...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Bolt uruchamia nową usługę – Bolt Drive

Bolt Drive

Bolt uruchamia usługę wypożyczania aut na minuty - Bolt Drive. Umożliwi ona klientkom i klientom wypożyczenie samochodu na krótkie okresy korzystając z aplikacji Bolt. Platforma zainwestuje w tym roku 20 milionów euro w uruchomienie Bolt Drive w Europie, zaczynając od programu pilotażowego na swoim rodzimym rynku - w Estonii.

Bolt Drive umożliwia klientkom i klientom szybkie oraz wygodne wypożyczenie samochodu kilkoma kliknięciami na smartfonie. Nowa usługa pozwoli im być mniej zależnymi od osobistych samochodów i zachęca tym samym do korzystania z alternatywnych środków transportu na krótkich dystansach. Bolt to pierwsza platforma mobilności w Europie, która oferuje w jednej aplikacji car-sharing, usługi taxi i mikromobilne (hulajnogi oraz rowery elektryczne).

Samochody prywatne są główną przyczyną problemów w transporcie miejskim. Odpowiadają za ruch uliczny, emisję CO2 i zajmowanie przestrzeni miejskiej. Misją Bolta jest ułatwienie ludziom rezygnacji z samochodów prywatnych poprzez zapewnienie lepszej alternatywy.

Markus Villig, CEO Bolt

Bolt Drive to usługa car-sharingowa, która pozwala zobaczyć na mapie dostępne w okolicy pojazdy i zarezerwować wybrany w aplikacji Bolt. Użytkowniczki i użytkownicy mogą rozpocząć jazdę, odblokowując samochód smartfonem i zakończyć ją w dowolnym miejscu w mieście, w obszarze wskazanym w aplikacji. Korzystający z usługi nie muszą płacić za parking i paliwo.

Bolt Drive
Źródło: Bolt

By społeczność lokalna mogła przestawić się z „posiadania” na transport na żądanie, musimy zaoferować wygodniejszą, tańszą i bardziej przyjazną dla środowiska opcję na pokonanie każdej odległości. Robimy to już na krótkich i średnich dystansach. Bolt Drive obejmuje teraz pozostałe przypadki, niezależnie od tego, czy jest to wycieczka do centrum handlowego czy weekendowy wypad. Nasze klientki i klienci będą mieli dostęp do samochodu w dowolnym momencie z tej samej aplikacji, której już używają do wypożyczania innych środków transportu współdzielonego oferowanego przez Bolt.

Markus Villig, CEO Bolt


Źródło: Bolt

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czy gospodarka współdzielenia zmieni sposób myślenia o własności? #eksperci o sharing economy

6 listopada w przestrzeniach Workin przy Placu Zamkowym odbyło się pierwsze spotkanie #eksperci w ramach 10. edycji 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie. Spotkanie miało formę debaty, w której wzięli udział eksperci - przedstawiciele firmy wykorzystujących ideę sharing economy.

Planując 9. edycję rankingu 50 Najbardziej Kreatywnych Ludzi w Biznesie, postanowiliśmy urozmaicić program o cykliczne spotkania merytoryczne. Przybrały one formę paneli dyskusyjnych w luźnej atmosferze. Zaprosiliśmy różnych ekspertów, którzy w swoich dziedzinach przybliżali uczestnikom tajniki prowadzenia własnej firmy i największe trendy w biznesie. Wydarzenia spotkały się z dużym zainteresowaniem zarówno uczestników, jak i prowadzących. Postanowiliśmy więc kontynuować ten program i tak oto wracamy z panelami #eksperci w 10. edycji rankingu. 

Czym jest sharing economy? 

Sharing economy płynie z idei wspólnej konsumpcji. To system gospodarczy (ale również społeczny), który zakłada możliwość używania, bez konieczności posiadania na własność.

Z założenia, sharing economy w sensie dosłownym, to użyczanie wolnych lub nie w pełni wykorzystanych zasobów prywatnych (np. BlaBlaCar, AirBnB). Ze względu jednak na rozwój technologii, zmiany społeczno-kulturowe, definicja ta zaczęła się rozszerzać na inne obszary związane z ideą wspólnej konsumpcji jak access economy (gospodarka dostępu) czy on-demand economy (gospodarka „na żądanie). Różnią się one przede wszystkim podejściem komercyjnym i większą rola pośrednika. 

Ze względu na zacieranie się tych definicji w opinii publicznej i stawianie ich na równi ze sobą, postanowiliśmy na naszym spotkaniu rozmawiać o gospodarce dostępu rozumianej w szerszym sensie, a więc z uwzględnieniem gospodarki dostępu i „na żądanie”. 

Ostatnie spotkanie #eksperci wyjątkowo przybrało formę debaty moderowanej przez Pawła Zawadzkiego z Większe Logo. W debacie udział wzięli: Magdalena Marcinowska (Workin Senatorska), Dominik Wolski (Bolt), Marcin Maliszewski (blinkee.city), Leszek Leśniak (Panek CarSharing) oraz Jakub Michałowski (BIRD). 

Jakie wnioski z debaty? 

  • Pojęcie sharing economy bardzo się dzisiaj rozmywa. Obecnie w wynajmie i usługach przeważają modele dostępu, w których znaczącą rolę odgrywa pośrednik, ale nadal są one jednak lepsze niż posiadanie na własność. 
  • Duży wpływ na zmiany w postrzeganiu współdzielenia ma fakt, że posiadanie nie świadczy już o statusie społecznym. 
  • W społeczeństwie funkcjonuje stwierdzenie, że sprzęty współdzielone (hulajnogi, rowery, skutery, samochody itd.) są niczyje. Warto jednak zmieniać tę perspektywę wśród użytkowników i uświadamiać im, że nie są niczyje, a wspólne. To automatycznie zwiększa poczucie odpowiedzialności za użytkowane sprzęty i znacznie ułatwia pracę pośrednikom, a także obniża koszty serwisowania i jednocześnie pozwala utrzymać wysoką dostępność. 
  • Na przykładzie hulajnóg łatwo zauważyć, że klienci na początku — kiedy jest największe zainteresowanie nową technologią — nie dbają o sprzęty. Z czasem jednak wszystko się reguluje i do ludzi dociera, że jeśli nie zadbają o współdzielone rzeczy — sami nie będą mogli z nich kiedyś skorzystać. Uczą się na błędach. 
  • Powody, dla których ludzie zaczynają się przekonywać do gospodarki współdzielenia i z niej korzystać są różne, jednak wszystkie można sprowadzić do kilku najważniejszych: psychologia, wygoda, ekonomia. Grupy motywacji jednak są bardzo zróżnicowane i trudno określić tutaj jakiś standard, choćby demograficzny. 
  • Trudno określić, czy pierwsze było sharing economy, czy zmiana społeczna wywołana rozwojem technologii i dlaczego Polacy zaczęli korzystać ze współdzielenia. Z dużym prawdopodobieństwem u jednych zadecydowało doświadczenie, które pozwoliło przekonać użytkownika do korzystania z sharing economy, u drugich natomiast najpierw nastąpiła zmiana postrzegania własności, co przełożyło się na poszukiwania innych rozwiązań niż posiadanie. 
  • Należy edukować użytkowników w zakresie korzystania ze współdzielonych rzeczy i uświadamiać im, że powinni dbać o nie jak o swoje prywatne — to pozwoli zwiększyć ich żywotność, ale również wpłynie na pewnego rodzaju samokontrolę. 
  • Ogromne znaczenie dla rozwoju współdzielenia ma zaufanie społeczne. Choć naszym rodakom bardzo trudno jest się na nie przestawić, to na przestrzeni ostatnich 10 lat można dostrzec i tak ogromne, pozytywne zmiany. Z dużym prawdopodobieństwem to zmiana technologiczna wywołuje obawy społeczne.
  • W Polsce ogromne znaczenie ma aspekt historyczny i mentalny. Nigdy nie powstanie u nas tak potężny rynek sharing, jak na przykład w Wielkiej Brytanii. Nie lubimy pożyczać prywatnych rzeczy. Mniejszy problem mamy natomiast z pożyczaniem od zewnętrznych operatorów. Dlatego właśnie króluje u nas gospodarka dostępu, a nie gospodarka współdzielenia w sensie dosłownym. 
  • Kontynuowanie i promowanie gospodarki współdzielenia jest bardzo ważne ze względów ekologicznych. Musimy się dzielić tym, co mamy, ponieważ zasoby naszej planety nie są nieograniczone i w pewnym momencie się skończą. Im więcej współdzielimy — tym więcej oszczędzamy zasobów. 
  • Dla prawidłowego funkcjonowania rynku sharing bardzo ważne są odpowiednie regulacje. Bardzo trudno jest jednak doprowadzić do ich wprowadzenia, co odbija się na firmach i ich klientach. Jeśli nie uda się ich wprowadzić, może dojść do takich sytuacji jak w Hiszpanii — gdzie firmy oferujące sharing są blokowane przez rząd z powodu dużych strat w innych sektorach gospodarki. 

Dziękujemy wszystkim za udział w spotkaniu i serdecznie zapraszamy na kolejne wydarzenie #eksperci o kompetencjach przyszłości, które odbędzie się 28 listopada. Szczegóły już wkrótce na naszym Facebook’u i LinkedIn’ie!

Anita Florek

ING Bank Śląski wspiera inicjatywy proekologiczne

W I kwartale 2019 roku skonsolidowany zysk netto Grupy ING Banku Śląskiego osiągnął ponad 325 mln zł, co oznacza wzrost o 1% w porównaniu z analogicznym okresem ub.r. Bank umocnił udział w rynku depozytów i kredytów. ING Bank Śląski poprzez udział z Innogy i BMW w projekcie car sharingu aut elektrycznych oraz uczestnictwie w emisji Green bonds dla Skarbu Państwa kontynuuje wspieranie inicjatyw proekologicznych.

Podstawowe dane finansowe Grupy ING Banku Śląskiego za I kwartał 2019 r. w porównaniu do analogicznego okresu ub.r.:

  • przychody ogółem wzrosły o 10% do 1 386 mln zł,
  • koszty ogółem wzrosły o 15% do 721 mln zł,
  • wynik przed kosztami ryzyka wzrósł o 6% do 665 mln zł,
  • zysk brutto spadł o 2% do 439 mln zł,
  • zysk netto wzrósł o 1% do 325 mln zł,
  • wskaźnik koszty/przychody wyniósł 52% w porównaniu z 50% w ub. r.,
  • łączny współczynnik kapitałowy 15,82% w porównaniu z 16,05% w ub.r.,
  • zwrot z kapitału (ROE) osiągnął poziom 12,2% w porównaniu z 12,4% w ub.r.

To był kolejny kwartał znacznego wzrostu wartości kredytów i depozytów. Na koniec marca br. łączna wartość kredytów wzrosła o 18% osiągając poziom 108,4 mld zł. W efekcie bank poprawił udział rynkowy. W części kredytów korporacyjnych osiągnął on 11,41%, a w bankowości detalicznej 6,44%. W minionym kwartale wartość depozytów klientów wzrosła o 15% do 118,7 mld zł. Udział rynkowy w przypadku depozytów korporacyjnych wyniósł 9,04%, a detalicznych 9,31% – powiedział Brunon Bartkiewicz, prezes ING Banku Śląskiego.

W minionym kwartale wzrost liczby przelewów oraz płatności bezgotówkowych w segmencie detalicznym osiągnął poziom odpowiednio 99 mln i 153 mln. To o 12% i o 20% więcej niż przed rokiem. Transakcje bezgotówkowe promujemy od lat. W sumie w ciągu 5 minionych lat liczba przelewów podwoiła się, a liczba transakcji kartami jest dwu i pół krotnie wyższa. Jednocześnie obserwujemy sukcesywny spadek transakcji gotówkowych w naszych oddziałach. W I kwartale liczba wpłat i wypłat spadła o 20% porównaniu z analogicznym okresem ub.r. oraz o 42% w ciągu 5 lat. Płatności bezgotówkowe wspieramy oferując firmom terminale płatnicze oraz bramkę internetową. Na koniec marca liczba zainstalowanych terminali płatniczych wyniosła 15 tys., a liczba sklepów korzystających z naszej bramki internetowej – 549, z czego 142 sklepy oferowały płatności Twisto – dodał prezes ING Banku Śląskiego.

W minionych tygodniach wraz z firmą Innogy oraz BMW ogłosiliśmy uruchomienie w Warszawie usługi car sharingu 500 aut elektrycznych. Uczestniczyliśmy również jako członek konsorcjum w emisji Green bonds Skarbu Państwa o wartości 2 mld EUR. To przykłady naszego zaangażowania w projekty proekologiczne, które są ważnym elementem strategii biznesowej banku – dodał prezes ING Banku Śląskiego.

Najważniejsze wyniki biznesowe Grupy ING Banku Śląskiego osiągnięte w I kwartale 2019 roku w porównaniu do analogicznego okresu ub.r.:

  • wzrost wartości kredytów o 18% do 108,4 mld zł,
  • kredyty dla klientów detalicznych – wzrost o 20% do 47,3 mld zł,
  • kredyty dla klientów korporacyjnych – wzrost o 17% do 61,1 mld zł,
  • wzrost depozytów o 15% do 118,7 mld zł,
  • liczba klientów detalicznych 4,87 mln,
  • liczba klientów korporacyjnych 67 tys.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Poznań będzie miał pierwszy ekologiczny car-sharing w Polsce

Kłopoty ze znalezieniem miejsc parkingowych, korki, a także rosnące koszty utrzymania pojazdów sprawiają, że coraz więcej osób na świecie, w tym także w Polsce, docenia usługi sharingowe. Powód jest prosty – maksimum zalet i brak problemów związanych z posiadaniem samochodu na własność. Dodatkowym plusem jest ekologia. Firmy car-sharingowe coraz częściej decydują się na budowanie swojej floty w oparciu o auta elektryczne i hybrydowe. Właśnie taki system uruchomi już wkrótce w Poznaniu firma Cherry Car.

W dużych miastach systematycznie przybywa aut. Powoduje to nadmierne zatłoczenie ulic, zwiększoną emisję spalin i hałasu, zanieczyszczenie powietrza oraz zdominowanie przestrzeni miejskiej przez zaparkowane pojazdy. Konsekwencją jest spadek jakości życia w mieście. Odczuwają to wszyscy, także kierowcy, którym podróże samochodami zajmują coraz więcej czasu, przez co tracą pieniądze i narażają się na stres związany z szukaniem miejsc parkingowych oraz staniem w korkach.

Jak w wielu miastach, w Poznaniu mamy spory problem z nadmiernym ruchem kołowym, a luksusem stało się nie samo posiadanie samochodu, a sprawne przemieszczanie się z miejsca na miejsce. Dlatego naprawdę stawiamy na transport zrównoważony, oferując różnego rodzaju alternatywne formy komunikacji. Jedna z nich to car-sharing, czyli wypożyczanie auta na krótki czas, wprost z ulicy, praktycznie bez formalności – mówi prezydent Poznania Jacek Jaśkowiak.

Korzystanie z aut współdzielonych godzi potrzebę przemieszczania się samochodem z wyzwaniem, przed jakim staje obecnie wiele samorządów, czyli koniecznością ograniczenia liczby pojazdów na ulicach i zapewnienia mieszkańców alternatywnych środków transportu. Jednocześnie zwalnia użytkowników z problemów takich jak ubezpieczenie, serwis, przegląd, czy tankowanie samochodu. Usługa aut współdzielonych dostępna jest już w kilku polskich miastach, m.in. w Warszawie i Wrocławiu. Innowacją, jaką chce w Poznaniu wprowadzić firma Cherry Car, jest całkowita rezygnacja z pojazdów spalinowych, na rzecz ekologicznych hybryd i elektryków.  

W oparciu o rozwiązania i przykłady z innych światowych miast opracowaliśmy projekt krótkoterminowego wypożyczania samochodów dla Poznania opartego o auta hybrydowe i elektryczne – mówił Jakub Stęchły z firmy Cherry Car. – Przy użyciu dedykowanej aplikacji na smartfona możliwe będzie wynajęcie pojazdu na potrzeby miejskich i podmiejskich podróży. Na początek chcemy poznaniakom udostępnić 200 aut. To wystarczająca ilość, by samochody były dostępne w zasięgu 3 do 5 minut spaceru. Może się okazać, że są one tak naprawdę nawet przed budynkiem z którego wychodzimy – dodaje.

Firma zapowiada, że wraz ze zwiększeniem liczby miejsc do ładowania samochodów współdzielonych, będzie rozwijała system w Poznaniu stopniowo zastępując pojazdy hybrydowe elektrycznymi. Jednocześnie wraz ze wzrostem zainteresowania usługą flota pojazdów może zostać zwiększona. Miasto ze swej strony zapowiada ułatwienia dla firm car-sharingowych i osób korzystających z tego systemu, takie jak wyznaczenie dedykowanych miejsc postojowych czy zwolnienie z opłat za strefę płatnego parkowania. Do rezygnacji z własnego samochodu na rzecz aut współdzielonych mają zachęcić też atrakcyjne ceny, konkurencyjne wobec stawek oferowanych przez korporacje taksówkarskie. Wypożyczenie pojazdu to średnio ok. 70 gr za kilometr i 50 gr za minutę.

– Po podliczeniu wszystkich kosztów związanych z posiadaniem własnego auta, w tym także opłat za parkowanie, może się okazać, że car-sharing to rozwiązanie tańsze – zauważa prezydent Jacek Jaśkowiak. – Kiedy ta usługa w Poznaniu ruszy, rozważę sprzedaż swojego prywatnego samochodu. Tym bardziej, że jest to też rozwiązanie przyjazne dla środowiska – podsumowuje.

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF