...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

USA i Izrael – liderami wspierania rozwoju sektora gamingowego

branza gier video

Rządy na całym świecie, dostrzegając potencjalne korzyści płynące z rozwoju odnoszącej sukcesy branży gier wideo, podjęły różne środki w celu wsparcia lokalnego przemysłu. Poniżej opis niektórych takich inicjatyw. Izrael to najważniejsze centrum high-tech na świecie (po Stanach Zjednoczonych). Również Polski rząd od lat dostrzega potencjał branży w zakresie stymulowania wzrostu PKB, innowacyjności i stara się zapewnić mu czołowe miejsce wśród liderów. Nawet Amerykańska Izba Handlowa wspiera ekspansję polskich firm i przedsiębiorców, w utworzonym na początku roku programie „American Investor Desk”, który pomaga odnieść sukces na topowym rynku amerykańskim.

USA liderem z ambicjami

Stany Zjednoczone zajmują pozycje lidera pod względem całkowitej liczby pracowników w branży, którą tworzą  ponad 3 tysiące firm, zatrudniających w przybliżeniu pół miliona ludzi. Gry wideo to jedna z najszybciej rozwijających się gałęzi przemysłu rozrywkowego w USA. Według najnowszych danych branża gier wideo jest obecnie większa niż branża filmowa i muzyczna razem wzięta, co czyni ją główną branżą rozrywkową. Szacuje się, że w tym roku globalny rynek gier wygeneruje 152,1 miliarda dolarów od 2,5 miliarda graczy na całym świecie. Firmy posiadające największy udział w amerykańskim rynku gier wideo to Microsoft Corporation, GameStop Corp., Sony Corporation, Nintendo Co. Ltd., Activision Blizzard Inc. i Electronic Arts Inc.  Uważane przez niektórych za miejsce narodzin gier, napędzane gorączką gier arkadowych w latach 60-tych i wprowadzeniem pierwszych komputerów osobistych i domowych konsol do gier w latach 70-tych. Stany Zjednoczone są też globalnie czołowym krajem pod względem zatrudnienia przy tworzeniu gier, zdecydowanie wyprzedzając kolejne w rankingach tj. Wielką Brytanię, Kanadę i Japonię.

Izrael dobrym miejscem dla rozwoju innowacji

Izraelskie startupy osiągnęły rekordowy poziom ponad 6 miliardów dolarów, a kraj, który był nowicjuszem na światowej scenie gier wideo, w krótkim czasie osiągnął znaczące sukcesy na skalę światową, jak np. firm „Playtika”czy „Plarium”. Za sprawą sukcesu kolejnych izraelskich firm jak: TabTale, Overwolf, Simplay, Quarterback czy FTX Games, Tel Awiw jest coraz częściej kojarzony z tym sektorem. Unikalny dla innowacji ekosystem sprawia, że jest to pierwszy kraj docelowy dla organizacji, które chcą wprowadzać innowacje (poza Stanami Zjednoczonymi). Izrael może pochwalić się ponad 6000 startupów, a każdego roku powstaje około 600 nowych, to drugi najbardziej innowacyjny kraj na świecie, zajmuje trzecie miejsce na liście firm technologicznych notowanych na NASDAQ (po USA i Chinach), drugi na świecie w kategorii badania i rozwoju-jako procent PKB (4,1%), z najwyższą na świecie liczbą startupów na mieszkańca.

Już kilka lat temu 200 firm zajmujących się grami, generowało tam ponad 1 miliard dolarów przychodów i zatrudniało około 4.000 pracowników. Lokalny przemysł gier stale zajmuje wysokie miejsce wśród przodujących sektorów przemysłu w Izraelu i zdobywa sławę na całym świecie. Playtika-największa izraelska firma zajmującą się grami została założona w 2010 roku przez Roberta Antokola i Uri Shahaka. W maju 2011 r. firma została kupiona przez Caesars Entertainment Corporation. W lipcu 2016 r. działalność firmy została przejęta za 4,4 miliarda dolarów przez chińskie konsorcjum.

Są trzy kraje, na których koncentrujemy się obecnie w przypadku deweloperów spoza Stanów Zjednoczonych: Chiny, Rosja i Izrael.

 

Sean Ryan, dyrektor Gaming Partnership Facebook

Fundamentami sukcesu Izraela są m.in. programy akademickie, takie jak:

Program tworzenia gier „Mentor College”, który zapewnia wszechstronne szkolenie praktyczne w zakresie wszystkich kluczowych obszarów produkcji gier (projektowanie, grafika, programowanie i dźwięk), tworzenie portfolio gier i produkcja gier na komputery stacjonarne i urządzenia mobilne. Praktyki oferowane są wybitnie zdolnym studentom.

Tiltan oferuje 3-letni program tworzenia gier z 2 ścieżkami specjalizacji, jeden dla programistów
a drugi dla artystów. Nauka obejmuje mechanikę narracji i projektowania gier, projektowanie poziomów i daje szansę pracy (jak w prawdziwym studio) nad projektowaniem gry. Uczelnia ma niezależne studio na terenie kampusu, które prowadzi projekty w świecie rzeczywistym, od urządzeń mobilnych i Xbox po AR / VR.

Program rozwoju gier Shenkar College, działający od 2009 r., Obejmuje takie obszary, jak modelowanie 2D i 3D, interfejs użytkownika, zarządzanie produkcją gier i pisanie gier wideo. Uczelnia od 2 lat współpracuje z MIT, prowadząc wspólny inkubator gier dla uczniów obu szkół.

IAC-Izraelska Szkoła Animacji, oferuje wydział gier wideo obejmujący różne obszary projektowania i tworzenia gier, w tym projektowanie 2D i 3D (Unity 3D, DS Max3), Digital Sculpting (ZBrush), UX i UI, AI, Motion Capture, AR / VR i publikowanie gier mobilnych / internetowych.

IDC Herzliya oferuje specjalizację z gier komputerowych w ramach trzyletnich studiów licencjackich z informatyki. Program oferuje praktyczne warsztaty, podczas których uczniowie są pod opieką liderów branży w zakresie produkcji gier oraz biznesowych aspektów tworzenia i dystrybucji gier.

„Hasifa”, oddział Open University oferuje program rozwoju gier wideo obejmujący takie obszary, jak narracja dla różnych gatunków gier, sztuka i kreatywność, UX, 2D (Construct 2) i wprowadzenie do Unity3D i Maya. Studenci także zdobywają praktyczne doświadczenie w tworzeniu wersji demo.

Bezalel oferuje ścieżkę specjalizacji „Game Design” w ramach 4-letniego tytułu licencjata Visual Communications (B.Des). Studia obejmują kursy projektowania gier, grafiki i tworzenia gier, współpracę z programem informatyki Uniwersytetu Hebrajskiego oraz szeroką gamę kursów akademickich, studiów i kursów magisterskich prowadzonych przez liderów branży.

Dlaczego przemysł gier jest tak ważny dla rozwoju?

Adam Białas
Adam Białas,  ekspert rynku

Branża gier wideo jest niezwykle istotna dla przyszłości gospodarek. Charakteryzuje się intensywnymi badaniami i rozwojem, inwestując znaczne środki w rozwój nowych technologii, dążąc do tworzenia coraz bardziej innowacyjnych gier i usług dla kolejnego pokolenia graczy. Inwestycje te generuje również efekt „rozprzestrzeniania się technologii”, które są korzystne dla innych segmentów gospodarki poprzez wprowadzanie nowych technologii i wspieranie zwiększonej produktywności. Ponieważ jest to innowacyjna, wysoce kreatywna i oparta na technologiach branża, rozwój sektora gier często prowadzi do powstania oryginalnych pomysłów, koncepcji, modeli biznesowych i technologii mających zastosowanie w różnych sektorach przemysłu. Branża gier wideo jest aktywnie zaangażowana w rozwój nowych technologii, takich jak rzeczywistość wirtualna (VR), analityka dużych zbiorów danych (Big Data) i sztuczna inteligencja (AI), które mają odgrywać kluczową rolę w pobudzaniu wzrostu w wielu gałęziach przemysłu i staną się niezbędnym składnikiem przyszłego sukcesu gospodarczego.

Adam Białas, ekspert rynku

Wyższe uczelnie w Polsce stworzyły już ponad 60 kierunków studiów, kształcących kadry dla tego sektora.
Michał Gembicki, członek zarządu Klabater S.A.
Michał Gembicki, członek zarządu Klabater S.A.

Chcemy przekazać obecnym studentom, a przyszłym managerom wiedzę niezbędną do rozpoczęcia kariery zawodowej w jednym z najdynamiczniej rozwijających się sektorów na świecie. Wspólnie opracowany przez nas i naszych partnerów kierunek pozwoli poznać między innymi zasady zarządzania projektami, zrozumieć specyfikę nadzorowania zespołów deweloperskich, produkcji i promocji gier, czy też kwestie związane z szacowaniem budżetu. Umożliwiamy też odbycie praktyki w studio deweloperskim oraz dostarczymy studentom materiały do praktyk.

Michał Gembicki, członek zarządu Klabater S.A. oraz jeden z wykładowców na kierunku Zarządzanie w branży gier video na Uczelni Łazarskiego

 

Kilka innych przykładów wspierania rozwoju branży:

  • Hiszpania

Fundusz Krajowego Wsparcia Rozwoju Gier Wideo, którym zarządza i finansuje hiszpańskie Ministerstwo Przemysłu, które wspiera rozwój projektów oprogramowania i gier. Udzielane wsparcie jest połączeniem subwencji i pożyczki. Maksymalna kwota dotacji to 10% całkowitych wydatków projektu. Pomoc w formie pożyczki może uzupełnić dotację do 100% kosztów projektu.

  • Dania

DFI, który jest finansowany przez duńskie Ministerstwo Kultury, oferuje program dotacji dla duńskich gier wideo. Wsparcie jest udzielane na rozwój, produkcje i uruchamianie cyfrowych, interaktywnych gier, niezależnie od platform technologicznych i procesu dystrybucji. Fundusz oferuje wsparcie na etapie rozwoju, produkcji i uruchomienia w wysokości od 50 do 60% budżetu każdego etapu.

  • Holandia

The Dutch Game Garden (DGG) to finansowany przez rząd inkubator i centrum biznesowe z wieloma lokalizacjami w Holandii, mający na celu przyspieszenie rozwoju holenderskiej branży gier zarówno w kraju, jak i za granicą. Fundacja zapewnia szerokie wsparcie początkującym i uznanym twórcom gier. Ponadto fundusz gier finansowany przez holenderskie Ministerstwo Edukacji, Kultury i Nauki , zachęca do rozwoju gier artystycznych.

  • Finlandia

Doskonały przykład siły branży gier wideo w wyłonieniu się Finlandii jako światowego lider w tej dziedzinie, z ponad miliardem ludzi na całym świecie grających w gry wyprodukowane w kraju z 5,5 miliona ludności. Branża gier wywarła zarówno kulturowy, jak i ekonomiczny wpływ na fińskie społeczeństwo. Sektor gier wideo w Finlandii koncentruje się głównie wokół sektora mobilnego, a zdecydowana większość firm tworzy gry na tę platformę. Ta specjalizacja może mieć swoje korzenie w historycznej dominacji Nokii na fińskim rynku mediów, ale przypisuje się ją również stosunkowo niskim kosztom tworzenia gier na tę platformę. Dystrybucja cyfrowa, choć nie była pozbawiona zagrożeń, takich jak konieczność pokrywania kosztów produkcji i marketingu, dawała tym, którzy zaryzykowali, możliwość zostania uznanymi nazwiskami i liderami rynku. Ważną rolę w fenomenalnym sukcesie odegrała firma Rovio’s Angry Birds i była siłą napędową boomu na startupy w branży. Kolejnym znaczącym wydarzeniem był rozwój modelu biznesowego free to play (F2P). W modelu F2P konsumenci mają bezpłatny dostęp do gier, ale za dodatkową opłatą oferowane są dodatkowe funkcje i aktualizacje. Tytuły, takie jak Clash of Clans, Hay Day i Clash Royale, wyniosły fiński przemysł na nowe wyżyny, ponieważ pięć najpopularniejszych gier Supercell dotarło do rekordowego poziomy 100 milionów graczy (dziennie) i zarabiało ponad 5 milionów dolarów dziennie.

  • Francja

Fundusz wsparcia dla gier wideo (FAJV) jest współfinansowany przez francuskie Ministerstwo Przemysłu i Centre National du Cinéma (CNC). FAJV wspiera firmy już na etapie rozwoju lub w fazie produkcji. Dwie podstawowe formy oferowanej pomocy to dotacja na tworzenie własności intelektualnej oraz wsparcie finansowe na badania, rozwój i innowacje. Finansowanie może również obejmować wydarzenia handlowe.

  • Polska 

Jakub Wójcik
Jakub Wójcik – Star Drifters

Wsparcie polskiej branży gier wideo się opłaca, zwłaszcza, że gry wideo stały się istotnym elementem tzw. dyplomacji kulturalnej. Właśnie dlatego Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego uruchomiło program „Rozwój Sektorów Kreatywnych”, a Narodowe Centrum Badań i Rozwoju wystartowało z inicjatywą GameInn, a więc corocznymi dotacjami na prace badawczo-rozwojowe. Natomiast PARP wspiera finansowo promocję marek produktowych na rynkach zagranicznych. Wsparcie sektora ze strony rządowej pokazuje, że ta gałąź przemysłu jest istotna ale również bardzo przyszłościowa.

Jakub Wójcik, Business Drifter w Star Drifters

 

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Przemysł gamingowy w Polsce – raport 2020

raport the game industry of Poland

W Polsce gra już ponad 16 milionów użytkowników, 47% polskich graczy to kobiety, wartość rynku konsumenckiego to blisko 2,3 miliarda złotych, a wartość rynku e-sportu sięga 43 mln zł, nasz rynek budują 440 studia deweloperskie, rocznie wydajemy 480 nowych gier, branża zatrudnia blisko 10 tysięcy pracowników - informuje "The game industry of Poland — Report 2020", który powstał dzięki współpracy z Ministerstwem Rozwoju i Ministerstwem Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Polska branża gier wideo od lat jest jednym z najważniejszych sektorów polskiej gospodarki i kultury. Gracze na urządzeniach stacjonarnych, konsolach mobilnych, ale także na giełdzie liczą na sukces rodzimych produkcji. CD PROJEKT S.A. to obecnie najwyżej wyceniana spółka na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, z wieloma bestsellerami w swoim portfolio (trylogia „Wiedźmin” sprzedana w ponad 50 milionach egzemplarzy) i doskonałymi perspektywami na przyszłość. Analitycy szacują, że nadchodzący „Cyberpunk 2077” powinien się sprzedać w aż 38 milionach egzemplarzy. Polski sektor gier to jednak nie tylko CD PROJEKT RED. Polskie firmy odnoszą sukcesy praktycznie w każdym segmencie tego rynku. Mówiąc o rynku gier premium, nie sposób nie wspomnieć o Techlandzie, który od lat uruchamia komercyjnie udane projekty. Mamy też silnych graczy na rynku gier mobilnych, a mianowicie Huuuge Games – firmę, która od lat tworzy gry typu „social casino”, a także Ten Square Games – jednego z liderów w rozwoju i publikacji gier udostępnianych w modelu „darmowym”
Kuba Wójcik -Prezes Indie Games Poland
Spółki o najwyższych wycenach na GPW to:
  1. CD PROJEKT S.A. 8 661 mln euro
  2. Ten Square Games 887 milionów euro
  3. PlayWay 736 milionów euro
  4. 11 bit Studios 268 milionów euro
  5.  Creepy Jar 175 mln euro
  6. Wszystko w! Gry 142 mln euro

Traktowany jako kluczowe żródło informacji o polskim rynku raport „Newzoo” podaje, że  w zależności od roku nasz kraj plasuje się na 20 miejscu na świecie. Niemniej jednak szacunki te w zbyt dużym stopniu opierają się na takich parametrach, jak internauci i użytkownicy mobilni, nie uwzględniając specyfiki polskiego rynku. Szczególnie faktu, iż Polska jest dobrym rynkiem dla gier premium na PC, co potwierdzają dane z trzech kluczowych platform dystrybucyjnych na PC. Sektor gier można analizować na wiele różnych sposobów np.: jego sprzedaż, zazwyczaj wraz z e-sportem. Wynik opiera się jednak w dużym stopniu na imporcie, ponieważ szacuje się, że nawet 97% wydatków na gry w Polsce pochodzi z tytułów zagranicznych. Podobnie nie ma jeszcze polskich tytułów e-sportowych. W związku z tym krajowa produkcja gier jest istotna dla zbadania, ale także dla rozwoju sektora gier w Polsce.

Małgorzata Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości
Małgorzata Oleszczuk, prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości

Gry komputerowe, a dokładniej tworzenie gier komputerowych, często w skrócie gamedev, to stosunkowo nowa i najbardziej dynamicznie rozwijająca się branża kreatywna. W ciągu ostatniej dekady branża tworzenia gier rozrosła się na niewyobrażalną skalę. Biorąc pod uwagę fakt, że ludzie coraz częściej szukają rozrywki w wirtualnym świecie, równie optymistyczne wydają się perspektywy jej dalszego rozwoju. Nawet dzisiaj na świecie jest ponad dwa miliardy graczy, a w ciągu najbliższych kilku lat globalna wartość rynku gier komputerowych powinna przekroczyć 200 miliardów dolarów. Przychody polskiej branży gier przekraczają 500 mln euro, a sam eksport gier generuje blisko 96% tej kwoty, co doskonale pokazuje jej globalny potencjał. Wraz ze stale powiększającą się społecznością graczy i dynamicznym wzrostem eksportu obserwujemy rosnące zainteresowanie edukacją programistyczną wśród młodych ludzi. Polskie uniwersytety oferują obecnie 60 kierunków związanych z tworzeniem gier, a ponad połowa z nich kształci programistów.

Małgorzata Oleszczuk Prezes Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości

Potwierdza to dostrzegająca potencjał tego sektora Uczelnia Łazarskiego, która we współpracy z liderami branży gier video w Polsce, wraz z rokiem akademickim 2020/2021 uruchomiła nową specjalizację na kierunku Zarządzanie. Zarządzanie w branży gier video (Video Game Management) na Wydziale Ekonomii i Zarządzania to element trzyletnich studiów I stopnia, zarówno stacjonarnych, jak i niestacjonarnych.

.Dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego
Dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

Zarządzanie w branży gier video to propozycja dla tych, którzy chcą stać się częścią tej dynamicznie rozwijającej się branży i w przyszłości znaleźć zatrudnienie w studiach deweloperskich, u producentów lub wydawców gier. Uczelnia Łazarskiego wraz z partnerami planuje kształcić przyszłych menedżerów, którzy docelowo będą pełnić kluczowe biznesowe funkcje w już istniejących lub nowo powstających firmach związanych z grami video.  Zdajemy sobie sprawę, jak rozwojową i przyszłościową branżą są gry video. Zauważyliśmy, że coraz więcej naszych studentów się nimi interesuje, nie tylko dlatego, że lubią spędzać tak wolny czas, ale przede wszystkim chcą poznać tajniki produkcji, promocji czy wydawania gier i związać z nimi swoją przyszłość. Pragniemy zapewnić najbardziej kompleksową i przekrojową wiedzę na temat tego rynku we współpracy z najlepszymi praktykami z dziedzin bezpośrednio i pośrednio związanych z grami video. Będzie to program z ogromnym potencjałem, która umożliwi i ułatwi studentom zdobycie zatrudnienia w branży gamingowej.

dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

POBIERZ RAPORT  „THE GAME INDUSTRY OF POLAND — REPORT 2020”

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Sześć kobiet sukcesu, czyli jak pasje pomagają rozwiązywać kryzysy

pasje kobiety sukces

Każda z nich przeszła inną drogę, ale łączy je umiejętność osiągania wyznaczonych celów, pielęgnowanie i rozwijanie swoich zainteresowań. Sześć kobiet sukcesu, zdradza nam, jak pokonywać życiowe kryzysy. Pasje motywują nas do dalszej nauki i dążenia do rozwoju. Często mogą być impulsem do podróży, a zatem nowych doświadczeń, które są kluczem do szczęścia. Daje nam to poczucie wspólnoty z innymi ludźmi, a więc wzmacnia więzi społeczne. Daje też cel, pomaga odnaleźć „work-life balance” i dystans.

Anna Domeredzka

Anna uwielbia podróże, zwłaszcza te „z lekkim dreszczykiem”. Na własną rękę przemierzała Azję, Egipt, Meksyk, zajrzała też do paszczy lwa w Afryce. Żeglowała po Atlantyku – śladami wielorybników z Nantucket, pomiędzy wyspami na Karaibach, przeżyła pod żaglami meltemi na Morzu Egejskim, gdzie pierwszy (i szczęśliwie jak dotąd ostatni) raz miała poczucie, że tej przygody może nie przeżyć. Na szczęście, żaglówka „Thalia” w rękach jej przyjaciół wytrzymała napór fal i  wiatru i jedynym skutkiem nawałnicy była zalana kajuta.  Pasjonuje się również jazdą konną,  i ogrodem. W wolnych chwilach oddaje się też czasem… malarstwu. 

Jej recepta na życiowe kryzysy to:

Anna Domeredzka
Anna Domeredzka

Nie zrażać się, iść dalej, wyciągać wnioski. Kryzysy mogą mieć przyczyny leżące w nas lub naszej organizacji, jak i na zewnątrz. Niezależnie od tego, powinny nas uczyć, a nie zniechęcać. Niekiedy aby zażegnać kryzys trzeba zadziałać szybko, a w innej sytuacji przeczekać. Ważne są rozwaga, zaangażowanie i wytrwałość oraz wiara w to, że to co robimy, robimy profesjonalnie i najlepiej, jak w danym czasie potrafimy. Trzeba być jednak także otwartym na otoczenie, zmiany i samorozwój. Pomocna w zaczynaniu „na nowo” jest zawsze ciekawość: a jak to będzie tym razem, w tym nowym zadaniu, czasie, miejscu, z tymi nowymi ludźmi? Ta sama ciekawość, która towarzyszy nowej podróży, czy porannej wyprawie na konną przejażdżkę.

Anna Domeredzka jest ekspertem w dziedzinie finansów i rozwoju przedsiębiorstw, przeprowadziła wiele projektów, które wpływają na nasze życie gospodarcze. Współwłaścicielka firmy doradztwa finansowego Capital One Advisers. Od ponad 20 lat z sukcesem doradza firmom i przedsiębiorcom w pozyskiwaniu kapitału, sprzedaży firm oraz i nabywaniu innych spółek. Zaczynała od konsultingu biznesowego w renomowanej polskiej firmie, zbierała przez kilka lat doświadczenie w międzynarodowej bankowości, jednak po latach zawodowej działalności potwierdza, że to praca na własny rachunek sprawia jej najwięcej satysfakcji. Dziś firma, którą współtworzy wraz z Marcinem Duszyńskim, zarządza portfelem transakcji na kilkaset milionów złotych.

Wiceprezes Capital One Advisers Anna Domeredzka
Wiceprezes Capital One Advisers Anna Domeredzka
Anna Domeredzka
Anna Domeredzka

Po kilku latach intensywnego rozwoju firmy doprowadziliśmy do tego, że byliśmy w stanie na światowym poziomie prowadzić projekty doradcze, zarówno na giełdzie, jak i rynku prywatnym. Te kompetencje i szerokie pokrycie rynku pozwoliły nam z powodzeniem przeżyć kolejne cykle koniunkturalne i obsługiwać najciekawsze transakcje fuzji i przejęć w Polsce. Doświadczenie uczy przede wszystkim jednego: Warto od początku realizowanego zadania widzieć cel, do jakiego się zmierza. Oczywiście, zawsze pojawiają się  po drodze zmiany, należy zachować elastyczność, jednak nie można tracić z oczu tego ważnego docelowego punktu. Druga sprawa to lojalnośćoraz zarządzanie oczekiwaniami. Nasi partnerzy – klienci, współpracownicy – powinni wiedzieć, czego mogą się spodziewać. Nie lubią być zaskakiwani, zwłaszcza w sposób negatywny. Hołduję zasadzie, że lepiej jest możliwie jasno komunikować, co uważamy za możliwe, a co może okazać się trudne.

Dla Anny niewątpliwie praca jest też pasją.

Jak spędza wolne chwile? Od wielu lat ulubioną sportową aktywnością Anny jest jazda konna. Jeździ dla relaksu, aby spotkać się z ludźmi kochającymi jak ona przyrodę i zwierzęta. Jazda w terenie, jazda w deszczu, przy zimowej aurze lub piekącym słońcu, cwał bez siodła i strzemion przez wiosenną łąkę – to daje siłę, umiejętność pokonywania własnych ograniczeń, a także opanowanie zwykłego strachu.

Joanna Seklecka

Joanna dużą wagę przywiązuje do zachowywania zasad work-life balance. Wolny czas lubi spędzać z najbliższymi, zarówno aktywnie – na nartach czy motocyklu, jak i wyciszając się przy książce albo pielęgnacji ogrodu.

Joanna-Seklecka
Joanna Seklecka

Moje pasje sportowe to między innymi narty, a od niedawna także motocykl, choć nie  zupełnie wyścigowy. Obie te pasje łączy możliwość spotykania się z ludźmi — zarówno tymi, których znam od lat, jak i dopiero poznanymi. To dla mnie doskonała okazja, by połączyć przyjemne z pożytecznym, wyjść z „własnej bańki”, poznawać różne poglądy i punkty widzenia na sprawy, które nas otaczają. Na szlaku, postoju, na stoku, czy w kolejce do wyciągu można spotkać niezwykle interesujących ludzi. Rozmowy, które się wywiązują, rozwijają światopogląd oraz dodają pozytywnej energii. Pozwalają lepiej zrozumieć odmienne punkty widzenia, wzajemne oczekiwania, a nawet obawy. Wnioski i przemyślenia płynące z takiej wymiany poglądów bywają bardzo pomocne w przewidywaniu i zaspokajaniu oczekiwań partnerów biznesowych i klientów. W przypadku dłuższych znajomości mają jeszcze jedną ogromną zaletę. Sprzyjają budowie wzajemnego zaufania, które jest bardzo ważnym fundamentem każdego biznesu. Nie bez przyczyny mówi się, że pasja łączy.

Prezes eService Joanna Seklecka
Prezes eService Joanna Seklecka

Joanna Seklecka jest najbardziej wpływową kobietą polskiej branży płatniczej. W ostatnich latach została dwukrotnie laureatką eDukata Cashless Congress w kategorii Osobowość roku świata bezgotówkowego. Jeśli płacisz kartą płatniczą, jest bardzo duże prawdopodobieństwo, że użyłeś jednego z terminali firmy którą buduje.  Blisko połowa terminali  należy do firmy  eService, której jest Prezesem – lidera polskiego rynku transakcji płatniczych oraz największego agenta rozliczeniowego w Europie Środkowo-Wschodniej (w ciągu roku rozlicza transakcje o wartości ponad 165 mld zł). Związana z eService od 2004 roku,  koordynowała proces przekształcenia Spółki, połączony z wejściem w skład notowanej na NASDAQ, międzynarodowej grupy EVO Payments, w której objęła stanowisko dyrektora generalnego na Polskę. Jest absolwentką elitarnego Stanford Executive Program, prowadzonego przez Stanford University i skierowanego do najbardziej doświadczonych menedżerów. Ukończyła także kierunek Finanse i Bankowość Szkoły Głównej Handlowej w Warszawie oraz studia doktoranckie z zakresu zarządzania. Wcześniej pracowała m.in. w branżach: gier komputerowych, doradztwa i audytu. Oprócz pracy zawodowej angażuje się w działalność społeczną, Aktywnie uczestniczy w inicjatywach wspierających rozwój zawodowy kobiet. Wśród celów jej działalności ważne miejsce zajmuje skierowanie potencjału kobiet na wspieranie rozwoju rynku i branży IT. W nurt ten wpisuje się też jako ambasadorka kampanii #WomanUpdate.

Czy pasje mogą być antidotum na życiowe kryzysy?

Joanna Seklecka
Joanna Seklecka

Myślę, że pasje są przede wszystkim doskonałym sposobem na zachowanie niezbędnego balansu pomiędzy tym, co w życiu musimy, a tym, co sprawia, że jesteśmy szczęśliwi i czujemy się spełnieni. Ułatwiają oderwanie się od spraw, które czasem całkowicie zdominują nasze myśli. Mówi się, że z niektórymi problemami należy się przespać, dając mózgowi czas na odstresowanie, które wtedy następuje. Dla mnie oddanie się pasji działa podobnie. Z „przewianą głową”, po złapaniu dystansu, dużo łatwiej spokojniej podejść do tego, co mnie absorbuje, spojrzeć z innej, szerszej perspektywy. Oprócz nowej energii, którą zyskuję, odpoczywając w ten sposób, to zwykle pierwszy krok do znalezienia konstruktywnego rozwiązania sprawy lub sytuacji, która wcześniej wydawała się trudna.

Klaudia Siarkiewicz

Klaudia o koniach wie wszystko, to utalentowana zawodniczka startująca w trudnej dyscyplinie skoków przez przeszkody i bizneswoman. Przeszła jeździecką drogę od juniora do seniora. Mistrzyni polski w skokach przez przeszkody, trzykrotna uczestniczka Mistrzostw Europy, wieloletnia członkini kadry narodowej, w sporcie jeździeckim od najmłodszych lat. Przez lata startowała w najważniejszych zawodach w kraju jak i na hipodromach w całej Europie. Chcąc rozwijać talent i umiejętności wyjechała za granicę, gdzie jej dyscyplina sportu jest bardziej popularna i na wyższym poziomie. Przez to przez wiele lat częściej można ją było zobaczyć na zagranicznych hipodromach niż w Polsce. Obecnie sportowe pasje łączy z pracą w biznesie.

Klaudia kieruje się życiowym mottem: „W drodze do sukcesu trzeba odnieść wiele porażek. Sukces jest zwieńczeniem długiej drogi i ciężkiej pracy. Musi być ciężko żeby mogło być dobrze.”

Klaudia Siarkiewicz
Klaudia Siarkiewicz

Kryzysy są częścią naszego życia i jest ich w życiu sporo. Często nie mamy wpływu na nie, ani na to jak długo trwają. Zawsze staram się pamiętać, że po każdej „burzy wychodzi słońce”. Warto  przeanalizować kryzys czy porażkę i wyciągnąć z niego wnioski na przyszłość bo sukces jest sumą doświadczeń, nie tylko tych dobrych. Największą sztuką jest to, żeby potrafić je pokonywać, nie poddać się. To niekiedy bardzo trudne, ale możliwe. Pasje są bardzo istotne, jeszcze lepiej jeśli stają się sposobem na życie. Pozwalają na oderwanie się od codziennych problemów, jest to czas dla nas samych kiedy można oczyścić umysł i odkrywać samego siebie.

Z każdego kryzysu możemy wynieść bezcenne doświadczenie i bardziej świadomie budować swoje dalsze życie.

Jeśli chodzi o sam sport, to nauczyłam się, że nigdy nie należy się poddawać i walczy się do końca. Sukces jest wynikiem ciężkiej pracy, mało kto wie jak długą i wyboistą drogę trzeba do tego czasu pokonać. Po każdym upadku trzeba umieć się podnieść – w przypadku jeździectwa dosłownie. Innym ważnym nawykiem sportowym jest umiejętność szybkiego myślenia i oceny sytuacji – to bardzo pomaga w przypadku nagłej sytuacji kryzysowej.

Klaudia Siarkiewicz
Prezes Kreator Dom Invest Klaudia Siarkiewicz

Obecnie Klaudia Siarkiewicz sport traktuje już bardziej hobbistycznie, a zawodowo kieruje dużym rodzinnym przedsiębiorstwem deweloperskim. Pomaga jej w tym pasja do sportu i wyniesione przez lata nawyki do systematycznej pracy.  Jest prezesem firmy Kreator Dom Invest -lidera budowlanego w Warszawie zachodniej, gdzie wprowadziła sporo zmian, np. ekologiczne materiały i strategię opartą na zintegrowanym marketingu cyfrowym. Wprowadza też nowoczesne trendy architektury i rozwiązania, które zaobserwowała mieszkając i podróżując po świecie. Dąży aby każda kolejna inwestycja była unikatowa i lubi bliski kontakt z klientami.

 

Jak łączy sport i prace w biznesie?

 

Dalej jestem aktywnym sportowcem, regularnie trenuję i biorę udział w rywalizacji sportowej, jednak nie tak często jak wcześniej gdy startowałam w młodszych grupach wiekowych. Wraz z 22 rokiem życia w jeździectwie przechodzi się dożywotnio do grupy seniorów, więc kończy się walka z upływającym czasem i pojawiają się możliwości skupienia na innych rzeczach, oczywiście o ile nie wybierze się kariery zawodowego sportowca.  Aby osiągnąć balans wystarczy dobry plan. Dzień zazwyczaj zaczynam od spaceru z psem, później trening na siłowni i jadę do biura. Sytuacja epidemiologiczna pokazała nam wszystkim, że wiele rzeczy można wykonać zdalnie na tzw. home office, jednak nie wszystko.

Bardzo istotny jest dla mnie bezpośredni kontakt z klientem, a nad ważniejszymi sprawami wolę posiedzieć w biurze. Mam to szczęście, że mamy firmę rodzinną i dużo współpracuje z tatą. To właśnie on wprowadził mnie w świat biznesu i dla mnie zawsze będzie szefem, pomimo tego, że przekazał mi pałeczkę.

Klaudia Siarkiewicz
Klaudia Siarkiewicz

Nie ukrywam również, że dalej czuję się w tym świecie „nowa”, wciąż się uczę i zdobywam cenne doświadczenie. Po pracy udaję się do stajni, trenuję zazwyczaj 5 razy w tygodniu po około 2-3 godziny dziennie. Może się to wydawać sporo, ale jeździectwo od innych sportów różni się tym, że nie można tego po prostu odstawić w kąt, nie ma, że boli albo się nie chce. Naszym partnerem jest żywy organizm i my musimy dbać o dobrostan tego zwierzęcia. To jest właśnie ta odpowiedzialność o której już wspominałam. Rzeczywiście na życie prywatne zostaje niewiele czasu w ciągu doby, ale nie jest tak, że go nie mam. Zresztą z wiekiem zmieniają się sposoby spędzania wolnego czasu.-

 

Eliza Przeździecka

Eliza Przeździecka
Eliza Przeździecka

Eliza w wolnym czasie pasjonuje się sportem – gra w tenisa, jeździ na rolkach, a także żegluje po jeziorach mazurskich. Sport był w jej życiu od zawsze. W czasach szkolnych grała  w koszykówkę reprezentując szkołę podstawową, potem średnią, a następnie kontynuowała tę pasję w drużynie AZS. Kilka bolesnych kontuzji na boisku nie zraziło jej do aktywności fizycznej. Uwielbia ćwiczenia fitness i pracuje nad życiowym rekordem tzw. pozycji plank – obecnie 5 min 15 sek. 

 

 

 

Sport to nie tylko zastrzyk energii, satysfakcja i dobre samopoczucie. Jest to dla mnie czas swego rodzaju wyciszenia i koncentracji na trudnych tematach zawodowych.

Eliza Przeździecka prof. SGH
Eliza Przeździecka prof. SGH

Eliza Przeździecka jest doktorem habilitowanym nauk ekonomicznych i profesorem w Szkole Głównej Handlowej w Warszawie. Pracuje też w Amerykańskiej Izbie Handlowej w Polsce oraz jest członkiem Rady Fundacji Polsko-Amerykańskiej Komisji Fulbrighta. Od 2015 r. wykłada w Collegium Civitas. Jest autorka publikacji o tematyce bezpośrednich inwestycji zagranicznych, globalnych łańcuchów wartości i handlu międzynarodowego.

Odbyła liczne staże badawcze w zagranicznych ośrodkach akademickich, m.in. w Uniwersytecie Duke w Stanach Zjednoczonych, Uniwersytecie Eberharda Karola w Tybindze w Niemczech, Uniwersytecie Autonoma w Barcelonie. Przeprowadziła kilkaset godzin wykładów gościnnych na zagranicznych uczelniach, m.in. w szwajcarskim ZHAW School of Management and Law, francuskiej Toulouse School of Business, a także Uniwersytecie w Aarhus w Danii oraz w Wirtschaftuniversität Wien. W latach 2009-2018 była profesorem wizytującym na Uniwersytecie w Trewirze w Niemczech.

Pasja to stan umysłu, który zapewnia wielowymiarową perspektywę wszelkich elementów naszego życia, zarówno tych pozytywnych, jak i kryzysowych. W rozwoju pasja  daje odświeżenie celów, planów, poglądów i nowe spojrzenie na przyszłość. W chwilach słabości pasja pomaga oderwać się od negatywnych emocji. Endorfiny to nie mit, a sport i wysiłek fizyczny zawsze wywołują przyjemne samopoczucie nawet podczas największego kryzysu.

Anna Konert

 Anna, codziennie pokonuje 6 km uprawiając nordic walking. Ten rodzaj sportu stanowi cudowną terapię dla duszy i ciała. Pasjonuje się lotnictwem i podróżami, prowadzi aktywny tryb życia.  Jej życiowe motto to słowa Anthony Robbinsa: „Cele są jak magnes. Przyciągają rzeczy potrzebne do ich zrealizowania”.

Anna Konert
Anna Konert

Pasje muszą być właśnie częścią tego equilibre. Bez odskoczni w życiu zawodowym i rodzinnym prędzej czy później zaczniemy się ”wypalać”.  Pasje wpływają nie tylko na dobre samopoczucie, ale także na proces twórczy i naszą kreatywność. Zostało udowodnione naukowo, że posiadanie pasji wpływa na nasz pozytywny nastrój oraz poczucie szczęścia. To dzięki pasji można odnaleźć właściwy balans między życiem zawodowym i prywatnym.

Anna Konert prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych.
Anna Konert prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych.

Anna Konert jest prof. nadzw. dr hab. nauk prawnych, radcą prawnym, Dziekanem Wydziału Prawa i Administracji w Uczelni Łazarskiego w Warszawie. Zna 5 języków obcych: angielski, francuski, hiszpański, niemiecki i włoski. W trzech z nich wykłada prawo. Od 2009 r. rozwija z dużym sukcesem działalność naukowo-dydaktyczną w zakresie prawa lotniczego w Polsce  oraz na świecie, Jest Dyrektorem Instytutu Prawa Lotniczego i Kosmicznego, Kierownikiem studiów podyplomowych z Prawa lotniczego, Zarządzania bezpieczeństwem w lotnictwie oraz MBA w lotnictwie. Była Wiceprezesem Polskiego Klubu Lotniczego. Jest członkiem zarządu European Air Law Association.  W lutym 2014 r. została zaproszona do grona członków International Aviation Womens Association. Ukończyła trzy kierunki studiów: prawo, stosunki międzynarodowe oraz historię (Universite Paris XII). Studia doktoranckie odbywała jednocześnie na Sorbonie w Paryżu oraz na UMK w Toruniu. Uhonorowana Medalem Rektora za uzyskanie tytułu Najlepszej Absolwentki UMK w Toruniu.

Jak udało się jej odnieść tak duży sukces?

Anna Konert
Anna Konert

Na sukces zwykle składa się wiele czynników. Najważniejsze zależą od nas samych. Jest to tzw. mindset, czyli nasze nastawienie psychiczne, a także skłonność i zdolność do intensywnego działania, w tym nasza energia. To co nas ogranicza w życiu to nasze indywidualne przekonania na temat samych siebie. Najważniejsze w życiu (zawodowym i prywatnym) jest znalezienie tzw. equilibre. Przy odpowiednim rozłożeniu proporcji na każde z wyzwań życiowych i odpowiedniej organizacji zadań, człowiek jest w stanie nie tylko spełniać się zawodowo ale także po prostu być szczęśliwym.

Martyna Wojciechowska

W 1997 po raz pierwszy pojawiła się na okładce magazynu Zwierciadło. W telewizji zadebiutowała jako modelka dla TVN. W TVN Turbo prowadziła magazyn Automaniak, którego scenariusz napisała na maszynie biurowej ojca. W kolejnych latach była prowadzącą programów: Dzieciaki z klasą, Big Brother (2001–2002) i Studio Złote Tarasy (wraz z Maxem Cegielskim). Od 2009 realizuje serię podróżniczą Kobieta na krańcu świataW styczniu 2017 została dyrektor programową Travel Channel, kanału podróżniczego TVNWspółpracowała z miesięcznikami „Świat Motocykli”, „Auto Moto”, „Playboy” czy „Voyage”. Przez 10 lat pełniła funkcję redaktor naczelnej magazynów „National Geographic Polska” i „National Geographic Traveler”

Pasje Martyny stały się jej sposobem na życie. Jak jej się to udało? Swoimi doświadczeniami dzieli się w ramach cyklu „Kierunek: Pasja”…

https://youtu.be/fcwBsAUDFqc

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Rozwój polskiego esportu na przykładzie Polskiej Ligi Esportowej

W 2020 roku liczba fanów esportu sięgnie pól miliarda ludzi i wyprzedzi 400 milionów fanów NBA. Przewiduje się, że fani spędzą, oglądając esport około 11 miliardów godzin, a ponad 70 milionów entuzjastów obejrzy najważniejsze finały za pośrednictwem platform do transmisji strumieniowej online, takich jak Twitch. Polska Liga Esportowa wpisuje się w te trendy.

Adam Białas
Adam Białas

Oczekuje się, że branża esportu będzie szybko rosnąć w nadchodzących latach. W 2020 roku światowy rynek esportu został wyceniony na ponad miliard dolarów. Według prognoz, przychody z globalnego rynku esportu osiągną w 2023 prawie 1,6 miliarda dolarów.  Większość tych przychodów pochodzi ze sponsoringu i reklamy, a pozostała część z praw medialnych, opłat wydawniczych, towarów i biletów, treści cyfrowych i transmisji strumieniowych. Pod względem przychodów Azja i Ameryka Północna to dwa największe rynki esportowe, a same Chiny stanowią prawie jedną piątą rynku.

19 października 1972 roku Laboratorium Sztucznej Inteligencji na Uniwersytecie Stanforda zorganizowało pierwszy na świecie turniej esportowy, Intergalactic Spacewar Olympics. 24 graczy spotkało się tego dnia, aby rywalizować w „Spacewar!”

Wkrótce, inni deweloperzy zdali sobie sprawę z potencjału esportu i zaczęli się bardziej angażować w kolejne produkcje, co zaowocowało większymi nakładami finansowymi, lepszymi transmisjami i wyższą wartością produkcji. Z kolei transmisje na żywo zaczęły stawać się coraz bardziej popularne dzięki platformom takim jak Twitch, umożliwiając graczom na całym świecie stałe dochody.

W lutym br. w  siedzibie Parlamentu Europejskiego w Brukseli powstała European Esports Federation (EEF) – organizacja zrzeszająca 23 organizacje członkowskie. Na czele EEF stoi Hans Jagnow, który jest jednocześnie przewodniczącym ESBD.

Pełniąc przewodnictwo w Niemieckiej Federacji Esports „ESBD”, obecnie pracuję głównie nad zmianami polityki dla esportu w Niemczech, a także niezależnym i zorientowanym przez członków kształtowaniem niemieckiego krajobrazu esportu. Pracując jako pracownik naukowy w berlińskim parlamencie, łączę swoją wiedzę na temat mediów i polityk sieciowych z zadaniami w esporcie i grach.

Hans Jagnow, przewodniczący EEF

Nowa Perspektywa Esportowa Polskiej Ligi

Obecnie esport kwalifikowany jest jako prawdziwy sport, tak jak gry wideo kwalifikują się jako prawdziwa rozrywka i sztuka. Esport ma taki sam wpływ emocjonalny jak sporty fizyczne. Esport również ma widzów, często o wiele więcej niż na fizycznych imprezach sportowych.

Celem Polskiej Ligi Esportowej jest stworzenie najbardziej prestiżowego i pożądanego miejsca profesjonalnej rywalizacji dla zawodników w Polsce, będącego marką pierwszego wyboru dla fanów esportu.

ROZGRYWKI:

Zapewnienie najwyższych standardów w strukturach rozgrywek esportowych. Profesjonalna i otwarta komunikacja z zawodnikami, organizacjami, sponsorami. Usystematyzowanie spotkań. Jasne zasady, dostępna forma, platforma zarówno dla amatorów jak i profesjonalistów. Uwzględnienie najważniejszych tytułów esportowych na rynku.

EDUKACJA:

Współpraca ze specjalistami umożliwi udostępnienie zawodnikom narzędzi i szkoleń z zakresu budowania wizerunku w mediach, dbania o stabilność sportową i psychiczną czy umiejętnego rozporządzania finansami, karierą i przyszłością. Edukacja rodziców, tłumaczenie i wyjaśnianie wszystkiego , z czym mierzyli się jako sportowcy i esportowcy. Wspieranie graczy w planowaniu zrównoważonej drogi.

ROZRYWKA:

Esport to rozrywka przyszłości. Celem PLE jest zaangażowanie odbiorcy nieendemicznego. Chcemy pokazać, że to zabawa, przyjemność i dobra alternatywa dla formy tradycyjnej. PLE  chce wciągać do świata esportu, który stanie się zrozumiały i atrakcyjny dla każdego.

 

Konferencja prasowa PLE , która odbyła się w restauracji Warszawa Wschodnia, przyciągnęła uwagę gwiazd i mediów z całej Polski. Jak było? Możecie sprawdzić to sami już teraz, relacja z  konferencji prasowej PLE – ENJOY:

Warto również wspomnieć, że LOTTO jest głównym sponsorem, a Marcin Gortat jednym z inwestorów Polskiej Ligi Esportowej.

LOTTO sponsorem, a Marcin Gortat inwestorem Polskiej Ligi Esportowej

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Robert Lewandowski „wchodzi do gry”, akcje Movie Games szybują w górę !

Światowej klasy piłkarz łączy siły z Movie Games, notowany na warszawskiej giełdzie producent i wydawca gier komputerowych, podpisuje umowę inwestycyjną z Robertem Lewandowskim. Na jej mocy, znany piłkarz stanie się udziałowcem nowo powoływanej spółki zajmującej się produkcją gier o tematyce sportowej. Zawodnik Bayernu Monachium i kapitan reprezentacji Polski od lat aktywnie działa w biznesie, również w sektorze nowych technologii. We wspólnej inicjatywie z Movie Games, będzie nie tylko wsparciem inwestycyjnym, ale też wizerunkowym i częściowo merytorycznym, dostarczając niezbędnej wiedzy, aby produkowane w niej gry sportowe były wierne rzeczywistości.

Według magazynu Forbes, Robert Lewandowski jest jednym z najbardziej wpływowych ludzi w polskim sporcie. The Guardian zaliczył go natomiast do wąskiego grona pięciu najlepszych zawodników piłki nożnej na świecie. Przekłada się to na niebywałą, międzynarodową popularność sportowca wśród fanów piłki nożnej i nie tylko. Na Facebooku, Twitterze, Instagramie i TikToku obserwuje go ponad 30 mln ludzi.

fot. FC BAYERN MUNICH
fot. FC BAYERN MUNICH

Z innowacjami staram się być na bieżąco, chętnie korzystam z nich na co dzień. Sam rynek związany z nowoczesnymi technologiami, w tym rynek gier komputerowych, obserwuję od dłuższego czasu i widzę ogromny potencjał w tym segmencie. Współpraca z Movie Games to dodatkowo możliwość pokazania piłki nożnej od kuchni i będziemy to robić jako pierwsi.

Robert Lewandowski

Adam Białas
fot. Adam Białas

Od lat sektor gamingowy to żyła złota, korzyści wynikające z efektu synergicznego współpracy rokują, jej duży sukces. Akcje notowanej na New Connect – Movie Games zyskały w ub. tygodniu 24,77%. Globalna wartość samego rynku gier wideo w 2020 roku może przekroczyć 90 miliardów dolarów.  Natomiast wartość Roberta Lewandowskiego wg portalu transfermarkt.de wynosi ok. 70 mln euro.  Siła polskiego sektora gier wyraża się najpełniej wyceną polskich spółek gamingowych na GPW. W ub. r. kapitalizacja polskiego GameDev’u osiągnęła próg 30,5 mld zł. Cały rynek gier będzie nadal rósł w kolejnych latach, przekraczając łącznie kwotę 200 miliardów dolarów na koniec 2023 roku. Od lat z uznaniem obserwuję rozwój tej Spółki i kolejne trafne decyzje Zarządu.

 

To pierwszy kontakt Movie Games z grami sportowymi. W tym wydawałoby się zdominowanym przez wydawców AAA sektorze branży gier wideo, zdaniem współzałożycieli, jest jeszcze miejsce na podmiot dostarczający mniejsze, ale nie mniej ciekawe gry m. in. o futbolowej tematyce. Wciąż niewyczerpane możliwości i stały rozwój tego segmentu przyciągają zainteresowanie – obok Roberta Lewandowskiego wielu innych sportowców. W gry inwestują także Gerard Pique, Shaquille O’Neal czy Michael Jordan.

Kurs Movie Games
Notowania Movie Games w ostatnim roku.

Jak wynika z wstępnej informacji Movie Games S.A. jej wyniki finansowe za II kwartał 2020 roku wyniosły: przychody netto ze sprzedaży: 6 141 tys. zł (wobec 1 059 tys. zł w II kwartale 2019r.); zysk z działalności operacyjnej: 4 930 tys. zł (wobec 266 tys. zł w II kwartale 2019r.); zysk netto: 3 897 tys. zł (wobec 226 tys. zł w II kwartale 2019r.). Niedawno też deweloper podpisał list intencyjny z Iron VR, spółką zależną Carbon Studio, działającą w segmencie wirtualnej rzeczywistości. Movie Games planuje produkcję ponad 30 gier o budżetach 150-500 tys. zł. Spółka nie zamierza sięgać po zewnętrzne finansowanie – środki na nowe tytuły będą pochodziły m.in. ze sprzedaży gry „Drug Dealer Simulator”.  W czwartek kurs Movie Games na wieść o współpracy studia z Lewandowskim wystrzelił o ponad 23 proc.

fot. Mateusz Wcześniak – CEO Movie Games

Jesteśmy bardzo podekscytowani możliwością nawiązania tej współpracy. Piłkarskie doświadczenie Roberta będzie bezcenne przy produkcji gier sportowych. Jako niezaprzeczalnie jeden z najbardziej znanych piłkarzy na świecie, pomoże nam nie tylko w realny sposób przedstawić świat sportu, ale także odwzorować prawdziwe emocje panujące za kurtyną samej rozgrywki.

Mateusz Wcześniak, prezes Movie Games.

Movie Games S.A. jest polską spółką założoną w 2016 roku przez Mateusza Wcześniaka, fana gier z doświadczeniem w sektorze finansowym, wspieranego przez Aleksego Uchańskiego, od prawie trzech dekad związanego z branżą gier komputerowych i mediami oraz Macieja Miąsika, legendę polskiego gamingu, developera z 27-letnim doświadczeniem.. Obecnie spółka zatrudnia kilkadziesiąt osób, które pracują nad ponad dziesięcioma produkcjami. Zespoły developerskie działają w biurach w województwach mazowieckim, wielkopolskim, zachodniopomorskim, małopolskim i na Śląsku. Od początku istnienia  głównym celem Movie Games jest tworzenie zróżnicowanych tytułów dostosowanych do potrzeb globalnego rynku.

Wszystkie najpopularniejsze gry piłkarskie skupiają się na tych kluczowych 90 minutach, my chcemy przedstawić pozostałe 22 i pół godziny oczekiwania na to wydarzenie. Takich gier, luźno inspirowanych formą popularnych seriali dokumentalnych o zespołach piłkarskich i nie tylko pokazujących historie zza kulis jeszcze nikt nie robił, co stawia nas w bardzo uprzywilejowanej pozycji. Ostatnio ogromnym zainteresowaniem cieszył się serial The Last Dance, który przybliżył sukces Michaela Jordana i Chicago Bulls, gdzie wydarzenia na parkiecie były tylko tłem całej historii. Jesteśmy przekonani, że tak jak produkcje filmowe o tej tematyce, tak i nasze gry jako nowy pośrednik przekazywania emocji, zainteresują szerokie grono odbiorców.

Filip Szklarzewski, współzałożyciel oraz prezes planowanej spółki, która do września dołączy do grona innych podmiotów z grupy Movie Games

Produkcje Movie Games cieszą się dużą popularnością wśród graczy. Przykładem może być „Drug Dealer Simulator”. W portfolio wydawniczym Movie Games na ten rok znajdują się m.in. „Lust From Beyond”, „Car Wash Simulator”, „Plane Mechanic Simulator”, „Alaskan Truck Simulator” oraz „Pogromcy Mitów”, realizowany na licencji programu telewizyjnego produkcji stacji Discovery. Z kolei na 2021 r. zostały zapowiedziane takie produkcje jak „American Motorcycle Simulator” oraz „ER Pandemic Simulator”. W ocenie Movie Games, spośród powyższych tytułów największy potencjał na międzynarodowy sukces mają symulatory związane z motywem drogi oraz podróży. Według danych z kwietnia tego roku, na „Alaskan Truck Simulator” oraz „American Motorcycle Simulator” czeka ponad 110 tys. użytkowników Steama.

Robert Lewandowski jest kolejnym sportowcem, który inwestuje w branżę gier i esportu.

LOTTO sponsorem, a Marcin Gortat inwestorem Polskiej Ligi Esportowej

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Dlaczego public relations jest ważny dla Twojej firmy?

biale czarne puzzle

Okres związany z pandemią, zmusił wiele firm do szukania optymalizacji kosztów, coraz bardziej na znaczeniu zyskuje PR i unikatowe narzędzia, które za ułamek ceny reklamy pozwalają uzyskać planowany efekt i wyprzedzić konkurencję. Pracując od kilku dekad w branży PR i marketingowej, coraz bardziej dostrzegam, że w wielu organizacjach mylnie interpretuje się obszary zastosowania dla działań tych dwóch strategicznych dziedzin.

Globalny rynek PR był wart w 2018 roku aż 63,8 miliarda dolarów amerykańskich  i prognozuje się, że do końca 2022 roku ta wartość przekroczy 93 miliardów dolarów. Jako specjaliści od PR często jesteśmy pytani, czym różni się public relations (PR) od marketingu, i jakie ma zastosowania w praktyce. Z taktycznego punktu widzenia łatwo to opisać, jednak często pojawia się trudność w określeniu, w jaki sposób każda rola przyczynia się do sukcesu w biznesie.

Nieznane oblicze PR

Specyfiką tego sektora jest dyskrecja, o ile wszyscy dowiadujemy się o dużych kampaniach marketingowych (za sprawą choćby nośnych reklam) to trudno już wskazać, będzie nawet największe kampanie PR. W przypadku działań public relations pozostają one zwykle nie zidentyfikowane, często klienci wręcz formalizują poufność zawieranymi umowami, a autorzy najlepszych realizacji pozostają niewidoczni.

PR to też dziedzina, która często jest źle rozumiana, ponieważ wiele kanałów pokrywa się obecnie ze zwykłymi kanałami marketingu cyfrowego. Ponadto ludzie często mylą PR z tradycyjną komunikacją kryzysową, relacjami medialnymi lub ograniczają do najczęściej nagłaśnianego PR-u politycznego lub „czarnego” PR-u. Inni mylnie uważają, że PR jest zbyt drogi. Mało firm w pełni wykorzystuje jego pełny potencjał. Najczęściej PR jest dodatkiem w nazwie działu marketingu, lub w wielu korporacjach jego zastosowanie ogranicza się do komunikacji z mediami przez stworzenie stanowiska rzecznika prasowego.

Jeśli przyjąć klasyczne definicje to public relations jest profesjonalnym utrzymaniem korzystnego wizerunku publicznego przez firmę, inną organizację lub znaną osobę, a marketing to działanie lub działalność polegająca na promowaniu i sprzedaży produktów lub usług, w tym badania rynku i reklamę. Podstawowa różnica? Marketing koncentruje się na promocji i sprzedaży konkretnego produktu, podczas gdy PR koncentruje się na utrzymaniu pozytywnej reputacji firmy jako całości.

Public relations obejmuje różnorodne programy mające na celu utrzymanie lub poprawę wizerunku firmy oraz oferowanych przez nią produktów i usług. Dla wielu naszych klientów pomyślne wdrożenie skutecznej strategii public relations było kluczowym elementem planu marketingowego, które stanowiło integralną część sukcesu firmy.

Strategia public relations może odgrywać kluczową rolę w promocji organizacji. Planowane podejście do wykorzystywania możliwości PR może być równie ważne, jak reklama i promocje dla sprzedaży. PR to nadal jedna z najskuteczniejszych i najtańszych metod komunikowania się z rynkiem.

Korzyści i zastosowanie PR-u  w marketingu

Głównym celem public relations jest utrzymanie pozytywnej reputacji marki i utrzymanie strategicznych relacji z opinią publiczną, potencjalnymi klientami, partnerami, inwestorami, pracownikami i innymi zainteresowanymi stronami, co prowadzi do pozytywnego wizerunku marki i sprawia, że wydaje się ona uczciwa, odnosząca sukces, ważna i odpowiedzialna. Public relations to również strategiczny proces komunikacji wykorzystywany przez firmy, osoby i organizacje do budowania wzajemnie korzystnych relacji z opinią publiczną.

Najczęstsze zalety wymieniane przez naszych klientów, uzyskane przez działania PR:

  • przyciągnięcie rynku docelowego,
  • budowanie korzystnego wizerunku marki,
  • zwiększenie zainteresowania produktem, usługą lub marką,
  • wpływ na określone grupy docelowe i ich opinie,
  • obrona produktów lub usług, które ucierpiały w wyniku negatywnej prasy, czarnego PR lub postrzegania,
  • poprawa ogólnego wizerunku firmy np. korzyść dla HR to pozyskiwanie najlepszych pracowników,
  • zwiększenie świadomości, informacji o produktach i usługach oferowanych przez organizację.
  • zwiększenie wiarygodności marki,
  • zapewnienie wartości dodanej, pomagającej odróżnić organizacje jako lidera sektora,
  • krótkoterminowe i długoterminowe generowanie potencjalnych klientów.

Od wielu lat za sprawą zmian, chociażby dostępnych nowoczesnych technologii, obydwa sektory ewaluują,  zmienia się marketing, ale też PR. W ostatnich latach nowoczesne public relations zmierza już w kierunku analityki, planowania strategicznego i doradztwa. Przykładowo, dysponowanie najlepszymi narzędziami do obserwacji, monitoringu rynku i mediów, które wykrywają kontent, nawet przed ich zaindeksowaniem w wyszukiwarkach, czy znajomość zaplecza pracy redakcji – daje PR-owcom większe kompetencje w tym obszarze.

W ostatnich latach zaobserwowaliśmy w Core PR znaczną zmianę przechodzenia z tradycyjnego marketingu w kierunku zintegrowanego podejścia marketingowego. Jako ważny aspekt nowoczesnej komunikacji marketingowej, public relations umożliwia firmom skuteczne i autentyczne wzmocnienie przekazu reklamowego. PR to potężne narzędzie do zarządzania dla firm, które pozwala osiągnąć cele biznesowe oraz budować ich wizerunek i obecność na rynku. Jednak efekty synergii public relations i reklamy są często słabo wykorzystywane i zaniedbywane, ponieważ wiele firm nie bardzo wie, co to jest właściwie PR i co może zdziałać. Najlepszym przykładem wykorzystanie pełnej mocy w tym obszarze jest sektor bankowy. Jednocześnie zmiany w marketingu wywierają wpływ na dostosowywanie się nowych narzędzi i procesów PR-owych.

W działach marketingu naszych klientów zauważalny jest progres i zmiany w kilku kluczowych obszarach, jak:

  • wzrost znaczenia CRM czyli  „Customer Relationship Management” -strategii biznesowej polegającej na selekcjonowaniu i zarządzaniu klientami w celu optymalizacji długoterminowych korzyści,
  • transformacje cyfrowe (DX), które są już koniecznością, wraz z optymalizacją doświadczenia klienta (CX),
  • tworzenie treści wspomagane przez sztuczną inteligencję (AI), która stała się dobrodziejstwem dla twórców treści. Już teraz widzimy duże zastosowanie tego narzędzia w buzz marketingu.
  • coraz częstsza automatyzacja, która optymalizuje marketing wielokanałowy,
  • na znaczeniu zyskuje też ochrona danych osobowych i analizy danych w czasie rzeczywistym.

 

fot. Adam Białas
fot. Adam Białas

Dlatego dla lepszego zrozumienia potencjału, który daje PR rok temu wprowadziliśmy na rynek pakiety, które stanowią swoiste uzupełnienie dla bieżących działań marketingowych. Są one jasne i przejrzyste, pozwalają na wybranie szytej na miarę potrzeb „paczki” usług i wykorzystanie w wybranym przez klienta okresie. Zwykle koszt dotarcia do grupy docelowej przez PR to mniej niż 25% ceny reklamy, a prezentowany przekaz jest znacznie bardziej wiarygodny i pozwala uzyskać lepszą konwersję. Ten produkt cieszy się olbrzymim zainteresowaniem. Klienci szczególnie cenią przejrzystość oferowanych usług oraz łatwą weryfikację wyników. 

Adam Białas, manager Core PR

Różnice pomiędzy marketingiem i PR

Marketing ma na celu dotarcie do obecnych i potencjalnych klientów, podczas gdy public relations polega na utrzymywaniu pozytywnych relacji z każdą grupą zainteresowaną organizacją lub marką np. klientami, mediami, pracownikami i akcjonariuszami.

Celem zespołów marketingowych jest dotarcie do konsumentów i skłonienie ich do myślenia, wierzenia lub działania ukierunkowanego na sprzedaż. Zasadniczo chodzi o sprzedaż produktu lub usługi. Natomiast public relations polega na sprzedaży firmy lub marki poprzez pozytywne zarządzanie kanałami komunikacji między firmą a jej targetem. Ogólnie rzecz biorąc, działania marketingowe starają się osiągnąć bezpośredni przychód, podczas gdy PR stara się budować pozytywną reputację poprzez skuteczną strategię PR. Wiadomości dostarczane za pośrednictwem kanałów PR, takich jak artykuły, mówcy konferencyjni lub renomowani blogerzy, są podświadomie uważane przez konsumentów za bardziej uzasadnione niż te prezentowane za pomocą taktyk marketingowych. Należy tu pamiętać, że np. pokolenie Y i Z całkowicie odrzuca typowy przekaz reklamowy, jako niewiarygodny.

Z reguły ludzie wyraźnie rozumieją, że reklama i marketing wynikają z chęci firmy do zwiększenia sprzedaży. Jednak artykuły, które podpisane są znanym nazwiskiem dziennikarza lub prezentacje osoby postrzeganej za eksperta branżowego, są w oczach konsumentów bardziej „prawdopodobne”. Łatwiej jest mu je uznać za wiarygodne źródło. Z doświadczenia dodam, że konwersje sprzedażowe z zastosowaniem narzędzi PR są inne dla sektora B2B i B2C. Ten drugi dla uzyskania najlepszych efektów wymaga zwykle połączenia z  narzędziami z obszaru  np.  remarketingu.

W branży PR decydującą rolę liderów odgrywają głównie lokalne agencje, gdyż bazują one na kontaktach i znajomości rynku. Co prawda są też globalne „banki mediów”, którymi można w pewnym zakresie osiągać planowane efekty, szczególnie że np. nasze wyceny pracy są kilka razy tańsze od zachodnich odpowiedników. Na przykład w czasie blokady związanej z Covid przeprowadziliśmy z Polski, globalną kampanię dla światowego lidera sektora e-edukacji.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Warszawska Praga to miejsce z przyszłością!

skarbonka oszczednosci budzik

Według brytyjskiego dziennika „The Independent”, Warszawska Praga to najlepsza dzielnica spośród wszystkich miast Europy. Najciekawszym jej aspektem jest zachowana na prawym brzegu oryginalna, przedwojenna architektura, w odróżnieniu od zabudowy lewobrzeżnej Warszawy, niemal całkowicie zniszczonej po II wojnie światowej i Powstaniu Warszawskim. Natomiast magazyn „Travel Supermarket” ocenił Warszawską Pragę jako czwartą najmodniejszą dzielnicę Europy, doskonale skomunikowaną z centrum za sprawą linii metra, miejskiej kolejki SKM tramwajów i autobusów.

Z uwagi na bardzo duży potencjał deweloperzy budują na Pradze-Północ również ekskluzywne inwestycje, dzielnica jest też doskonale skomunikowana za sprawą metra, co zachęca młodych ludzi do zamieszkania właśnie tutaj. Wieloletnie inwestycje w Pragę- Północ sprawiają, że obserwujemy dynamiczne zmiany społeczno-kulturowe. Praga-Północ przestaje być negatywnie kojarzona, dziś myślimy o niej jak o dzielnicy z ogromnym potencjałem, przyjaznej mieszkańcom i artystom, dzięki licznym galeriom sztuki, klimatycznym restauracjom, festiwalom czy koncertom na praskich podwórkach. Nie boję się powiedzieć, że obecne połączenie współczesności z historią sprawi, że Praga-Północ nie tylko będzie chętnie odwiedzana przez turystów z całego świata, ale  dla wielu osób – w tym dla mieszkańców – stanie się najlepszym na świecie miejscem do życia.

Ilona Soja-Kozłowska, burmistrz dzielnicy Praga-Północ

Podczas wojny dzielnica nie ucierpiała zbyt wiele. Powstanie trwało tu zaledwie kilka dni, po czym Niemcy uciekli, a wkroczyli Rosjanie i Polacy. To z jednej strony oznacza, że rzeczywiście mało jest w stolicy takich miejsc z zachowana tkanką miejską, ale z drugiej strony, gdy „cała Polska budowała swoją stolicę”, o Pradze zapomniano na ponad 50 lat.

Tomasz Kucharski, burmistrz Dzielnicy Praga-Południe

Wiślane plaże warszawskiej Pragi z widokiem na centrum

Covid 19 zmienił rynek nieruchomości, wielotygodniowa blokada wpłynęła na wyznaczenie nowych kierunków rozwoju, praca zdalna wpłynęła na wzrost zainteresowania większymi mieszkaniami i domami w dobrze skomunikowanych peryferiach. Natomiast w centrach miast powodzeniem cieszą się modne mniejsze lokale inwestycyjne. Rozwój technologii i nowy styl życia (networking, coworking) powoduje silny wpływ na zachowania związane z pracą i organizowaniem aktywności w tym wyboru lokalizacji zamieszkania.

Warszawa, jak wiadomo, jest wyjątkową lokalizacją, nie tylko w skali kraju, ale w gronie metropolii europejskich. Mówi się, że polski rynek nieruchomości dzieli się na dwie części: Warszawę i resztę kraju. Inwestycje w stołeczne nieruchomości są więc bezkonkurencyjne pod wieloma względami: najlepszy rynek pracy, największy popyt na wynajem mieszkań w każdym segmencie, ogromny wybór wszelkiego rodzaju nieruchomości, optymalny zwrot z inwestycji oraz najwyższy wzrost wartości w czasie itd. Co ciekawe, w stolicy powstaje więcej luksusowych mieszkań niż we wszystkich pozostałych polskich metropoliach razem wziętych, co daje najlepsze świadectwo potencjału głównego rynku kraju.

Jarosław Jędrzyński, ekspert RynekPierwotny.pl, największego portalu zawierającego oferty od deweloperów

Przyjeżdżający do stolicy, ale też jej młodsi mieszkańcy, chętnie wybierają modne miejsca z potencjałem zapewniającym wzrost ceny nieruchomości i dobrą komunikacją. 
fot. Centrum Praskie Koneser

Obecnie najmodniejszym miejscem w Warszawie staje się składająca z północnej i południowej części dzielnica Praga. Nazwa wywodzi się od słowa „prażyć”, oznaczającego wypalanie gęsto porośniętego wówczas ten teren lasu. Licząca blisko ćwierć miliona mieszkańców dzielnica od lat przechodzi swój renesans. Wcześniej słynąca z ekskluzywnej Saskiej Kępy,  Parku Skaryszewskiego z uroczym jeziorkiem , kultowego bazaru Różyckiego, Stadionu Narodowego oraz ZOO z  otwartym wybiegiem dla niedźwiedzi od strony jednej z głównych ulic, dziś zyskuje dzięki jej najstarszej i kiedyś najbardziej zaniedbanej części tzw. starej Pragi. Dobra współpraca urzędników, mieszkańców i inwestorów daje bardzo dobre efekty, a dzielnica zyskuje z każdym dniem.

Miastu udało się odzyskać dla mieszkańców bezprawnie użytkowane tereny dawnego Klubu Sportowego Orzeł. Stadion lekkoatletyczny przy ul. Podskarbińskiej już zaczął (przed epidemią) tętnić życiem i wierzę, że niebawem doczekamy międzynarodowych zawodów na tym obiekcie. O przyszłości terenu po byłym torze kolarskim zadecydują mieszkańcy w specjalnych konsultacjach. Dzielnica i miasto szukają środków na odbudowę pięknej zabytkowej hali Orła zaprojektowanej jeszcze w latach 30. przez Macieja Nowickiego. O jej przeznaczeniu także zadecydują mieszkańcy. W tej chwili rozpoczęliśmy procedury związane z odbudową kortów tenisowych pięknie położonych w parku Skaryszewskim. To sportowa inwestycja najbliższych miesięcy.

Tomasz Kucharski, burmistrz Dzielnicy Praga-Południe

Wielu inwestorów zastanawia się, gdzie długoterminowo ulokować swoje oszczędności i zabezpieczyć je przed inflacją oraz niskim oprocentowaniem lokat bankowych. Powoduje to dodatkowy rozwój tej dzielnicy, gdyż wietrzący okazji inwestorzy widzą tam dobry biznes. Jak przed laty w znajdującej się po drugiej stronie Wisły dzielnicy Powiśle, gdzie dziś cena metra kwadratowego apartamentu rozpoczyna się od ponad 26.000 zł, a popyt na nie jest olbrzymi.

Nieruchomości odporne na sytuacje kryzysowe

Polacy mają zgromadzone w bankach rekordowo wysokie oszczędności. Suma pieniędzy zdeponowanych w bankach w lutym 2020 r. sięgnęła blisko 620 mld zł. W czasach obniżek stóp procentowych lokaty stają się jeszcze mniej atrakcyjne, a na rynku giełdowym może utrzymywać się podwyższona zmienność. Jak mówił Robert G. Allen, amerykański biznesmen i członek Izby Reprezentantów USA: “Ilu znasz milionerów, którzy stali się bogaci poprzez inwestowanie na kontach oszczędnościowych?” Pieniądze muszą pracować, stąd obecna sytuacja wywołuje duże zainteresowanie ofertami na rynku nieruchomości. Podobnie jak po kryzysie zapoczątkowanym w 2008 roku, również teraz zakup mieszkania pozostaje jedną z najbardziej atrakcyjnych form inwestowania długoterminowego – zarówno pod kątem stopy zwrotu, jak i relatywnie niskiej zmienności. Należy w tym miejscu podkreślić, że fundamenty wzrostu cen mieszkań w ostatnich latach (siła popytu, rynek pracy, poziom życia w największych miastach) są znacznie silniejsze, niż w okresie hossy 2006-2007.

Historia pokazuje, że mieszkania w długoterminowej perspektywie bronią swojej wartości. W dobie Covid-19 wiele osób poszukuje sposobów ochrony swoich oszczędności. Mieszkanie jest wygodną, bezpieczną lokatą kapitału, odporną na inflację. Przy obecnych, rekordowo niskich stopach procentowych, spadających cenach surowców i niepewnej sytuacji na giełdach światowych, atrakcyjna nieruchomość może być jedną z najciekawszych opcji lokowania kapitału.

Grzegorz Smoliński, Dyrektor Sprzedaży w Dom Development

Jak przeanalizował Dom Maklerski Michael Strom w raporcie „Mieszkania jako klasa aktywów inwestycyjnych”: biorąc po uwagę okres 4Q 2006 – 4Q 2019, gdzie dysponujemy danymi dla wszystkich klas aktywów, najwyższą stopę zwrotu zanotowało złoto. Drugim najmocniej rosnącym aktywem była cena mieszkania powiększonego o wynajem. W analizowanym okresie takie połączenie wygenerowało stopę zwrotu w wysokości 135%. Ich wycena mocno wzrosła w początkowym okresie, co było skutkiem hossy cen mieszkań w 2007 r. Maksymalne obsunięcie wyniosło 22 p.p. i było zanotowane w drugim kwartale 2008 r. Następnie, po ok. 4-letniej stabilizacji, rozpoczął się wzrost. Wynik w całym okresie jest składową wzrostu cen mieszkań o 53% oraz przychodów z najmu, które dodały kolejne 82 p.p. wyniku. W analizowanym ujęciu sam wzrost cen mieszkań pokonał inflację konsumencką o ponad 23 p.p., która urosła przez 13 lat o 30%.

Zmiany cen na rynku mieszkaniowym są na razie praktycznie niewidoczne. Trudno uważać, że spadek ceny nieprzekraczający nawet 1% może powodować jakiekolwiek odczuwalne zmiany po stronie kupującego, mimo tego, że radykalnie zmieniły się oczekiwania konsumentów, z przekonania o niekończącym się wzroście cen do oczekiwania, że teraz ceny będą spadać. Jednak ci, którzy liczyli na wyraźny spadek cen jeszcze w tym roku, mogą się zawieść – informuje najnowszy raport SonarHome, firmy umożliwiającej darmową wycenę mieszkania online.

W samym maju i czerwcu br. odnotowano w Warszawie 10% wzrost cen nieruchomości na rynku pierwotnym. 

Nieruchomości na Pradze inwestycją z potencjałem

Warszawa zdecydowanie należy do najatrakcyjniejszych rynków nieruchomości w Polsce. Koncentrujemy się na rozwijaniu naszej oferty mieszkaniowej w „zielonych” obrzeżach z dobrą infrastrukturą, natomiast w centralnych miejscach, idąc za dużym popytem, lokalizujemy atrakcyjną ofertę dla lokowania funduszy, głównie związaną z najmem. Obecnie najmodniejszym rejonem miasta, prócz Powiśla, staje się dzielnica Praga.

Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest, jednego z liderów budowlanych w Warszawie

fot. Centrum Praskie Koneser

Dzięki dobremu zarządzaniu przez władze w ostatnich latach ta niegdyś zaniedbana dzielnica odzyskała swój blask i urok. Duże inwestycje, jak 8-hektarowe Soho Factory (od najmodniejszej dzielnicy Nowego Jorku ), przez 38-hektarowy Port Praski, łączący loftowe apartamenty z kanałami rodem z Amsterdamu oraz plaże nad Wisłą z widokiem na Starówkę, po odrestaurowaną zabytkową wytwórnię wódek „Koneser” w sercu Starej Pragi, oferują eventy, jedzenie, modę, design, sztukę i wyjątkową przestrzeń miejską. Nie dziwi, że tym innowacyjnym otoczeniu Google for Startups zlokalizowały swój kampus zwany inkubatorem przedsiębiorczości. Parki i zieleń, zagospodarowane obszary wodne, modne restauracje, teatry, galerie i kluby, graffiti i murale powodują że coraz więcej inwestorów lokuje swoje fundusze w nieruchomościach właśnie w tej części Warszawy.

Uznani architekci i nagradzane projekty

Polska czeka na wielką inwestycję, jaką będzie niewątpliwie budowa nowoczesnej sali koncertowej orkiestry Sinfonia Varsovia. Już w 2010 roku został rozstrzygnięty międzynarodowy, dwuetapowy konkurs architektoniczny na projekt nowej sali koncertowej dla ponad 1800 widzów, który wygrało Atelier Thomas Pucher z Grazu. W 2015 roku w obecności Prezydent m.st. Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz, architekt Thomas Pucher i dyrektor Sinfonii Varsovii Janusz Marynowski podpisali umowę na wykonanie dokumentacji projektowej. Harmonogram inwestycji zakładał zakończenie prac projektowych w lutym 2020 r., a rozpoczęcie robót budowlanych w październiku 2020 r. Otwarcie sali koncertowej planowano na luty 2025 roku. Niestety, inwestycja ta, zablokowana przez rząd w 2016 roku, wciąż nie może doczekać się realizacji.

Tomasz Kucharski, burmistrz Dzielnicy Praga-Południe

fot. Bliska Residence proj. Beczak & Beczak.

Wkrótce, przy ul. Bliskiej 17, w jednym z najciekawszych miejsc południowej części tej dzielnicy, powstanie też oryginalny budynek „Bliska Residence” zaprojektowany przez słynną pracownię architektoniczną „Beczak & Beczak”. Projekt budynku wpisuje się w unikatową architekturę i obraz najmodniejszej dzielnicy Warszawy. Deweloper Kreator Dom Invest wybuduje tam 196 nowoczesnych mikro-apartamentów inwestycyjnych. 

 

fot. Centrum Praskie Koneser

Praga zmienia się nie do poznania. Pamiętam ją z lat 70 czy 80,  jej przedwojenne i powojenne  oblicze z rodzinnych opowieści. Cieszy nas jej renesans i wszystkie, te duże i małe inwestycje. Wreszcie możemy być dumni z naszej dzielnicy

Adam Białas, dziennikarz, ekspert rynku, od urodzenia mieszkaniec warszawskiej Pragi. Jego przodkowie zamieszkiwali w tej dzielnicy od kilku pokoleń przed II wojną światową.

Inwestycje z przyszłością

Obecnie sporo osób interesuje się małymi lokalami, ale w modnych lokalizacjach z dobrą infrastrukturą. Nie chcąc się nadmiernie zadłużać, wolą mini apartamenty i wykorzystanie atrakcji znajdujących się w okolicy. Ten modny trent powstał ponad 30 lat temu w Azji i dobrze adoptuje się w miastach USA i Europy. Inwestując w takie lokale można, w przyszłości zyskać na ich cenie, a w razie potrzeby łatwo odsprzedać lub wynająć. Nie trzeba też spłacać dużego kredytu za niepotrzebne nam duże metraże, tylko skupić się na innych życiowych aktywnościach.

Bliska Residence to nowoczesne, wygodne 1- i 2-pokojowe mieszkania o powierzchni od 20 do 35 mkw. Będą stanowić świetną opcję dla najmu krótko- i długoterminowego. To unikalne rozwiązanie łączy możliwość stabilnej inwestycji mieszkaniowej ze wszystkimi aspektami ochrony poprzez umowę deweloperską i jednocześnie znakomitego zakupu komercyjnego z wielowymiarową możliwością wynajmu.

Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest 

fot. Bliska Residence na warszawskiej Pradze.

Estymacja ceny metra kwadratowego w tym modnym apartamentowcu to ok. 13.500 – 13.700 zł brutto z możliwością całkowitego odliczenia VAT, co daje 23% rabatu i cenę 10.975 zł za m2. Operatorem budynku będzie renomowana, znana z innych projektów firma, która zapewnia ok. 7% zysku rocznie z najmu od zainwestowanych pieniędzy. 

Praga to także dobrze skomunikowana baza mieszkaniowa dla wielu młodych ludzi, w tym studentów znajdujących się tam uczelni wyższych. Nowoczesne apartamentowce wpisujące się w klimat ceglanych murów i starych kamienic podobają się wielu warszawiakom. W okresie letnim na Ząbkowskiej zamknięty jest ruch samochodowy, co sprzyja spacerom, kiermaszom i licznym straganom, a nawet grze w ping-ponga. Praga zaskakuje otwartością, a restauracje z ogródkami na Ząbkowskiej zachęcają warszawiaków do spędzenia w nich leniwego popołudnia.
Centrum Warszawy, budynek Żagiel proj. Daniela Libeskinda.

Warszawa to największa aglomeracja, do której wciąż napływają nowi mieszkańcy. To regionalne centrum biznesowe, do którego przybywają managerowie na kontrakty. To także prężny ośrodek akademicki, który przyciąga młodych ludzi. W związku z tym przeznaczenie mieszkań na wynajem to bardzo interesująca inwestycja. Zwłaszcza że atrakcyjne mieszkania i lokalizacje są bardziej odporne na wszelkie zawirowania gospodarcze, niż inne instrumenty rynkowe. Dodam, że nasi klienci rozumieją ten mechanizm, lokując wolne środki na rynku nieruchomości. W I kwartale w Dom Development transakcje gotówkowe stanowiły – podobnie jak w 2019 roku – ok. 40%.

Grzegorz Smoliński, Dyrektor Sprzedaży w Dom Development

Stale obserwujemy światowe trendy. W wielu miastach świata niegdyś zaniedbane dzielnice za sprawą rewitalizacji stały się dziś najmodniejszymi rejonami, np. w Barcelonie, Miami czy Berlinie. Stąd też notujemy bardzo duże zainteresowanie inwestycją ze strony kupujących. Dziś nasi klienci wymagają atrakcyjnych rozwiązań w lokalizacjach z przyszłością, jaką niewątpliwie jest Praga. 

Klaudia Siarkiewicz, Prezes Kreator Dom Invest 

Kolejne etapy rozwoju 

W ostatnich latach, nie tylko zadbano o kanalizację zabytkowych kamienic, ale również o wymianę starych plecy tzw „kopciuchów” na nowe zasilane gazem. Przybywa ścieżek rowerowych oraz terenów zielonych. Na jednej z głównych arterii ul. Grochowskiej wymieniając stare tory tramwajowe, zastosowano „zielone torowisko” .– Z uwagi na względy przyrodnicze podjęliśmy decyzje że na nowych, zielonych torowiskach będzie kładziony rozchodnik.

Wojciech Bartelski, prezes Tramwajów Warszawskich

fot. Centrum Praskie Koneser

Rewitalizujemy tereny Kamionka. Stare kamienice przechodzą tu gruntowny remont w ramach Zintegrowanego Programu Rewitalizacji. Odświeżone będzie ich otoczenie i przestrzeń publiczna. Tereny pofabryczne zamieniają się w tętniące życiem osiedla, takie jak Soho, gdzie stara, zabytkowa architektura wkomponowana została w nowoczesna tkankę. Podobnie dzieje się teraz na terenie dawnych zakładów PZO przy ul. Grochowskiej. Pojawił się inwestor, który chce odmienić oblicze zakładów Perun. Zmieniło się Rondo Wiatraczna, gdzie w miejscu Universamu pojawiło się centrum handlowe i nowoczesne apartamentowce. W najbliższym czasie władze wojewódzkie zdecydują, czy uda się uratować grożącą zawaleniem dawną piekarnię Reicherta przy Rondzie Wiatraczna. Jest inwestor, który chciałby ją wkomponować w nowoczesną zabudowę, ale jest też opór lokalnych działaczy, mających wpływ na wojewódzkiego konserwatora zabytków, zmieniającego swoje decyzje. Kompletnie zaniedbane tereny wzdłuż linii kolejowej Warszawa-Lublin zmieniają się na naszych oczach w nowoczesne osiedla mieszkaniowe. Atutem jest ich – w przyszłości – znakomite skomunikowanie z centrum. Tędy przebiegać będzie III linia metra, tutaj PLK PKP planuje wybudowanie niebawem stacji Warszawa Wiatraczna. Obok znajdują się tereny sportowe, o których mówię w dalszej części. Największe plany inwestycyjne, jakie nas czekają, to niewątpliwie budowa linii tramwajowej na Gocław oraz budowa Obwodnicy Śródmiejskiej. Gocław to przykład dynamicznej rozbudowy i rozwoju dzielnicy mieszkaniowej. Na byłym lotnisku sportowym pojawiły się najpierw małe osiedla, a dzisiaj sięga ono po Trasę Siekierkowską na wschodzie i Saską Kępę na zachodzie. Budujemy tam nowy dom kultury i zespół szkolno-przedszkolny, już zdając sobie sprawę, że to kropla w morzu potrzeb. Dzielnica jest wciąż młoda, wciąż pojawiają się tu młode rodziny z dziećmi, którym zagwarantować musimy miejsca w placówkach edukacyjnych. Wszędzie tam, gdzie dynamicznie rozwija się tkanka miejska, potrzebne są nowe przedszkola i szkoły.

Tomasz Kucharski, burmistrz Dzielnicy Praga-Południe

Włodarze dbają, o liczne tereny zielone i parki.

Praga-Północ to miejsce wyjątkowe, pełne kontrastów oraz przedwojennej historii, którą widać na każdym kroku, spacerując uliczkami prawobrzeżnej Warszawy. Bez wątpienia nasza dzielnica przeżywa w ostatnich latach renesans. I to nie tylko za sprawą ogromnych środków, które miasto stołeczne Warszawa przeznacza na Program Rewitalizacji – to blisko 1,5 miliarda złotych, z których lwia część w latach 2015-2022 pozwala przywrócić dawny blask wielu północnopraskim zabytkowm. Wystarczy przypomnieć sobie, jak jeszcze jakiś czas temu wyglądały rzadkie w Warszawie zachowane zespoły zwartej przedwojennej zabudowy. Odnowione kamienice i oficyny stały się niewątpliwą wizytówką  tej części stolicy i to dla nas, jako Zarządu Dzielnicy, największy powód do dumy. Oczywiście jest jeszcze wiele do zrobienia – to wszystko dopiero przed nami!

Ilona Soja-Kozłowska, burmistrz dzielnicy Praga-Północ

Tętniący życiem Stadion Narodowy i jego zielone błonia, są wizytówką zmian i dumą mieszkańców dzielnicy.

48 godzin na Pradze Połnoc. 50 pomysłów co robić w Warszawie na Pradze Północ.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Mieć czy być? Porzucili finansowe bezpieczeństwo i wybrali pasje

Adam Białas - dziennikarz

Sztuka ma wpływ na wiele dziedzin naszego życia, przedmioty które nas otaczają, modę, czy architekturę. Artyści często są wizjonerami przyszłości, a ich prace nie zawsze doceniane za życia, stają się bezcennymi dziełami w przyszłości. Ich życiowy wybór nie jest łatwy, prócz talentu i determinacji potrzebują cierpliwości i odwagi. 

Artyści muszą zaufać swoim instynktom i umiejętnościom, ale też umieć zarządzać karierą i posiadać wiele cech biznesowych, a to nie jest łatwe. Najlepiej też porównywać się tylko z dawnym sobą, bo presja zewnętrzna nie służy rozwojowi i kreatywności twórczej. Przyjrzyjmy się bliżej sylwetkom kilku współczesnych utalentowanych artystów młodego pokolenia, którzy zamiast pracy w korporacjach czy budowaniu biznesu,  wybrali ten wolny zawód.

Wojciech Brewka – sztuka i rodzina zamiast kariery finansisty

Malarz kolorysta, rysownik, artysta street art, twórca wielkopowierzchniowych murali, współzałożyciel galerii officyna art & design oraz Stowarzyszenia PROPAGANDA SZTUKI, pomysłodawca i producent Festiwalu Przenikania, warszawski marszand, który w 2013 r. przebojem wkroczył na salony aukcyjne młodej polskiej sztuki, porzucając dla niej karierę finansisty.

Wojciech Brewka
Wojciech Brewka

Pracowałem w branży finansowej, a karierę w korporacji przerwałem z powodu… braku czasu.  Decyzję o odejściu z firmy podjąłem parę miesięcy po narodzinach naszych bliźniaków, Ignacego i Gustawa. Doba musiała mi wtedy wystarczyć na pracę zawodową, chwile spędzane z rodziną oraz malowanie, które jest moją pasją od zawsze, co wiązało się niestety z brakiem czasu na sen. Przede wszystkim chyba nie do końca było mi dobrze z tym, że synów widzę tylko przez 2-3 godziny dziennie. Nie chciałem tracić tych najfajniejszych i najcenniejszych momentów w życiu ojca. Wolny zawód malarza pozwolił mi spędzać więcej czasu z chłopcami w ciągu dnia, bo tworzyć mogłem w czasie, kiedy spali. Małe dzieci dużo śpią, więc czasu na malowanie miałem wtedy całkiem sporo – mówi Wojtek, który traktuje obecne zajęcie jako pasję.

Wojciech Brewka

Gdybym traktował malarstwo jak pracę, to byłbym tak naprawdę cały czas w pracy, bo o obrazach w trakcie realizacji lub nowych pomysłach myśli się non stop. Wena jest nieprzewidywalna i kolejne pomysły przychodzą mi do głowy nawet podczas zabawy z bliźniakami. Gdyby więc malowanie było dla mnie wyłącznie sposobem zarabiania na życie i traktowałbym je jak obowiązek, to pewnie jego intensywność mogłaby mnie już przez tyle lat zmęczyć, a może nawet wypalić zawodowo. Ale mam to szczęście, że jest to przede wszystkim moja pasja, z której jestem w stanie, jakby przy okazji, żyć. I mówiąc szczerze, nigdy, nawet w najśmielszych marzeniach, nie liczyłem, że po zaledwie kilku latach rozwijania tej pasji na cały etat, znajdę się na szczycie rankingu najlepiej sprzedających się artystów młodej polskiej sztuki – dodaje. – Wspaniałe jest też

to, że mogę dowolnie gospodarować czasem i pracować głównie wtedy, kiedy dzieci, teraz już niespełna siedmioletnie, są zajęte swoimi obowiązkami. Taka sytuacja daje mi wewnętrzny spokój i poczucie, że nie robię czegoś kosztem mojej rodziny. Główny i dość stresujący minus wolnego zawodu w moim przypadku to nieprzewidywalność rynku. Nigdy nie mam pewności, czy to co stworzę, znajdzie uznanie wśród potencjalnych klientów i czy będę miał za co utrzymać rodzinę. Problemem może też być nagły zastój weny twórczej. Zdarzają się takie dni, kiedy moja kreatywność jest równa zeru, a ja siedzę przed tabletem czy płótnem i… nic, pustka w głowie. Szczęśliwie takie chwile niemocy szybko mijają, a najlepszym lekarstwem na nie jest odpoczynek, najlepiej czynny i na świeżym powietrzu, wśród rodziny i przyjaciół.

Segment młodej sztuki jest, obok sztuki współczesnej, jednym z najdynamiczniej rozwijających się na polskim rynku aukcyjnym. DESA Unicum jako pierwszy dom aukcyjny w Polsce zorganizował 11 lat temu aukcję, na której zaprezentowano prace wyłącznie młodych, debiutujących twórców. Od tego czasu przeprowadziliśmy już ponad 100 takich wydarzeń, a zainteresowanie nimi rośnie dynamicznie z roku na rok. Skuteczność sprzedaży na takich aukcjach jest blisko 100 procentowa. Jako największy dom aukcyjny w Polsce chcemy ten segment rozwijać jeszcze mocniej. Chcemy promować kolekcjonerstwo, ponieważ to nie tylko dobra inwestycja, ale otaczanie się sztuką to również wyjątkowy sposób na życie – mówi prezes DESA Unicum, Juliusz Windorbski, kolekcjoner sztuki, najbardziej rozpoznawalny aukcjoner w Polsce


Natalia Bażowska – artystka z doktoratem
 

Sztuka jest dziedziną, która dała mi całkowitą swobodę w kreatywności i niezależność – mówi o powodach dla których nie została lekarzem – Natalia Bażowska – Przez kilka lat łączyłam sztukę i medycynę. W 2010 roku obroniłam doktorat, który łączył wiedzę z obu dziedzin. W pewnym momencie jednak musiałam dokonać wyboru, obie dziedziny potrafią pochłonąć całkowicie – przyznaje. Przez długi czas jej mottem były słowa Konfucjusza -„nie dotrzeć do granic, to mniejszy błąd niż je przekroczyć”.

Natalia Bażowska
Natalia Bażowska

Natalia urodziła się w Dąbrowie Górniczej, studiowała medycynę na Śląskim Uniwersytecie Medycznym, od 2005 roku mieszka i tworzy w Katowicach. Uznana artystka i doktor psychiatrii. Brała udział w wielu wystawach krajowych i zagranicznych m.in. Biennale Sztuki Współczesnej w Moskwie, Biennale w San Sebastian czy w Miejscu Projektów Zachęty. Jej prace znajduje się w wielu kolekcjach np. Muzeum Narodowego w Gdańsku. 

Obraz Natalia Bażowska
Zapytałem, co doradziłaby dzisiejsza doświadczona Natalia tamtej Natalii z samego początku kariery artystycznej? Myślę,  że byłoby to: nie przejmuj się tak wszystkim.

Kris Cieślak – pozytywne wibracje byłego księgowego

Niestandardowa droga od utalentowanego młodego księgowego do artysty. Dziś mieszka na stałe w Londynie, gdzie rozwija się artystycznie, współpracując z największymi galeriami i  brandami jak Louis Vitton. Przełomowym momentem w karierze okazała się wystawa z cyklu “kobieta” w Warszawskiej Galerii Fabryki Trzciny.

Kris Cieślak
Kris Cieślak

W 2012 roku został zaproszony z wystawą do paryskiej galerii Livignes Bastille, gdzie przed laty wystawiał się sam Andy Warhol. Było to spełnienie marzeń. Choć z Paryża jest blisko do Londynu, to musiał tam zaczynać do zera. Podjął współpracę z Espacio Gallery jako kurator wystaw organizowanych specjalnie dla młodych artystów. Od 2014 został dyrektorem Chrom-Art’u, charytatywnej organizacji pomagającej nie doświadczonym artystom w ich pierwszych krokach w świecie sztuki. Korzystając z własnego doświadczenia przekazuje je młodym utalentowanym ludziom.

Kris radzi startującym artystom – nie podążaj za trendami, twórz je!

Niestety sukces nie zawsze idzie w parze z bogactwem, ale sukces finansowy nigdy nie powinien być naszym priorytetem. Zawsze zachęcam młodych artystów by tworzyli dla siebie, dla sztuki samej w sobie, ale też rozumiem że każdy z nas musi za coś jeść.  Życie artysty to ciągłe borykanie się z problemami, brak stabilności i walka o to by nie stracić wartości, które chcemy prezentować na naszych płótnach, ale nie powinno nas to zniechęcać, a wręcz musimy to wykorzystać, by dało nam siłę. To jest świat w którym żyjemy i w końcu to my artyści również wpływamy na społeczeństwo, a w konsekwencji jesteśmy odpowiedzialni za jego wrażliwość, ocenę rzeczywistości. Staram się też nakłonić moich twórców, by jak najczęściej wychodzili ze swojej strefy komfortu, by eksperymentowali, by pozwalali sobie popełniać błędy. Stagnacja jest wrogiem każdego artysty mówi Kris, którego prace można było zobaczyć np. w Maddox Gallery na Mayfair, dzięki zaproszeniu od samego James Nichols’a, dyrektora artystycznego tej znanej i modnej, londyńskiej galerii.

Najtrudniej było uwierzyć że mogę być artysta i w ten sposób żyć. Kiedyś w Polsce słowo artysta było synonimem ubóstwa, niespełnienia i braku zrozumienia. Ciężko mi było to zaakceptować mimo,   że całym sercem czułem i wiedziałem, kim chcę być już jako dziecko. Jako nastolatek zostałem zmuszony do podjęcia życiowych decyzji wbrew sobie, w kontrze do tego,  co czułem. Zamiast sztuki musiałem studiować finanse i bankowość tylko po to, by po paru latach zdać sobie sprawę, że muszę walczyć o to, kim naprawdę chcę być, o to, by to co tworzę nie było nazywane moim hobby ale moim życiem. Moje otoczenie miało inną wizję mnie i tego, co nazywali życiowym sukcesem, ja miałem swoją, mimo poczucia, że się nie wpasuje w oczekiwania.  W wyniku mojego uporu i determinacji zdecydowałem się rzucić SGH i zacząłem studiować sztukę. Czułem się samotny, przerażony nowymi wyzwaniami i zawiedziony straconymi latami, ale te wszystkie emocje starałem się wykorzystać, by dały mi siłę. Chciałem udowodnić, że spełnienie w życiu jest ważniejsze od jakichkolwiek dóbr materialnych, do których tak wszyscy dążyli. Po paru latach mój styl ewoluował, nabrał głosu, czego nie byłem jeszcze wtedy świadomy, ale stworzyłem już dużo prac, które chciałem zaprezentować. Tu pojawił się kolejny wielki problem, występujący na drodze, jak myślę, każdego młodego artysty. Galerie nie są zainteresowane artystami bez znanego nazwiska, a bez wystaw i galerii się go nie stworzy. Nie miałem żadnej pomocy, kontaktów, nie pochodziłem z rodziny znanych artystów, nie miałem nic poza swoimi pracami – dodaje Cieślak.

Luiza Poreda – samouk z wyboru

Luiza Poreda
Luiza Poreda

Kiedy byłam mała, chciałam zostać piosenkarką albo pisarką – chyba od początku swojej obecności na świecie marzyłam o jakimś twórczym, artystycznym zawodzie. Malarstwo przyszło do mnie dość późno, miałam wtedy 19 lat i byłam na pierwszym roku studiów na Wydziale Filozofii UW. Tutaj poznałam grupę pasjonatów sztuki. Od tego momentu, czyli od ponad 20 lat, nie przestaję tworzyć.  Moja ścieżka artystyczna nie była łatwa. Przez wiele lat malowałam „do szuflady”, ponieważ dla artystki bez dyplomu ASP długo nie było miejsca w galeriach sztuki. Z tego powodu po studiach zdecydowałam się na pracę w zawodzie dziennikarza – poza malowaniem, bardzo lubiłam pisać. Tak, jak zawód bardzo mi odpowiadał, tak atmosfera w coraz bardziej rozrastających się polskich korporacjach medialnych, stawała się dla mnie nie do zniesienia. W ostatnim miejscu, w którym pracowałam, pierwszy raz w życiu zgłosiłam mobbing, po czym odeszłam. Do zawodu dziennikarskiego postanowiłam już nie wracać. Zaryzykowałam i skupiłam się na malowaniu – opowiada Luiza.

Absolwentka Wydziału Filozofii Uniwersytetu Warszawskiego oraz kulturoznawstwa, jest samoukiem z wyboru, zawsze chciała tworzyć po swojemu. Od ponad 20 lat zajmuje się rysunkiem, malarstwem sztalugowym, malarstwem naściennym i nie tylko. Maluje wszystko, od rzeźb po meble, zajmuje się też animacją kulturalną. Swoją pierwszą indywidualną wystawę zrealizowała we wrocławskim Centrum Reanimacji Kultury. Obecnie jej prace można zobaczyć m.in. w galeriach: officyna art & design, Art in House oraz Wiele Sztuki, jak również na festiwalach artystycznych w całej Polsce. Brała też udział w kilkudziesięciu wystawach indywidualnych i zbiorowych w Polsce, jak również w projektach performatywnych, finansowanych m.in. przez Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie. Luiza od roku łączy pracę z pasją w Domu Aukcyjnym i Galerii Online Art in House.

Wcale nie było łatwo! Odkryłam gdzieś po drodze, że niekoniecznie posiadam zdolności biznesowe, mam kłopoty w kontakcie z klientami, a już chyba najgorzej rozmawia mi się o pieniądzach. Zrozumiałam, że uwielbiam malować, lecz nie przepadam za różnymi, związanymi z prowadzeniem samodzielnej działalności zadaniami. Mimo sporej niechęci do branży reklamowej, po kilku latach takiej samodzielnej działalności odkryłam, że znam się już całkiem nieźle na marketingu sztuki. Wkrótce dostałam pracę w jednym z najlepszych polskich domów aukcyjnych, zajmujących się sprzedażą dzieł współczesnych polskich artystów. Pracuję tu do dziś i czerpię z tego zajęcia ogromną satysfakcję, poznając kolejnych młodych malarzy, rzeźbiarzy i rysowników, mając stały kontakt z wieloma miłośnikami i kolekcjonerami polskiego malarstwa – wspomina.

Jej rada dla rozpoczynających swoją drogę młodych talentów:  Przede wszystkim chętnie powiedziałabym takim osobom, że dadzą radę, jeśli tylko będą wystarczająco cierpliwi, pokorni i pracowici. I poczekają na efekty swoich działań. Wierzę, że w każdym z nas znajdują się niesamowite pokłady kreatywności i warto je pokazać światu, spróbować dotrzeć do „swoich” odbiorców. Mimo wyboistej ścieżki artystycznej, na której wciąż jestem, nie żałuję swoich zawodowych decyzji. Po  kilku trudnych i ryzykownych zawodowo latach, w których postawiłam wszystko na jedną kartę, czuję, że jestem w dobrym miejscu. Pracuję w domu aukcyjnym, w którym obcuję ze sztuką cały czas. Moje obrazy z miesiąca na miesiąc sprzedają się coraz lepiej. Jednak dojście do tego miejsca zajęło mi sporo lat. Mogę każdemu zagwarantować, że ten trud się opłacił. Może zabrzmi to sztampowo, ale według mnie zawsze warto podążać za swoją pasją.

Po latach zmagań na rynku sztuki uważam, że przede wszystkim trzeba mieć mnóstwo cierpliwości oraz pokory. I uporu, wiary, że się uda. Artystów jest coraz więcej i przebicie się ze swoją twórczością do obiorców wymaga wiele, wiele pracy i/lub pieniędzy. To nie wszystko. Bycie artystą dzisiaj jest wielkim wyzwaniem, ponieważ taki artysta musi być jednocześnie: specjalistą od spraw podatkowych (w swoim obszarze), zajmować się marketingiem i PR, umieć obsługiwać social media, robić dobre zdjęcia swoich prac i być biegłym w sprzedaży online, ponieważ takie są obecnie trendy sprzedażowe, także na rynku sztuki. Niestety, nie wystarczy polegać na galeriach sztuki, jak czyni wielu artystów. Galerie te wykonują zwykle świetną robotę, jednak współpraca z nimi powinna być tylko  jednym z elementów promocji. Promowanie swojej twórczości to mozolna, codzienna praca, która nie trwa tygodnie czy miesiące, ale lata – mówi Luiza Poreda.

Marcin Gregorczuk – artysta genetyczny

Na styczniowej aukcji w Desa Unicum jego obraz „Eternal Faith” został sprzedany za 20 tys. złotych. Malarz i grafik, samouk. Radość, ciepło i optymizm, które emanują z jego prac są odzwierciedleniem pozytywnego nastawienia do otaczającego świata. Dlaczego porzucił pracę art-directora w międzynarodowej korporacji?

Marcin Gregorczuk
Marcin Gregorczuk

Od najmłodszych lat ciągnęło mnie, ogólnie mówiąc, do tworzenia sztuk wizualnych i operowania
obrazem. Gdy byłem dzieckiem było to malowanie, rysowanie itp. Później tagi, wrzuty, wlepki, scratch’e, graffiti i murale. Legalnie i nielegalnie. Wszystko to przeplatane twórczością cyfrową. Mimo, iż życie nie zawsze pchało mnie w tym kierunku, udało mi się wejść do świata branży kreatywnej. Świat sztuki, choć był moim marzeniem, w ówczesnym wyobrażeniu, był nieosiągalny, jakby wręcz przeznaczony dla elit. Do czasu, gdy znalazłem się po raz pierwszy na aukcji młodych artystów. To tam, zainspirowany początkującymi i bardziej doświadczonymi twórcami, pomyślałem,
skoro inni mogą,  ja też dam radę! Ogromna chęć zaprezentowania moich prac, pokonała obawę przed perspektywą oceny krytyków, którzy mogliby podważyć wartość artystyczną mojego przekazu. Na moją decyzję wpłynęło to, że w pracy na etacie czy też jako freelancer, nie mogłem się w pełni realizować, robić tego, co chcę robić. Nie miałem wolności, byłem ograniczany. Moje komercyjne projekty były dobre i podobały się, ale nierzadko było jakieś „ale” – drobne lub większe zmiany, które w rezultacie niszczyły moją koncepcję. Tego nie mogłem w pewnym momencie znieść i przyszedł czas na to, aby pokazać światu to, co skrywam za przysłowiową szafą – mówi Gregorczuk.`

 

Bycie artystą to maraton, a nie sprint

Zdzisław Beksiński – Muzeum Historyczne w Sanoku

Zdzisław Beksiński w swoim bogatym życiu uzyskał tytuł inżyniera architekta i magistra nauk technicznych, przez kilka lata pracował w budownictwie na stanowisku inspektora nadzoru, był też radnym w Sanoku. Beksiński pracował jako stylista (określany wówczas jako plastyk) w Dziale Głównego Konstruktora Sanockiej Fabryki Autobusów „Autosan”. Opracował tam stylistykę  prototypowych autobusów i mikrobusów (projektował m.in. nadwozia autobusowe, sposób lakierowania i znaki graficzne firmy). Tworzone przez niego projekty wyróżniały się m.in. nowatorską stylizacją, przeszkleniem oraz wprowadzaniem rozwiązań ergonomicznych. W międzyczasie odrzucił propozycję stypendium Muzeum Guggenheima w Nowym Jorku.

 

Joan Miro – Houston – fot. Adam Białas

Z kolei Wiesław Strzemiński, którego postać przybliżył Andrzej Wajda w swoim pożegnalnym filmie „Powidoki”, ukończył Wojskową Szkołę Inżynierii Lądowej. Podczas I wojny światowej, będąc w randze podporucznika, został ciężko ranny (stracił rękę i nogę oraz wzrok w jednym oku) i nie mogąc kontynuować kariery wojskowej rozpoczął studia w Szkole Sztuk Pięknych w Moskwie, której nie ukończył. Ten wybitny artysta i twórca teorii unizmu, był wykładowcą i współzałożycielem Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi. Pozostawiony bez źródeł dochodu, zmarł z głodu, jako ofiara systemu komunistycznego w PRL. Grupa młodych twórców i jego studentów wybrała go na patrona międzywojennej awangardy, a po śmierci stał się symbolem losu artysty w państwie komunistycznym. Członkowie powołanej grupy St -53 tj. katowickiego undergroundu-u  alternatywnego, postanowili sprawdzić teorie mistrza w praktyce. Wywarła ona olbrzymi wpływ na twórczość wielu najwybitniejszych uznanych współczesnych artystów polskich.

 

A. Warhol MOMA Nowy Jork, fot. Adam Białas

Słynny Vincent van Gogh lata młodości spędził, pracując w firmie handlowej „Goupil & Cie”, a po powrocie do Anglii otrzymał posadę nauczyciela. Zmarł w wieku 37 lat, jako twórca szerzej nieznany. Mało doceniany za życia,  zyskał sławę po śmierci. Van Gogh zaczął malować na kilka lat przed ukończeniem trzydziestki, a swe najbardziej znane dzieła stworzył w ciągu dwóch ostatnich lat życia. Gdyby nie życiowe wybory świat nigdy nie mógłby podziwiać jego prac. Andrew Warhol porzucił karierę twórcy reklam w agencji reklamowej, aby tworzyć  kultowe dzieła popart-u. 

 

F. Botero „Kot” Barcelona, fot. Adam Białas

Fernando Botero (kolumbijski malarz i rzeźbiarz) urodził się jako drugi z trzech synów Davida, sprzedawcy, który podróżował konno i zmarł na zawał serca, gdy Fernando miał cztery lata.  Jego matka pracowała jako krawcowa. Chociaż Fernando był odizolowany od sztuki prezentowanej w muzeach i innych instytutach kulturalnych, pozostawał podczas dorastania pod wpływem stylu barokowego kościołów kolonialnych i życia miasta Medellín. Ten geniusz uczęszczał nawet  do szkoły dla matadorów i szkoły jezuickiej w departamencie Bolívar.

 

Jean-Michel Basquiat, Dom Aukcyjny Christie’s w Rockefeller Center, Nowy Jork, fot. Adam Białas

Jean-Michel Basquiat utrzymywał się z ulicznej sprzedaży koszulek i pocztówek w Nowym Jorku, a szybką sławę malarską zawdzięcza przypadkowi. Joan Miró  urodził się jako syn złotnika i jubilera. Jego rodzice widzieli w nim przyszłego poważanego biznesmena. Miró szkolił się nawet w tym kierunku, studiując jednocześnie sztukę. Po zakończeniu nauki podjął pracę jako księgowy i kontynuował ją przez dwa lata, kiedy to przeszedł poważne załamanie nerwowe. Rodzice Miró pogodzili się w końcu z tym, że będzie on kontynuował karierę artystyczną, choć nie udzielali mu zbyt wielkiego wsparcia.

 

Wielkie fortuny mecenasem młodej sztuki

Grażyna Kulczyk – najbogatsza Polka, jest posiadaczką największej wycenianej na ponad 120 milionów euro prywatnej kolekcji sztuki w Polsce. Swoją kolekcję „GK Collection” zaczęła budować już podczas studiów. Art Stations Foundation by Grażyna Kulczyk została założona w 2004 roku jako Kulczyk Foundation. Celem jej fundatorki było wspieranie rozwoju kultury i sztuki. Misja upowszechniania, a także ułatwiania dostępu społeczeństwa była realizowana przez projekty wystawiennicze i granty udzielane przez fundację.  W 2008 roku, w związku z planami budowy muzeum, Kulczyk Foundation zmieniła nazwę na Art Stations Foundation. Instytucja nieprzerwanie prowadzi działalność, realizując swoją misję artystyczną i społeczną. ASF realizuje dwa główne programy: wystawienniczy oraz pearformatywny. Prezentowane wystawy zainspirowane są zbiorami z prywatnej Kolekcji Grażyny Kulczyk, a ich istotna część oparta jest na innowacyjnych zestawieniach sztuki współczesnej (zarówno międzynarodowej, jak i polskiej), ilustrujących najnowsze trendy oraz poszukiwania estetyczno-teoretyczne.  Uhonorowana tytułem Ambasadora Kultury, zaliczana jest do 200 najważniejszych kolekcjonerów świata. Otwarte w 2019 roku, założone przez Grażynę Kulczyk, MUZEUM SUSCH, znajduje się w dolinie rzeki Inn, pośród pozostałości średniowiecznego klasztoru i na tle alpejskich gór, w Gryzonii na wschodzie Szwajcarii.

Natalia Bażowska

Piotr Voelkel – przedsiębiorca kojarzony z marką VOX meble, mecenas projektów kulturalnych i edukacyjnych, regularnie klasyfikowany w rankingach najbogatszych Polaków. W 1997 roku założył Fundację VOX-Artis w ramach której zrealizował m.in. zespół rzeźb plenerowych Magdaleny Abakanowicz Nierozpoznani w centralnej części Cytadeli w Poznaniu oraz Agorę w Grant Park w Chicago. W 2003 roku założył Fundusz Stypendialny Lednickie Talenty. Stypendia, w postaci pomocy finansowej, rzeczowej lub merytorycznej mają na celu stworzenie takich warunków, aby najzdolniejsi uczniowie i studenci mogli bez przeszkód rozwijać swoje możliwości. W 2009 roku Voelkel założył Szkoły Akademickie Da Vinci. Z jego inicjatywy w 2011 roku w odrestaurowanym budynku Starej Drukarni powstała Concordia Design – „centrum designu, kreatywności i biznesu”. W tym samym roku założył School of Form – pierwszą w Polsce międzynarodową uczelnię wyższą projektowania.

Kris Cieślak

Anna i Jerzy Starak – małżeństwo miliarderów z pierwszej dziesiątki listy najbogatszych Polaków, które swój majątek zbudowało dzięki Polpharmie, w sztukę inwestuje dla przyjemności. Fundacja Rodziny Staraków koncentruje się na działaniach wspierających zdolnych młodych ludzi. Anna i Jerzy Starak ulegając pasji kolekcjonerskiej zgromadzili zbiór sztuki polskiej XX i XXI wieku, którego część możemy oglądać w siedzibie firmy Spectra Holding przy ul. Bobrowieckiej 6 w Warszawie. Prezentowane obiekty z kolekcji tworzą reprezentacyjny przegląd polskiej sztuki, powstającej od 1945 roku do czasów obecnych. Fundacja prowadzi wiele programów grantowych np. Wena, który skierowany  jest do publicznych liceów plastycznych w całej Polsce,  czy Program Stypendialny Horyzonty, skupiony  na wsparciu edukacyjnym młodzieży.

Marcin Gregorczuk

Krzysztof Musiał – prace z jego kolekcji są wypożyczane na rozmaite wystawy w muzeach i galeriach prywatnych. Z tego powodu na ścianach jego domu w Hiszpanii, gdzie na co dzień przebywa, obrazy nigdy nie wiszą zbyt długo. Jeden z pionierów polskiego rynku komputerowego, a także znawca i kolekcjoner sztuki polskiej, filantrop i mecenas młodych talentów. Od 2006 roku prowadzi w Warszawie galerię aTAK i jest członkiem Fundacji Polskiej Sztuki Nowoczesnej. W 2010 roku w formie długoterminowego depozytu przekazał do Muzeum Miasta Łodzi zbiór ponad 130 dzieł najwybitniejszych polskich malarzy i rzeźbiarzy z przełomu XIX i XX wieku.  W 2016 roku podobna liczba prac malarstwa z okresu po 1945 r., z jego kolekcji, znalazła się w Muzeum ASP w Warszawie. Jego mieszcząca się w Warszawie przy ul Mazowieckiej 11, galeria aTAK, promuje współczesnych polskich twórców. To także okno na świat dla kolekcji sztuki polskiej Krzysztofa Musiała i corocznych plenerów organizowanych przez niego na południu Europy dla artystów z Polski. Fundacja Polskiej Sztuki Nowoczesnej, założona jesienią 1985 roku, jest jedną z pierwszych niezależnych instytucji typu non-profit działających na polu kultury. Celem Fundacji jest otaczanie opieką i promowanie utalentowanych, wyróżniających się osiągnięciami twórców, których działalność artystyczna przyczynia się do rozwoju sztuki współczesnej, a przede wszystkim polskiej kultury plastycznej.

Obraz Andrzej Sobiepan, fot. Desa Unicum

Jednym z artystów, który osiąga najwyższe ceny na aukcjach młodej sztuki jest Andrzej Sobiepan. Przykładowo najdroższa praca tego twórcy sprzedała się w 2018 roku za ponad 28 tys. zł. Jego najbardziej cenione przez odbiorców prace, to te powstałe w ramach cyklu “Hiperpowierzchnie”, które wyróżniają się naprawdę oryginalną koncepcją – przypominają swoją formą rafę koralową. Twórczość Sobiepana dostępna jest wyłącznie na naszych aukcjach. Drugim nazwiskiem, któremu warto się przyjrzeć bliżej jest Ilona Herz. Zyskała uznanie wśród kupujących swoim rozpoznawalnym, ale też konsekwentnym stylem – mówi prezes DESA Unicum,  największego i najstarszego domu aukcyjnego w Polsce, który posiada największą kolekcję dzieł sztuki na sprzedaż.

Blisko dekadę temu Andrzej Sobiepan, wtedy młody student wrocławskiej ASP, zasłynął z nielegalnego zawieszenia obrazu swojego autorstwa. Jak pisały wówczas media, postanowił wziąć „sławę” w swoje ręce i … sam zawiesił swój obraz w galerii polskiej sztuki współczesnej Muzeum Narodowego w Wrocławiu.  W ostatnich latach ceny jego prac wzrosły ponad 3 krotnie. Artysta prócz ASP we Wrocławiu, jest absolwentem studiów inżynierskich na Wydziale Kształtowania Środowiska i Rolnictwa.

Czy można żyć ze sztuki i warto inwestować w młodych artystów?

Marcin Gregorczuk

 Mogę wypowiadać się jedynie za siebie. Można żyć ze sztuki, ja żyję. Rady? Musisz kochać to, co robisz i wierzyć w to. Być jak dziecko, które rano, gdy otwiera oczy, myśli tylko o tym, że za ścianą czekają zabawki, które już nie mogą doczekać się zabawy. Wielu artystów potrafi tworzyć jedynie w smutku, ciężkich stanach, depresji i upadku. Tylko pozytywne emocje, nic negatywnego, przecież to kochasz i sprawia Ci to radość, jeśli nie, niech zacznie. Poza tym, żyj w harmonii z otaczającym Cię światem, jesteś jego częścią – mówi Marcin Gregorczuk.

Kris Cieślak – wystawa Londyn

Wielu młodych artystów, ale także tych bardziej znanych, często zmaga się z problemami finansowymi. Sam odkąd odszedłem z pracy w finansach miewałem lepsze i gorsze momenty, w których musiałem podejmować się dodatkowych prac. Cel był zawsze jeden, czyli sztuka. Odkąd pamiętam, musiałem dzielić życie między sztuką, a pracą i praca zwykle musiała być  priorytetem, czego dzisiaj już bym nie zaakceptował. Dużym zaskoczeniem było dla mnie, gdy na początku 2019 dostałem propozycję współpracy od bardzo znanej marki Louis Vuitton w charakterze artysty, eksperta od personalizacji. Zawsze chciałem być w miejscu, które wspiera rozwój i wolność artystyczną. Zdecydowałem się myśląc – bez artystów nie byłoby sztuki ale bez domów mody, domów aukcyjnych, kuratorów, ludzi biznesu o wielu artystach świat by nie usłyszał. Do dziś jest to dla mnie jedno z ciekawszych doświadczeń ostatnich lat. Za nic nie porzuciłbym obecnego życia, gdyż bycie artystą to nie praca, to moje życie. Zawsze pozostanę wierny swoim celom i ideałom, ale droga do nich wiedzie przez wiele nieoczekiwanych wydarzeń. Jak to mówią – nigdy nie mów nigdy – odpowiada Kris Cieślak. 

Obraz Ilona Herz, fot. Desa Unicum

Obrazy na aukcjach młodej sztuki osiągają bardzo zróżnicowane ceny. Dlatego mogą być interesujące zarówno dla tych wprawionych, jak i początkujących kolekcjonerów. Można na nich znaleźć prace, których ceny zaczynają się już od 1000 zł, ale dzieła tych artystów w przyszłości mogą być warte już kilkadziesiąt czy nawet kilkaset tysięcy złotych. Na aukcjach młodej sztuki kupują najchętniej kolekcjonerzy, którzy często rozpoczynają dopiero przygodę z kolekcjonowaniem oraz miłośnicy sztuki, dla których ważne jest, aby w swoich wnętrzach obcować z oryginalnym dziełem. Na aukcjach młodej sztuki już padają rekordy. Najdrożej sprzedanym obrazem było ”Parisian Twins” Bartłomieja Kotera, które kolekcjoner kupił za ponad 35 tysięcy złotych. Na wartość danego twórcy wpływa wiele aspektów. Na pewno duże znaczenie ma udział w prestiżowych wystawach i konkursach artystycznych. Ceny za dzieła takich artystów potrafią w ciągu kilku lat wzrosnąć kilkakrotnie, czego przykładem jest wspomniany Bartłomiej Koter, ale też np. Lech Bator. Aukcje młodej sztuki charakteryzują się dużą różnorodnością technik, tematów, kolorystyki – co jest dużym plusem, jeśli szukamy czegoś oryginalnego do naszego wnętrza. To też, jak już mówiłem, okazja do rozpoczęcia przygody z kolekcjonowaniem, możliwość uczestniczenia po raz pierwszy w aukcji, gdzie możemy poczuć emocje i niepowtarzalną atmosferę towarzyszącą licytującym  – wyjaśnia Juliusz Windorbski – prezes DESA Unicum – wyłącznego partnera polskich banków w zakresie art bankingu, która wspiera muzea w rozwoju kolekcji oraz promuje polską sztukę za granicą.

Luiza Poreda

Polski rynek sztuki jest rynkiem wzrastającym, artystów jest coraz więcej, także konkurencja rośnie każdego dnia. Kolekcjonerów sztuki również jest coraz więcej i są to zwykle osoby bardzo otwarte na sztukę najnowszą – choćby dlatego, ze jest ona bardzo dostępna cenowo. Polskim rynkiem sztuki zaczynają się też interesować rynki zagraniczne. Ciekawe jest też to, że obecna pandemia nie wpłynęła, przynajmniej na razie, na kondycję rynku sztuki – ocenia Luiza Poreda, artystka pracująca w Domu Aukcyjnym i Galerii Online Art in House

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Wszystko o sieci 5G w Polsce – nadchodzi rewolucja esportu i egamingu

Świat, w którym żyjemy przechodzi ciągłą transformację i staje się coraz bardziej cyfrowy. W odpowiedzi na potrzeby swoich klientów oraz zmieniającego się otoczenia 11 maja Plus uruchomił pierwszą w Polsce sieć 5G na częstotliwości 2,6 GHz TDD, a w zasięgu sieci nowej generacji znalazło się blisko 900 tys. osób. To pierwszy etap budowy ogólnopolskiej sieci 5G w całej Polsce. W kolejnym etapie zasięgiem sieci zostaną objęci mieszkańcy całej Warszawy i jej aglomeracji. Tym samym wkrótce w zasięgu sieci 5G znajdzie się ponad 3 mln osób.

Jak 5G zmieni świat, w którym żyjemy?

Dzięki rozwojowi internetu mobilnego odczujemy wiele korzyści na co dzień. To sieć 5G daje pole dla rozwoju jeszcze lepszej domowej rozrywki i nowoczesnych rozwiązań pozwalających m.in. na transmisje: sportowe, wydarzeń i programów w wysokiej rozdzielczości (4K, a nawet 8K), a także na wybór kamery, z perspektywy której wyświetlamy obraz na ekranie. Na znaczeniu zyskają widowiska z wykorzystaniem rozszerzonej rzeczywistości (AR), np. z udziałem cyfrowo generowanych gwiazd na scenie. Dzięki rozwiązaniom z zakresu wirtualnej rzeczywistości (VR) rozrywka bez wychodzenia z domu stanie się o wiele bardziej angażująca. W jednej chwili będziemy mogli przenieść się w centrum sportowych i muzycznych wydarzeń, jakbyśmy właśnie przebywali na stadionie, czy na koncercie ulubionego zespołu. Filmy i seriale w formatach 4K, 8K czy 360° będą pobierane o wiele szybciej, zwiększy się komfort odtwarzania obrazów na urządzeniach mobilnych, a opóźnienia i przerwy w transmisjach na żywo staną się tylko niemiłym wspomnieniem.

5G tu i teraz – nowa jakość Internetu

Zgodnie z zapowiedziami po kilku miesiącach intensywnych prac operator sieci Plus z Grupy Cyfrowy Polsat zakończył pierwszą fazę wdrażania technologii 5G na częstotliwości 2600 MHz TDD. Nadajniki 5G dostarczone przez firmę Ericsson zostały zainstalowane na 100 stacjach bazowych w 7 polskich miastach: w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu. Infrastruktura sieci najnowszej generacji przeszła także pomyślnie wymagane testy i 11 maja Plus uruchomił pierwszą i jedyną w Polsce komercyjną sieć 5G, która swoim zasięgiem obejmie blisko 900 tysięcy osób.

Drugim etapem rozwoju 5G Plusa w Polsce będzie objęcie zasięgiem 5G całej Warszawy oraz okolicznych miejscowości, gdzie powstanie ponad 600 dodatkowych stacji 5G. Dzięki temu z sieci 5G w Plusie będą mogły korzystać ponad 3 mln osób. Do końca roku powstanie duża część z zaplanowanych dodatkowych 600 stacji dla Warszawy i aglomeracji, a całość powinna zostać zakończona w pierwszych miesiącach przyszłego roku.

Od 11 maja wraz z wdrożeniem komercyjnej sieci 5G w Plusie, mogą z niej korzystać wszyscy klienci ofert abonamentowych sieci Plus i Cyfrowego Polsatu mieszkający w Warszawie, Gdańsku, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, Szczecinie i Wrocławiu, którzy znajdują się w zasięgu 100 stacji 5G i posiadają sprzęt obsługujący technologię 5G z wykorzystaniem częstotliwości 2,6 GHz.

Co zyskamy po wprowadzeniu sieci najnowszej generacji?

https://youtu.be/K58a5H6FQD8

W obecnych czasach nikt już nawet nie zastanawia się, jak żyłoby się bez Internetu. Wyzwania stawiane przez świat wpływają na to, że sieć musi nieustannie się rozwijać i ewoluować. To właśnie sieć 5G ma sprostać oczekiwaniom – pozwalać na jeszcze szybszy, bardziej niezawodny i stabilny transfer jeszcze większej ilości danych.

Co wyróżnia 5G ?

Rozwiązanie zastosowane w budowie sieci 5G przez operatora sieci Plus to najnowocześniejsza technologia wprowadzana na świecie. Wykorzystanie do tego celu częstotliwości 2600 MHz jest znane z działających już na świecie komercyjnych sieci 5G w USA oraz w Chinach. TDD pozwala na realizację transmisji danych z wykorzystaniem jednego, wspólnego fragmentu pasma do naprzemiennej w czasie transmisji downlink/uplink.

Sieć piątej generacji ma szansę zmienić sposób, w jaki korzystamy z nowoczesnych technologii i pozwolić na rozwój wielu dziedzin – zarówno naszego codziennego życia, jak i nauki.

W pełni funkcjonalna sieć 5G rozpocznie działanie w oparciu o architekturę Non-standalone (NSA), zintegrowaną z infrastrukturą LTE – do budowy sieci najnowszej generacji Grupa Cyfrowy Polsat wykorzystała posiadane maszty, na których zostały zainstalowane nadajniki 5G. Infrastruktura 5G w Plusie w standardzie NSA zapewnia nową, dodatkową pojemność sieci (dodatkowy pas ruchu), przeznaczoną do obsłużenia wzrastającej ilości przesyłanych danych. Dzięki temu rośnie wydajność całej sieci, a obecnie oferowane rozwiązania LTE zostają wzmocnione. Wykorzystanie technologii MIMO 4×4 i QAM256 i możliwość agregacji 4G z 5G pozwala osiągnąć szybkość transmisji danych do 600 Mb/s. W przyszłości wraz z rozwojem sieci 5G obecne wykorzystanie pasma 2600 MHz zapewni lepsze pokrycie zasięgowe niż w przypadku wykorzystania jedynie pasma 3400-3800 MHz i pozwoli zachować przewagę na kolejnych etapach budowy 5G związaną z możliwością łączenia pasm.

Grupa Cyfrowy Polsat rozpoczęła rozwój sieci, wykorzystując średni zakres fal, który pozwala osiągnąć równowagę pomiędzy szybkością transferu danych a zasięgiem, zachowując oba parametry wysokiej jakości.

W porównaniu do fal krótkiej długości, które umożliwiają szybką transmisję danych, przy jednoczesnym mniejszym pokryciu zasięgowym oraz fal długich, które obejmują swoim zasięgiem rozległą powierzchnię, zapewniając jednocześnie mniejszą prędkość przesyłania danych, fale średniej długości, zastosowane w budowie 5G w Plusie, pozwalają objąć zasięgiem rozległy obszar wraz z szybką transmisją danych.

Sieć 5G w Plusie będzie rozwijana w przyszłości na wszelkich możliwych częstotliwościach przeznaczonych dla tej technologii.

Rewolucja w jakości esportu i egamingu

Za sprawą minimalnych opóźnień różnicę w jakości odczują także miłośnicy esportu i egamingu. Dzięki urządzeniom VR ruchy zawodnika w wirtualnej przestrzeni zostaną dokładnie odwzorowane, co pozwoli na zaciętą rozgrywkę oko w oko z wieloma graczami przebywającymi w różnych miejscach. Nastąpi rozwój chmurowych platform gamingowych, które umożliwią natychmiastowy dostęp do gier komputerowych, bez potrzeby pobierania ich na urządzenie. Platformy zapewnią doskonałą jakość gry na urządzeniach mobilnych, nawet w najbardziej wymagające tytuły . W praktyce po obejrzeniu zapowiedzi gry i kliknięciu „zagraj teraz” błyskwicznie przeniesiemy się do świata wirtualnej rozrywki.  Interaktywność gier wejdzie na nieznany dotąd poziom. Okulary AR sprawią, że otaczająca nas przestrzeń stanie się wielkim polem gry.

Nowa technologia to także kolejny krok w kierunku inteligentnych miast czy fabryk. Wszystko wskazuje na to, że nasza przyszłość to inteligentne domy i mieszkania. Sieć 5G pozwoli np. wdrażać inteligentne systemy parkingowe, zarządzać transportem miejskim, monitorować skażenia powietrza. Ma także zastosowanie w automatycznych pojazdach. W niedalekiej przyszłości standard 5G połączy samochody z otoczeniem, innymi kierowcami oraz infrastrukturą drogową. Zwiększone zostanie także nasze bezpieczeństwo. 5G umożliwi błyskawiczną komunikację w trakcie imprez masowych i w sytuacjach awaryjnych, np. w przypadku wystąpienia klęski żywiołowej.

5G pozwoli również na rozwój w telemedycynie – poczynając od zbierania danych z urządzeń medycznych, symulacji VR i AR, na zdalnym wykonywaniu operacji kończąc. Jeszcze niedawno wiadomość o tym, że operowany jest pacjent, który znajduje się na innym kontynencie niż lekarz, brzmiała niczym fantastyka. Właśnie dzięki rozwojowi sieci w najbliższej przyszłości może stać się to popularną praktyką.

5G rozwiązania sprawdzone i bezpieczne

Wdrażana obecnie na całym świecie sieć oparta jest o rozwiązania sprawdzone i bezpieczne. Budowa sieci odbywa się zgodnie z normami PEM (promieniowania pola elektromagnetycznego) przygotowanymi przez Ministerstwo Zdrowia i Ministerstwo Cyfryzacji. Nowe normy są zgodne z europejskim standardem i zaleceniami Międzynarodowej Komisji ds. Ochrony Przed Promieniowaniem (ICNIRP) i Światowej Organizacji Zdrowia (WHO).

Współpraca 5G z 4G

Podczas ustanawiania połączenia 5G sprzęt użytkownika (lub inne urządzenie) połączy się zarówno z siecią 4G, w celu zapewnienia sygnalizacji kontrolnej, jak też z siecią 5G aby umożliwić szybsze połączenie, zwiększając istniejącą pojemność 4G.

W przypadku ograniczenia pokrycia 5G, dane będą transmitowane tak samo jak w dzisiejszej sieci 4G, zapewniając nieprzerwane połączenie. Takie zaprojektowanie sieci 5G powoduje, że uzupełnia ona istniejącą sieć 4G.


Źródło : Grupa Cyfrowy Polsat

 

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Jak rozwiązać najczęstsze trudności techniczne w pracy zdalnej?

trudności technologiczne w pracy zdalnej

W wielu domach laptopy służą już nie tylko do pracy, ale stają się także narzędziem nauki i centrum kontaktów towarzyskich. Jak rozwiązać najczęstsze obecnie trudności techniczne w pracy zdalnej i sprawić, aby domowe biuro było równie funkcjonalne jak tradycyjne?

Możliwość pracy z domu do końca roku zaproponowali swoim pracownikom m.in. tacy giganci jak Google i Facebook. Także wiele mniejszych firm zmuszonych do przejścia na tryb home office w czasie pandemii przekona się do niego i będzie wykorzystywać w przyszłości. Na liście podstawowych narzędzi pracy w trybie zdalnym pierwsze miejsca zajmują zwykle laptop i telefon. Oto kilka przydatnych akcesoriów, które sprawią, że ich użytkowanie będzie wygodniejsze i bardziej produktywne, a nowa rzeczywistość mniej problematyczna.

Po pierwsze: mobilność

Zamknięcie w domach sprawia, że korzystamy z naszych laptopów częściej i intensywniej niż kiedykolwiek wcześniej. Przetwarzanie ogromnej ilości danych w związku ze zdalną nauką i pracą czy zastąpienie bezpośrednich spotkań rozmowami wideo wystawiają wydajność naszych komputerów na próbę. Jednocześnie, chcemy zachować możliwość oderwania się od biurka i pracy w ogrodzie, na balkonie lub innych miejscach, bez dostępu do gniazdka elektrycznego. Obok mobilnego internetu przydatna będzie tutaj także bateria do laptopa o dużej pojemności, dzięki której zyskamy większą swobodę.

Większość laptopów oryginalnie posiada akumulator o pojemności 4400 mAh, co przy optymalnych ustawieniach daje czas działania 4-6 godzin. Obecna sytuacja i używanie komputerów do wielu zadań jednocześnie, może skracać ten czas. Dla większości użytkowników konieczność ciągłego ładowania urządzenia jest problematyczna, o czym świadczy choćby duże zainteresowanie serią baterii do laptopów ULTRA, które pozwalają wydłużyć czas pracy urządzenia nawet o 50%.

dr Wojciech Gelmuda, manager zespołu R&D w Green Cell

Po drugie: wielofunkcyjność

Częstym utrudnieniem dla osób pracujących na nowoczesnych laptopach jest także zbyt mała liczba portów USB-C czy brak złącza HDMI. Choć większość urządzeń działa obecnie bezprzewodowo to problem pojawia się, kiedy chcemy połączyć nasz sprzęt do większego ekranu, zewnętrznego mikrofonu czy kamery internetowej. W tej sytuacji warto wyposażyć się w adapter, który zwiększy liczbę portów USB-C w naszym laptopie i wzbogaci go o nowe funkcje, jak np. możliwość korzystania ze złącza Ethernet. Podłączenie się do sieci za pomocą kabla to najprostszy sposób na minimalizację ryzyka zakłóceń i uzyskanie większej prędkości łącza niż w przypadku Wi-fi.

Kolejną trudnością w obecnej sytuacji jest potrzeba równoczesnego ładowania wielu urządzeń mobilnych. Chcąc podłączyć je do źródła prądu w tym samym czasie mamy zwykle dwa wyjścia: wykorzystanie wielu kontaktów, rozmieszczonych w całym domu lub skorzystanie z tzw. przedłużacza.

Pracując w domu, uświadomiliśmy sobie, jak wiele urządzeń mobilnych używamy. Standardowa rodzina posiada zwykle kilka telefonów, minimum jeden laptop, a do tego tablety, czytniki e-booków itd.  Z pomocą przychodzą tu wielofunkcyjne ładowarki, jak Green Cell Power Source, dzięki której mając do dyspozycji jedno gniazdko, możemy ładować równocześnie nawet 4 urządzenia.

dr Wojciech Gelmuda, manager zespołu R&D w Green Cell

Ładowarka wielofunkcyjna to kompaktowe urządzenie, wielkością przypominające smartfona.  Położona na biurku, pozwoli uniknąć plątaniny kabli podczas pracy w domu, a także doskonale sprawdzi się wszędzie tam, gdzie mamy dostęp do ograniczonej liczby kontaktów, a więc np. w hotelach i innych miejscach publicznych.

Po trzecie: bezpieczeństwo

Wśród pracujących w domu, znajdziemy także wielu użytkowników komputerów stacjonarnych. Biorąc pod uwagę nasilające się anomalie pogodowe, warto zabezpieczyć się na wypadek awarii zasilania.

Podłączając swój komputer bezpośrednio do gniazdka, nie jesteśmy w stanie przewidzieć skoków i spadków nasilenia, które mogą spowodować jego nieoczekiwane wyłączenie lub uszkodzenie. Wystarczy podłączyć sprzęt do zasilacza UPS, a dopiero ten do źródła energii. Zyskujemy pewność, że komputer nie wyłączy się nagle, a my będziemy mogli korzystać z niego nawet podczas awarii.

dr Wojciech Gelmuda, manager zespołu R&D w Green Cell

Ochroną warto objąć też inne urządzenia, m.in. te, na których przechowujemy istotne dla nas dane. Coraz więcej osób korzysta z macierzy dyskowych i dysków sieciowych NAS nie tylko służbowo, ale i prywatnie, przechowując na nich np. bezcenne kolekcje zdjęć rodzinnych. Sprzętów podłączonych do zasilacza UPS możemy używać bezpiecznie nawet podczas gwałtownej burzy, ponieważ urządzenie zabezpieczy nas przed ich uszkodzeniem. Jego głównym zadaniem jest podtrzymanie napięcia i stabilizowanie nieoczekiwanych zmian nasilenia, a w razie potrzeby bezpieczne wyłączenie urządzenia.

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas