...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

DuckDuckGo dodaje kolejną cegiełke do ochrony prywatności

DuckDuckGo

DuckDuckGo od wielu lat jest jedną z najpopularniejszych wyszukiwarek, które mają dbać o prywatność i bezpieczeństwo użytkowników. Powstała w 2008 roku firma buduje swój silnik wyszukiwania oraz usługi w celu dbania o dane użytkowników internetu. Platformę buduje aktualnie prawie stu pięćdziesięciu pracowników, a cały projekt w dużej mierze oparty jest o model open source. A z wyszukiwarki korzysta już około 80 milionów użytkowników na całym świecie.

Teraz DuckDuckGo postanowiło wesprzeć również użytkowników urządzeń z androidem, uruchamiając nową funkcję w swojej aplikacji. Funkcjonalność analogiczna do tej znanej z urządzeń Apple dodana została do aplikacji wyszukiwarki DuckDuckGo i pozwala na blokowanie przesyłania danych przez aplikacje do firm śledzących. Funkcja nie jest tak skuteczna, jak ta w Iphonach ze względu na brak możliwości ingerencji wewnątrz androida i oparta jest na tworzeniu lokalnego VPNa pozwalającego monitorować ruch danych na telefonie.

Dodatkowo pozwala ona na obserwacje, jakie informacje są przekazywane przez aplikację na zewnątrz. Według wewnętrznych testów firmy, aż 96% aplikacji śledzi w jakiś sposób swoich użytkowników a prawie 70% przekazuje jakieś informacje do Facebooka.
Narzędzie jest na ten moment w fazie beta i na pewno wymaga pracy, ale cieszyć może fakt, że jest to kolejna możliwość dla użytkowników chcących dbać o swoją prywatność w sieci.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dane Amazona nie do końca bezpieczne

Amazon dane

Jak wynika jednak z informacji, które wypływają z firmy jest wręcz przeciwnie. Przez ostatnie lata w pewnym stopniu firma stała się ofiarą własnego sukcesu. Ogromny rozwój i napływ nowych klientów oznacza również fale danych na ich temat.

Okazuje się, że ze względu na złą politykę bezpieczeństwa danych i brak ustalonych procedur wielu pracowników miało dostęp do niesamowicie wrażliwych danych. Sam dział, który odpowiadać miał za utrzymanie prywatności konsumentów i informacji o nich był źle zarządzany, a częste rotacje kadr uniemożliwiały zapanowanie nad chaosem, jaki powstał.
Wielu pracowników przez lata miało dostęp do danych wrażliwych takich jak zakupy na platformie, oglądane seriale czy też głosowe zapytania Alexy. Poza informacjami dotyczącymi klientów znajdowały się tam też wszystkie analizy rynków dla danych produktów oraz pozwalały one na sterowanie wynikami sprzedażowymi. Są to ogromne ilości danych, które dwa lata temu szacowane były na ponad 1200 petabajtów danych.

W efekcie pracownicy byli w stanie korzystać z wyprowadzonych danych dla własnych korzyści.
Analizowali zakupy celebrytów, zwykłych klientów oraz sprzedawali pozytywne recenzje i pozycjonowanie produktów. Wgląd w takie informacje pozwalał im również samemu sprzedawać najlepiej sprzedające się produkty lub zyskiwać na sprzedaży tych informacji do zewnętrznych organizacji. Zarządzający firmą nie byli w stanie zapanować nad wszystkimi kopiami danych, które mogły opuścić firmę ze względu na luki w zabezpieczeniach.

Co istotne mowa tutaj jedynie o danych z ekosystemu Amazon nie AWS, także firmy korzystające z rozwiązań chmurowych wydaje się, że mogą spać spokojnie.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Ponad 3647 narzędzi MarTech w Europie w 2021 roku – róg obfitości czy klęska urodzaju dla marketerów?

biurko

Świat jest zjadany przez software napędzany danymi – więc marketerom, którzy świadomie zrezygnują z technologii grozi pozostanie w tyle za konkurencją. Czego zatem oczekujemy od nowoczesnych narzędzi marketingowych? Ponad połowa marketerów w badaniu Brief4U.com przyznała, że oszczędności czasu. Odpowiedź ta dotyczyła jednej z ważniejszych gałęzi działań w obszarze marketingu b2b, a mianowicie procesu wyboru agencji reklamowej.

Wraz z rozwojem nowych kanałów komunikacji, marketerzy zaczęli zgłaszać potrzebę narzędzi, które zoptymalizują i usprawnią prowadzone przez nich działania marketingowe. Automatyzacja niektórych procesów przyniosła wiele korzyści. Pozwoliła przede wszystkim zdjąć ze specjalistów ciężar rutynowych czynności, zaoszczędzić czas, a także zapewniła lepsze spojrzenie na całość realizowanych działań. Rozwiązania służące do usprawniania procesu wyboru agencji reklamowej, analizy źródeł ruchu na stronie, marketing automation, pozyskiwania leadów b2b, monitoringu internetu, planowania treści i promocji w social media, generowania contentu, reklamy graficznej czy SEO to obecnie marketingowe must have. Specjaliści przy planowaniu strategii i mierzeniu jej skuteczności mają do dyspozycji masę narzędzi analitycznych. Jednak, jak podaje raport „Trust is the new king – content marketing a zaufanie do marki”, aż 75 proc. marketerów nie jest pewna, czy ma właściwe narzędzia do mierzenia efektów swoich działań.

Marcin ChylińskiPrzed podjęciem decyzji o wykorzystaniu konkretnych technologii w marketingu, warto precyzyjnie określić potrzeby biznesowe, sprawdzić już wdrożone i wykorzystywane rozwiązania, a także zrobić dokładny research kategorii dostępnych na rynku rozwiązań i oferowanych przez nie funkcjonalności. Dlaczego? Ponieważ z roku na roku pojawiają się nowe technologie, które odpowiednio dobrane mogą usprawnić działania marketingowe w firmie. Właśnie w odpowiedzi na jedną z największych potrzeb rynkowych w sektorze komunikacji marketingowej, powstała platforma brief4U.com, która pozwala marketerom skuteczniej dobierać agencje reklamowe do współpracy oraz usprawnia związany z tym proces zakupu usług marketingowych. W naszym badaniu, ponad 60 proc. specjalistów przyznało, że chętnie skorzystaliby z narzędzi, które zautomatyzują cały proces ofertowy i sprawią, że będzie on bardziej przejrzysty i prosty. Obecnie, na platformie brief4U.com, zarejestrowanych jest  ponad 550 agencji reklamowych, z których marketerzy mogą wybrać te najodpowiedniejsze do swoich projektów marketingowych.

Marcin Chyliński, brief4U.com

Platformy b2b w służbie współczesnego marketingu

Przy mnogości kanałów komunikacji i dostępnych narzędziach nie sposób jest mieć pełną wiedzę marketingową z każdego obszaru, a początkujący adepci marketingu w szczególności mogą mieć problem z szybkim zdobyciem takich kompetencji. W takiej sytuacji, potrzeba delegacji zadań wyspecjalizowanym agencjom reklamowym jest większa niż kiedykolwiek. Wydawać by się mogło, że w czasach, gdy niemal każda firma posiada stronę internetową – znalezienie odpowiedniej agencji powinno być proste. Tymczasem marketer poszukując usługodawców porusza się w gronie 5 maksymalnie 10 agencji, co stanowi mniej niż 1 proc. z 1200 podmiotów dostępnych na polskim rynku, a na weryfikację ich kompetencji poświęca sporo pracy i czasu, zamiast przeznaczyć go na to co jest naprawdę ważne w pracy każdego marketera – zarządzanie swoją marką.

Marcin ChylińskiObecnie przestrzeń digital jest bardzo mocno rozbudowana. Niemal każda agencja ma swoją stronę internetową, co jeszcze 15 lat temu nie było standardem. Natomiast to nie rozwiązuje problemu. Marketer nadal musi samodzielnie dotrzeć do każdej agencji, zweryfikować ją, sprawdzić czy dany podmiot posiada odpowiednie kompetencje i doświadczenie, a to wymaga dużego nakładu pracy i czasu, żeby faktycznie znaleźć  agencję reklamową atrakcyjną z punktu widzenia danego projektu marketingowego. Tak było kiedyś i jest w dalszym ciągu dla wielu marketingowców, którzy nie są świadomi istnienia narzędzi, takich jak brief4U.com, które znacznie ułatwia ten proces i maksymalnie ogranicza czas potrzebny na weryfikacją potencjalnych usługodawców.

Marcin Chyliński, brief4U.com

Wyzwania marketerów kiedyś i dziś

Choć marketing mierzy się z nowymi wyzwaniami i dynamicznym rozwojem w obszarze technologii, to w tej branży niektóre problemy pozostają niezmienne. Jedną z kluczowych spraw podczas poszukiwania agencji do współpracy przy kampaniach reklamowych jest dobrze przygotowany brief marketingowy. Ten dokument jest wyznacznikiem oczekiwań względem agencji. Powinien zawierać podstawowe informacje o marce, bariery rozwoju, cele do zrealizowania i oczekiwane rezultaty. Odpowiednio przygotowany brief ułatwia komunikację pomiędzy agencją a klientem, ogranicza ryzyko błędów oraz oszczędza czas i nakłady finansowe każdej ze stron procesu.

Marcin ChylińskiJednym z elementów sprawiających najwięcej trudności, zarówno kiedyś jak i dziś, jest zadbanie o jakość briefu marketingowego. Nasza platforma e-przetargowa wyszła temu wyzwaniu na przeciw, tworząc profesjonalny szablon briefu, który jednocześnie definiuje i syntezuje, to co jest problematyczne z punktu widzenia oczekiwań marketera, ale również istotne dla agencji.

 Marcin Chyliński, brief4U.com

Agencja z przyzwyczajenia?

Drugim wyzwaniem, przed którym stoją specjaliści, pozostaje znalezienie agencji profilowo dopasowanej do przedmiotu danego zapytania, czyli firmy, która posiada wymagane kompetencje i doświadczenie, aby móc podjąć się realizacji zlecanego projektu lub kampanii.

Marcin ChylińskiMogę zaryzykować stwierdzenie, że kiedyś sposób poszukiwania agencji do współpracy był trochę „partyzancki”. Czy to się dzisiaj zmieniło? Nieznacznie. Nadal opieramy się na rekomendacjach znajomych z branży  i niestety na nich często poprzestajemy. Można zaobserwować, że staje się to pewnym nawykiem w branży marketingowej. Doświadczeni specjaliści często mają świadomość ograniczeń tego procesu – korzystają z usług kilku znanych im agencji, mimo że nie do końca są zadowoleni z efektów ich działań. Dlaczego tak się dzieje? Wielu marketerów wie, jak dużo czasu zajmowało im szukanie nowej, godnej zaufania i kompetentnej agencji, a nie ma świadomości, że na rynku dostępne są już narzędzia znacznie ułatwiające ten proces.

 Marcin Chyliński, brief4U.com

Agencja reklamowa – komplet informacji w jednym miejscu

Kolejnym elementem jest wiedza rynkowa. Szerokość spojrzenia na branżę, kompetencje agencji, zakres realizowanych projektów i „możliwości produkcyjne”, czyli zasoby osobowe. Narzędzia marketingowe, które pozwalają agregować tę wiedzę są bardzo potrzebne. Jeśli z briefem trafimy do podmiotów, które mają kompetencje, żeby danym projektem się zająć, doświadczenie i zasoby osobowe, bazują na projektach o podobnej skali, to jest więcej niż prawdopodobne, że jakość otrzymanej oferty będzie satysfakcjonująca, a co ważniejsze zbieżna z realnymi działaniami.

Marcin ChylińskiWarto również wspomnieć o administracyjnych aspektach współpracy, z którymi również muszą zmierzyć się zainteresowane strony. Podniesienie jakości komunikacji między agencją reklamową a marketerem, pilnowanie terminów oraz feedback wpływają na całokształt procesu zakupu usług komunikacji marketingowej. Są to działania żmudne i czasochłonne, ale dziś dzięki wykorzystaniu nowoczesnej technologii, narzędzia dostępne na rynku wspierają nas na każdym etapie procesu, znacznie oszczędzając czas jego uczestników.

 Marcin Chyliński, brief4U.com


Źródło: brief4U.com

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Cyfrowe gazetki promocyjne – wartościowe dane dla marek FMCG

gazetki promocyjne

Badania pokazują, że im bardziej spersonalizowana komunikacja tym większa skuteczność przekazu. O ile w świecie offline nie ma mowy o 1to1 marketing to w online technologie big data i machine learning pozwalają na budowę coraz bardziej precyzyjnych silników tzw. targetowania behawioralnego. Pozwalają one na pełną personalizację przekazu w oparciu o zebrane dane nt. danego konsumenta. Oczywiście o ile retailerzy mogą zbierać o konsumentach masę informacji, w szczególności z programów lojalnościowych to w przypadku marek FMCG jest to bardzo utrudnione.

Dane o intencjach zakupowych

Ciekawym rozwiązaniem w tym przypadku są cyfrowe agregaty gazetek promocyjnych, które mając wiedzę o zainteresowaniach konsumentów są cennym źródłem danych do budowy skutecznych profili behawioralnych, segmentacji i modeli personalizacji. W blovly.com uzupełnieniem danych o zainteresowaniach konsumentów konkretnymi produktami z gazetek promocyjnych jest wiedza o zakupach klientów pochodząca z zeskanowanych przez nich paragonów. Za zeskanowanie zdjęcia paragonu komórką użytkownicy za każdym razem są wynagradzani niezależnie od tego gdzie i jakie zakupy zrobili. Pozwala to po połączeniu danych socjodemograficznych z rejestracji w programie wraz z danymi o realnych ( a nie deklarowanych ) intencjach zakupowych zbudować bardzo szczegółowy obraz konsumenta i stosować przez marki FMCG mikrosegmentację behawioralną porównywalną z tą, którą posiadają retailerzy.

Agregaty gazetek i aktywacji konsumenckich są skuteczniejsze

Marki FMCG robią wiele promocji opartych o paragony ale aktualnie bardzo często nie są one analizowane, dodatkowo nie zawierają wszystkich intencji zakupowych konsumenta a jedynie te związane z określoną marką. Uzupełnieniem tych danych w celu budowy pełniejszego profilu behawioralnego mogą być cyfrowe agregaty gazetek promocyjnych. Dodatkowo tak samo jak gazetki promocyjne umieszczone w jednym miejscu są bardziej atrakcyjne dla konsumentów niż przeglądanie każdej gazetki osobno, podobnie agregaty aktywacji konsumenckich marek FMCG cieszą się równą popularnością. W Blovly na bazie wysłanych paragonów algorytmy targetowania behawioralnego podpowiadają zarówno dopasowane produkty z gazetek jak i aktywacje konsumenckie firm FMCG. Połączenie tych danych wraz z danymi zebranymi podczas rejestracji pozwala na użycie najnowocześniejszych algorytmów personalizacji rozwijanych dla marek podążających z trendem 1to1 marketing.

Blovly to platforma customer satisfaction, bazująca na najnowocześniejszym AI i globalny program do zarządzania relacjami z klientami dla wszystkich marek, które chcą profesjonalnie dbać o satysfakcję klienta. Wszelkiego rodzaju portale z opiniami, komentarzami i feedbackiem przepełnione są sztucznymi treściami tworzonymi przez agencje. Dodatkowo marki nie chcą żeby negatywne komentarze na ich temat pojawiały się w sieci. Wolą porozmawiać z niezadowolonym klientem i wyjaśnić problem, ewentualnie dając mu małą rekompensatę. W tym miejscu pojawia się platforma Blovly, której działanie jest niezwykle proste i intuicyjne. Wystarczy, że marka zainstaluje u siebie na stronie WWW lub landing page widget, który udostępnia wszystkie niezbędne funkcjonalności. Dodatkowo dla wygody użytkownik może ściągnąć aplikację i wykonać zdjęcie swojego rachunku czy faktury (np. ze sklepu online ), a już po chwili otrzyma nagrody od marek, których produkty wybrał. Dzięki zebranym danym z paragonów, jak m.in. data i godzina zakupu, miejsce, produkty oraz kwoty, firmy otrzymują z jednej strony - dane do efektywnej analizy i prowadzenia strategicznych działań, z drugiej - rozwiązanie do dwustronnej, błyskawicznej komunikacji z konsumentem bez instalowania sprzętu, wydawania kart i poświęcania czasu pracowników na obsługę. Marki zyskują również rozbudowany moduł raportowy, z dostępem do wszystkich ważnych dla nich informacji aktualizowanych na bieżąco. Na tej podstawie mogą szczegółowo analizować zachowania konsumentów i przewidywać trendy. Blovly umożliwia głównie markom FMCG i centrom handlowym, budowanie zaangażowania wśród klientów i zbieranie o nich danych, co wcześniej było dostępne wyłącznie dla retailerów. Platforma customer satisfaction ma zastosowanie również w e-commerce i HoReCa, gdzie zarządzanie satysfakcją jest również kluczowe. Inicjatorem i współtwórcą Blovly jest Krystian Dylewski - architekt rozwiązań AI z doświadczeniem we współpracy z działami marketingu największych światowych korporacji. W działaniach wspiera go aktywnie Michał Barański, ekspert z ponad 15-letnim doświadczeniem na rynku retail i FMCG. Więcej informacji na www.blovly.com/pl/customer-data-platform

Blovly - platforma customer satisfaction

Rosnące znaczenie między esportowymi zakładami bukmacherskimi a kasynami

Kasyno

Kasyna zyskują dzięki esportowi

W 2017 roku Allied i Esports Arena ogłosiły plany otwarcia dedykowanej areny esportowej na Las Vegas Strip. Projekt jest teraz znany jako HyperX Esports Arena w Luxor Hotel & Casino. Obiekt o powierzchni 30 000 stóp kwadratowych został zaprojektowany z myślą o zapewnieniu fanom swobodnej rozgrywki esportowej, a jednocześnie organizuje szereg turniejów offline.

W tym samym roku, Unikrn, bukmacher esportowy oparty na blockchain, ogłosił partnerstwo z MGM Resorts International, aby wprowadzić konkurencyjne gry i turnieje esportowe na żywo do MGM Grand Hotel & Casino w Las Vegas.

Północnoamerykańska organizacja esportowa, Complexity Gaming, przeszła do historii w 2018 roku jako pierwsza amerykańska organizacja esportowa, która pozyskała kasyno jako oficjalnego sponsora. WinStar World Casino and Resort zostało nazwane ekskluzywnym kasynem organizacji.

Współpraca GameCo w 2020 roku z firmą GRID zajmującą się danymi i analizami jest kolejnym doskonałym przykładem integracji esportu wykorzystywanej jako strategia wzmocnienia oferty technologicznej. W wyniku partnerstwa dane esportowe i rozwiązanie do przesyłania strumieniowego GRID zostały zintegrowane z ofertami GameCo Video Game Gambling Machines (VGM) i partnerskimi kasynami, zarówno stacjonarnymi, jak i online.

Kasyna nie są jedynymi podmiotami, które czerpią korzyści z takiego partnerstwa. W zeszłym roku Esports Entertainment Group wprowadziła swój własny produkt do mobilnych zakładów sportowych w stanie New Jersey w ramach partnerstwa z Twin River. Ta ostatnia była wówczas w trakcie przejęcia Bally’s Atlantic City Hotel & Casino w Atlantic City w stanie New Jersey.

Zakłady esportowe rozwijają się tam, gdzie inni zawodzą

Podczas gdy inne sektory branży hazardowej zmagały się z pandemią, zakłady bukmacherskie w esporcie eksplodowały. Dochód brutto z gier esportowych w Wielkiej Brytanii wzrósł z zaledwie 50 223 funtów w 2019 r. do 4 616 610 funtów w maju 2020 r. — skok o 2922 procent.

Według dyrektora wykonawczego Puerto Rico Tourism, Co. Executive Director – Carlosa Mercado, ograniczenia COVID-19 kosztowały 16 kasyn w regionie od lipca do grudnia 2020 r. 54 mln USD w porównaniu z tym samym okresem w 2019 r. Od lipca do grudnia 2019 r. branża kasyn w Portoryko odnotowała 147 mln USD przychodów, ale spadła do 93 mln USD. Niedawne przyjęcie ustawy 1534 pozwala Portoryko na rozszerzenie opcji hazardowych na mieszkańców, jednocześnie zwiększając dochody dzięki opodatkowaniu.

Hazard esportowy w Ameryce Północnej jest w tyle, w porównaniu do innych krajów, co sprawia, że ​​wszelkie wysiłki w tym rejonie, są dla fanów wielkim wydarzeniem. Na początku 2020 r. Nevada Gaming Control Board zatwierdziła zakłady na Counter-Strike: Global Offensive w ESL Pro League Season 11: North America i ESL Meisterschaft w trzech różnych rodzajach zakładów.

Granica między esportem a tradycyjnymi doświadczeniami w kasynie wciąż się zaciera. Kilka platform z zakładami esportowymi — w tym Betway, Loot.bet i 1xBet — obsługuje gry kasynowe online oprócz konkurencyjnych wydarzeń w grach wideo.

Wygląda na to, że bukmacherzy tworzą strategiczne sojusze z organizacjami esportowymi tak szybko, jak tylko serwisy informacyjne mogą poinformować o transakcjach. Esports Entertainment (ESE) niedawno rozszerzyło swoją działalność na rynek Ameryki Łacińskiej za pośrednictwem platformy VIE.bet — sponsorując peruwiańską organizację esportową Infamous Gaming oraz serię zawodów Dota 2 z Ameryki Łacińskiej, Movistar Liga Pro Gaming.

W lutym firma bukmacherska Parimatch wyznaczyła profesjonalnego gracza Counter-Strike’a Marcelo „coldzera” Davida na swojego Globalnego Ambasadora Esportu. Betway współpracuje z Ninjas in Pijamas od mniej więcej 2016 roku.

Przyszłość kasyn esportowych: wszystko sprowadza się do danych i kryptowalut

Oczywiście branża zakładów na esportowych nie odniosłaby sukcesu, gdyby nie mogła zapewnić swoim użytkownikom i partnerom najbardziej aktualnych kursów. Z tego powodu dane i kursy esportowe stały się wielkim biznesem.

Nic więc dziwnego, że giganci danych, tacy jak Newzoo i Nielsen, nawiązali współpracę z organizacjami esportowymi w celu kompilowania i udostępniania informacji. Również na froncie B2B czeski dostawca kursów esportowych Oddin.gg wykorzystuje swoją platformę opartą na sztucznej inteligencji z oficjalnymi danymi Bayes Esports, aby zaopatrywać różne rynki zakładów na żywo.

W dzisiejszych czasach trudno mówić o technologii danych bez wspominania o kryptowalutach. FYX (wymawiane „FIX”) ma ukazać się publicznie w 2021 r. Firma wykorzystuje blockchain Bitcoin SV (BSV) do wspierania rozgrywek esportowych rodzimą walutą w, meczach i turniejach.

Patrząc w przyszłość, przychody branży gier w 2021 r. rozpoczęły się błyskawicznie. Według American Gambling Association, iGaming (kasyna online, zakłady sportowe i esportowe) wzrósł o 644,9 procent w pierwszym kwartale 2021 roku w porównaniu do 2019 roku.


Źródło: Napisano na podstawie https://esportsinsider.com/2021/05/the-growing-link-between-esports-betting-and-casinos/ oraz doświadczeń Brief Esports

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Otwarte dane – korzystaj, by mieć przewagę

Otwarte dane

Otwarte dane publiczne to dane wytworzone przez urzędy administracji publicznej lub na ich zlecenie. Są dostępne dla każdego zainteresowanego do wykorzystania, przetwarzania i przekazywania w dowolnych celach. Dla biznesu stanowią bezpłatne i łatwo dostępne źródło informacji, które wpływają na innowacyjność i pozycję rynkową firm. Jak wynika z europejskiego rankingu Digital Economy and Society Index, który pokazuje stopień cyfryzacji społeczeństw i gospodarek, w 2020 r. nasz kraj w kategorii otwartych danych zajął 7. pozycję wśród państw Unii Europejskiej. Po awansie o 6 pozycji w porównaniu do  2019 r. Polska jest jednym z liderów rankingu i wykazuje w zakresie otwartości danych ponadprzeciętną dojrzałość na tle całej Unii.

Aby dodatkowo zintensyfikować działania w obszarze otwartości danych, a także, aby je usystematyzować, a tym samym zbliżać się do najwyższych międzynarodowych standardów, Rada Ministrów przyjęła Program Otwierania Danych na lata 2021-2027. Jest to krajowa strategia, która obejmuje kluczowe zagadnienia dotyczące udostępniania i zarządzania danymi.

Z danych Komisji Europejskiej wynika, że liczba danych generowanych na świecie gwałtownie rośnie – z 33 zettabajtów w 2018 r. do prognozowanych 175 zettabajtów w 2025 r. Stanowią one fundament cyfrowej transformacji, ale też kształtują sposób, w jaki produkujemy i konsumujemy różne dobro oraz to, jak na co dzień żyjemy. Łatwy dostęp do bezpłatnych informacji jest więc dla firm niezwykle ważny i często stanowi podstawę ich systematycznego rozwoju.

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii

Dane o danych

Z ostatnich dostępnych informacji Głównego Urzędu Statystycznego wynika, że w 2019 r. z otwartych danych publicznych korzystało 17,5 proc. przedsiębiorstw. Najczęściej sięgały po nie podmioty w województwie mazowieckim – co piąty. Widać też wyraźnie, że biorąc pod uwagę różne branże i wielkości biznesów na przestrzeni lat otwarte dane stają się przydatne dla coraz większej liczby firm. Największe zainteresowanie otwartymi danymi wykazują podmioty duże (43,7 proc.), rzadziej średnie (25,5 proc.) i małe (14,9 proc.). W tym pierwszym przypadku nastąpił też największy wzrost odsetka firm z nich korzystających – o ponad 5 p.p. w porównaniu z rokiem 2018.

15,6 proc. przedsiębiorców zadeklarowało, że najbardziej przydatne i poszukiwane okazują się dane dotyczące tematyki gospodarczo-finansowej. Z zainteresowaniem 2,4 proc. firm spotykają się natomiast informacje odnoszące się do kultury, sportu i turystyki. Pod względem profilu prowadzonej działalności, najczęściej z otwartych danych publicznych korzystały przedsiębiorstwa zajmujące się finansami i ubezpieczeniami – tak zadeklarowało 46,9 proc. analizowanych podmiotów tego sektora. Podobnie wskazało też co trzecie przedsiębiorstwo wytwarzające i zaopatrujące w energię elektryczną, gaz i gorącą wodę oraz 10,8 proc. firm świadczących usługi związane z zakwaterowaniem i gastronomią.

Co warte odnotowania, stopniowo poszerza się liczba przedsiębiorstw, które uważają, że istnieją pewne zasoby informacji publicznych, które mogłyby zostać wykorzystane w celach biznesowych, ale nie zostały udostępnione w ramach otwartych danych. Tak odpowiedziało prawie 4 proc. zapytanych, o 1,5 p.p więcej niż w 2018 roku. Najwięcej takich wskazań dotyczyło przedsiębiorstw dużych (7,5 proc.) oraz podmiotów zajmujących się naprawą i konserwacją komputerów i sprzętu komunikacyjnego (8,6 proc.).

Wykorzystanie otwartych danych publicznych przynosi szereg korzyści w różnych obszarach. Zwiększają one dobrobyt społeczny, usprawniają administrację publiczną, przyczyniają się do wzrostu gospodarczego sektora prywatnego. Swobodne i bezkosztowe dzielenie się wiarygodnymi informacjami ma też wpływ na podnoszenie wydajności usług publicznych, upowszechnia społeczną partycypację i ułatwia kreowanie innowacyjnych rozwiązań biznesowych.

Robert Tomanek, wiceszef MRPiT

Dobrze zaopatrzona hurtownia

W oparciu o ideę otwartości danych działa Hurtownia danych CEIDG i Biznes.gov.pl, dostępna pod adresem dane.biznes.gov.pl. Hurtownia udostępnia informacje o przedsiębiorcach zarejestrowanych w Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. Co istotne, nowa odsłona aplikacji powstała w oparciu o uwagi użytkowników oraz doświadczenia ekspertów, dzięki czemu ma dużo większe możliwości.

Hurtownia udostępnia obecnie najbardziej popularne raporty i dane dotyczące przedsiębiorców. Raporty, które można otrzymać zawierają informacje statystyczne o liczbie zarejestrowanych działalności gospodarczych w Polsce, czy strukturze wiekowej. Możliwe jest  samodzielne wybieranie parametrów, w zależności od potrzeb. Z hurtowni można korzystać również za pomocą interfejsu programowania aplikacji, czyli tzw. API opracowanego zgodnie ze standardami otwartości danych.

Aby skorzystać z Hurtowni danych, trzeba posiadać konto na Biznes.gov.pl i poprzez usługę online wystąpić do administratorów o przyznanie odpowiednich uprawnień. Aplikacja raportowa jest dostępna po zalogowaniu, na stronie dane.biznes.gov.pl.

Z informacji w Hurtowni danych korzystają zarówno banki i firmy, jak również urzędnicy i osoby prywatne czy też organizacje pozarządowe i naukowcy prowadzący badania. Dane wykorzystywane są do przygotowywania raportów i analiz, ale też do opracowywania strategii biznesowych i podnoszenia konkurencyjności przedsiębiorstw.

Olga Semeniuk, wiceminister rozwoju, pracy i technologii

Więcej o tym, w jaki sposób i w jakich okolicznościach przedsiębiorcy mogą wykorzystywać otwarte dane publiczne, w podcaście z cyklu „BiznesPodcast, czyli jak prowadzić firmę online„. Cykl jest dostępny na stronie www.biznes.gov.pl/podcast oraz na platformach: Spotify, Soundcloud, Apple, Google, StitcherAnchor oraz kanale YouTube Biznes.gov.pl.


Źródło: Ministerstwo Rozwoju, Pracy i Technologii

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Najlepszy prezent na Dzień Dziecka – pomóc mu zrozumieć dane

dzień dziecka

Według IDC w tym roku ilość danych na świecie sięgnie ponad 60 zettabajtów. Generujemy je, korzystając z mediów społecznościowych, serwisów car-sharingowych, platform do dostarczania posiłków lub urządzeń ubieralnych i mobilnych. Jednocześnie, codziennie przetwarzamy ogromną ilość newsów. Niektóre z nich są prawdziwe, jednak inne to tzw. fakenewsy lub treści nieobiektywne i wprowadzające w błąd. To sprawia, że walka z dezinformacją staje się jednym z głównych wyzwań obecnych czasów, a właściwe interpretowanie danych kluczową umiejętnością.

Uczestnicy organizowanych przez SAS kursów Data Literacy Essentials uczą się m.in. jak pracować z danymi w sposób etyczny. Dedykowane zajęcia przygotowane są między innymi dla uczniów i studentów. Określone poglądy wpływają na sposób prezentacji danych, przez co tezy wysuwane na podstawie zebranych informacji mogą być stronnicze. Eksperci SAS uczą młodych użytkowników sieci, aby być wyczulonym na takie sytuacje.

Dzięki potędze danych łatwiej jest zrozumieć otaczający nas świat. Poprzez analizę zawartej w nich wiedzy jesteśmy w stanie czynić dobro i rozwiązywać liczne problemy. W społeczeństwie, w którym każdy jest podłączony do sieci, umiejętność wykorzystywania danych jest kluczowa, nie tylko dla specjalistów data science.

Jim Goodnight, CEO w SAS

Chcąc wspierać rozwój kompetencji analitycznych wśród dzieci i młodzieży, SAS udostępnia m.in.: 

  • Darmowe narzędzie DataFly dla uczniów i nauczycieli, pozwalające szybko zbierać i odkrywać dane w czasie rzeczywistym.
  • CodeSnaps, środowisko do wspólnej nauki kodowania. Uczniowie tworzą program korzystając z kolorowych klocków, do których przypisana jest konkretna komenda. Następnie skanują je za pomocą aplikacji i z poziomu iPada sterują robotem, takim jak Sphero, SPRK, SPRK+ czy Ollie.
  • Materiały edukacyjne przygotowane wspólnie z organizacją News Literacy Project, która uczy krytycznego podejścia do informacji pojawiających się w mediach.

Pokolenie data native

Przedstawiciele pokolenia Z, którzy obecnie wchodzą na rynek pracy, nazywani są również „pokoleniem internetowym”. Zdaniem ekspertów SAS, osoby urodzone w połowie lat 90-tych cechuje również naturalna zdolność do konsumpcji danych, czyniąc z nich tak zwanych „data natives”. Wyszukiwanie informacji w sieci, korzystanie z nowych aplikacji i rozwiązań jest dla tej grupy czymś naturalnym. Świat, w którym miernikiem popularności jest liczba polubień w serwisach społecznościowych, a wyznacznikiem zdrowego trybu życia jest liczba kroków, opiera się właśnie na danych. Niestety nie każdy posiada umiejętność ich trafnego interpretowania. Edukowanie dzieci i młodzieży już na etapie szkolnym, pomoże im w przyszłości stać się świadomymi odbiorcami informacji.


Źródło: SAS

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dane z paragonów drogą do lojalnego klienta FMCG?

dane z paragonów

Analiza rachunków i przegląd trendów

Zacznijmy od konkretnej wiedzy, której dostarczy nam analiza rachunków sklepowych – nie kilkuset czy kilku tysięcy dowodów zakupu, ale całych 10 mln paragonów, pochodzących z Blovly – platformy customer satisfaction. Sprawdzimy je dla bardzo konkretnego okresu minionego roku – pierwszego półrocza 2020, a następnie porównamy z analogicznymi miesiącami 2019. Oba omawiane okresy przedstawia grafika 1 i 2.

Zwróćcie uwagę, że graf nr 1 porównuje okres po obostrzeniach związanych z Covid-19 z miesiącami przed obostrzeniami.

Blovly_wzrosty i spadki wydatków 2020
Fot. Blovly
Blovly_wzrosty i spadki wydatków 2019
Fot. Blovly

Już szybki rzut oka na wykresy wskazuje na kilka istotnych zmian w tendencjach zakupowych w porównywanych okresach.

Poniżej podajemy tylko kilka spostrzeżeń i ich prawdopodobne przyczyny:

  • Mniejszy wzrost wydatków na ubrania w okresie letnim 2020 (+8%) w porównaniu z 2019 (+19%) najprawdopodobniej spowodowany pandemią.
  • Większy wzrost wydatków na obuwie w 2020 (+110%) vs. 2019 (+83%).
  • Mniejsze wydatki na artykuły z kategorii higiena (-17%) w minionym roku spowodowane najpewniej ograniczonym kontaktem międzyludzkim i oszczędnościami.
  • Spadek wydatków na mięso i wędliny o 19% oraz wzrost wydatków na warzywa o 9%, a także nabiał o 23% w 2020, podczas gdy w poprzednim roku sytuacja wyglądała zupełnie inaczej. Klasyczna zmiana preferencji w kierunku tańszej żywności.
  • Obserwowany na wykresach spadek wydatków na owoce jest normalny i wynika ze spadku cen owoców latem oraz dostępności tańszych krajowych owoców, jak: jabłka, gruszki czy czereśnie nabywanych na lokalnych targach i rynkach, najczęściej bez paragonów. Jednakże ten spadek jest dwukrotnie niższy w 2020 (-18%) w porównaniu z sytuacją w roku ubiegłym (-36%). Można więc uznać, że w analizowanym okresie 2020 woleliśmy kupować owoce zamiast słodyczy w sklepach.
  • Interesujący jest nietypowy spadek wydatków na artykuły biurowe w 2020 (-26%), gdy normalnie w tym okresie roku pojawia się wzrost (+35% w 2019). Prawdopodobnie był on związany z zamknięciem szkół i mniejszym wykorzystaniem tego typu materiałów, a większym komputerów.

Analiza paragonów sklepowych umożliwia nam również śledzenie cen produktów w koszykach oraz sum na paragonach. Zobaczcie wykres dla przykładowego okresu pomiędzy lipcem 2018 a 2020 również przeanalizowany przez Blovly.

Średnia cena jednego produktu lub usługi na paragonie:

Blovly_średnia cena produktu
Fot. Blovly

 

Średnia suma brutto jednego paragonu:

Blovly_średnia suma paragonu
Fot. Blovly

Oto kilka interesujących wniosków i spostrzeżeń, które nie powinny umknąć waszej uwadze:

  • Okres przedświąteczny pod koniec listopada i w grudniu charakteryzuje się większymi zakupami (prezenty, produkty do przygotowania na Wigilię, Święta i Koniec Roku). Z kolei okres przed Wielkanocą charakteryzuje się raczej zmianą preferencji produktów niż zwiększonymi zakupami.
  • Na wykresach widzimy dni wzmożonych zakupów i spadków, które zachowują cykl tygodniowy – ludzie kupują więcej w piątki i soboty, szczególnie przed niehandlowymi niedzielami. Droższe produkty są częściej kupowane w soboty niż w inne dni tygodnia.
  • Wprowadzenie 500+ na każde dziecko spowodowało wzrost cen i szybką, choć krótkotrwałą inflację, ale także wzrost wydatków ponoszonych przez przeciętną rodzinę.
  • Lockdown Covid-19 spowodował nagły spadek popytu, a co za tym idzie spadek cen i deflację. Jednocześnie widać, że ludzie od tamtego momentu preferują robienie zakupów rzadziej, ale kupując przy tym większą ilość produktów.
  • Zdjęcie obostrzeń spowodowało postępujący wzrost cen i inflację, która zahamowała dopiero na początku czerwca. Jest to związane po części ze wzrostem kosztów produkcji, importu, przestojami, pracą zdalną wielu sektorów, ale także z nagłym wzrostem popytu – szczególnie na dobra, których Polacy nie mogli kupić, gdy galerie handlowe i niektóre sklepy były pozamykane (np. obuwie, ubrania).

Jak widzicie dane rynkowe uzyskane dzięki zeskanowanym paragonom sklepowym to kopalnia wiedzy dla marketera. Dzięki nim możemy nie tylko śledzić bieżące trendy i „zaglądać” do koszyków zakupowych naszych klientów. Rachunki mogą dostarczyć nam bardzo konkretnych informacji o poszczególnych produktach FMCG.

Od cross-sellingu po program lojalnościowy dla FMCG

Czas na odpowiedź na kluczowe pytanie, czyli do czego w praktyce wiedza z milionów rachunków sklepowych może posłużyć marketerom?

Oto tylko kilka przykładów:

  • Budowanie kampanii cross-sellingowych dla produktów kupowanych wspólnie.
  • Wytypowanie konkretnych sklepów stacjonarnych, które potrzebują większego marketingowego wsparcia i „zasilenie ich” lokalnymi kampaniami online lub outdoor.
  • Przeprowadzenie mikrosegmentacji i poznanie przyczyny zakupowej klienta.
  • Budowanie lojalności i zaangażowania klientów.

Zatrzymajmy się na chwilę przy ostatnim punkcie, bo to on powinien mieć największe znaczenie dla sektora FMCG. Dlaczego?

Budowanie więzi w FMCG

Z badań wynika, że 98%* uwag i potrzeb klientów nie dociera do osób decyzyjnych w firmach. To stanowi olbrzymie pole do zagospodarowania na całym świecie.

Od kilku lat obserwujemy, że przywiązanie klientów do marek i miejsc (ang. customer experience & satisfaction) tworzy się poprzez budowanie relacji i podnoszenie standardów obsługi klienta. Jednak w dobie ogromnej konkurencji, samo „przekupywanie” klientów rabatami jest niewystarczające, o czym szczególnie przekonują się duże marki z branży FMCG. Podstawą budowania lojalności odbiorców stają się relacje z klientami, które dla dużych marek, korporacji czy nawet miast są niezwykle trudne, a często niemożliwe bez udziału pośredników (retailerów).

Duzi retailerzy mogą budować własne programy customer engagement, jednak obecne w nich marki FMCG nie mają w ten sposób bezpośredniego kontaktu z konsumentami.
Tu z pomocą mogą przyjść właśnie programy lojalnościowe bazujące na paragonach, które działom marketingu firm z branży FMCG dostarczą bardzo konkretnych informacji o ich produktach, a do tego zupełnie niezależnie od retailerów.

W kolejnych artykułach wyjaśniam dokładniej, na czym polega brand loyalty i jak budować je z użyciem danych z paragonów sklepowych. Niech zwieńczeniem tego tekstu oraz zachętą do zgłębienia tematu będzie wypowiedź René Vadera, Global Head of Consumer&Retail w KPMG International, który powiedział kiedyś: “Jeśli starasz się budować lojalność wobec marki w dzisiejszych czasach, więź emocjonalna nie jest już czymś, co warto mieć – to trzeba mieć”.

*Źródło danych https://www.huffpost.com/entry/50-important-customer-exp_b_8295772?guccounter=1


Autor:

Krystian Dylewski, CEO Blovly

 

Blovly to platforma customer satisfaction, bazująca na najnowocześniejszym AI i globalny program do zarządzania relacjami z klientami dla wszystkich marek, które chcą profesjonalnie dbać o satysfakcję klienta. Wszelkiego rodzaju portale z opiniami, komentarzami i feedbackiem przepełnione są sztucznymi treściami tworzonymi przez agencje. Dodatkowo marki nie chcą żeby negatywne komentarze na ich temat pojawiały się w sieci. Wolą porozmawiać z niezadowolonym klientem i wyjaśnić problem, ewentualnie dając mu małą rekompensatę. W tym miejscu pojawia się platforma Blovly, której działanie jest niezwykle proste i intuicyjne. Wystarczy, że marka zainstaluje u siebie na stronie WWW lub landing page widget, który udostępnia wszystkie niezbędne funkcjonalności. Dodatkowo dla wygody użytkownik może ściągnąć aplikację i wykonać zdjęcie swojego rachunku czy faktury (np. ze sklepu online ), a już po chwili otrzyma nagrody od marek, których produkty wybrał. Dzięki zebranym danym z paragonów, jak m.in. data i godzina zakupu, miejsce, produkty oraz kwoty, firmy otrzymują z jednej strony - dane do efektywnej analizy i prowadzenia strategicznych działań, z drugiej - rozwiązanie do dwustronnej, błyskawicznej komunikacji z konsumentem bez instalowania sprzętu, wydawania kart i poświęcania czasu pracowników na obsługę. Marki zyskują również rozbudowany moduł raportowy, z dostępem do wszystkich ważnych dla nich informacji aktualizowanych na bieżąco. Na tej podstawie mogą szczegółowo analizować zachowania konsumentów i przewidywać trendy. Blovly umożliwia głównie markom FMCG i centrom handlowym, budowanie zaangażowania wśród klientów i zbieranie o nich danych, co wcześniej było dostępne wyłącznie dla retailerów. Platforma customer satisfaction ma zastosowanie również w e-commerce i HoReCa, gdzie zarządzanie satysfakcją jest również kluczowe. Inicjatorem i współtwórcą Blovly jest Krystian Dylewski - architekt rozwiązań AI z doświadczeniem we współpracy z działami marketingu największych światowych korporacji. W działaniach wspiera go aktywnie Michał Barański, ekspert z ponad 15-letnim doświadczeniem na rynku retail i FMCG. Więcej informacji na www.blovly.com/pl/customer-data-platform

Blovly - platforma customer satisfaction

Piwik PRO rzuca wyzwanie Google i udostępnia swoją bezpieczną platformę analityczną za darmo

Piwik Pro Core

W pierwszej połowie roku rozwiązanie przetestują osoby, które zapiszą się na listę oczekujących i posiadacze kodów dostępu. Informacje o rozdawanych kodach będą publikowane na platformie LinkedIn i oznaczone hashtagiem #piwikpro. Reszta chętnych skorzysta z planu Core po jego pełnej premierze, latem tego roku.

Darmowa i bezpieczna alternatywa dla Google Analytics

Według danych W3Tech, Google Analytics jest zainstalowany na ponad 80% stron internetowych używających narzędzi analityki internetowej. Wielu właścicieli stron nie chce lub nie może korzystać z platformy, która dzieli się danymi z siecią reklamową Google.

Na rynku nie było do tej pory darmowej alternatywy, która umożliwiałaby szczegółową analizę danych i jednocześnie chroniła prywatność gromadzonych informacji. Bezpłatny plan Piwik PRO ma szansę to zmienić.

Dzięki rozbudowanemu zestawowi funkcjonalności, nowy plan Piwik PRO Analytics Suite jest prawdziwą alternatywą dla Google Analytics. Naszą przewagą jest też to, że w odróżnieniu od Google’a nie używamy informacji o użytkownikach do własnych celów. Właściciele stron mogą więc być spokojni o bezpieczeństwo i prywatność danych zbieranych przy pomocy naszej platformy.

Maciej Zawadziński, CEO Piwik PRO

Piwik PRO nie wykorzystuje danych o użytkownikach. Firma zarabia na sprzedaży płatnych planów platformy z większym wyborem: modułów, sposobów przechowywania danych i limitów ilości danych. Piwik PRO Analytics Suite używa ponad dwustu klientów biznesowych z całego świata, w tym ŠKODA Auto, Crédit Agricole i Komisja Europejska.

Co oferuje plan Piwik PRO Core

Core zapewni dostęp do standardowych i zaawansowanych raportów, znanych z narzędzi klasy Google Analytics. Użytkownicy będą mogli również skorzystać z hostingu na terenie Unii Europejskiej i modułu służącego do zbierania zgód na przetwarzanie danych osobowych wymaganych przez RODO.

Polskie firmy stawiają na bezpieczeństwo i prywatność danych

Prywatność danych staje się coraz ważniejszym tematem nie tylko w Unii Europejskiej, ale i globalnie. Według prognoz Gartnera do 2023 roku aż 65% populacji świata będzie chronione prawami prywatności danych. Rośnie też wiedza użytkowników sieci na temat przysługujących im praw. Większość z nich chciałaby mieć większą kontrolę nad tym, jakie informacje na ich temat są zbierane przez firmy.

Piwik PRO to niejedyne polskie przedsiębiorstwo, które zauważyło szansę w rosnących liczbach regulacji i świadomych użytkowników internetu. Esysco, Nethone, BSafer, eSign.tech i Digital Fingerprints również z sukcesem rozwijają produkty związane z bezpieczeństwem i prywatnością danych.

Piwik PRO Analytics Suite świetnie odpowiada na rosnące potrzeby biznesów w zakresie prywatności i bezpieczeństwa danych. Cieszy nas, że jako inwestor możemy wspierać rozwój tej platformy. Wierzymy, że szeroka dostępność planu Core zwiększy globalny zasięg Piwik PRO i umocni jego pozycję jako alternatywy dla Google Analytics.

Przemysław Danowski, Managing Partner w WEG

Piwik PRO to zdecydowanie jedno z najlepszych narzędzi analityki ruchu na stronie. Doskonała alternatywa dla takich platform jak Google Analytics, Heap Analytics, czy Amplitude. Do tego oferuje bardzo rozbudowany darmowy plan, z 14-miesięczną retencją danych i wbudowanym management zgód związanych z prywatnością w Sieci.

Michał Sadowski, CEO Brand 24


Źródło: Piwik PRO 

 

 

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Deloitte: Uporządkowane dane pozwolą liderom podejmować skuteczne decyzje w czasie rzeczywistym

Deloitte dane

Rewolucja w danych to jeden z dziewięciu Trendów Technologicznych 2021 prognozowanych przez Deloitte

O wyborze najnowszych trendów technologicznych decydowały informacje uzyskane od zarządów firm, które obsługujemy, dotyczące bieżących i przyszłych priorytetów, prognozy i analizy, sporządzone przez naukowców, i w końcu plany oraz priorytety inwestycyjne wiodących startupów, funduszy venture capital i dostawców technologii. Zebrane przez ekspertów Deloitte informacje pokazują, w jak nieoczekiwany sposób kryzys COVID-19 wymusił zmiany. Coraz więcej organizacji we wszystkich sektorach przyspiesza proces transformacji cyfrowej, nie tylko po to, by zwiększyć szybkość i efektywność swoich działań, ale także po to, by reagować na gwałtowne wahania popytu i oczekiwań klientów.

Daniel Martyniuk, partner, lider zespołu strategii i transformacji IT w Deloitte

Od chałupniczych metod do precyzji inżyniera

Ponieważ uczenie maszynowe (ML – machine learning) i sztuczna inteligencja (AI – artificial intelligence) stają się kluczowymi czynnikami wpływającymi na wydajność organizacji, kierujący przedsiębiorstwami zaczynają zdawać sobie sprawę z konieczności przyspieszenia wdrażania tych rozwiązań. Zazwyczaj modele te są tworzone i wdrażane przy użyciu ręcznych, niestandardowych, trudnych do skalowania procesów, które uniemożliwiają eksperymentowanie i utrudniają współpracę zespołów produktowych z działem IT i specjalistami od analizy danych. Inaczej mówiąc, infrastruktura przedsiębiorstwa nie jest zaprojektowana w sposób umożliwiający szybkie, spójne i sprawne tworzenie modeli uczenia maszynowego.

Rozpowszechnienie metodologii MLOps, czyli Machine Learning Operations, jest ważnym tematem najnowszego raportu „Tech Trends”. Z naszych obserwacji wynika, że firmy coraz częściej będą przechodziły z „chałupniczego” wdrażania rozwiązań sztucznej inteligencji i uczenia maszynowego do metodyki zautomatyzowanej i usystematyzowanej, która pozwoli zespołom IT, data science i działom operacyjnym efektywniej wdrażać i monitorować takie rozwiązania. To zapewni organizacjom możliwość szybkiej reakcji i podejmowania trafnych decyzji.

Agnieszka Zielińska, partner w dziale Doradztwa Finansowego, Deloitte

Aby zintegrować AI i ML ze wszystkimi procesami i systemami w organizacji, firmy muszą być w stanie wdrażać je w sposób ustandaryzowany i na dużą skalę.

Dwadzieścia lat temu, podobne wyzwania doprowadziły do narodzin DevOps – metody tworzenia oprogramowania opartej na komunikacji i współpracy deweloperów ze specjalistami od eksploatacji.
Poprzez standaryzację i automatyzację tworzenia, wdrażania i zarządzania aplikacjami, DevOps zmienił sposób, w jaki wiele zespołów IT tworzy i wdraża oprogramowanie, umożliwiając im poprawę jego wydajności i jakości.

MLOps to podejście, które łączy i automatyzuje rozwój oraz utrzymanie modeli uczenia maszynowego, mając na celu przyspieszenie całego procesu jego cyklu życia. Poprzez przyspieszenie etapu eksperymentowania i tworzenia modeli, ułatwiając ich monitorowanie oraz zarządzanie wymogami regulacyjnymi, MLOps pomaga firmom zwiększać wartość biznesową. Oczekuje się, że do 2025 roku wartość rynku MLOps wzrośnie do prawie 4 mld dolarów.

Rewolucja w danych

Okazuje się, że do podejmowania decyzji w oparciu o sztuczną inteligencję, tradycyjne sposoby organizowania danych nie wystarczą.

Coraz więcej firm, które w sposób pionierski wykorzystują sztuczną inteligencję, zauważa nieprzystawalność struktur i modeli danych do nowych technologii nastawionych na podejmowanie decyzji przez maszyny. Do tej pory te struktury skrojone były pod typowo ludzki sposób myślenia. Spodziewamy się, że coraz więcej przedsiębiorstw zacznie aktywnie mierzyć się z tym wyzwaniem.

 Aneta Olędzka, manager w zespole analityki i kognitywistyki, Deloitte

Jednym z trendów, jakie będziemy obserwować w ciągu najbliższych dwóch lat, jest opracowanie nowego podejścia do zarządzania danymi pod kątem wykorzystania ich przez algorytmy uczenia maszynowego, a nie przez człowieka.

Ludzie mają tendencję do patrzenia na zagregowane dane charakteryzujące się dwoma lub trzema głównymi czynnikami. W obliczu bardziej złożonych danych wielu ma trudności z ich przetworzeniem i podjęciem decyzji. Modele uczenia maszynowego potrafią wydobyć niskie poziomy istotności statystycznej z ogromnych ilości ustrukturyzowanych i nieustrukturyzowanych danych.

W badaniu Deloitte State of AI in the Enterprise, respondenci pytani o najważniejszą inicjatywę mającą na celu zwiększenie ich przewagi konkurencyjnej dzięki sztucznej inteligencji, odpowiadali „modernizacja naszej infrastruktury danych dla AI”. Dla firm, które są na wczesnym etapie cyfryzacji stawka jest szczególnie wysoka. Przedsiębiorstwa zaawansowane cyfrowo, często nieobciążone długiem technologicznym, z nowymi modelami danych i możliwościami ich przetwarzania, szybciej dzięki nim zaczynają odnosić korzyści finansowe.

Zero zaufania, czyli o bezpieczeństwie inaczej

Konwencjonalne modele cyberbezpieczeństwa okazują się niewystarczające, by sprostać wciąż zmieniającym się cyberzagrożeniom, zwłaszcza w obliczu nieustannie ewoluujących modeli biznesowych i dynamicznie zmieniającej się siły roboczej. Wraz z rosnącą liczbą systemów opartych na chmurze, pracowników zdalnych i wielości urządzeń podłączonych do sieci firmy, stale przesuwają się granice bezpieczeństwa. Przewidywany rozwój inteligentnych urządzeń, 5G, edge computing i sztucznej inteligencji zapowiada dodatkowe powiększenie powierzchni potencjalnego ataku.

To nie jest kolejny odcinek „Z Archiwum X”. „Zero trust” jest filozofią, która powoduje zmianę podejścia do rozumienia tego, czym jest bezpieczeństwo sieci. Wiemy, że większość zabezpieczeń jest trudna do złamania z zewnątrz, natomiast od środka dostęp do większości zasobów jest praktycznie nieograniczony. W ramach najnowszego raportu „Tech Trends” zwracamy uwagę na to, że istnieje konkretny zestaw zarówno zabezpieczeń, jak i czynności czy koncepcji, które należałoby wdrożyć, aby w odpowiedni sposób zabezpieczyć organizację. Adam Rafajeński, dyrektor w zespole cyberbezpieczeństwa, Deloitte

Zabezpieczenia zewnętrzne kładą nacisk na uwiarygodnianie użytkowników i urządzeń podłączonych do sieci organizacji. Dlatego kradzież danych uwierzytelniających jest przyczyną ponad jednej czwartej przypadków naruszenia bezpieczeństwa. Tymczasem właściwie zaprojektowana architektura „zero zaufania” jest podstawą skutecznej kontroli i zarządzania dostępami użytkowników, zmniejszając przy tym koszty operacyjne i wspierając skalowanie do dziesiątek tysięcy użytkowników. Podobnie wprowadzanie pracowników, kontrahentów, dostawców usług w chmurze i innych dostawców może stać się bardziej wydajne, elastyczne i bezpieczne.

Starannie zaprojektowane architektury „zero zaufania” mogą współdziałać z innymi zautomatyzowanymi praktykami IT, takimi jak DevSecOps i NoOps. Kluczowym elementem tej filozofii jest mikrosegmentacja sieci, danych, aplikacji, obciążeń i innych zasobów na indywidualne jednostki w celu ograniczenia naruszeń i zapewnienia kontroli bezpieczeństwa na najniższym możliwym poziomie. Ograniczenie dostępu w oparciu o zasadę najmniejszych uprawnień sprawi, że minimalna liczba użytkowników będzie mogła używać określonych danych i aplikacji.

Dzięki usunięciu założenia o zaufaniu z architektury bezpieczeństwa i wprowadzeniu uwierzytelniania każdego działania, użytkownika i urządzenia, zasada „zero zaufania” pomaga stworzyć solidniejszą i bardziej odporną podstawę bezpieczeństwa. Korzyści organizacyjne uzupełnia znaczący atut dla użytkowników końcowych: bezproblemowy dostęp do narzędzi i danych niezbędnych do wydajnej pracy.

Eksperci Deloitte zapraszają na kolejny z cyklu webinarów prezentujących najnowsze Trendy Technologiczne 2021. Tym razem, opowiedzą o nowych rozwiązaniach, umożliwiających optymalizację procesów rozwoju i przetwarzania danych w celu optymalizacji działania algorytmów uczenia maszynowego oraz o cyberrewolucji spowodowanej brakiem zaufania.

Webinar odbędzie się w najbliższy piątek, 12 lutego o godz. 10:00.
Link do rejestracji znajduje się tutaj
Raport do pobrania znajduje się tutaj

Wideokomentarz Agnieszka Zielińskahttps://youtu.be/3g95GM4rU4w
Wideokomentarz Aneta Olędzkahttps://youtu.be/qyVYxO4AiPk
Wideokomentarz Adam Rafajeńskihttps://youtu.be/hxzBrofGmNo


Źródło: Clear Communication Group

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF