...

BRIEF dociera do polskich firm i ich pracowników – do wszystkich tych, którzy poszukują inspiracji w biznesie i oczekują informacji o ludziach, trendach i ideach.

Skontaktuj się z nami

Jak CSR branży deweloperskiej zmienia otaczający nas świat?

CSR

Jeszcze do niedawna Corporate Social Responsibility (CSR) była domeną międzynarodowych korporacji. Obecnie docenia ją także rodzimy biznes, a przedsiębiorcy coraz chętniej angażują się w etyczne działania. Aspekt odpowiedzialności społecznej biznesu odgrywa coraz ważniejszą rolę w polskiej gospodarce. Warto pokazać jego pozytywny wpływ na nasze najbliższe otoczenie urbanistyczne i inwestycje deweloperskie. Sama społeczna odpowiedzialność biznesu odnosi się do przekonania, że firmy powinny mieć pozytywne oddziaływanie na społeczność i szersze partnerstwo, a nie tylko generować zysk. 

 

Marlena Happach, architekt miasta i dyr. Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.
Marlena Happach, architekt miasta i dyr. Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.

Od pewnego czasu obserwujemy, że CSR, nie stanowi tylko pustego hasła. Coraz więcej deweloperów rozumie, jak ważne są różne działania, w tym ekologiczne czy wolontariat pracowniczy na rzecz lokalnej społeczności. Każdy, kto chce zrealizować dobry projekt komercyjny, biurowiec, hotel czy osiedle mieszkaniowe zwraca coraz większą uwagę, jaki wpływ na środowisko będzie miała nowa inwestycja. Dlatego deweloperzy tak chętnie chwalą się różnymi rozwiązaniami proekologicznymi. Urządzają tereny zieleni, sadzą drzewa. Tak dobierają rośliny i kwiaty, by przyciągać ptaki i owady. Inwestują w pasieki. Przy budynkach lub pod nimi tworzą zbiorniki retencyjne, by gromadzić wodę opadową. Wykorzystują ją do podlewania. Zmiana klimatu i adaptacja miasta do coraz większych upałów i bardziej gwałtownych ulew stanowi wyzwanie dla wszystkich – władz miasta, mieszkańców i inwestorów.

Standardem staje się ponowne wykorzystanie materiałów z rozbiórek. Beton po skruszeniu jest stosowany jako kruszywo czy podbudowa pod ścieżki i chodniki. Inwestorzy coraz lepiej dbają o środowisko w trakcie realizacji swoich inwestycji. Segregują odpady. Złom trafia do huty, by go wykorzystać ponownie, przerobić na nowy materiał, np. na pręty zbrojeniowe. W taki sposób firmy zmniejszają negatywny wpływ swojej działalności na środowisko naturalne. Logistyka, zarządzanie surowcami, segregacja odpadów stają się kluczowe, podobnie jak edukacja ekologiczna pracowników i klientów. Cieszą nas duże projekty komercyjne, kiedy inwestorzy tworzą tereny zieleni, które są otwarte i dostępne dla wszystkich, nie tylko dla pracowników biurowców. Przestrzeń między budynkami, choć jest prywatna, pełni funkcje podobne do przestrzeni publicznych. Na pewno ich nie zastąpi, ale może stanowić dobre ich uzupełnienie. Za przykład może posłużyć Plac Europejski, który firma Ghelamco Poland urządziła przy okazji budowy wysokościowca Warsaw Spire. Jest zieleń, założenie wodne, są różne atrakcje jak lodowisko, które działa zimą. Nic dziwnego, że ten projekt zdobył Nagrodę Mieszkańców w 3. Edycji Nagrody Architektonicznej Prezydenta m.st. Warszawy. Innym dobrym przykładem może być zagospodarowanie terenu wokół budynków Business Garden Warszawa w al. Żwirki i Wigury u zbiegu z ul. 1 Sierpnia. Zieleń ma wysoką wartość przyrodniczą, użytkową i estetyczną. Zbiorniki wodne z pomostami pełnią funkcję ozdobną i ekologiczną. Ten projekt znalazł się w grupie trzech realizacji Najlepszej przestrzeni publicznej 2017 roku (4. edycja Nagroda Architektoniczna Prezydenta m.st. Warszawy).

Realizacja wielkiego projektu Elektrownia Powiśle pozwoliła wykorzystać relikty i zabytki poprzemysłowego dziedzictwa ważnego dla historii Warszawy. Inwestor odnosi sukces komercyjny. Klientów przyciągają nie tylko sklepy i restauracje, także ogólnodostępne ulice, place, fontanna. Wcześniejsze inwestycje miejskie w bulwary, metro, most znacznie podniosło atrakcyjność Powiśla. Ludzie chcą tu mieszkać, a firmy robić biznes.Ważne i duże projekty przygotowywane przez deweloperów są prezentowane coraz częściej z wyprzedzeniem i dyskutowane z udziałem władz miasta, a także prezentowane publicznie. Tak dzieje się np. w przypadku inwestycji Towarowa 22 czy tej planowanej na Kabatach w miejscu istniejącego supermarketu Tesco. Odpowiedzialność społeczna i ekologiczna ułatwia wspólne budowanie miasta lepszego, wygodniejszego, bezpieczniejszego i zdrowszego do życia. Takie miasto przyciąga nowych mieszkańców, pracowników i inwestorów. Korzyść jest więc obopólna, a społeczna odpowiedzialność biznesu w całym procesie staje się kluczowa”

Marlena Happach, architekt miasta i dyr. Biura Architektury i Planowania Przestrzennego w Warszawie.

Inwestowanie w CSR to wymiernie korzyści

Coraz częściej przedsiębiorcy prowadzą działalność w taki sposób, aby jednocześnie odpowiadać na potrzeby społeczne i ekologiczne. Wspierają także społeczności lokalne i ochronę środowiska zyskując  przy tym nie tylko na wzroście wartości ich marki, ale także odnosząc szereg innych korzyści,  jak np.: poprawa wizerunku w oczach innych ludzi – kontrahentów, klientów, obecnych i potencjalnych pracowników, czy obniżenie kosztów produkcji dzięki odpowiedzialnemu gospodarowaniu zasobami.

 

JWC-Jozef-Wojciechowski-Przewodniczacy-Rady-Nadzorczej-J.W.-Construction-Holding-S.A
Józef Wojciechowski, Przewodniczący Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A.

Korzyści, które uzyskuje J.W. Construction z CSR, z działań na rzecz społeczności lokalnych, to przede wszystkim satysfakcja całego naszego zespołu, ale dla mnie dodatkowo możliwość realizowania hobby z miłości do sportu. Wierzę także, że większa rozpoznawalność firmy przekłada się na zwiększenie zaufania klientów, na czym nam jako deweloperowi, operatorowi hoteli i aparthoteli bardzo zależy. Każda firma, która poważnie myśli o mocnej pozycji rynkowej i chce na nim odgrywać istotną rolę, musi CSR w swoich planach stawiać na równi z zyskiem, przychodami, badaniami i rozwojem.

Józef Wojciechowski, Przewodniczący Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A.

JWC-Apartamenty-Jerozolimskie-Invest-w-Alejach-Jerozolimskich-w-Warszawie
JWC Apartamenty Jerozolimskie Invest w Alejach Jerozolimskich w Warszawie

Znany z działalności biznesowej, filantrop Józef Wojciechowski zbudował w ciągu ponad 27 lat działalności na rynku deweloperskim imperium, które zrealizowało 66 inwestycji, wybudowało 32.143 mieszkań i 602 domy w Warszawie, Gdyni, Szczecinie, Katowicach, Łodzi, Poznaniu, a także za granicą. J.W. Construction angażuje się także w pomoc osobom wykluczonym. Za pomoc Stowarzyszeniu „Otwarte Drzwi”, które uruchomiło Galerię Apteka Sztuki – przedsiębiorstwo społeczne stanowiące pierwszy w Warszawie zakład aktywizacji zawodowej osób niepełnosprawnych, a jednocześnie pełniące funkcję galerii sztuki współczesnej – w 2007 roku deweloper znalazł się wśród laureatów konkursu o tytuł „Dobroczyńca Roku”.

Prezes_zarzadu_MurapolSA_Nikodem_Iskra
Nikodem Iskra Prezes Zarządu Murapol S.A.

Jednym z naszych wiodących projektów CSR jest wspieranie naszego Ambasadora Andrzeja Bargiela, pierwszego narciarza których zjechał na nartach z K2, w jego kolejnych wyprawach wysokogórskich. O nawiązaniu tej współpracy zadecydowały względy pokrewnych przekonań i wartości: odważny i nowoczesny, a jednocześnie zawsze przygotowany i z respektem dla bezpieczeństwa. Tak jak Grupa Murapol obecną pozycję rynkową zawdzięcza właściwym decyzjom biznesowym – z jednej strony odważnym, pozwalającym wykorzystywać okazje rynkowe, z drugiej stale ważąc ryzyka dnia codziennego. Od lat wspieramy sport profesjonalny, będąc sponsorem drużyn piłkarskich – obecnie Widzewa Łódź, a wcześniej rodzimego klubu TS Podbeskidzie Bielsko-Biała. Angażujemy się również w projekty, mające na celu poprawę infrastruktury sportowej – współfinansowaliśmy utworzenie profesjonalnych tras rowerowych do kolarstwa górskiego – Endurotrails w Bielsku-Białej, które obecnie są jedną z największych atrakcji turystycznych w regionie. Zaangażowaliśmy się także w prace nad II etapem projektu, w którym powstają kolejne ścieżki. To przykłady naszych sportowych działań z zakresu społecznej odpowiedzialności, planujemy kolejne inicjatywy wspierające aktywności fizyczne, które ogłosimy już niebawem.

Nikodem Iskra, prezes zarządu Murapol S.A.

 

Murapol Nowa Przędzalnia Łódź
Murapol Nowa Przędzalnia Łódź

W pierwszym półroczu b.r. Grupa Murapol podpisała umowy dot. sprzedaży 1 526 mieszkań, wobec 1 696 rok wcześniej. Jest ona jedną z wiodących firm deweloperskich, od 19 lat działającą w obszarze wielorodzinnego budownictwa mieszkaniowego. W swojej dotychczasowej działalności Murapol zrealizował ok. 65 inwestycji, w których powstało 285 budynków z ok. 15,8 tys. mieszkań, zamieszkałych przez 47,3 tys. osób. Obecna mapa inwestycji Grupy obejmuje 16 miast w Polsce, w kolejnym Murapol zakontraktował działkę i przygotowuje projekt deweloperski.

Dobry CSR to swoisty, społeczno-biznesowy ekosystem

budynek-eco-Mediolan
Eco wieżowiec Bosco Verticale – Mediolan fot. Adam Białas

Odpowiedzialny społecznie rozwój nieruchomości można zdefiniować jako działania podejmowane w celu zmniejszenia negatywnego wpływu budynków i konstrukcji na zdrowie ludzi i środowisko naturalne, dążąc do efektywnego wykorzystania energii, wody i innych zasobów. To również ochrona zdrowia mieszkańców i poprawa produktywności pracowników, a także zmniejszenie ilości odpadów, zanieczyszczeń i degradacji środowiska. Koncepcja kładzie nacisk na ogólny wpływ na cały cykl życia, a nie tylko na proces budowy. Ogólnie rzecz biorąc, CSR pomaga budować szersze zaufanie do firmy ze strony interesariuszy i społeczeństwa. Mimo, iż często ciężko przeliczyć konwersje tych działań, gdyż byłoby to bardzo kosztowne i czasochłonne, to np.: wypracowując społeczny sukces projektu w jednym z miast, dobre relacje z mieszkańcami na pewno spowodują, że zyskają na tym inne projekty naszej organizacji.

Adam-Bialas-ekspert-rynku-core-PR
Adam Białas, ekspert rynku, dyr. Core PR

W ostatnich latach coraz częściej pracujemy z projektami z zakresu CSR dla firm deweloperskich, które chcą się pozytywnie wyróżniać na tle konkurencji. Społeczna Odpowiedzialności Biznesu to bardzo ważny, przyszłościowy i rozległy obszar. Prócz zleceń dotyczących doradztwa w opracowaniu i wdrożeniu strategi, pracowaliśmy nad wieloma działaniami punkowymi z konkretnymi zadaniami. Współpraca z lokalnymi społecznościami może przynieść konkretne benefity, jak chociażby to, że bez protestów i konfliktów zyskamy na czasie, a to jeden z najważniejszych parametrów generujących profit.

fot. Adam Białas

Taka kolaboracja jest także opłacalna dla wszystkich, bo np. zbudowanie profesjonalnego lądowiska dla helikopterów służb ratowniczych wpłynie korzystnie na postrzeganie inwestycji zarówno przez nabywców, jak i lokalną społeczność. Bardzo często taka kooperacja pozwala na rozwiązanie wieloletnich potrzeb infrastrukturalnych np. w obszarze komunikacji.

 

Gdynia
Gdynia fot. Adam Białas

Partycypujący w kosztach deweloper zyskuje na cenie nieruchomości, także beneficjentami będą pobliscy mieszkańcy i włodarze. Zielone osiedla zintegrowane z otoczeniem zyskują na popularności. Innym dobrym przykładem są finansowane – również i przez mniejszych deweloperów – murale. Prócz popularyzacji inwestycji w lokalnym środowisku, odróżniamy budynki, a otoczenie sztuką korzystnie wpływa na postrzeganie samej inwestycji. Pamiętamy też ogrodzone osiedla „twierdze” z lat 90-tych, obecnie zaś klienci szukają modnych, bezpiecznych i otwartych dzielnic jak np. warszawskie Powiśle.

Lyon
Lyon fot. Adam Białas

Na uwagę zasługuje zaprezentowany niedawno projekt koncepcji miastotwórczego i wielofunkcyjnego osiedla, który może powstać tuż przy stacji metra Kabaty w Warszawie. To otwarty, zielony, zachęcający do społecznych interakcji, skupiony wokół nowego parku i miejskiego placu projekt Echo Investment. Dobrze postrzegane jest również wieloletnie zaangażowanie J.W. Construction i Murapol-u w CSR poprzez wspieranie rozwoju uzdolnionych sportowców i tworzenie im warunków do rozwoju. Kryterium koniecznym dla uzyskania dobrych efektów CSR jest podjęcie działań długofalowych i połączenie ich z właściwą komunikacją i PR. Dobry CSR to swoisty społeczno-biznesowy ekosystem działający korzystnie dla wszystkich stron.

Adam Białas, ekspert rynku i dyr Agencji komunikacji Core PR.

Projekt w Warszawie na Kabatach, Echo Investment
Projekt w Warszawie na Kabatach, Echo Investment

Projekt na Kabatach wpisuje się w naszą filozofię tworzenia miejsc, które przyciągają ludzi, tzw. „destinations”, miastotwórczych, wielofunkcyjnych kwartałów. Czerpie z charakterystyki miejsca i lokalnego kontekstu. Kabaty są rodzinne, przyjazne i zielone, więc wszystkie te cechy uwzględniliśmy w naszej koncepcji. Chcemy, by było to lokalne centrum spotkań, przyjazna przestrzeń miejska, służąca sąsiadom i nowym mieszkańcom Kabat „– Marcin Materny, członek zarządu Echo Investment.

Echo Investment to jeden z największych na polskim rynku deweloper z bogatym doświadczeniem w głównych sektorach rynku nieruchomości tj.: mieszkaniowym, handlowo-usługowym, biurowym oraz hotelowym. Wyznaczający rynkowe trendy potentat, wykazał w ub. roku 300 milionów zł. zysku netto przy 4,8 miliarda aktywów, firma zrealizowała dotychczas 174 inwestycje, obecnie  1,55 mln m² powierzchni projektów w budowie i przygotowaniu.

Przyjazny deweloper, czyli eco CSR w urbanistyce społecznej

Działający od 18 lat i skupiający 211 firm członkowskich Polski Związek Firm Deweloperskich, to organizacją branżowa dbającą o kondycję rynku deweloperskiego w Polsce. PZFD aktywnie wspiera CSR np. poprzez propagowanie niedrogich projektów eko, które są wdrażane w całym kraju. Dzieląc się doświadczeniami prawnymi, biznesowymi i technologicznymi pomaga deweloperom w zdobywaniu lepszej edukacji i kształtowaniu wspólnej przestrzeni miejskiej.  Od dewelopera do ekobohatera – czyli jak uratować świat i nie zbankrutować, to motto towarzyszące publikacji dla branży budowlanej. Ekoprzewodnik Avengersów pokazuje, w jaki sposób tanio i ekologicznie budować z myślą o ratowaniu naszej planety.

Badania polskich konsumentów pokazują, że firmy powinny głośno mówić o swoich działaniach na rzecz dobra społecznego. Polskie przedsiębiorstwa cieszą się także w tych kwestiach większym zaufaniem, niż międzynarodowe korporacje – to wnioski płynące z Barometru CSR przeprowadzonego przez Dom Badawczy Maison oraz SGS Polska. CSR staje się obowiązkowym elementem strategii sektora nieruchomości, branża deweloperska coraz częściej uwzględnia potrzeby otoczenia, w którym planuje inwestycję, dbając o samopoczucie przyszłych mieszkańców.  Jak wynika z ub. rocznego raportu Forum Odpowiedzialnego Biznesu „Odpowiedzialny biznes w Polsce. Dobre praktyki”, zainteresowanie przedstawicieli biznesu działaniami CSR z roku na rok jest coraz większe – w analizie odnotowano 10-procentowy wzrost nadesłanych przez firmy dobrych praktyk stosowanych w ich miejscu pracy.

Klaudia-Siarkiewicz
Klaudia Siarkiewicz Prezes Kreator Dom Invest

W procesach CSR obserwujemy także zmiany pokoleniowe, sama znacznie bardziej od pokolenia moich rodziców zwracam uwagę na różne aspekty np. ekologię. Staramy się, aby nasze kolejne inwestycje były bardziej zielone, dopracowujemy przestrzeń społeczną i estetykę obiektów. To też kierunek dobrze widziany przez młodych nabywców lub nastolatków mających wpływ na decyzję zakupową rodziców. Jako jedni z pierwszych w naszym rejonie inwestycyjnym rozpoczęliśmy wykorzystywać przestrzeń dachów, jako swoiste ogrody. Współpraca z lokalnymi społecznościami może nieść wymierne korzyści dla wszystkich stron.

Klaudia Siarkiewicz Prezes Kreator Dom Invest, lidera budowlanego Warszawy Zach.

Kreator-zielone-osiedla
Kreator Dom Invest Warszawa

Na główne wyzwania i korzyści z wdrożenia działań wpisujących się w ideę społecznej odpowiedzialności biznesu, wskazuje raport KPMG w Polsce i Forum Odpowiedzialnego Biznesu pt. „Społeczna odpowiedzialność biznesu: fakty a opinie”. Firmy, zapytane o konkretne wyzwania, które są najważniejsze z ich punktu widzenia, w głównej mierze (50%) wskazywały na ochronę środowiska naturalnego. Drugim wiodącym wyzwaniem z punktu widzenia badanych przedsiębiorstw jest rozwój społeczności lokalnych.

Budimex-rewitalizacja-parku-w-Poznaniu
Budimex Nieruchomości rewitalizacja parku w Poznaniu

Najczęściej wskazywaną potencjalną korzyścią jest poprawa wizerunku firmy na rynku – ponad połowa badanych uważa, że może być to efekt prowadzenia działań CSR. Kolejnym ważnym benefitem, jaki może odnieść firma, jest wzrost akceptacji przez otoczenie, na co wskazuje ponad jedna trzecia przedstawicieli dużych i średnich przedsiębiorstw. Ponad trzy czwarte (77%) przedstawicieli dużych i średnich firm obecnych w Polsce jest zdania, że prowadzenie działalności biznesowej zgodnie z koncepcją CSR ma korzystny wpływ na wyniki finansowe przedsiębiorstwa. Takie przekonanie nieznacznie rzadziej wyrażają przedstawiciele najwyższej kadry kierowniczej (73% wskazań) niż pozostali pracownicy (81%).

Enduro-Trails-Adventure
Enduro Trails Adventure – Murapol

Deweloperzy dbają o CSR, np. odpowiedzialność społeczna jest ważną częścią strategii działalności Grupy Murapol, uzupełnia ją i stanowi inny wymiar wartości. Dla Murapol-u bliski jest etos sportu, dlatego wśród projektów, które wspiera dominują różnorodne aktywności fizyczne. Istotny obszar zaangażowania dewelopera zajmują także przedsięwzięcia skierowane do dzieci i młodzieży, wśród których najdłuższą historię ma Akademia Piłkarska 21, szkółka w ramach której organizowane są treningi sportowe dla adeptów piłki nożnej oraz liczne wyjazdy na turnieje zarówno w kraju, jak i zagranicą.

Murapol Osiedle Parkowe Gliwice
Murapol Osiedle Parkowe Gliwice

Od 2011 roku Grupa Murapol wraz z Akademią Piłkarską 21 organizuje międzynarodowy turniej piłki nożnej dla najzdolniejszych piłkarzy z juniorskich klubów sportowych – Murapol Cup, który jest jedną z największych imprez piłkarskich dla juniorów w Europie. Innym projektem, także skierowanym do uzdolnionych sportowo dzieci i młodzieży, są Młodzieżowe Nadzieje Olimpijskie – drużyna hokejowa Infinitas KTH z Krynicy Zdroju, której  jest  partnerem.

 

 

Firmy budowlane mogą wdrażać CSR na kilka sposobów, takich jak:

  • Poprawiające jakość życia i samopoczucie dobrze zaprojektowane budynki.
  • Wspieranie programów edukacyjnych.
  • Poświęcanie czasu lub innych zasobów na działalność charytatywną.
  • Dobry projekt i budowa przestrzeni publicznych, takich jak oświetlenie, ścieżki rowerowe, krajobraz itd.
  • Odpowiedzialne zakupy (łańcuch dostaw).
  • Minimalizacja odpadów.
  • Wspieranie lokalnych grup społecznych.
  • Praktyki i programy praktyk zawodowych.
  • Wspieranie praktyk zawodowych.
  • Elastyczna praca dla pracowników.
  • Wspieranie rozwoju lokalnej infrastruktury (partycypacja w kosztach np. obszar komunikacji).
  • Plany pracy z domu, karnety na siłownię, dotowany transport publiczny, team building  i inne świadczenia pracownicze.
  • Ulepszone praktyki zatrudniania.
  • Lokalni podwykonawcy i kontrahenci (relacje środowiskowe)
  • Zarządzanie karierą, programy mentorskie i szkoleniowe.
  • Programy motywacyjne dla pracowników.
  • Minimalizacja opóźnień w płatnościach dla podwykonawców w łańcuchu dostaw.
  • Inicjatywy dotyczące efektywności energetycznej (zielone budynki).

rece na trawie krag

Na przykład, jeden z najdłużej działających deweloperów na naszym rynku – Dom Development zainicjował projekt „Dobry sąsiad lepszy niż daleki krewny”, mający na celu przede wszystkim zaangażowanie mieszkańców osiedla i zachęcanie ich do samodzielnych działań. Składowymi projektu były: INTEGRACJA – organizowanie i animowanie spotkań mieszkańców na terenie osiedla. EDUKACJA – w ramach cyklicznych spotkań można było zdobyć podstawową wiedzę z zakresu obowiązkowych szczepień dla zwierząt domowych, porad psychologów dziecięcych czy bezpieczeństwa. DZIAŁALNOŚĆ TRÓJSEKTOROWA – patronat nad projektem objął Burmistrz Dzielnicy Białołęki m.st. Warszawy. W spotkaniach uczestniczyła lokalna policja, straż pożarna i inne służby, które czynnie brały udział w warsztatach. Do działań zaangażował się również sąsiadujący z osiedlem Zespół Szkół.

Budimex-Bokserska
Budimex Nieruchomości

Budimex Nieruchomości, który jest częścią Grupy Budimex, rozumie odpowiedzialność społeczną  jako działania dobrowolne i wykraczające poza wymagania prawne, które przynoszą pożytek interesariuszom i otoczeniu firmy. Podejmowanie działań odpowiedzialnych społecznie wymaga świadomości, że jest to inwestycja długoterminowa i powinna przynosić korzyści, albo przynajmniej nie czynić szkód przyszłym pokoleniom.

 

Budimex-Andrzej-Mis-rzecznik-prasowy
Andrzej Miś, rzecznik prasowy Budimex Nieruchomości

Prowadzona przez nas działalność nie może koncentrować się wyłącznie na wynikach ekonomicznych, istotne jest zintegrowanie aspektów ekonomicznych, społecznych i środowiskowych. Dlatego właśnie szeroko patrzymy na kontekst, w którym działamy. Rozmawiamy, szukamy rozwiązań i pola do współpracy. Staramy się – w zależności od potrzeb i oczekiwań interesariuszy – działać na wielu płaszczyznach. Są to: edukacja, kultura, sport, rozwój, przestrzeń publiczna, zieleń miejska, pomoc społeczna, ekologia czy zdrowie.

Mamy za sobą dziesiątki zrealizowanych projektów – tych dużych, ale i małych, bardzo lokalnych (m. in. zrewitalizowane parki i place zabaw, doposażone przedszkola i szkoły, odnowione zabytki, posprzątane brzegi rzeki, zajęcia sportowe, wycieczki rowerowe, wydarzenia dla dzieci i seniorów, dobrostan zwierząt). Bardzo cieszy nas również nasz autorski projekt Dobre sąsiedztwo.

 

Budimex-zajecia-sportowe-na-os.-Avia
Budimex Nieruchomości zajęcia sportowe

 

Zachęcamy w nim mieszkańców – sąsiadów naszych osiedli – do zgłaszania własnych inicjatyw, dzięki którym ich najbliższa okolica stanie się jeszcze bardziej przyjazna czy dostępna, a społeczność – np. zintegrowana. Mogą to być pomysły dot. infrastruktury bądź zajęć np. sportowych czy edukacyjnych zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Te, które w głosowaniu internetowym otrzymują najwięcej głosów od mieszkańców, są przez nas finansowane. Za nami kilka edycji programu. Pracujemy nad kolejnymi. Jedno jest niezmienne – za każdym razem niezmiernie cieszą nas efekty zrealizowanych pomysłów.

Andrzej Miś, rzecznik prasowy Budimex Nieruchomości

Budimex Nieruchomości prowadzi działalność deweloperską od 1999 roku. W tym czasie wybudował 17.200 mieszkań, w których mieszka ok. 43.000 osób. Działalność prowadzi w 5 miastach Polski: Warszawie, Krakowie, Poznaniu, Gdańsku i Wrocławiu. Tworząc osiedla mieszkaniowe, dba o to, aby swoją funkcjonalnością służyły nie tylko ich mieszkańcom, ale także społecznościom lokalnym.

JWC-Bliska-Wola-Tower-w-Warszawie
JWC Bliska Wola Tower w Warszawie

Natomiast J.W. Construction od początku swojej działalności przywiązuje wagę do utrzymania równowagi pomiędzy rentownością, a pożytkiem społecznym i działaniami nie nastawionymi na zysk, będącymi celem samym w sobie. Ostatnie, zakrojone na długofalowy rozwój plany CSR’owe, dotyczą zaangażowania w budowę centrum tenisowego w Jachrance pod Warszawą i wspierania finansowego JW Tennis Support Foundation, która powstała z inicjatywy Józefa Wojciechowskiego, właściciela i Przewodniczącego Rady Nadzorczej JWC. Fundacja ma za zadanie realizować ideę promocji tenisa poprzez wspieranie utalentowanej sportowo młodzieży. Nadzorują ją Tomasz Wiktorowski, były menedżer Agnieszki Radwańskiej i Marcin Matkowski, nasz były czołowy tenisista. Deweloper natomiast realizuje działania, na których zna się najlepiej, czyli budowę, na 12,5 ha działce nad Zalewem Zegrzyńskim, centrum tenisa. Będą w nim klasy sportowe i widownia na 2,5 tys. miejsc.

Chcemy sprawić, by był to sport dla najzdolniejszych, a nie najbogatszych. Wierzę bowiem, że wspieranie młodych talentów, to najlepsza inwestycja w przyszłość. W Warszawie powstaje najwięcej inwestycji, chcemy brać udział w rozwoju stolicy, ale i wspierać sportowe talenty.

Józef Wojciechowski, Przewodniczący Rady Nadzorczej J.W. Construction Holding S.A.

J.W. Construction
J.W. Construction

Deweloper był jednym z największych sponsorów warszawskiego klubu siatkarskiego ONICO. Spółka wspierała stołeczną drużynę przez wiele lat, a efektem tej współpracy były liczne sukcesy siatkarzy. Wcześniej JWC. był dwukrotnie sponsorem drużyny AZS Politechniki Warszawskiej.

 

JWC Hanza Tower w Szczecinie
JWC Hanza Tower w Szczecinie

Od 19 lat JWC. działa także w branży hotelowej i aparthotelowej. W okresie lockdownu spowodowanego COVID-19, w zamkniętym dla klientów od połowy marca do końca maja – wskutek decyzji władz państwowych – należącym do spółki Hotelu Dana w Szczecinie, Józef Wojciechowski udostępnił nieodpłatnie 100 pokoi dla pracowników służby zdrowia. W porozumieniu z Piotrem Krzystkiem, Prezydentem Szczecina, w obiekcie zakwaterowanych zostało kilkudziesięciu pracowników służby zdrowia: lekarzy, pielęgniarek, ratowników i laborantów na co dzień zmagających się z koronawirusem w szpitalu jednoimiennym przy ul. Arkońskiej. Hotel został odpowiednio przygotowany i wyposażony we wszystkie niezbędne środki ochrony, tak by zapewnić maksymalny poziom bezpieczeństwa medyków i personelu hotelowego.

 

Historia i rozwój społecznej odpowiedzialność biznesu

Budimex Nieruchomości - przewodnik rowerowy
Budimex Nieruchomości – przewodnik rowerowy

Ewolucja CSR jest tak stara, jak handel i biznes korporacyjny. Wyrażenie „społeczna odpowiedzialność biznesu” powstało w 1953 r. wraz z opublikowaniem książki Howarda Bowena „Social Responsibility of Businessmen”. Uprzemysłowienie i wpływ przedsiębiorstw na społeczeństwo doprowadziły do zupełnie nowej wizji. CSR zaczęło obowiązywać w Stanach Zjednoczonych w latach 70. XX wieku, kiedy w 1971 r. koncepcja „umowy społecznej” między biznesem a społeczeństwem została ogłoszona przez Komitet Rozwoju Gospodarczego. Umowa społeczna opiera się na założeniu, że biznes funkcjonuje dzięki „przyzwoleniu” opinii publicznej, dlatego biznes ma obowiązek konstruktywnego zaspokajania potrzeb społeczeństwa. Obecnie jest to często określane jako „licencja na prowadzenie działalności” – to znaczy wniesienie większego wkładu społecznego niż wyłącznie produkty na sprzedaż.

W latach 80-tych i 90-tych XX wieku temat CSR był przedmiotem globalnej dyskusji. Pierwszą firmą, która wdrożyła CSR, był w 1998 roku Shell. W 1990 roku CSR był standardem w branży w firmach takich jak Price Waterhouse Copper i KPMG. W Polsce FOB od dwóch dekad kształtuje, analizuje i promuje CSR. Forum Odpowiedzialnego Biznesu oferuje bezpłatny dostęp do szerokiej bazy publikacji, artykułów i raportów. Publikuje również liczne recenzje najlepszych książek dotyczących miedzy innymi odpowiedzialnego biznesu, zrównoważonego rozwoju, ochrony środowiska. Obecnie skupia 655 zaangażowanych w CSR firm z 27 branż.

Dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego
Dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

Współpracując ze środowiskami naukowymi oraz biznesem dostrzegamy, że z każdym kolejnym rokiem rośnie w Polsce liczba podejmowanych praktyk CSR. Niegdyś domena największych światowych korporacji, dziś jest bliska również wielu przedsiębiorstwom z sektora MSP. Ponadto, ankiety i analizy przeprowadzone wśród studentów potwierdzają, że trend ten będzie się tylko umacniał z każdym kolejnym pokoleniem, które wejdzie na rynek pracy. Czynniki takie jak wzrost świadomości dbania o środowisko, znaczenie wartości społecznych i etycznych czy respektowanie praw człowieka zostały jeszcze wzmocnione w dobie pandemii COVID-19. Firmy i instytucje coraz częściej patrzą kompleksowo na otoczenie, w którym działają, biorą na siebie odpowiedzialność i myślą nie tylko o celach krótkoterminowych i biznesowych, ale również angażują się chętnie w coraz bardziej potrzebne społecznie inicjatywy.

dr Martin Dahl, dziekan Wydziału Ekonomii i Zarządzania na Uczelni Łazarskiego

 

✔️ doświadczony menedżer i lider zespołu, ✔️dyrektor w agencji komunikacji i marketingu, ✔️ ekspert rynku nieruchomości i budownictwa, ✔️ dziennikarz biznesowy, specjalista od "treści" i nowoczesnych mediów, ✔️doradca w wielu obszarach i dużych projektach biznesowych.

Adam Białas

Co ma wspólnego agencja reklamy zewnętrznej z rejsami na żaglowcach? Rozmowa z Agnieszką Maszewską z Jet Line i Fundacji Rejs Odkrywców

Właściciele i pracownicy Jet Line chcieli robić coś dobrego dla innych. Połączyli swoje pasje i chęć do pomocy— tak powstały charytatywne rejsy żeglarskie, Rejsy Odkrywców. W rozmowie z Agnieszką Maszewską, odpowiadającą za komunikację w Jet Line i członkinią zarządu Fundacji Rejs Odkrywców dowiadujemy się, jak wygląda przygotowanie do rejsów, jakie trzeba spełnić warunki, by wziąć w nich udział i jak wygląda typowy dzień na żaglowcu.

Pierwsza myśl na wieść o tym, że agencja reklamy zewnętrznej ma coś wspólnego z rejsami żaglówką, to „co ma piernik do wiatraka”. Jak to się stało, że piernik i wiatrak się połączyły i są teraz jednym żywym organizmem?

Dopiero po pewnym czasie zdaliśmy sobie sprawę z tego, że outdoor i żagle ściśle się łączą — w końcu żagle to też out of home — i często posługujemy się tym hasłem w komunikacji. W końcu, aby jechać na żagle, przecież trzeba wyjść z domu! Ale tak naprawdę historia jest inna i zaczęła się wiele lat temu w liceum im. Stefanii Sempołowskiej na warszawskim Żoliborzu, w którym poznali się moi dzisiejsi szefowie — Michał i Marcin. Obaj już wtedy żeglowali, a wspólna pasja stała się początkiem przyjaźni. Później Michał założył firmę, Marcin do niego dołączył, zaczęli razem pracować i wspólnie pływać, potem zarazili żaglami swoje dzieci i znajomych. Historia fundacji to połączenie pasji, pracy i chęci zrobienia czegoś dla innych.

Dlaczego żeglowanie? Jak doszło do debiutanckiego Rejsu Odkrywców?

Pomysł pojawił się we wrześniu 2011 roku. Co roku w grudniu przekazywaliśmy pewną kwotę na działalność charytatywną różnym instytucjom, wybierając zazwyczaj takie, które były mało znane i rzadziej wspierane. 7 lat temu postanowiliśmy, że zrobimy coś sami. Zadaliśmy sobie pytanie, na czym się znamy i szybko okazało się, że znamy się na reklamie i na żaglach. Zdecydowaliśmy, że zorganizujemy rejs i zabierzemy dzieciaki. We wrześniu zaczęliśmy przygotowania, a w maju następnego roku odbyły się dwa debiutanckie Rejsy Odkrywców. Wszystko wyszło fantastycznie, młodzi żeglarze wrócili zachwyceni. Dostaliśmy dużo informacji z ośrodków, pod których opieką były dzieci. Dowiedzieliśmy się, że bardzo je to wzmocniło, że zyskały przekonanie o swojej sprawczości. Gdy zadaliśmy sobie pytanie, czy chcemy kontynuować tę inicjatywę, było jasne, że tak – i że chcemy działać profesjonalnie, zwiększać liczbę uczestników, nawiązać współpracę z nowymi ośrodkami, zdobywać finansowanie. I tak 5 grudnia 2012 roku Michał Ciundziewicki i Marcin Maszewski powołali Fundację Rejs Odkrywców. Całkiem nieświadomie stało się to w Międzynarodowy Dzień Wolontariatu. W styczniu 2013 roku dostaliśmy wpis do KRS, więc od tego momentu Fundacja Rejs Odkrywców oficjalnie rozpoczęła działalność.

Fundacja Rejs Odkrywców powstała na fali sukcesu pierwszych wypraw. Ile rejsów do tej pory udało się zorganizować?

Od maja 2012 do teraz (listopad 2018 roku) zorganizowaliśmy łącznie 14 rejsów. 12 z nich odbyło się na dużych żaglowcach na Morzach Bałtyckim i Północnym. Natomiast 2 lata temu po raz pierwszy zorganizowaliśmy rejs dla młodszych dzieci po mazurskich jeziorach, powtórzyliśmy taką wyprawę w tym roku i uważamy, że to była świetna decyzja. W ten sposób planujemy kolejne rejsy w nowym sezonie: jeden na żaglowcu dla starszej młodzieży, powyżej 15. roku życia, i jeden dla młodszych żeglarzy.    

Czy fundacja realizuje jeszcze jakieś działania poza organizacją Rejsów Odkrywców?

W naszym statucie mamy określone różnorodne działania edukacyjne i wspierające rozwój dzieci i młodzieży. Nasze cele realizujemy głównie przez rejsy, ale żeby rejsy się odbyły, wcześniej ma miejsce wiele różnych działań. 18 września mieliśmy pierwsze spotkanie rekrutacyjne do nowego sezonu i przez cały rok szkolny trwają spotkania przygotowujące do wyprawy. Zazwyczaj jest to około 50 spotkań, niekoniecznie związanych z żeglarstwem. Przyprowadzamy naszych znajomych, podróżników, fotografów, którzy opowiadają o swoich pasjach. Wiele z tych osób również z nami pływa i ma bezpośredni kontakt z młodzieżą.

Oprócz rejsów młodzi żeglarze mają szansę wyjechać na obóz żeglarski, już pięciu naszych młodych przyjaciół zdobyło patenty żeglarskie. W przyszłości chcielibyśmy uruchomić system stypendialny. Do tego potrzebne nam jest jednak dodatkowe, stałe źródło finansowania.

Do kogo skierowane są aktywności Fundacji?

Tę grupę najłatwiej określić wiekowo. To są dzieci i młodzież pomiędzy 12 a 18 rokiem życia, ale oczywiście wyjątki są i w jedną i w drugą stronę. Początkowo pracowaliśmy właściwie wyłącznie z ośrodkami opiekuńczo — wychowawczymi, w których młodzież jest z powodu trudniejszego startu w życiu. Teraz mamy także wśród naszych żeglarzy młodzież, która się świetnie uczy, mieszka w domach, z rodzinami, ale najwięcej działań nadal kierujemy do tej pierwszej grupy, dzieciaków z trochę trudniejszym startem w dorosłość, zagrożonych wykluczeniem społecznym z różnych powodów. Ośrodki, z którymi współpracujemy to na przykład Młodzieżowy Ośrodek Wychowawczy przy Barskiej i w Aninie, Dom Dziecka w Chotomowie, Świetlica Socjoterapeutyczna przy ulicy Azaliowej czy Liceum Polonijne.

Jakie wartości promują Rejsy Odkrywców? Czego młodzi ludzi uczą się podczas rejsów? Co mogą odkryć?

Myślę, że nazwa naszej inicjatywy i fundacji wyraża dokładnie to, o co nam chodzi – o odkrywanie. Niekoniecznie musi to być pasja żeglowania, najważniejsze dla nas jest to, żeby stworzyć szansę i przestrzeń na odkrywanie czegoś dla siebie i w sobie. To, czy będzie to robienie zdjęć, czy nauka języków obcych — jest drugorzędne. Oczywiście, super, jeśli będą to żagle, ale przecież nie jest to obowiązkowe.

Nasza młodzież często mówi, że oni nigdzie nie wyjadą, że nic dobrego ich nie spotka. Bardzo często niestety dokładnie to słyszą od rodziców, a my im mówimy zupełnie inne rzeczy. Mówimy im: odkrywaj! Zobacz, jedź — nie spodoba ci się na żaglach, to nie popłyniesz więcej, ale sprawdź to sam. Dajemy możliwość sprawdzania różnych rzeczy — tego, że fajnie jest poznawać nowych ludzi, robić coś dla siebie. Że ważna jest współpraca, ponieważ i na żaglowcu, i na żaglówce jedna osoba nie jest w stanie nic zrobić. Podczas pracy na pokładzie w wachtach dostrzegają to bardzo wyraźnie. Staramy im się pokazywać, że właśnie praca, współpraca, przyjaźń i odpowiedzialność to są te wartości, które powodują, że życie jest lepsze, ciekawsze i łatwiejsze. Że bardzo ważne są relacje między ludźmi, pomoc.

W rejsach mogą wziąć udział dzieci i młodzież, zdarza się, że również z opiekunami. Czy są jakieś określone warunki, które trzeba spełnić, by móc uczestniczyć w rejsie?

Nie ma znaczenia, czy ktoś jest świetnym uczniem, czy  ma słabsze oceny, czy wychował się w pełnej rodzinie, czy mieszka w domu dziecka, warunki są zawsze takie same i są zgodne z dewizą fundacji, która brzmi: zrób coś dla siebie, zrób coś innych.

Zrób coś dla siebie — to znaczy naucz się, zdobądź wiedzę, popraw oceny w szkole. Zrób coś dla innych – zostań wolontariuszem. Oba te warunki są równorzędne. Rejsy nie są prezentem, są realizacją pewnej umowy, kontraktu między nami a młodym człowiekiem. I obie strony muszą się wywiązać ze swojej części.     

Czy w rejsie mogą wziąć udział dzieci bądź młodzież, które nie są pod stałą opieką ośrodków opiekuńczo-wychowawczych?

Tak, mamy kilkoro takich żeglarzy. To ludzie, którzy mają wiedzę żeglarską, mieli już kontakt z morzem i żaglami. Świetnie się sprawdzają, są zaangażowani, wspierają nas, pomagają, jednak staramy się jak najwięcej miejsc przeznaczyć dla tych osób, które inaczej prawdopodobnie by nie popłynęły.

Dzieci biorą udział w rejsach w ramach nagrody, nie ponosząc żadnych kosztów. A co z dorosłymi uczestnikami?

Fundacja pokrywa koszty udziału opiekunów. Zazwyczaj mamy także kilka miejsc tak zwanych komercyjnych, przeznaczonych dla dorosłych żeglarzy i oni ponoszą koszty swojego uczestnictwa, ale są to tylko koszty. No i nie są to osoby przypadkowe, to zazwyczaj są nasi znajomi, przyjaciele, którzy świetnie znają inicjatywę, identyfikują się z nią i chcą się zaangażować, a my jesteśmy im za to ogromnie wdzięczni. Bardzo nam pomagają.

Jakie obowiązki na pokładzie mają uczestnicy?

Och, wszystkie! Wszystko robią sami. Są podzieleni na wachty i pod dowództwem oficera i starszego wachty wykonują wszystkie prace podczas nawigacji, w kuchni, przy pracach bosmańskich. Młodzież robi sama absolutnie wszystko. Żaglowce, na których pływamy, to są tak zwane STS-y, czyli Sail Training Ships — statki szkoleniowe, przystosowane do nauki żeglowania dla młodzieży. Jedna wachta zawsze nawiguje, prowadzi statek. Druga wachta w tym czasie przygotowuje posiłki, trzecia ma do wykonania jakieś zadania od bosmana. Na tak dużym statku zawsze jest coś do zrobienia, a przecież nie ma tam obsługi. Na statku jest ponad 50 osób, dla wszystkich musimy zrobić śniadanie, obiad i kolację. Potem pozmywać, odkurzyć, posprzątać toalety, umyć pokład…
Pracy jest mnóstwo i nie ma możliwości uniknięcia jej — no, chyba że się akurat bardzo choruje.

Czy są jakieś ważne zasady obowiązujące na pokładzie będące takimi swoistymi przykazaniami młodych żeglarzy?

Oczywiście, że są. Przede wszystkim na pokładzie najważniejszy jest kapitan, więc wszystko, co powie kapitan, jest święte i trzeba to wykonać. My zawsze jeszcze przedstawiamy naszym żeglarzom krótki regulamin wymyślony i wdrożony przez kapitana Janusza Zbierajewskiego, który był także kapitanem kilku naszych rejsów. Regulamin brzmi następująco:

  1. Ma być bezpiecznie.
  2. Ma być wesoło.
  3. Koniec regulaminu.

Najważniejsze jest bezpieczeństwo i na to zwracamy najwięcej uwagi. Oprócz tego zawsze powtarzamy, że nic na statku nie robi się samo, dobra atmosfera także, więc o dobrą atmosferę też trzeba zadbać. Te dwie rzeczy są kluczowe: ma być bezpiecznie i ma być wesoło, a to wszystko jest w naszych rękach.

Jak wygląda taki typowy dzień na pokładzie podczas Rejsu Odkrywców?

To zależy czy jesteśmy na morzu, czy nie. Jeśli tylko jest taka możliwość, staramy się wpływać do portów i schodzić na brzeg, aby coś zwiedzić, coś zobaczyć. To jest bardzo ważne: wspomnienia, obrazy innych miejsc.

Na pokładzie natomiast dzień mija w rytmie czterogodzinnych wacht. Jeżeli w dany dzień ma się wachtę kambuzową — czyli odpowiada się za posiłki — pobudka jest mniej więcej o godzinie 6-7 rano. Wachta kambuzowa idzie do kuchni przygotować śniadanie. Potem pobudka dla pozostałej części załogi, następnie szybki apel, na którym wszyscy muszą być obecni. Na apelu kapitan przekazuje plan na dany dzień, prognozę pogody oraz raport z minionej nocy. Potem śniadanie, które jemy na zmianę. Po pierwsze dlatego, że wszyscy jednocześnie nie zmieściliby się przy stole, a po drugie — ktoś musi prowadzić statek. Po śniadaniu wachta kambuzowa przygotowuje obiad i kolację, a reszta załogi nawiguje, odpoczywa albo wykonuje prace bosmańskie.

Bardzo dużo zależy jednak od pogody. Jeżeli jest piękna, podziwiamy widoki, rozmawiamy, gramy, śpiewamy szanty. Jeżeli wieje i buja —  zazwyczaj najwięcej czasu wtedy spędza się przy żaglach.

Jak wygląda przygotowanie do takiego tygodniowego rejsu? Zarówno ze strony fundacji, jak i uczestników? Jak długo trwa?

Czas rekrutacji podzielony jest na dwa etapy. Pierwszy jest właśnie teraz, zaczyna się we wrześniu i zakończy się po upływie pierwszego semestru. Wtedy mamy już zrekrutowaną załogę i zaczynamy przygotowania do rejsu. Zazwyczaj raz na dwa tygodnie spotykamy się i uczymy budowy żaglowca, nazewnictwa lin i żagli, omawiamy tryb życia na żaglowcu, zasady bezpieczeństwa. Są zajęcia z pierwszej pomocy prowadzone przez ratowników, są też zajęcia na basenie, w kapokach i z tratwą ratunkową.  

To też jest czas na dopięcie kwestii organizacyjnych: sprawdzamy, czy wszyscy mają dowody osobiste albo paszporty. Bardzo często nie mają, więc musimy dopilnować, żeby dokumenty zostały wyrobione, czasami sfinansować zrobienie zdjęcia. Czasem coś jeszcze trzeba dokupić — teraz już rzadziej, ale na początku naszej działalności często się zdarzało, że dzieciaki nie miały na przykład ciepłej kurtki albo czapki. Mimo że Rejsy Odkrywców płyną w maju lub czerwcu, na morzu jest bardzo zimno i wszyscy muszą mieć ciepłe ubrania. Musimy dopilnować, aby byli prawidłowo spakowani. Przygotowujemy listy rzeczy, które wysyłamy do ośrodków lub do rodziców, sprawdzamy, czy mają śpiwory. Jeżeli jest potrzeba, piszemy prośbę do szkół o zwolnienie w czasie rejsu z lekcji, ale uprzedzamy jednocześnie dzieciaki i stale przypominamy im, że przede wszystkim, to oni sami muszą zadbać o wszystkie sprawy szkolne.  

Jak osoby niebędące opiekunami ani członkami fundacji mogą wesprzeć inicjatywę?

Bardzo różnie. Wiadomo, że najszybciej i najłatwiej jest po prostu przekazać darowiznę na konto fundacji. I oczywiście, pieniądze są zawsze potrzebne. Nie jesteśmy OPP, czyli nie mamy statusu organizacji pożytku publicznego, więc nie można nam przekazać jednego procenta od podatku dochodowego. Można natomiast zostać naszym wolontariuszem i pomóc w takich kwestiach organizacyjnych jak np. zorganizowanie wolontariatu dla dzieci. Można poprowadzić prezentację, spotkanie dla młodzieży. Można ufundować stypendium.

Poza tym nasi żeglarze szukają stażu czy pracy i to jest bardzo ważne, aby wesprzeć ich w początkach samodzielnego życia. Oczywiście można nas również polubić na Facebooku i mówić o nas dobre słowo innym. A więc możliwości wsparcia jest kilka, każda jest nam potrzebna i za każdą jesteśmy wdzięczni.

Jakie są długofalowe skutki działania organizacji?

To jest znakomite pytanie. We wrześniu zaczęliśmy ewaluację naszych działań, więc na to pytanie będę w stanie odpowiedzieć w połowie grudnia, bo wówczas powinien zamknąć się ten projekt. Wydaje mi się, że perspektywa naszego działania jest jeszcze zbyt krótka, by mówić o długofalowych skutkach czy efektach. Trochę jest też tak, że pewnie dowiemy się o nich za jakieś 10-20 lat, kiedy te dzieciaki dorosną i okaże się, że dzięki nam żeglują, uczą tego swoje dzieci albo dzięki temu, że z nami popłynęły, coś ważnego się później ich życiu wydarzyło, podjęli dzięki temu jakieś ważne decyzje.
Na pewno zarażamy pasją. Pięć osób zrobiło patent żeglarski, a kolejne czekają na ukończenie wieku potrzebnego do rozpoczęcia kursu. Mamy dwóch chłopców, którzy zdecydowali się na studia związane z żeglarstwem — Sasza jest w Akademii Morskiej w Szczecinie a Kacper na Politechnice Gdańskiej.

Wyrastają również nowi wolontariusze. Tak więc – na pewno dzieją się dobre i ważne rzeczy. No i bardzo sobie życzymy, aby tak było dalej!

Dziękuję za rozmowę.

 

 

Anita Florek