoby, gdyby dyrektor generalny organizacji przewodził zespołowi, a jego głównymi doradcami byli szefowie ds. public relations i radca prawny firmy.  Jeśli wewnętrzny dyrektor PR nie ma wystarczającej wiedzy i doświadczenia na temat komunikacji kryzysowej, może zdecydować się na zatrudnienie agencji lub niezależnego konsultanta w tej dziedzinie. Inni członkowie zespołu są zazwyczaj szefami głównych działów organizacyjnych, ponieważ każda sytuacja, która osiągnie poziom kryzysu, wpłynie na całą organizację. Czasami w skład zespołu muszą wchodzić również osoby posiadające specjalną wiedzę związaną z obecnym kryzysem, np. eksperci z danej dziedziny.

 

4. Utwórz skrypty kryzysowe i przeszkol rzeczników

Organizacja powinna zapewnić, poprzez odpowiednią politykę i szkolenia, aby wypowiadali się w jej imieniu tylko upoważnieni rzecznicy. Jest to szczególnie ważne w czasie kryzysu. Każdy zespół ds. komunikacji kryzysowej powinien przygotować ludzi, którzy zostali wstępnie sprawdzeni i przeszkoleni, aby pełnić rolę wiodących i / lub zastępczych rzeczników w różnych kanałach komunikacji.Wszyscy rzecznicy organizacyjni w sytuacji kryzysowej muszą posiadać: właściwe umiejętności i  pozycję oraz zostać stosownie przeszkolonym. Spotkałem menedżerów wyższego szczebla, którzy mogliby bez stresu występować przed wielotysięczną publicznością konferencyjną, ale nie radzili sobie w trakcie kameralnego  wywiadu w studio telewizyjnym. W dzisiejszych czasach do obowiązków rzecznika niezmiennie należy komunikacja online, a media społecznościowe są bardzo łatwym miejscem do popełnienia błędu. Kluczowe znaczenie ma dopasowanie umiejętności potencjalnych rzeczników do ich zadań jako członków zespołu ds. komunikacji kryzysowej.

Niektórzy rzecznicy mogą naturalnie wyróżniać się we wszystkich formach komunikacji kryzysowej – w tradycyjnych mediach, mediach społecznościowych, B2B, wewnętrznych, itp. Tylko niektóre rodzaje bardzo wrażliwych kryzysów (np. te, w których doszło do ofiar śmiertelnych) praktycznie upoważniają dyrektora naczelnego do bycia głównym rzecznikiem. Faktem jest, że niektórzy dyrektorzy generalni są błyskotliwymi liderami organizacyjnymi, ale niezbyt skutecznymi osobami w komunikacji. Decyzja o tym, kto powinien zabrać głos, zapada po rozpoczęciu kryzysu – lecz pula potencjalnych rzeczników powinna zostać wcześniej zidentyfikowana i przeszkolona. Rzecznicy są potrzebni nie tylko do komunikacji medialnej, ale do wszystkich typów i form komunikacji, wewnętrznej i zewnętrznej. Obejmuje to zdjęcia przed kamerą, na spotkaniu publicznym, na spotkaniach pracowników, itp. Z doświadczenia wiem, iż nikt nie chce podejmować decyzji dotyczących tak wielu różnych rodzajów rzeczników, będąc „pod ostrzałem”.

Podczas gdy opracowanie pełnego przekazu musi czekać na wybuch rzeczywistego kryzysu, „oświadczenia wstrzymujące”, czyli komunikaty przeznaczone do użytku natychmiast po wybuchu kryzysu mogą być opracowane z wyprzedzeniem do wykorzystania w wielu różnych scenariuszach. Przykładem może być oświadczenie sieci hoteli z nieruchomościami dotkniętymi klęską żywiołową, zanim centrala organizacji otrzyma jakiekolwiek twarde informacje faktograficzne:

Wdrożyliśmy nasz plan reagowania kryzysowego, który kładzie największy nacisk na zdrowie i bezpieczeństwo naszych gości i personelu. W pełni współpracujemy ze służbami ratowniczymi i wojewodą. Będziemy dostarczać dodatkowe informacje, gdy będą dostępne i umieszczać je na naszej stronie internetowej.

Należy uzgodnić, w jaki sposób sformułujecie swoją odpowiedź o najbardziej przejrzystym sposobie zaradzenia tej sytuacji i tego, co firma zrobiła lub zrobi w tej sprawie.  Starbucks dobrze poradził sobie ze swoim ostatnim skandalem. To doskonały przykład tego, co należy zrobić: natychmiast przeproś, weź odpowiedzialność za zdarzenie i daj jasno do zrozumienia, że ​​to się więcej nie powtórzy. Jeśli firma ma wielu zwolenników w mediach społecznościowych, uczyń ją bardziej osobistą, prosząc prezesa lub dyrektora generalnego firmy o przeproszenie za błąd. Jednak w niektórych przypadkach lepiej nie publikować oświadczenia. Ważne jest, aby być cierpliwym, a jednocześnie reagować i nie wygłaszać zbyt wielu stwierdzeń. Często lepiej jest nic nie mówić w odpowiedzi na kryzys. W sytuacjach prawnych, w których przeprosiny są przyznaniem się do winy, to nie spowolnią cofnięcia się negatywnej historii. Wtedy komunikat prasowy może zalać internet treściami na temat kryzysu, który mówi SEO wyszukiwarkom, że jest to powszechny temat, więc może następnie utrudnić oczyszczenie reputacji firmy w internecie. Może też zintensyfikować falę negatywnych komentarzy, szczególnie bez odpowiedniego połączenia z działaniami buzz marketingu.

 

5. Zidentyfikuj i zwrócić się do zainteresowanych stron

fot.Adam Białas
fot.Adam Białas

Należy zidentyfikować osoby, które muszą wiedzieć o sytuacji, takich jak pracownicy, interesariusze, partnerzy biznesowi, klienci i media.  Wysłać wiadomości lub informacje prasowe do przyjaznych dziennikarzy, którzy prawdopodobnie przedstawią tę historię w uczciwym lub korzystnym świetle. Powinieneś przygotować oświadczenia i komunikaty prasowe gotowe do publikacji, zanim zwrócą się inni reporterzy. Istotna jest też właściwa komunikacja do innych wybranych grup, które mogą okazać się swoistym rzecznikiem w rozwiązaniu problemu, ale też często pozwala to na uspokojenie sytuacji. 

 

6. Ustanów systemy powiadamiania i monitorowania

Kluczowym elementem skutecznej komunikacji kryzysowej jest zrozumienie tego, co w danym momencie mówią o organizacji różni odbiorcy i interesariusze. Nigdzie wiadomości o kryzysie nie rozprzestrzeniają się szybciej i bardziej poza Twoją kontrolą, niż w mediach społecznościowych. Ważne jest, aby śledzić, co  mówią o Twojej firmie w Internecie. Firmy są narażone na utratę 22 procent swojej reputacji, jeśli tylko zaindeksuje się jeden negatywny artykuł w top10 wyników wyszukiwania  Spójrz też na obrazy Google, witryny z recenzjami online, platformy mediów społecznościowych, a nawet własną witrynę internetową pod kątem wszelkich negatywnych treści generowanych przez użytkowników.

social media

Musimy dysponować środkami, które pozwolą nam dotrzeć do naszych wewnętrznych i zewnętrznych interesariuszy przy użyciu wielu metod.  Przed kryzysem absolutnie konieczne jest ustanowienie systemów powiadamiania, które pozwolą na szybkie dotarcie do interesariuszy. Obecnie istnieje wiele technologii spełniających te kryteria. Gromadzenie danych i śledzenie rynku jest zasadniczym elementem zarówno zapobiegania kryzysom, jak i reagowania na nie. Wiedza o tym, co mówią o Tobie w mediach społecznościowych czy w mediach tradycyjnych, Twoi pracownicy, klienci i inni interesariusze często pozwala wychwycić negatywny „trend”, który, jeśli się go nie kontroluje, zamienia się w kryzys. Podobnie, monitorowanie informacji zwrotnych od wszystkich interesariuszy podczas sytuacji kryzysowej pozwala dokładnie dostosować strategię i taktykę.

Oba działania wymagają wcześniejszego ustanowienia systemów monitorowania. W przypadku mediów tradycyjnych i społecznościowych bezpłatne alerty Google są ulubionym rozwiązaniem, ale są też bezpłatne aplikacje do śledzenia mediów społecznościowych. Istnieje wiele płatnych usług monitorowania, które zapewniają nie tylko monitorowanie, ale także możliwość raportowania wyników w wielu formatach. Monitorowanie innych interesariuszy oznacza szkolenie personelu, który ma bezpośredni kontakt z interesariuszami (np. działem obsługi klienta), w celu zgłaszania tego, co słyszą lub widzą decydentom z zespołu ds. komunikacji kryzysowej. Z doświadczenie dodam, że skuteczny monitoring zapewnia hybryda kilku narzędzi odpowiedzialnych za różne obszary. Rekomenduję stworzenie systemów monitorowania również marki i kluczowych słów kryzysowych, , influencerów i konkurencji, które szybko ujawnią negatywne trendy, zanim staną się większym problemem i przeniosą się do mediów.

 

7. Dokonaj przeglądu sytuacji i wyciągnij wnioski

Po zakończeniu kryzysu warto przeprowadzić przegląd sytuacji i ocenę, aby wyciągnąć wnioski na przyszłość.  Standardem jest ewaluacja, jak pracownicy i kierownictwo poradzili sobie z sytuacją. Warto omówić, co można było zrobić inaczej i jakie zmiany są konieczne, aby zapobiec podobnej sytuacji w przyszłości. Kluczowe jest też zarządzanie reputacją czyli  skupienie się na odzyskaniu wiarygodności po kryzysie. Postaraj się przenieść sytuację na pozytywne wiadomości od Twojej marki.

 

Na co należy szczególnie uważać, czyli najczęstsze błędy:

Nie działaj pod wpływem emocji, myśl strategicznie. Częstym błędem jest „uderzenie”, nawet jeśli strona przeciwna powiedziała coś całkowicie fałszywego na temat Twojej firmy, to nigdy nie jest dobrym pomysłem udzielanie odpowiedzi negatywnej lub obwinianie skarżącego za sytuację.

Odpowiedzi typu „bez komentarza”. Brak odpowiedzi na potencjalne pytania, to także jedna z  najgorszych rzeczy, jaką można zrobić w czasie kryzysu. Choć czasami naprawdę nie możesz udzielić dobrej odpowiedzi na podstawie informacji, które obecnie posiadasz. Chociaż użycie „bez komentarza” jest lepsze niż wymyślanie czegoś tylko po to, aby udzielić „jakiejś” odpowiedzi. Łatwo jest zauważyć, jak można to błędnie zinterpretować jako próbę zatuszowania lub uniknięcia problemu. Jeśli nie masz wystarczających informacji, aby udzielić solidnej odpowiedzi, powiedz to i zapewnij osobę proszącą o wydanie oświadczenia, gdy będziesz mieć więcej szczegółów.

Odpowiadanie za szybko lub za wolno. Radzenie sobie z kryzysem wizerunkowym polega na wyczuciu czasu. Konieczność cofania się lub zaprzeczania wcześniejszym stwierdzeniem może później zaszkodzić reputacji. Opóźnienie czasu odpowiedzi również nie przyniesie żadnych korzyści.

Cykl informacyjny jest krótki i sytuacja prawie na pewno się skończy. Okres „złej” prasy to często tylko czkawka na drodze do sukcesu – nie powinieneś też pozwolić, aby całkowicie odciągnął Cię od prowadzenia firmy. Ludzie mogą wybaczyć i zapomnieć o twoim błędzie, ale nie zapomną, jak się zachowywałeś. Zawsze pamiętaj, aby kierować się dobrym smakiem, bez względu na to, jak złe perspektywy się wydają, Okazuj empatię i współczucie.

Chociaż humor może być ryzykownym podejściem do kryzysu PR, może być również genialnym posunięciem. Na przykład Kentucky Fried Chicken doświadczył kryzysu z powodu błędu firmy kurierskiej, przez co  prawie 900 brytyjskich franczyz nie miało w ofercie kurczaków przez prawie 2 tygodnie. Chociaż reakcja sieci była nieco prymitywna, uzyskała pozytywny odbiór grupy docelowej na całym świecie,  zwiększając lojalność jej fanów. Odpowiedzią KFC na kryzys był prosty obraz ze skróconą wersją słowa „F…”, które zastąpiło logo KFC. Czasami przekleństwo mówi wszystko…. Kampania zakończyła się nagrodą na Festiwalu Kreatywności Cannes Lions. To była doskonale zgrana w czasie i genialna odpowiedź dla publiczności. KFC przeszło przez kryzys i zdołało rozszerzyć swój zasięg, zyskując sympatię fanów na całym świecie. Kryzys w KFC to doskonały przykład tego, jak poznanie docelowych odbiorców tworzy silny związek między klientami a marką.

Amerykański Czerwony Krzyż musiał zmierzyć się z kryzysem, z którym wcześniej nie miał do czynienia. Kryzys miał miejsce w mediach społecznościowych, kiedy to ich menedżer pomylił oficjalne konto Amerykańskiego Czerwonego Krzyża na Twitterze z kontem osobistym. Jak wiemy, umieszczanie prywatnych tweetów na temat alkoholu i nietrzeźwości nie jest najlepszym sposobem na promowanie tej kojarzonej z pomocą organizacji. Amerykański Czerwony Krzyż odpowiedział ponownie, używając swojego konta – najpierw usuwając oryginalny tweet, a następnie wyśmiewając się z własnego błędu przeprosił za jego omyłkową publikację.

Robert Gronkowski, który jest w USA popularny niczym Robert Lewandowski w Polsce, to gwiazda NFL grająca na pozycji skrzydłowego w zespole New England Patriots. Znany jest również jako rzecznik detergentu do prania produkowanego przez Procter & Gamble. W 2018 roku, użytkownicy Twittera i Instagramu – a wielu to dzieci lub nastolatki –  brali udział w tak zwanym #TidePodChallenge, w którym zjadali detergenty i publikowali filmy ze swoich prób w mediach społecznościowych. Sprawiło to, że marka znalazła się w ogólnokrajowym centrum uwagi ze wszystkich niewłaściwych powodów. Chociaż fakt ten nie był spowodowany przez samą „Tide Pod”, marka otrzymała złą prasę ze względu na ich zwykły związek z tą akcją, bo spowodowało to wiele obrażeń, a nawet kilka zgonów z powodu toksycznych chemikaliów obecnych w detergentach do prania. Procter & Gamble przedstawili Gronkowskiego w filmie, w którym zdecydowanie potępił konsumpcję Tide Pods. P&G uznało to za wielkie posunięcie, ponieważ Gronkowski był celebrytą, którego łatwo było rozpoznać wśród osób biorących udział w niebezpiecznym wyzwaniu. 

człowiek emocje leki

Nie każda marka ma możliwości lub budżet, aby rekrutować i zatrudniać znaną osobę, taką jak Robert Gronkowski, ale każda marka może naśladować działania podjęte przez P&G. W przypadku mniejszych marek z mniejszymi budżetami reklamowymi taką „twarzą” może być dyrektor generalny, pracownik lub społeczność konsumentów, którzy mogą publicznie bronić reputacji marki, odcinając ją od działań grupy zewnętrznej.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

„Brazylijski Gaudi” – geniusz architektury ze slumsów Sao Paulo

Zapewne, gdyby żył w naszym kraju miałby szanse na wysoką pozycję w rankingu „50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie”. Ten wyjątkowy inspirujący człowiek, jest przykładem innowacyjności i nieszablonowego ekologicznego rozwiązania wdrożonego bez wielkich nakładów finansowych. Brief nieustannie poszukuje nowych możliwości rozwoju, inspirując innych do działania i twórczego myślenia. Przedstawiamy nieco egzotyczny, ale ciekawy i pozytywny przykład z Brazylii, który zyskał już międzynarodowy rozgłos.

Nigdy nie słyszał o barcelońskim architekcie Antonio Gaudim (1852-1926) aż do dnia, który odmienił jego życie i został zaproszony do Barcelony. Estevao Silva da Conceicao mieszka z żoną i dwójką dzieci w slumsie (faweli) Paraisopolis na południu ponad dwudziestomilionowego Sao Paulo.

Sao Paulo, Brazylia , fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia , fot. Adam Białas

Zbudował tam dom, który wygląda jak autentyczne dzieło katalońskiego architekta Antonio Gaudiego – jest intuicyjny, organiczny, fantazyjny, niesamowity. Nie szerszy niż garaż, wije się w górę, w dół oraz dookoła, i jak żaden inny w tej okolicy szczyci się ogrodem na dachu. Starannie budowany przez lata ze znalezionych przedmiotów, wyrzuconych materiałów i kilku oszczędnych zakupów w składzie budowlanym, powstał na ziemi, której Estevao nie jest właścicielem.

Barcelona, fot. Adam Białas
Barcelona, fot. Adam Białas

Natomiast sam Antonio Gaudi był wizjonerem i artystą, a stworzone przez niego projekty sprawiają wrażenie, jakby nie były poddane siłom grawitacji. Zdarzało mu się opracowywać budynki, w których nie przewidział ani jednego kąta prostego. Nazywany „czarodziejem architektury” odszedł w wieku 73 lat, zostawiając po sobie olbrzymi dorobek. Sama budowa słynnej katedry rozpoczęła się w 1882 roku i trwa do dziś. Ta ikoniczna wizytówka Barcelony zostanie ukończona przez katalońskiego architekta Jordi Fauli i Oller oraz jego zespół dopiero w 2026 roku. Gaudi słynie również z wielu innych wyjątkowych prac jak np. Villa Qiujano, Casa Vicens, Colegi de Santa Maria de Jesús, Casa Calvet, Casa Batlló czy z zaprojektowanych przez siebie mebli.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Mieszkając przez pewien czas w Brazylii, skorzystałem z okazji i idąc tropem tej niezwykłej historii odnalazłem jej bohatera. Nie było to proste, gdyż w tym czasie nie był tu jeszcze rozpoznawalny, a dopiero kilka lat później poświęcono mu sporo uwagi w mediach.  Jakże zdziwiony był Estevao, kiedy pojawiła się u niego delegacja z Barcelony z jednym z największych współczesnych architektów kontynuujących budowę dzieła Gaudiego, Jordi Fauli i Oller. Chciał on osobiście stwierdzić czy jego praca jest oryginałem.

 

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Byłem zaskoczony, nie wiedziałem kim jest Gaudi, nigdy wcześniej o nim nie słyszałem. Kiedy rozpoczynałem budowę, eksperymentowałem z różnymi sposobami i budulcem, bo wykorzystane materiały są darmowe i często znalezione na śmietniku. Pierwsze próby były nieudane, ale w końcu opracowałem udaną metodę. Do budowy wykorzystuję wszystko, co może się nadać: kapsle, potłuczone szkło, zużyte długopisy, butelki. Zbieram też wyrzucone kwiaty, które dostają drugie życie rosnąc w konstrukcji domu i tworząc koronę swoistego drzewa.

Estevao Silva da Conceicao.

 

Barcelona, fot. Adam Białas
Barcelona, fot. Adam Białas

Grupa ekspertów stwierdziła, że jest to nowatorska metoda, która nie ma nic wspólnego z plagiatem i zaprosiła Brazylijczyka do Barcelony, aby zapoznał się z twórczością Gaudiego. Naukowcy byli pod wielkim wrażeniem oryginalności, ale i podobieństwa ich sztuki oraz architektury. Zapraszając go do stolicy Katalonii, chcieli pokazać mu prace genialnego  architekta oraz zarejestrować jego wrażliwe i spostrzegawcze reakcje. Wkrótce sława mieszkańca faweli przekroczyła granice Brazylii, a historia Estevao została  przedstawiona w filmie, książce, a także przez coraz częściej odwiedzających go dziennikarzy z całego świata.

To było wielkie przeżycie. Kiedy zobaczyłem dzieła Gaudiego w Barcelonie,  dostrzegłem podobieństwo między swoim domem, a twórczością tego architekta. Mój dom wygląda trochę jak jego prace z  Parku Guell.

Estevao Silva da Conceicao.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Twórca domu zrezygnował z początkowego pomysłu stworzenia go na wzór krzewu róży. Zainspirowany na nowo drzewami jabuticaba i figowym, zawiesił swój żyjący dom-ogród w ciasnej przestrzeni faweli, gdzie mieszkańcy na „dziko” zajmują przestrzeń do zamieszkania i budują chaotyczne obiekty bez żadnych pozwoleń. Światowi eksperci architektury sklasyfikowali dom Estevao jako architekturę organiczną, która jest naprawdę inna, oryginalna. Sam autor nie miał żadnego wykształcenia, prostu budował kierując się intuicją myśląc, że będzie to poprawne… i rzeczywiście tak było.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Konstrukcja domu z żelaznych prętów w kształcie łuku, pokrytych cementem, wyznacza otwartą przestrzeń ornamentów, której zwieńczeniem jest taras z roślinnością widziany z wnętrza przez prawie osiem metrów od podłogi. Wchodząc tam krętymi wąskimi schodami widać panoramę faweli. Osadzone w ścianach kamienie, telefony, talerze, marmury i inne zdobyte przedmioty tworzą nieskończoną mozaikę. Niemal każdego dnia ogrodnik przybija nową dekorację czy sadzi kolejne znalezione rośliny.

 

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Estevao Silva da Conceicao ma dziś 61 lat, urodzony w Santo, w głębi Bahia w biednej wielodzietnej rodzinie „Brazylijski Gaudí” uczył się tylko do czwartej klasy podstawówki. Zanim został miejskim ogrodnikiem w Sao Paulo, pracował jako robotnik przy pracach budowlanych w całym kraju. W 1985 roku osiadł w Paraisópolis i rozpoczął budowę domu znanego jako „Casa de Pedra” (Kamienny Dom) – wyjątkowe dzieło w Sao Paulo. Obiekt znajduje się na wzgórzu, w środku drugiego co do wielkości w stolicy Sao Paulo, liczącego około 80 tysięcy mieszkańców slumsu. Latynos wywarł również wrażenie na wyższych sferach Sao Paulo, które poprosiły go o zbudowanie paneli w najmodniejszych rezydencjach. Sprzedaje również wazony dekoracyjne do willi celebrytów i milionerów z całej Brazylii.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, Autor z rodziną Estevao fot. Adam Białas

.tb_button {padding:1px;cursor:pointer;border-right: 1px solid #8b8b8b;border-left: 1px solid #FFF;border-bottom: 1px solid #fff;}.tb_button.hover {borer:2px outset #def; background-color: #f8f8f8 !important;}.ws_toolbar {z-index:100000} .ws_toolbar .ws_tb_btn {cursor:pointer;border:1px solid #555;padding:3px} .tb_highlight{background-color:yellow} .tb_hide {visibility:hidden} .ws_toolbar img {padding:2px;margin:0px}

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Jak CSR branży deweloperskiej zmienia otaczający nas świat?

CSR

Jeszcze do niedawna Corporate Social Responsibility (CSR) była domeną międzynarodowych korporacji. Obecnie docenia ją także rodzimy biznes, a przedsiębiorcy coraz chętniej angażują się w etyczne działania. Aspekt odpowiedzialności społecznej biznesu odgrywa coraz ważniejszą rolę w polskiej gospodarce. Warto pokazać jego pozytywny wpływ na nasze najbliższe otoczenie urbanistyczne i inwestycje deweloperskie. Sama społeczna odpowiedzialność biznesu odnosi się do przekonania, że firmy powinny mieć pozytywne oddziaływanie na społeczność i szersze partnerstwo, a nie tylko generować zysk. 

 

Marlena Happach, architekt miasta i dyr. Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.
Marlena Happach, architekt miasta i dyr. Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.

Od pewnego czasu obserwujemy, że CSR, nie stanowi tylko pustego hasła. Coraz więcej deweloperów rozumie, jak ważne są różne działania, w tym ekologiczne czy wolontariat pracowniczy na rzecz lokalnej społeczności. Każdy, kto chce zrealizować dobry projekt komercyjny, biurowiec, hotel czy osiedle mieszkaniowe zwraca coraz większą uwagę, jaki wpływ na środowisko będzie miała nowa inwestycja. Dlatego deweloperzy tak chętnie chwalą się różnymi rozwiązaniami proekologicznymi. Urządzają tereny zieleni, sadzą drzewa. Tak dobierają rośliny i kwiaty, by przyciągać ptaki i owady. Inwestują w pasieki. Przy budynkach lub pod nimi tworzą zbiorniki retencyjne, by gromadzić wodę opadową. Wykorzystują ją do podlewania. Zmiana klimatu i adaptacja miasta do coraz większych upałów i bardziej gwałtownych ulew stanowi wyzwanie dla wszystkich – władz miasta, mieszkańców i inwestorów.

Standardem staje się ponowne wykorzystanie materiałów z rozbiórek. Beton po skruszeniu jest stosowany jako kruszywo czy podbudowa pod ścieżki i chodniki. Inwestorzy coraz lepiej dbają o środowisko w trakcie realizacji swoich inwestycji. Segregują odpady. Złom trafia do huty, by go wykorzystać ponownie, przerobić na nowy materiał, np. na pręty zbrojeniowe. W taki sposób firmy zmniejszają negatywny wpływ swojej działalności na środowisko naturalne. Logistyka, zarządzanie surowcami, segregacja odpadów stają się kluczowe, podobnie jak edukacja ekologiczna pracowników i klientów. Cieszą nas duże projekty komercyjne, kiedy inwestorzy tworzą tereny zieleni, które są otwarte i dostępne dla wszystkich, nie tylko dla pracowników biurowców. Przestrzeń między budynkami, choć jest prywatna, pełni funkcje podobne do przestrzeni publicznych. Na pewno ich nie zastąpi, ale może stanowić dobre ich uzupełnienie. Za przykład może posłużyć Plac Europejski, który firma Ghelamco Poland urządziła przy okazji budowy wysokościowca Warsaw Spire. Jest zieleń, założenie wodne, są różne atrakcje jak lodowisko, które działa zimą. Nic dziwnego, że ten projekt zdobył Nagrodę Mieszkańców w 3. Edycji Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy. Innym dobrym przykładem może być zagospodarowanie terenu wokół budynków Business Garden Warszawa w al. Żwirki i Wigury u zbiegu z ul. 1 Sierpnia. Zieleń ma wysoką wartość przyrodniczą, użytkową i estetyczną. Zbiorniki wodne z pomostami pełnią funkcję ozdobną i ekologiczną. Ten projekt znalazł się w grupie trzech realizacji Najlepszej przestrzeni publicznej 2017 roku (4. edycja Nagroda Architektoniczna Prezydenta m.st. Warszawy).

Realizacja wielkiego projektu Elektrownia Powiśle pozwoliła wykorzystać relikty i zabytki poprzemysłowego dziedzictwa ważnego dla historii Warszawy. Inwestor odnosi sukces komercyjny. Klientów przyciągają nie tylko sklepy i restauracje, także ogólnodostępne ulice, place, fontanna. Wcześniejsze inwestycje miejskie w bulwary, metro, most znacznie podniosło atrakcyjność Powiśla. Ludzie chcą tu mieszkać, a firmy robić biznes.Ważne i duże projekty przygotowywane przez deweloperów są prezentowane coraz częściej z wyprzedzeniem i dyskutowane z udziałem władz miasta, a także prezentowane publicznie. Tak dzieje się np. w przypadku inwestycji Towarowa 22 czy tej planowanej na Kabatach w miejscu istniejącego supermarketu Tesco. Odpowiedzialność społeczna i ekologiczna ułatwia wspólne budowanie miasta lepszego, wygodniejszego, bezpieczniejszego i zdrowszego do życia. Takie miasto przyciąga nowych mieszkańców, pracowników i inwestorów. Korzyść jest więc obopólna, a społeczna odpowiedzialność biznesu w całym procesie staje się kluczowa”

Marlena Happach, architekt miasta i dyr. Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.

Inwestowanie w CSR to wymiernie korzyści

Coraz częściej przedsiębiorcy prowadzą działalność w taki sposób, aby jednocześnie odpowiadać na potrzeby społeczne i ekologiczne. Wspierają także społeczności lokalne i ochronę środowiska zyskując  przy tym nie tylko na wzroście wartości ich marki, ale także odnosząc szereg innych korzyści,  jak np.: poprawa wizerunku w oczach innych ludzi – kontrahentów, klientów, obecnych i potencjalnych pracowników, czy obniżenie kosztów produkcji dzięki odpowiedzialnemu gospodarowaniu zasobami.

 

JWC-Jozef-Wojciechowski-Przewodniczacy-Rady-Nadzorczej-J.W.-Construction-Holding-S.A
Józef Wojciechowski, Przewodniczący Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A.

Korzyści, które uzyskuje J.W. Construction z CSR, z działań na rzecz społeczności lokalnych, to przede wszystkim satysfakcja całego naszego zespołu, ale dla mnie dodatkowo możliwość realizowania hobby z miłości do sportu. Wierzę także, że większa rozpoznawalność firmy przekłada się na zwiększenie zaufania klientów, na czym nam jako deweloperowi, operatorowi hoteli i aparthoteli bardzo zależy. Każda firma, która poważnie myśli o mocnej pozycji rynkowej i chce na nim odgrywać istotną rolę, musi CSR w swoich planach stawiać na równi z zyskiem, przychodami, badaniami i rozwojem.

Józef Wojciechowski, Przewodniczący Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A.

JWC-Apartamenty-Jerozolimskie-Invest-w-Alejach-Jerozolimskich-w-Warszawie
JWC Apartamenty Jerozolimskie Invest w Alejach Jerozolimskich w Warszawie

Znany z działalności biznesowej, filantrop Józef Wojciechowski zbudował w ciągu ponad 27 lat działalności na rynku deweloperskim imperium, które zrealizowało 66 inwestycji, wybudowało 32.143 mieszkań i 602 domy w Warszawie, Gdyni, Szczecinie, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, a także za granicą. J.W. Construction angażuje się także w pomoc osobom wykluczonym. Za pomoc Stowarzyszeniu „Otwarte Drzwi”, które uruchomiło Galerię Apteka Sztuki – przedsiębiorstwo społeczne stanowiące pierwszy w Warszawie zakład aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych, a jednocześnie pełniące funkcję galerii sztuki współczesnej – w 2007 roku deweloper znalazł się wśród laureatów konkursu o tytuł „Dobroczyńca Roku”.

Prezes_zarzadu_MurapolSA_Nikodem_Iskra
Nikodem Iskra Prezes Zarządu Murapol S.A.

Jednym z naszych wiodących projektów CSR jest wspieranie naszego Ambasadora Andrzeja Bargiela, pierwszego narciarza których zjechał na nartach z K2, w jego kolejnych wyprawach wysokogórskich. O nawiązaniu tej współpracy zadecydowały względy pokrewnych przekonań i wartości: odważny i nowoczesny, a jednocześnie zawsze przygotowany i z respektem dla bezpieczeństwa. Tak jak Grupa Murapol obecną pozycję rynkową zawdzięcza właściwym decyzjom biznesowym – z jednej strony odważnym, pozwalającym wykorzystywać okazje rynkowe, z drugiej stale ważąc ryzyka dnia codziennego. Od lat wspieramy sport profesjonalny, będąc sponsorem drużyn piłkarskich – obecnie Widzewa Łódź, a wcześniej rodzimego klubu TS Podbeskidzie Bielsko-Biała. Angażujemy się również w projekty, mające na celu poprawę infrastruktury sportowej – współfinansowaliśmy utworzenie profesjonalnych tras rowerowych do kolarstwa górskiego – Endurotrails w Bielsku-Białej, które obecnie są jedną z największych atrakcji turystycznych w regionie. Zaangażowaliśmy się także w prace nad II etapem projektu, w którym powstają kolejne ścieżki. To przykłady naszych sportowych działań z zakresu społecznej odpowiedzialności, planujemy kolejne inicjatywy wspierające aktywności fizyczne, które ogłosimy już niebawem.

Nikodem Iskra, prezes zarządu Murapol S.A.

 

Murapol Nowa Przędzalnia Łódź
Murapol Nowa Przędzalnia Łódź

W pierwszym półroczu b.r. Grupa Murapol podpisała umowy dot. sprzedaży 1 526 mieszkań, wobec 1 696 rok wcześniej. Jest ona jedną z wiodących firm deweloperskich, od 19 lat działającą w obszarze wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego. W swojej dotychczasowej działalności Murapol zrealizował ok. 65 inwestycji, w których powstało 285 budynków z ok. 15,8 tys. mieszkań, zamieszkałych przez 47,3 tys. osób. Obecna mapa inwestycji Grupy obejmuje 16 miast w Polsce, w kolejnym Murapol zakontraktował działkę i przygotowuje projekt deweloperski.

Dobry CSR to swoisty, społeczno-biznesowy ekosystem

budynek-eco-Mediolan
Eco wieżowiec Bosco Verticale – Mediolan fot. Adam Białas

Odpowiedzialny społecznie rozwój nieruchomości można zdefiniować jako działania podejmowane w celu zmniejszenia negatywnego wpływu budynków i konstrukcji na zdrowie ludzi i środowisko naturalne, dążąc do efektywnego wykorzystania energii, wody i innych zasobów. To również ochrona zdrowia mieszkańców i poprawa produktywności pracowników, a także zmniejszenie ilości odpadów, zanieczyszczeń i degradacji środowiska. Koncepcja kładzie nacisk na ogólny wpływ na cały cykl życia, a nie tylko na proces budowy. Ogólnie rzecz biorąc, CSR pomaga budować szersze zaufanie do firmy ze strony interesariuszy i społeczeństwa. Mimo, iż często ciężko przeliczyć konwersje tych działań, gdyż byłoby to bardzo kosztowne i czasochłonne, to np.: wypracowując społeczny sukces projektu w jednym z miast, dobre relacje z mieszkańcami na pewno spowodują, że zyskają na tym inne projekty naszej organizacji.

Adam-Bialas-ekspert-rynku-core-PR
Adam Białas, ekspert rynku, dyr. Core PR

W ostatnich latach coraz częściej pracujemy z projektami z zakresu CSR dla firm deweloperskich, które chcą się pozytywnie wyróżniać na tle konkurencji. Społeczna Odpowiedzialności Biznesu to bardzo ważny, przyszłościowy i rozległy obszar. Prócz zleceń dotyczących doradztwa w opracowaniu i wdrożeniu strategi, pracowaliśmy nad wieloma działaniami punkowymi z konkretnymi zadaniami. Współpraca z lokalnymi społecznościami może przynieść konkretne benefity, jak chociażby to, że bez protestów i konfliktów zyskamy na czasie, a to jeden z najważniejszych parametrów generujących profit.

fot. Adam Białas

Taka kolaboracja jest także opłacalna dla wszystkich, bo np. zbudowanie profesjonalnego lądowiska dla helikopterów służb ratowniczych wpłynie korzystnie na postrzeganie inwestycji zarówno przez nabywców, jak i lokalną społeczność. Bardzo często taka kooperacja pozwala na rozwiązanie wieloletnich potrzeb infrastrukturalnych np. w obszarze komunikacji.

 

Gdynia
Gdynia fot. Adam Białas

Partycypujący w kosztach deweloper zyskuje na cenie nieruchomości, także beneficjentami będą pobliscy mieszkańcy i włodarze. Zielone osiedla zintegrowane z otoczeniem zyskują na popularności. Innym dobrym przykładem są finansowane – również i przez mniejszych deweloperów – murale. Prócz popularyzacji inwestycji w lokalnym środowisku, odróżniamy budynki, a otoczenie sztuką korzystnie wpływa na postrzeganie samej inwestycji. Pamiętamy też ogrodzone osiedla „twierdze” z lat 90-tych, obecnie zaś klienci szukają modnych, bezpiecznych i otwartych dzielnic jak np. warszawskie Powiśle.

Lyon
Lyon fot. Adam Białas

Na uwagę zasługuje zaprezentowany niedawno projekt koncepcji miastotwórczego i wielofunkcyjnego osiedla, który może powstać tuż przy stacji metra Kabaty w Warszawie. To otwarty, zielony, zachęcający do społecznych interakcji, skupiony wokół nowego parku i miejskiego placu projekt Echo Investment. Dobrze postrzegane jest również wieloletnie zaangażowanie J.W. Construction i Murapol-u w CSR poprzez wspieranie rozwoju uzdolnionych sportowców i tworzenie im warunków do rozwoju. Kryterium koniecznym dla uzyskania dobrych efektów CSR jest podjęcie działań długofalowych i połączenie ich z właściwą komunikacją i PR. Dobry CSR to swoisty społeczno-biznesowy ekosystem działający korzystnie dla wszystkich stron.

Adam Białas, ekspert rynku i dyr Agencji komunikacji Core PR.

Projekt w Warszawie na Kabatach, Echo Investment
Projekt w Warszawie na Kabatach, Echo Investment

Projekt na Kabatach wpisuje się w naszą filozofię tworzenia miejsc, które przyciągają ludzi, tzw. „destinations”, miastotwórczych, wielofunkcyjnych kwartałów. Czerpie z charakterystyki miejsca i lokalnego kontekstu. Kabaty są rodzinne, przyjazne i zielone, więc wszystkie te cechy uwzględniliśmy w naszej koncepcji. Chcemy, by było to lokalne centrum spotkań, przyjazna przestrzeń miejska, służąca sąsiadom i nowym mieszkańcom Kabat „– Marcin Materny, członek zarządu Echo Investment.

Echo Investment to jeden z największych na polskim rynku deweloper z bogatym doświadczeniem w głównych sektorach rynku nieruchomości tj.: mieszkaniowym, handlowo-usługowym, biurowym oraz hotelowym. Wyznaczający rynkowe trendy potentat, wykazał w ub. roku 300 milionów zł. zysku netto przy 4,8 miliarda aktywów, firma zrealizowała dotychczas 174 inwestycje, obecnie  1,55 mln m² powierzchni projektów w budowie i przygotowaniu.

Przyjazny deweloper, czyli eco CSR w urbanistyce społecznej

Działający od 18 lat i skupiający 211 firm członkowskich Polski Związek Firm Deweloperskich, to organizacją branżowa dbającą o kondycję rynku deweloperskiego w Polsce. PZFD aktywnie wspiera CSR np. poprzez propagowanie niedrogich projektów eko, które są wdrażane w całym kraju. Dzieląc się doświadczeniami prawnymi, biznesowymi i technologicznymi pomaga deweloperom w zdobywaniu lepszej edukacji i kształtowaniu wspólnej przestrzeni miejskiej.  Od dewelopera do ekobohatera – czyli jak uratować świat i nie zbankrutować, to motto towarzyszące publikacji dla branży budowlanej. Ekoprzewodnik Avengersów pokazuje, w jaki sposób tanio i ekologicznie budować z myślą o ratowaniu naszej planety.

Badania polskich konsumentów pokazują, że firmy powinny głośno mówić o swoich działaniach na rzecz dobra społecznego. Polskie przedsiębiorstwa cieszą się także w tych kwestiach większym zaufaniem, niż międzynarodowe korporacje – to wnioski płynące z Barometru CSR przeprowadzonego przez Dom Badawczy Maison oraz SGS Polska. CSR staje się obowiązkowym elementem strategii sektora nieruchomości, branża deweloperska coraz częściej uwzględnia potrzeby otoczenia, w którym planuje inwestycję, dbając o samopoczucie przyszłych mieszkańców.  Jak wynika z ub. rocznego raportu Forum Odpowiedzialnego Biznesu „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki”, zainteresowanie przedstawicieli biznesu działaniami CSR z roku na rok jest coraz większe – w analizie odnotowano 10-procentowy wzrost nadesłanych przez firmy dobrych praktyk stosowanych w ich miejscu pracy.

Klaudia-Siarkiewicz
Klaudia Siarkiewicz Prezes Kreator Dom Invest

W procesach CSR obserwujemy także zmiany pokoleniowe, sama znacznie bardziej od pokolenia moich rodziców zwracam uwagę na różne aspekty np. ekologię. Staramy się, aby nasze kolejne inwestycje były bardziej zielone, dopracowujemy przestrzeń społeczną i estetykę obiektów. To też kierunek dobrze widziany przez młodych nabywców lub nastolatków mających wpływ na decyzję zakupową rodziców. Jako jedni z pierwszych w naszym rejonie inwestycyjnym rozpoczęliśmy wykorzystywać przestrzeń dachów, jako swoiste ogrody. Współpraca z lokalnymi społecznościami może nieść wymierne korzyści dla wszystkich stron.

Klaudia Siarkiewicz Prezes Kreator Dom Invest, lidera budowlanego Warszawy Zach.

Kreator-zielone-osiedla
Kreator Dom Invest Warszawa

Na główne wyzwania i korzyści z wdrożenia działań wpisujących się w ideę społecznej odpowiedzialności biznesu, wskazuje raport KPMG w Polsce i Forum Odpowiedzialnego Biznesu pt. „Społeczna odpowiedzialność biznesu: fakty a opinie”. Firmy, zapytane o konkretne wyzwania, które są najważniejsze z ich punktu widzenia, w głównej mierze (50%) wskazywały na ochronę środowiska naturalnego. Drugim wiodącym wyzwaniem z punktu widzenia badanych przedsiębiorstw jest rozwój społeczności lokalnych.

Budimex-rewitalizacja-parku-w-Poznaniu
Budimex Nieruchomości rewitalizacja parku w Poznaniu

Najczęściej wskazywaną potencjalną korzyścią jest poprawa wizerunku firmy na rynku – ponad połowa badanych uważa, że może być to efekt prowadzenia działań CSR. Kolejnym ważnym benefitem, jaki może odnieść firma, jest wzrost akceptacji przez otoczenie, na co wskazuje ponad jedna trzecia przedstawicieli dużych i średnich przedsiębiorstw. Ponad trzy czwarte (77%) przedstawicieli dużych i średnich firm obecnych w Polsce jest zdania, że prowadzenie działalności biznesowej zgodnie z koncepcją CSR ma korzystny wpływ na wyniki finansowe przedsiębiorstwa. Takie przekonanie nieznacznie rzadziej wyrażają przedstawiciele najwyższej kadry kierowniczej (73% wskazań) niż pozostali pracownicy (81%).

Enduro-Trails-Adventure
Enduro Trails Adventure – Murapol

Deweloperzy dbają o CSR, np. odpowiedzialność społeczna jest ważną częścią strategii działalności Grupy Murapol, uzupełnia ją i stanowi inny wymiar wartości. Dla Murapol-u bliski jest etos sportu, dlatego wśród projektów, które wspiera dominują różnorodne aktywności fizyczne. Istotny obszar zaangażowania dewelopera zajmują także przedsięwzięcia skierowane do dzieci i młodzieży, wśród których najdłuższą historię ma Akademia Piłkarska 21, szkółka w ramach której organizowane są treningi sportowe dla adeptów piłki nożnej oraz liczne wyjazdy na turnieje zarówno w kraju, jak i zagranicą.

Murapol Osiedle Parkowe Gliwice
Murapol Osiedle Parkowe Gliwice

Od 2011 roku Grupa Murapol wraz z Akademią Piłkarską 21 organizuje międzynarodowy turniej piłki nożnej dla najzdolniejszych piłkarzy z juniorskich klubów sportowych – Murapol Cup, który jest jedną z największych imprez piłkarskich dla juniorów w Europie. Innym projektem, także skierowanym do uzdolnionych sportowo dzieci i młodzieży, są Młodzieżowe Nadzieje Olimpijskie – drużyna hokejowa Infinitas KTH z Krynicy Zdroju, której  jest  partnerem.

 

 

Firmy budowlane mogą wdrażać CSR na kilka sposobów, takich jak:

  • Poprawiające jakość życia i samopoczucie dobrze zaprojektowane budynki.
  • Wspieranie programów edukacyjnych.
  • Poświęcanie czasu lub innych zasobów na działalność charytatywną.
  • Dobry projekt i budowa przestrzeni publicznych, takich jak oświetlenie, ścieżki rowerowe, krajobraz itd.
  • Odpowiedzialne zakupy (łańcuch dostaw).
  • Minimalizacja odpadów.
  • Wspieranie lokalnych grup społecznych.
  • Praktyki i programy praktyk zawodowych.
  • Wspieranie praktyk zawodowych.
  • Elastyczna praca dla pracowników.
  • Wspieranie rozwoju lokalnej infrastruktury (partycypacja w kosztach np. obszar komunikacji).
  • Plany pracy z domu, karnety na siłownię, dotowany transport publiczny, team building  i inne świadczenia pracownicze.
  • Ulepszone praktyki zatrudniania.
  • Lokalni podwykonawcy i kontrahenci (relacje środowiskowe)
  • Zarządzanie karierą, programy mentorskie i szkoleniowe.
  • Programy motywacyjne dla pracowników.
  • Minimalizacja opóźnień w płatnościach dla podwykonawców w łańcuchu dostaw.
  • Inicjatywy dotyczące efektywności energetycznej (zielone budynki).

rece na trawie krag

Na przykład, jeden z najdłużej działających deweloperów na naszym rynku – Dom Development zainicjował projekt „Dobry sąsiad lepszy niż daleki krewny”, mający na celu przede wszystkim zaangażowanie mieszkańców osiedla i zachęcanie ich do samodzielnych działań. Składowymi projektu były: INTEGRACJA – organizowanie i animowanie spotkań mieszkańców na terenie osiedla. EDUKACJA – w ramach cyklicznych spotkań można było zdobyć podstawową wiedzę z zakresu obowiązkowych szczepień dla zwierząt domowych, porad psychologów dziecięcych czy bezpieczeństwa. DZIAŁALNOŚĆ TRÓJSEKTOROWA – patronat nad projektem objął Burmistrz Dzielnicy Białołęki m.st. Warszawy. W spotkaniach uczestniczyła lokalna policja, straż pożarna i inne służby, które czynnie brały udział w warsztatach. Do działań zaangażował się również sąsiadujący z osiedlem Zespół Szkół.

Budimex-Bokserska
Budimex Nieruchomości

Budimex Nieruchomości, który jest częścią Grupy Budimex, rozumie odpowiedzialność społeczną  jako działania dobrowolne i wykraczające poza wymagania prawne, które przynoszą pożytek interesariuszom i otoczeniu firmy. Podejmowanie działań odpowiedzialnych społecznie wymaga świadomości, że jest to inwestycja długoterminowa i powinna przynosić korzyści, albo przynajmniej nie czynić szkód przyszłym pokoleniom.

 

Budimex-Andrzej-Mis-rzecznik-prasowy
Andrzej Miś, rzecznik prasowy Budimex Nieruchomości

Prowadzona przez nas działalność nie może koncentrować się wyłącznie na wynikach ekonomicznych, istotne jest zintegrowanie aspektów ekonomicznych, społecznych i środowiskowych. Dlatego właśnie szeroko patrzymy na kontekst, w którym działamy. Rozmawiamy, szukamy rozwiązań i pola do współpracy. Staramy się – w zależności od potrzeb i oczekiwań interesariuszy – działać na wielu płaszczyznach. Są to: edukacja, kultura, sport, rozwój, przestrzeń publiczna, zieleń miejska, pomoc społeczna, ekologia czy zdrowie.

Mamy za sobą dziesiątki zrealizowanych projektów – tych dużych, ale i małych, bardzo lokalnych (m. in. zrewitalizowane parki i place zabaw, doposażone przedszkola i szkoły, odnowione zabytki, posprzątane brzegi rzeki, zajęcia sportowe, wycieczki rowerowe, wydarzenia dla dzieci i seniorów, dobrostan zwierząt). Bardzo cieszy nas również nasz autorski projekt Dobre sąsiedztwo.

 

Budimex-zajecia-sportowe-na-os.-Avia
Budimex Nieruchomości zajęcia sportowe

 

Zachęcamy w nim mieszkańców – sąsiadów naszych osiedli – do zgłaszania własnych inicjatyw, dzięki którym ich najbliższa okolica stanie się jeszcze bardziej przyjazna czy dostępna, a społeczność – np. zintegrowana. Mogą to być pomysły dot. infrastruktury bądź zajęć np. sportowych czy edukacyjnych zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Te, które w głosowaniu internetowym otrzymują najwięcej głosów od mieszkańców, są przez nas finansowane. Za nami kilka edycji programu. Pracujemy nad kolejnymi. Jedno jest niezmienne – za każdym razem niezmiernie cieszą nas efekty zrealizowanych pomysłów.

Andrzej Miś, rzecznik prasowy Budimex Nieruchomości

Budimex Nieruchomości prowadzi działalność deweloperską od 1999 roku. W tym czasie wybudował 17.200 mieszkań, w których mieszka ok. 43.000 osób. Działalność prowadzi w 5 miastach Polski: Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu. Tworząc osiedla mieszkaniowe, dba o to, aby swoją funkcjonalnością służyły nie tylko ich mieszkańcom, ale także społecznościom lokalnym.

JWC-Bliska-Wola-Tower-w-Warszawie
JWC Bliska Wola Tower w Warszawie

Natomiast J.W. Construction od początku swojej działalności przywiązuje wagę do utrzymania równowagi pomiędzy rentownością, a pożytkiem społecznym i działaniami nie nastawionymi na zysk, będącymi celem samym w sobie. Ostatnie, zakrojone na długofalowy rozwój plany CSR’owe, dotyczą zaangażowania w budowę centrum tenisowego w Jachrance pod Warszawą i wspierania finansowego JW Tennis Support Foundation, która powstała z inicjatywy Józefa Wojciechowskiego, właściciela i Przewodniczącego Rady Nadzorczej JWC. Fundacja ma za zadanie realizować ideę promocji tenisa poprzez wspieranie utalentowanej sportowo młodzieży. Nadzorują ją Tomasz Wiktorowski, były menedżer Agnieszki Radwańskiej i Marcin Matkowski, nasz były czołowy tenisista. Deweloper natomiast realizuje działania, na których zna się najlepiej, czyli budowę, na 12,5 ha działce nad Zalewem Zegrzyńskim, centrum tenisa. Będą w nim klasy sportowe i widownia na 2,5 tys. miejsc.

Chcemy sprawić, by był to sport dla najzdolniejszych, a nie najbogatszych. Wierzę bowiem, że wspieranie młodych talentów, to najlepsza inwestycja w przyszłość. W Warszawie powstaje najwięcej inwestycji, chcemy brać udział w rozwoju stolicy, ale i wspierać sportowe talenty.

Józef Wojciechowski, Przewodniczący Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A.

J.W. Construction
J.W. Construction

Deweloper był jednym z największych sponsorów warszawskiego klubu siatkarskiego ONICO. Spółka wspierała stołeczną drużynę przez wiele lat, a efektem tej współpracy były liczne sukcesy siatkarzy. Wcześniej JWC. był dwukrotnie sponsorem drużyny AZS Politechniki Warszawskiej.

 

JWC Hanza Tower w Szczecinie
JWC Hanza Tower w Szczecinie

Od 19 lat JWC. działa także w branży hotelowej i aparthotelowej. W okresie lockdownu spowodowanego COVID-19, w zamkniętym dla klientów od połowy marca do końca maja – wskutek decyzji władz państwowych – należącym do spółki Hotelu Dana w Szczecinie, Józef Wojciechowski udostępnił nieodpłatnie 100 pokoi dla pracowników służby zdrowia. W porozumieniu z Piotrem Krzystkiem, Prezydentem Szczecina, w obiekcie zakwaterowanych zostało kilkudziesięciu pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, ratowników i laborantów na co dzień zmagających się z koronawirusem w szpitalu jednoimiennym przy ul. Arkońskiej. Hotel został odpowiednio przygotowany i wyposażony we wszystkie niezbędne środki ochrony, tak by zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa medyków i personelu hotelowego.

 

Historia i rozwój społecznej odpowiedzialność biznesu

Budimex Nieruchomości - przewodnik rowerowy
Budimex Nieruchomości – przewodnik rowerowy

Ewolucja CSR jest tak stara, jak handel i biznes korporacyjny. Wyrażenie „społeczna odpowiedzialność biznesu” powstało w 1953 r. wraz z opublikowaniem książki Howarda Bowena „Social Responsibility of Businessmen”. Uprzemysłowienie i wpływ przedsiębiorstw na społeczeństwo doprowadziły do zupełnie nowej wizji. CSR zaczęło obowiązywać w Stanach Zjednoczonych w latach 70. XX wieku, kiedy w 1971 r. koncepcja „umowy społecznej” między biznesem a społeczeństwem została ogłoszona przez Komitet Rozwoju Gospodarczego. Umowa społeczna opiera się na założeniu, że biznes funkcjonuje dzięki „przyzwoleniu” opinii publicznej, dlatego biznes ma obowiązek konstruktywnego zaspokajania potrzeb społeczeństwa. Obecnie jest to często określane jako „licencja na prowadzenie działalności” – to znaczy wniesienie większego wkładu społecznego niż wyłącznie produkty na sprzedaż.

W latach 80-tych i 90-tych XX wieku temat CSR był przedmiotem globalnej dyskusji. Pierwszą firmą, która wdrożyła CSR, był w 1998 roku Shell. W 1990 roku CSR był standardem w branży w firmach takich jak Price Waterhouse Copper i KPMG. W Polsce FOB od dwóch dekad kształtuje, analizuje i promuje CSR. Forum Odpowiedzialnego Biznesu oferuje bezpłatny dostęp do szerokiej bazy publikacji, artykułów i raportów. Publikuje również liczne recenzje najlepszych książek dotyczących miedzy innymi odpowiedzialnego biznesu, zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska. Obecnie skupia 655 zaangażowanych w CSR firm z 27 branż.

Dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego
Dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

Współpracując ze środowiskami naukowymi oraz biznesem dostrzegamy, że z każdym kolejnym rokiem rośnie w Polsce liczba podejmowanych praktyk CSR. Niegdyś domena największych światowych korporacji, dziś jest bliska również wielu przedsiębiorstwom z sektora MSP. Ponadto, ankiety i analizy przeprowadzone wśród studentów potwierdzają, że trend ten będzie się tylko umacniał z każdym kolejnym pokoleniem, które wejdzie na rynek pracy. Czynniki takie jak wzrost świadomości dbania o środowisko, znaczenie wartości społecznych i etycznych czy respektowanie praw człowieka zostały jeszcze wzmocnione w dobie pandemii COVID-19. Firmy i instytucje coraz częściej patrzą kompleksowo na otoczenie, w którym działają, biorą na siebie odpowiedzialność i myślą nie tylko o celach krótkoterminowych i biznesowych, ale również angażują się chętnie w coraz bardziej potrzebne społecznie inicjatywy.

dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Podróż do przyszłości, czyli z wizytą w NASA

NASA wydała na dotarcie na księżyc w latach sześćdziesiątych i siedemdziesiątych XX wieku około 283 miliardów dolarów (uwzględniając inflację), w tym okresie zatrudniała ponad ćwierć miliona pracowników. Obecnie to globalne centrum innowacji i technologii zmierza w kierunku Marsa, celem jest wylądowanie tam misji załogowej w 2030 roku, przy estymowanych kosztach ok. 500 miliardów dolarów.

Kosmiczna rywalizacja wymaga olbrzymich nakładów finansowych. Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej zatrudnia ponad 17 tysięcy osób i podlega prezydentowi Stanów Zjednoczonych. Oprócz programu lotów kosmicznych agencja jest również odpowiedzialna za długofalowy (zarówno cywilny, jak i wojskowy) program badań przestrzeni kosmicznej.

NASA w Houston, fot. Adam Białas
NASA w Houston, fot. Adam Białas

Każdy dolar wydany na program kosmiczny ma szacunkową korzyść ekonomiczną od 8 do 10 dolarów.

Wallace T. Fowler, profesor inżynierii lotniczej i mechaniki inżynieryjnej na University of Texas w Austin

Jedynie sześć rządowych agencji kosmicznych — Chińska Narodowa Administracja Kosmiczna (CNSA), Europejska Agencja Kosmiczna (ESA), Indyjska Organizacja Badań Kosmicznych (ISRO), Japońska Agencja Badań Kosmicznych (JAXA), Narodowa Agencja Aeronautyki i Przestrzeni Kosmicznej (NASA), oraz Rosyjska Federalna Agencja Kosmiczna (RFSA lub Roscosmos) – mają pełne zdolności do wystrzelenia; Obejmują one możliwość wystrzeliwania i odtwarzania wielu satelitów, rozmieszczania kriogenicznych silników rakietowych i obsługi sond kosmicznych.

NASA w Houston, fot. Adam Białas
Centrum NASA fot. Adam Białas

W USA działa 10 ośrodków terenowych NASA, Centrum Lotów Kosmicznych imienia Lyndona B. Johnsona (Johnson Space Center, JSC) – centrum załogowych lotów kosmicznych znajduje się w Clear Lake City na przedmieściu Houston (Teksas). W JSC znajduje się Centrum Kontroli Misji, tj. centrum kontroli agencji NASA – koordynujące i monitorujące wszystkie załogowe loty kosmiczne Stanów Zjednoczonych. Prowadzi się tu też treningi astronautów NASA (np.: załóg Międzynarodowej Stacji Kosmicznej). W JSC znajdują się także pomieszczenia Lunar Receiving Laboratory, gdzie pierwsi astronauci powracający z Księżyca przechodzili kwarantannę i gdzie składowane są próbki gruntu i skał księżycowych.

 

Globalne centrum najnowszych technologi

NASA w Houston, fot. Adam Białas
NASA w Houston, fot. Adam Białas

Wizyta w JSC to gratka dla wszystkich zainteresowanych najnowocześniejszymi technologiami, wiedzą i kosmosem. Przejażdżka po torze wyścigowym bolidem F1, przy kosmicznych atrakcjach bazy w Houston, wydaje się nudną jazdą starym rowerem. Siedząc za sterami promu kosmicznego, symulatorami lotów, w kapsule, w której wracają na naszą planetę astronauci, dotykając silniki rakietowe (latających z prędkością pond 28.000 km/h, których każda dysza ma kilka metrów średnicy) czy zwiedzając, stację kosmiczną można uzmysłowić sobie wiele nowych aspektów, które miały jedynie wymiar abstrakcyjny. A, to jedynie mała część obszarów pracy fachowców z NASA, które możemy poznać z bliska. To doświadczenie trwale zmienia perspektywę postrzegania astronautyki. Nigdy wcześniej nie byłem, tak blisko „kosmosu” i wyprzedających epokę technologi. Astronauci przed misjami w kosmosie, najpierw tu przechodzą wielomiesięczne cykle treningowe w warunkach, jak najbardziej zbliżonych do tego, czego doświadczają potem w misjach. To niezwykle wyzwanie dla technologii, ale też ludzkiej psychiki i wydolności fizycznej. Kosmiczna elita to eksperci wyselekcjonowani spośród najlepszych, doświadczonych pilotów wojskowych.

Obecnie w NASA służy 48 aktywnych astronautów – 16 kobiet i 32 mężczyzn. Zgodnie z tabelą płac rządu USA w 2020 r. cywilny astronauta może zarobić od 66 tys. do 161 tys. USD rocznie. Optymalny wiek astronautów do misji to 50 lat.
NASA w Houston, fot. Adam Białas
NASA w Houston, fot. Adam Białas

Z kolei Boeing we współpracy z Bigelow Aerospace, prowadzą tam badania do drugiego testu w locie bezzałogowym statku kosmicznego Starliner przed wysłaniem astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną w ramach ogłoszonego przez NASA programu Commercial Crew Development (CCD-ev). Starliner to załogowy statek kosmiczny, jego podstawowym zadaniem będzie transport załóg do Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS) oraz do prywatnej stacji orbitalnej projektowanej przez Bigelow Aerospace. W ten sposób agencja chce zaoszczędzić pieniądze dzięki programowi Commercial Crew. Według NASA, wysłanie astronautów na ISS na pokładzie SpaceX Crew Dragon lub Boeing CST-100 Starliner ma kosztować zaledwie 58 milionów dolarów za miejsce. Dotychczas NASA określiła koszt wysłania astronautów na Międzynarodową Stację Kosmiczną na pokładzie rosyjskiej rakiety Sojuz na 81 milionów dolarów za miejsce. Przed wycofaniem programu Space Shuttle NASA stwierdziła, że każda misja wystrzelenia statku kosmicznego kosztuje średnio 450 milionów dolarów.

„Houston, we have a problem”

„Houston, mamy problem” ten popularny cytat z komunikacji radiowej między astronautą Apollo 13 Johnem („Jack”) Swigertem a Centrum Kontroli Misji NASA („Houston”) podczas lotu kosmicznego Apollo 13, gdy astronauci informowali o odkryciu eksplozji, która uszkodziła ich statek kosmiczny, zna każdy Amerykanin. 20 lipca 1969 r. oczy całego świata skierowane były na Houston. Neil Armstrong relacjonował z powierzchni Księżyca: „Houston, Orzeł wylądował”.

 

Kilka godzin później Armstrong zszedł po drabinie Modułu Księżycowego i jako pierwszy człowiek w historii postawił stopę na Księżycu, ogłaszając: „To jest mały krok dla człowieka, ale wielki skok dla ludzkości”

Warto też przypomnieć, że Neil Armstrong zabrał, na Księżyc rejestrator NAGRA, który zrewolucjonizowała światową kinematografię i media. Jego twórcą był polski emigrant inż. Stefan Kudelski.

Wyścig w rozwoju technologii

Dziedzictwo zimnej wojny i wczesnego wyścigu kosmicznego to nie tylko globalne napięcia i konflikty: zaowocowały także narodzinami nowoczesnej ery technologicznej. Zimna wojna, która nastąpiła po drugiej wojnie światowej, kiedy Stany Zjednoczone i Związek Radziecki walczyły o globalną dominację, na zawsze zmieniły świat, a technologie z wyścigu kosmicznego nadal wpływają na nasze codzienne życie. Wyścig ten rozpoczął się na dobre w latach pięćdziesiątych XX wieku, gdy oba obozy gorączkowo opracowywały broń jądrową i międzykontynentalne pociski balistyczne (ICBM), aby je przenosić. Wynikający z tego postęp w technologii rakietowej umożliwił wczesną eksplorację kosmosu, prowadząc do pomyślnego okrążenia przez Związek Radziecki pierwszego sztucznego satelity w 1957 roku i umieszczenia pierwszego człowieka na orbicie w 1961 roku. Neil Alden Armstrong – amerykański astronauta, dowódca misji Apollo 11 w 1969 roku jako pierwszy człowiek stanął na Księżycu.

Dziś Ziemia jest otoczona rozległą siecią satelitów, które zapewniają ciągłą łączność szerokopasmową i telewizję wysokiej rozdzielczości, dane wykorzystywane do raportowania pogody, nawigacji, pozycjonowania itp. Utrzymujemy również stałą obecność ludzi w przestrzeni kosmicznej na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Właścicielami tej stacji są Stany Zjednoczone, Rosja, partner europejski, Japonia i Kanada. Państwa europejskie są traktowane jako jedna jednorodna całość, zwana europejskim partnerem na stacji kosmicznej.

Dotychczas 240 osób odbyło 395 lotów kosmicznych na ISS, w tym pięć osób obecnie przebywających (Ekspedycja 63). Zdaniem ekspertów pięćdziesiątka to optymalny wiek dla astronautów do udziału w misjach; muszą być to bowiem osoby zarówno z dużym doświadczeniem, jak i cechujące się dobrą kondycją psychofizyczną. Misje ISS, zwane ekspedycjami, trwają zwykle około sześciu miesięcy. Profesjonalne załogi astronautów pochodzą z USA, Rosji, Japonii, Kanady i Europy. Całkowity czas lotu od startu do dokowania do ISS wynosi trzy godziny i 19 minut. Stacja znajduje się na wysokości orbity około 400 km nad powierzchnią Ziemi. Prędkość, z jaką porusza się stacja po orbicie, wynosi około 28 800 km/h. Obiekt rozciąga się na około 50 metrów, jeśli zmierzymy rozmiary modułów, z których się składa, natomiast cała struktura liczy sobie ponad 100 metrów, a panele baterii słonecznych dodatkowo rozciągają się na około 70 metrów. Jej całkowite wymiary porównać mniej więcej do boiska piłkarskiego.

Przełomem, który jest nam potrzebny, aby stać się cywilizacją podróżującą w kosmos, jest uczynienie podróży kosmicznych podobnymi do podróży lotniczych. W przypadku podróży lotniczych ten sam samolot, wykorzystywany jest wiele razy.

Elon Musk

NASA w Houston, fot. Adam Białas
NASA w Houston, fot. Adam Białas

Od 1981 do 2011 r. w ramach programu STS (Space Transportation System) Amerykanie do wynoszenia na orbitę obiektów i wysyłania astronautów wykorzystywali wahadłowce kosmiczne. Eksperci zwracają uwagę, że koszt ich obsługi był jednak olbrzymi; nie były też uznawane za zbyt bezpieczne — dwa z nich (Challenger w 1986 r. i Columbia w 2003 r.) eksplodowały wraz z załogą. Wymiana członków załogi stacji realizowana była w tym czasie wyłącznie za pomocą rosyjskich statków Sojuz z Bajkonuru w Kazachstanie. Program załogowych lotów realizowanych z wykorzystaniem wahadłowców zakończono w 2011 roku i od tego czasu NASA została pozbawiona własnych środków transportu astronautów i zaopatrzenia na ISS. Na wrzesień b.r. planowane jest pierwsza z sześciu zakontraktowanych misji w ramach programu ISS Crew Transportation Services, będzie to pierwszy lot załogowy na Międzynarodową Stację Kosmiczną (ISS) z terenu USA od prawie 10 lat. Wykonana przez firmę znanego miliardera Elona Muska SpaceXna zlecenie NASA, napędzana mieszaniną ciekłego tlenu i nafty rakieta Falcon 9, po raz pierwszy w kosmos wzniesie astronautów pojazd wyprodukowany przez prywatną firmę. Elon Musk to prezes, założyciel, wynalazca takich firm jak: SpaceX, Tesla, SolarCity, Starlink, The Boring Company, Hyperloop, OpenAI czy Future of Life Institute. Wyceniany na blisko 94 miliardy dolarów Musk, zainwestował już ponad miliard dolarów w rakiety wielokrotnego użytku. 

Jak kosmiczne technologie zmieniły nasz świat?

Nasze ubrania czy wnętrza pojazdów są wykonane z ognioodpornych tkanin dzięki programowi Apollo. Prognozy pogody z wykorzystaniem monitoringu satelitarnego, wiele odkryć medycznych czy bardziej pożywnej żywności dla niemowląt…niemal każdy obszar technologii odniósł korzyści z badań kosmicznych. Nowoczesne laptopy są bezpośrednimi potomkami przenośnego komputera pokładowego Shuttle (SPOC), który został opracowany na początku lat 80. XX wieku dla programu promów kosmicznych. Protezy kończyn uległy znacznej poprawie dzięki zastosowaniu zaawansowanych materiałów amortyzujących wstrząsy i robotyki.

Od ponad pół wieku program transferu technologii NASA zapewnia prywatnemu przemysłowi połączenie z jego ogromnymi zasobami w celu wspierania rozwoju komercyjnego i ulepszania produktów. Do tej pory NASA twierdzi, że około 2000 komercyjnych produktów typu „spin off” zostało z powodzeniem opracowanych w wielu dziedzinach. Oto kilka innych przykładów technologii „spin-off ”, wynikających z badań i rozwoju kosmosu, których obecnie używamy w życiu codziennym:

NASA Houston, fot. Adam Białas
NASA Houston, fot. Adam Białas

Twórcy GPS prawdopodobnie nie przewidzieli, jak ta technologia zmieni niemal każdą branżę, a także życie codzienne w skali globalnej. Global Positioning System (GPS) został pierwotnie opracowany przez wojsko do precyzyjnej nawigacji i kierowania celów broni. Korzystanie z map i atlasów turystycznych oraz choćby zatrzymywanie się, aby zapytać o drogę, są obecnie w dużej mierze anachronizmem.

GPS umożliwił usługi wywoływania przejazdów, a także śledzenie i dostawę paczek. Poprawiła naszą kondycję, śledząc nasze treningi. Poprawiło nasze bezpieczeństwo, szybko udostępniając naszą lokalizację w sytuacjach awaryjnych. GPS będzie dostępny w przyszłości, aby ułatwić powstające technologie, takie jak samojezdne samochody i dostawy przesyłek za pomocą dronów.

NASA Houston, fot. Adam Białas
NASA Houston, fot. Adam Białas

Termometry douszne na podczerwień — opracowane przez NASA — mierzą ilość energii emitowanej przez błonę bębenkową w taki sam sposób, jak mierzy się temperaturę gwiazd i planet, wykorzystując technologię astronomiczną w podczerwieni. 

Misje eksploracji kosmosu zależą od technologii cyfrowego przetwarzania obrazu opracowanej przez Laboratorium Napędów Odrzutowych. JPL dostosował tę technologię, aby pomóc w tworzeniu nowoczesnych skanerów CAT i radiografii. Produkty konsumenckie, takie jak bezprzewodowe zestawy słuchawkowe, oświetlenie LED, przenośne bezprzewodowe odkurzacze, liofilizowana żywność, pianka z pamięcią, odporne na zarysowania soczewki okularowe i wiele innych znanych produktów, wszystkie skorzystały z badań i rozwoju technologii kosmicznej.

Technologia z wyścigu kosmicznego została również zastosowana, aby bezpośrednio poprawić bezpieczeństwo publiczne i zmniejszyć ryzyko wypadków i obrażeń. W zimowe dni systemy przeciwoblodzeniowe pozwalają samolotom bezpiecznie latać.

Rowkowanie, które początkowo było używane do ograniczania wypadków lotniczych na mokrych pasach startowych, jest obecnie stosowane również na naszych drogach, aby zapobiegać wypadkom samochodowym.

Detektory dymu i tlenku węgla zostały po raz pierwszy opracowane dla programu NASA Skylab w latach 70. Nowoczesny sprzęt przeciwpożarowy szeroko stosowany w Stanach Zjednoczonych oparty jest na lekkich ognioodpornych materiałach opracowanych przez NASA.

Jedna z najważniejszych technologii „spin-off” dotyczy bezpieczeństwa żywności. NASA stanęła przed problemem karmienia astronautów w zamkniętych środowiskach w warunkach nieważkości. Badania wpłynęły na sposób przechowywania dziś ogólnie dostępnych produktów spożywczych. 

Człowiek na Marsie — nasza przyszłość to kosmos

Odległość od Ziemi do Marsa wynosi 57,6 milionów kilometrów, przy obecnej technologii rakietowej podróż na Marsa zajęłaby około 21 miesięcy: 9 miesięcy, aby się tam dostać, 3 miesiące tam i 9 miesięcy, aby wrócić. Długi czas trwania podróży ma kilka konsekwencji. Największym czynnikiem ograniczającym wysyłanie ludzi na Marsa jest finansowanie. Szacunkowy koszt to około 500 miliardów dolarów amerykańskich, chociaż rzeczywiste koszty prawdopodobnie będą większe. Począwszy od późnych lat pięćdziesiątych, wczesna faza eksploracji kosmosu była prowadzona zarówno w celach politycznych, jak i w celu obserwacji Układu Słonecznego.

Krytycy argumentują, że ogromne koszty przeważają nad natychmiastowymi korzyściami z ustanowienia obecności człowieka na Marsie, a fundusze można by lepiej skierować na inne programy, takie jak eksploracja robotów. Zwolennicy eksploracji kosmosu przez człowieka twierdzą, że symbolika obecności w kosmosie może wzbudzić zainteresowanie opinii publicznej przyłączeniem się do projektu i zapoczątkować globalną współpracę. Istnieją również opinie, że długoterminowe inwestycje w podróże kosmiczne są niezbędne do przetrwania ludzkości.

Warto wspomnieć, że w badaniach Marsa istotny udział mają Polacy. Pierwsze instrumenty badające Czerwoną Planetę były produkowane jeszcze w czasach ścisłej kooperacji ze Związkiem Radzieckim. W ten sposób polscy uczeni i inżynierowie wzięli udział w misjach Fobos1 i Fobos2, wystrzelonych w 1988 roku. Na ich pokładzie znalazły się analizatory plazmowe niskiej częstotliwości wykonane w Instytucie Lotnictwa, z udziałem specjalistów z Centrum Badań Kosmicznych PAN. W 1996 roku rosyjska już misja Mars96 zabrała ze sobą trzy instrumenty, których podsystemy zaprojektowali nasi rodacy. Podobny instrument znalazł się również na pokładzie europejskiej misji Mars Express (2003). W 2001 roku Rosyjska misja Fobos-Grunt została wyposażona w penetrator geologiczny Chomik produkcji CBK PAN. Przeznaczony był on do zbierania próbek z powierzchni i badań geologicznych w warunkach mikrograwitacji. Na potrzeby misji ExoMars (2016/2020) w CBK PAN zaprojektowano i zbudowano zasilacz do kamery CaSSIS, który firma Creotech Instruments S.A. zintegrowała z pozostałymi elementami systemu kamery. Na pokładzie lądownika Schiaparelli zainstalowane zostały detektory podczerwieni wykonane przez firmę Vigo System S.A. Detektory z Ożarowa znajdują się na pokładzie marsjańskiego łazika Curiosity (2011). Firma Astronika sp. z o.o. odpowiedzialna jest za jeden z trzech głównych instrumentów, które zabrała ze sobą amerykańska sonda InSight (2018).

Centrum NASA  fot. Adam Białas
Centrum NASA  fot. Adam Białas

Bilet za 60 milionów dolarów…

Podróże kosmiczne są dziś domeną branży prywatnej, kilka firm z sukcesami pracuje w tym obszarze. Cena biletu zależy od tego, dokąd się wybieramy. NASA potwierdziła, że turyści ponownie będą mogli odwiedzać stację za 35 000 dolarów za noc, oprócz wszelkich opłat SpaceX lub Boeinga za ich przewiezienie, które prawdopodobnie wyniosą około 60 milionów dolarów

W 2001 roku nowojorski biznesmen Dennis Tito zapłacił rzekomo 20 milionów dolarów za wystrzelenie rosyjskiej rakiety z dwoma kosmonautami i spędzenie około ośmiu dni na orbicie Ziemi, na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej. Sześciu innych turystów zapłaciło Rosji za przywiezienie ich na ISS, zanim program został odwołany w 2010 r. Z powodu zwiększonej liczby personelu na stacji.

NASA w Houston, fot. Adam Białas
NASA w Houston, fot. Adam Białas

Dla niedoszłych turystów kosmicznych z ograniczonym budżetem Virgin Galactic z sukcesem zaoferowało pierwszą rundę biletów na skraj kosmosu, niestety kolejne problemy techniczne ciągle wstrzymują ten projekt. Inwestorzy uwierzą w kosmiczny wycieczkowy biznes, kiedy statek kosmiczny Virgin pomyślnie przeprowadzi pierwszy lot komercyjny i bezpiecznie sprowadzi klientów na Ziemię (co ma nastąpić według zapowiedzi w pierwszym kwartale 2021 roku). W jednym z pierwszych lotów ma uczestniczyć sam Richard Branson, co ma wywołać efekt zaufania do usługi. W kolejce czeka już 600 chętnych, którzy wpłacili zaliczki na bilety kosztujące 250 tysięcy USD.

Japoński miliarder Yusaku Maezawa został już wybrany przez SpaceX jako pierwszy turysta, który poleci na Księżyc. Cena nie została ujawniona publicznie, ale dyrektor generalny Elon Musk powiedział, że za podróż została wpłacona „znaczna kaucja”. Blue Origin Jeffa Bezosa nie ujawnia kwot, na które będzie obciążał turystów kosmicznych, ale firma pozwala wszystkim zainteresowanym zarejestrować się, udostępniając informacje o cenach i szczegółach ich oferty.

NASA w Houston, fot. Adam Białas
NASA w Houston, fot. Adam Białas

Lot w kosmos to też zdecydowanie największa nagroda, jaka do tej pory została ufundowana w programie telewizyjnym (nowy reality show Space Hero). Space Hero Inc, amerykańska firma produkcyjna zapewniła sobie miejsce na misję na Międzynarodową Stację Kosmiczną w 2023 roku. Trafi ono do zwycięzcy reality show. Wybrana grupa zawodników przejdzie intensywne szkolenie i zmierzy się z wyzwaniami sprawdzającymi ich siłę fizyczną, psychiczną i emocjonalną, cechy, które są niezbędne dla astronauty w kosmosie.

Cena za wysłanie ładunku w kosmos może się różnić w zależności od tego, co przywozimy. SpaceX oferuje ładowność do 830 kilogramów, za 4,15 miliona dolarów. W przypadku większych ładunków United Launch Alliance oferuje przewóz do 18.937 kg na pokładzie jednej ze swoich rakiet Atlas V, których ceny zaczynają się od 109 milionów dolarów.

Wkrótce POLSA otworzy Centrum Kosmiczne w Warszawie

NASA Adam Białas
NASA w Houston fot.Adam Białas

POLSA uczestniczy w realizacji strategicznych dla nas celów, wspierając wykorzystanie systemów satelitarnych i rozwój technologii kosmicznych. We wrześniu br. w Warszawie Prezes Polskiej Agencji Kosmicznej (POLSA) Michał Szaniawski oraz Jerzy Brodzikowski, General Manager Cambridge Innovation Centre (CIC) Warsaw podpisali umowę dotyczącą utworzenia Cosmic Hub. Będzie to wspólna przestrzeń w centrum Warszawy, w której innowatorzy będą mogli spotykać się, dzielić wiedzą, brać udział w warsztatach oraz skorzystać z wiedzy i kontaktów przedstawicieli Polskiej Agencji Kosmicznej. W roku 2030 polski sektor kosmiczny będzie w wybranych obszarach w pełni konkurencyjny w wymiarze globalnym i będzie w stanie zapewnić Polsce niezależność w dostępie do danych satelitarnych i w ich zastosowaniu.

Nowe wyzwanie dla wyższych uczelni…

prof. Anna Konert
prof. Anna Konert, dyrektor Instytutu prawa lotniczego i kosmicznego z Uczelni Łazarskiego

Studia z zakresu prawa lotniczego cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem ze strony studentów. Stanowią odpowiedź na wypełnienie luki edukacyjnej w obszarze kształcenia związanego ze zmianami w zakresie: rozwoju technologicznego związanego z powszechnym zastosowaniem nowych konstrukcji samolotów oraz systemów zarządzania ruchem w przestrzeni powietrznej, standaryzacji przepisów, zasad oraz procedur w relacjach międzynarodowych, strukturalnej i funkcjonalnej integracji wykonywania nadzoru lotniczego oraz badania wypadków lotniczych. Z kolei obszary prawa kosmicznego wiążą się głównie z przepisami prawa międzynarodowego (jak również krajowego poszczególnych państw) oraz innymi zasadami i deklaracjami powiązanymi z działalnością w przestrzeni kosmicznej. Umowy międzynarodowe powstałe pod auspicjami Organizacji Narodów Zjednoczonych (ONZ), a także Rezolucje Zgromadzenia Ogólnego ONZ regulują kwestie dotyczące m. in.: zasad prawnych rządzących działalnością państw w zakresie badania i wykorzystywania przestrzeni kosmicznej; ratowania kosmonautów, powrocie kosmonautów i zwrocie obiektów wypuszczonych w przestrzeń kosmiczną; międzynarodowej odpowiedzialności za szkody wyrządzone przez obiekty kosmiczne; rejestracji obiektów wypuszczonych w przestrzeń kosmiczną; przekazywaniu i wykorzystywaniu danych ze zdalnego badania Ziemi z kosmosu; działalności państw w zakresie badań i użytkowania przestrzeni kosmicznej łącznie z Księżycem i innymi ciałami niebieskimi; oraz działalność państw na Księżycu i innych ciałach niebieskich. Ponadto, w związku z pierwszymi testami i planowanym dalszym rozwojem lotów suborbitalnych, obszarem badań jest również prawo transportu kosmicznego i zarządzania ruchem w przestrzeni kosmicznej – dyrektor Instytutu prawa lotniczego i kosmicznego z Uczelni Łazarskiego prof. Anna Konert.

Nowy Meksyk USA fot. Adam Białas
Nowy Meksyk USA fot. Adam Białas

Od zarania dziejów ludzkości człowiek dążył do rozwoju i odkrywania nowych przestrzeni. Mikołaj Kopernik „wstrzymał Słońce, ruszył Ziemię” w swoim dziele „O obrotach sfer niebieskich”, które na owe czasy (1543) stanowiło przewrót w nauce i ówczesnym światopoglądzie. Dwie i pół dekady obserwacji dokonanych za pomocą kilku flagowych teleskopów, potwierdziło efekty przewidziane przez ogólną teorię względności Einsteina na ruch gwiazdy przechodzącej przez skrajne pole grawitacyjne w pobliżu super masywnej czarnej dziury w centrum Drogi Mlecznej. Rozwój ludzkości przedstawiany w fabule rodem z fantastyki naukowej, z biegiem czasu staje się naszą codzienną rzeczywistością. Eksploracja kolejnych planet to jedynie kwestia czasu. Centrum NASA w Houston daje nam dziś namiastkę tego, co stanie się codziennością dla przyszłych pokoleń.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas