...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Zmiany personalne w Stowarzyszeniu Branży Eventowej

Nowy Zarząd Stowarzyszenia Branzy Eventowej

15 grudnia 2020 roku podczas walnego zebrania członków Stowarzyszenia Branży Eventowej upłynęła kadencja Zarządu w składzie: Marta Chmielewska (Prezes Zarządu SBE), Żaneta Berus (Członek Zarządu SBE), Renata Razmuk ( Członek Zarządu SBE). Tego samego dnia powołany został nowy zarząd Stowarzyszenia Branży Eventowej: Dagmara Chmielewska ( Prezes Zarządu SBE), Katarzyna Gadomska ( Członek Zarządu), Grzegorz Łopata ( Członek Zarządu SBE), Emilia Melon-Olchowicz ( Członek Zarządu SBE). Członkowie Stowarzyszenia solidarnie również podtrzymali aktualne stanowisko Dagmary Chmielewskiej jako Dyrektor Zarządzającej i osoby operacyjnej w Stowarzyszeniu.

Rok 2020 to nieustanne zarządzanie sytuacją kryzysową. Udało się nam wdrożyć system szybkiego reagowania. W jego ramach członkowie SBE współtworzyli najważniejsze inicjatywy na rzecz pomocy branży wydarzeń, np. TUgether i Polska! Kraj bezpiecznych eventów. Do tego dzieliliśmy się wiedzą, doświadczeniami jak radzić sobie w tych skrajnie trudnych dla eventowców czasach: gdzie szukać pomocy, jak rozmawiać z klientami oraz urzędami, bankami, firmami leasingowymi itd. Dla mnie największą wartością minionych miesięcy jest solidarność branżowa, bo prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Nie w teorii, ale w praktyce przekonaliśmy się jak w kontaktach prywatnych, a nade wszystko zawodowych wyglądają wzajemny szacunek i partnerstwo.

Marta Chmielewska

Nowy Zarząd świadomy trudnych czasów oraz ogromu pracy zadeklarował pełne zaangażowanie w działania na rzecz ochrony branży. Otrzymał kredyt zaufania od 24 reprezentantów firm członkowskim i teraz zależy mu na podtrzymaniu zobowiązania, które przed nim stoi.

Zawsze pali się zielone światło do działania i wciąż można zrobić jeszcze więcej. Pragnę żeby polski rynek eventowy był dostrzegany za granicą Polski a edukacja w zakresie organizacji wydarzeń wciąż się rozwija. W tym momencie tylko Ci, co działają na rzecz branży przetrwają i będą tworzyć przyszły rynek eventów.

Dagmara Chmielewska

Katarzyna Gadomska dodaje, że integracja środowiska jest paliwem działań oraz nadaje rytm rozmów z rządem oraz przedstawicielami instytucji wspierających branżę. Bardzo ważne jest, żeby wychodzić poza standardy i szerzyć świadomość istnienia przemysłu spotkań w całej Polsce.

Grzegorz Łopata twierdzi, że siła jest w budowaniu prężnych projektów, które skupią uwagę środowiska nie tylko eventowego, ale też wszystkich zainteresowanych życiem w kulturze, sporcie, edukacji i reklamy. To jest ten czas, w którym możemy jeszcze mocniej komunikować, że za kurtyną wydarzeń stoi sztab osób, firm, podwykonawców, dzięki którym przedsięwzięcie może być realizowane.

Emila Melon- Olchowicz na koniec dodaję, że podstawą rozwoju jest dobrze przemyślana strategia działania. Choć czasy są nieprzewidywalne to, jako dobrze prosperująca i przewidująca branża powinniśmy układać plany z wieloma scenariuszami. SBE jest silną marką i taką należy ją utrzymać.

Nowy Zarząd Stowarzyszenia już teraz planuje działania i strategie na rok 2021-2022. Przygotowuje kolejne projekty, o których będzie informować na bieżąco.


Źródło: informacja prasowa Stowarzyszenia Branży Eventowej

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jak zarządzać zaangażowaniem uczestników eventów online?

eventy online kobieta spotkanie

O tym, jak pandemia zmieniła (i nadal zmienia) świat, napisano już wiele. Każdy niemal aspekt naszego codziennego funkcjonowania ucierpiał z jej powodu. Obecnie więcej nam nie wolno niż wolno, ale natura istot żyjących jest taka, że starają się jak najszybciej dostosować do panujących warunków i to w sposób, zapewniający im jak największy komfort i jak największy pożytek. Paradoksalnie są też dziedziny, którym pandemia może finalnie wyjść na dobre. Jakie? Na przykład eventy. Nie możliwe? A jednak.

Wracając na chwilę do czasów „przedpandemicznych” – choć dziś w kontekście eventów myślimy o nich z rozrzewnieniem, jak o krainie wiecznej szczęśliwości, w której chodzimy na koncerty, konferencje i inne absorbujące wydarzenia – rzeczywistość często była przecież zgoła inna. Szczególnie, gdy byliśmy managerem ds. marketingu czy sprzedaży i próbowaliśmy wytłumaczyć naszym przełożonym, jakie realne korzyści przynoszą naszym organizacjom eventy, pokazać twarde dane czy wykazać ROI. Trudno je było mierzyć, trudno było z nich pozyskiwać wartościowe dla organizatorów informacje, które mogłyby, po wylądowaniu w firmowym CRM-ie, stać się wartościową bazą do dalszych działań marketingowych czy sprzedażowych. I ten aspekt pandemia paradoksalnie zmienia na lepsze. Przenosząc eventy do online, gdzie mamy nieporównywalnie większe możliwości nie tylko pozyskiwania danych, ale i zrobienia z nich użytku szybko i efektywnie.

Zapełniamy firmowe CRM-y rekordami o klientach w jednym, nadrzędnym celu: by mieć następnie podstawę do „zaczepienia” danego klienta, porozmawiania z nim, nawiązania długofalowej relacji – ni mniej ni więcej:  zainicjowania procesu sprzedaży. W świecie „przed pandemią” firmy organizowały wydarzenia, uczestniczyły w nich, ale z punktu widzenia CRM była to „czarna dziura”. Dlaczego? Na samym evencie nie było kontroli nad tym, co realnie się dzieje – kto dokładnie przyszedł? W jakim celu? Jakie ma wrażenia? Czy treść eventu jest dla niego satysfakcjonująca? To trochę tak, jakby korzystać z opcji mailingów w CRM, ale w ogóle ich nie analizować – wysyłać wiadomości, ale nie interesować się następnie, czy ktoś je otrzymał, czy przeczytał, czy zareagował na zawarte w mailingu treści i informacje.

Event, wydarzenie firmowe, konferencja – to też są przecież narzędzia, wykorzystywane w strategii firmy w określonym celu. Bez względu na to, czy przeznaczamy na nie budżet HR’owy, marketingowy czy sprzedażowy – każde z nich ma określone cele do spełnienia, wartości do dostarczenia. Dziś wydarzenia online ułatwiają nam sprawę – dostarczają w końcu dane. I to dokładnie takie, jakich organizator wydarzenia potrzebuje. Jest jednak jeden ważny warunek do spełnienia i wyzwanie, z którym w dobie eventów online należy sobie poradzić: utrzymanie zaangażowania i uwagi uczestników.

Kluczem jest zaangażowanie

Jak wiemy z raportów, zaangażowanie jest problemem nie od dziś. Wg raportu Gallupa w ogóle nie zaangażowanych jest 71% klientów i 70% pracowników. Teraz, gdy często jedyną opcją interakcji z klientami firmy lub jej pracownikami są eventy online – staje się to jeszcze większym wyzwaniem, np.jak utrzymać uczestnika wydarzenia przed ekranem przez całe 90 minut, kiedy w domu są dzieci na nauce zdalnej, gotuje się obiad, a pralka informuje o skończonej pracy?

Firmy, które myślą, że dziś wystarczy zrobić studio nagrań, by zachwycić i zaangażować odbiorcę w wydarzenie online muszą zmienić podejście. I to szybko. Nigdy nie uda im się dojść do poziomu, jaki widzimy codziennie wieczorem w serwisach informacyjnych największych stacji TV. A na tym właśnie poziomie, choćby zupełnie nieświadomie, odbiorca ustawia swój pułap oczekiwań względem takich transmisji. Można pokazać, że robi się to profesjonalnie, tyle że bez jednoczesnego pomysłu na zaangażowanie uczestnika ten trud może okazać się zwyczajnie daremny.

Jak powinien wyglądać idealny event online?

Dziś większości wydaje się, że wystarczy w miarę dobrej jakości przekaz wideo, jakiś czat i zadawanie pytań lub głosowanie i … „mamy to!”. Taki zestaw stał się obecnie standardem czy też minimum, koniecznym do organizacji eventów online i wiele firm tak właśnie zapełnia dziurę powstałą po wydarzeniach stacjonarnych. Tylko, czy to aby na pewno jest event, który każdy z nas chciałby przeżywać?

Angażujące uczestników eventy to takie, które w jakimś zakresie mogą oni współtworzyć i współkreować. Nie sugeruję tu bynajmniej, że te cele były zawsze zaspokajane eventami offline – z reguły uczestnik do końca niemal nie miał wiedzy, jak wygląda miejsce, w którym event się odbywa, jak wygląda sala, otoczenie, wystrój, czy kogo tam spotka. Tymczasem w eventach online wyeliminowane są praktycznie wszystkie przygotowania związane z logistyką, a organizator może skupić się na tym, co realnie niesie dla uczestników wartość – na współtworzeniu eventu razem z nimi. Jak? Pozwalając im wpływać na to, o czym będzie opowiadał prelegent i na jakich, interesujących czy ważnych dla uczestników zagadnieniach skupi się podczas swojego wystąpienia; dając uczestnikowi eventu możliwości zadania pytań lub wysłania swoich sugestii czy próśb już na etapie przygotowań do eventu – dajemy takiej osobie poczucie, że realnie wpływa ona na to, co zobaczy czy czego doświadczy podczas właściwego wydarzenia. Chcąc jednocześnie zaangażować większą liczbę uczestników możemy zaproponować im, np. ankietę czy głosowanie – by na bazie ich wskazań ustalić tematykę wystąpień poszczególnych gości i mówców. Jest to próba i opcja angażowania ludzi od początku do końca danego wydarzenia.

Angażowanie krok po kroku

Punktem wyjścia jest dobra strona internetowa wydarzenia. W jednym miejscu mamy informacje o evencie, strona informuje o wszelkich aktualizacjach. Uczestnik jest w stałym kontakcie z organizatorem, otrzymuje powiadomienia o tym, co nowego i jak przygotować się do wydarzenia. Ale co istotne – ma realny wpływ na agendę i treść wydarzenia. Innymi słowy zachodzi tu pełna, dwustronna komunikacja. Łącząc się online otrzymuje jasną i pełną instrukcję, jak poruszać się po wirtualnej przestrzeni. Może umówić się na spotkanie online z innym uczestnikiem i na dobrą sprawę z jednego narzędzia brać czynny udział w wydarzeniu poprzez zadawanie pytań, czat, głosowania czy rozmowy z prelegentami. Po wydarzeniu ma zaś możliwość, dużą łatwość i swobodę wyrażenia opinii. Tymczasem brak choćby jednego z tych elementów, np. opcji komunikacji dwustronnej – drastycznie zmniejsza doświadczenia uczestników.

Brzmi to dosyć skomplikowanie. Tymczasem właśnie po to mamy dziś do dyspozycji rozwiązania attendee experience management. Są one pigułką funkcji i funkcjonalności wielu osobnych narzędzi, by móc prościej
i efektywniej dostarczać uczestnikom jeszcze lepszych doświadczeń i zwiększać w ich oczach wartość danego eventu.

Era attendee experience management

Narzędzia attendee experience management to rodzaj platform, które pozwalają planować i reagować na interakcje z klientami (lub pracownikami) podczas wydarzeń – tak, aby spotkały się one z oczekiwaniami uczestników danego wydarzenia i prowadziły do zwiększenia ich satysfakcji oraz lojalności. Co bardzo istotne, pozwalają także zbierać jakościowe informacje o uczestnikach, które w kolejnym etapie wpływają na polepszenie współpracy lub są wartościowym punktem wyjścia do działań sprzedażowych. Bardzo istotnym bowiem aspektem, często nie branym pod uwagę na etapie planowania eventu online, jest fakt, że aby przeprowadzić go sprawnie (a na koniec mieć opcje pozyskania danych, informacji i feedbacku od uczestników) firma lub pracująca dla niej agencja eventowa potrzebują wielu różnych, najczęściej w żaden sposób nie połączonych ze sobą narzędzi. Tu przygotować i zabezpieczyć trzeba choćby system do mailingu, system do transmisji, do spotkań 1 na 1 i wideokonferencji pomiędzy uczestnikami, narzędzie do segmentacji uczestników czy aplikację do ich networkingu. Innymi słowy: dużo oddzielnych narzędzi, które trzeba ze sobą połączyć i nad nimi zapanować, by zapewnić uczestnikom jak najlepszy experience podczas eventu, a organizatorowi  dostarczyć dane.

Słabą stroną takich łączeń i scalania różnych, odrębnych narzędzi jest fakt, że organizator  niejednokrotnie (a może wręcz najczęściej) traci kontrolę nad własnymi danymi – a więc nad tym, co realnie na takim evencie się wydarzyło. Finalnie otrzymuje dużo rozproszonych danych, których potem nie sposób przeanalizować.

Narzędzia attendee experience management (AXM), tak jak kiedyś systemy CRM, wprowadzają w firmach optymalizację w zakresie event marketingu czy wydatków firmowych przeznaczanych na wydarzenia
w ogóle, nie tylko te dotyczące bezpośrednio działań marketingowych czy sprzedażowych. Optymalizuje on procesy i działania na poziomach strategicznym, organizacyjnym i funkcjonalnym.

Strategiczne korzyści to te, z których czerpie zarząd. Ten ma bowiem na celu zwiększenie sprzedaży oraz zmniejszenie ryzyka i kosztów. Rozwiązania AXM to element, który pomaga zapanować nad budżetami, ale także pozwala zbierać wiarygodny feedback od pracowników coraz klientów.
Na poziomie operacyjnym, czyli poszczególnych działów w organizacji, system taki daje możliwość ujednolicenia procesów organizacji wydarzeń. Dyrektorzy mogą oczekiwać zwiększenia efektywności zespołów oraz łatwego dostępu do danych, na podstawie których mogą przygotować dowolne raporty dla zarządu czy akcjonariuszy.
Na poziomie funkcjonalnym rozwiązania AXM najbardziej wpływają na pracę event managerów, czy w ogóle osób odpowiedzialnych w organizacjach za tworzenie wydarzeń – tak wewnętrznych, jak i zewnętrznych. Rozwiązania attendee experience management dają im jedno narzędzie, (ujednoliconą platformę) skupiające w sobie możliwości i funkcjonalność kilkunastu innych – po to, by event managerowie mogli skupić się na dostarczeniu uczestnikom doświadczeń i budować ich zaangażowanie, zamiast przeznaczać siły i zasoby na skoordynowanie ze sobą wielu narzędzi.

Ponadto platforma attendee experience management pozwala na szybki przesył danych, np. do CRM. Jeśli organizujemy akurat event sprzedażowy, to już w jego trakcie, dane i feedback o osobie z którą teraz rozmawiamy, lądują w naszym CRM, a dział sprzedaży może niemal w czasie rzeczywistym zareagować i zacząć działania, w dodatku wiedząc, jakie są potrzeby tego klienta.

Eventy, konferencje, spotkania – wszelkie organizowane przez firmy wydarzenia były i są jednym z najlepszych narzędzi do budowania relacji z grupami otoczenia. Natomiast problemy z zaangażowaniem uczestników sprzed pandemii są nadal aktualne, a niejednokrotnie nawet większe. Dziś, w dobie wszechobecnego online’u i faktu, że firmy są niejako skazane na ten kanał komunikowania się z otoczeniem, dobranie odpowiedniej platformy do ciągłej wymiany informacji, przekazywania feedbacku, interakcji w komfortowej dla wszystkich przestrzeni jest i konieczne i kluczowe dla osiągania zamierzonych efektów i postawionych celów. W tym obszarze zyskają Ci, którzy postawią na rozwiązania attendee experience management.


Autor:

Andrzej Targosz , CEO Eventory

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Rusza 9. Edycja Studium Event Management na Wydziale Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego

Studium Event Management

Od 9 lat Stowarzyszenie Branży Eventowej we współpracy z Fundacją na rzecz Wydziału Zarządzania Uniwersytetu Warszawskiego prowadzi roczne Studium Event Management.

Edycja 2019- 2020 zgromadziła rekordową ilość 47 studentów, którzy w czerwcu’20 zdobyli certyfikat Event Managera. Od marca zajęcia prowadzone były w trybie on line. Choć na początku było to nie lada wyzwanie dla samych studentów jak i prowadzących to ta forma okazała się mimo wszystko dość przystępna.
Od września tego roku twórcy Studium Event Management prowadzą rekrutację na kolejną edycję.
Fakt, czy w ogóle ruszy kierunek w tym roku, był dla 30 wykładowców i samych twórców Studium doprawdy tajemnicą.

Okazało się, że zawód event managera jest wciąż żywy, po prostu przechodzi pewien rodzaj metamorfozy. Mimo dość trudnej sytuacji rynkowej okazuje się, że osoby z pasją do organizacji wydarzeń chcą się dokształcać i rozwijać swoje kompetencje. Zamiast szukać innych zawodów pokornie chcą się uczyć nowych kompetencji.
Dlatego w programie 168 godzin Studium wprowadzone zostały nowe przedmioty, które spełniają oczekiwania młodego event managera. W najbliższej edycji uwaga zostanie poświęcona zagadnieniom związanych z definicją digital event managera. Studenci odkryją tajniki organizacji wydarzeń on line. Dowiedzą się jak produkować wydarzenia hrybrydowe. Zostaną im przedstawione narzędzia i platformy potrzebne do zarządzania uczestnikami wirtualnego eventu. Wyjaśnione będą nowe procedury bezpieczeństwa imprez oraz ważne elementy prawne, które stały się integralną częścią każdej inicjatywy.

Już teraz twórcy Studium Event Management z satysfakcją informują, że zebrała się potrzebna grupa studentów, żeby zainaugurować w listopadzie 9. Edycję. Wciąż można dołączać i poświęcić najbliższy rok na spotkania z doświadczonymi organizatorami wydarzeń. Rekrutacja trwa do 15 listopada 2020 roku. Szczegóły można poznać na stronie:

http://www.wz.uw.edu.pl/portale/fundacja/dzial/studium-event-management?fbclid=IwAR3CRU0n3Q7Uy1PYsf0HJ8NvUAtsRuo5JPapwBpHz8teiPsQPGaUYkuYX6U

Dagmara Chmielewska
Dyrektor Zarządzająca Stowarzyszenia Branży Eventowej
Dyrektor Programowa Studium Event Management


Źródło: Informacja prasowa Stowarzyszenie Branży Eventowej

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Pierwsze badanie i raport na temat eventów online! [RAPORT]

eventy online

Powstało pierwsze w Polsce badanie na temat eventów online. Zrealizowała je agencja Live Age, a rezultatem jest raport, który można pobrać bezpłatnie na stronach agencji.

To, co jeszcze kilka miesięcy temu wyprzedzało trendy, dziś stało się oczywistą koniecznością. Eventy online w nadzwyczajnym tempie zdobywają swoje miejsce w praktyce firm i pracy agencji komunikacji live. Jak postrzegamy ich zalety i wady? Czy ta forma eventów zostanie z nami po pandemii?

Agencja komunikacji Live Age oraz Lively – jej marka dedykowana produkcji wydarzeń w sieci – przeprowadziły pierwsze w Polsce badanie na temat eventów online. Grupę respondentów stanowili praktycy reprezentujący firmy końcowe i agencje, a rezultatem jest raport publikujący wyniki badania wraz z wnioskami. Agencja udostępnia dokument bezpłatnie wszystkim zainteresowanym na swoich stronach internetowych.

Ponad 85% uczestników badania uważa, że eventy online zostaną z nami już na stałe. Choćby dlatego warto zainteresować się raportem. Wiedzieć, co sprawia największe trudności przy przenoszeniu wydarzeń do online albo z jakich narzędzi najchętniej korzystają klienci – to lepiej rozumieć rynek.

Raport eventy online
źródło: Akademia PARP

Raport „Eventy online” powstał po to, by racjonalnie analizować najważniejszy tegoroczny trend w świecie eventów. Wierzymy, że może być inspiracją i pomocą dla każdego właściciela projektu onlinowego i każdej dobrej agencji. Z przyjemnością się nim dzielimy.

Dominik Górka, dyrektor kreatywny Live Age

POBIERZ PEŁNY RAPORT EVENTY ONLINE 


Źródło: Informacja prasowa Live Age

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Krzesła Rent Design najlepszym narzędziem organizatora w 2019 roku wg jury konkursu MP Power Awards

Eventy

Kolejny sukces naszych 50-tkowiczów! W czwartek 21 maja 2020 r. po raz ósmy zostały rozdane nagrody branży eventowej MP Power Awards. W nowej kategorii MP Power Produkt - Narzędzie Organizatora, pierwszą w historii statuetkę zdobyła firma Rent Design – lider wypożyczalni mebli w Polsce. Wojciech Zbroja, prezes Rent Design został wyróżniony w 6. edycji rankingu 50. Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

MP Power Awards to prestiżowy konkurs branży eventowej, w którym wyłaniane są osobistości branży, najlepsze projekty, obiekty, produkty oraz agencje roku. To wydarzenie organizowane przez portal MeetingPlanner.pl, które każdego roku skupia uwagę tysięcy przedstawicieli branży MICE.

Wypożyczalnia mebli eventowych Rent Design, została w tym roku wyróżniona aż trzema nominacjami, w tym jedną nagrodą główną:

  • MP Power Produkt w kategorii Narzędzie Organizatora (nowa kategoria): nominacja oraz nagroda główna dla produktu jakim są krzesła z oferty Rent Design;
  • MP Power 12 w kategorii Dostawca Open: nominacja dla dyrektor zarządzającej Rent Design, Adriany Szczeniowskiej;
  • MP Power w kategorii specjalnej Zrównoważony rozwój w branży eventowej: nominacja za wewnętrzny program realizowany w firmie z zakresu społecznej odpowiedzialności biznesu.

Wypożyczalnia mebli Rent Design od początku swojego istnienia stawiała na stworzenie oferty mebli na wynajem, będącej praktycznym i estetycznym narzędziem dla organizatorów zróżnicowanych wydarzeń. Obecnie firma dysponuje największym asortymentem mebli w Polsce, a w jej przestrzeni magazynowej znaleźć można już ok. 30 tysięcy produktów.

branża eventowa
fot. Rent Design

W ofercie Rent Design znajduje się aż 35 modeli krzeseł mających cechy dobrze zaprojektowanego designu, charakteryzujących się zróżnicowanym wzornictwem i kolorystyką. Krzesło to jedno z podstawowych narzędzi niezbędnych do stworzenia metamorfozy powierzchni eventowych, a tym samym do aranżacji spektakularnych przestrzeni, dlatego to właśnie ta grupa produktów z oferty Rent Design została nagrodzona przez Jury konkursu MP Power Awards.

W tym roku w związku z epidemią wywołaną SARS-CoV-2, uroczysta gala wręczenia nagród po raz pierwszy w historii zorganizowana została w formie online, zaś organizatorzy łączyli się z nagradzanymi za pomocą platformy do wideokonferencji. Gala transmitowana była na żywo.

Jest to dla nas szczególne wyróżnienie, przyznawane przez osoby z branży, które jak widać doceniają nasz wkład w stały jej rozwój. Dostaliśmy POWERA w kategorii produkt, co daje energię do dalszego działania, by rozwijać naszą ofertę dostarczając kolejnych narzędzi dla Eventowców. Duże brawa dla naszej #zgranejzałogi za wkład, który prowadzi do wspólnych sukcesów.

Wojciech Zbroja, prezes Rent Design

Zgłoś się do 10. edycji rankingu 50. Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie: https://kreatywni.brief.pl/


Źródło: informacja prasowa Rent Design

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Eventy online – eventy przyszłości?

eventy online eventy przyszłości

O tym, że epidemia COVID-19 „uziemiła” tradycyjne eventy i wymusiła przeniesienie ich do świata digital nie trzeba nikomu przypominać. Jednak pandemia i związane z nią izolacja, czy restrykcje, kiedyś w końcu się skończą – bo muszą.

Wisława Szymborska w jednym ze swoich wierszy pisała:

„Czemu ty się, zła godzino,
z niepotrzebnym mieszasz lękiem?
Jesteś – a więc musisz minąć.
Miniesz – a więc to jest piękne”.

Ale czy wraz z końcem epidemii pożegnamy się też z wirtualnymi eventami?

Eventy online – utopia czy realna alternatywa?

To przede wszystkim nie jest tak, że eventy wirtualne pojawiły się dopiero jako odpowiedź na koronawirusa i próba przystosowania się do nowej, niecodziennej rzeczywistości. Istniały wcześniej i były realizowane, czy to w formie webinarów, konferencji online, czy nawet wirtualnych targów. Ale bądźmy szczerzy – istniały – to fakt, ale stanowiły niepodważalną mniejszość i były raczej uzupełniającym i wzmacniającym kanałem komunikacji niż realną konkurencją dla spotkań bezpośrednich.

Branża eventowa, idąc z duchem czasu, oczywiście sukcesywnie korzystała na potrzeby organizowanych wydarzeń z narzędzi digital i rozwiązań high-tech, sprawiając, że te tak z pozoru odmienne światy – online i offline – przenikały się i dopełniały, dostarczając uczestnikom jeszcze większych emocji. Teraz jednak agencje eventowe musiały pójść o krok dalej – chcąc utrzymać się przy życiu, zmuszone były przenieść swoje usługi całkowicie do przestrzeni internetowej, a uczestników z sal konferencyjnych i hal targowych na platformy do videokonferencji i wirtualnych „pokoi”.

No i stało się – nastąpił „boom” – prawdziwy wysyp eventów online wszelkiej maści – od tych organizowanych przez branżę dla branży – udowadniających, że się da, że można, a nawet trzeba, po te pierwsze wirtualne eventy już dla klientów, którzy z początkową „pewną taką nieśmiałością” mieli się przekonać, że technologia (+ wsparcie doświadczonych specjalistów i agencji) daje całkiem dobre rozwiązania do tworzenia naprawdę ciekawych i angażujących spotkań, które są czymś więcej niż tylko połączeniem przez komputer. Okazało się też, że na koncert np. „Męskiego Grania” można udać się w kapciach, zajmując wygodne miejsce w pierwszym rzędzie przed ekranem komputera, a żeby spotkać się z ulubionym autorem i otrzymać autograf nie trzeba już ustawiać się w długiej kolejce do stoiska na Targach Książki; można to zrobić w bezpiecznej przestrzeni zacisza domowego przy wirtualnych stoiskach wydawców.

Czy tak oto znaleźliśmy antidotum na całe to zło: kolejki – do recepcji, toalet, bufetów, brak wolnego terminu w hotelu, czy niewystarczającą ilość miejsc noclegowych, niedostępność artystów, nieoczekiwane zwroty akcji spowodowane prozą życia codziennego, jak np. tym, że z powodu korka prelegent nie dotarł na czas? Czy zatem możliwe jest, aby eventy wirtualne na dobre „wygryzły” te tradycyjne?

Eventy online – no to hit czy kit?

Wiele standardowych eventów, takich jak prezentacje produktów czy szkolenia można z łatwością przenieść z offline do online – co do tego nie ma wątpliwości. Wystarczy zorganizować webinar, który oprócz wideo i dźwięku umożliwia również udostępnienie prezentacji, plików itp. lub wynająć studio z podstawowym sprzętem do transmisji, gdzie właściwie wchodzi się na gotowe i mówi do uczestników słuchających Cię na całym świecie.

Bieżąca interakcja, możliwa dzięki moderowanym czatom, opcji dodawania komentarzy, czy dodatkowym narzędziom do angażowania odbiorców jak np. ankiety czy quizy lub inne aktywności z elementami grywalizacji, tylko dopełnia całości.

Za tego typu spotkaniem online przemawia też sama formuła, wymuszająca, z powodu trudności skupienia uwagi widza przed ekranem, kondensację treści do absolutnego meritum.

Oczywiście należy być ostrożnym, co do wyboru samej platformy, za pomocą której chcemy połączyć się z użytkownikami, bo jak pokazały ostatnie wydarzenia – nie wszystkie (a zwłaszcza te darmowe) są bezpieczne i można paść ofiarą ataków hakerskich, czego miała doświadczyć jedna z polskich firm – producent obuwia – podczas wideokonferencji poświęconej wynikom finansowym firmy. Niestety zamiast nich, na ekranie pojawiły się swastyki i treści pornograficzne.
Wiadomo – ideałów nie ma, ale umówmy się – podczas tradycyjnego eventu też może zdarzyć się awaria, jak np. ta najpopularniejsza, zwana powszechnie „złośliwością rzeczy martwych”.

No dobra – ale co np. z konferencjami branżowymi, które oprócz walorów edukacyjnych, niosły ze sobą jeszcze te wszystkie „smaczki”, dla których człowiekowi chciało się fatygować na drugi koniec Polski? Welcome packi, catering, atrakcje towarzyszące czy wieczorna część integracyjna z niebanalnym programem artystycznym?

Jakby się uprzeć możemy mieć namiastkę tego wszystkiego w onlinie:

– welcome packi? – nic prostszego! Kurier doręczy je do uczestników tuż przed wydarzeniem! (chociaż co do tego to akurat nigdy nie można mieć 100% pewności)
– catering? –  każdy z gości interaktywnego wydarzenia może otrzymać voucher do jednej z platform pozwalających zamówić jedzenie w dostawie – takie na jakie tylko ma ochotę i w porze, która będzie dla niego najbardziej dogodna
– atrakcje? – co powiecie na koncert gwiazdy czy stand up na zakończenie wydarzenia?
– nagrody? – nie tylko będą, ale i będzie można je wybrać! – do zwycięzców trafią kupony, które będą mogli zrealizować w wybranym miejscu, bądź na wybranej stronie internetowej.

Warto tu przy okazji zauważyć, jak sytuacja odwróciła się o 180 stopni: kiedyś to digital stanowił swoisty dodatek i uzupełnienie spotkań stacjonarnych, dziś to offline pod postacią, czy to tradycyjnego zaproszenia, czy przesłanych do uczestnika wydarzenia gadżetów, ma dopełnić event cyfrowy.

Ale wracając do tematu – organizacja konferencji biznesowych online paradoksalnie może okazać się nie tylko tańsza i prostsza – nie płaci się w końcu za transport uczestników, hotele, parkingi, catering, montaż sceno-techniki, hostessy czy wydruki – ale i efektywniejsza. W przeciwieństwie do tradycyjnego wydarzenia, spotkanie online daje błyskawiczną mierzalność, a dane zebrane o wszystkich osobach, które wzięły udział w danym wydarzeniu, dają olbrzymie możliwości kolejnych działań networkingowych i remarketingowych.

Czyli jednak HIT? Gdyby odpowiedź była tak oczywista, prawdopodobnie na wysyp eventów online nie musielibyśmy czekać aż do czasów pandemii – zalałyby nas wcześniej. W eventach w realu jest więc coś unikatowego i niepodrabialnego, coś co sprawia, że nie pozwolą się wygryźć, coś co każe nam jechać z północy na południe i ze wschodu na zachód w poszukiwaniu czegoś, czego nie znajdujemy w Internecie i eventach wirtualnych. Co to takiego?

Wirtualne eventy, ale czy prawdziwe emocje?

Eventy online z pewnością są świetnym rozwiązaniem na obecną sytuację. Technologia jest teraz naszym sprzymierzeńcem, Internet i platformy streamingowe plastrem na ranę zadaną przez COVID-19. Ale gdy sytuacja się unormuje i świat znowu wciśnie play, wrócimy na stare śmieci, czyli do eventów stacjonarnych, bo tylko te mogą nam dostarczyć prawdziwe emocje w najczystszej postaci – a o to w tym wszystkim naprawdę chodzi. Nie bez powodu mówi się przecież, że ludzie nie będą pamiętali, co się do nich mówiło, ale jakie emocje się w nich wzbudziło, a z pewnością łatwiej to zrobić na żywo, gdy możemy się spotkać twarzą w twarz.

Człowiek w końcu nie jest samotną wyspą, ma określone potrzeby związane z byciem w grupie, nie zawsze zaspokajalne za pomocą łącza internetowego. Potrzebujemy spotkań, bliskości i emocji, potrzebujemy human connection. Więc owszem – podczas wirtualnego eventu możemy mu zapewnić dostawę cateringu pod same drzwi, czy obdarować go voucherem, który trafi na jego skrzynkę mailową, jednak nie przekażemy mu emocji płynących z kontaktu i obcowania z drugim człowiekiem – nawet jeśli podczas spożywania najbardziej przeciętnego dania, czy słuchania nie tak zabawnego kabaretu. Eventy w swym założeniu mają kreować doświadczenia i wspomnienia, zakorzenić się w naszej pamięci i być przestrzenią do spotkania człowieka z drugim człowiekiem.

I właśnie to budowanie trwałych i niezapomnianych doświadczeń emocjonalnych stanowi o przewadze eventów stacjonarnych i odróżnia je od spotkań wirtualnych.

Jaka jest więc konkluzja? Czy eventy online znikną wraz z ustaniem pandemii?
Nie do końca, ale powoli wrócą tam, gdzie ich miejsce – jako skuteczne wsparcie eventów stacjonarnych. Na pewno je też wzbogacą! Z pewnością z większą łatwością będziemy przenikać pomiędzy światami offline i online i z większą odwagą korzystać z asortymentu narzędzi digitalowych i rozwiązań technologicznych, które, skoro się już raz sprawdziły, mogą być też wsparciem w przyszłości!

 

Cyrek Events to agencja eventowa, która powstała by łączyć dwie rzeczywistości: offline i online, zamiłowanie do nowych technologii i miłość do eventów. Wiemy, że coraz trudniej zaskoczyć czymś uczestników, dlatego uważnie śledzimy, (a czasem wyprzedzamy!) bieżące trendy, aby zapewnić naszym klientom niepowtarzalne doznania i efekt WOW! cyrekevents.com

Cyrek Events

Nie ma sytuacji bez wyjścia. Rozmowa z organizatorem i prelegentem wydarzenia New Reality Kick-Off

Artur Ucher Marcin Morawski New Reality Kick-Off

Rzeczywistość, która nastała zmusza nas do przeniesienia wielu aktywności, a przede wszystkim eventów, do sfery digital. Czy każde wydarzenie może odbyć się online? Co jest najważniejsze w organizacji takich wydarzeń? Jakie możliwości daje nam obecna na rynku technologia? Odpowiedzi na te pytania poznacie już 5 maja podczas wydarzenia New Reality Kick-Off. Dzisiaj zapraszamy do przeczytania rozmowy Grzegorza Kiszluka, redaktora naczelnego BRIEF z przedstawicielem organizatora konferencji — Arturem Ucherem,CEO Imagine Nation oraz jednym z prelegentów i gościem specjalnym - Marcinem Morawskim, CMO Dell Technologies Poland.

GK: Czasy są takie, że trudno nie zacząć rozmowy od pytania, jaki wpływ na wasze firmy ma aktualna sytuacja i jak sądzicie, czy to wasze biznesy w jakimś stopniu już zmieniło albo zmieni?

AU: Branża eventowa jest przyblokowana w tym momencie całkowicie przez restrykcje, które zostały na nas nałożone. Dzisiaj wiemy, że będzie to trwało bardzo długo. Patrząc perspektywicznie, myślę, że około roku, może półtorej, zanim wróci możliwość swobodnego spotykania się, a co za tym idzie organizowania wszelkiego rodzaju eventów, konferencji, festiwal etc. Nawet jeżeli te ograniczenia będą zminimalizowane, to myślę, że wszyscy bardzo zachowawczo będą podchodzić do organizacji takich spotkań, które nie są stricte poświęcone sprzedaży. Branża będzie bardzo długo wracała do siebie.

GK: Powiem szczerze, że ta wypowiedź nawet mnie wystraszyła. Marcin, może masz jakieś radośniejsze przemyślenia?

MM: Jeśli chodzi o działkę eventową, to niestety trzeba przyznać Arturowi rację. Z jednej strony są obostrzenia związane z obecną sytuacją, które wynikają z regulacji rządu, natomiast inna kwestia to tempo, w jakim firmy będą się regenerowały. Od polityk bezpieczeństwa firm klientów będzie zależało, kiedy oni rzeczywiście będą mogli wrócić do eventów fizycznych.

Nasz biznes marketingowy opierał się w 80 procentach na aktywnościach face-to-face z klientami podczas wydarzeń, szkoleń, zwiedzania fabryk. Wszystko to zostało wstrzymane, więc jest to duży impakt. Czy mogę się pogodzić z tą sytuacją? Nie patrzę na to w tej kategorii, ponieważ jest to coś, na co kompletnie nie mam wpływu. Jedyne, na co mam wpływ to jak odpowiem na tę całą sytuację. Wszyscy transformujemy się do nowej rzeczywistości, tworząc wirtualne aktywności i przerzucając rzeczy fizyczne na tyle, na ile można do świata wirtualnego, ale przy zachowaniu jakiegoś zdrowego rozsądku, bo wiadomo, że nie wszystko można przenieść. Widzimy jednak, że to się sprawdza, że jest jakieś światełko, że można część aktywności nadal realizować w digitalu.

GK: Jako BRIEF, razem z Shortlist Consulting i DELab UW, zrobiliśmy takie badanie na początku epidemii o nastrojach w branży marketingowej. Te nastroje były bardzo przygnębiające i negatywne. Wczoraj, po miesiącu, opublikowaliśmy drugą falę badania i z tego, co już wiem, nie ma jakiegoś nagłego przypływu optymizmu.

AU: Rzeczywiście, jeżeli chodzi o takie nastawienie i odbiór sytuacji, w której znaleźliśmy się wszyscy, to on postępował. Na początku mieliśmy zdecydowanie więcej optymizmu. Najpierw dotknięta została całkowicie branża eventowa, natomiast wszyscy dokoła myśleli jeszcze w tych pierwszych dniach, tygodniach, że pozostałe branże dalej będą szły starymi torami. Takie myślenie okazało się błędem, myśleniem życzeniowym. Niepewność, która się tutaj wkradła i cały czas nam towarzyszy, wpływa destrukcyjnie na wszystkie elementy naszego codziennego życia biznesowego, niezależnie od tego, jaki biznes prowadzimy.

GK: Jest takie powiedzenie, że człowiek do wszystkiego jest w stanie się przyzwyczaić. Jest więc nadzieja, że przyzwyczaimy się do tej sytuacji. Chyba powoli uczymy się w niej żyć.

AU: Zdecydowanie tak. Mogę na swoim przykładzie powiedzieć, że nawet jeśli wydaje się nam to niemożliwe, to jesteśmy w stanie się przyzwyczaić do “zdalności”. Jakiś czas temu rozpocząłem szlifowanie języka angielskiego i postanowiłem, że muszę znaleźć lektora, z którym będę się mógł spotykać w rzeczywistości, bo tylko tak wydawało mi się to naturalne. Byłem przekonany, że aby ta interakcja i nauka miała sens, to muszę siedzieć naprzeciwko niego, przywitać się i czuć fizycznie obecność tej osoby, żeby nasze rozmowy były efektywne. Z powodu słabej dostępności godzinowej nie mogłem tego osiągnąć i zacząłem spotykać się z lektorem online. W tym momencie jestem z tego bardzo zadowolony, mogę być na kanapie w swoim domu albo w każdym innym miejscu na ziemi i mimo to, tę lekcję odbyć.

To jest chyba odpowiedź na to, co nas czeka w tych najbliższych miesiącach. Mamy możliwości, musimy się tylko mentalnie przestawić na to, żeby zacząć je wykorzystywać.

MM: Człowiek ma taką tendencję do siedzenia w strefie komfortu i wiadomo, że sam z wygodnego nie będzie chciał wychodzić. Oczywiście lepiej się spotkać fizycznie i pogadać troszkę o codzienności i planach wakacyjnych, a trochę o biznesie. Online też daje takie możliwości, ale są już mniej naturalne.

GK: Przechodzimy teraz wszyscy taki trochę przyspieszony kurs cyfryzacji, pracy zdalnej i spotkań online.

MM: Ten przyspieszony kurs cyfryzacji ma miejsce na każdym polu, ale to dlatego, że wszyscy jesteśmy w tej samej rzeczywistości. Zarówno partnerzy, jak i klienci czy firmy zlecające. Całe środowisko jest w tej nowej, innej sytuacji. Można się poddać i nic nie robić, ale tak naprawdę, żeby się w niej odnaleźć, trzeba próbować.

Kiedy mamy do wyboru wersję fizyczną albo cyfrową spotkań to oczywiście wybierzemy fizyczną. Jednak kiedy nie mamy wyboru, to ta jedyna możliwa jest najbardziej efektywna. Trzeba uświadomić sobie, że to jest w tej chwili jedyna możliwość, która zostanie z nami na trochę dłużej. To, czego się nauczymy obecnie, to, w jaki sposób pracujemy, jak się uczymy, jak nauczamy, zostawi swój ślad. Nie znaczy to, że zostaniemy tylko w digitalu, ale zostanie to już w naszym DNA, moim zdaniem na zawsze.

GK: Jakie dalibyście rady firmom, które potrzebują personalnego, rzeczywistego kontaktu ze swoimi klientami, ale też rozmowy z pracownikami, konferencji czy też webinarów?

MM: Przejście do świata wirtualnego odnośnie do wszystkich konferencji, wydarzeń, warsztatów, szkoleń z dnia na dzień spowodowało dwie rzeczy. Pierwsza z nich to przejście na całkowicie zdalną współpracę z klientami, których znamy od lat i nie było to dla nich dużym problemem, ponieważ codzienna praca z nimi w praktyce bardzo często była i jest ograniczona tylko do kontaktów telefonicznych i mailowych.

Trochę inna sytuacja jest natomiast z nowymi klientami, którzy są rozsiani po całej Polsce i nie mamy z nimi wypracowanych takich świetnych osobistych relacji. Paradoksalnie ta sytuacja to dla nich szansa na uczestnictwo w naszych wydarzeniach, bo transport i logistyka przestały być w tym momencie problemem. Odnotowaliśmy trzykrotny, czasem nawet czterokrotny wzrost liczby osób biorących udział w wydarzeniach wirtualnych w stosunku do eventów fizycznych. Jeśli mówimy o takim typowym networkingu w przypadku tych nowych osób, to wiadomo, że on jest ograniczony na samym początku do interakcji na czacie. Jeśli jest on dobrze moderowany przez prowadzącego i sama prezentacja jest prowadzona w sposób bardzo interaktywny, to czat jest świetną opcją kontaktu.

W świecie digitalowym szalenie ważnym elementem jest umiejętne zbieranie informacji zwrotnej. To bardzo ważne, ponieważ dowiadujemy się, czym nasi klienci są zainteresowani, jaką wiedzę chcieliby pogłębić albo co „wziąć na warsztat i przepracować”. Staramy się też zawsze prowadzić rozmowy wideo, nie tylko audio — to daje poczucie, że znamy już tę drugą osobę i ten kontakt jest wtedy bardziej fizyczny. Bardziej naturalne jest późniejsze przejście do kontaktów rzeczywistych. Dzięki temu możemy też budować relację, najpierw digitalową, a w następnej kolejności będziemy chcieli spotkać się z tymi osobami również w realnym świecie, kiedy wrócimy do normalności. Oczywiście budowanie takich relacji nie jest łatwe i wymaga zaangażowania obu stron, jednak każdy z nas ma swoje cele do zrealizowania, a w tej chwili to jedyna metoda.

GK: Mamy zaszczyt jako BRIEF patronować waszemu wydarzeniu, które odbywa się już 5 maja. Muszę powiedzieć, że jestem pełen podziwu z powodu prelegentów, jakich udało się Wam zgromadzić. Narzuciliście im jednak bardzo krótki czas wystąpień. Dlaczego? I dlaczego akurat takie wydarzenie postanowiliście zorganizować?

AU: Pomysł na to wydarzenie przyszedł oczywiście z potrzeby. Wiele osób nie jest zaznajomionych z możliwościami, które są dostępne na rynku już teraz. My chcemy pokazać, że można je wykorzystać, jak również można śmiało pokusić się o to, żeby wyjść poza ramy znanych platform i stworzyć swoje małe, a może nawet duże firmowe show. Możemy zrobić coś na miarę programu telewizyjnego emitowanego do internetu, a wiadomo, że możliwości są ogromne i wyobraźnia też jest mniej ograniczona.

Myślę, że ten podstawowy powód, dla którego robimy tę konferencję, to jest pokazanie, jakie są możliwości i jak łatwo można je wykorzystać, ale również, jaki może być efekt finalny. Niestety wszyscy mamy poczucie, że to jest niedoskonały sposób komunikacji. Sam zresztą o tym powiedziałeś, że brakuje tego elementu socjalnego, który jest no nie do zastąpienia, w żaden sposób. Możemy jednakże wymyślać różne atrakcje, interakcje z uczestnikami, które bogacą całą konferencję. Nie zastąpimy nimi oczywiście kontaktu fizycznego, ale spowodujemy na pewno wzmożone zaangażowanie uczestników.

Jeżeli chodzi o czas wystąpień — w online najważniejszy moim zdaniem w tym momencie jest content, który przekazujemy. Bariera wejścia i wyjścia uczestnika takiego wydarzenia jest zdecydowanie mniejsza niż w przypadku wydarzenia rzeczywistego. Dlatego, jeżeli nie przykujemy jego uwagi naszym wystąpieniem, tym konkretem, który mamy dla niego do przekazania przed ekranem komputera, to możemy go dość szybko stracić. Musi być w punkt, na czas i musi być podane mięso.

GK: Nie ma kuluarów.

UA: No niestety nie ma.

GK: Niestety, a może stety. Prawdę powiedziawszy, spodobał mi się ten wątek i patrzę teraz zupełnie z innej perspektywy. Tak naprawdę to jest trochę jak przygotowywanie programu telewizyjnego. Telewizja stała się w pewnym momencie niesłychanie popularna. Może to jest też jakiś rodzaj nowej jakości, w kontaktach biznesowych, że właśnie nie ma kuluarów, nie ma tego czekania na imprezkę wieczorem, koncentrujemy się przez godzinę akurat na meritum, które nas zgromadziło. To jest na pewno duża wartość, może to jest właśnie to, o co walczymy?

MM: Tworzenie takiego eventu jest tak naprawdę realizacją wydarzenia na żywo. Trudno jest mieć tutaj jakieś kuluary, zespół jest rozproszony, ponieważ speakerzy są w różnych miejscach. Trzeba z wielu elementów złożyć program, który potem jest transmitowany i dla użytkownika końcowego jest de facto jednym obrazem. Trochę od kuchni wiem, ile na to potrzeba czasu, energii, przygotowań, żeby to osiągnąć. Niemniej jednak uważam, że taka forma jest niezmiernie doceniana przez publikę, ponieważ jest bardzo transparentna. Jest szczera i naturalna, jeśli dodatkowo jest wzbogacona tym contentem, dla którego ludzie tam przyszli, to spełnia wszystkie kryteria dobrego eventu wirtualnego, który ma szansę dostać się do świadomości uczestników i gdzieś tam zostawić swój ślad, zainspirować.

GK: Dlaczego warto wziąć udział w waszym wydarzeniu online?

MM: Myślę, że to jest taka bardzo mocna, skondensowana pigułka praktycznej wiedzy, doświadczenia, ludzi, którzy naprawdę to robią, a nie tylko opowiadają o tym, że ktoś to robi. To jest wartość sama w sobie, ponieważ nie ma jednej osoby, która wie wszystko. Byłoby dużą przesadą powiedzenie, że już jesteśmy światli i ogromnie doświadczeni w tym świecie digitalowym, w organizowaniu takich wydarzeń. Ta wiedza jest ogromna, ale rozproszona, więc najlepszą metodą jest zebranie w jednym wirtualnym miejscu i czasie praktyków i ekspertów. Mamy wtedy szansę dowiedzenia się czegoś naprawdę istotnego, nowego, inspirującego i rozwijającego.

GK: Jakich tematów możemy się spodziewać podczas wydarzenia?

AU: Będziemy mówić o tym, jak się wypowiadać, jak budować taki scenariusz wydarzenia aby był „mocny”, a myślę, że jedną z najważniejszych rzeczy jest to, żeby pokazać odmienne spojrzenie na budowę takiego wydarzenia od początku. W przypadku wydarzenia online kluczowi są odbiorcy. Musimy się naprawdę dobrze zastanowić do kogo mówimy i jaka treść będzie dla tych odbiorców ważna. Na takim fundamencie budujmy nasz przekaz. Później pomyślmy o oprawie i środkach wyrazu.

Będzie też o tym, że bardzo ważna jest jakość. To musi być wydarzenie, które jest świetnie przygotowane, to musi być wydarzenie wyreżyserowane z absolutnie precyzyjnym scenariuszem, którego musimy się ściśle trzymać. W tego typu wydarzeniach są uczestnicy, którzy są zainteresowani tylko jakąś jego częścią, która rozpoczyna się o konkretnej godzinie, i ta część oczywiście o tej konkretnej godzinie rozpocząć się powinna.

Mimo że konferencja będzie miała 60 minut, chcemy zawrzeć w niej bardzo dużo, również wszystkie wątki technologiczne, żeby pokazać, jak mogą pewne rzeczy wyglądać, jak możemy się tą technologią zabawić dzisiaj.

Wskażemy również jak ważną rolę odgrywają prelegenci i speakerzy oraz sposób, w jaki oni będą prezentować i komunikować. Mówimy do siebie poprzez ekran monitora i nie wyczuwamy tych emocji, które są na bieżąco w trakcie rozmowy face-to-face. Więc jest kilka składowych, które powodują, że ta konferencja w moim przekonaniu będzie ciekawa dla wszystkich, którzy trochę się jeszcze wahają, a wiedzą, że muszą przenieść się do online’u.

GK: Czy wydarzenie jest nagrywane i montowane, czy to wszystko będzie się działo na żywo?

AU: Absolutnie na żywo. Zależy nam na tym, żeby pokazać właśnie, że to jest na żywo, że są takie rozwiązania, dzięki którym to jest możliwe.

GK: Czyli pokazać, że można.

AU: Dokładanie, bo to jest konferencja o tym, że można. Byłoby to absolutnie nie fair, gdybyśmy się tutaj w jakikolwiek sposób asekurowali.

GK: Udało Wam się poza wszystkim, w tak szalonym tempie namówić i zgromadzić rzeczywiście fantastyczne nazwiska.

AU: My się również z tego powodu cieszymy, to jest najlepszy dowód na to, że wszyscy dostrzegają następującą nową rzeczywistość i każdy ma chęć, żeby ją lepiej poznać.

GK: Jak doszło do współpracy między tak fajnymi i ważnymi na rynku firmami?

AU: Z Marcinem współpracujemy od kilku lat i firma Dell jest jednym z naszych kluczowych klientów, których mamy przyjemność obsługiwać. Ta współpraca jest bardzo szeroka i bardzo otwarta. Naturalne było dla nas, jako że realizujemy na co dzień wydarzenia online, że chcielibyśmy Marcina zaprosić do tej współpracy.

GK: Mówimy o tym, że tego typu wydarzenia, zmuszają nas do takiego skondensowanego sposobu przekazywania wiedzy czy informacji. Wy natomiast w ubiegłym tygodniu zdaje się, zrealizowaliście konferencję, która trwała 4 dni. Czy można więc też takie obszerne konferencje realizować w ten sposób?

MM: Ta konferencja to był eksperyment. Kompletnie nie boimy się w tym momencie eksperymentować, i nie ma czegoś takiego jak porażka, jest tylko po prostu lekcja. Na szczęście to nie była lekcja z uwagi na porażkę, bo to wydarzenie to był sukces.

Czemu cztery dni? Ponieważ, my akurat jako firma IT mamy tak dużo treści merytorycznych związanych z technologią, których upchnięcie na jeden dzień spowodowałoby ograniczenie się do jakiegoś małego wycinka. Każdy dzień składał się z innego zakresu tematycznego, który może angażować i interesować różne grupy klientów.

Sednem wydarzeń digitalowych jest to, żebyśmy konkretny przekaz kierowali do bardzo precyzyjnie dobranych odbiorców, którzy chcą i potrzebują go usłyszeć. Jeśli więc mamy więcej niż jedną grupę docelową, to kwestia tego, czy będzie to wydarzenie czterodniowe, czy godzinne nie ma znaczenia, ponieważ jeśli ten content i ta wiedza będą umiejętnie rozłożone, to każdy uczestnik będzie mógł wybrać to w czym chce uczestniczyć. Dla jednych będzie to więc cztery dni po cztery godziny, a dla innych nadal będzie to jedna godzina na temat, który akurat go interesuje.

To jest bardzo duża zaleta wydarzeń online: uczestniczymy w wybranych, interesujących nas sesjach z przerwami, które możemy poświęcić na własną pracę, co w przypadku konferencji fizycznych jest raczej niemożliwe.

GK: Rozmowa z Wami dała mi bardzo dużo inspiracji i wiedzy, która oswaja mnie trochę z tą rzeczywistością i pokazaliście Panowie, że nie ma nigdy sytuacji bez wyjścia. Ta sytuacja też nie jest bez wyjścia. Bardzo się cieszę, że skupiliśmy się nie na wartościach czy możliwościach technologicznych, ale powiedzieliśmy bardzo dużo też o efektywności tego działania i o tzw. elemencie ludzkim.

MM: Ja jestem oczywiście pełen optymizmu i trzymam kciuki za całą ekipę Imagine Nation i grupę Focus. Liczę również na to, że szybko pojawi się pozytywny feedback ze strony uczestników, co pozwoli zorganizować kolejną edycję już niedługo.

GK: Bardzo chętnie będziemy przy tych wydarzeniach, chciałem powiedzieć eksperymentach, ale w pewnym momencie one przestaną być eksperymentami, a staną się doświadczeniem. Panowie bardzo serdecznie dziękuję Wam za ten poranek.

Grzegorz Kiszluk

Skutki koronawirusa dla branży gastro i eventowej

67% firm i lokali z branży gastronomicznej i eventowej w Polsce wstrzymało całkowicie funkcjonowanie w wyniku epidemii koronawirusa - wynika z ankiety serwisu Briefly. Trzy najbardziej oczekiwane przez przedsiębiorstwa formy pomocy to: zwolnienie z obowiązku płacenia składek na ZUS, dofinansowanie wynagrodzeń pracowników oraz zwolnienie z opłat za czynsz, media i odpady. Weekendowe zapowiedzi rządu i prezydenta częściowo spełniają te postulaty.

67% firm i lokali z branży gastronomicznej i eventowej w Polsce wstrzymało całkowicie funkcjonowanie w wyniku epidemii koronawirusa, 32% działa w ograniczonym stopniu (np. oferując jedzenie na wynos lub z dowozem), a jedynie 1-2% prowadzi normalną działalność.

Najbardziej oczekiwane formy pomocy przez przedsiębiorstwa z branży horeca to:
  • zwolnienie z obowiązku płacenia składek na ZUS,
  • dofinansowanie wynagrodzeń pracowników
  • zwolnienie z opłat za czynsz, media i odpady
  • “wakacje kredytowe” (odroczenie spłat rat kredytów i leasingu)
  • nieoprocentowane kredyty na zachowanie płynności.

Połowa z ankietowanych firm i przedsiębiorców zadeklarowała skorzystanie z jednorazowej wypłaty ok. 2 tys. zł dla samozatrudnionych i osób na umowie zleceniu.

działalność firm gastronomicznych w pandemii

Niektórzy właściciele lokali postulują wprowadzenie dopłat do czynszów i wynajmu, w przypadku gdy przestrzeń jest własnością prywatną, a nie komunalną.

Jedna z opinii: Naszymi największymi kosztami są koszty pracownicze oraz czynsze za wynajem lokali. Ponieważ są to lokale wynajmowane od firm prywatnych trudno liczyć na zrozumienie z ich strony. Jeśli Państwo mogłoby udzielić bezpośredniego, realnego wsparcia finansowego na przetrzymanie dwóch-trzech miesięcy w postaci np w 80% bezzwrotnej pomocy to może udałoby się zachować płynność.

Pojawiły się głosy, że pomocne byłyby kredyty na poziomie 100-200 tysięcy zł o bardzo niskim oprocentowaniu.

Według właścicieli firm każda rozsądna forma pomocy, która pozwoli przetrwać ten trudny okres bez konieczności zwalniania pracowników i ogłoszenia upadłości jest mile widziana.

oczekiwane formy wsparcia firm gastronomicznych

Trzy czwarte przedsiębiorców życzyłoby sobie, żeby pomoc dla firm z branży horeca była bezwarunkowa. 31% ankietowanych uważa utrzymanie poziomu zatrudnienia w firmie przez 6 miesięcy za akceptowalny warunek otrzymania wsparcia państwowego.

Wśród ankietowanych firm najwięcej, bo połowę stanowiły restauracje, zaś jedną czwartą organizatorzy i firmy obsługujące eventy.

rodzaj działalności firm

70% firm, które wypełniło ankietę zatrudniało do 10 osób przed wybuchem epidemii koronawirusa. Zgodnie z zapowiedziami prezydenta z soboty 21 marca to właśnie osoby prowadzące jednoosobową działalność oraz mikrofirmy (zatrudniające do 9 osób) będą bezwarunkowo zwolnione ze składek ZUS przez 3 miesiące.

Państwowy pakiet wsparcia dla firm i pracowników

18 marca rząd ogłosił składający się z pięciu filarów pakiet przepisów, które mają ułatwić gospodarce przetrwanie skutków epidemii koronawirusa. Pierwsze dwa filary dotyczą ochrona pracowników przed utratą miejsc pracy oraz wsparcia dla przedsiębiorców. Główne założenia wsparcia ogłoszone 18 marca:

  • Firmy o obniżonych obrotach i stratach mogą liczyć na dopłatę do 40 proc. wynagrodzenia przeciętnego dla pracownika, o ile same zapłacą drugie 40 proc.
  • Jednorazowa wypłata ok. 2 tys. zł dla samozatrudnionych i osób na umowie zleceniu.
  • Gwarancje kredytowe, mikropożyczki dla przedsiębiorców do wysokości 5 tysięcy zł
  • Odroczenie o 3 miesiące płatności składek ZUS

W weekend 21-22 marca prezydent oraz rząd ogłosili modyfikację propozycji wsparcia. Zapowiedzieli, że przedsiębiorcy mogą liczyć na dopłatę do wynagrodzeń pracowników i zawieszenie składek na ZUS. Zmodyfikowane i sprecyzowane obietnice władz:

  • Pomoc będzie kierowana do firm w kryzysowej sytuacji (spadek obrotów o 15% rok do roku lub 25% miesiąc do miesiąca) i do tych na postojowym
  • Pracodawca może ograniczyć pracownikom czas pracy do 0,8 etatu i obniżyć pensję do 80 proc. dotychczasowego wynagrodzenia (jednak nie mniej niż pensja minimalna 2600 zł brutto)
  • Firmy, które spełnią kryteria spadku obrotów lub postojowego, a także utrzymają zatrudnienie, mogą liczyć na dopłaty z Funduszu Gwarantowanych Świadczeń Pracowniczych do wynagrodzeń pracowników oraz zawieszenie składek na ZUS
  • Osoby samozatrudnione, na umowie zleceniu i umowie o dzieło otrzymają od państwa jednorazową wypłatę ok. 2 tys. zł
  • Osoby prowadzące jednoosobową działalność oraz mikrofirmy do 9 osób będą zwolnione ze składek ZUS przez 3 miesiące
  • Mikropożyczki dla przedsiębiorców do wysokości 5 tysięcy zł (możliwe umorzenia, jeśli firma utrzyma poziom zatrudnienia)
  • Przedsiębiorcy zostaną zwolnieni z opłat abonamentowych za radioodbiorniki i telewizory
  • Przesunięcie terminu płatności zaliczek na podatek dochodowy od wypłacanych wynagrodzeń w marcu i kwietniu 2020 r. (do 1 czerwca 2020)
  • Firmy, którym spadły obroty, będą mogły wydłużać czas pracy pracownika do 12 godzin

Ostatnie zapowiedzi państwowej pomocy są spójne z oczekiwaniami środowiska firm gastronomicznych oraz eventowych. To, co teraz kluczowe, to aby wnioski umożliwiające otrzymanie państwowej pomocy były w rozsądny sposób uproszczone i szybko rozpatrywane. Pomyślna reaktywacja działalności restauracji, przestrzeni eventowych, firm cateringowych po okresie epidemii zależeć będzie od nastrojów Polaków i przeświadczenia, że epidemia nie wróci, a także od społecznego poczucia, że państwo nikogo nie zostawia bez pomocy: ani firm, ani pracowników.

 Tomasz Szczęśniak, współzałożyciel i prezes Briefly, serwisu ułatwiającego organizację imprez okolicznościowych i firmowych

Branża gastronomiczna oraz eventowa jest jedną z najbardziej dotkniętych przez restrykcje.
Przypomnijmy decyzje, które obowiązują bezterminowo na mocy tzw. specustawy tj. ustawy dotyczącej szczególnych rozwiązań w walce z epidemią koronawirusa:

  • zakaz zgromadzeń powyżej 50 osób o charakterze publicznym, państwowym i religijnym
  • restauracje, kawiarnie, bary mogą sprzedawać jedynie jedzenie na wynos lub z dostawą do klientów
  • lokale gastronomiczne nie mogą serwować posiłków na miejscu
  • zamknięte zostały siłownie, baseny, kluby taneczne, kluby fitness, muzea, biblioteki, kina, boiska oraz inne miejsca rozrywki

Lokale gastronomiczne oraz obiekty rozrywkowe będą zamknięte na przyjmowanie klientów „na miejscu” do czasu uchylenia rozporządzenia przez Ministra Zdrowia. Ministerstwo Zdrowia zapowiedziało, że pod koniec marca przeanalizuje możliwość uchylenia zakazów zgromadzeń oraz otwarcia restauracji, klubów i miejsc rozrywki w przypadku poprawy sytuacji.

Platforma Briefly, pomagająca w organizacji imprez okolicznościowych oraz wydarzeń firmowych, w dniach 19-22 marca przeprowadziła ankietę wśród 120 firm z branży gastronomicznej oraz eventowej. Pytaliśmy o bezpośrednie konsekwencje, jakie wywołała epidemia koronawirusa oraz jakich działań ze strony instytucji publicznych oczekują firmy z branży HORECA (hotele, restauracje, catering, eventy).
Platforma Briefly uruchomiła również serwis specjalny, w którym codziennie aktualizuje informacje ważne dla branży horeca: restauracji, klubów, hoteli, przestrzeni eventowych oraz organizatorów imprez okolicznościowych w związku z epidemią koronawirusa. 

Źródło: informacja prasowa Briefly

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Jubileuszowa Konferencja Event Biznes ’18

Stowarzyszenie Branży Eventowej 19 października br. zaprasza po raz kolejny managerów, dyrektorów działu marketingu, specjalistów z sekcji zakupów oraz członków zarządów, odpowiedzialnych za komunikację i marketing, ekspertów PR i HR w świat informacji z zakresu budowania marki oraz korzyści sprzedażowo-wizerunkowych, wykorzystywanych w event marketingu. Najlepsi specjaliści branży eventowej zarówno z Polski, jak i z zagranicy - w Ptak Warsaw Expo - przekażą uczestnikom szerokie kompendium wiedzy na temat event marketingu.

Założeniem programu Event Biznes jest przedstawienie możliwości zastosowania narzędzi z zakresu event marketingu w różnych aspektach działalności przedsiębiorstw, instytucji, stowarzyszeń. Pozycja eventu jako narzędzia komunikowania się i event marketingu jako znaczącego elementu zintegrowanej komunikacji marketingowej wyraźnie się umacnia. Są to narzędzia, których stosowanie daje ogromny potencjał w realizacji celów biznesowych, budowania relacji, zarządzania w kontekście współczesnych wyzwań, jakimi są m.in. deficyt zaangażowania, czy przeładowanie informacyjne. Jednak jak je efektywnie wykorzystywać? Marta Chmielewska, Dyrektor Programowa konferencji oraz Prezes Zarządu SBE podkreśla, że tegoroczna edycja Event Biznes ma pomóc w znalezieniu odpowiedzi jak skutecznie sobie radzić z problemami przemysłu spotkań w XXI wieku. Dodaje, że program wydarzenia został skonstruowany pod kątem jak najszerszego dostępu uczestników konferencji do użytecznych, praktycznych, przekazywanych przez wybitnych specjalistów informacji.

Program konferencji Event Biznes ma dostarczyć:

– praktyczne rozwiązania w zakresie event marketingu,

– inspiracje wynikające ze światowych trendów i doświadczeń praktyków w obszarze kreowania eventów,

– wnioski wynikające z analiz trendów w socjologii, marketingu, rozwoju nowych technologii,

– wymianę doświadczeń pomiędzy praktykami stosującymi event marketing w swoich strategiach budowania marki, promocji, zarządzania i inne,

– wsparcie formalne i warsztatowe zleceniodawców organizacji wydarzeń, dotyczące funkcjonowania w branży eventowej.

Prelekcje zainicjowane podczas konferencji Event Biznes 2018 skupią się wokół następujących bloków i zagadnień:

 

  • Wyzwania
  • Nowe technologie
  • Event w zintegrowanej komunikacji marketingowej
  • Event w Employer brandingu
  • Przepisy prawa i standardy.

 

W ramach ww. zaprezentowane zostaną: przekrojowe analizy, studia przypadków projektów z wykorzystaniem różnego rodzaju wydarzeń, zmiany w przepisach, dotycząca organizacji wydarzeń, uczestnictwa w nich i odpowiedzialności organizatorów oraz opinie zaproszonych ekspertów i praktyków. Z okazji piątej, jubileuszowej edycji konferencji Event Biznes jeden z bloków tematycznych poświęcony będzie celebracji, która często jest głównym celem eventów.

Nad programem merytorycznym wydarzenia czuwa 20-osobowa Rada Programowa.

Magdalena Kondas Dyrektor Programowa konferencji podkreśla, że program jest efektem współpracy członków Rady, którą tworzą przedstawiciele korporacji i stowarzyszeń, świata nauki, agencji eventowych oraz podwykonawców. Zderzenie potrzeb, opinii i niekiedy bardzo burzliwe dyskusje doprowadziły do wyboru kluczowych zdaniem Rady zagadnień.

 

W tym roku nie zabraknie wspaniałych mówców, którzy spojrzą na event z zupełnie innowacyjnej strony, ale również z perspektywy rynku polskiego i zagranicznego.

Szczegółowe informacje: http://sbe.org.pl/edycja-v-2/

 

Organizatorzy zdradzają, że jednym z prelegentów tegorocznej konferencji będzie Michiel Pool (Head of Global Events External Activation and Engagement, Ericsson) , który podzieli się wiedzą z zakresu eventu i marketingu zintegrowanego z perspektywy marki Ericsson.

Zaszczytem będzie obecność profesora Jerzego Bralczyka – cenionego językoznawcy, który na jubileuszową 5. edycję konferencji przygotował wykład o językowych sposobach celebracji. Dzięki prelekcji pana Profesora będzie można dowiedzieć się co to znaczy celebrować oraz jak zbudować przekaz za pomocą wydarzenia, aby ten cel osiągnąć.

Kierunki rozwoju branży eventowej w najbliższym czasie – branża zadaje sobie pytania: czy powinniśmy dążyć do upraszczania i wracać do prostych w przekazie wydarzeń, czy wręcz przeciwnie – iść drogą digitalizacji i nowości technologicznych. Piotr Psyllos (wynalazca, programista, elektronik, informatyk) skupi się na nowoczesnych rozwiązaniach w przemyśle spotkań. Opowie o botach i uczeniu maszynowym w planowaniu i realizacji wydarzeń. Na konferencji nie zabraknie również zagadnienia, które w ostatnim okresie jest dość często poruszane w branży, tj. motywowania pracownika.

Event staje się coraz ważniejszym narzędziem w procesie budowania marki pracodawcy. Temat został już zaznaczony w ubiegłorocznej konferencji. W tym roku zaplanowana jest jego kontynuacja. Ogólną perspektywę osadzoną w podstawach socjologicznych przedstawi  Dr Tomasz Sobierajski (socjolog) uświadomi nam co pracodawca powinien wiedzieć o poszczególnych generacjach: jak zatrzymać pokolenie X, wzmocnić grupę wiekową Y i zachęcić  generację Z. Na wydarzeniu nie zabraknie również ważnych informacji o kwestiach prawnych. Michał Kibil (adwokat) zdradzi tajniki przepisów prawa szczególnie istotnych z punktu widzenia realizacji event-marketingowych.

 

Organizatorzy konferencji zapowiadają, że na tegorocznej, V edycji pojawi się jeszcze wielu ciekawych mówców. Już niedługo zdradzą kolejne nazwiska. Są przekonani,  że na Event Biznes 2018 nie może zabraknąć nikogo, kto chce pogłębiać swoją wiedzę o wykorzystaniu eventu w wielowymiarowym komunikowaniu świata idei, produktu lub usługi.

 

Rezerwacja biletów: www.eventbiznesv.evenea.pl

Więcej informacji: http://sbe.org.pl/edycja-v-2/ ; https://www.facebook.com/EventBiznes/

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF