...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Pierwsza zaawansowana technologia sztucznej inteligencji, która wskaże radość, hejt, a nawet potencjalne odejście klienta – nowa funkcja SentiOne

AI

SentiOne, polska firma wspierająca marki w zakresie automatyzacji obsługi klienta z wykorzystaniem technologii sztucznej inteligencji, jako pierwsza z obecnych na rynku narzędzi do analizy Internetu wprowadza nową funkcję - Raport Analiza AI. Użytkownicy na bazie zaawansowanego silnika przetwarzania języka naturalnego mogą teraz wygenerować raport pokazujący z wysoką dokładnością emocjonalnie nacechowane wypowiedzi Internatów na temat ich produktów czy usług, sklasyfikowane według najważniejszych emocji. SentiOne jest laureatem naszego konkursu na 50 najbardziej kreatywnych w biznesie z roki 2018.

Co to jest Raport Analiza AI

Nowa funkcja daje możliwość analizy emocji, które prezentowały osoby wypowiadające się na dany temat, informację o kwestiach, które interesowały ich najbardziej, ostrzeżenia o sytuacjach kryzysowych czy wskazanie anomalii statystycznych. Jako pierwsza dostępna jest tylko w Polsce i trwają już prace nad kolejnymi wersjami językowymi. Raport Analiza AI sprawdzi się przede wszystkim w branżach takich jak: bankowość, kosmetyki, telekomunikacja, ubezpieczeń, marek modowych lub FMCG

SentiOne raporty Analiza AI
Źródło: Rocket Science

Jak działa analiza emocji?

W przypadku monitoringu internetu kluczowe jest, by uczyć algorytmy sztucznej inteligencji na jak największym zestawie danych treningowych – wtedy technologia osiąga najwyższą skuteczność. Algorytmy SentiOne każdego dnia gromadzą ponad 40 mln wzmianek z domen publicznych z całego świata, takich jak media społecznościowe, fora, serwisy informacyjne czy blogi. W ten sposób powstał unikalny zestaw 30 miliardów wzmianek w 27 językach.

Dzięki niemu algorytmy języka naturalnego potrafią z wysoką dokładnością wskazać emocjonalne nacechowanie wypowiedzi internautów, co z kolei pozwala na analizę emocji wokół poszczególnych tematów. Obecnie algorytmy potrafią już wskazać pięć najważniejszych rodzajów emocji: radość, smutek, złość, rozczarowanie, a nawet sarkazm. Wybór tych właśnie emocji został podyktowany faktem, że nowe narzędzie powstało głównie z myślą o osobach zajmujących się komunikacją i działaniami wizerunkowymi. Są one również najłatwiejsze do rozpoznania dla algorytmów sztucznej inteligencji. SentiOne pracuje obecnie nad ich rozwojem i umiejętnością rozpoznawania kolejnych emocji.

Tak podzielone wypowiedzi są następnie przydzielane do jednej z trzech kategorii: nacechowane neutralnie, pozytywnie lub negatywnie. Dodatkowo algorytmy dzielą je na siedem kategorii semantycznych: opinia, doświadczenie klienta, sugestia, porada, reklama, hejt oraz potencjalny lead. W raporcie znajdują się również przykłady wzmianek z każdej kategorii.

Dzięki temu można szybko i łatwo sprawdzić, jaka jest opinia internautów na wskazany temat, czy dana marka cieszy się dobrą reputacją, czy może grozi jej skandal w mediach społecznościowych? Analiza stosunku liczby wzmianek pozytywnych do negatywnych jest równie przydatna – nagły skok jednego rodzaju wzmianek w porównaniu z innymi może oznaczać nieoczekiwany sukces nowej kampanii marketingowej lub potencjalny kryzys.

Case study. Jak to wygląda w praktyce Analiza AI?

W maju 2020 r. w polskim Internecie wybuchł skandal, gdy okazało się, że teoretycznie szyte w Polsce t-shirty ekskluzywnej marki Veclaim, stworzonej przez infuencerkę Jessicę Mercedes, tak naprawdę pochodzą od Fruit of the Loom, zagranicznego producenta tanich ubrań. Ponieważ sprawa wzbudziła dużo szumu i sprowokowała liczne, emocjonalne wypowiedzi, to właśnie na tym przykładzie SentiOne postanowił przetestować działanie nowej funkcji.

Rozkład wzmianek w czasie SentiOne
Źródło: Rocket Science

Ten przykładowy raport pochodzi z okresu maj-czerwiec 2020, kiedy to marka Veclaim przechodziła kryzys wizerunkowy, mierzyła się z tzw. aferą metkową, zarzutami co do miejsca produkcji ubrań i oszukiwania konsumentów. Szukaliśmy takiego tematu, który pozwoliłby naszym algorytmom sztucznej inteligencji wyłapać jak najszersze spektrum emocji: od radości po smutek, niezadowolenie i złość. Spora część wzmianek została zakwalifikowana jako „negatywne” emocje – jest to naturalny stan rzeczy podczas kryzysu PR-owego, zwłaszcza tak popularnej i lubianej osoby jak Jessica Mercedes. Nasuwa się pytanie, czy gdybyśmy wygenerowali raport w innym okresie, to wszystkie wzmianki byłyby zakwalifikowane jako „radość”? Niekoniecznie – większość dyskusji w sieci ma wydźwięk neutralny, z naszych badań lingwistycznych wynika, że nie każda wypowiedź posiada silne nacechowanie emocjonalne.

Agnieszka Uba, Head of Product Marketing, SentiOne

Skalę kryzysu, jaki dotknął markę Veclaim, doskonale obrazują emocje internautów – z aż 60 proc. wypowiedzi na ten temat przebija złość, z 17 proc. smutek, a z 16 proc. rozczarowanie. Blisko 70 proc. wypowiedzi zostało zaklasyfikowanych jako opinie, 13 proc. jako opis doświadczenia, a 10 proc. jako sugestie. Mimo wielu negatywnych emocji, jakie wzbudziła sprawa, wypowiedzi hejterskich było stosunkowo niewiele – niecałe 1,5 proc.

Kategoria dyskusji SentiOne
Źródło: Rocket Science

Raport Analiza AI pozwoliła również sprawdzić, czym interesują się osoby wypowiadające się na temat marki. W tym przypadku to przede wszystkim: plotki, hobby, moda, zakupy oraz kosmetyki.

podział dyskuscji SentiOne
Źródło: Rocket Science

Źródło: Rocket Science

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Specjaliści Business Intelligence coraz bardziej poszukiwani i najlepiej opłacani w IT

kobieta programuje na laptopie

Przekształcanie danych w informacje biznesowe, analiza i zarządzanie nimi to dziś jedna z najbardziej pożądanych specjalizacji w branży IT. Jak nigdzie w tej dziedzinie liczy się doświadczenie - ponad 70 proc. ofert w sektorze Business Intelligence (BI) na portalu No Fluff Jobs skierowanych jest do seniorów. Nic dziwnego, że i zarobki - niezależnie od rodzaju umowy, należą tu do jednych z najwyższych w IT. W przypadku specjalisty Big Data wynagrodzenia na umowie B2B sięgają nawet 21 500 zł, dla eksperta od AI odpowiednio 18 200 zł.

Kompleksowa analiza danych w firmach IT obejmuje dziś różnorodne obszary działania organizacji. Obecnie jest to nie tylko analiza wydajności, dostępności i jakości usług, ale również analiza efektywności zespołów, nie tylko deweloperskich. Dlatego firmy rozbudowują działy, w których pracownicy IT monitorują dane ze wszystkich obszarów funkcjonowania organizacji: od twardych danych, takich jak koszty czy przychody, po niematerialne obszary ich działalności, włączając w to wpływ działań podejmowanych przez zespoły projektowe na markę, jej odbiór i rozpoznawalność wśród grup docelowych. I właśnie tak rynek pracy dla specjalistów, którzy się tym na co dzień zawodowo zajmują, zbadał No Fluff Jobs, portal ofert pracy w branży IT.

Pracy w BI wciąż przybywa

Choć oferty dla osób posiadających wiedzę i doświadczenie w dziedzinach Business Intelligence, Machine Learning i Artificial Intelligence nadal stanowią około 5 proc. wszystkich ofert dla branży IT publikowanych w portalu nofluffjobs.com, to okazuje się, że wzrost zapotrzebowania na specjalistów z tych dziedzin rośnie w ostatnich latach. Między rokiem 2018 i 2020 liczba ogłoszeń o pracy dla nich wzrosła o 243 proc.

Warto zaznaczyć, że 49 proc. ogłoszeń z obszaru Business Intelligence (BI) – jak podaje No Fluff Jobs – dotyczy umów B2B. Jednak zwiększone zapotrzebowanie na specjalistów z tej dziedziny wymaga od pracodawców elastyczności – może dlatego co 4. oferta (23 proc.) daje specjalistom możliwość wyboru pomiędzy kontraktem a etatem. Jedynie 3 proc. pracodawców oferuje umowę o dzieło lub zlecenie.

 

Kogo i gdzie szukają pracodawcy. Ile płacą specjalistom BI?

Pracodawcy w obszarach Business Intelligence chcą zatrudniać głównie seniorów i doświadczonych „wymiataczy” w powiązanych technologiach, ale oferują im dobre wynagrodzenie. Jak wynika z analizy No Fluff Jobs 70 proc. ofert pracy w tej dziedzinie kierowana jest do seniorów, 19 proc. do specjalistów średniozaawansowanych (mid) i 10 proc. dla ekspertów przewyższających poziom seniorski. Wniosek: praca dla juniorów w tym obszarze prawie nie występuje, a oferty dla nich stanowią jedynie 1 proc. wszystkich.

Zarobki specjalistów BI należą do najwyższych w branży IT, obok pracy w obszarze Security. Jeśli chodzi o specjalistów Big Data (specjalistów od przetwarzania danych o dużym wolumenie), to mogą oni liczyć na wynagrodzenie mieszczące się w przedziale od 16 000 do nawet 21 500 zł na umowie B2B. Jeśli wybiorą etat, wysokość pensji jest nieco niższa i sięga od 11 000 zł do 16 000 zł. Specjaliści z dziedziny Artificial Intelligence (AI) mogą liczyć na zarobki odpowiednio – na umowach w B2B w przedziale 14 500-18 200 zł, a na etacie 12 000 do 16 500 zł.

źródło: ROCKET SCIENCE Sp. z o.o.

Warto tu dodać, że największe zapotrzebowanie na informatyków specjalizujących się w obszarze BI według No Fluff Jobs występuje w Warszawie – aż 46 proc. ofert pochodzi właśnie z tego regionu. Na kolejnych miejscach są Kraków – 21 proc. ofert i Wrocław – 14 proc.

Oferty całkowicie zdalne (“fully remote”) w No Fluff Jobs stanowią już 17 proc. wszystkich z dziedzin Busienss Intelligence. Pracodawcy do momentu wybuchu pandemii sukcesywnie otwierali się na tryb pracy zdalnej i dziś już ponad 40 proc. spośród 3 500 ofert pracy dla specjalistów IT zawiera opcję pracy całkowicie zdalnej. Pod koniec roku 2019 ogłoszenia pracy zdalnej stanowiły jedynie 10 proc. wszystkich ogłoszeń publikowanych w portalu.

 

Tomasz Bujok z No Fluff Jobs

Pożądane stanowiska i języki programowania

Praca w obszarze BI w IT wymaga znajomości konkretnych języków programowania – specjalista BI musi na zaawansowanym poziomie znać języki Python, Java oraz SQL. Coraz częściej też w ofertach pracy z dziedziny BI pojawiają się wymagania (“must have”) dla języków Scala i R. Ponadto w cenie są specjaliści, którzy znają narzędzia Apache, w szczególności rozwiązanie Hadoop oraz tajniki przetwarzania rozproszonego, a także specjaliści, którzy sprawnie korzystają z narzędzia Ansible wykorzystywanego m.in. do automatyzacji procesów administracyjnych – wynika z analizy No Fluff Jobs.

źródło: ROCKET SCIENCE Sp. z o.o.

 

Jeśli chodzi o podział stanowisk w obszarze BI to 36,8 proc. ofert na specjalistów Big Data/AI dotyczy Big Data Engineer, niewiele mniej – Data Engineer. Oferty z zakresu Data Science czy Machine Learning stanowią odpowiednio 15,1 proc. i 10,5 proc. wszystkich ogłoszeń. Ciekawe dane płyną też z analizy popytu, czyli liczby aplikacji na jedną ofertę. Dla przykładu liczba aplikujących na jedno stanowisko w dziedzinie Data Science wynosi aż 43 osoby na jedno ogłoszenie.

Liczby przedstawione w analizie odzwierciedlają sytuację w tej gałęzi branży IT. I nic dziwnego, że firmy nie tylko płacą dużo, ale też oferują duże spectrum rozwoju zawodowego specjalistom BI.

Rozwiązania Business Intelligence otwierają drogę do szerszego działania nie tylko na poziomie monitoringu wydajności i jakości procesów i usług, ale są również punktem wyjścia do szeroko pojętej automatyzacji działań. Automatyzacja natomiast, najczęściej oznacza mniejsze koszty przy jednoczesnym osiąganiu lepszych wskaźników efektywnościowych.
Tomasz Bujok z No Fluff Jobs

 

*Uwzględnione w raporcie oferowane wysokości wynagrodzeń to stawki miesięczne brutto na umowie o pracę oraz netto na umowie B2B. Podane w badaniu wartości są medianą – co oznacza, że 50 proc. specjalistów zarabia mniej niż podana kwota, a 50 proc. więcej.


źródło: Informacja prasowa  ROCKET SCIENCE Sp. z o.o

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Kiszluk rozmawia #14 Arek Skuza, AI and Digital Products Strategist

Kiszluk rozmawia Arek Skuza

Grzegorz Kiszluk rozmawia z Arkiem Skuzą, Artificial Inteligence and Digital Products Strategist o tym jak poradził sobie amerykański biznes z pandemią, o tym, które zawody już zostały zastąpione przez AI i które zostaną zastąpione w niedalekiej przyszłości, jakie są zagrożenie związane ze sztuczną inteligencją oraz o tym, dlaczego trudno jest przekonać menedżerów do wprowadzenia AI w firmach.

Grzegorz Kiszluk

Czy sztuczna inteligencja może nam pomóc w walce z terrorem fake newsów?

sztuczna intelfigencja walka z dezinformacją

O infodemii, czyli epidemii fałszywych informacji na temat koronawirusa, od kilku tygodni mówi Światowa Organizacja Zdrowia. Rozprzestrzeniająca się jak wirus plaga fake newsów prowadzi do dezinformacji, zakłamując rzeczywistość.

Fake newsy nie są jednak efektem ubocznym obecnej pandemii, a zjawiskiem, które od dłuższego czasu rozwija się w Internecie. Setki informacji pojawiających się codziennie w formie artykułów, podcastów czy materiałów wideo niosą za sobą ogrom informacji, wśród których coraz trudniej odróżnić te prawdziwe. Według ekspertów Gartnera do 2022 roku będziemy konsumować więcej fake newsów niż informacji prawdziwych, głównie za pośrednictwem mediów społecznościowych. Tego typu komunikaty wzmacniają nasze subiektywne poglądy, wzbudzają nasze zainteresowanie i budzą niejednokrotnie skrajne emocje. Powtarzane przez użytkowników, w krótkim czasie wciągają nas w świat półprawd i kłamstw – w efekcie nie tylko nie potrafimy ich zidentyfikować, ale także coraz częściej odrzucamy informacje prawdziwe. Czy sztuczna inteligencja może nam pomóc w ich identyfikacji? A może sama potrafi je stworzyć?

Generatory tekstów, jak chociażby OpenAI, mogą być skuteczne w zwalczaniu fake newsów, ale jednocześnie mogą stać ich wprawnymi twórcami. Potrafią wykrywać teksty noszące znamiona nieprawdziwych, jak i samodzielnie pisać artykuły jedynie w oparciu o zadany im temat. Ryzyko, że tego typu narzędzia staną się skutecznym instrumentem w tworzeniu fake newsów sprawiło, że w przypadku OpenAI, zwlekano z ujawnieniem jego pełnej wersji. I chociaż obecnie jest ona dostępna na rynku w formie otwartej licencji, eksperci są zdania, że prezentuje ona zaledwie fragment swoich faktycznych możliwości.

Technologia deep fake (będąca połączeniem angielskich słów deep learning i fake), oprócz swojego potencjału rozrywkowego sprawdza się także przy tworzeniu fake newsów. Pozwala, przerobić dostępne, nawet w czasie rzeczywistym, informacje tekstowe, dźwiękowe czy wideo, które dla przeciętnego użytkownika są w zasadzie nie do odróżnienia od tych prawdziwych. To na nich osoby znane i rozpoznawalne mówią lub robią rzeczy, których nigdy nie powiedziały i nie zrobiły. Przekonali się o tym chociażby Keanu Reeves, Tom Cruise, Barack Obama, Joe Biden czy Nancy Pelosi. Ciekawym przykładem mogą być także wygenerowani, dzięki tej technologii, prezenterzy wiadomości w Chinach. Wydają się być oni niezwykle autentyczni, bowiem ich ruchy, mimika i mowa ciała są całkowitym odwzorowaniem ich ludzkich odpowiedników. W efekcie deep fake może okazać się wyjątkowo skutecznym, narzędziem w procederze dezinformacji.

Okazuje się również, że nie tylko ludzie odpowiadają za rozprzestrzenianie się fałszywych wiadomości. Aktywne w tym procesie są także boty, które według raportu Distil Networks „Bad Bot Report 2019”, generują blisko 40% całego ruchu w sieci. Przypominają prawdziwych internautów, co oznacza, że na ich profilach znajdziemy np. szereg danych osobowych, zdjęcia, a także wpisy urealniające ich codzienne życie. W rękach twórców fake newsów, stosujących coraz bardziej zaawansowane metody dotarcia do odbiorców, boty są coraz bardziej atrakcyjnym narzędziem odziaływania w mediach społecznościowych. Potwierdzają to badania IAB Polska „Dezinformacja w sieci”, które wskazują na social media jako główne źródło nieprawdziwych informacji. Według badań Państwowego Instytutu Badawczego NASK co piąty polski internauta twierdzi również, że nie sprawdza wiarygodności internetowych informacji ani źródeł ich pochodzenia. Może to sprzyjać, już wkrótce, rozwojowi zjawiska, nazwanego przez ekspertów Gartnera tzw. fake of everything, czyli sytuacji, gdy wszystko wokół nas staje się elementem podróbek, fałszerstw i wyrafinowanego kłamstwa, trudnych czy wręcz niemożliwych do odróżnienia.

Na szczęście ta sama sztuczna inteligencja może okazać się pomocna przy identyfikowaniu nieprawdziwych informacji, co oznacza, że już wkrótce nie będziemy musieli jedynie ograniczać się w tym zakresie do korzystania z metod konwencjonalnych, jak chociażby weryfikacja autora, daty publikacji czy medium, które upowszechniło dany tekst. Prace nad stworzeniem sztucznej inteligencji umożliwiającej nam wykrywanie fake newsów są reakcją na jej wykorzystanie w procesie ich kreacji. Im bardziej sztuczna inteligencja jest zaawansowana w procesie tworzenia nieprawdziwych materiałów, tym bardziej potrzebne są oparte na niej algorytmy i systemy pozwalające demaskować efekt jej pracy twórczej.

I chociaż obecnie wykrywaniem fake newsów wciąż zajmują się głównie ludzie, tzw. fact checkerzy (ang. fact-checkers), to sztuczna inteligencja w ich rękach mogłaby okazać się nie tylko wsparciem zwiększającym skuteczność tych działań, ale szansą na to, by przenieść się na nowy poziom interakcji w sieci – bardziej rzeczywisty i prawdziwy. Pozwoli ona bowiem w krótkim czasie odnajdywać nieprawdziwe informacje i blokować ich zasięg. Wymaga to jednak znacznych badań, z jednej strony, nad dynamiką ich rozprzestrzeniania, jak w przypadku wirusów, z drugiej, nad ich wpływem na osoby „zakażone” ze szczególnym uwzględnieniem wymiaru etycznego i społeczno-kulturowego tego zjawiska.

Pomocne w tym procesie okazują się algorytmy sztucznej inteligencji wykrywające cechy fake newsów czy określające poziom przewidywalności tekstów, jak chociażby GLTR (ang. Giant Language Model Test Room), wielowymiarowe repozytoria danych jak np. FakeNewsNet, stanowiące podstawę wielu badań czy technologie uwierzytelniania instalowane na urządzeniach rejestrujących obraz. Pojawiają się także coraz liczniej platformy, jak chociażby Deep Fake Detection Challenge czy Grover (ang. Generating aRticles by Only Viewing Metadata Records) pracujące nad stworzeniem narzędzi pozwalających na skuteczne rozpoznawanie fake newsów i ich zwalczanie. W tego typu działania angażują się również naukowcy czy agencje prasowe, które już dzisiaj wykorzystują sztuczną inteligencję jako wsparcie przy opracowaniu profesjonalnych tekstów.

Pandemia koronawirusa stworzyła przyjazne warunki do gwałtownego rozwoju i rozprzestrzeniania się fake newsów, w tym w szczególności tych, które go dotyczą. Bazujące na towarzyszącym nam lęku przed nieznanym, strachu przed śmiercią czy irytacji i bezsilności wynikających z samoizolacji, rozprzestrzeniają się równie szybko jak sam wirus, dając nam zarówno nadzieję, jak i ją odbierając. Można by pokusić się o stwierdzenie, że infodemia stała się swoistą formą terroryzmu precyzyjnie wymierzonego w pojedynczego człowieka. Dlatego też w walkę z nią zaangażowały się już największe portale społecznościowe, które z jednej strony blokują podejrzane konta i ograniczają zasięgi rozprzestrzenianych przez nie treści, z drugiej włączają się w kampanię informacyjną, wskazując rzetelne i wiarygodne źródła informacji o chorobie. Platformy fact checkerów, jak chociażby Konkret24, na bieżąco weryfikują wiadomości, które mogą nosić znamiona fake newsów i publikują swoje rzetelne opinie na ich temat, a projekty takie jak #FakeHunters, zainicjowane przez PAP i GovTech Polska, zwiększają rolę społecznej weryfikacji tego typu treści związanych z koronawirusem. Również i w tym przypadku w walce z infodemią sięgnięto po sztuczną inteligencję, czego przykładem jest europejski projekt badawczy SocialTruth, w którym uczestniczy między innymi Uniwersytet Technologiczno-Przyrodniczy w Bydgoszczy. I chociaż pierwotnie projekt dotyczył rozpoznawania fake newsów jako takich, to w obliczu zalewu nieprawdziwych informacji dotyczących obecnej pandemii, część prowadzonych działań jest ukierunkowana właśnie na treści dotyczące koronawirusa.

Sztuczna inteligencja nie wyręczy nas w krytycznym myśleniu, analizowaniu i filtrowaniu konsumowanych treści, może nam jednak pomóc w walce z dezinformacją. Według futurologów technologia ta może być lepsza od nas w wielu obszarach aktywności już w ciągu najbliższych 20 lat. Może zatem okaże się bardziej skuteczna również w procesie rozpoznawania fake newsów czy ich eliminacji. Niewątpliwie, patrząc na jej możliwości, już dzisiaj wydaje się być ona jednym z najbardziej intrygujących efektów ewolucji człowieka.


dr Dominika Kaczorowska-Spychalska jest Dyrektorem Centrum Mikser Inteligentnych Technologii CMIT na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Łódzkiego. Jako ekspert uczelni w obszarze technologii cyfrowych, zajmuje się w szczególności sztuczną inteligencją (AI) i Internetem Rzeczy (IoT) oraz ich implikacją w biznesie. Pasjonuje ją wpływ tych technologii na zachowania człowieka (Homo Cyber versus Homo Roboticus) oraz zakres i charakter interakcji między nim a technologią (Human-to-Machine, Machine-to-Human), w tym problematyka Digital Ethics. Jest autorką (w części współautorką) prawie 60 publikacji wydanych zarówno w wydawnictwach polskich, w tym czasopismach branżowych skierowanych do praktyków (np. „Marketing w Praktyce”), jak i zagranicznych (np. Springer). Reprezentowała Polskę podczas Konferencji Państw Grupy Wyszechradzkiej „V4 Conference on Artificial Intelligence” (Workshop Session: Societal challenges and labour market impacts by AI), a także była w grupie ekspertów zewnętrznych Ministerstwa Cyfryzacji zaangażowanych w prace nad przygotowaniem „Założeń do strategii AI w Polsce”. Jest pomysłodawcą i współautorką programu „Inteligentne technologie i człowiek”.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Sztuczna inteligencja w biznesie – dobry pomysł, słaba realizacja

Każda organizacja, która nie chce pozostać w tyle, inwestuje dziś w sztuczną inteligencję, jednak mało która robi to w przemyślany sposób - informuje IDC. Lipcowe badania przeprowadzone na grupie niemal 2500 organizacji wskazują, że zaledwie 1 na 4 firmy, które już stosują rozwiązania sztucznej inteligencji, posiada opracowaną strategię SI dla całego przedsiębiorstwa. Jednocześnie połowa badanych organizacji postrzega wdrożenie tej technologii jako priorytet.

Transformacja cyfrowa, powoli staje się na tyle pospolitym zjawiskiem w świecie biznesu, że Accenture już zwiastuje nadejście ery post digital. Nic więc dziwnego, że wdrożenie SI znalazło się na szczycie listy rzeczy zarówno ważnych, jak i pilnych, co nadaje temu zadaniu najwyższy priorytet. Jak donosi IDC w swoim najnowszym badaniu “Artificial Intelligence Global Adoption Trends & Strategies”, zjawisko to niesie za sobą pewne ryzyko. Jakie? Organizacje będą musiały opracować skuteczną strategię sztucznej inteligencji dostosowaną do celów biznesowych i innowacyjnych modeli biznesowych, aby móc skutecznie ją egzekwować. Problem w tym, że jak na razie robi to zaledwie 1 na 4 firmy. 

– Wdrożenie sztucznej inteligencji, tak jak każdej innowacyjnej technologii, musi poprzedzić analiza procesów i ocena, czy SI cokolwiek usprawni w danym biznesie. Sam proces wdrożenia warto przeprowadzić krótkimi etapami. Mamy jakąś nową funkcjonalność SI, od razu wdrażamy, obserwujemy, zbieramy dane, oceniamy czy zadziałało i od razu decydujemy co dalej. Nad wszystkim zaś musi czuwać dedykowany zespół ekspertów ds. sztucznej inteligencji i ds. biznesu. Organizacja może go zbudować samodzielnie, albo zaufać zewnętrznym ekspertomkomentuje Stanisław Bochnak, główny strateg ds. biznesowych w VMware Polska. 

Przemysłowe koło zamachowe

Gdzie wydatki na sztuczną inteligencję będą rosły najszybciej? Według ekspertów IDC należy się spodziewać, że to sektor przemysłowy będzie czerpał najwięcej z technologii SI. Jak wynika z danych firmy konsultingowej, za cztery lata, w 2023 roku wartość rozwiązań technologii opartej na sztucznej inteligencji dedykowanej przemysłowi osiągnie wartość blisko 5 mld dolarów. Będzie to ponad siedmiokrotny wzrost w porównaniu do jego obecnej wartości, która na koniec 2018 wynosiła 633 mln dolarów. – Inwestycje w rozwiązania oparte na sztucznej inteligencji w przedsiębiorstwach produkcyjnych są i będą napędzane ideą czwartej rewolucji przemysłowej – wyjaśnia Lucjan Giza, Dyrektor ds. Rozwoju z firmy BPSC. — Technologie oparte na SI będą pomocne m.in. do analizy ogromnych ilości danych w czasie rzeczywistym. To poprawi dokładności prognoz i kontroli w procesach operacyjnych, szczególnie tych służących do poprawy wydajności produkcji — kończy Giza.

Dzięki SI przedsiębiorstwa mogą nie tylko usprawnić procesy zarządzania działalnością, ale zredukują też koszty związane z rozwojem produktów. Dzięki cyfrowemu połączeniu systemów producentów i dostawców, możliwe będzie prawidłowe zarządzanie łańcuchem dostaw. Mechanizmy sztucznej inteligencji dostarczą przedsiębiorcom dokładnych informacji na temat dostępności mocy produkcyjnych oraz dyspozycyjności lub awarii maszyn dostawców. Szczególnie dwie gałęzie przemysłu: produkcją dyskretna i produkcja procesowa według prognoz IDC będą wypadały szczególnie dobrze. W obu przypadkach priorytetem wydatków na digitalizację jest inteligentna produkcja, której czerpie pełnymi garściami z dobrodziejstw, jakie przynosi sztuczna inteligencja.

Sztuczna inteligencja, prawdziwe dylematy

To, że wykorzystanie sztucznej inteligencji w biznesie będzie rosło, jest więc więcej jak oczywiste – potwierdza to IDC, która szacuje, że światowe wydatki na rozwój systemów SI sięgną blisko 36 mld USD w 2019 r. To wzrost o 44 proc. w stosunku do kwoty wydanej w 2018 r. Biznes inwestuje z rozmachem w projekty wykorzystujące możliwości oprogramowania SI, a to przyczyni się do uzyskania ponad dwukrotnie wyższej wyceny na poziomie 79,2 mld USD, już w 2022 r..

Biznes wie, że aby się wyróżnić z grona pozornie podobnych ofert, musi wypracować strategię, która pozwoli na stworzenie przewagi konkurencyjnej. By to zrobić – potrzebuje informacji o kliencie. Z pomocą przychodzi analityka Big Data, która pozwala poznać i zrozumieć konsumenckie zainteresowania i intencje. Wnioski z analizy umożliwiają stworzenie spersonalizowanego przekazu, który będzie dla odbiorcy naturalne interesujący i angażujący. SI bez Big Data? To jak samochód bez paliwa. – mówi Piotr Prajsnar CEO Cloud Technologies, która posiada jedną z największych na świecie hurtowni anonimowych danych o użytkownikach Internetu.

Czy wdrożenie sztucznej inteligencji w znacznym stopniu wpływa na firmy? Jak informuje IDC w swoim najnowszym raporcie, ponad 60 proc. organizacji zauważyło zmiany w swoim modelu biznesowym w związku z wdrożeniem technologii SI. – Ważne jest, aby rozumieć różnicę pomiędzy transformacją cyfrową, a digitalizacją. Ta pierwsza ma za zadanie wspieranie strategii organizacji. Z tego względu każda firma musi wiedzieć, w jakim kierunku chce podążać i jaki ma cel – mówi prezes BPSC Rafał Orawski.

Oswajanie sztucznej inteligencji 

Według ekspertów, wdrożeń SI będzie coraz więcej, ale zanim to nastąpi zarówno biznes, jak i finalni odbiorcy innowacji muszą dokładnie zrozumieć z czym mają do czynienia. Na chwilę obecną nie jest jednak z tym dobrze. Według ostatnich badań firmy VMware, niemal 45 proc. konsumentów uważa, że sztuczna inteligencja to bardziej „rzecz”, “robot”, niż zbiór inteligentnych algorytmów, usprawniających działanie systemów IT czy usług. 

Jest jednak szansa na poprawę. 53 proc. ankietowanych w badaniu VMware konsumentów przyznało, że chce zrozumieć co tak naprawdę nowe technologie oznaczają dla ich normalnej, codziennej aktywności w pracy czy w życiu prywatnym. Gra jest warta świeczki – świadomy konsument jest bowiem głównym motorem cyfryzacji biznesu. – Nadal istnieje pole do dalszej edukacji społeczeństwa, aby jeszcze bardziej zwiększyć świadomość i zaufanie do nowych technologii. Firmy mają więc teraz swoje pięć minut, by zaprezentować innowacje, które będą coraz bardziej podnosić zadowolenie konsumentów i pracowników – konkluduje Stanisław Bochnak z VMware.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Zastosowanie AI w przemyśle podczas 10. AI & BIg Data Congress

Wykorzystanie sztucznej inteligencji w przemyśle, to zagadnienie, które dopiero od niedawna funkcjonuje w biznesie. Czy używanie tego terminu w tym kontekście jest nad wyrost? Czy z perspektywy polskiego rynku, idea uczących się algorytmów wspierających produkcję, to jedynie daleko wysunięte prognozy? Z całą pewnością mamy do czynienia z dużą liczbą danych, którą trzeba umiejętnie zagospodarować. O praktycznym wykorzystaniu danych będzie traktować wiosenna edycja AI & Big Data Congress, która odbędzie się 12-13 marca 2019 r., w Sheraton Warsaw Hotel.

Jak dane zmieniają świat produkcji?

Statystyki mówią same za siebie. 75% danych nie jest wykorzystywana przez firmy. Stwarza to duży obszar do pracy, tym bardziej dla branży produkcyjnej. Mądrze wykorzystane dane środowiskowe mogą być idealnym materiałem do przewidywania awarii i to nawet z dwutygodniowym wyprzedzeniem. Największym wyzwaniem jest obróbka i przygotowanie tych informacji, aby stały się użyteczne dla dalszej analizy. Pojawia się tutaj pytanie, które dane można wprowadzić do algorytmu, bo tylko wtedy można mówić o rozwoju sztucznej inteligencji. Ten temat zostanie wyeksponowany podczas AI & Big Data Congress, który stanowi platformę do rozmów o przyszłości automatyzacji produkcji. Dane obecne są również w szeroko rozumianym marketingu. Korzystając z pomocy firm technologicznych, zmienia on myślenie o współczesnej reklamie, która coraz częściej staje się nowoczesną, spersonalizowaną komunikacją.

Futurystyczna wizja biznesu

AI niesie z całą pewnością rewolucję i zmienia oblicze przyszłości biznesu. Z mediów dowiadujemy się o szerokiej gamie zastosowań sztucznej inteligencji m.in. w rekrutacji pracowników, przy wycenie szkody pojazdu czy wykrywania korków na drodze. Mimo bezsprzecznych zalet wynikających z wdrożenia AI, trzeba również zdawać sobie sprawę z zagrożeń, które są z nią związane. Stwarza to platformę do odważnych dyskusji na temat zbierania informacji o obywatelach, niepożądanych zachowań AI czy też jej praw oraz uprzedzeń jakimi obarczona jest sztuczna inteligencja. Skoro mowa o przyszłości, to nie może zabraknąć trendów obowiązujących w kraju i na świecie. Pomysłem na poznanie kierunku w jakim zmierza biznes, jest stworzenie przestrzeni dla startupów, które poprzez prezentację swoich projektów, dadzą garść inspiracji do działania.

Ostatnia edycja kongresu okazała się dużym sukcesem. Ponad 600 uczestników w ciągu dwóch dni wydarzenia mogło się dowiedzieć m.in. o tworzeniu oraz implementacji narzędzi AI, kwestiach marketingowych i nowym podejściu do klienta. 10. AI & Big Data Congress przedstawił kierunek w jakim zmierza cały świat i podał pragmatyczne przykłady wdrożeń, które mają już swoje zastosowanie w firmach. Odbyło się to głównie dzięki dużej ilości use cases, które przedstawili goście z Polski oraz z zagranicy. Znakomici prelegenci opowiedzieli o swoich doświadczeniach wykorzystania sztucznej inteligencji i dużych zbiorów danych. – AI & Big Data Congress to unikatowe wydarzenie w skali naszego kraju, ponieważ z jednej strony jest to spotkanie biznesowe jednak skupia osoby zarówno z managementu, ale i ludzi, którzy na co dzień pracują z technologią. W czasie wydarzenia możemy posłuchać, co jest blisko produkcji, jakie są plany na najbliższe lata oraz jakie są nowinki technologiczne, co udało się wdrożyć, jakie są sukcesy, ale również wyzwania – twierdzi dr Paweł Rzeszuciński, Chief Data Scientist, Codewise, członek Forbes Technology Council oraz European AI Alliance. W tej edycji, tak jak ostatnio, w agendzie pojawi się sesja round tables. Uwielbiana przez uczestników formuła, pozwala zderzyć ze sobą różne perspektywy na ten sam temat. Jest to element kongresu w którym uczestnicy mogą się wypowiedzieć i w wąskim gronie dyskutować nad wybranymi problemami z obszaru sztucznej inteligencji i przetwarzania dużych zbiorów danych.

Zwieńczeniem pierwszego dnia AI & Big Data Congress będzie Industry & AI Night. Podczas jej trwania nagradzani są laureaci Konkursu AI Awards, w następujących kategoriach:

      • AI Innovator
      • Big Data Innovator
      • Person of the Year

Nagrody przyznawane są przez niezależną Kapitułę Konkursową, w której zasiadają reprezentanci szerokiego spektrum zagadnień, cieszący się uznaniem w polskim środowisku, co wpływa na obiektywizm w wyłanianiu laureatów.

Kongres realizowany jest w ramach działalności grupy MMC Polska organizującej prestiżowe kongresy, konferencje, warsztaty i szkolenia biznesowe w Polsce dedykowane specjalistom, kadrze menadżerskiej oraz zarządom firm.

Wszelkie informacje na temat AI & Big Data Congress można znaleźć za pośrednictwem oficjalnej strony kongresu: www.bigdatacee.pl oraz profili społecznościowych na portalach Facebook, Twitter oraz LinkedIn.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF