100 najczęstszych błędów w Internecie w 2019 r. Raport o kondycji polskiej ortografii w Internecie

najczęstsze błędy językowe w Internecie 2019 _

Raport o kondycji polskiej ortografii w Internecie przygotowany przez markę Nadwyraz.com we współpracy z portalem Polszczyzna.pl i partnerem technologicznym – SentiOne.

Nadwyraz.com, marka promująca poprawną polszczyznę i literaturę, prezentuje Raport 100 najczęstszych błędów językowych w Internecie w 2019 r. Raport powstał z okazji zbliżającego się 21 lutego Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. Został on ustanowiony przez UNESCO w 1999 roku i ma na celu podkreślić bogactwo różnorodności językowej świata.

Jest to druga edycja raportu, który ma za zadanie przedstawić kondycję polskiej ortografii w Internecie. Powstał we współpracy z portalem Polszczyzna.pl i partnerem technologicznym, narzędziem do monitoringu Internetu, SentiOne.

Analiza objęła 158 błędów językowych za okres 12 miesięcy. Łączna liczba otrzymanych i przeanalizowanych błędów wyniosła aż 4 404 887, co oznacza wzrost liczby błędów w porównaniu do 2018 roku o 10%. Internauci dziennie publikowali 12 068 błędów, co oznacza błąd co 7 sekund!

Najczęstsze błędy w Internecie

  • Jakie pojawiły się w niechlubnej pierwszej piętnastce? W czołówce znalazły się przede wszystkim błędy ortograficzne: napewno, wogóle/w ogule, na prawdę, narazie, dzień dzisiejszy, po za tym/pozatym, na codzień/nacodzień, wziąść, niewiem, conajmniej, muj, z przed/zprzed, apropo/a propo, pod rząd oraz na przeciwko.
  • Wnioski nasuwają się same – wśród 15 najczęstszych błędów popełnianych przez internautów aż 13 dotyczy niepoprawnego zapisu. Jeśli porównamy powyższe dane z danymi zeszłorocznymi, nie dostrzeżemy większych zmian – wciąż popełniamy te same błędy, z bardzo podobną częstotliwością.
  • Największe źródła błędów w polskim Internecie stanowią: Facebook (27,2% zgromadzonego materiału), YouTube (20,5%) oraz Twitter (16,9%). Przypomnijmy, że zeszłoroczną czołówkę zajmowały: Facebook (40,2% – w tym roku wynik zdecydowanie na korzyść portalu społecznościowego), YouTube (20,8%) oraz fora dyskusyjne (10,8%).
  • Choć proporcje znacząco uległy zmianie, niepokoić powinny portale internetowe, które generują aż 14,6% błędów. Wydawać by się mogło, że takie strony w sieci są źródłem powszechnych informacji, dlatego też powinny cechować się starannością językową.
  • Wciąż utrzymuje się tendencja do popełniania największej liczby błędów w miejscach, w których obowiązuje największa swoboda wypowiedzi – są to przede wszystkim portale społecznościowe i fora dyskusyjne.

2. Źródła błędów

Podsumowanie

  • Wnioski wyciągnięte z drugiego już raportu poświęconego błędom językowym w polskim Internecie będą podobne jak w pierwszym. Nasuwa się więc pytanie – czy istnieje sens ponownego prowadzenia tego typu badań? Odpowiedź nie jest oczywista. Powtórzenie analizy potwierdziło, że polscy internauci w dalszym ciągu wykazują niską świadomość językową. Wielu z nas jest obojętne, jaką polszczyzną się posługujemy. Istotna staje się komunikatywność – ale czy możemy ją zachować, redagując nasze wypowiedzi w sposób dowolny, bez poszanowania norm i reguł językowych?
  • Wyniki raportu za 2019 r. pokazały, że Polakom potrzebna jest lepsza edukacja w zakresie poprawnej polszczyzny. Przede wszystkim na niskim poziomie opanowaną mamy znajomość ortografii, w dalszej kolejności naprawy wymaga znajomość słownictwa (użycie w odpowiednim znaczeniu i kontekście) oraz odmiana wyrazów.
  • Jak wykazało badanie, najmniej kontrolujemy nasz język w mediach społecznościowych, takich jak Facebook czy Twitter, podobnie jest z serwisem YouTube. Niepokoi jednak coraz większa frekwencja naruszeń norm językowych na portalach internetowych, które często stanowią zamiennik prasy czy książki.
  • Internauci w niewielkim stopniu biorą sobie do serca smutną prawdę, że język, jakiego używamy, świadczy o nas. Niskie uświadomienie językowe, edukacja polonistyczna polegająca głównie na czytaniu i omawianiu lektur oraz marginalizacja mowy ojczystej w codziennym życiu przekładają się na jakość polszczyzny, co dostrzec możemy w polskim Internecie.
  • Remedium na taki stan rzeczy mogą być kampanie społeczne, popularyzacja języka ojczystego w sieci (stamtąd bowiem zaczerpnięty został materiał do niniejszego badania), refleksja nad mową czy kładzenie nacisku na wiedzę o języku w szkołach podstawowych i średnich. Jest dużo do zrobienia w tym zakresie, ale jeszcze nic straconego.

Raport najpopularniejszych słów młodzieżowych w Internecie w 2019 r.

W tym roku niniejszy raport postanowiliśmy wzbogacić o młodzieżowe słowa roku. Młode pokolenie wychowuje się od urodzenia w nowej cyberrzeczywistości, dlatego właśnie ono kształtuje współczesny język. Młodzież czerpie wiele inspiracji językowych z zasobów Internetu, a przy okazji używa podobnych środków wyrazu w życiu codziennym. Do analizy skłonił nas coroczny plebiscyt organizowany przez PWN. W opracowaniu powołaliśmy się na wyniki ubiegłoroczne. Zgromadzono łącznie 95 jednostek leksykalnych, z czego omówionych zostało 15 najczęściej pojawiających się haseł. Łączna liczba otrzymanych i przeanalizowanych danych wyniosła 4 106 743.

Gdzie w polskim Internecie odnaleźć możemy najwięcej słów młodzieżowych?

Ich źródłami są przede wszystkim Twitter (28% zgromadzonego materiału), Facebook (19,3%) oraz YouTube (również 19,3%). Żargon młodych ludzi pojawia się także w wypowiedziach na stronie Wykop, różnych portalach internetowych, Instagramie, forach dyskusyjnych. Portale społecznościowe pokazują najbardziej wiarygodny obraz tego, jak mówi (i pisze) młode pokolenie Polaków.

Od wielu lat niesłabnącą popularnością cieszy się słówko LOL/lol 😂, będące anglojęzycznym akronimem, który rozwinąć można jako laughing out loud (pol. śmiejąc się głośno) lub lots of laughs (pol. dużo śmiechu). Ma ono znaczącą przewagę w zestawieniu (niemal 20%). Na drugiej pozycji plasuje się kozak 💪 (nieco ponad 10%) – neosemantyzm oznaczający osobę lub zachowanie budzące podziw, aprobatę, a także szczęście przy odwadze graniczącej z głupotą. Trzecie miejsce zajmuje hajs 💸 (niemal 7%) – popularne określenie pieniędzy.

7. Najpopularniejsze słowa młodzieżowe 2019

Najpopularniejsze słowa młodzieżowe w Internecie – wnioski

Jak widać, język młodzieży obfituje w słownictwo nacechowane emocjonalnie (kozak, grubo, przegryw, sztos, zaorać, madka, zacnie, dekiel, gównoburza). Pokazuje to, w jaki sposób młodzi ludzie postrzegają świat – są to postawy skrajnie pozytywne lub skrajnie negatywne.

Polska młodzież wykazuje się sporą kreatywnością – nadaje nowe znaczenia słowom już istniejącym (kozak, grubo, zaorać, dekiel), przekształca celowo prawidłową postać wyrazu (madka) i używa archaizmów w nowym kontekście (zacny). Chętnie sięga po anglicyzmy (lol, crush, influencer), ale nie boi się ich spolszczać (gównoburza). Zadziwić nas może niesłabnąca popularność słów lol oraz hajs – ich historia sięga bowiem przełomu XX i XXI wieku. Lol używany był jeszcze w czasach popularności komunikatora Gadu-Gadu, a hajs pojawiał się w nagraniach hip-hopowych w 2003 r. Cieszyć nas może fakt, że język młodzieży nie jest wcale tak zwulgaryzowany, jak byśmy się mogli spodziewać.

Pełny raport dostępny jest pod tym adresem: LINK.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

100 najczęstszych błędów w Internecie w 2018 r. Raport o kondycji polskiej ortografii w Internecie

Nadwyraz.com, marka promująca poprawną polszczyznę i literaturę, prezentuje Raport 100 najczęstszych błędów językowych w Internecie w 2018 r. Raport powstał z okazji zbliżającego się 21 lutego Międzynarodowego Dnia Języka Ojczystego. Został on ustanowiony przez UNESCO w 1999 roku i ma na celu podkreślić bogactwo różnorodności językowej świata.

Raport ma za zadanie przedstawić kondycję polskiej ortografii w Internecie. Powstał we współpracy z portalem Polszczyzna.pl i partnerem technologicznym, narzędziem do monitoringu Internetu, Brand24.

Analiza objęła 182 błędy językowe za okres 12 miesięcy. Łączna liczba otrzymanych i przeanalizowanych błędów wyniosła 4 481 361. Oprócz tradycyjnych błędów językowych pierwszy raz w historii analizie poddano tzw. memobłędy (np. somsiad, hora curka). Internauci dziennie publikowali 11 055 błędów, co oznacza błąd co 8 sekund! Pełny raport dostępny jest pod tym adresem: LINK. Poniżej prezentujemy wersję skróconą na potrzeby informacji prasowej.

Na pewno i naprawdę sprawiały największy kłopot

  • Z którymi słowami i wyrażeniami w 2018 r. największy problem mieli polscy internauci? Na pierwszym i drugim miejscu znalazła się para na pewno (15,03%) i naprawdę (9,52%). Wątpliwości budzi pisownia łączna i rozłączna – użytkownicy Internetu mylą te dwa wyrażenia.
  • Na trzecim miejscu zestawienia zanotowano pleonastyczną konstrukcję dzień dzisiejszy. Takie sformułowanie wielu osobom wydaje się brzmieć lepiej, jednak nie powinno występować w języku codziennym, potocznym – wystarczy użyć słowa dziś.
  • Wyniki badań potwierdziły, że Polacy nie znają zasad pisowni łącznej i rozłącznej. Na czwartym miejscu pojawiły się błędy w zapisie wyrażenia w ogóle. Oprócz tego, że internauci zapisują je przez u, stosują też pisownię łączną (8,45%). Na razie (8,34%), poza tym (4,44%), na co dzień (3,76%) i nie wiem (2,79%) – wyrażenia te notorycznie zapisywane są łącznie.
  • Kolejne miejsca zajęły błędy w wyrazach mój (pisane przez u), wziąć (zapisywane uporczywie jako wziąść), à propos (zniekształcone na apropo/a propo), co najmniej (pisane łącznie), sprzed (zniekształcone na z przed), naprzeciwko (zapisane rozdzielnie), już (pisane przez sz).

Facebook na cenzurowanym

  • Jak wykazało badanie, prawdziwą kopalnią błędów jest portal społecznościowy Facebook. Uplasował się na niechlubnym pierwszym miejscu rankingu, bowiem pochodzi z niego aż 40,2% błędów.
  • Nieco lepiej wypadł serwis YouTube – odnotowano tam 20,8% naruszeń norm językowych.
  • Na trzecim miejscu znalazły się fora dyskusyjne, które generują zaledwie 10,8% błędów, a przecież bazują na języku pisanym. Być może użytkownicy forów biorą sobie do serca wewnętrzne regulaminy i dbają o jakość wypowiedzi.
  • Instagram oraz mikroblogi, np. Twitter, plasują się zaś ex aequo na czwartym miejscu rankingu – pochodzi z nich 9,8% błędów.
  • Najmniej naruszeń norm językowych możemy odnotować w newsach dziennikarskich. Są one źródłem niewielu błędów – zaledwie 3,1%. Czy jednak publicystom wypada w ogóle posługiwać się niepoprawną polszczyzną?

Mam horom curke…

  • Osobną kategorię stanowią błędy utworzone przez nieświadomych internautów, a powielane w sposób prześmiewczy przez innych. Celowe używanie błędnych form, szczególnie w memach czy komentarzach pod postami, pełni funkcję ludyczną.
  • Zniekształcone słowa budzą śmiech, ale do czasu. Zabawa kończy się w momencie, gdy nieprawidłowa postać wyrazu zostaje zapamiętana i zaczyna wydawać się poprawna.
  • Na pierwszym miejscu pojawiła się forma dej (13,77% wszystkich błędów) nawiązująca do sposobu pisania niewykształconych osób wyłudzających dobra przez Internet. Na drugim miejscu jest innowacja w zapisie wyrazu sąsiad – somsiad (również ma wysoką frekwencję, bo aż 13,67%). Popularnością cieszy się użycie liczby mnogiej słowa, które jej nie ma – chodzi o Internety (10,96%).
  • Polaków śmieszą madki (8,86%), czyli matki, które na forach internetowych popełniają wiele błędów ortograficznych i rzeczowych. Na wysokim miejscu plasuje się wyraz ból pisany przez u (7,39%).
  • Internauci przejawiają też tendencję do tworzenia nowych form fleksyjnych, co widoczne jest w przykładach takich jak jestę (6,46%), zazdraszczam (6,01%), śmiechnąć (5,63%) czy ten uczuć (5,25%). W Internecie znaleźć można słowa, które odwzorowują błędy fonetyczne, np. pińcet/pincet (5,23%) i paczeć (5,13%). Na uwagę zasługuje neologizm odzobaczyć (2,96%), który obrazuje chęć cofnięcia czasu, by nie widzieć tego, co już się zobaczyło.
  • Na końcu tej klasyfikacji znalazły się błędy ortograficzne popełniane typowo w celach humorystycznych: zuo (3,16%), hora curka (1,43%), wonsz (1,10%).

Powyższe błędy, choć popełniane umyślnie, dają nieprawidłowe wzorce. Na koniec można by zapytać – quo vadis, polszczyzno internetowa?

Podsumowanie

Największy kłopot internauci mają z ortografią, a konkretnie z pisownią łączną i rozłączną. Niepokoić może również tendencja Polaków do popełniania pewnego typu błędów słownikowych – pleonazmów. Pojawia się ich całkiem sporo. Mniej popularne są błędy gramatyczne – składniowe i fleksyjne.

Najwięcej naruszeń norm językowych zaobserwować można na Facebooku. Trochę lepsza sytuacja panuje w serwisie YouTube – znaleziono tam jedną piątą nieprawidłowych form omawianych w zestawieniu. Zaskakująco dobrze wypadł język forów internetowych (ok. 10% błędów).

Warto zapytać o przyczynę rozpowszechnienia błędów językowych w polszczyźnie internetowej. Najczęstszą wymówką jest pośpiech, a tak naprawdę niedbalstwo – sami internauci żartują czasem na temat tego, co osoby popełniające błędy literowe i używające niezrozumiałych skrótów robią z zaoszczędzonym czasem. Prawda niestety nie jest wygodna – wiele osób po prostu nie zna zasad polskiej ortografii. Co ciekawe, pomimo istnienia funkcji autokorekty w urządzeniach elektronicznych służących do komunikacji sytuacja nie ulega poprawie.

Co zrobić, aby przeciwdziałać naruszaniu norm językowych w Internecie? Przede wszystkim należy traktować język ojczysty jako wartość – coś, co łączy dany naród i jest jego dziedzictwem kulturowym. Kształtowanie takich postaw to nie tylko rola szkoły, lecz także kampanii społecznych. Wiele zależy od nas samych. Internet nie musi być źródłem tylko złych wzorców.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Marka odzieżowa promująca polszczyznę i literaturę podbija serca Polaków. Ubierz się w słowa!

Nadwyraz.com to nowa marka, która tworzy wyjątkowe produkty inspirowane językiem polskim oraz literaturą polską. Działa dopiero od kilku miesięcy, ale już zdążyła podbić serca Polaków nie tylko w kraju, lecz także na całym świecie – wszędzie tam, gdzie są nasi rodacy. Nadwyraz.com to dziecko projektu polszczyzna.pl, którego stronę na Facebooku śledzi niemal 300 tysięcy osób.

 

Hasło przewodnie marki to „Ubierz się w słowa!” i odzwierciedla ono to, co znajdziemy w asortymencie firmy. Swoje gusta zaspokoją sympatycy poprawnej polszczyzny dzięki  torbie z wymownym napisem „WZIĄĆ!” oraz fani literatury polskiej, dla których przygotowano koszulkę z Kołdrianem – alternatywną wersją Kordiana Słowackiego. Celem założycieli jest przekonanie Polaków, że język polski i literaturę można przedstawić w kreatywny i oryginalny sposób. Dlatego też na produkty trafiły grafiki wyjątkowo urokliwe, stworzone z humorem, często pełniące funkcję edukacyjną.

Marka powstała w 2017 roku, ale początki sięgają roku 2011 i powołania do życia projektów Poprawna polszczyzna oraz Polszczyzna.pl. Markę założyli koledzy z podstawówki, znający się od najmłodszych lat: Krzysztof Kacprzykowski i Maciej Piotrowski. Obaj zrezygnowali z pracy w warszawskich korporacjach i zdecydowali się stworzyć markę, której na polskim rynku dotąd nie było. W ciągu kilku miesięcy zyskali nie tylko oddanych fanów, którzy chętnie angażują się w projekt, ale również kilka tysięcy klientów rozproszonych po całym świecie!

          

Nasze wzory stworzone przez polskich projektantów bazują na inteligentnej zabawie słowem, żartach i łamańcach językowych. Wykorzystujemy bogactwo języka polskiego i często korzystamy z zapomnianych i trudnych słów – wyjaśnia Piotrowski, jednocześnie przeglądając „Słownik wyrazów zapomnianych” w poszukiwaniu inspiracji.

         

Koszulki z poetami takimi jak Słowacki, Kochanowski czy Mickiewicz sprawiają, że każdy fan literatury polskiej znajdzie coś dla siebie. W naszym asortymencie znajdują się także wzory promujące piękno języka polskiego, które idealnie sprawdzają się jako prezent dla obcokrajowca lub jako garderoba na zagraniczny wyjazd – dodaje Kacprzykowski.

         

W ofercie sklepu znajdują się koszulki, bluzy, skarpety i akcesoria, a asortyment stale się poszerza. Wszystkie artykuły są produkowane od A do Ż przez polskie manufaktury i cechują się najwyższą jakością. Produkty można kupić w sklepie online pod adresem www.nadwyraz.com, a już niedługo znajdą się także w sklepach stacjonarnych w całej Polsce.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Weźmy słowa na tapet, czyli 15 najczęściej popełnianych błędów, o których nie mamy pojęcia

Istnieją takie błędy, które popełniamy notorycznie – często nawet nie będąc ich świadomym. Czy drugi produkt dedykowany młodym mamom można nabyć za przysłowiową złotówkę? Czy aby na pewno należy poddać w wątpliwość łacińskie sentencje, których używamy na co dzień? Przekonajcie się sami.

Jako copywriter często mam do czynienia z korektą tekstów. Słowa potrafią czasem przysporzyć nam nie lada problemów. Trzeba mieć świadomość, że poprawność językowa ma naprawdę ogromny wpływ na profesjonalny wizerunek – i nieprawdą jest, że dbania o nią można zaniechać, jeśli chce się komunikować mniejszym dystansem.

1. Quid­quid la­tine dic­tum sit, al­tum vi­detur

Co oznacza: cokolwiek powiesz po łacinie, brzmi mądrze. Używanie łacińskich zwrotów ma przecież postawić nas w dobrym świetle. Uzyskujemy jednak efekt odwrotny do zamierzonego, jeśli używamy ich w niewłaściwym kontekście bądź w niepoprawnej formie. To błędy, które popełniamy równie często w piśmie, jak i w mowie.

  • stricte, sensu stricto – oznacza ściśle, dokładnie. Często popełniamy błąd łączenia tych dwóch form, tymczasem poprawne wersje to sensu stricto lub stricte – nie sensu stricte czy stricto.
  • notabene – wtrącenie mylone często z nomen omen. Oznacza nawiasem mówiąc. Poprawnym zastosowaniem jest poprzedzenie wtrącenia zdania, np. Wiem, że napisała kilka książek, notabene całkiem dobrych.
  • nomen omen – w dosłownym tłumaczeniu oznacza, że imię jest zwiastunem, wróżbą. Odnosi się do sytuacji, kiedy nazwa nawiązuje do charakteru zjawiska czy osoby, np. Prelegentem był Maciej Piękny, który –nomen omen – okazał się zabójczo przystojny.

2. Przecinki, w niewłaściwych miejscach

O ile ortografia nie przysparza wielu problemów tym, którzy mają często do czynienia z pisaniem tekstów, o tyle już interpunkcja zdaje się być większym wyzwaniem. Zdradzę przy tym pewien trik – kiedy nie jestem pewna, czy w danym miejscu powinnam postawić przecinek, czy też nie, czytam zdanie na głos. Czy zrobiłam w tym miejscu pauzę? Jeśli tak, najpewniej powinien się tam znaleźć.

Są jednak takie sytuacje, w których stawiamy przecinki tam, gdzie nie powinno ich być. Warto zapamiętać, że w zdaniach zawierających konstrukcje: mimo że, dlatego że, chyba że, tyle że, zwłaszcza że czy jako że, stawiamy przecinek wsteczny: czyli nie bezpośrednio przed że, lecz przed całym wyrażeniem. Są od tego wyjątki – wówczas, gdy na połączenie to pada akcent, przecinek przed że jest wymagany. Piszemy zatem:

Ten serial podobał mi się zwłaszcza dlatego, że prezentował stroje z lat 60. (ale już: Ten serial naprawdę mi się podobał, zwłaszcza że prezentował stroje z lat 60. Czujecie różnicę?)

3. Rozbijanie związków (frazeologicznych)

To błąd, z którym najczęściej spotykam się w języku mówionym. Zazwyczaj dotyczy on zwrotu iść po linii najmniejszego oporu. Wielu przekształca to na iść po najmniejszej linii oporu – a przecież to nie linia ma być najmniejsza, ale opór – prawda?

4. Masło maślane

O ile o zwykłych powtórzeniach wyrazowych staramy się zwykle pamiętać, o tyle już większy problem mamy z pleonazmami i tautologiami. Czemu wyodrębniam te dwa terminy? Choć w języku potocznym mogą oznaczać to samo, występuje między nimi pewna zależność. Tautologią nazywamy konstrukcję współrzędną (np. krótko i zwięźle czy też moje ulubione tylko i wyłącznie), a pleonazmem zaś konstrukcję niewspółrzędną (np. cofać się do tyłu, kontynuować dalej, okres czasu, fakt autentyczny, dzień dzisiejszy). Warto też zwrócić uwagę na wyrażenia zawierające skróty, np. artykuły AGD. Czy kiedy rozwiniemy skrót, będziemy mieli do czynienia z powtórzeniem?

Jednak zgodnie z zasadą, że – nomen omen – zasady są po to, by je łamać, dopuszczalne jest świadome użycie tautologii. Możemy tym samym wzmocnić lub osłabić znaczenie przekazu. Możemy rzec: Nie zrobiłabym tak na twoim miejscu, ale łagodniejszy wydźwięk uzyskamy, mówiąc: Ja osobiście nie zrobiłabym tak na twoim miejscu. Analogicznie możemy sprawić wrażenie bardziej stanowczych, kiedy zamiast: Tylko ja mogę decydować o jej wychowaniu, powiemy: Tylko i wyłącznie ja mogę decydować o jej wychowaniu.

5. Za przysłowiową złotówkę

No dobrze, a tak naprawdę: ile znasz przysłów o złotówce? Zadaj sobie to pytanie za każdym razem, gdy napiszesz to słowo. A później zamień je na symboliczny. Bo – zdaje się – tego chciałeś użyć?

6. Liczby, jednostki, spacje

Jak zapisywać liczby? Czy przed jednostką metrów powinnam dać spację? A przed procentami? To chyba najczęstsze pytania przy pisaniu informacji prasowych. Pozwólcie, że przygotuję małą ściągę:

  • Liczby – tu mamy do wyboru trzy zasady. Możemy wszystkie liczby zapisywać cyframi, stosować zapis słowny liczb od 0 do 9 oraz liczbowy dla wszystkich powyżej 10 lub zapisywać słownie od 0 do 99, a od 100 – cyframi. Ważna jest konsekwencja. Oczywiście tam, gdzie podajemy znaki (np. jednostki, waluty, procenty), musimy zachować zapis cyfrowy.
  • Liczebniki porządkowe – nie łączy się ich z końcówkami fleksyjnymi.Mamy do wyboru dwa wyjścia: zapisać liczebnik słownie lub postawić po nim kropkę. Możemy napisać zatem Zapraszamy na dziesiąte urodziny firmy lub Zapraszamy na 10. urodziny firmy, nigdy Zapraszamy na 10-te urodziny firmy. Kropkę możemy pominąć, jeśli z kontekstu jednoznacznie wynika, że chodzi o liczebnik porządkowy. Podobną zasadą kierujemy się przy pisaniu np. o długościach – pięciometrowy lub 5-metrowy, ale nie 5-cio metrowy.
  • Jednostki – oznaczenia jednostek miar (m, l, g, s etc.) powinny być poprzedzone spacją. Co innego, gdy mamy do czynienia z symbolami % i °C – stawiamy je bezpośrednio po liczbie. Wyjątkiem jest słowny zapis symbolu procentów – 100%, ale już 100 proc.

7. Liczba czy ilość?

To prosta zasada, o której często nie pamiętają właściciele basenów, umieszczający licznik wejść z hasłem Ilość ludzi. Słowo ilość stosujemy do rzeczowników niepoliczalnych. Policzalne natomiast łączymy tylko z liczbą.

8. W którym roku zadebiutował Queen?

Naprawdę zaskakuje mnie, jak wielu ludziom sprawia problem podawanie dat. Spotykam się z tym głównie w mowie – i zdumiewające jest to, że określeniami tymi posługują się nawet wykładowcy akademiccy. Trudne okazuje się zarówno określenie dnia, jak i roku. Zapytani o datę, powinniśmy odpowiedzieć, że dziś jest pierwszy września, a nie pierwszy wrzesień.

A jaki problem mamy z podawaniem roku? To chyba jeszcze bardziej zaskakujące, że wciąż popełniamy ten błąd. Zapytani o datę wydania debiutanckiego albumu Queen, bez chwili zawahania odpowiemy, że było to w roku tysiąc dziewięćset siedemdziesiątym trzecim – a nie w tysięcznym dziewięćsetnym siedemdziesiątym trzecim. Dlaczego zatem tak wielu z nas powie, że premiera serialu Mad Men miała miejsce w roku dwutysięcznym siódmym, choć powinniśmy powiedzieć: w dwa tysiące siódmym? Zapamiętajmy – dwutysięczny był tylko rok jubileuszowy. Każdy inny podajemy dokładnie w ten sam sposób – niezależnie od stulecia.

9. Nie poddawaj w wątpliwość…

…poprawności tego zwrotu. Po prostu zapamiętaj, że jest błędny. Właściwa forma to podać w wątpliwość.

10. Weźmy ten zwrot na tapet

Sądzisz, że to literówka? Nic bardziej mylnego. Co ów tapet oznacza i dlaczego tak często używamy niepoprawnej formy? Słowo to jest synonimem stołu obrad. Sam zwrot funkcjonował w dwóch wersjach: brać coś na tapet lub być na tapecie. Z biegiem czasu popularna stała się niepoprawna forma, będąca niejako połączeniem dwóch poprzednich – brać coś na tapetę (być może dlatego, że drugi wariant sugerował pochodzenie od słowa tapeta, a nietapet?).

11. Pozdrawiam, Martyna Młynarczyk

Wieki temu natknęłam się na oryginalne ogłoszenie o pracę. Brzmiało mniej więcej tak: Szukamy copywritera, który po pozdrawiam” nie stawia przecinka. Jakie było moje zdziwienie, gdy to przeczytałam! Zasada jest jednak prosta – w mailu obowiązują takie same reguły, jak w liście – i właśnie dlatego po formule kończącej (pozdrawiam, z poważaniem, z wyrazami szacunku) nie stawiamy przecinka. To jeden z częściej występujących błędów, z którymi spotykam się na co dzień. Warto też zwrócić uwagę na rozpoczęcie maila – po zwrocie powitalnym, np. Szanowni Państwo, stawiamy przecinek i kontynuujemy zdanie od nowego wiersza – oczywiście małą literą.

12. Jakby dobry tekst

To prawdziwa zmora naszych czasów. Tak, jak kiedyś do każdego zdania wtrącaliśmy generalnie, tak teraz lubujemy się w jakby. Tymczasem, najpewniej nieświadomie, osłabiamy wydźwięk tego, o czym mówimy. Wyobraź sobie, że na prezentacji przed klientem mówisz: Event pozwoli jakby zintegrować Państwa pracowników. Czyli, ma się rozumieć, efekt będzie tylko pozorny? Zachowajmy ten zwrot tylko do sytuacji, których naprawdę jesteśmy niepewni lub celowo chcemy osłabić wydźwięk naszego osądu, np. Jego utwory wydają mi się jakby niepokojące.

13. Produkt dedykowany

Drogeryjne półki przepełnione są kosmetykami dedykowanymi młodym mamom, nastolatkom, weganom… Czy aby na pewno słusznie? Choć dedykowany to jedno z częściej używanych słów w branży, postarajmy się wykreślić je ze swojego słownika. Dedykować komuś możemy utwór – piosenkę, wiersz czy dzieło sztuki. Produkt może być co najwyżej przeznaczony dla kogoś.

14. Bynajmniej nie to, o czym myślisz

To błąd, o którym mówi się chyba najczęściej. Bynajmniej to nie to samo, co przynajmniej. To po prostu zaprzeczenie lub wzmocnienie zaprzeczenia, np. Nie było to bynajmniej jedyne zlecenie, które przyszło mu realizować. Możemy użyć go samodzielnie jako wykrzyknienia, np. – I ty o tym wiedziałeś? – Bynajmniej!

15. Zdania, które po trzech linijkach tracą sens

To nie tyle błąd, co ryzykowna sytuacja. Im dłuższe zdanie zbudujemy, tym trudniej będzie zachować nam poprawność stylistyczną czy interpunkcyjną. Zawiłe konstrukcje to też utrudnienie dla czytelnika – może szybko zapomnieć, o co tak naprawdę chodziło.

Jak zatem unikać błędów? Istnieje pewna wskazówka, która powinna być niemal oczywista – przynajmniej w zawodzie copywritera: jeśli chcesz dobrze pisać, czytaj dużo. I równie wiele pisz. Naprawdę wierzę w to, że w ten sposób jesteśmy w stanie zapamiętać poprawne konstrukcje – zwłaszcza jeśli jesteśmy wzrokowcami.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF