...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Kongres Public Relations – od 23 lat najważniejsze wydarzenie branży w Polsce

Od 23 lat niezmiennie: edukacja, dialog, a także konstruktywny i merytoryczny spór. Tysiące stron publikacji, dziesiątki badań, ekspertyz, analiz. Wiele nawiązanych kontaktów towarzyskich i biznesowych. Tym właśnie jest XXIII Kongres Public Relations. Już we wrześniu kolejna jego odsłona.

 

W dniach 21-22 września 2023 roku w Rzeszowie odbędzie się Kongres, którego nikomu nie trzeba przedstawiać. To wydarzenie na którym wychowało się wielu praktyków i naukowców zajmujących się public relations. Temat jego tegorocznej edycji brzmi: Marka w przestrzeni wirtualnej – interakcja, dialog, kryzys. Zapisów do udziału w Kongresie można dokonać na stronie: www.kongresprofesjonalistow.pl/zgloszenia/

Panele i dyskusje poprowadzą eksperci i znawcy tematów, które zostaną podjęte na Kongresie. Organizacje branżowe, czyli Polskie Stowarzyszenie Public Relations oraz Stowarzyszenie Agencji Public Relations, będą miały w tym swój udział. Każda z organizacji przygotowuje panel, w którym uczestnikami będą doświadczeni praktycy z instytucji i korporacji. Kongres to miejsce dla wszystkich zajmujących się public relations, miejsce które od 23 lat łączy środowisko. To w Rzeszowie przez dwa dni w roku spotykają się ci, którzy mają wpływ na branżę i zachodzące w niej przemiany. To tutaj podczas spotkań omawiane są kluczowe tematy, które są z nią związane.

Od lat integrujemy branżę. Taki jest nasz cel. Dlatego bardzo się cieszę i wierzę w konstruktywny dialog. Opublikowaliśmy już program, dlatego zapraszam do zapoznania się z nazwiskami i tematami prelekcji na stronie www.kongrespr.pl – mówi dr hab. Dariusz Tworzydło, prof. UW, pomysłodawca Kongresu. Arkadiusz Szczepański, Dyrektor Generalny J&S, moderator panelu o kryzysie marek personalnych wskazuje: Silna marka osobista zwykle postrzegana jest jako kapitał firmy w obliczu kryzysu, gorzej gdy sama pada ofiarą nieuczciwych praktyk konkurencji lub hejtu. Wtedy odium odpowiedzialności za kryzys spada na nią ze zdwojoną siłą. Dyskusja o hejcie to tylko jeden z paneli, które z pewnością pozwolą na pozyskanie szerokiej wiedzy i wymianę doświadczeń.

Organizatorem jak co roku jest wydawnictwo Newsline. Projektowi merytorycznie partneruje Wydział Dziennikarstwa, Informacji i Bibliologii Uniwersytetu Warszawskiego. Partnerami będą również marki, które corocznie włączają się w projekt, zaś sponsorem głównym będzie jak co roku PSMM Monitoring & More. Partnerem głównym tegorocznej edycji projektu jest natomiast Ideo Force.

Więcej informacji udziela: dr hab. Dariusz Tworzydło prof. UW; tel. 602 44 55 96; dariusz@tworzydlo.pl

::

XXIII Kongres Profesjonalistów Public Relations to ogólnopolskie wydarzenie, które od ponad dwóch dekad łączy środowisko i ludzi zajmujących się problematyką komunikacji i PR. Organizowany jest przez firmę Newsline Sp. z o.o. Na program spotkania składają się wystąpienia plenarne, debaty i sesja naukowa. Kongres stanowi forum dialogu, inspiracji i integracji wszystkich tych, którzy tworzą branżę: praktyków, naukowców i pasjonatów. Pomysłodawcą Kongresu PR jest dr hab. Dariusz Tworzydło prof. UW, prezes zarządu Exacto sp. z o.o.

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Co wolno rzeczniczce i rzecznikowi? Podsumowanie debaty z XX Kongresu PR

XX Kongres PR

Kongres, jak co roku, odbył się w Rzeszowie, a pomysł na debatę zrodził się w rozmowach profesora Tworzydło oraz innych członków Polskiego Stowarzyszenia Public Relations – Damiana Ziąber i Macieja Krzysztoszka. Pomysł na podsumowanie debaty przez jej uczestników wziął się stąd, że nietrudno było zauważyć poruszenie, jakie debata wywołała podczas samego Kongresu, jak i w komentarzach na jej temat w mediach społecznościowych osób i organizacji związanych z polskim PR. Temat debaty nie tylko się nie zestarzał, ale wręcz jest coraz bardziej na czasie.

W debacie udział wzięli:

Dariusz Tworzydło, profesor UW, dr hab., organizator Kongresu Profesjonalistów Public Relations, honorowy członek PSPR (prowadzący debatę)
Katarzyna Broniarek, dyrektorka ds. komunikacji, rzeczniczka prasowa IKEA Retail Sp. z o.o.
Maciej Krzysztoszek, rzecznik prasowy LINK4 oraz koordynator Klubu Rzeczników PSPR
Krzysztof Olszewski, rzecznik prasowy, mBank S.A, członek PSPR
Krzysztof Moczulski, zastępca dyrektora biura komunikacji, rzecznik prasowy, PLL LOT
Damian Ziąber, rzecznik prasowy, Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny, członek PSPR

Dariusz Tworzydło, Zarządzanie w kryzysie wizerunkowym, DIFIN 2019.

„Kwestie światopoglądowe to temat łatwopalny, jeden z tych obszarów, które mogą się przyczynić do powstawania kryzysów, a następnie ich eskalacji w sposób trudny do opanowania. Różne podmioty gospodarcze, szczególnie koncerny międzynarodowe funkcjonujące w określonych realiach społecznych i kulturowych, nie zawsze są w stanie przewidzieć konsekwencje wizerunkowe swoich działań lub zaniechań. Zdarza się też, że działają w sposób świadomy i z premedytacją, próbując wpłynąć na postrzeganie zjawisk oraz zmienić dotychczas ukształtowane przekonania.

Dyskusja podczas Kongresu była wynikiem szeregu przemyśleń jakie wraz Maciejem i Damianem dokonaliśmy obserwując otoczenie w kontekście zdarzeń kryzysowych jakie są udziałem firm i ich reprezentantów. U podstaw tej dyskusji stanęła także publiczna debata dotycząca kryzysu jaki przetoczył się w mediach, a który dotyczył firmy IKEA. Dlatego postanowiliśmy zaprosić do niej właśnie przedstawicielkę tej firmy i równie znakomitych, innych rzeczników prasowych. Postawiona została teza mówiąca o tym, że Rzecznik prasowy ma prawo do swoich poglądów i ich wyrażania, jednak musi uwzględnić dwie kwestie. Po pierwsze jest nią spójność prezentowanych przekonań z komunikatami/ideami/wyznawanymi wartościami przez firmę, którą reprezentuje. Po drugie natomiast musi uwzględniać wrażliwość zagadnienia/tematu który może wywołać kryzys, w przypadku prezentacji własnych przekonań w kontekście wartości firmy jeśli te są wrażliwe społecznie, kulturowo, religijnie itd. Jako podstawowy element debaty zostało wskazane, iż powyższe dwie kwestie mogą pozostawać w sprzeczności. Zanim zatem Rzecznik zacznie prezentować swoje opinie oraz oceny, musi rozważyć wszystkie „za” i „przeciw” dotyczące prezentacji kwestii światopoglądowych, kulturowych, środowiskowych i religijnych – czego w Polsce się nie robi. Mało kto (czyt. Rzecznik) rozważa konsekwencje wynikające z połączenia własnych wartości i przekonań oraz ich prezentacji (w kontekście tematów wrażliwych) w związku z ich wykorzystaniem podczas prezentacji argumentów prezentowanych przez firmę.

Dziękuję moim gościom, którzy zgodzili się wziąć udział w tej inspirującej debacie. Zachęcam jednocześnie wszystkich czytających te słowa, do zapoznania się z konkluzjami, wnioskami i spostrzeżeniami jakimi podzielili się uczestnicy debaty. Stanowią one cenną wartość i moim zdaniem zachęcają do dalszych rozważań, celem wypracowania norm i zasad jakie powinny przyświecać pracy Rzecznika”.

Katarzyna Broniarek

„Konferencji, debat i paneli dyskusyjnych jest wiele, na wielu też bywam z racji pełnionej funkcji. Zdarza się, że po panelu kilka osób nadal prowadzi dyskusje, ale jest to niestety rzadki przypadek. Może temat wtórny, może prowadzenie nie to, może paneliści nie byli zbyt otwarci i we wszystkim się ze sobą zgadzali (a to nuda, jasna sprawa). Debata podczas Kongresu Profesjonalistów PR była inna pod tym względem, lepsza. Szczerze mówiąc do tej pory, a minęło już dużo czasu, piszą do mnie znajomi z różnych etapów moich zawodowych poczynań, zgadzając się bądź polemizując. Ja sama też długo myślałam po rozmowie z Panami (byłam jedyną kobietą, więc od razu na przyszłość prośba o jakiś, skromny chociaż parytet 🙂 z czym się zgadzam, z czym mogłabym się zgodzić, gdybyśmy mieli szansę przedłużyć dyskusję jeszcze o kilka godzin, do końca bankietu np. Niestety to jedna z dużych wad COVIDu, często dyskusje zostają nam lekko niedokończone, a co ważniejsze nawet w tym przypadku – nasza szanowna publika domaga się dalszego ciągu. To dopiero sukces! Darku, Damianie, gratuluję, że wpadliście na ten pomysł. Jak widać był to strzał w dziesiątkę. Pewnie dlatego, że żyjemy (to już będzie totalny truizm, przepraszam) w tak szalonych, spolaryzowanych czasach, gdzie wszystko przyspieszyło radykalnie i przybiera często formy ekstremalnych zjawisk i opinii „na sterydach”. Po drugie razem ze zmianami społecznymi, albo może zupełnie równolegle, zmieniają nam się media, zmienia się też bardzo rola firm i oczekiwania, jakie ich względem mają nie tylko nasi klienci, w zależności od tego czym się zajmujemy, ale także całe społeczeństwa. Międzynarodowe korporacje dysponują niejednokroć budżetami większymi niż niektóre państwa, a ich wpływ na to, co się dzieje wokół, jak żyjemy i jak będzie wyglądała nasza przyszłość, jest nie do przecenienia. No i dopiero w kolejnym kroku docieram do sedna, przepraszam, czasem lubię sobie pogadać 🙂 – roli rzecznika firmy.

Jestem głęboko przekonana, że rola ta ewoluuje i już teraz jest daleka od tego, czym była jeszcze kilka lat temu. Firmy starają się zabierać głos w sprawach ważnych, często postrzeganych jako światopoglądowe, w tematach związanych z ochroną środowiska, warunkami pracy itp. Moim zdaniem, jako tak duzi i ważni gracze, mają obowiązek to robić. Najważniejsze w tym wszystkim jest to by zarówno firma i jej wartości, jak i to jak działa i co mówi, były spójne. Klient, konsument, dziennikarz czy zdolny i dociekliwy internauta nie wybaczy nam tu wpadki bądź fałszu. Dlatego też zgadzam się z głosami podczas debaty, że bardzo ważne jest to by nasz podstawowy produkt czy usługa był możliwie najwyższej jakości, bez tej bazy nie mamy nawet co marzyć o tym by nasz głos był słyszalny. Zje nas rynek, koniec i kropka. To z czym nie mogę się za to absolutnie zgodzić, Damianie, tu uśmiecham się do Ciebie i jeszcze kiedyś w miłej atmosferze o tym z Tobą popolemizuje, to to, że dla klienta liczy się tylko produkt, jego jakość i cena. Moim zdaniem jesteśmy już w Polsce dobre kilka lat dalej, jesteśmy coraz bardziej świadomymi konsumentami i to, jakie wartości firma wyznaje, jak postępuje i czy zachowuje się po prostu przyzwoicie, ma ogromne znaczenie. Tak, kupujemy szampon, żeby nam umył włosy (jak nie myje to mamy problem jw.), natomiast jego podstawowa funkcja i cena to nie jest jedyne na co zwracamy uwagę. Nie mówię tutaj tylko o sobie lub o osobach z mojej, miejskiej jednak głównie „bańki”. W IKEA widzimy to na co dzień, wychodzi nam to w badaniach, a także w tym, jakie produkty cieszą się popularnością wśród klientów.

Opinią natomiast, z którą chętnie się zgodzę jest to, że wszystko zależy od typu firmy. Przypuszczam, że od firm FMCG, marek konsumenckich wymagamy wszyscy po prostu więcej. Więcej też powinni w przestrzeni publicznej robić ich rzecznicy czy inni przedstawiciele wypowiadający się publicznie np. prezesi. I tu bardzo ważna uwaga – zadziała to tylko wtedy, gdy wartości wyznawane przez markę i jej przedstawiciela są tożsame. Tylko wtedy będzie to wiarygodne, ba, tylko wtedy będzie miało komunikacyjny sens. Znowu, fałsz wypomną nam w sekundę, i słusznie.

Kolejnym ciekawym dla mnie wątkiem podczas debaty było zachowanie prywatności, będąc rzecznikiem. To trudny temat i przekonałam się o tym na własnej skórze jakiś czas temu. Jednak teraz jestem przekonana, że czas totalnej prywatności czy przekonanie o tym, że możemy ją utrzymać jako przedstawiciele firm, biorący aktywny udział w debacie publicznej na wybrane tematy, to mrzonka. Ten zawód po prostu przestaje tak wyglądać, oczywiście nadal, zależy to od firmy, dla której pracujemy. Dlatego też Panie i Panowie, kontynuujmy proszę dyskusje, bo chyba wszyscy czujemy, że jest istotna w kontekście przyszłości naszego zawodu. Mam nadzieję, że Darek ugości nas w Rzeszowie za rok, a do tej pory możemy pozostać na łączach”.

Maciej Krzysztoszek

„Na całym świecie obserwujemy dziś kryzys wartości. Coraz trudniej określić nam, kto jest autorytetem, jaki kierunek jest słuszny i czy to, co myślimy lub jak się zachowujemy, mieści się w kanonie powszechnie obowiązujących norm. Redefinicji ulega też wiele pojęć, co powoduje, że my – nie tylko jako obywatele – ale też jako konsumenci poszukujemy potwierdzenia naszego rozumienia świata. Poszukujemy marek, które myślą podobnie i promują bliskie naszym przekonaniom wartości. To dlatego firmy coraz odważniej komunikują, co jest dla nich ważne i jakie wartości wspierają. Zarówno w relacji z klientem, jak i pracownikiem, chcą kreować postawy społeczne i wspierać pewne wzorce zachowań, zgodne z wypracowaną kulturą organizacyjną.

W tym procesie rzecznik prasowy powinien być spójny ze swoim pracodawcą. Bo to, co komunikujemy, nie tyle wynika z naszych osobistych przekonań, co ze strategii marki, którą powinniśmy wspierać i co do której powinniśmy mieć pełne przekonanie. Funkcja rzecznika, która ogranicza się wyłącznie do kontaktów z mediami, wyczerpuje się. Rzecznicy są dziś często interdyscyplinarni, stając się naturalnymi ambasadorami swoich firm i wartości, które te firmy reprezentują. I wtedy są też w swojej pracy wiarygodni. To szczególnie ważne w mocno spolaryzowanym dyskursie publicznym, gdzie niewinnie wypowiedziane słowo lub zdanie może doprowadzić do dużego kryzysu wizerunkowego. Spójność poglądów i systemu wartości ogranicza to ryzyko, ale warto pamiętać, że go nie eliminuje. I my, jako osoby odpowiedzialne za komunikację, powinniśmy o tym pamiętać każdego dnia”.

Krzysztof Olszewski

„Rzecznik prasowy i te nieszczęsne poglądy: „przypisanie” rzecznika prasowego (lub, przyjmując szerszą perspektywę, PR-owca w ogóle) do kwestii wrażliwych lub kontrowersyjnych może zaszkodzić firmie, którą reprezentuje. To teza, co do której od lat w środowisku PR-owców istnieje konsensus.

W dzisiejszym – odartym z prywatności i spolaryzowanym – świecie takie „przypisanie” jest jednak znacznie bardziej prawdopodobne niż kiedyś, przed erą social mediów. PR-owca do konkretnej sprawy można dziś przypisać automatycznie i, według mnie, na wyrost. Motywuje to do zastanowienia się nad przyjętym porządkiem.

Szczególnie interesujący jest swoisty „punkt odcięcia” – w którym momencie digitalowego życia rzecznik przekracza granicę deklaracji? Gdy polubi stronę medium? Osoby? Artysty, który ma wyraźne poglądy? Polityka lub partii politycznej? Czy też gdy „nałoży” na zdjęcie profilowe nakładkę wyrażającą poparcie dla ważkich kwestii społecznych?

A co jeśli za polubieniem nie stoi sympatia, ale taktyczna potrzeba bycia na bieżąco? W końcu algorytmy portali społecznościowych muszą jakoś dowiedzieć się, co użytkownik chce obserwować w swoim feedzie. I co, jeśli kwestia społeczna ma po prostu znaczenie dla PR-owca jako obywatela? Na przykład jako rodzic jest przeciw lub za reformą edukacji. Przez to popiera lub nie strajk nauczycieli, narażając się na ocenę, że jest też przeciw lub za polityką rządu…

To prowadzi mnie do pytania: czy PR-owiec w świecie digital ma prawo do obecności na zasadach, na jakich są tam też inni? Czy też ma być użytkownikiem incognito?

Na marginesie, wydaje się, że takich dylematów już od dłuższego czasu nie mają przedstawiciele czwartej władzy – dziennikarze. Pobieżna analiza profili żurnalistów w mediach społecznościowych często obnaża ich sympatie i antypatie, poglądy. Czy jako PR-owcy musimy być bardziej uważni od dziennikarzy? I wreszcie, czy poglądy wpływają na nasz fach i pracę?

Chcę jednak wyraźnie zaznaczyć – jakieś granice istnieją. Rzecznik prasowy powinien być kojarzony z marką, dla której pracuje, i z wartościami, którym ta marka hołduje. A jeśli w wolnym czasie robi coś innego, powinno być to autentyczne i przemyślane. Czym innym jest jednak działalność pozazawodowa czy np. publicystyczna, a czym innym zwykła aktywność w social mediach. Jestem daleki od czynienia rzecznika przezroczystym za wszelką cenę. Ludzie tacy nie są. A PR-owcy to też ludzie…”

Krzysztof Moczulski

„Myślę że wiek niewinności, kiedy mogliśmy być sobą w internecie, skończył się definitywnie wraz z końcem Naszej Klasy. Rozwój i zasięg współczesnych mediów społecznościowych sprawiają, że osoby publiczne muszą je traktować bardziej jako kolejne narzędzie „personal brandingu”, niż Hyde Parku. Ma to szczególne znaczenie w ostatnich kilku latach, kiedy obserwujemy coraz dalej idącą polaryzację społeczeństw. Rola rzecznika jest dość szczególna w strukturach przedsiębiorstwa – musi on być osobą w sposób spójny łączącą organizację z opinią publiczną – stąd moim zdaniem kluczowe jest, aby identyfikował się z wartościami firmy, dopełniając swoim charakterem i cechami osobowości jej obraz na zewnątrz. Szczególną charakterystyką wykazuje się branża lotnicza – LOT przewiózł w ubiegłym roku ponad 10 milionów Pasażerów i w komunikacji musimy mieć w głowie ich różnorodność – dobrym przykładem są kraje azjatyckie, gdzie uwarunkowania kulturowe, oraz np. bardzo w Japonii przestrzegana etykieta pokazują, że nasza komunikacja nie tylko musi być spójna, ale również mocno spersonalizowana. Mając z tyłu głowy to, oraz miliony Pasażerów przed oczami, komunikacja wartości rodzi się w zasadzie sama”.

Damian Ziąber

„Bez fałszywej skromności napiszę, że dawno nie widziałem, aby temat debaty wywołał tyle komentarzy, czy nawet nieco prowokujących zaczepek ze strony postronnych obserwatorów i recenzentów naszej pracy – pracy rzeczników prasowych. Komentarze pojawiały się bowiem również ze strony bardzo znanych dziennikarzy. To dobrze! To bardzo dobrze! Bo takie reakcje pokazują, że trzeba rozmawiać o naszej roli. Ale, ale… naszej, czyli czyjej? Przyznam szczerze, że ja sam mam problem już chociażby z nazwą funkcji/zawodu, który wykonujemy. Ta nazwa po prostu nie brzmi, trąci myszką. Za to problemy i wyzwania coraz silniejsze.

Przywołam kilka słów-haseł z naszej debaty, bo to one pokazują ryzyka i zagrożenia płynące z demonstrowania i wspierania określonych wartości wpisanych w paletę wartości marek, dla których pracujemy jako rzecznicy. Zacznijmy od polaryzacji – poglądów politycznych, światopoglądowych, religijnych, etc. Ta kwestia umyka niekiedy rzecznikom z pola widzenia. Efekt? Albo odbiorca powie „sprawdzam” i złapie rzecznika/markę na braku konsekwencji, albo na zwyczajnej „ściemie”. Stąd do sytuacji kryzysowej już blisko.

Kolejne hasło to stanowisko w sprawie. Klasyczny spór doskonale ujęty w potocznym sformułowaniu „Bo nawet jak jest twoja, to moja jest mojsza niż twojsza.” Bo czy naprawdę przeciętny konsument oczekuje od marki właśnie tego, aby epatowała danymi wartościami? Nie oceniam, nie krytykuję, sam jako konsument ciągle mówię „sprawdzam” i okazuje się…że efekt tego sprawdzania w przypadku wielu znanych marek jest…niemalże opłakany. Nie wymienię przykładów, bo właściwie każdy kolejny dzień ich dostarcza. Czyżby z oczu wielu firm zeszła kwestia zwyczajnej sprawności operacyjnej? Świat biznesu szybko zapomniał, że już przed wojną, w legendarnym kodeksie handlowym obowiązywało pojęcie „staranności sumiennego kupca”. Ktoś może się żachnąć i powiedzieć, że mamy XXI wiek, a imć Ziąber przywołuje kodeks handlowy z 1933 r. Zaraz, zaraz, mówimy przecież o wartościach? Przez stulecia wypracowaliśmy jako ludzkość pewien kanon wartości, do niego marki odwołują się i dzisiaj, a więc..? Mały postulat – więcej robić dobrze, a mniej mówić dobrze. A przynajmniej zadbać o to, aby rozdźwięk między robotą a mówieniem był jak najmniejszy, jak i najmniejsza była między nimi szczelina z napisem „utrata zaufania”.

Oczywiście zapraszam osoby zajmujące się komunikacją do komentowania – w końcu mamy siebie w sieci kontaktów, wymieniamy się poglądami, recenzujemy swoją pracę. Chciałbym, aby w wyniku takich debat i dyskusji nasza rola ewoluowała i rozwijała się, ale z drugiej strony – by naszym naturalnym odbiorcom – dziennikarzom i nie tylko – gwarantowała pewien poziom i demonstrowała pewien etos. Na koniec – ukłon w kierunku Kasi Broniarek. Rozpędzeni w dywagacjach na temat tematu debaty i szerokiego echa – by użyć dawno zapomnianego zwrotu ze starej daty dziennikarskiego pisania – którym się ona odbiła i odbija w środowisku osób profesjonalnie zajmujących się komunikacją, zapomnieliśmy o oczywistej kwestii. Kasiu, dziękując za miłe słowa o pomyśle na debatę i jej temat, wybacz, że parytet płci zniknął nam z pola widzenia! Zadbamy o to w przyszłości, przy kolejnych projektach PSPR, do czego skutecznie nas motywuje Luiza Jurgiel-Żyła, prezeska stowarzyszenia”.

Podsumowanie, dr hab., prof. UW, Dariusz Tworzydło, Uniwersytet Warszawski

„Udzielając wywiadu Wirtualnym Mediom nie przypuszczałem, że wywołam dwie lawiny. Pierwszą – bezpośrednio po moim wywiadzie – był szereg komentarzy i dyskusja wokół moich przemyśleń dotyczących komunikacji IKEA w kontekście kryzysu z jakim firma musiała się mierzyć. Dokładniej chodziło o rolę rzecznika w sytuacjach kryzysowych (vide: https://polskipr.pl/publikacje/448936/prywatne-poglady-rzecznika-czy-moga-zagrozic-firmie). Drugą lawiną, ale to już wspólnie i w porozumieniu ze znakomitymi gośćmi Kongresu, było to, iż podgrzaliśmy dyskusję już podczas wydarzenia i doprowadziliśmy do sytuacji, w której debata ta będzie się toczyć dalej. Wnioski i przemyślenia jakie przy okazji przytaczają rzecznicy, którzy byli uczestnikami panelu, wsparte niniejszym tekstem, niech się staną asumptem do dalszych dociekań w tym zakresie, a ja przyjmuję wyzwanie Kasi, która zasugerowała byśmy temat rozwijali może na kolejnym Kongresie. A czemu nie – jestem otwarty”.

Strona Kongresu Profesjonalistów PR: https://kongresprofesjonalistow.pl

Wprowadzenie do debaty i słowo wstępne od uczestników-członków PSPR dostępne jest pod linkiem https://polskipr.pl/informacje/562304/reprezentacja-pspr-w-programie-xx-kongresu-profesjonalistow-w-rzeszowie.


Źródło: Informacja prasowa Polskie Stowarzyszenie Public Relations

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

Dariusz Tworzydło laureatem Nagrody PSPR Łeb PR 2020

Dariusz Tworzydło

Najważniejsze wydarzenie branżowe, Kongres Profesjonalistów Public Relations, stało się sposobnością dla Kapituły Nagrody Polskiego Stowarzyszenia Public Relations Łeb PR do ogłoszenia tegorocznego werdyktu. Statuetka została wręczona nieprzypadkowo w momencie jubileuszu XX-lecia Kongresu. Doceniony został nie tylko ten event, ale również bardzo bogaty dorobek naukowy, zawodowy Dariusza Tworzydło, walnie przyczyniający się do rozwoju polskiego PR.

Jestem zaszczycony, ale zastanawiam się czy to nie sugestia, że mam już wybierać się na emeryturę. W sumie marzymy z żoną o domku w Bieszczadach i świętym spokoju… Ogromnie dziękuję wszystkim, którzy ze mną pracowali i pracują przy wszystkich projektach, z Kongresem na czele. To nasza wspólna nagroda. Mnóstwo planów i wyzwań jeszcze przed nami.

Dariusz Tworzydło

 Laur ten honoruje całokształt dokonań lub też szczególne wybitne osiągnięcie zawodowe w minionym, mijającym roku o ważnym znaczeniu dla polskiego public relations. „Łby” mają także doceniać osobistości polskiej branży PR za ich przykładną postawę zawodową. I taką osobą jest właśnie prof. Dariusz Tworzydło.

Jan Matysik

Poniżej została opublikowana w całości jego mowa na cześć nagrodzonego.

Polskie Stowarzyszenie Public Relations zapowiada, że od 2021 roku będzie ogłaszać zwycięzcę tego konkursu wiosną. Czynione są przygotowania by również w przyszłym roku reaktywować w nowej odsłonie drugą z nagród PSPR – Lwy PR, dedykowaną firmom, agencjom NGO’S oraz instytucjom, z podziałem na konkretne kategorie.

Laudacja dla prof. Dariusza Tworzydły

„Drogie Koleżanki! Drodzy Koledzy! Dostojni Goście rzeszowskiego Kongresu!

Drodzy Sympatycy i Członkowie Polskiego Stowarzyszenia Public Relations!

Szanowny Profesorze!

Wielki to dla mnie zaszczyt i prawdziwa przyjemność wygłosić w imieniu Kapituły Nagrody „Łby PR” laudację na cześć profesjonalisty i uczonego tej miary co profesor Dariusz Tworzydło. Radość moja jest tym większa, że ów wybitna postać, którego Polskie Stowarzyszenie Public Relations nagradza dziś statuetką „Łbów” jest także naszym wieloletnim przyjacielem i współpracownikiem. I jak wszyscy pewnie z Państwa wiedzą – gospodarzem dzisiejszej uroczystości na pięknej podkarpackiej ziemi.

Statuetka Łba PR, która zaraz pojawi się na scenie, nasza dostojna dwudziestopięcioletnia jubilatka, dedykowana jest stricte osobom, które swoim dorobkiem lub nadzwyczajną inicjatywą przyczyniają się do pozytywnych i trwałych zmian w branży PR oraz stymulują jej rozwój. Nagroda honoruje całokształt dokonań Laureatów lub też szczególne, wybitne osiągnięcie zawodowe w minionym roku o ważnym znaczeniu dla polskiego public relations. „Łby” mają także doceniać osobistości polskiej branży PR za ich wieloletni dorobek i przykładną postawę zawodową. I taką osobą jest właśnie profesor Dariusz Tworzydło.

Darek to wybitny naukowiec, który uczy studentów na wielu znanych polskich uczelniach. Nasz laureat jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego oraz doktorem habilitowanym nauk społecznych w dyscyplinie nauki o mediach. To ekspert z zakresu ekonomii, badań społecznych, systemów informatycznych, oraz public relations, w tym komunikacji kryzysowej. Jest także absolwentem mojej uczelni – Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie, a także studiów podyplomowych na Akademii Ekonomicznej w Krakowie, WSB-National Louis University oraz Politechnice Rzeszowskiej. Nasz laureat obecnie jest zatrudniony w Uniwersytecie Warszawskim. Pracował m.in. na Uniwersytecie Wrocławskim, Uniwersytecie Ekonomicznym w Krakowie, Uniwersytecie Ekonomicznym w Katowicach, PWSZ w Oświęcimiu oraz w Wyższej Szkole Informatyki i Zarządzania w Rzeszowie, w latach 1997 – 2010 między innymi na stanowisku Pełnomocnika Rektora ds. PR oraz Kierownika Zakładu Public Relations.

Ale oprócz tysięcy godzin spędzonych na wykładach, ćwiczeniach i seminariach ze studentami, Dariusz jest także bardzo cenionym i – jak to się mówi w kręgach akademickich – płodnym naukowcem. Podstępnie zdobyta przeze mnie lista jego prac, badań i opracowań naukowych jest naprawdę imponująca. Profesor Tworzydło jest autorem i współautorem 7 podręczników poświęconych PR-owi, wizerunkowi i komunikacji w biznesie. Jest także redaktorem aż 39 takich podręczników akademickich. Dariusz jest autorem aż 131 artykułów z zakresu szeroko pojętego PR-u w polskich i zagranicznych czasopismach naukowych. Opublikował i wygłosił 14 artykułów na międzynarodowych konferencjach i 17 – na polskich. Opublikował w formie naukowej 42 badania.

Ta liczba faktycznie może zawrócić w głowie, ale co równie ważne – badania te nie idą wyłącznie w ilość – ale realnie podnoszą naszą wiedzę o branży PR w Polsce. Echem w całej branży odbiły się takie badania jak „Public relations w 500 największych polskich firmach według rankingu Rzeczpospolitej”, „Crisis management w 500 największych polskich firmach”, „Analiza kondycji branży public relations 2017” czy Zarządzanie w sytuacjach kryzysowych (2016). Dzięki tym badaniom zrozumieliśmy znacznie więcej o sobie samych.

Dariusz udziela się także aktywnie na polu społecznym. W latach 2009-2010 był ekspertem ds. public relations Polskiej Organizacji Turystycznej. W latach 2009-2011 zajmował stanowisko Prezesa Zarządu Polskiego Stowarzyszenia Public Relations. W latach 2008 – 2012 (dwie kadencje) był członkiem Rady Etyki Public Relations. Od roku 2004 członek jury Ogólnopolskiego Konkursu „Złote Spinacze”.

W umiejętny sposób łączy teorię i praktykę. Współpracował między innymi z takimi podmiotami jak PEKAO S.A., PKO Bank Polski, Kancelaria Senatu RP, Katowicki Holding Węglowy, AVON, Kompania Piwowarska, Carrefour Polska, Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Totalizator Sportowy i inne.

Ale teraz to co chyba najważniejsze i bliskie sercu każdej osoby siedzącej na tej sali. Dariusz to pomysłodawca oraz organizator Kongresu Public Relations, od samego początku, który na podbudowie konferencji PR realizowany jest od roku 2001. Jak Państwo wiecie, nie ma takiego drugiego wydarzenia w całym kraju. Choć w latach 90-tych oraz w pierwszej dekadzie tego wieku organizowano spotkania PR-owców, to rzeszowski kongres – w takiej formule – przetrwał jako jedyny. Kongres był (i jest) platformą wymiany wiedzy. Szansą na naukę młodego pokolenia rzeczników prasowych i ekspertów od wizerunku. Okazją do wymiany poglądów przedstawicieli PR-owego sacrum i profanum, czyli uniwersyteckich teoretyków z rekinami biznesu z wiodących agencji.

Jednocześnie Profesor Tworzydło jest człowiekiem życzliwym, pogodnym, uśmiechniętym. Jest osobą o dobrym sercu, etycznym i sprawiedliwym podejściu – zarówno do kolegów z branży, jak i tego młodego pokolenia, które dziś patrzy na Niego z podziwem.

Dariuszu, za Twoje zaangażowanie, poświęcenie i pracę – dziękujemy. Wszyscy!”

Regulamin konkursu Polskiego Stowarzyszenia Public Relations – Łeb PR i szersza informacja o nagrodzie znajduje się na stronie PSPR.


Źródło: Informacja prasowa PSPR

 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF

PSPR wycofuje swoich przedstawicieli z REPR [OŚWIADCZENIE]

drewniane kostki etyka

Walne Zebranie Członków PSPR zdecydowało o rezygnacji z dalszego udziału w Radzie Etyki Public Relations. Organizacja podejmowała od 2019 r. rozmowy ze Związkiem Firm Public Relations (drugim z założycieli Rady), w zakresie niezbędnej reformy tego branżowego ciała oraz zbudowania nowego regulaminu, nakładającego na nie dodatkowe obowiązki. PSPR uznawało, że nowe rozwiązanie może dać członkom Rady szersze możliwości aktywnego działania na rzecz polskiego PR. Intencją PSPR było podniesienie jej rangi, nadanie potencjału realnego wpływu na środowisko, a także rozwiązanie praktycznych problemów REPR. PSPR zamierza nadal pracować nad własnymi projektami w kierunku standaryzacji etycznej i promowania dobrych praktyk.

Etyka tworzy fundament branży. Jest drogowskazem dla kolejnych pokoleń PR-owców. Jeśli ten obszar nie jest objęty szczególną troską przez ekspertów branżowych, może być postrzegany jako relikt przeszłości czy idealna wizja świata, nieużyteczna dla praktyków. Prośba o audyt działań REPR była jedną z pierwszych, które otrzymaliśmy bezpośrednio po wyborze w ubiegłym roku. Podeszliśmy do tego systemowo, tak, jak do projektu, który trzeba gruntownie przeanalizować i poddać ewaluacji. Po rozmowach zarówno z członkami Rady dwóch kadencji, członkami PSPR, jak i naszym partnerem, Związkiem Firm Public Relations – na temat konieczności i kształtu reform, dotarliśmy do momentu, w którym według nas projekt REPR powinno się zamknąć, bo jego niefunkcjonalność nie służy branży, a PSPR nie może i nie chce firmować projektów, które są iluzoryczne i bez perspektyw.

Luiza Jurgiel-Żyła, prezeska PSPR

W związku z brakiem postępów w negocjacjach z ZFPR, które zaproponowało rozważenie części postulatów reformy, ale dopiero od kadencji zaczynającej się w 2022 roku, 29 czerwca br. Walne Zebranie Członków PSPR podjęło decyzję o cofnięciu swojej legitymacji dla Rady Etyki Public Relations i anulowało mandaty swoich przedstawicieli w Radzie, upoważniające do udziału w jej pracach. Nastąpiło to po otwartych na dialog negocjacjach z władzami ZFPR, długich wewnętrznych konsultacjach w Stowarzyszeniu oraz dyskusji podczas Walnego Zgromadzenia Członków. Prace nad reformą i propozycją nowego regulaminu Rady koordynował członek zarządu PSPR, Cyprian Maciejewski.

W mojej opinii, a jak się okazało, również większości członków głosujących na walnym zgromadzeniu naszej organizacji, nie możemy w obliczu braku reform dalej uwierzytelniać Rady szyldem PSPR, ponieważ nie jest ona celem samym w sobie. Zbieraliśmy uwagi, wnioski z kilku kadencji funkcjonowania REPR i najwyższa pora uczciwie przyznać, że Rada się polskiej branży PR w praktyce na niewiele zdała… To wypadkowa wielu okoliczności i bynajmniej nie chodzi o obarczanie kogokolwiek winą. To nic nie zmieni. Uważam jednak, że jako środowisko powinniśmy znacznie więcej od siebie wymagać i lepiej się organizować wokół naszych wyzwań. Jesteśmy daleko w tyle pod tym względem za branżami komunikacji marketingowej i reklamy, a także – niektórymi – doradztwa biznesowego. REPR jest jednym z przykładów. Małymi krokami, ale chcemy to zmieniać. Już poza Radą.

 Cyprian Maciejewski, członek zarządu PSPR

Jakie problemy i potrzeby dostrzega PSPR?

Stowarzyszenie wskazywało szereg zastrzeżeń, które przesądziły o tym, że dalsze funkcjonowanie Rady Etyki Public Relations w obecnej formule (bez reformy, która została zablokowana przez ZFPR) było pozbawione uzasadnienia. Były to między innymi:

  • brak realnego zapotrzebowania na rozpatrywanie skarg i zgłoszeń w trybie zbliżonym do sądu koleżeńskiego (od lat nie wpływają do Rady wnioski od firm lub osób prywatnych, a średnia orzeczeń i opinii o zjawiskach wydawanych z inicjatywy organizacji branżowych lub własnej inicjatywy Rady to 1,5 orzeczenia lub opinii rocznie),
  • Rada bez przyjętych wniosków jest wręcz „regulaminowo” nieaktywna i niewidoczna, po prostu w praktyce nie istnieje dla środowiska,
  • brak osobowości prawnej REPR sprawia, że w razie pozwu o zniesławienie odpowiedzialność osobistą ponosi każdy z jej członków,
  • Rada powinna wydawać jednoznaczne opinie / orzeczenia, czytelne, możliwe do praktycznego zastosowania, jasno pokazywać co jest niedopuszczalne, a co dopuszczalne, a także rekomendować co w danej sytuacji czy zjawisku jest wskazane jej zdaniem; obecnie bywa z tym różnie, regulamin temu nie sprzyja,
  • Regulamin REPR w praktyce okazał się mało precyzyjny i dający szerokie pole do interpretowania (wynikających z niego obowiązków, przyjmowania i procedowania wniosków lub odmowy); zgłoszono do PSPR konkretny przykład takiej uznaniowości interpretacji regulaminu Rady prowadzącej do odrzucenia wniosku (co nie znaczy, że Rada nie miała argumentów, ale sytuacja była dyskusyjna i co dobitnie pokazało, że regulamin nie jest wystarczająco ostry);
  • Rada nie posiada wystarczająco czytelnej i precyzyjnej procedury przyjęcia wniosku, a także standardu komunikacji z wnioskodawcą, co pokazała praktyka,
  • Potencjał intelektualny, ekspercki, doradczy Rady jest dotąd wykorzystywany w bardzo małym zakresie dla dobra branży, praktycznie jedynie w zakresie wsparcia jej funkcjonowania,
  • REPR nie jest pełną reprezentacją branży, gdyż w latach 2006-2016 delegaci agencyjni stanowili min. 80% (przy 9-osobowym składzie), a potem 60% (przy 5-osobowym składzie),

Mając na uwadze powyższe, Polskie Stowarzyszenie Public Relations w obecnej sytuacji dostrzega znikomy wpływ Rady na rozwój branży i jakość jej funkcjonowania w praktyce.

Według wielu członków PSPR, Rada Etyki w obecnej formule nie wypełnia swojej roli. Czytelność, jednoznaczność, wskazywanie zachowań nieetycznych, wyznaczanie standardów, a także edukowanie branży to oczekiwania i cele, które jak wskazali członkowie PSPR nie były realizowane. Decyzja Walnego Zgromadzenia PSPR jest zatem wynikiem analizy powyższych przesłanek. Wskazywano, iż jakikolwiek podmiot mający stać na straży etyki w PR musi być aktywny, zaś efekty jego działania powinny stanowić wsparcie dla budowy etycznej świadomości branży. Mam nadzieję, że decyzja podjęta przez PSPR będzie prowadziła do poszukiwania nowej formuły, nowej drogi w dialogu o wartościach takich jak etyka.

Dr hab. Dariusz Tworzydło, prof UW., były prezes PSPR i honorowy członek organizacji 

Kluczowe postulaty PSPR dla RADY 

Zaproponowany przez Polskie Stowarzyszenie Public Relations nowy regulamin głęboko zmieniłby Radę z ciała biernego do programowo aktywnego i funkcjonującego na precyzyjnych zasadach. Jego główne założenia to:

  • nadanie Radzie nowego charakteru – ciała doradczego dla organizacji branżowych i branży jako całości,
  • zobligowanie Rady do regularnej, merytorycznej pracy dla branży, aktywnego wspierania jej nawet w przypadku braku zgłoszeń (wskazywanie istotnych zagadnień i spornych kwestii, opinie i rekomendacje, analizy, raporty definiujące wyzwania etc.)
  • nowy priorytet – praktyczny wymiar opinii, orzeczeń, rekomendacji Rady
  • wprowadzenie do regulaminu jednoznacznych zapisów rozstrzygających, że skład Rady nierealizujący swoich celów i bierny przez określony czas może zostać odwołany,
  • wprowadzenie do regulaminu zapisów, które uszczegóławiają co powinna zawierać opinia / orzeczenie Rady,
  • doprecyzowanie w regulaminie kto może zgłaszać wnioski, w jakiej roli i kontekście (nie trzeba być stroną sporu, można zwrócić się o rekomendację zanim podejmie się budzące dylematy działanie itp.),
  • doprecyzowanie procedury przyjęcia wniosku, uzupełniania go i czasu jego procedowania, a także informowania zgłaszającego o oficjalnym przyjęciu wniosku do procedowania (lub odrzuceniu),
  • poszerzenie składu Rady i jego zróżnicowanie (oczekiwany większy nakład pracy), dodanie także osoby bądź osób, które nie będą delegowane przez żadną z organizacji założycielskich,
    zrównanie liczby członków Rady delegowanych przez obie organizacje założycielskie,
  • równa partycypacja obydwu organizacji założycielskich w kosztach funkcjonowania Rady i organizacji jej prac.

Propozycja nowego regulaminu Rady została w PSPR skonsultowana i dopracowana również z członkami Rady obecnej kadencji, delegowanymi przez Stowarzyszenie. – Reforma REPR zaproponowana przez Polskie Stowarzyszenie Public Relations miała na celu m.in. zobligowanie Rady do większej aktywności, wprowadzenie rotacyjnego przewodnictwa w tym gremium oraz poszerzenie składu Rady w taki sposób, aby nie była zdominowana przez przedstawicieli któregokolwiek z podmiotów założycielskich – która to sytuacja wydaje się notabene wątpliwa – o ironio! – na gruncie samej etyki. W pełni poparłem ten projekt reformy – mówi Wojciech Dąbrówka, członek REPR wybrany w 2019 roku

Egzekwowanie standardów etycznych to wyzwanie, z którym trzeba się zmierzyć

Polskie Stowarzyszenie Public Relations jest w pełni świadome, że podnoszenie, a przede wszystkim egzekwowanie etycznych standardów w PR pozostaje wielkim wyzwaniem, podobnie jak wdrażanie szeroko rozumianych dobrych praktyk, które będą wzorcami do naśladowania dla firm, instytucji, agencji PR, a także indywidualnych specjalistów. Dlatego organizacja liczy, że obecna sytuacja stanie się katalizatorem i bodźcem do działania. Takowe deklaruje w swoich strukturach. Pierwszym poczynionym już krokiem jest utworzenie zespołu ds. nowego kodeksu etycznego PSPR, którego koordynatorem został Cyprian Maciejewski. Gremium pracuje nad samoregulacją adekwatną do współczesnych zjawisk dot. zarządzania relacjami, reputacją i komunikacją. Jednocześnie zespół buduje zręby zagadnień do dalszych prac standaryzacyjnych branży, nie tylko stricte etycznych, ale sprzyjających profesjonalizacji.

Tak jak podstawą bezpieczeństwa obywateli jest sprawny system sądowniczy, który nie tylko każe, ale też oddziela działania wątpliwe od pożądanych – tak, bez sprawnie działającego organu pełniącego podobną funkcję wewnątrz branży PR, trudno sobie wyobrazić budowanie jej reputacji. W dzisiejszej, trudnej i pędzącej rzeczywistości REPR powinna być sprawna, odważna, albo żadna. Nie ma bowiem dla branży nic gorszego, aniżeli Rada, która przez wybiórczość podejmowanych zagadnień uznana zostanie jedynie za narzędzie do realizacji własnych interesów przez organizacje członkowskie.

Mateusz Witczyński – członek rady nadzorczej PSPR

Branża public relations i nasze środowisko zawodowe nie mogą sobie pozwolić na faktyczny brak ośrodka skupionego na kształtowaniu etycznych standardów profesji. Zmiany w sposobie funkcjonowania REPR, postulowane przez Zarząd PSPR, miały szansę aktywować i wzmocnić Radę. Bardzo żałuję, że zarządy organizacji założycielskich nie porozumiały się w tej kwestii, bo najistotniejszą cechą REPR, jako inicjatywy wspólnej trzech organizacji branżowych, była siła jej legitymacji. Było to szczególnie istotne w wypełnianiu przez REPR roli arbitra w kwestiach zachowań uczestników rynku, które budzą wątpliwości w wymiarze etycznym. Ta funkcja, w przeciwieństwie do działań neutralnych względem jakiegokolwiek podmiotu, wymaga możliwie najdalej idącej niezależności i swobody postępowania oraz silnego autorytetu.

Rafał Czechowski – były prezes PSPR oraz były członek REPR, członek honorowy PSPR


Źródło: informacja prasowa PSPR 

Brief.pl - jedno z najważniejszych polskich mediów z obszaru marketingu, biznesu i nowych technologii. Wydawca Brief.pl, organizator Rankingu 50 Kreatywnych Ludzi w Biznesie.

BRIEF