...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

„Brazylijski Gaudi” – geniusz architektury ze slumsów Sao Paulo

Nigdy nie słyszał o barcelońskim architekcie Antonio Gaudim (1852-1926) aż do dnia, który odmienił jego życie i został zaproszony do Barcelony. Estevao Silva da Conceicao mieszka z żoną i dwójką dzieci w slumsie (faweli) Paraisopolis na południu ponad dwudziestomilionowego Sao Paulo.

Sao Paulo, Brazylia , fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia , fot. Adam Białas

Zbudował tam dom, który wygląda jak autentyczne dzieło katalońskiego architekta Antonio Gaudiego – jest intuicyjny, organiczny, fantazyjny, niesamowity. Nie szerszy niż garaż, wije się w górę, w dół oraz dookoła, i jak żaden inny w tej okolicy szczyci się ogrodem na dachu. Starannie budowany przez lata ze znalezionych przedmiotów, wyrzuconych materiałów i kilku oszczędnych zakupów w składzie budowlanym, powstał na ziemi, której Estevao nie jest właścicielem.

Barcelona, fot. Adam Białas
Barcelona, fot. Adam Białas

Natomiast sam Antonio Gaudi był wizjonerem i artystą, a stworzone przez niego projekty sprawiają wrażenie, jakby nie były poddane siłom grawitacji. Zdarzało mu się opracowywać budynki, w których nie przewidział ani jednego kąta prostego. Nazywany „czarodziejem architektury” odszedł w wieku 73 lat, zostawiając po sobie olbrzymi dorobek. Sama budowa słynnej katedry rozpoczęła się w 1882 roku i trwa do dziś. Ta ikoniczna wizytówka Barcelony zostanie ukończona przez katalońskiego architekta Jordi Fauli i Oller oraz jego zespół dopiero w 2026 roku. Gaudi słynie również z wielu innych wyjątkowych prac jak np. Villa Qiujano, Casa Vicens, Colegi de Santa Maria de Jesús, Casa Calvet, Casa Batlló czy z zaprojektowanych przez siebie mebli.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Mieszkając przez pewien czas w Brazylii, skorzystałem z okazji i idąc tropem tej niezwykłej historii odnalazłem jej bohatera. Nie było to proste, gdyż w tym czasie nie był tu jeszcze rozpoznawalny, a dopiero kilka lat później poświęcono mu sporo uwagi w mediach.  Jakże zdziwiony był Estevao, kiedy pojawiła się u niego delegacja z Barcelony z jednym z największych współczesnych architektów kontynuujących budowę dzieła Gaudiego, Jordi Fauli i Oller. Chciał on osobiście stwierdzić czy jego praca jest oryginałem.

 

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Byłem zaskoczony, nie wiedziałem kim jest Gaudi, nigdy wcześniej o nim nie słyszałem. Kiedy rozpoczynałem budowę, eksperymentowałem z różnymi sposobami i budulcem, bo wykorzystane materiały są darmowe i często znalezione na śmietniku. Pierwsze próby były nieudane, ale w końcu opracowałem udaną metodę. Do budowy wykorzystuję wszystko, co może się nadać: kapsle, potłuczone szkło, zużyte długopisy, butelki. Zbieram też wyrzucone kwiaty, które dostają drugie życie rosnąc w konstrukcji domu i tworząc koronę swoistego drzewa.

Estevao Silva da Conceicao.

 

Barcelona, fot. Adam Białas
Barcelona, fot. Adam Białas

Grupa ekspertów stwierdziła, że jest to nowatorska metoda, która nie ma nic wspólnego z plagiatem i zaprosiła Brazylijczyka do Barcelony, aby zapoznał się z twórczością Gaudiego. Naukowcy byli pod wielkim wrażeniem oryginalności, ale i podobieństwa ich sztuki oraz architektury. Zapraszając go do stolicy Katalonii, chcieli pokazać mu prace genialnego  architekta oraz zarejestrować jego wrażliwe i spostrzegawcze reakcje. Wkrótce sława mieszkańca faweli przekroczyła granice Brazylii, a historia Estevao została  przedstawiona w filmie, książce, a także przez coraz częściej odwiedzających go dziennikarzy z całego świata.

To było wielkie przeżycie. Kiedy zobaczyłem dzieła Gaudiego w Barcelonie,  dostrzegłem podobieństwo między swoim domem, a twórczością tego architekta. Mój dom wygląda trochę jak jego prace z  Parku Guell.

Estevao Silva da Conceicao.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Twórca domu zrezygnował z początkowego pomysłu stworzenia go na wzór krzewu róży. Zainspirowany na nowo drzewami jabuticaba i figowym, zawiesił swój żyjący dom-ogród w ciasnej przestrzeni faweli, gdzie mieszkańcy na „dziko” zajmują przestrzeń do zamieszkania i budują chaotyczne obiekty bez żadnych pozwoleń. Światowi eksperci architektury sklasyfikowali dom Estevao jako architekturę organiczną, która jest naprawdę inna, oryginalna. Sam autor nie miał żadnego wykształcenia, prostu budował kierując się intuicją myśląc, że będzie to poprawne… i rzeczywiście tak było.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Konstrukcja domu z żelaznych prętów w kształcie łuku, pokrytych cementem, wyznacza otwartą przestrzeń ornamentów, której zwieńczeniem jest taras z roślinnością widziany z wnętrza przez prawie osiem metrów od podłogi. Wchodząc tam krętymi wąskimi schodami widać panoramę faweli. Osadzone w ścianach kamienie, telefony, talerze, marmury i inne zdobyte przedmioty tworzą nieskończoną mozaikę. Niemal każdego dnia ogrodnik przybija nową dekorację czy sadzi kolejne znalezione rośliny.

 

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas

Estevao Silva da Conceicao ma dziś 61 lat, urodzony w Santo, w głębi Bahia w biednej wielodzietnej rodzinie „Brazylijski Gaudí” uczył się tylko do czwartej klasy podstawówki. Zanim został miejskim ogrodnikiem w Sao Paulo, pracował jako robotnik przy pracach budowlanych w całym kraju. W 1985 roku osiadł w Paraisópolis i rozpoczął budowę domu znanego jako „Casa de Pedra” (Kamienny Dom) – wyjątkowe dzieło w Sao Paulo. Obiekt znajduje się na wzgórzu, w środku drugiego co do wielkości w stolicy Sao Paulo, liczącego około 80 tysięcy mieszkańców slumsu. Latynos wywarł również wrażenie na wyższych sferach Sao Paulo, które poprosiły go o zbudowanie paneli w najmodniejszych rezydencjach. Sprzedaje również wazony dekoracyjne do willi celebrytów i milionerów z całej Brazylii.

Sao Paulo, Brazylia, fot. Adam Białas
Sao Paulo, Brazylia, Autor z rodziną Estevao fot. Adam Białas

.tb_button {padding:1px;cursor:pointer;border-right: 1px solid #8b8b8b;border-left: 1px solid #FFF;border-bottom: 1px solid #fff;}.tb_button.hover {borer:2px outset #def; background-color: #f8f8f8 !important;}.ws_toolbar {z-index:100000} .ws_toolbar .ws_tb_btn {cursor:pointer;border:1px solid #555;padding:3px} .tb_highlight{background-color:yellow} .tb_hide {visibility:hidden} .ws_toolbar img {padding:2px;margin:0px}

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Psychologia i architektura: serce i rozum każdego projektu

Stocznia Cesarska

W artykule znajdują się linki afiliacyjne. Po kliknięciu w nie, zostaniesz przeniesiony na stronę reklamodawcy, gdzie będziesz mógł zapoznać się z konkretną ofertą na produkt lub usługę. Klikając w linki afiliacyjne nie ponosisz żadnych kosztów, a jednocześnie wspierasz pracę redakcji brief.pl i naszą niezależność.

Projektowanie już dawno nie bierze pod uwagę wyłącznie funkcjonalności. Nawet najrozsądniej przemyślane przestrzenie nigdy nie stworzą poczucia ciepła i przywiązania, jeżeli zabraknie w nich zrozumienia potrzeb oraz emocji potencjalnych odbiorców. Najskuteczniej przyciągają nas miejsca i budynki, które poprzez swoją wyjątkową energię sprawiają, że chcemy w nich przebywać.

Psychologia architektury to najprościej rzecz ujmując wpływ na emocje użytkowników budynków poprzez ich formę. Pomimo tego, że termin ten pojawił się formalnie dopiero w XIX wieku, zabiegi wywołujące konkretne emocje można zauważyć już choćby w średniowiecznym gotyku. Tym bardziej dziś, niemal każdy architekt doskonale zdaje sobie sprawę z tego, jak wielki wpływ na pozytywne samopoczucie i emocje użytkownika czy odbiorcy danego budynku czy przestrzeni mogą mieć jego decyzje projektowe.

Obszarem, w którym niezwykle ważne jest uwzględnienie psychologicznego aspektu architektury są projekty mieszkań oraz osiedli mieszkalnych. W końcu dom jest istną oazą, dającą wytchnienie od codzienności. Ważne jest to, aby miejsce w którym spędzamy najwięcej czasu, pomagało nam stworzyć poczucie ciepła oraz przywiązania. Ponadto, powinno zapewniać komfort i chęć przebywania – zarówno wewnątrz mieszkań, jak i w przestrzeni wspólnej.

Tym większym wyzwaniem dla architektów jest zaadaptowanie jako miejsce do życia obszaru, które przez lata pełniło zupełnie inną funkcję. Ciekawym przykładem tego typu przedsięwzięcia jest master plan Stoczni Cesarskiej, czyli projekt rewitalizacji 16 ha terenów postoczniowych w Gdańsku. Ambicją architektów z pracowni Henning Larsen (we współpracy z pracowniami BBGK i A2P2) było zaprojektowanie dzielnicy odpowiadającej wszystkim potrzebom przyszłych mieszkańców oraz gości, nie zaburzając przy tym ducha i atmosfery tak zasłużonego miejsca, jakim była Stocznia Gdańska.

Materiały, skala budynków, podcięcia, przedproża – wszystko, co nowe, będzie nawiązywać do tego, co już jest wokół. Uczymy się od stoczni. Nie tylko od budynków, ale także od wyjątkowej skali i atmosfery przestrzeni, która jest pomiędzy. Chcemy podkreślić pozostałe w niej stoczniowe relikty tworzące charakter miejsca, ale jednocześnie nadać jej nowe znaczenie. Między starym, a nowym musi trwać dialog .
Plany Stoczni Cesarskiej, będącej częścią Młodego Miasta, zawierają m.in. nadwodną promenadę z punktami usługowymi i gastronomicznymi, miejsca wypoczynku oraz tereny zielone, które zajmą aż 32% powierzchni dzielnicy.

Architekt prowadzący, Mateusz Mastalski, pracownia Henning Larsen

Stocznia_Cesarska_Waterfront, proj. Henning Larsen
Stocznia Cesarska Waterfront, proj. Henning Larsen

W bliskim sąsiedztwie Stoczni Cesarskiej powstaje inwestycja mieszkaniowa będąca kolejnym przykładem przemyślanej rewitalizacji. Apartamenty Chlebova, powstają w miejscu Germania Brotfabrik, czyli pierwszej przemysłowej fabryki chleba w Gdańsku. Potrzeby wszystkich mieszkańców wypełni nie tylko nowoczesny kompleks łączący apartamenty, lokale usługowe oraz mieszkania pod wynajem, ale również nowy, miejski, ogólnodostępny plac.

Plac Chlebovy odznaczać się będzie przyjaznymi proporcjami, co ma niebagatelne znaczenie w odbiorze przestrzeni publicznej. Ponadto planujemy użycie rekreacyjnej zieleni i małej architektury, których zastosowanie ma być elastyczne. Chodzi o to, aby to użytkownicy przestrzeni nadawali jej charakter, aby wyposażenie i zagospodarowanie placu stanowiły niejako tło i scenę dla dziejącego się tam życia. Planujemy również elementy, które będą przyciągać turystów i ciekawić mieszkańców. Takie, które będą dobrze wyglądać na zdjęciach czy w mediach społecznościowych. Czy nam się to podoba czy nie, takie trendy w projektowaniu przestrzeni publicznych są coraz bardziej obecne na świecie, więc staramy się również za nimi podążać.

Jakub Bladowski, prezes biura architektonicznego Roark Studio 

Duże znaczenie przywiązujemy również do miejsc, w których odpoczywamy poza domem. Oczywistym jest, że czas wolny chcemy spędzać w dobrze zaprojektowanych budynkach, wywołujących pozytywne emocje. Nastawienie na coraz piękniejsze i lepiej przemyślane wnętrza hotelowe, dające poczucie bezpieczeństwa i odpoczynku, wpisuje się w trend tworzenia miejsc spełniających emocjonalne oczekiwania wszystkich odbiorców.

Każdy człowiek jest inny i we wnętrzach hotelowych każdy powinien móc spędzać czas tak, jak lubi. To banał, ale też podstawowa zasada projektowania tych obiektów. Jako projektanci musimy dawać możliwość wykorzystywania przestrzeni hotelowych w różny sposób, zależnie od przyzwyczajeń i indywidualnych upodobań.

Kamil Kowalik, Iliard Architecture & Project Management

Ciekawym przykładem takiego podejścia jest Gwiazda Morza Resort Spa&Sport w nadmorskim Władysławowie. Wszystkie wnętrza zostały zaprojektowane w nim tak, aby gość mógł komfortowo korzystać z atrakcji samego obiektu, jak i jego lokalizacji i poczuć się zrelaksowany podczas urlopu. Znajdziemy tam meble wolnostojące – fotele, pufy czy stoliki, które mają różne wykończenia i materiały. Dzięki takiemu zabiegowi osiągnęliśmy efekt zamierzonego chaosu. Goście mogą dowolnie dopasować konfigurację pewnych elementów do własnych potrzeb i upodobań. Możliwość ta sprawia, że czujemy się jak w domu, jak u siebie.

Gwiazda Morza, proj. Iliard
Gwiazda Morza, proj. Iliard

Wiedza z dziedziny psychologii architektury przydaje się nie tylko podczas projektowania obiektów mieszkalnych oraz hotelowych. Okazuje się, że coraz częściej wykorzystywana jest również w przypadku obiektów użyteczności publicznej. Miejsca do tej pory nastawione przede wszystkim na funkcjonalność mogą być dużo bardziej przyjazne, jeśli podczas projektowania weźmie się pod uwagę emocje odbiorców.

Możemy znacząco na nie wpływać szeregiem zabiegów projektowych Tonacją kolorów czy doborem materiałów możemy wprawić odbiorcę w zadumę, refleksję lub radość i ekscytację. Światłem możemy kreować poczucie tajemniczości, zagadkowości lub lekkości i relaksu. Dobór wielkości szklenia będzie natomiast tworzyć klimat transparentności, otwartości, bądź wyciszenia, zamknięcia.

Paulina Czurak, właścicielka biura projektowego Ideograf

Miejscem użyteczności publicznej wymagającym od projektantów wyjątkowego wyczucia oraz umiejętności bez wątpienia jest szpital. Odpowiednie spełnienie wszelkich wymagań technologicznych, funkcjonalnych, ale również i emocjonalnych to dla projektantów ogromne wyzwanie, z którym jednak można sobie poradzić. Udowadnia to biuro projektowe Arch-Deco, które na swoim koncie projekt największego kompleksu szpitalnego na Pomorzu: Centrum Medycyny Inwazyjnej i Nieinwazyjnej w Gdańsku oraz Uniwersyteckiego Szpitala Klinicznego w Białymstoku.

Kontekst psychologii architektury przyprojektowaniu obydwu szpitali był dla nas bardzo ważny. Według badań, odpowiednie otoczenie przekłada się na szybszą rekonwalescencję i zmniejsza poziom stresu u pacjentów i odwiedzających. Dzięki użyciu naturalnych materiałów, stonowanej kolorystyki czy wprowadzeniu sztuki chcieliśmy koić emocje i nerwy, wyciszać i uspokajać wszystkich użytkowników szpitala. Dużo uwagi poświęciliśmy też oświetleniu. W pomieszczeniach Centrum Medycyny Nieinwazyjnej zaplanowaliśmy dużo naturalnego światła, a okna zaprojektowaliśmy na takiej wysokości, aby leżący w łóżkach pacjenci mogli obserwować to, co dzieje się na zewnątrz.

Michał Baryżewski, współwłaściciel biura architektonicznego Arch-Deco

Kompozycja przestrzenna oraz rozwiązania architektoniczno-materiałowe w Centrum Medycyny Nieinwazyjnej podporządkowaliśmy idei humanizowania przestrzeni szpitalnej. Zielone patia-ogrody dostępne z głównych ciągów komunikacyjnych stworzą miejsca z przyjaznym klimatem. Pozwolą na obcowanie z naturalną roślinnością, która daje wytchnienie. Z kolei zlokalizowane przy patiach pokoje dzienne dla pacjentów oraz kawiarnia z lokalami usługowymi przy centralnym patio stanowić będą ogólnodostępne miejsca wypoczynku.

Zbigniew Reszka, prezes Arch-Deco

Gdyńskie Centrum Filmowe, proj. Arch-Deco
Gdyńskie Centrum Filmowe, proj. Arch-Deco

Innym ciekawym przykładem projektu miejsca użyteczności publicznej z portfolio pracowni Arch-Deco jest koncepcja budynku Gdyńskiej Szkoły Filmowej oraz nowego wygląda otaczającego go placu Grunwaldzkiego. Minimalistyczna w swej formie, szklana fasada budynku została przełamana czerwienią tarasowych schodów oraz dużą ilością naturalnej zieleni, która ozdobiła nową wersję placu, skłaniając przechodniów do zatrzymania się choć na chwilę. Takie zabiegi sprawiają, że miejsce to tętni życiem nie tylko podczas wielkich wydarzeń filmowych, ale również na co dzień.

Naszą intencją było łagodne wkomponowanie siedziby centrum w krajobraz modernistycznego miasta. Jednak w miarę zbliżania się do budynku czerwone akcenty zaczynają zdradzać jego drugą naturę, wywołując ciekawość. Kolor działa coraz intensywniej z każdym krokiem, by swoją największą siłę osiągnąć wewnątrz sal kinowych. Tak zaplanowany odbiór budynku inspirowany był klasycznym scenariuszem filmowym, który na początku buduje szerszą narracje i wprowadza napięcie, zmierzając ku scenie finałowej.

Zbigniew Reszka, prezes Arch-Deco

Współcześni architekci coraz częściej zdają sobie sprawę, jak wielka odpowiedzialność spoczywa na ich barkach. W wyniku ich pracy powstają w końcu obiekty, które wpisują się w miejskie krajobrazy na długie dziesięciolecia. Chodzi nie tylko o spełnienie wymagań inwestora oraz komfort użytkownika przestrzeni, ale również o wpływanie na jego samopoczucie. Nawet najlepszy pod względem funkcjonalnym projekt bez umiejętnego operowania emocjami zawsze będzie zaledwie połową sukcesu.


Autorka:

Barbara Betlejewska, Ultra Relations

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Nowa fala wizjonerów architektury w Polsce

nowe pokolenie wizjonerów architektury Teoria Praktyka

Współcześni architekci muszą mierzyć się z wieloma wyzwaniami. Ich prace, oprócz dostarczania walorów estetycznych, powinny być funkcjonalne, przyjazne środowisku, a także odpowiedzialne społecznie.

Tworzenie projektów architektonicznych w oparciu o zrozumienie potrzeb mieszkańców to droga, którą powinien podążać każdy architekt. Dlatego Konkurs TEORIA oraz Stypendium PRAKTYKA, organizowany przez Fundację im. Stefana Kuryłowicza, wspiera młodych adeptów architektury pomagając im realizować wizjonerskie projekty przy zachowaniu najwyższych standardów zawodowych.

prof. Ewa Kuryłowicz, Przewodnicząca Rady Fundacji im. Stefana Kuryłowicza

Prace finalistów Stypendium PRAKTYKA pokazują, że młodzi architekci próbują wsłuchiwać się w relacje ludzi z otaczającym ich środowiskiem i uwzględniają uwarunkowania społeczne, ekonomiczne i kulturowe odbiorców.

Finaliści Stypendium PRAKTYKA zaproponowali nieoczywiste rozwiązania dla codziennych problemów, tak jak w przypadku projektu Macieja Moszanta „Dzielnica Katowice-Niewartko: obraz miasta podporządkowanego zredukowaniu liczby wypadków drogowych z udziałem pieszych”. Autor zaprezentował pro środowiskowe pomysły, jak na przykład wprowadzenie w przestrzeni miejskiej zieleni, która jednocześnie pochłania smog i funkcjonuje jako bariera zapobiegająca wtargnięciu pieszych na ruchliwą jezdnię. Projekt bazuje także na nowych technologiach, które m.in. analizując ruch pieszych, potrafią wykryć osoby z niepełnosprawnościami i dostosować do nich sygnalizację świetlną na przejściach. Jury Stypendium PRAKTYKA doceniło autora za atrakcyjną grafikę, ale przede wszystkim za zaprezentowane rozwiązania architektoniczne, które są funkcjonalne i realne do wprowadzenia.

Ze względu na światowe problemy ekologiczne powrót do natury to wszechobecny trend w kulturze, sztuce, a nawet biznesie. Zagościł, również w architekturze i do życia w zgodzie ze środowiskiem odwołuje się praca finalistów Jana Szeligi i Krzysztofa Janasa „Wieśland, czyli miejska fantazja kryta strzechą”. Projekt zakłada utworzenie miejskiego parku rozrywki w wiejskiej odsłonie. Zamiast rollercosterów architekci proponują zieloną przestrzeń wypoczynkową z karczmami serwującymi zdrowe, ekologiczne jedzenie. Projekt zyskał uznanie jury m.in. za nowatorskie podejście do tematu ścierania się dwóch istotnych obszarów ludzkiej aktywności – kultury i środowiska – oraz za walory estetyczne pracy.

Nowe technologie sprawiają, że zaciera się różnica między światem realnym i wirtualnym. Dzięki inteligentnym urządzeniom i aplikacjom zanikają bariery odległości, czasu i użytkownik może jednocześnie funkcjonować w kilku wymiarach. Zagrożenia wynikające z niewystraczającego skupienia na świecie realnym analizuje praca „Uważaj(my)!” Magdaleny Orzeł-Rurańskiej i Kingi Kwaśny. Architektki nakreślają wizję miasta z infrastrukturą w duchu „smart”, która informuje mieszkańców o potrzebie włączenia czujności w newralgicznych obszarach, jak na przykład przejścia dla pieszych. Jury konkursu doceniło istotę i aktualność poruszonego w projekcie tematu świata wirtualnego, który w coraz większym stopniu absorbuje uwagę społeczeństwa.

Drugi z programów Fundacji im. Stefana Kuryłowicza to Konkurs TEORIA, który promuje najciekawsze teksty o relacji architektury i kultury. W tegorocznej edycji otrzymano rekordową liczbę zgłoszeń. Czy będą wśród nich oryginalne diagnozy i rozwiązania problemów współczesnych społeczeństw, jak miało to już miejsce w poprzednich latach? Laureatki ubiegłorocznej edycji Małgorzata Neumann i Zofia Zuchowicz w pracy „Terrain vague w Polsce. Nieoczywisty potencjał terenów porzuconych” analizowały potencjał terenów porzuconych, takich jak opuszczone pegeery, zapomniane dworce kolejowe czy powojenne ruiny kamienic. Autorki pokazały historię nieużytków miejskich i zaprezentowały możliwości ich ponownego zagospodarowania. Czy nowa fala architektonicznych wizjonerów będzie miała w tym roku równie interesujące pomysły?

Laureaci Konkursu TEORIA i Stypendium PRAKTYKA zostaną wyłonieni podczas uroczystego finału 26 marca 2020 roku w ZODIAKU Warszawskim Pawilonie Architektury. W ramach Konkursu TEORIA realizowanego przez Fundację im. Stefana Kuryłowicza autor najlepszego tekstu otrzyma nagrodę finansową, a jego praca zostanie opublikowana w formie dwujęzycznej publikacji. Zwycięski projekt Stypendium PRAKTYKA, oprócz stypendium, dostanie wsparcie merytoryczne, by przekształcić pomysł w koncepcję architektoniczną. Wydarzeniu towarzyszyć będzie publiczna prezentacja prac finalistów, obrady jury i dyskusje z udziałem światowej renomy architektów, co będzie niepowtarzalną szansą dla uczestników, by spotkać ich wszystkich w jednym miejscu. Wstęp na finał konkursów jest bezpłatny.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Poszukiwani młodzi architekci, którzy zmienią polskie miasta

młodzi architekci

Dzisiejsze myślenie o architekturze sprowadza się już nie tylko do wartości estetycznej czy ekonomicznej. Coraz częściej współcześni projektanci muszą sobie stawiać pytania o to, jak budować i projektować, by uwzględnić problemy, z którymi borykają się społeczeństwa, tj. przeludnienie, coraz mniej liczne tereny zielone, zmniejszające się miejskie zasoby wody, starzejące się społeczeństwo, czy narastające problemy psychologiczne. Dobry architekt potrafi zaprojektować odpowiedzialną społecznie architekturę w duchu idei zrównoważonego rozwoju miast. – Patron Fundacji wierzył, że dobry projekt architektoniczny jest połączeniem piękna i pragmatyzmu. Cenił architekturę odważną, śmiałą, ale także odpowiedzialną i kształtującą postawy. Właśnie takich architektów Fundacja im. Stefana Kuryłowicza chce wspierać w ramach programów Konkurs TEORIA i Stypendium PRAKTYKA – mówi prof. Ewa Kuryłowicz, Przewodnicząca Rady Fundacji.

Projekty laureatów konkursu i stypendium udowadniają, że architektura, o jakiej marzył Stefan Kuryłowicz jest możliwa do stworzenia. Zwyciężczyni Stypendium PRAKTYKA 2018 Agnieszka Dąbek uwzględniła w swojej pracy problem starzejącego się społeczeństwa. Zaprojektowała „Oddział Warszawa”, czyli naszą stolicę, w której zamiast enklaw dla seniorów i domów starości, pojawia się pomysł na miasto przyjazne starszym osobom. W projekcie znajdowały się więc małe parterowe mieszkania włączone w tkankę miejską, zastosowano nowe technologie i inne usprawnienia np. rabaty z leczniczymi roślinami, płyty chodnikowe z zielonego betonu zwalczającego bakterie i eliminujące odór, tzw. chwytacze uliczne na laski ortopedyczne czy serwis i stacja ładowania wózków elektrycznych w Rotundzie PKO. Ewelina Wiciak i Barbara Romańska, laureatki Stypendium 2017, w swoim prowokacyjnym projekcie „Parawanowiec” zajęły się niezbyt lubianym zjawiskiem „parawaningu”, znalazły nowatorski sposób zagospodarowania przestrzennego polskich plaż uwzględniający preferencje plażowiczów.

Fundacja im. Stefana Kuryłowicza

Laureaci Konkursu TEORIA pisali z kolei o tym, jak architektura i kultura wpływają na siebie wzajemnie, poszukiwali oryginalnych diagnoz i nowych rozwiązań. Małgorzata Neumann i Zofia Zuchowicz wzięły na warsztat „Terrain vague w Polsce”, czyli porzucone, nieoczywiste przestrzenie, takie jak zamknięte fabryki, opuszczone pegeery, dworce kolejowe pozostałe po rozbiórce torów czy powojenne ruiny kamienic. Napisały pracę o tym, skąd się wzięły takie miejsca i jak można wykorzystać ich potencjał. Kinga Zemła, zwyciężczyni w 2017 roku w „Architekturze naturalnej” przyglądała się z kolei współczesnym miastom, które jej zdaniem coraz bardziej stają się naturalnym środowiskiem życia człowieka. Jak może wyglądać miasto przyszłości oraz jaką funkcję mogłyby w nim pełnić cybernetyka czy biotechnologia? Między innymi o tym pisała autorka.

Konkurs TEORIA promuje najlepsze teksty o relacji architektury i kultury, do Stypendium PRAKTYKA z kolei szukamy konkretnych pomysłów na architekturę społecznie odpowiedzialną. Poszukujemy architektów, którzy są dobrymi obserwatorami współczesnej rzeczywistości – podsumowuje prof. Ewa Kuryłowicz.

Stypendium PRAKTYKA to trwający 6 miesięcy program. Zgłaszany do konkursu projekt może dotyczyć dowolnego miasta w Polsce. Budżet stypendium wynosi 16 000 zł i podzielony jest na dwa etapy, najlepsi architekci dodatkowo otrzymują wsparcie merytoryczne w rozwoju zwycięskiego pomysłu. Na laureata Konkursu TEORIA czeka 3 500 zł oraz publikacja pracy w dwujęzycznej polsko-angielskiej wersji.

Do konkursu mogą zgłaszać się architekci, studenci i absolwenci z Polski i zagranicy do 40 roku życia, którzy ukończyli przynajmniej I stopień studiów architektonicznych. Mogą się także zgłaszać drużyny w składzie max. 3 osobowym, w których co najmniej jedna z osób jest architektem. Prace w obu konkursach można nadsyłać do 7 stycznia 2020 roku. Formularze oraz regulaminy dostępne są pod adresami:

Konkurs TEORIA: https://fundacja-sk.pl/teoria-opis/
Stypendium PRAKTYKA: https://fundacja-sk.pl/praktyka-opis/

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF