...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Branża esportowa zalicza spadek przychodów w Chinach

Chińska branża esportowa wygenerowała przychody wynoszące ok. 11,3 miliarda dolarów (76,5 miliarda jenów). Kwota ta pochodzi z okresu styczeń-czerwiec i oznacza spadek w porównaniu do pierwszej połowy 2021. Informacja pochodzi z raportu przygotowanego przez chińską organizację non-profit China Audio-visual and Digital Publishing Association (CADPA). Badanie „China Esports Industrial Report H1 2022” zostało opublikowane w lipcu.

CADPA informuje, że przychody pochodzą z gier e-sportowych (83,29%), transmisji esportowych (13,96%), turniejów esportowych (1,24%), przychodów organizacji esportowych (1,01%) i innych (0,52%). Główną przyczyną spadku jest zmniejszenie zainteresowania treściami gamingowymi, z powodu końca pandemii i stopniowego znoszenia obostrzeń na terenie Chin.

Warto wspomnieć, że dane uzbierane przez CADPA mogą się różnić od tych przedstawionych przez popularniejszą w Europie i Ameryce firmę Newzoo.

Adam Daniluk

Komitet Olimpijski z nietypowym komunikatem do sportowców

igrzyska chiny

Do sportowców z wielu krajów trafiła już po raz kolejny informacja o potencjalnych niebezpieczeństwach związanych z zabraniem prywatnego telefonu na zawody. Ostrzeżenie wspomina o możliwej inwigilacji oraz zainfekowaniem systemu wirusami mogącymi w przyszłości mieć wpływ na działanie urządzenia. Komunikat trafił do sportowców z Wielkiej Brytanii, Kanady, Stanów Zjednoczonych oraz Niderlandów.
Wątpliwości co do bezpieczeństwa prywatności wyjeżdżających są dość zasadne zarówno historycznie, jak i technicznie. Okazuje się, iż aplikacja My2022 Olympic, pełna jest luk bezpieczeństwa potencjalnie pozwalających na inwigilację oraz ataki hakerskie. Również wcześniejsze lata wskazują na Chińskie predyspozycje do kontrolowania osób odwiedzających kraj. W 2019 roku rząd Chiński został złapany na instalowaniu oprogramowania śledzącego turystom odwiedzającym region Xinjiang, a w 2008 przy okazji letnich igrzysk olimpijskich. Pomimo obietnic otwartego dostępu do internetu dla sportowców oraz dziennikarzy, ci mieli problem z dostępem do wielu serwisów internetowych takich jak Twitter, Google czy BBC China.
W tym roku pojawiły się podobne obietnice, a czy zostaną dotrzymane, dowiemy się już 4 lutego.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Czym jest chiński ruch tang ping?

Ruch tang ping lub ruch ,,leżenia na płasko” to rodzaj protestu obywateli państwa środka przeciwko pracoholizmowi i przepracowaniu. To właśnie w tym kraju z powodu wzmożonej pracy i nadgodzin umiera wielu młodych ludzi. Osoby, które wyznają wartości tang ping nie mają wygórowanych ambicji, dążą do ułatwienia sobie życia i odcięcia się od stresu związanego z wyścigiem szczurów.

Nowe pokolenie pracowników

W dobie komputeryzacji, sztucznej inteligencji i kopania kryptowalut pokolenie Z i millenialsi, którzy wyznają ruch tang ping dostrzegli, że praca nie musi być najważniejsza, pomimo wpajanej od urodzenia zasady: praca ponad życie prywatne. Osoby te uważają, że otrzymały tzw. ,,wirtualne błogosławieństwo”, które upoważnia ich do kreowania własnego życia, bez udziału rodziców, bliskich i całego społeczeństwa.

Zdaniem polskiego literaty i sinologa Marcina Jacoby, ruch tang ping jest nieco podobny do buntu w Japonii,  który miał miejsce około lat 90. XX wieku. W tym czasie pokolenie ludzi ciężko pracujących od rana do wieczora w wielkich korporacjach, usłyszało od swoich dzieci stanowcze NIE, które oznaczało, że nie chcą one podążać śladami swoich rodziców i chcą objąć swoją własną ścieżkę. Jacoby określił to wydarzenie, jako rodzaj buntu pokoleniowego.

Bogaty kraj i biedni obywatele

Chiny to bardzo bogaty kraj, nie tylko pod względem gospodarczym, ale i kulturowym. Jednak pomimo stabilnej sytuacji w gospodarce i na rynku pracy, w państwie środka nie żyje się zbyt dobrze. Osoby należące do klasy średniej, która jest największą grupą społeczną w Chinach, często borykają się ze skrajną biedą. Oznacza to, że nie mogą sobie pozwolić na przyjęcie takich norm, które reprezentuje tang ping, ponieważ praca daje im szanse przetrwania w jednym z najdroższych krajów na świecie.

Kto ,,leży na płasko”?

Tang ping zauważalny jest głównie wśród inteligencji, wśród której od bardzo dawna widoczne jest przewartościowanie i bunt przeciwko ślepemu dążeniu do materialnego sukcesu. To właśnie ta grupa jako pierwsza zaczęła dostrzegać, że pogoń za pieniędzmi to nie wszystko.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Chińska odpowiedź na Metaverse

china metaverse

Baidu, czyli wschodni odpowiednik naszego Google przedstawił swoją wersję wirtualnego świata. Mimo widocznych różnic w stosunku do amerykańskiego odpowiednika można dostrzec drzemiący w projekcie potencjał.
Xi Rang, bo tak nazywa się platforma Baidu, mimo że odbiega od Meta pod względem grafiki oraz płynności działania ma pewne istotne zalety. Przede wszystkim ma być dostępny zarówno przy wykorzystaniu gogli vr, jak i zwykłego komputera lub smartphona. A największym atutem może okazać się obiecywana skala świata. Według informacji producenta w wirtualnej sali konferencyjnej zmieścić się ma aż 100 tysięcy widzów. Dzięki tak pojemnym serwerom wiele imprez z całego świata można by przenieść do tego wirtualnego.
Na razie platforma jest we wczesnej wersji rozwoju, a użytkownikom nie dano za wiele narzędzi do spędzania czasu. Twórcy zamiast gier postawili na możliwość odwiedzenia tradycyjnych punktów kultury. Mimo to zapowiadają dodawanie nowych funkcjonalności oraz aktywności w najbliższym czasie.
Czyżby miała to być zapowiedź postępowego wyścigu pomiędzy dwoma potęgami?

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Giganci z Chin i Ameryki – zestawienie największych firm

Finbold przygotował raport pokazujący ogólne wartości giełdowe dziesięciu największych firm z Chin oraz Stanów Zjednoczonych.

Zestawienie CH USA
źródło: Finbold

 

Na szczycie dwa giganty – Tencent i Apple. Ten drugi niedługo już osiągnie wartość trzech bilionów dolarów, kiedy chińska firma jeszcze nie uzyskała pułapu wynoszącego jeden bilion. W Ameryce istnieją już cztery spółki przekraczające ten próg – poza Apple są jeszcze Microsoft, Alphabet, Amazon i goniące je Tesla i Meta (Facebook).

Mimo tego, że firmy z obu krajów są zróżnicowane pod względem usług i produktów, jakie oferują, to Ameryka znacznie przewyższa Chiny. A to ze względu na to, że rynek w Stanach Zjednoczonych został zdominowany przez nowoczesne technologie, których zasięg obejmuje cały świat. Przepaść pomiędzy krajami spotęgowała pandemia. Pozwoliła wielu firmom wprowadzać innowacje, pomagające pokonywać kolejne bariery, wynikające z restrykcji epidemiologicznych. Pomimo ogromnej populacji Chin, wygląda na to, że nie ma to większego wpływu na wycenę spółek.

 


źródło: Finbold

Adam Daniluk

NIO uczy Europę jak ładować elektryki

Nio Norwegia

W Chinach postanowiono zmienić podejście i coraz bardziej popularny staje się system BaaS (Battery as a Service). Dzięki temu pomysłowi istnieje możliwość kupna samochodu elektrycznego bez akumulatora, a to zdecydowanie obniża koszty. Wtedy, zamiast ładować samochód, możemy wykupić abonament na akumulatory, które potem wymieniać możemy na jednej z pięciuset stacji. Pomysł popiera również miejscowy rząd. Dzięki temu od tego roku producentów na tamtym rynku obejmuje oficjalny standard dotyczący wymiennych akumulatorów. Dzięki temu wymiana może zostać dokonana na dowolnej stacji, a nie jedynie u producenta.

Po sukcesie na macierzystym rynku NIO wybrało się do Europy. Owocem tego, jest powstanie pierwszej stacji wymiany ogniw w Norwegii. Kolejne powstawać mają w przyszłym roku, a do końca 2022 być ma ich już dwadzieścia.

Propozycja jest kusząca głównie z dwóch powodów. Po pierwsze wymiana baterii trwa około pięciu minut, dzięki czemu ‘ładowanie’ elektryków stałoby się równie szybkie co tankowanie samochodów spalinowych.

Cena NIO ES8 wraz z akumulatorem to koszt około 285 tys. zł, w przypadku wybrania wersji bez baterii cena spada o czterdzieści tysięcy. Pojawia się co prawda koszt abonamentu, sześćset pięćdziesiąt złotych miesięcznie. Oznacza to, tyle że akumulator spłacimy w ciągu pięciu.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Co Azjaci kupują w Internecie?

Asian market

Ponad 2 biliony dolarów – taka jest obecnie wartość chińskiego rynku e-commerce. Warto nadmienić, że stanowi to ponad połowę obrotów globalnego handlu internetowego. Dane te tylko pozornie szokują. Jeśli bardziej zagłębimy się w statystyki, okaże się, że są one naturalną konsekwencją rosnącego potencjału tego rynku. Jak wynika z badań, aż 61,2% chińskiej ludności miało dostęp do Internetu w pierwszej połowie 2020 roku. Innymi słowy to blisko 854 mln użytkowników sieci. Niemal wszyscy (dokładnie 99,1%) korzystają z niej za pomocą telefonu komórkowego. Nic więc dziwnego, że wielu europejskim firmom rynek azjatycki jawi się w kategoriach mitycznego eldorado, gdzie można ziścić swoje marzenia o bogactwie.

Jest w tym z pewnością sporo prawdy, bowiem mieszkańcy Państwa Środka oraz innych wschodnich nacji chętnie sięgają po zagraniczne towary. Duży popyt nie oznacza jednak, że każdy produkt znajdzie swojego nabywcę. Tamtejsi konsumenci, jak wszyscy, mają swoje preferencje zakupowe, a to oznacza, że przed wejściem na rynek warto sprawdzić, jaki asortyment znajduje się w obszarze ich zainteresowań oraz sprzedaż których towarów systematycznie rośnie.

Piotr Purchała, Export Sales Director, Primavera Parfum

Kosmetyki zawsze w cenie

Chiny to drugi największy po USA rynek zbytu dla branży kosmetycznej z udziałem blisko 13 proc. w globalnym rynku. Łączna wartość sprzedaży detalicznej kosmetyków w Chinach osiągnęła w zeszłym roku rekordową wartość 299,2 mld RMB, z czego 244,4 mld RMB stanowiły kosmetyki pielęgnacyjne, a 55,2 mld – kosmetyki kolorowe.

Od kilku lat chińskie konsumentki coraz częściej dokonują zakupów przez Internet, co wynika z jednej strony z coraz szerszej oferty produktowej platform e-commerce oraz wygody użytkowania, a z drugiej – z krótkich terminów realizacji dostaw. Nie bez znaczenia jest także fakt, że w covid-owej rzeczywistości wielu mieszkańców Państwa Środka unika zatłoczonych miejsc i wizyt w sklepach oraz centrach handlowych. Tylko w okresie styczeń – sierpień 2020 r. sprzedaż online produktów konsumpcyjnych w Chinach wzrosła o blisko 10 proc. r/r.

Rosnąca popularność zakupów przez Internet to w dużej mierze zasługa współpracy wielu firm i producentów z funkcjonującymi głównie w sieci KOL (Key Opinion Leaders) oraz KOC (Key Opinion Consumers), którzy są obecnie jednym z najskuteczniejszych sposobów promocji marki na tym rynku.

Piotr Purchała, Export Sales Director, Primavera Parfum

Wszystko dla naszego pupila

Ta grupa produktów może dziwić, ale nie musi… W końcu wielu z nas traktuje swojego czworonoga jak członka rodziny i nie szczędzi grosza na jego wychowanie oraz codzienną opiekę. Rynek dopasowuje się do tych oczekiwań i systematycznie rozwija ofertę produktów dla naszych „milusińskich”. Wg ekspertów rynek zwierząt domowych w Chinach osiągnie do 2023 roku 472,3 mld RMB (66,8 mld USD), czyli jego wartość wzrośnie dziesięciokrotnie wobec 2013 r.

Sektor ten wciąż znajduje się na wczesnej ścieżce rozwoju, biorąc pod uwagę niski odsetek zwierząt w chińskich gospodarstwach domowych. W 2018 roku tylko 100 milionów rodzin – czyli 22% wszystkich gospodarstw domowych, posiadało zwierzę domowe, co daje wynik znacznie gorszy niż w Stanach Zjednoczonych, gdzie 67% rodzin jest właścicielem przynajmniej jednego zwierzęcia. Odsetek ten wzrasta wśród młodszych ludzi – millenialsi, czyli osoby poniżej 30. roku życia, stanowią 45,2% wszystkich chińskich właścicieli zwierząt domowych, podczas gdy osoby w wieku 30-40 lat to 29,5% populacji posiadającej zwierzęta.

Podczas zeszłorocznego Dnia Singla (11 listopada) karma dla kotów była najlepiej sprzedającą się kategorią na transgranicznym rynku Tmall, wyprzedzając inne popularne kategorie importowe, takie jak między innymi mleko modyfikowane dla niemowląt czy serum do twarzy. Z tego powodu naszą ofertą w tej części świata poszerzyliśmy właśnie o asortyment dla zwierząt.

Piotr Purchała, Export Sales Director, Primavera Parfum

Bardzo szybko rośnie sprzedaż online suplementów zdrowotnych dla zwierząt domowych – w latach 2017-2019 zwiększyła ona swoją wartość o 50%. Oprócz suplementów i żywności, chińscy konsumenci coraz chętniej wydają pieniądze na akcesoria modowe i kosmetyki dla czworonożnych pupili. Wzrasta też popyt na różnorodne produkty do ich pielęgnacji – od suchych szamponów i płynów do łap po serum do oczu oraz środki do czyszczenia uszu.

Baby boom sprzyja zakupom w sieci

Chiński rynek online produktów dla matek i niemowląt jest obecnie wyceniany na około 3 biliony RMB, rosnąc w tempie około 15% rocznie (dane za ostatnie trzy lata). Bezpieczeństwo i jakość są głównymi driverami decyzji zakupowych tamtejszych konsumentów. Azjatki doceniają dużą różnorodność oraz bogatą ofertą online produktów niemowlęcych. Mimo dużej skali biznesu, rynek ten wciąż się rozwija – przykładowo produkty do pielęgnacji skóry dla kobiet w ciąży to segment, który według prognoz ma wzrosnąć do 4,7 miliarda RMB (540,2 miliona GBP) w 2022 roku.

Polscy wytwórcy innych grup produktów, marzący o podboju handlowym Azji mogą spać spokojnie. Potencjał tego rynku daje praktycznie nieograniczone możliwości ekspansji przedstawicielom niemal wszystkich branż. Wspomniane powyżej sektory rynku to jedynie przykłady tych najszybciej się rozwijających. Każdy znajdzie na wschodnich platformach e-commerce swoje miejsce, o ile będzie przestrzegać rządzących tamtym rynkiem reguł, posiadać będzie wystarczające środki na marketing, a jego towary nie będą odbiegać jakością od tamtejszych marek.


Źródło: Primavera Parfum

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Konsumencie, poznaj swoje prawa na chińskich platformach sprzedażowych

Zakupy internetowe chiny

Za wszystko trzeba jednak w jakiś sposób zapłacić – za „chińską cenę” również

Chińscy sprzedawcy oferują tanie produkty dzięki możliwości ominięcia opodatkowania VAT i oclenia zakupu chińskich produktów, dokonywanego w drodze sprzedaży na odległość z wykorzystaniem Internetu. Chińska cena wynika również z innych czynników, które w bezpośrednim stopniu wpływają na sytuację konsumenta. W praktyce chińscy sprzedawcy mogą również oferować tę cenę, gdyż faktycznie nie muszą się stosować do całego szeregu regulacji, mających na celu zapewnienie konsumenta, że produkt, który kupuje przez Internet, jest w pełni objęty rękojmią, zgodny z ofertą i charakterem użytkowania produktu oraz bezpieczny w użytkowaniu dla kupującego i jego otoczenia. Chiński sprzedawca często nie musi wliczać sobie do kosztów napraw z tytułu rękojmi czy gwarancji, kosztów dostosowania produktu do norm technicznych i bezpieczeństwa obowiązujących w UE, a przy braku realnych możliwości egzekwowania praw z rękojmi, może oferować produkty gorszej jakości, takie aby przetrwały pomyślnie okres, w którym ze względu na zasady na platformie grozi mu zwrot towaru z koniecznością oddania płatności lub jego wymiana. Konsument, w razie sporu ze sprzedającym, nie ma również możliwości skutecznego dochodzenia swoich praw przed lokalnym, polskim organem państwowym lub przed sądem, co czyni kwestię rękojmi, po zakończeniu stosunkowo krótkiego okresu ochrony kupującego, stosowanego przez niektóre platformy, mocno iluzoryczną i zależną w praktyce od dobrej woli chińskiego sprzedawcy.

Dokonując zakupu w Chinach należy liczyć się z tym, że jeśli po jakimś czasie zakupiony produkt przestanie poprawnie działać, to kupujący w wielu przypadkach niewiele będzie mógł zrobić, poza pogodzeniem się z tym smutnym faktem. Na AliExpress została co prawda zamieszczona informacja o obowiązkach sprzedawców, brzmiąca, że „Sprzedający musi spełniać wszelkie odnośne wymagania prawne (gwarancje, zwroty itd.), które mają zastosowanie w zależności od lokalizacji klienta. Na przykład, w większości krajów UE będzie przysługiwać 2 letnia prawna gwarancja zgodności i 14 dni na zwrot towaru (należy jednak pamiętać, że w przypadku zwrotu klient ponosi koszty zwrotu towaru do sprzedającego).” Pomijając fakt, że w polskiej wersji językowej powinien być termin rękojmia a nie gwarancja, praktyczna wartość tego komunikatu jest niewielka, ponieważ nie funkcjonują wystarczające mechanizmy, które w dostateczny sposób zapewniałyby dochodzenie przez konsumenta swoich praw.

Zepsuty telefon na gwarancji
Źródło: www.freepik.com

Wprowadzenie przez chińskie platformy różnych programów ochrony kupujących, systemów komunikacji między sprzedającym i kupującym oraz mechanizmów rozwiązywania sporów z pewnością przyczyniło się do podniesienia poziomu bezpieczeństwa transakcji. Niektóre platformy wciąż notują jednak stosunkowo dużo przesyłek, które dochodzą z opóźnieniem, zostają zagubione albo produkt ulega uszkodzeniu w transporcie. Dostarczane produkty różnią się również od oferowanych i zamawianych. Dzięki mechanizmom ochrony działającym na platformach, konsumenci mają w wielu przypadkach realną możliwość uzyskania zwrotu środków bądź wymiany towarów. Wciąż jednak zdarzają się mniej lub bardziej liczne przypadki, zależnie od platformy, że roszczenia klientów są ignorowane. Ponadto programy ochrony są jednak mocno ograniczone pod względem czasowym. Zależnie od platformy i produktu, mogą one wynosić od 15 do 45 dni, choć zdarzają się dłuższe w czasie, których można dokonać również zależnie od platformy i od warunków oferowanych przez konkretnego sprzedawcę, płatnego lub bezpłatnego zwrotu produktu który przyszedł uszkodzony lub jest niezgodny z ofertą. Po upływie tego okresu, jeśli produkt nie działa prawidłowo, kupujący w wielu wypadkach zostaje sam na sam z azjatyckim sprzedawcą. Dla niektórych produktów elektronicznych, np. telefonów lub tabletów, jest możliwość wykupienia dodatkowej ochrony lub ubezpieczenia. Na przykład Allianz, w ramach Allianz Global Assistance, oferuje w ciągu roku od zakupu naprawę lub wymianę wadliwego telefonu lub tabletu. Jednak jest to usługa dodatkowa, która dotyczy w tylko wybranych produktów.

Niektórzy chińscy producenci jak, Xiaomi czy OnePlus, wprowadzili również gwarancję dla europejskich klientów na produkty zakupione na chińskich platformach, jak np. Gearbest. Gwarancja była zróżnicowana pod względem czasu ochrony (rok, dwa), zależnie do tego, czy produkt był kupiony w Chinach czy z europejskiego magazynu. Niektóre platformy wprowadzają już dla polskiego klienta gwarancję na oferowane za ich pośrednictwem produkty, najczęściej roczną, a w określonych przypadkach dwuletnią. Zależnie od platformy, zwrot produktu ma miejsce do Chin, choć w niektórych przypadkach możliwe są zwroty również do magazynu w Polsce czy w innym państwie europejskim. Realizacja uprawnień z tego typu gwarancji bywa jednak często dość uciążliwa i nie kończy się powodzeniem. Warunki realizacji uprawnień są w wielu przypadkach dość restrykcyjne, realny czas rozpatrywania reklamacji i naprawy produktu jest długi, a bywa, że konsument zamiast szybko dostać naprawiony produkt, otrzymuje propozycję częściowego zwrotu kosztów zakupu lub po prostu odpowiedź, że przesłany produkt nie podlega naprawie gwarancyjnej. Przy braku takiego programu, jeśli azjatycki sprzedawca nadzwyczaj dba o swoją reputację, są pewne szanse na to, że wadliwy produkt zostanie wymieniony na nowy lub sprzedawca dokona jego naprawy i odeśle towar. Należy jednak pamiętać, że w takim przypadku, koszty transportu wadliwego produktu, przynajmniej w jedną stronę, zazwyczaj ponosi konsument, co w przypadku tańszych produktów często znacząco przekracza koszt zakupu czy różnicę pomiędzy ceną zakupu u polskiego sprzedawcy. Należy się również liczyć z koniecznością ponownej zapłaty podatku VAT i cła. W przypadku ponownego wyłania produktu przez sprzedawcę z Chin, opcja bezpłatnego zwrotu kosztów wysyłki do naprawy nie jest standardowa i rzadziej stosowana

Bezpieczeństwo w sieci
Źródło: Pexels

Na popularnych forach dla kupujących z Chin w kanale e-commerce wskazuje się inne programy ochrony kupujących, oferowane przez firmy czy instytucje, które mają jakoby oferować pomoc w dochodzeniu swoich praw. Warto jednak dokładnie doczytać, co konkretnie dana firma oferuje, ponieważ może się okazać, że informacje publikowane przez blogerów, pośredników i innych opisujących proces zakupów na platformach, nie zawsze są ścisłe. Tak np. jest w przypadku 180 dniowego programu ochrony, wprowadzonego przez PayPal, w warunkach którego wyraźnie podano, że „Firma PayPal nie może Ci pomóc w przypadku zgłaszania lub dochodzenia roszczeń gwarancyjnych u sprzedającego lub u producenta towaru.”

Roszczenia drogą sądową? Raczej nie

Przy wciąż wprowadzanych, nowych rozwiązaniach ze strony chińskich sprzedawców i platform internetowych, podstawową różnicą w zakresie zapewnienia polskiemu konsumentowi możliwości ochrony jego praw jest kwestia zakresu tej ochrony, terminów, sposobu i kosztów realizacji oraz przede wszystkim, zewnętrznej kontroli realizacji ochrony praw konsumenta i procedury dochodzenia przez niego roszczeń. Stosunki z platformami podlegają prawom państw obcych, np. w Hongkongu, Hiszpanii czy Chinach, a nawet dla tego prawa wybrany sąd jest poza granicami Polski. Sądowe dochodzenie roszczeń w stosunku do sprzedawcy zlokalizowanego w Chinach jest ze względu na koszty i czas w większości przypadków czystą abstrakcją. W ubiegłym roku europejskie organizacje konsumentów wyraźnie żądały zmiany postanowień regulaminów AliExpress, tak aby każdy konsument miał prawo dochodzenia roszczeń wobec platformy lub sprzedawcy przed sądem u siebie w kraju. Brak jest również jakichkolwiek administracyjnych instrumentów kontroli i egzekucji realizacji przez chińskiego sprzedawcę lub platformę ich zobowiązań. Kupujący, po upływie krótkiego okresu ochrony, możliwemu wyłącznie dzięki mechanizmom oferowanym przez zagraniczną platformę, może wpłynąć na to, aby chiński sprzedawca respektował jego prawa, zdając się wyłącznie na dobrą wolę, poczucie uczciwości i przyzwoitości oraz nadzwyczajną dbałość o reputację. Nadzwyczajną, gdyż po upływie okresu ochrony, kupujący ma często bardzo ograniczone możliwości, aby wpłynąć na ocenę jaką ma na platformie nieuczciwy sprzedawca.

sąd rozprawa sądowa
Źródło: Pexels

Tymczasem Polscy sprzedawcy, z małymi wyjątkami, są bezwzględnie związani dwuletnim okresem rękojmi, w czasie którego konsumenci mogą składać reklamacje z tytułu wad fizycznych lub prawnych, a w okresie roku od zakupu, obowiązuje domniemanie, że reklamowana wada lub jej przyczyna istniała w chwili sprzedaży. Podstawą reklamacji mogą być właściwości produktu. Do wielu produktów sprzedawanych w Polsce dołączana jest dodatkowo dobrowolna gwarancja producenta, importera, dystrybutora, która w przypadku braku określenia terminu w oświadczeniu gwarancyjnym, wiąże gwaranta przez okres dwóch lata od chwili sprzedaży. Zakres obowiązków producenta z tytułu umowy jest określony w oświadczeniu gwarancyjnym. Jeśli została wystawiona gwarancja, to konsument ma prawo decyzji, czy w razie ujawnienia się wad produktu, chce w pierwszej kolejności skorzystać z rękojmi czy z gwarancji. W razie problemów z dochodzeniem swoich praw konsument może zwrócić się do UOKiK i działającej pod nadzorem jego prezesa Inspekcji Handlowej, sądu jednej z organizacji ochrony praw konsumentów, a w drastycznych przypadkach, posiadających znamiona przestępstwa, może zgłosić sprawę na policję. W sporze z chińskim dostawcą, w stosunkowo krótkim okresie obowiązywania programu ochrony, może zwrócić się o wsparcie wyłącznie do zagranicznej platformy.

W przypadku zawarcia umowy na odległość z polskim sprzedawcą, kupujący ma prawo do odstąpienia od umowy bez podania żadnych przyczyn w ciągu 14 dni od otrzymania przedmiotu umowy. Jest to dogodne dla konsumenta rozwiązanie, jeśli towar nie jest wadliwy, ale nie do końca jest taki, jak spodziewał się kupujący. Przy zwrocie można zostać obciążonym kosztami odesłania produktu, jednak są one znacznie niższe niż koszty odesłania towaru do Chin, o ile oczywiście chińscy sprzedawcy będą respektowali nieco abstrakcyjny dla części z nich zwrot bez żadnych powodów. Wspomniana 15 dniowa ochrona udzielana przez AliExpress i możliwy zwrot towaru na jej podstawie obejmuje sytuacje, kiedy ma miejsce niezgodność towaru z zamówionym, wystąpienie wad itp. Jedynie na niektórych platformach i w wąskim zakresie, skierowanym do polskich konsumentów, tylko część sprzedawców akceptuje zwrot towarów bez podania przyczyny i jest to rozwiązanie dość rzadko adoptowane.

Można oczywiście wskazywać, że jakość towarów oferowanych przez polskich sprzedawców, czy to produkowanych w Polsce, czy też sprowadzanych przez importerów z zagranicy, w tym Chin, wprowadzanych do sprzedaży również w kanałach e-commerce, pozostawia nieco do życzenia, co wykazują przeprowadzane przez Inspekcję Handlową kontrole, np. składu odzieży, zawartości substancji szkodliwych w zabawkach itp. W odróżnieniu jednak od chińskich sklepów na platformach internetowych, polscy sprzedawcy, producenci czy importerzy muszą liczyć się z konsekwencjami oferowania produktów niespełniających norm. Działające w Polsce podmioty podlegają kontroli zarówno ze strony organów państwa, jak i ze strony organizacji konsumenckich. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów, przy pomocy nadzorowanej Inspekcji Handlowej, ma prawo dokonywać kontroli towarów importowanych, zarówno przed wprowadzeniem ich do obrotu, jak również wtedy, kiedy znajdą się one na półkach sklepowych. Kontrole Inspekcji Handlowej w przypadku importu czy towaru będącego w obrocie są prowadzone często na większych partiach towarów. Producenci, importerzy czy dystrybutorzy muszą liczyć się z wieloma konsekwencjami w przypadku niezgodności produktu z obowiązującymi normami. Oprócz kar nałożonych na przedsiębiorstwa lub konkretne osoby, należy liczyć się ze wstrzymaniem wprowadzenia towarów do obrotu bądź ich wycofaniem. Poza Inspekcją Handlową, również niektóre organizacje konsumenckie prowadzą działania związane z weryfikacją towarów.

Super okazja, może okazać się super wtopą

Tymczasem pojedyncze sztuki produktów, kupowane poprzez AliExpress, GearBest, Banggood czy Wish, są w praktyce poza jakąkolwiek kontrolą, co oznacza, że mimo przyklejonego na nich znaczka „CE”, mogą faktycznie nie spełniać żadnych norm bezpieczeństwa. W tym kanale sprzedaży możliwe jest wprowadzanie do obrotu przez chińskich sprzedawców produktów, które są bardzo atrakcyjne cenowo, dzięki wykorzystaniu słabszej jakości surowców, komponentów lub wyprodukowaniu wyrobu przy pomocy tańszych, ale jednocześnie zapewniających niższą jakość, technologii produkcji lub z wykorzystaniem mało restrykcyjnych procesów kontroli jakości. Przekłada się to nie tylko na krótszy czas użytkowania produktów i ich niższą funkcjonalność, ale również stwarza zagrożenie dla bezpieczeństwa użytkownika. Kupujący może być zupełnie nieświadomy zagrożeń, które są związane z tym, że nabył i korzysta z produktu niespełniającego norm. Korzystanie z niebezpiecznego produktu elektrycznego to nie tylko kwestia bezpieczeństwa osobistego, ale również możliwych szkód. Zwarcie czy inna dysfunkcja w zwykłej suszarce, przedłużaczu, systemie UPS, odkurzaczu bądź ładowarce może spowodować szkody na mieniu o znacznie wyższej wartości niż oszczędność wynikająca z zakupu tańszego produktu. Obecność w odzieży metali ciężkich lub niepewnych substancji może wywoływać alergie. Podobnie niekorzystne następstwa dla zdrowia dzieci mogą mieć ftalany i metale ciężkie zawarte w zabawkach. Dodatkowym ryzykiem jest niedostosowanie funkcjonalności produktów do wieku dziecka ze względu np. na ilość elementów ruchomych, jakoś materiałów itp. Wciąż również zdarza się, że zamiast oryginalnego, markowego produktu, chiński sprzedawca wysyła „podróbkę”, licząc na to, że klient się nie zorientuje.

Zawstydzenie niezręczna sytuacja
Źródło: Freepik

Zwykły użytkownik nie zawsze jest w stanie samodzielnie wykryć niezgodność towaru z ofertą, jak np. fałszowanie przez chińskich producentów parametrów pamięci, procesora i innych komponentów, których prawdziwe wartości można odczytać dopiero przy zastosowaniu specjalnego oprogramowania. Sprawdzenie w okresie ochrony właściwości kupowanego sprzętu elektrycznego i elektronicznego, składu odzieży czy rodzaju materiałów użytych do produkcji zakupionej galanterii jest często poza zakresem możliwości kupującego, a w przypadku produktów kupionych przez Internet, w stosunku do chińskiej platformy, nie za bardzo można liczyć na wsparcie ze strony Inspekcji Handlowej czy innych organizacji. W takich sytuacjach okres ochronny oferowany przez chińskie platformy jest zabezpieczeniem dalece niewystarczającym, a jeżeli użytkownik po jakimś czasie odkryje, że produkt niestety ma wady, to w większości przypadków musi się z tym pogodzić.


Autor:

Łukasz Sarek, analityk ds. gospodarki Chin w Ośrodku Badań Azji ASzWoj.

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Przegląd wydarzeń w esporcie: Crunchips, Tarczyński, Wedel, Lotto, Chiny, AGO, Valorant, Epic Games, Unicef, Beckham, Gucci

Przeglad wydarzen esport ESE

Chiny odwołują wszystkie międzynarodowe eventy do końca roku

Chiny zdecydowały się na odwołanie wszelkich sportowych imprez międzynarodowych w 2020 roku, co pod znakiem zapytania stawia przebieg League of Legends World Championship (zwanych potocznie Worlds), które miały odbyć się w Szanghaju w ostatnim kwartale tego roku. Organizatorzy mistrzostw deklarują jednak, że turniej odbędzie się bez przeszkód.

Hiszpański Team Heretics rozpoczyna współpracę z UNICEF

Fot. Unicef

Współpraca ma na celu wykorzystanie możliwości esportu w celu szerzenia pozytywnego wpływu gier wśród młodych osób. Team Heretics i UNICEF Spain będą edukować młodych ludzi poprzez esport i gry, promować socjalizację, prawa dzieci i przede wszystkim podejmą wyzwanie zmniejszenia toksyczności i zastraszania młodych osób w sieci poprzez promowanie pozytywnych zachowań podczas zabawy. Brawo!

AGO Rogue na prowadzeniu w Alior Bank Ultraliga

AGO Rogue z bilansem 11 wygranych i zaledwie jedną porażką prowadzi w Alior Bank Ultraliga w League of Legends. Kolejne miejsca zajmują 7more7 Pompa Team, Komputronik H34T, K1ck Neosurf i Illuminar Gaming. Decydująca kolejka odbędzie się w kolejnym tygodniu, która rozstrzygnie końcową kolejność sezonu zasadniczego.

Riot Games tworzy oficjalny kanał Valorant

Fot. Kanał Valorant Polska

Riot Games odpowiadając na spore zainteresowanie społeczności utworzyło oficjalny kanał VALORANT // Polska, na którym pojawiać się będą treści edukacyjne dla osób zainteresowanych tym tytułem. Kanał ma zamiar edukować zarówno początkujących graczy, jak również chce trafiać do zawodników o wyższych ambicjach.

Epic Games Store – wyrasta konkurentacja dla Steama

Epic Games w ciągu ostatnich kilku miesięcy znacząco zwiększył liczbę swoich użytkowników. Pomogły mu w tym super promocje na takie kultowe gry jak GTA V, czy Civilization VI. Niemniej platforma zanotowała już w 2020 roku 60 milionów użytkowników. Liderem rynku jest Steam, z ponad 100 milionami użytkowników w tym roku. Różnica się zmniejsza.

Crunchips stawia na gaming i sponsoruje turniej Valorant

Marka Crunchips, należąca do Lorenz-Bahlsen Snack World, została sponsorem tytularnym licencjonowanego turnieju gry Valorant (Riot Games – twórca League of Legends). VALORANT CRUNCHIPS CUP to największy do tej pory turniej Valoranta w Polsce. Więcej o akcji pisaliśmy tutaj.

Tarczyński organizuje własny turniej esportowy

Fot. Valve

Marka Tarczyński po raz kolejny wchodzi w świat gamingu, organizując drugą edycję rozgrywek Tarczyński ChampionChips w grze Counter-Strike: Global Offensive. Zwycięzcy pojadą do centrum treningowego Game Spot. Skomentują najlepsi analitycy CS:GO. Więcej  o inicjatywie pisaliśmy tutaj.

David Beckham współwłaścicielem organizacji esportowej

Guild Esports to nowa organizacja esportowa z siedzibą w Londynie, która ma skupiać się na wyszukiwaniu i rozwoju młodych talentów w esporcie. Chce wykorzystywac tradycyjny model akademii sportowych do wyszukiwania najzdolniejszych graczy, w celu ich późniejszego trenowania i rozwoju. O organizacji piłkarza pisaliśmy wcześniej tutaj.

Gucci z zegarkiem dla esportowców

Fot. Fnatic

Włoska luksusowa marka Gucci z premierowym zegarkiem we współpracy z organizacją e-sportową Fnatic. Zegarek utrzymany jest w barwach Fnatic, a dodatkowo na tarczy znalazło się logotyp organizacji. Inicjatywa Gucciego, to kolejna po Louis Vuitton luksusowa marka w świecie esportu. O kooperacji pisaliśmy wcześniej tutaj.

E.Wedel rozwija platformę gamingową

Na mocy rozstrzygniętego przetargu, E.Wedel rozszerza współpracę z agencją mediową Zenith w zakresie gaming marketingu. Kontrakt realizowany będzie w kooperacji z wewnętrzną komórką Publicis Groupe o nazwie Game Lab, specjalizującą się w planowaniu działań marketingowych klientów w gamingu. Pisaliśmy o tym wcześniej tutaj.

LOTTO organizuje Lato z esportem

W Ogrodzie przy Belwederze odbył się piknik gamingowy Lato z esportem, na którym spotkała się młodzież, której pasją i zainteresowaniem są gry komputerowe i esport. Na przybyłych gości czekało wiele przygotowanych atrakcji od LOTTO, które pozwoliły na aktywne spędzenie popołudnia – zarówno przy rywalizacji esportowej jak i sportowej.

Polecam również poprzedni przegląd wydarzeń w esporcie:

Przegląd wydarzeń w esporcie: start Ultraligi, regulacje Valve, Esport Gaming Forum, Old Spice, Twitch, Le Mans, Epic Games

Redaktor Prowadzący sekcji Brief Esports. Business Consultant z ponad 15 letnim doświadczeniem w branży esportu i gamingu. Organizator ponad 20 esportowych wydarzeń i turniejów dla profesjonalistów i amatorów. Pracował z najważniejszymi organizacjami esportowymi w Polsce takimi jak Pride, Team Kinguin, AGO Esports, czy Illuminar Gaming jako manager drużyny, dyrektor ds. esportu i dyrektor ds. rozwoju. Doświadczenie biznesowe zdobywał m.in. w McKinsey & Company. Regularny mówca na konferencjach poświęconych tematyce gamingu i esportu w Polsce. Doradca Esports Associations w temacie Narodowej Drużyny Esportu i strategii rozwoju esportu w Polsce.

Jarosław Śmietana

Rozpoczęcie działalności gospodarczej w Hong Kongu i Chinach ma być teraz łatwiejsze. Powstało Poland Hong Kong Business Association.

Nowo powołane stowarzyszenie ma na celu m.in. inspirowanie i wspieranie współpracy oraz nawiązywanie relacji handlowych pomiędzy przedsiębiorcami z Polski i Hong Kongu, działanie na rzecz rozwoju przedsiębiorczości międzynarodowej, wyszukiwanie potencjalnych partnerów handlowych dla członków stowarzyszenia. Organizacja skierowana jest do mikro, średnich i dużych firm z sektora zarówno prywatnego jak i państwowego, które współpracują lub chcą rozpocząć kontakty biznesowe z firmami z Hong Kongu.

– Poland Hong Kong Business Association powstało z myślą o przedsiębiorcach działających już na terenie Hong Kongu i Chin. Tworzymy platformę, która będzie zrzeszać polskie firmy działające na tym rynku. Chcemy mówić jednym głosem w ważnych kwestiach związanych z prowadzeniem międzynarodowej działalności gospodarczej. Zapraszamy do współpracy i do członkostwa firmy, które już działają w Hong Kongu lub myślą o rozpoczęciu działalności. Zrzeszamy praktyków biznesu, którzy chętnie podzielą się swoim doświadczeniem i wskazówkami. To bardzo ważne przy wejściu na nowy rynek. Zrzeszenie osób i firm już działających na tym rynku sprawia, że nowe podmioty dołączają do środowiska biznesowego, które ma już przetarte szlaki, wie jakich błędów unikać i dzięki temu stanowi dużą wartość dla nowych członków. Musimy się wspierać. To daje większe poczucie komfortu i dostęp do szerokiej sieci kontaktów. – komentuje Bartosz Michalak, Prezes Zarządu Poland Hong Kong Business Association

W najbliższym czasie Poland Hong Kong Business Association planuje wstąpić do międzynarodowej federacji zrzeszającej podobne organizacje na całym świecie. Członkowie stowarzyszenia uzyskają dostęp do międzynarodowej bazy potencjalnych partnerów i klientów B2B. Na początek założyciele stowarzyszenia planują udział oraz organizację wydarzeń z branży logistycznej, spożywczej oraz rynków kapitałowych. 

W najbliższym czasie uruchamiamy serię spotkań informacyjnych dla zainteresowanych dołączeniem do Poland Hong Kong Business Association, a już od września ruszamy z konferencjami i szkoleniami dla przedsiębiorców. W tym roku członkowie Poland Hong Kong Business Association planują również organizację i udział w imprezach branżowych w Hong Kongu związanych m.in. z logistyką, rynkami kapitałowymi oraz eksportem polskich produktów spożywczych i kosmetyków. Jesteśmy otwarci na nowe projekty i obszary działań związane z ekspansją międzynarodową polskich firm w Hong Kongu i Chinach. Zapraszamy do współpracy. – dodaje Bartosz Michalak.

Nawiązanie współpracy z Poland Hong Kong Business Association otwiera niezwykle szerokie możliwości prezentacji polskich produktów na rynku Hong Kongu oraz nawiązanie i zacieśnienie bezpośrednich kontaktów handlowych co jest szczególnie ważne na rynkach Azji. – mówi Krzysztof Nowosad, Członek Założyciel Poland Hong Kong Business Association – Przesłanki do założenia Poland Hong Kong Business Association są więc bezsprzeczne. Organizacja wspiera polski biznes na terenie Hong Kongu w szerokim spektrum działań, które tak w zakresie teorii jak praktyki są niezbędne polskim firmom. – dodaje Nowosad.

Lista Założycieli:

  1. Jarek Dotka  
  2. Grzegorz Kurdziel
  3. Krzysztof Nowosad  
  4. Robert Gowin
  5. Łukasz Dziekoński
  6. Grzegorz Iwaniuk
  7. Maciej Sagal
  8. Krzysztof Piskorski
  9. Monika Ciepiela
  10. Jerzy Krzakowski
  11. Sebastian Knap
  12. Marek Kuna
  13. Tomasz Poniński
  14. Wojciech Szwankowski
  15. Anna Krawczyńska-Nowak
  16. Andrzej Ciepiela
  17. Bartosz Michalak

Po ceremonii podpisania dokumentów założycielskich organizacji odbyło się przyjęcie z okazji Chińskiego Nowego Roku Świni, w którym wzięli udział m.in. przedstawiciele Rady Rozwoju Handlu Hong Kongu (HK TDC) oraz Rządu Specjalnego Regionu Administracyjnego Hong Kongu (HK SAR).

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF